jakie meble kupić -oto dylemat.
dla córki, szesciolatki-pierwszoklasistki. wyrosła juz dziecinnego pokoju, chce nowy! meble wybrałą białe, pokój fioletowy. chcielismy drozsze, lepsze, aby były na dłuzej, ale mysle ze nie warto bo za parę lat zapewne córka znów bedzie chciała zmian, bo bedzie zbuntowaną nastolatką...

Te z ikea podobają jej sie, nie oczekujemy ze to jakosc na lata, bo i cena niewysoka, ale poradzcie, warto? ma ktos moze? jak wam służą?
i pytanie konkretie w sprawie szafy aspelund - jak w srodku wygląda dwudrzwiowa? ma półki czy tylko drążek? rzeczy córki do powieszenia nie są długie więc chciałabym aby na dole szafy były półki na np. swetry czy spodnie do poskładania. da sie? jak? macie jakies pomysły jak tam wstawić półki? moze cos z serii komplement z ikea?
bede wdzieczna za pomoc
a moze jakies inne meble polecicie? cos niebanalnego dla szesciolatki ?