Hej
Temat odrobinę OT bo z punktu widzenia niedoszłej sprzedającej
Mam suknię ślubną, nie z salonu tylko szytą na miarę, nie typu "beza" tylko raczej prostą, ale wg mnie piękną, elegancką i niepowtarzalną, z dużą ilością koronki, z długim rękawem. Pierwotnie miałam zamiar ją trzymać dla prawnuczki ale zawala nam pół szafy i zwyczajnie nie mamy na nią miejsca. Na Allegro miliony sukien za grosze, wystawiałam już dwa razy, raz po cenie godziwej, drugi raz z ceną startową bardzo zaniżoną. Zero zainteresowania.
Tak sobie myślę, że jeśli mam ją sprzedać za 100 zł to wolałabym ją przeznaczyć na jakiś sensowny cel, przynajmniej wtedy będzie czemuś służyć a mój sentyment do niej pozostanie w jakiś sposób zaspokojony. Podpowiedzcie, co można sensownego zrobić z taką suknią? Problem chyba nie tylko mój, bo kiedyś po necie chodziło wezwanie, że potrzebują sukni ślubnej na misje do Kamerunu, zgłosiły się setki osób i mojej już nawet nie chcieli oglądać