Dodaj do ulubionych

system "wyprzedażowy"

09.02.13, 11:55
jaki macie system kupowania rzeczy na wyprzedażach, czy polujecie tylko na rzeczy potrzebne:
-do bieżącego użytku
-niedalekiej przyszłości max do roku
-przyszłości nieokreślonej powyżej roku, bo szkoda nie wykorzystać niskiej cen
ja przyznam się,że wykorzystuję te 3 podpunkty,z tym , że rzeczy dla dzieci na wyrost, maksymalnie do dwóch lat na zaś, ale mąż już zaczyna mnie powoli do wariatkowa wysyłać, nie pomaga tłumaczenie, że kurtka zimowa dla dzieciaków za 20 zł, to tania jak barszcz,a przy okazji bluzeczka za 7,90 zł to też okazja,/w cenie ciuchlandowych/wink, bo wiadomo, że i tak dzieciak do niej kiedyś dorośnie wink
czy jakiś mąż ogarnia ten wyprzedażowy "zakupoholizm"? wink

tak, tak
szukam usprawiedliwienia na swój nowy "nałóg" wink
Obserwuj wątek
    • anda01 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 12:06
      Ja podobnie do Ciebie wykorzystuje 3 podpunkty.Mój M po ostatniej wyprzedaży w C&A trochę się wkurzył jak w jeden dzień przyszło 16 paczek tym bardziej że mieszkanie mamy małe i miejsca na magazynowanie brak sad Tłumaczę mu że dla nie to grzech nie kupić czegoś za 7.90 niby rozumie ale nosem kręci.Moja córka ma 8 miesięcy a w kurtki zimowe zaopatrzona na 3 lata smile
      • carpediem30 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 12:29

        Mój M. tez nie rozumie "systemu wyprzedażowego" i z perspektywy czasu muszę przyznać, że jestem mu za to wdzięczna bo często skutecznie studzi moje zapędy smile Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka jak to mówią, więc co z tego, że rzeczy tanie skoro jak przyjdzie 16 paczek to już się zbierze ładna sumka wink
        a już szczególnie nie rozumiem punktu trzeciego waszego systemu smile Przecież to już nie te czasy, że w sklepach nic nie było i jak już coś rzucili to się kupowało kurtkę na 3 lata do przodu. Teraz sklepy prześcigają się w promocjach i wyprzedażach i nie wierzę w to, że w przyszłym roku nie upolujecie kurtki w C&A za 20 zł czy wręcz 7,90 - po co więc teraz magazynować i mrozić pieniądze??? Nie mówiąc już o tym ile ubrań jest w stanie zużyć jedno dziecko? Często to kupowanie dużo "bo tanie i grzech nie wziąć" jest bez sensu niestety.
        Co z tego, że moja córka ma 10 kurtek skoro chodzi tylko w dwóch ulubionych, a reszta tylko zapycha szafę? A na kolejny rok za małe i kombinuj jak tu sprzedać..
        Pamiętam, że kiedyś też szukałam dla siebie "usprawiedliwienia" jak Wy, ale potem M skutecznie "otworzył mi oczy" i jestem mu za to wdzięczna bo znacznie racjonalniej robię zakupy nawet na wyprzedażach smile
      • gwen_s Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 12:30
        ja bardziej niż ciuchy to na zabawki mam taki system smile
        Już mam zapas do dnia dziecka dla swoich, a są po urodzinach właśnie.
        Dla innych dzieci (w rodzinie czy koledzy starszego,przedszkolaki) co niektóre zabawki/gry też mam, ale dla takich gdzie wiem, ze rodzice kupują jak popadnie to wolę poczekać do ostatniej chwili żeby nie zdublować prezentu wink
        Z ciuchami, dopiero pierwszy raz niedawno kupiłam starszemu kurtkę z rocznym wyprzedzeniem (właśnie za 20zl z groszami, więc żal było nie brać bo w lumpie w takiej cenie nie dostanę).
        Zazwyczaj kupuję jak widzę braki,(z odpowiednim wyprzedzeniem) aczkolwiek "wysępiłam" się do tego stopnia, ze żal mi kupić bez wyprzedaży czy chociaż jakiegoś kuponu czy rabatu, szczególnie dla dzieci. Młodszemu rzadko kiedy kupuję bo ma praktycznie wszystko po starszym smile
    • nena20 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 12:59
      dla dziecka kupuję zazwyczaj z wyprzedaży,
      teraz w C&A zaszalałam i zamówiłam trzy płaszcze, z tego jeden już odesłałam. Usprawiedliwieniem jest cena (normalnie to pewnie bym kpiła jeden za te trzy)
      Dziecko ma jedne buty na sezon np. zimowe, wiosenne czy sandały. Więc bez szaleństw. Męża nie wtajemniczam co i gdzie kupuje, właściwie jego to nie interesuje. No ale ja zamówiłam tylko 4 paczki z C&A a nie 10smilesmilesmile nie wytykając co niektórymsmilesmile
    • dialam Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 13:14
      ja dla dziecka kupuje raczej na niedaleka przyszlosc - np. teraz na wyprzedazy w smyku kupilam sukienki na lato, a z c&a kupilam spodnie na jesien/zime.
      ja na mojego meza mam taki sposob, ze zawsze mowie, ze mozna cos oddac, ale bylo bardzo tanie, przymierzam i pytam czy oddac - zazwyczaj mowi, ze zatrzymac, bo za taka kase to czemu nie brac.
      nawet sie zastanawialam, czy wziac malej buty na przyszla zime, bo byly teraz te akcje z aligoo czy zalando - to moj maz mowi, ze mam wziac w 2 rozmiarach butki, skoro takie tanie tongue_out wiec u nas to ja musze racjonalizowac, bo moj maz jest wiekszym zakupohollikiem niz ja.
      dla siebie kupuje to co aktualnie potrzebuje.
    • 18lipcowa3 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 13:29
      dla siebie kupuję tak'' na teraz '' bo na nie rosnę, nie mam też ubrań na konkretną porę roku, no poza kurtką czy spódnicami czy sukienkami typowymi na lato
      a dzieciom to kupuje to co akurat jest na wyprzedazy ale na konretny wiek
      np latem na wyprzedazach kupowalam na nastepne lato po prostu,
      małe ubranka dziecięce jeszcze są na ''wiek'' po prostu, wiec nie mam problemu z rozmiarem
      teraz np na lato czekają ubrania na starszą na 4 lata, bo tyle bedzie miała
      na młodą na 6-9 mies bo tyle będzie miała, a kupowałam jej jeszcze w ciązy będąc
      wszystkie koszulki, tuniki, spodenki itp letnie mam po 9 zł, Zara , HM, Reserved itp
    • agni71 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 13:43
      pumeczka napisała:

      > jaki macie system kupowania rzeczy na wyprzedażach, czy polujecie tylko na rzec
      > zy potrzebne:
      > -do bieżącego użytku

      tak

      > -niedalekiej przyszłości max do roku

      również tak

      > -przyszłości nieokreślonej powyżej roku, bo szkoda nie wykorzystać niskiej cen

      z tego juz się raczej wyleczyłam.
      Nie kupuję tez rzeczy co do których nie jestem w przynajmniej 90% przekonana, tylko dlatego, że tanie. Jak czytam w wątku o C&A, ze ktoś dostał kurtkę, która za bardzo nie pasuje (bo np. za duża), ale nie oddaje, bo "za tę cenę" szkoda, to, no cóż, dziwię się....
      W przypadku ubran dla dzieci często jest tak, ze ja uważam cos za fajne, jest w DB czy nawet BDB cenie, ale wiem, że córka tego nie założy - wtedy z żalem, ale odkładam jednak z powrotem na półkę.... Wole juz kupić drożej, ale cos co wiem, że będzie wykorzystane.

      bo wiadomo, że i tak dzieciak do niej kiedyś dorośnie ;
      > )

      kiedys dorośnie, ale w międzyczasie będą jeszcze podobne okazje, dana rzecz przestanie ci sie podobać, stanie się niemodna (w ostatnich paru latach mocno zmienił się "obowiązujący" fason spodni), czy w uzytkowaniu okaże sie jednak niepraktyczna/niewygodna lub dziecku się nie spodoba - to już od pewnego wieku).

      > czy jakiś mąż ogarnia ten wyprzedażowy "zakupoholizm"? wink

      No cóż, ja mojemu uświadamiam, ile więcej wydalibyśmy kupując daną rzecz z nowej kolekcji - to przeważnie go przekonuje smile
      >
      • janka39 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 14:29
        Pumeczka, to moze warto przeczytac ksiązke "Sztuka prostoty"? Pomaga... wink
        Jest tam min takie zdanie: Nie kupuj rzeczy tylko dlatego, że są na wyprzedaży...
    • 5cegielka Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 17:06
      Wyleczyłam sie z kupowanie "na zaś", szafy pekały i połowy córka i tak nie założyła, kupuje na bieżąco a póżniej wyprzedaję smile
    • style4you smartshoping 09.02.13, 20:47
      www.polityka.pl/rynek/1534497,1,smartshoping-czyli-jak-madrze-kupowac.read?backTo=http://www.polityka.pl/rynek/1535051,1,jak-polak-oszczedza-w-kryzysie.read
      link do artykułu smartshoping z "Polityki"
      tak mi się przypomniał nt

      Od dawna obiecuję sobie, że nie kupię kolejnej bluzeczki tylko dlatego, że na wyprzedazy kosztuje 20zł. W ten sposób ciągle nie mam się w co ubrać, a szafa się nie domyka;
      a nowa bluzka z reserved po praniu w 60st nie nadaje się do użycia, natomiast do kupienia T-shirtu za 100zł trudno się przekonać.
      Na razie nic nie upolowałam z wyprz C&A -szacunek dla osoby która wpadła na ten system
      Najbardziej boję się kupować buty dla dziecka, bo wiadomo...
      • gwen_s Re: smartshoping 09.02.13, 20:58
        ja co jakiś czas dostaję kupon czy to na smyka czy C&A, zawsze wtedy sprawdzam ofertę smile To trochę zgubne, bo nie ma chyba sytuacji bym nie kupiła chociaż drobnostki, ale zazwyczaj robię to z głową, kiedy wiem, że będziemy szli na urodziny niedługo, kupuję co ucieszy solenizanta, kiedy widzę, że mój młody wyrasta ze spodni kupuję z rabatem. Właśnie kolejne dresy mamy przetarte więc nie mam "czasu" czekać na wyprzedaże kiedy wiem, że dresy zazwyczaj przeceniane nie są więc 20% rabatu moim zdaniem jest super smile T-shirt z 19,90 wychodzi za grosze, a można kupić całkiem fajne i dopasować do garderoby smile
        Czekam jeszcze na ofertę online z reserved i h&M i będę cała happy. Butów raczej nie kupuję online, bo rozmiar rozmiarowi nie równy i wolę przymierzyć dzieciakom.
      • anick5791 Re: smartshoping 10.02.13, 09:38
        style4you napisała:

        > www.polityka.pl/rynek/1534497,1,smartshoping-czyli-jak-madrze-kupowac.read?backTo=http://www.polityka.pl/rynek/1535051,1,jak-polak-oszczedza-w-kryzysie.read
        > link do artykułu smartshoping z "Polityki"
        > tak mi się przypomniał nt
        >
        >
        Bardzo fajny tekst. Dziękuję za podlinkowanie. Nie wiedziałam, że tak mnie sklasyfikowano big_grin
    • pumeczka Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 22:09
      nieśmiało się poskarżęwink , że forum mnie ciut podkręciło do ostatnich wyprzedaży
      linki, linki i tak codziennie wink
      darmowa wysyłka i zwrot, dolały oliwy do ognia zapędu przymiarki ubrań w domowych warunkach
      zamówień z c&a ponad 10 dla chętnych w mojej rodzinie, z tego pasujących , wpadających w oko, niewielka ilość, więc ciągłe wyprawy na pocztę ze zwrotami
      jedną rzecz zostawiłam, choć nie robiłam na jej widok wielkiego wow (słynny płaszcz puchowy), przemówił aspekt finansowy i praktyczny z jego użytkowania
      szafy nie mają więc powodu, żeby nam pękać, przy okazji robię w nich czystki, wynosząc do kontera (nie lubię mieć ogromu rzeczy na stanie, zwykle chodzę w jakichś ulubionych)
      a co do zapasów dla dzieci, to też magazynuję je zwykle z głową, bo tak jak piszecie jak sie ma ich za dużo , to potem mogą być niewykorzystane, bo zapominamy co mamy
      (zdarzyło mi się tak w przypadku paru rzeczy ciuchlandowych, więc staram sie teraz trzymać żelaznej listy zaprogramowanych ilości)
      moje dzieci jeszcze w przedziale do 5 lat, więc na razie to ja wyznaczam im trendy ubraniowe, pamiętając jednak o podpowiedziach starszaka
      nie przeszkadza mi , że te ubrania są już kolekcjami "przeterminowanymi ", mam wtedy pewność, że w przedszkolu rzadziej spotkamy dwie identyczne kurtki obok siebie

      • edie70 Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 22:52
        a coż to 16paczek? wink niech będą w każdej 2-3 sztuki .Nie jest to jakiś ogrom ;-D Mam podobny problem więc muszę Cię jakoś pocieszyć smile Małej kupiłam w C&A parę rzeczy : zdecydowanie wolę H&M .Więcej skorzystał mój M , trochę ja wink
    • kanna Re: system "wyprzedażowy" 09.02.13, 23:04
      Miałam czas kupowania "na niewiadomo ile zaś" ale dość szybko się wyleczyłam - zorientowałam się, za rok będą podobne wyprzedaże, a może lepsze i kupię to, czego będę potrzebować dla dzieci.
      Obecnie, na przyszły rok (sezon), kupuję tylko buty i kurtki zimowe .

      Dalej robię zakupy gł. na wyprzedażach, ale kupuję to, co potrzebne. I jak mam być szczera nie pamiętam już, kiedy ostatnio kupowałam ubrania/buty w pełnej cenie.
      • anick5791 Re: system "wyprzedażowy" 10.02.13, 09:27
        Też kupuję na zapas, ale teraz już nie na 2-3 lata, ale max na rok, jak wiem, że coś się kończy w moich zapasach, że córka wyrasta. 4-latka zaczyna już mieć swój gust (który zapewne będzie się zmieniał), więc nie ryzykuję z zakupami np. na 3 lata do przodu.

        Kiedyś zrobiłam z ciekawości podliczenie, czy taniej wyniosła mnie taka nieco chaotyczna i może trochę zbyt liczna "wyprzedażowa garderoba" dla niej, czy gdybym kupowała w sposób bardzo przemyślany w pełnej cenie. Wyszło mi jednak, że na wyprzedażach mimo wszystko taniej - co najmniej 30% (licząc wszystkie ubrania razem, czyli więcej, ale taniej oraz mniej, ale drożej).

        Mężowi praktycznie nie kupuję na wyprzedażach, bo jest bardzo wybredny (staram się za to wykorzystywać kupony rabatowe i akcje np. -20% na cały asortyment). Sobie owszem - bardzo chętnie. Lubię polować i z reguły trafiam. Sporadycznie kupię coś co mi później nie pasuje, ale to już niezależnie, czy w pełnej cenie czy nie smile

        Na zapas kupuję też zabawki - i tutaj nawet na kilka lat, np. gry planszowe, książki, ale tylko takie, które mają b. dobre recenzje i opinie (choćby tu na forum). Wcześniej kupowałam tak też lalki, akcesoria dla nich itp. ale teraz już córka ma tego dużo i właściwie tylko na konkretną prośbę coś dokupuję (i tu już trudniej utrafić w wyprzedaż). Dotąd ten system się doskonale sprawdzał. Wybrane przeze mnie zabawki w 100% trafione (gorzej z tymi, które córka sama chciała wink ). Ciekawe jak będzie dalej, bo z innych rzeczy mam np. schowanego dla niej Jacka Sparrowa-Deppa Mattel, bo przed świętami był do kupienia a) stacjonarnie, b) sporo taniej niż przez net. Jak jej się nie spodoba, to ja będę miała big_grin big_grin big_grin
        • malami34 Re: system "wyprzedażowy" 10.02.13, 10:42
          Ja się wyleczyłam raz na zawsze jak po tym lecie policzyłam, ze maja córka miała 54 bluzki z krótkim rękawem i chyba z 20 sukienek bez rękawów i oczywiście chodziła w 5 ulubionych. A miałam potem śmieszną sytuację - jak na allegro powystawiałam te wszytskie ciuchy i napisałam w aukcjach, że to po jednym dzieku i ktoś mi w mailu zarzucił, że kłamię i pewnie kuje w szmateksach a potem udaje, że po jednym dziecku - bo jedno dziecko NIE MA TYLE CIUCHÓW!
        • syka7 Re: z ciekawości zajrzałam 14.03.13, 09:28
          co to kupiłaś smile

          disney-mattel.blogspot.com/2012/01/jack-sparrow-2011.html
          ja nie jestem na tym etapie my piraci z nibylandii ogladamy i kupujemy smile
          3 i 5l
          fajne to ha ha pewnie nie złapiesz sie na tego przystojniaka smile
    • zaba133 Re: system "wyprzedażowy" 11.02.13, 09:32
      przyznam, że mnie to forum trochę nakręca, i w tym sezonie zrobiłam zakupy i w C&A, Kapphal, itp ale myślę, że daleko mi do niektórych forumowiczek
      kupuję rzeczy potrzebne na teraz i tak max na pół następnego roku
      wyjątkiem była kurtka puchowa, którą kupiłam dla córki na przyszłą zimę, ale jest tak świetna, że żal było za 50 zl nie kupić
      chwalę sobie możliwość zwrotu- człowiek przyjdzie do domu, ochłonie, stwierdzi, że dziesiąta bluzka dla dziecka już nie potrzebna i przynajmniej można oddać,.....
      zawsze przed sezonem poluję na buty, kupuję zawsze tylko skórzane, więc ceny w sezonie mnie powalają ( tym bardziej, ze muszę kupić dla trójki), więc zawsze poluję na kolekcje z poprzedniego sezonu, zwykle Bartek je wystawia
    • scarlett74 Re: system "wyprzedażowy" 13.03.13, 15:23
      Nie jestem fanką wyprzedazy, ogólnie nie lubię kupować ciuchów,dla siebie to już w ogóle.Dzieciom kupuje z większą przyjemnością i tak do uzytku w niedalekiej przyszłości,tak właśnie do roku.
      • tosieuda Re: system "wyprzedażowy" 13.03.13, 16:04
        ja najczęsciej coś do użytku w niedalekiej przyszłości,
        jak trafię, to też na teraz,
        nie kupuję na zaś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka