Zakładam kolejny wątek o meblach, którego pewnie nikt nie będzie czytał

Dla synów ( prawie 7 latek) i 2,5 latek urządzam pokój.
Wczoraj zdecydowałam się na zakup dwóch malmów 6-szufladowych i expedita 150x150 oraz biurka ( tzn. blatu linmonn i regulowanych nóg).Tyle, że mąż oprotestował ten zakup, bo twierdzi ze meble z ikei w ogóle nie nadają się na dzieci. Na poprzedni pomysł - stuvę też kręcił nosem, ale przekonałam go, że są to meble zaprojektowane pod kątem dzieciowych pomysłów i powinny znieść dosyć dużo. Niestety wymyślony przeze mnie zestaw stuva jest nie do kupienia( brak niektórych elementów) i trzeba było wymyślić coś innego. Wymyśliłam więc te malmy i regał.
No i stąd moje pytanie

Jak malmy i expedity znoszą dziecięce wybryki? Myslę o uderzeniach zabawkami (mniej lub bardziej celowych), wieszaniu się na szufladach , wsuwaniu zabawek na regał po raz tysięczny i wszystkim co może strzelić do głowy nadpobudliwemu spuszczonemu z oka dwulatkowi. Jest szansa ze wytrzymają bez odprysków choć ze 3 lata? Okleina szybko się sciera?
JAkie są wasze doświadczenia?