Dodaj do ulubionych

auto z akumulatorem

21.11.14, 20:52
Zastanawiam się nad prezentem świątecznym dla Synka (16 mies). Ma rowerek, ma jeździk, uwielbia auta wszelkiej maści. Zawsze zachwycały mnie te miniaturowe BMW na akumulator. Pomyślałam, że może to mu kupimy. Myślicie, że to kupa kasy wyrzucona w błoto? Badziew dla wieśniaków szpanujących kasą?(trochę z tym mi się kojarzy tongue_out ) Bierna zabawka? Dla sporo starszego dziecka? Że zabaweczka dla mnie, a nie dla dziecka?
Proszę o jakieś opinie.
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: auto z akumulatorem 21.11.14, 21:25
      Ja mam dwóch synów i sama osobiście nigdy nie marzyłam o takim "cacku" dla swojego dziecka...Jakoś mnie to nie zachwyca i uważam,że to wyrzucone pieniądze...Chyba wolałabym kupić autko na pedały ale wiadomo,16-miesięczniak jest za mały na takie coś.Np taki jest fajny:
      teile.com/foto/big/d0d0fcc868b5569eb920d94810f518aa.jpg
      • camel_3d Re: auto z akumulatorem 21.11.14, 21:43
        tez uwazam, ze na pedaly jest lepszy. Przynajmniej dzeicko sie rusza, a nie biernie siedzi...
    • camel_3d Re: auto z akumulatorem 21.11.14, 21:42
      mysle, ze niepotrzebne. mlody tez bardzo chcial, ale dla jegoi chcenia nie chcialo mi sie wywalac 1000 PLN po to, zeby sobie troszke pojezdzil.

    • semi-dolce Re: auto z akumulatorem 21.11.14, 22:31
      U nas sprawdziło się dla zdecydowanie starszego dziecka. Mamy dwa takie samochody (przy czym ani jednego BMW wink ) i syn kiedy jest sam nie używa ich wcale, natomiast jak się zbierze kilkoro dzieci to zabawa jest fantastyczna.
    • memphis90 Re: auto z akumulatorem 23.11.14, 21:56
      Forsa wywalona w błoto. Moje mają takie auto u babci (pomysł babci), wytaszczają je z garażu raz w roku, zrobią dwa kółka po ogrodzie i są znudzone. Akumulator działa krótko, całość hałasuje. Całość jako taka nie rozwija dziecka, lepiej kupić mu boby car'a i niech pracuje mięśniami, zdąży jeszcze w życiu tyłek powozić samochodem.
    • kasik-wroc Re: auto z akumulatorem 24.11.14, 10:16
      Również nie polecam. Znajomi mają dla 2,5 latka BMW właśnie. Dotykane raz na tydzień. Jak mój 2,5-latek przyszedł to się zafascynował oczywiście no ale w porównaniu do hulajnogi czy zwykłego jeździka to była fascynacja minutowa. No i zabawka taka średnio rozwijająca a kosztuje kupę kasy.
      Jeśli już coś chcesz co jeździ to przemyśl co synek ma. My od siebie polecamy - Puky Wutsch (ale to na krótko będzie), bobby car np. z przyczepą czy innymi bajerami (spokojnie do 4 lat albo i dłużej starczy i jest to zdecydowanie inna zabawka niż zwykły jeździk), cozy coupe, rowerek biegowy (ale nie wiem czy mały jeszcze nie za mały), hulajnoga mini micro. Albo w inną stronę - w sensie kolejka drewniana + jedyna słuszna lokomotywa brio dla maluchów, tor samochodowy do którego można dokupić samojeżdżące autka. Albo już zupełnie inne pojęcie motoryzacji typu kreatywne auta lego duplo. U nas motoryzacyjnym szałem były i są też autka sterowane. Dla takiego malucha to polecam niezniszczalne chicco z kierownicą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka