Moje doświadczenia z deskorolką należą raczej do przedpotopowych

Więc nie wiem, jak to teraz wygląda.
Kupiłam dziecku deskorolkę rybkę. kal p[owinny kręcić sie kółka? Raczej lekko - typu popchne ręką i kółko wykona kilka obrotów? Czy raczej ciężej?
Czy te (kółka) co chodzą ciężej - "wyrobią się"? czy je jakoś nasmarować?
W desce, którą kupiłam kólka chodzą ciężko. Jak się na niej stanie - to jest niby ok. Ale jak wprawia się ręką w ruch - no gorzej.
Czy kupiłam wadliwą deskę? Czy też tak ma być?
Macie jakieś doświadczenia, ewentualnie specjalistę deskorolkowca pod ręką, by się go spytać?