husmus
15.05.17, 18:23
Ku przestrodze.
Kupiłam sokowirówkę. Sprzęt przysłali zepsuty. Już pudełko mi się nie podobało. Potargane, poklejone taśmą. Po dokładnym obejrzeniu okazało się, że pudełko przeszło przez Dział reklamacji. Nie raczyli nawet usunąć nazwiska i adresu osoby, która poprzednio urządzenie kupiła i zapewne reklamowała.
Pomijam, że nie było ani instrukcji obsługi, ani obiecanej książeczki z przepisami (ale to drobiazg).
Od razu zadzwoniłam na infolinię. Pani stała na stanowisku, że na pewno źle składamy sprzęt, dlatego się nie włącza. Ona swoje, my swoje.
Napisałam do działu reklamacji, od kilku dni nie raczyli odpowiedzieć. Nic. Cisza.
Tak się wkurzyłam, że poważnie zastanawiam się nad zgłoszeniem tej sprawy do GIODO. Zresztą napisałam im to w mailu. To skandal, jak oni zarządzają naszymi danymi, komu je udostępniają.
Na pewno sprawę przekażę Miejskiemu Rzecznikowi Konsumentów.
Nie wyobrażam sobie, że mam towar odesłać na mój koszt, ale pewnie tak się skończy, bo termin zwrotu coraz bliżej.