mamajka6
18.02.06, 17:00
Bardzo często kupuję na allegro,zawarłam już ponad 100 transakcji i zawsze
było kulturalnie i do "dogadania się".Aż w końcu moja pierwsza gigantyczna
wpadka,całe szczęście, że za nieduże pieniądze.Kupiłam dwie rzeczy u
sprzedawcy "JaworekA" - OSTRZEGAM,na koncie było wprawdzie kilka negatywów,
ale naiwna przymknęłam na nie oko.Pierwsza rzecz-kamizelka polarowa wg opisu
NOWA okazała się zmechaconą,porozciaganą szmatą z odpryskami na ekspresie
(wierzcie mi że nie przesadzam).Druga rzecz-bluza (stan bdb-) z przodu cała w
białych zaciekach od wybielacza,nadająca się jedynie do noszenia po
domu.Napisałam do sprzedającej z prośbą o wyjaśnienie,a Pani bezczelnie
odpowiada,że przecież kamizelka była nowa, przynajmniej przed
wysyłką,natomiast zacieków na bluzie nie zauważyła.Z jedną rzeczą bym
pomyślała,że przeoczenie,ale skoro dwie okazały się niewypałem to znaczy, że
coś tu jest nie tak.W ogóle kontakt bardzo niesympatyczny,odpowiedzi
opryskliwe,a teraz czekam finału,czy dostanę zwrot wpłaconej kwoty.Może też
miałyście podobne doświadczenia.Nad komentarzem oczywiście się
zastanowię,pewnie przemilczę sprawę jeśli otrzymam zwrot gotówki,bo po tak
niekulturalnej osobie mogę spodziewać się jedynie kłamliwego odwetowca.