Dodaj do ulubionych

zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory :)

28.06.06, 01:35
Po raz pierwszy nie wiem, co kupić mojemu małemu. Zawsze miałam gotową listę
zabawek, gdy tylko ktoś z rodziny zapytał, co kupić mu na jakąś okazję a
teraz pustka w głowie. sad
Do wszystkiego Antoś jest albo już za duży, albo jeszcze za mały...
Kupiłam mu kolejkę Geo Trax z pilotem - faktycznie rewelacyjna, ale gdy tylko
ktoś próbuje dotknąć pilota, czy podsunąć go Antosiowi, to mały wrzeszczy i
rzuca wagonikami. ;D SAM nimi jeździ i trzeba robić podchody, by pozwolił się
nimi pobawić. wink Początkowo lokomotywa musiała z nami nawet na zakupy
jeździć. big_grin No i nie pozwala sobie rozbudować tej kolejki - składamy tylko
most i tory w "8", stacja i cała reszta leży w pudełku, bo Antoś w nie uderza
tak długo, aż je zrzuci.
No wiem, przechodzi teraz okropny okres, tym bardziej nie wiem, co dla niego
wybrać a urodzinki tuż-tuż i cała rodzina czeka na to, bym podsunęła im
pomysły (czyt: podesłała na gadu konkretne linki do sklepów z wybraną
zabawką...).
Niedawno się przełamałam i sprzedałam całą masę zabawek, którymi się przestał
bawić, były wśród nich nawet takie, które miał odkąd skończył parę miesięcy,
więc w tej chwili mamy miejsce na nowe. wink Nooo, wyszło tego ponad 40 sztuk,
więc i finanse są uzbierane na zakup nowych.

Chciałabym, byście wpisywały, jakie zabawki okazały się u Was hitowe dla
dwulatków? No i czym się głównie tacy chłopcy bawią?
Czy Wasze dzieci mają dużo zabawek? Jakie? Czy bawią się wszystkimi?
Przy okazji chcę wybrać parę rzeczy dla Antosia, ale chcę także poczytać, jak
to u Was jest z zabawkami, które od pewnego czasu są kojarzone bardzo
negatywnie jako zabijacze wyrzutów sumienia wyrodnych rodziców, którym nie
chce się aktywnie opiekować dziećmi, jako prosty i atrakcyjny substytut czasu
spędzanego z rodzicami. Tzn. prosty i wygodny dla rodziców a atrakcyjny (do
pewnego momentu i oczywiście pozornie) dla dzieci.

Myślałam już o zestawie Konstruktorze Berchet, o rozbudowie kolejek (jeden z
wujków zapowiedział już pierwszy zestaw kolejki Lego, ten duży, ale dla nas
to nie problem, bo Geo Trax i tak stoi na dole u dziadków, więc Lego będzie
miał Antoś u siebie), o jakichś samochodzikach (Little Tikes - pojazdy
budowlane), może Brio Akwedukt, quad do ogrodu - elektryczny lub na pedały -
ale wydaje mi się, że na to wszystko Antoś jest jeszcze za mały. Może inne
dzieci w jego wieku już lubią te zabawki i rozumią np. te dodatkowe rzeczy do
kolejek, ale Antoś jeszcze do nich nie dojrzał.
Z drugiej strony może lepiej kupić coś na wyrost niż coś na już i na siłę?
Bo kolejki to zabawki na lata - wiem coś o tym. wink
Dodam jeszcze, że Antoś ma całe morze książeczek i puzzli i choć je bardzo
lubi, to chyba już nam wystarczy tego typu rzeczy. wink
Rowerek 4-kołowy także ma, w ogrodzie zjeżdżalnie, zabawkę do wspinania,
piaskownicę, huśtawkę, basen, wóz drabiniasty - tak więc tego typu rzeczy
odpadają.
Z bardziej praktycznych zakupów w sumie też wszystko już jest, bo niedawno
dostał nowy fotelik do samochodu oraz fotelik na rower. sad
Niby powinnam się cieszyć, że wszystko mamy, ale rodzina naciska a niestety
wiem, że na zasilenie Antkowego konta na przyszłość się nie zgodzą - każdy
chce przyjść z czymś konkretnym. sad

Czekam na Wasze opinie, bardzo na nie liczę.
Pozdrawiam i dobrej nocki. smile
Obserwuj wątek
    • kotek15 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 10:06
      wiem coś o tym , u nas za pasem 2 urodziny a pomysłu na przenty brak, bo co
      kupić dziecku które wszystko ma wink) Synek lubi bawić sie stolikiem
      majsterkowicza , wszelkiego rodzaju traktorami koparkami itp, otatnio dostał
      www.allegro.pl/item111056700_playskool_super_nowosc_skuter_hulajnoga_2_w_
      1.html
      i naprawde lubi sie tym bawić /może dlatego ze nowe/ lubi też garaż Little
      people, za to kolejka nie przypadła mu do gustu -chodzi po torach.bawi sie
      farmą little people
      www.allegro.pl/item111757391_fisher_price_duza_grajaca_farma_little_people_gw.html
      i fontanną piłek
      www.allegro.pl/show_item.php?item=111467203
      Lubi wózek dla lalek-wozi w nim misia i wózek sklepowy na zakupy. Sama chętnie
      dowiem się czym bawią sie 2 latki,
      pzdr M
    • wierzb.a Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 10:22
      świetnie ,że nie tylko ja mam taki problem u nas urodziny tez niedługo..a mój
      Kuba owszem kolejka Lego czasmi nawet próbuje się nia bawić ale po chwili jest
      znudzony..garaż do samochodów hit..ale nie takie gotowe tylko zbudowane razem
      z klocków albo zrobiony z poduszek przed - zaśnięciem wszystkie samochody tam
      idą spać obok jego łóżka.Wszelkie pojazdy z lego...strazakówa z sygnałem,wozy
      policyjne..ukochone traktorki,spychacze itd.samochodziki róznego
      typu...największy niewypał wszystkie pluszaki namietnie kupowane przez rodzinkę
      pomimo tłumaczeń że Kuba ma jedną krówkę z którą czasem zasypia najczęściej z
      traktorkiem z lego...no i ukochane książeczki mamy ich tony...nawet do
      samochodu zawsze ze soba zabiera...
      ....a może hamak..mój mały uwielbia w nim się bujać...
      Aha...HIT>>>absolutny...zsetawy narzędzi...szczerze polecam BERCHET...Kuba
      dostał w spadku po swoim kuzynie i jest zachwycony oprócz tego ma jeszcze
      jakieś wiertarki innych firm..,deseczki plastikowe do wkręcania śrub itd...
    • wierzb.a Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 10:24
      JESZCZE COŚ...WODNY ŚWIAT z WADERA...może przy tym siedzieć godzinami byle
      taplać się we wodzie...przelewanie kubeczkami tylko trochę ciężko chodzi pompa
      i trzeba dziecku pomóc..
    • wierzb.a Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 10:57
      Dmuchana tuba-trampolina do skakania-dzien dziecka (numer 110262245)
      ...a nie myslałaś o czymś takim zastanawiam się dla mojego malucha....
      na allegro- zabawki ogrodowe...bo chyba cos źle wkleiłam
      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 13:51
        Tak, trampolina była "na tapecie", gdy myśleliśmy o prezencie na dzień dziecka -
        Antoś uwielbia dmuchane zamki w figlarniach, ale tylko wtedy, gdy bawią się na
        nich inne dzieci a u nas bywa różnie. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na taka
        dmuchaną trampolinę z Little Tikes, ale... za rok. smile
        Wodny świat Wadera mamy - początkowo szał, teraz poszedł w kąt, ten Akwedukt z
        Brio, o którym wspomniałam, to coś baaardzo podobnego, tylko że znacznie
        większe i bardziej rozbudowane. Też za rok.
        Zestaw narzędzi ma, nawet taki specjalny stół-warsztat, tak samo ma zestaw do
        sprzątania z odkurzaczem. smile
        U nas samochody są teraz na topie, ale właśnie Antoś chyba jeszcze nie do końca
        do nich dojrzał, tzn. bawi się namiętnie, ale nie myśli o tym, by z nimi spać,
        czy robić dla nich garaże. Chyba jeszcze tego nie rozumie. sad
        Fontannę piłek uwielbia, na hulajnogę jest za duży a Little People nie lubię. :
        (tak samo Pop Onz - my idziemy w stronę Lego (Lego też ma serię Lego Ville, w
        której są dość "realne" zestawy).
        -
        • iwek33 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 14:41
          Oj, bardzo trdno Ci coś doradzić, no bo co kupić maluchowi, który ma prawie
          wszystko? Moi chłopcy ( 7 lat i 3) bardzo ładnie bawią się swoimi zabawkami,
          mają sporo klocków Duplo ( w końcu 7 lat zbierania!) klocki drewniane,
          drewnianą kolejkę, maszyny Boba ( to ten mniejszy) i porządny zestaw narzędzi.
          Po okresie zasypywania starszego syna wszelakimi zabawkami przez babcie,
          dziadków, chrzestnych udało nam się z mężem w końcu przetłumaczyć im, że nie
          tędy droga, że nawet nie chcemy, żeby nasze dzieci miały wszystko, no bo o czym
          będą marzyć? i udało się : teraz zawsze składamy się na jeden prezent,góra dwa
          i muszę przyznać, że ten mniejszy zadziwia mnie czasem, jak długo potrafi bawić
          się zabawkami i jakie przy tym wymyśla historie..A dziadkowie dają zamiast góry
          prezentów pieniążki na założone polisy "dobry start" czy jakieś takie..
          A może Twój Antoś nie ma jeszcze warsztatu z narzędziami? Są takie nieduże, dla
          dwulatków, a może narzędzia?
          Mamy ten zestaw, jest naprawdę porządnie wykonany, maszyny działają..
          www.allegro.pl/item111507920_thetoycompany_290_219_6_zest_majsterkowicza_nowe_.html
          U nas jeszcze mały rok temu uwielbiał bajki z rzutnika, takie jak były kiedyś
          za czasów naszego dzieciństwa, puszczane na ścianie , tylko że teraz to już
          można taki rzutnik tylko na allegro odkupić i bajeczki też
          A może namiot?
          Albo coś takiego?
          www.allegro.pl/item112044615_berchet_biurko_stolik_z_taboretem_i_pojemnikami.html
          • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 15:06
            Dzięki za pomysły, mały niestety ma już wielki stół z narzędziami i też
            wszystki wydają odgłosy, ruszają się. Ma również biurko z taborecikiem i
            jeszcze 2 inne zestawy do siedzenia...
            Pfff, chyba będzie naprawdę ciężko. sad
          • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 15:10
            A masz jakąś konkretną polisę na myśli, tzn. ten "dobry start"?
            Ja właśnie chcę założyć małemu konto - OKO w Banku Śląskim lub eMax Plus w
            mBanku, ale może lepsza byłaby polisa...?
    • karolinka251 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 14:49
      www.mredu.pl/index.php?products=product&prod_id=610
      może coś takiego? u mnie super się sprawdza
      • gucci77 do Karolinki251 28.06.06, 14:56
        a ten czytnik z magnetycznych literek mówi tylko w języku angielskim?
        • karolinka251 Re: do Karolinki251 28.06.06, 15:10
          tak, to są zabawki do neturalnej nauli j. angielskiego. młoda sobie próbuje już
          śpiewać te pioseneczki
      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 15:08
        Kiedyś chciałam to małemu zamówić w Stanach, ale odpuściłam sobie, bo mamy już
        dość zabawek mówiących po angielsku, Antek póki co nie chce mówić nam po polsku
        i na tym się teraz skupiamy. wink
        Dodam jeszcze, że ANtek jest NIESAMOWICIE żywy, nie wiem skąd bierze tyle
        energii, ale każda zabawka, która zatrzymuje go na kilkanaście minut w jednym
        miejscu jest dla mnie po prostu cudem, dlatego tak szukam i wymyślam. big_grin
    • sdec Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 15:14
      Ja jestem dopiero na etapie myślenia co kupić na 1-wsze urodzinki, ale
      zwróciłam uwagę na klocki FP Pop-ONZ, taki zestaw:
      www.fisher-price.com/us/poponz/default_flash.asp?z=1&id=30495
      Natomiast zamówiłam już swojemu synkowi FP "Laugh & Learn Learning Home":
      www.fisher-price.com/fp.aspx?st=2341&e=detail&pcat=bulnl&pid=30446
      Wg mnie jest to zabawka dla dwu latka lepsza niż dla rocznego i z tego co
      pytałam jest ciekawa dla dzieci.
      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 16:06
        Doemk z F-P miał, sprowadzałam mu rok temu, uwielbiał tą zabawkę, właśnie
        niedawno sprzedałam, bo ma wejść w polskiej wersji językowej. wink Na pewno mu ją
        ponownie kupię.
        A Pop-Onz nam się nie podobają, mieliśmy kilka zestawów, ale jak dla mnie są
        dziwne, no nie chcemy tych zabawek.
        • sdec Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 16:21
          O szkoda, że nie wiedziałam, a nie wiesz, kiedy?
          • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 18:54
            No nie wiem właśnie, ale już na jakiejś zabawce z tej serii widziałam
            reklamę. smile
    • 76kitka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 15:17
      zestaw narzędzi ze stolikiem, samochód na akumulator, garaż i samochodziki, pianino, basen z kulaki i ksiązki duuuużo książek.
      • iwek33 Re:do mamysmyka 28.06.06, 15:33
        A może przejrzyj dokładnie ofertę sklepu Novumgrom
        www.novumgrom.pl/shop/
        Tylko zajmie Ci to sporo czasu, żeby wszystko zobaczyć, ale jest tam i duży
        wybór zabawek edukacyjnych i wyposażenie pokoi i sal ( różnego typu mebelki w
        formie wielkich klocków-bardzo fajne dla ruchliwych dzieci, materace drabinki,
        nie są to rzeczy najtansze, ale może jako zbiorowy prezent byłyby dobre?
        A jeśli chodzi o polisy, to szczerze mówiąc dokładnych nazw nie pamiętam, mój
        mąż zakładał chłopakom, co miesiąc lub kwartalnie odkładamy sumkę ( z pomocą
        właśnie babć i dziadków) które chłopcy będą mogli sobie wybrać jak skończą 18lat
        ( oczywiście z procentami) i przeznaczyć albo na studia, albo na mieszkanie,
        albo na co tam będą potrzebować. Zapytam jakie mają polisy i Ci napiszę, jeśli
        chcesz. W każdym razie dziadkowie bardzo entuzjastycznie przyjęli ten pomysł,
        sami stwierdzili, że mają już niezły kłopot z wymyślaniem prezentów, ( ja też)
        a to im się podoba i dzieciom chyba wyjdzie na lepsze.
        • mama-smyka Re:do mamysmyka 28.06.06, 20:41
          Bardzo chcę, choć pewnie sama też będę szperać w sieci i szukać takich
          informacji.
          A sklepik - całkiem, całkiem. Niezbyt często mnie coś zaskakuje, bo raczej znam
          sklepy internetowe dla dzieci, ale ten widzę po raz pierwszy!
          Idę się tam rozejrzeć, zapowiada się ciekawie. smile
          Dzięki!
      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 16:11
        Heh, wszystko to ma...
        Zestaw ma, nawet bardzo duży, taki warsztat, samochód też, ale niezbyt często
        do niego chce wsiadać, garaż i samochodziki - czasem się tym bawi, ale bardziej
        się cieszy kolejką (w ogóle pociągi są teraz na topie), pianinko ma z
        cymbałkami, w ogrodzie ma chyba wszystko, co możliwe, więc i basen z kulkami,
        zresztą średnio lubi kulki, nawet w figlorajach nie chce wchodzić a książek też
        ma masę.
        Może my mu już nic nie będziemy kupować? Bo chyba JUŻ ma za dużo... A jak
        pomyślę, ile sprzedałam... Jak ja wcześniej się po mieszkaniu poruszałam? wink)
        • renata28 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 16:48
          Mamo-smyka mamy podobny problem i też postanowiłam zrobić przerwę z zabawkami.
          Mogę ci tylko napisać co jakieś dwa miesiące temu zrobilo u nas nieoczekiwanie
          furorę - śpiewający i tańczący Elmo przywieziony przez znajomego.
          Nasza mała ciągle też z jakiegoś powodu lubi tubisie, dlatego czasami
          stosunkowo długo jak na nią bawi się domkiem tubisiowym albo wyspą. No i
          oczywiście autobus szkolny Little people i wszystkie wydające przeraźliwe
          dźwięki samochody policyjne, strażackie, karetki itp.
          Jeszcze zastanawiam się nad kosiarką z bańkami mydlanymi, ale to pewnie nie
          wypali, bo na razie nie ma kto przywieźć.
          Pozdrawiam
          • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 20:38
            Antoś też był zachwycony śpiewającymi maskotkami a najbardziej żabą - Louisem
            Armstrongiem. big_grin Po prostu aż piszczał, gdy wkładał paluszek do jego buzi a on
            śpiewając mu go "gryzł". wink Elmo to nie to samo, ale podobny typ zabawki.
            Kiedyś widziałam tego Elmo, tzn. dwie wersje, na stronce F-P, ale w końcu nie
            zamówiłam. Może szkoda. sad
            U nas też Tubisie nadal przebijają krecika czy Boba Budowniczego wink , ale mały
            zdecydowanie bardziej lubi wyspę od domku. No może dlatego, że wyspą bawi się w
            kąpieli? smile
            Little People nie chcemy, mamy tylko znikopis (zresztą to jest hit od wielku
            miesiące, tzn. nie konkretnie ten, ale ogólnie znikopis, mamy ich już kilka,
            Antoś uwielbia pisać, nawet w samochodzie ma dwa mini-znikopisy smile) i starczy.
            MIeliśmy kosiarkę z bańkami, Antoś namiętnie nią jeździł w zeszłym roku, ale w
            tym już kompletnie go nie interesowała, więc sprzedałam.
            Zresztą w ogóle nam te bańki nie leciały, więc rozstałąm się z nią bez żalu.
            ---
            Dagmara
            Mama Antosia (13.07.2004)
            • weronka77 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 28.06.06, 22:19
              To kup domek ogrodowy Little Tilkes(cholera nie wiem jak się to pisze)albo
              Chicco.Ja właśnie wybieram.Będzie się mógł z kolegami bawićwinkJeszcze mają
              duużo innych fantastycznych zabawek ogrodowychwink
              • aniutek Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 06:09
                ....i po co dziecku TYLE zabawek?
                dziwisz sie,ze jest bardzo ruchliwy, ze tylko na chwile cos Go interesuje a moim zdaniem ma
                wszytskiego za duzo, z tego co napisalas wyglada,ze masz sklep z zabawkami a wiesz jak tam dzieci
                sie zachowuja? biegaja od zabawki do zabawki w koncu wybierajac najprostsze klocki, samochodzik
                czy wozek dla lalki.
                Nie chcialabym Cie urazic ale IMO Twoj synek bedzie sie najbardziej cieszyl jak Ty sie z nim pobawisz.
                Dzieci nie potzrebuja WSZYSTKIEGO MIEC, o czym beda marzyly? jak beda wymyslaly zabawy?
                co sprawi Twojemu synowi radosc za kilka lat?

                pozdrawiam i udanych wyborow zycze,
                anka
                • anetina Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 09:39
                  to samo pomyślałam
                  a może jakaś imprez dla dziecka, zoo, wesołe miasteczko?
                  • leigh4 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 10:27
                    A wracając do tematuwink- u nas największym powodzeniem cieszą się książki(ich
                    nigdy za dużo, bo "czytamy" po kilka dziennie, więc zapotrzebowanie na nowości
                    jest spore), potem autka wszelkiego rodzaju, w tym maszyny lego boba
                    budowniczego, helikoptery, samoloty, dinozaury gumowe, ciastolina i wszystko co
                    służy do rysowania(ostatnio mały znów zachwycił się matą aquadoodle-tym razem
                    malujemy rękami i stopami). Dalej pociągi i little people. Swietnie sprawdzaja
                    się u nas maszyny budowlane little tikes(takie żółte).
                    Najukochańszą zabawką zabieraną na wszystkie spacery jest żółty mówiący
                    teletubiś. Niespełnionym marzeniem mojego synka jest posiadanie całej czwórki,
                    a zwłaszcza odkurzacza no nowink
                    W sezonie letnim, czyli teraz hitem jest puszczanie latawców z tatą(mama w tym
                    cudownym czasie może oddać się błogiemu lenistwu na łonie natury i pstrykaniu
                    od czasu do czasu zdjęć, żeby nie było, że w ogóle w zabawie nie uczestniczy,
                    he, he..)
                    Z zabawek ruchowych: sprawdza się u nas tarcza z piłeczkami na rzepy, piłka do
                    kopania oczywiście, a na urodziny mały dostanie coś takiego:
                    www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B0009HLU26/104-3232556-7868738?%5Fencoding=UTF8&v=glance
                    No, ale będzie miał wtedy już 3 latkasmile

                    A może Twój synek ma jakiegoś ulubionego bohatera? Albo jakieś ulubione
                    zwierzątko?
                    • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 15:08
                      U nas tak samo z książkami, choć Antoś ma zapędy, by po nich pisać, więc muszę
                      być czujna. wink
                      Z autkami bywa różnie, choć może dlatego, że ma ich tylko kilka i to raczej
                      takie malutkie, metalowe.
                      Aquadoodle jest w użyciu prawie codziennie od dnia zakupu, czyli już prawie
                      rok. smile
                      Te maszyny budowlane chciałam mu właśnie kupić na urodzinki, tylko nie wiem,
                      czy mu się spodobają. sad
                      Mieliśmy czerwonego Teletubisia z takim ekranikiem i przewijającym
                      się "filmem", ale też poszedł dalej w dniu, w którym Antek go dostał, bo choć
                      kocha Tubisie, to ta zabawka wydała mi sie wyjątkowo nieatrakcyjna no i jak
                      przytulić taki twardy brzuszek? wink W zamian kupiliśmy dużego Tubisia też z
                      Tomy, ale bez dodatków i Antoś bawi się nim do dziś a ma go od grudnia.
                      Taaak, latawiec (mamy z Tubisiami), bańki mydlane - to są największe hity
                      sezonu letniego. smile

                      Antoś najbardziej lubi Teletubisie, pacynki z Baby Einstein (mamy kupionych
                      kilka, chyba 4) oraz wszelkigo rodzaju pociągi - w każdym wydaniu. smile
                  • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 16:55
                    Hmmm... Antoś jest chyba dziwny, bo w sklepie z zabawkami siedzi grzecznie w
                    wózku, chyba że jest to Smyk - wtedy biega i "goni" to przesuwające się po
                    podłodze logo Smyka. smile W Smyku siedzimy zwykle co najmniej godzinę, bo Antoś
                    chowa się za półkami i bawi w "a-kuku", zwykle któraś z ekspedientek się do
                    niego przyłącza i bawią się razem. smile Antek uwielbia ten sklep, kładzie się w
                    przejściu na podłodze, turla, śmieje, wygłupia... Ale nie biega i nie ogląda
                    zabawek (no tak, pewnie czuje się tam JAK W DOMU ;P).

                    Nie pracuję odkąd urodził się Antoś i naprawdę mocno organizuję mu czas, bo nie
                    tylko on się czasem nudzi, ale i ja. smile Poza tym nie lubię marnowania czasu,
                    lubię być aktywna cały dzień, choc oczywiście wiem, że dziecko czasem musi się
                    ponudzić czy samo pobawić i Antek ma również i takie okazje.
                    2x w tygodniu chodzimy na umuzykalniające zajęcia dla dzieci, 1x na zajęcia
                    przygotowujące do przedszkola, 1x na zajęcia rozwojowe (takie jakby warsztaty,
                    ale dzieciaki się tam bawią), 1x na angielski, 4-5x w tygodniu jeździmy razem z
                    tatusiem na rowerach (Antoś w foteliku), tyle samo na basen (zimą tylko 1x) a w
                    weekendy jest albo ZOO, albo wesołe miasteczko, albo jakiś park/plac zabaw,
                    zimą figloraj. Antoś uwielbia wszystkie te zajęcia, świetnie się na nich bawi
                    no i przede wszystkim uczy się pewnego rodzaju dyscypliny i życia w grupie (no
                    wiecie - teraz jest kolej Zosi, teraz Franka a teraz Antosia, teraz konikiem
                    bawi się Kuba, więc może Antoś pobawi się pociągiem itd.). A dla mnie
                    najważniejsze jest to, by miał konkakt z równieśnikami i dlatego wyszukuję
                    zajęcia dla dzieci w naszej okolicy.
                    Antoś ma 3 koleżanki i 7 kolegów i staramy się regularnie umawiać z nimi oraz
                    ich mamusiami, by Antoś miał dodatkowy kontakt z rówieśnikami, zresztą bardzo
                    lubi towarzystwo innych dzieci - dlatego jeździmy na tyle zajęć.

                    Kurczę, teraz przeczytałam to, co napisałam, brzmi to tak, jakbym nie miała już
                    czasu na nic innego, tylko biegała z zajęć na zajęcia i od jednego kolegi do
                    drugiego w międzyczasie zaliczając wyprawę do zoo i parku. big_grin Ale w
                    rzeczywistości tak oczywiście nie jest, każde z tych zajęć trwa od 25min do 1h,
                    więc mamy jeszcze czas na to, by chodzić na "zwykłe" spacery w okolicy domu lub
                    na dworzec oglądać pociągi, mamy też czas na to, by wspólnie bawić się w
                    ogrodzie lub w domu i na to, by czasem się po prostu nudzić. No a ja sama mam
                    czas na kosmetyczkę, fryzjera, teatr z przyjaciółką czy siłownię.
                    Ale chyba Antoś nie może powiedzieć, że mama nie poświęca mu czasu, bo aktywnie
                    uczestniczę we wszystkich zajęciach oraz zabawach w domu. wink

                    To tyle tytułem uspokojenia co poniektórych. wink
                    --
                    Dagmara
                    Mama Antosia (13.07.2004)
                • leigh4 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 10:19
                  Oj, miałam takie samo odczucie po przeczytaniu tego wątku..winkAle umoralniać
                  nie będę, bo sama niedawno miałam podobny "problem". Teraz przystopowałam: Mały
                  (dwa ipól roku) dostaje zabawki nadal, ale staram się, aby nie dostawał ich bez
                  okazji. Skutek uboczny jest taki, że zostaje obsypany nimi, gdy ta okazja już
                  jestwink ale też bez przesady.
                  Starych zabawek nie pozbywam się. Na razie leżakują na strychu. Odkryłam bowiem
                  stary sposób, że przynoszone po np. pół roku do roku cieszą jak nowe. Ciesze
                  się więc, że nie pozbyłam się little people, bo dopiero teraz mały zaczyna
                  najfajniej się nimi bawić i myślę, że za pół roku będzie się nimi bawił jeszcze
                  chętniej.
                  Nie kupuję też już zabawek "na wyrost"-gdy są "za dorosłe" mały nie bawi się
                  nimi, a gdy przychodzi właściwy wiek jest już nimi znudzony i nie interesują
                  go. Dlatego niemal wszystkie zestawy lego duplo tematyczne leżakują od drugich
                  urodzin na strychu i czekająsmile Z lego używamy tylko pojazdów, samolotów,
                  kolejki, stolika i klocków konstrukcyjnych do budowania tuneli, zjazdów itp.
                  Z little people: farmy, arki noego, placu budowy i zamku(ale zamek rezyduje u
                  babci w innym mieście).
                  I niestety to prawda, że za duża ilość zabawek nie jest dobra dla malucha:-
                  (Rozprasza, nie pozwala skupić się na jednej czynności, a nawet wybrać tej
                  ulubionejsmileDokładnie jest tak, jak napisała Aniutek.Wiem, bo miałam dokładnie
                  tak samo: w pokoju małego pojawiała się każda niemal nowość dostępna w Polsce i
                  Usa, he, he... I jest jeszcze coś: dzieci chyba nie lubią zbyt dużo nowości na
                  raz. Widzę, jak mały jest przyzwyczajony do swojego pokoiku i określonego w nim
                  porządku. Każda zabawka ma swoje miejsce, swojego zabawkowego kolegę i wiadomo,
                  gdzie ją znaleźć, gdy przyjdzie nastrój na zabawę nią.
                  Może schowaj większość zabawek na jakiś czas i poobserwuj synka? A może okaże
                  się, jakie zabawki lubi najbardziej? Może zamiast klocków czy samochodów woli
                  rysowanie, mazanie, klejenie itp? Albo po prostu zabawy ruchowe..?

                  • dorotakgg Re: zabawki dwulatków - dla dziewczyki 29.06.06, 10:23
                    a czy ma ktos jakies propozycje zabawek dla dziewczynek?
                  • iwek33 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 11:24
                    Leigh4 napisała:
                    "I jest jeszcze coś: dzieci chyba nie lubią zbyt dużo nowości na
                    raz. Widzę, jak mały jest przyzwyczajony do swojego pokoiku i określonego w nim
                    porządku. Każda zabawka ma swoje miejsce, swojego zabawkowego kolegę i wiadomo,
                    gdzie ją znaleźć, gdy przyjdzie nastrój na zabawę nią. " - zgadzam się w 100 %
                    Zasypanie dziecka milionem zabawek to tylko chaos i stres dla samego dzieciaka:
                    chyba nie czuje się bezpiecznie w swoim otoczeniu, gdy ciągle przybywa mu wiele
                    nowości, nie ma nawet czasu, zeby przyzwyczaić się do jakiejś zabawki i dłużej
                    nią pobawić, eksperymentować, powymyślać...też nie chcę moralizować, ale sama
                    widzę, ze mniej zabawek u moich dzieci to o wiele lepsze rozwiązanie: ładnie
                    się bawią, mają mnóstwo pomysłów i posprzątać po zabawie im łatwiej, a ja mogę
                    wtedy wymagać od nich utrzymania porządku, bo są w stanie to zrobić.
                    • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 14:50
                      Zgadzam się, ale połowicznie. smile
                      Tzn. owszem, za dużo zabawek to jest baaardzo zły pomysł i dziecko nie potrafi
                      się wtedy na żadnej skupić, ale akurat u nas dobrze działa, gdy od czasu do
                      czasu zmienimy miejsce, w którym leży dana zabawka.
                  • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 15:02
                    Nie bardzo rozumiem - ostatni akapit był kierowany do mnie?
                    Bo my właśnie jesteśmy po czystce w zabawkach, pisałam, że aż mi dziwnie, gdy
                    wchodzę do mieszkania i jest tak... pusto. smile
                    Antoś ma swoje ulubione zabawki i tych na pewno się długo nie pozbędę, ale
                    niektóre wybitnie mu nie podchodzą i czasem widać to już od pierwszej chwili.
                    Rekordem była zabawka wystawiona na Allegro w dniu zakupu - nieraz próbowaliśmy
                    zostawić zabawkę, która go nie interesowała, bo sądziliśmy, że z czasem może
                    się przyzwyczai, zainteresuje, ale nic z tego. Antoś DOKŁADNIE wie, czego chce.
                    No a z niektórych po prostu wyrasta.
                    Najbardziej lubi rysowanie i zabawy ruchowe - tu strzeliłaś w 10-tkę, zresztą
                    nie bez powodu ma sporo rzeczy do wspinania - i w ogrodzie, i w domu. Jeśli
                    chodzi o rysowanie, to też staram się być na bieżąco wink, tzn. co jakiś czas
                    próbujemy czegoś nowego, by sprawdzić, czy Antoś już do tego dorósł - ostatnio
                    zachwycił się farbkami i ciastoliną. smile Oczywiście pisze czym i po czym może i
                    jest to czynność, która chyba nigdy go nie znudzi. Ale... nie samym rysowaniem
                    dziecko żyje wink , dlatego szukam dla niego interesujących zabawek.
                    Niestety u nas chowanie zabawek na jakiś czas i wciąganie, by dziecko nie
                    zdążyło się nimi znudzić, nie działa. Gdy schowam mu zabawkę nawet na 2-3
                    tygodnie, to po wyciągnięciu Antoś nawet na nią nie spojrzy. sad Próbowaliśmy
                    już niejednokrotnie i skutek był zawsze taki, że zabawka lądowała na Allegro.
                    Nie wszystkie dzieci są takie same.
                    Ufff, to co wymieniłaś chyba nie zmieściłoby mi się pokoju Antosia wink, ale też
                    nie chcę umoralniać. ;D
                    • leigh4 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 29.06.06, 22:21
                      Co do kręgli, o wielkości ich jeszcze nic nie wiem, dopiero czekam na
                      przesyłkę. Jak dotrą-dam znaćsmile
                      Co do ilości zabawek-ja też zrozumiałam, że macie ich mnóstwo, nawet mimo
                      czystekwink Zerknij na swoje posty: w każdym przewija się długa lista zabawek,
                      które aktualnie ma Twój synek i się nimi bawi. Hi, hi... właściwie chyba nie ma
                      takiej zabawki, której nie miał albo nie ma...wink Nikt Cię nie krytykuje, ale
                      sama w poście rozpoczynającym wątek poprosiłaś nie tylko o pomysły na prezent
                      ale również o opinie na temat kupowania zabawek w ogóle, ich ilości itp Stąd
                      opiniesmile

                      A tak poza tematem: chyba mamy wspólną koleżankę w usasmile
                      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 00:04
                        No możliwe, że mamy. smile Tzn. ja nie zamawiałam zabawek u koleżanki, tylko u
                        obcej osoby, którą znalazłam przez Allegro. A właściwie u dwóch osób. wink
                        Resztę kupowałam po prostu w sklepie internetowym lub na eBayu.
                        Ale trochę ochłonęłam z tymi zakupami za oceanem. wink Nooo chyba że Antek
                        rozkocha się w Lego a w Polsce nie będzie jakiegoś zestawu. wink
                        Czy ja wiem, czy mamy mnóstwo? Znam dzieci, które mają więcej, choć może przed
                        tymi porządkami faktycznie było ich wręcz nieprzyzwoicie dużo. Dopiero po ich
                        wyrzuceniu sama doszłam do wniosku, że było to niezdrowe, zwłaszcza że
                        zagracały małemu pokój a on się już nimi dawno nie bawił.
                        Tak, prosiłam o opinie i nadal proszę, bo jestem ciekawa, jak sobie to wszystko
                        organizują inni, ale to chyba nie powód, by nie prostować błędnych wniosków
                        forumowiczek? wink
                        Może jestem teraz trochę przewrażliwiona na tym punkcie, ponieważ jestem
                        DUMNA ;D , że się przemogłam i "oczyściłam" teren w domu a dodatkowo nie
                        rzuciłam się od razu na nowe zakupy, tylko zaczęłam podchodzić do tego
                        racjonalnie (chyba wink). Ale to już chyba trochę poza tematem.
                        Faktycznie Antoś (tak jak i kiedyś Twoje dziecko - jak pisałaś) do niedawna
                        miał każdą zabawkę, która pojawiła się w Polsce lub w Stanach i była względnie
                        dopasowana do jego wieku.
                        Troszkę się to zmieniło i naprawdę milej wchodzi się do sklepu z zabawkami, gdy
                        nie trzeba na każde pytanie babci, czy może taka zabawkę by mogła kupić dla
                        Antka, odpowiadać, że już ma. ;D
                        Ale jak pewnie zauważyłaś, w wielu przypadkach piszę, że "miał" a nie "ma",
                        więc nie jest źle. wink
                        Bardzo mi się spodobał sklep z linka od iwek33, ponieważ są tam takie "inne"
                        rzeczy, tzn. zabawki, które nie zalegają w każdym sklepie dla dzieci.
                        A co do planów "przyszłościowych" zabwek Antosia (poza poważniejszymi, czyli
                        polisami), to doszliśmy z mężem do wniosku, że trzeba się na coś zdecydować,
                        nie można kupić dziecku WSZYSTKIEGO, więc nie chcę, by jedna babcia kupiła mu
                        zestaw z Little People, druga z Geo Trax, wujek z Lego a ciocia z Pop-Onz itd.
                        Dlatego zdecydowaliśmy się na Lego (mamy spokój z prezentami na najbliższe
                        kilka lat wink) oraz na Geo Trax z F-P, bo coś podobnego musi stać u dziadków a
                        tu zestawów jest mniej niż w Lego.
                        Oczywiście poza tymi dwiema seriami doajdą jakieś spontaniczne zakupy czy np.
                        samochody i artykuły plastyczne, ale mam nadzieję, że niezbyt często. ;D
                      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 02:03
                        A tak w ogóle - w temacie prezentu na urodzinki - to od jakiegoś czasu
                        zastanawiam się nad Aquadraw - tą matą z pociągiem. Co prawda jest od 3 lat,
                        ale myślę, że Antoś zajarzyłby, że pociąg jedzie tam, gdzie on namaluje tory.
                        Póki co wybraliśmy nowy znikopis - Tomy z podświetleniem - oraz domek Kubusia
                        Puchatka - taki kartonowy do złożenia i pisania po nim. smile
                        Myślę, że to wszystko + kolejka Lego od wujka oraz jakieś 2 samochody z tych
                        budowlanych Little Tikes to będzie aż nadto jak na jedne urodziny.
                        No i jeszcze dojdą prezenty od kolegów i koleżanek, ponieważ będziemy z dziećmi
                        świętować w figloraju... Oby znowu nie zabrakło mi miejsca w pokoju. wink)
                        • leigh4 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 08:24
                          A co to za mata aquadraw? Podeślesz link? Z pomysłów "rysunkowych": widziałam w
                          smyku b. fajny znikopiso-projektor z lampką, magnesami i wzorami rysunków.
                          Kosztował chyba 150 lub 170zł. Niestety firmy nie pamiętamsad
                          Co do lego to niektóre zestawy są dużo tańsze w usa niż u nas, więc warto je
                          tam kupować. Ale może najpierw poobserwuj synka, na ile się nimi interesuje. Ja
                          na fali euforii po pierwszych prezentach lego, któe zrobiły furrorę, złożyłam
                          gwiazdowe "zapotrzebowanie" na zestawy lego jako prezenty od rodzinki. I
                          okazało się, że o ile pojazdy lego małego zafascynowały, to całą reszta niesad
                          I leżakują sobie teraz na strychu...
                          Moja koleżanka ma na imię Judyta i mieszka aktualnie w kalifornii(wcześniej w
                          st.petersburg)-wspominala mi kiedyś, że poznala dziewczynę z forum, mamę
                          chłopca, mieszkającą na Śląsku lub w Krakowie-tego nie pamiętam, której robiła
                          zakupy zabawkowe. Myślałam więc, że to Tysmile
                          • iwek33 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 08:50
                            Wybacz mamo-smyka, ale każda Twoja wypowiedź mnie utwierdza w przekonaniu, że
                            jednak nie podchodzisz do tematu kupowania zabawek dla synka racjonalnie.
                            Doszłaś do wniosku, że Antoś nie może mieć zabawek wszystkich firm na świecie i
                            decydujecie się na Lego, ale nie dlatego,że są to zabawki solidne, estetyczne,
                            pomysłowe tylko dlatego, że ZESTAWÓW JEST WIĘCEJ niż innych firm. Zgóry
                            zakładasz więc, że teraz Antoś będzie nadal obsypywany przez rodzinę tym razem
                            zabawkami Lego ( które przypuszczam w nadmiarze bardzo szybko mu się znudzą)
                            Poza tym tak jak pisze Leigh: nawet dziecko które lubi klocki Lego nie jest
                            zainteresowane całą ofertą firmy, bo ma swoje upodobania, no ale Wasza decyzja.
                            Napisałaś też, że syn musi mieć podobną zabawkę i w domu i u dziadków, a
                            dlaczego??? U nas u dziadków celowo są inne zabawki ( wiele robionych przez
                            samego dziadka, które moi chłopcy uwielbiają i żadne Lego z nimi nie wygra)i
                            włąśnie przez to że u dziadków nie ma lego dzieci chętnie bawią się nimi w
                            domu, a u dziadka są wystrugane łódki, samoloty, pojazdy z kartonów, garaże z
                            pudełek itp no i jest DZIADEK, który robi im strzały z patyków, łuki i bawi się
                            razem z nimi. Chyba lepsza jest róznorodność, a nie te same, czy podobne
                            zabawki.
                            Takie jest moje zdanie.
                            Ja jestem dumna z tego, że moi chłopcy potrafią sami wybrać zabawki, którymi
                            już się nie bawią i podarować je do przedszkola, albo oddać dzieciom, które są
                            biedne.


                            • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 09:42
                              Chyba niezupełnie. smile
                              To że Lego jest solidne, rozwojowe i że są to zabawki na lata każdy wie i
                              dlatego uważam to za oczywiste, nie muszę chyba pisać tego w każdym poście. Ja
                              sama wychowałam się na Lego, choć wtedy był bardzo mały wybór tych klocków i
                              dostępne były tylko w Pewexie, ale pamiętam, że nawet jeszcze we wczesnej
                              podstawówce bawiłam się nimi godzinami.
                              ZESTAWÓW JEST WIĘCEJ w Lego niż w Geo Trax - to fakt. smile I chodziło mi o to, że
                              wybraliśmy obydwie serie, więc tą, gdzie jest mniejsza możliwość rozbudowy,
                              zostawimy u dziadków NA DOLE (mieszkamy razem) a u góry będzie Lego - u
                              dziadków Antoś spędza jednak mniej czasu niż u siebie a poza tym nie chcę
                              zagracać im mieszkania. Ale nie powiedziałam chyba nigdzie, że zamierzam
                              zamówić cały dostępny asortyment tej firmy???
                              Tak, Antoś akurat w tym wypadku musi mieć dwie podobne zabawki, ponieważ - jak
                              może nie doczytałaś - uwielbia pociągi i wszystko co z nimi związane i dlatego
                              będzie miał kolejkę i u góry, i na dole. Poza kolejkami u dziadków ma ZUPEŁNIE
                              inne zabawki niż u siebie, ale czy ja naprawdę muszę wszystko i ze wszystkigo
                              tak dokładnie się tłumaczyć?
                              Mój ojciec nie ma niestety czasu na samodzielne wykonywanie zabawek, ale jest
                              złotą rączką w domu i zwykle naprawia wszystkie zabawki Antka - nawet te, które
                              nie są tego warte, ostatnio szczura za 2zł naprawiał prawie godzinę. smile Poza
                              tym czasem "robi coś z niczego" (ale nie struga wink) i Antoś uwielbia się takimi
                              bzdurkami bawić. smile
                              Nie mam jednak odczucia, by był gorszym dziadkiem tylko dlatego, że nadal
                              pracuje zawodowo, prowadzi dużą firmę i w czasem musi po prostu wyjść z domu do
                              pracy - jestem mu naprawdę wdzięczna, że codzinnie znajduje czas, by spędzić go
                              z małym - bo Antoś go wręcz uwielbia, nawet ja idę w odstawkę, gdy pojawia
                              się "dziodzio". smile Jest po prostu zakręcony na jego punkcie.
                              Antoś nie potrafi jeszcze sam powiedzieć, czy nie chce się już bawić i wątpię,
                              by zrozumiał, że coś oddajemy biednym dzieciom, dlatego takie decyzje póki co
                              podejmuję sama - w końcu każdego dnia mam dość czasu, by zaobserwować, co
                              przestało go interesować. suspicious

                              Mam nadzieję, że to koniec tego typu postów, przynajmniej ja nie mam zamiaru
                              więcej na nie odpowiadać, bo nie o to prosiłam zakładając ten wątek.
                              Jeśli ktoś sam w swoich oczach chce się poczuć lepszy albo ma wyrzuty sumienia
                              z powodu małej ilości czasu poświęcanego dziecku, to sorry, ale to już nie moja
                              sprawa (żeby wszystko było jasne - to nie jest picie do Ciebie, iwek33).
                              A teraz muszę uciekać, bo to pora spania Antosia. smile
                          • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 09:50
                            Hmmm... Chyba też go widziałam, ale wydaje mi się, że Antoś jest na niego
                            trochę za mały? Może za rok?
                            Jasne, póki co Antoś ma zapowiedzianą tylko kolejkę z Lego i nie zamierzam jej
                            nawet rozbudowywać (tak jak i Geo Trax), bo pewnie jeszcze go te dodatki nie
                            zainteresują (choć ma kolegę starszego o miesiąc, który kocha Lego i wszystkie
                            dodatkowe zestawy). Dlatego napisałam, że problem prezentów będziemy mieli z
                            głowy na kilka lat -> jeśli oczywiście Antoś złapie bakcyla klockowego, ale
                            jakoś nie mam co do tego żadnych wątpliwości. wink
                            Proszę, to jest link do tej maty: cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?
                            ViewItem&item=140002728870&ssPageName=MERC_VI_RSCC_Pr4_PcY_BIN_Stores_IT
                            Judyta? Mówiąc szczerze nie pamiętam imion tych dziewczyn. sad Pamiętam tylko
                            nicki z Allegro, chociaż moment, może mam gdzieś zapisane...
                            Tak, mam, jednak nie - jedna Kasia, druga Joanna. smile Więc to chyba nie o mnie
                            chodziło, zresztą ja nie poznałam ich na forum, tylko na Allegro.
                            Ok, teraz już naprawdę uciekam, bo mały skończył jeść arbuza - idziemy spać. smile
                            Buziaki i miłego dnia. smile
                            • iwek33 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 12:40
                              Wydawało mi się, czekasz na różne opinie, nie tylko takie, które wyliczają
                              jakie jeszcze są zabawki, których Antoś nie ma, ale tytuł postu brzmi: "Jakie,
                              ile i jakie hiciory" i gdzieś jeszcze pytasz:, " a jak to jest u was", no to
                              piszę jak to jest u nas i nic poza tym.
                              Jakoś tak odbierasz te posty jak atak i do każdego piszesz obszerny komentarz,
                              nie wiem, na jaką odpowiedź czekasz, ale większość mam z tego forum ( tak
                              myślę) nie pobije Cię w ilości i różnorodności zabawek i trudno podpowiedzieć
                              Ci coś nowego, to raczej Ty mogłabyś podpowiadać innym mamom jakie są ciekawe
                              i fajne zabawki.
                              Przyznam, ze ja już też wyłączam się z tego wątku, bo już mnie męczy po prostu.
                              Pozdrawiam !
                              • donciaw Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 20:47
                                Czytam i oczy szeroko otwieram ze zdziwienia...Współczuję serdecznie małemu
                                Antosiowi, który nie ma czasu ani możliwości na spontaniczną zabawę, nie ma
                                nawet szansy rozwinąć się jego wyobraźnia przy takiej ilości superzabawek oraz
                                zajęć które organizuje mu mama. Mamo smyka, bez obrazy, ale zastanów się dobrze,
                                zarzucenie dziecka zabawkami i zapełnienie mu czasu super zajęciami to nie jest
                                to, czego potrzebuje 2-latek. Dla mnie osobiście brzmi to strasznie i już widzę
                                sfrustrowanego, dorosłego Antoniego...I żeby było jasne-niczego Ci nie
                                zazdroszczę...
                                • agni71 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 21:07
                                  Chyba niedokładnie przeczytałaś wszystkie wypowiedzi mamy Antosia?

                                  Nie podoba ci się, że mały Antoś spotyka się z dziećmi, socjalizuje, przy
                                  okazji czegoś uczy?

                                  aga
                                  • donciaw Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 30.06.06, 21:31
                                    Wszystko dokładnie przeczytałam i powtarzam z całą mocą i odpowiedzialnością:
                                    zdecydowanie za dużo tego jak na mały, młodziutki organizm! Chyba, że jest coś
                                    takiego w tej mamie, że brzmi to tak strasznie, a strasznym na co dzień nie jestsmile
                                    • aniutek Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 01.07.06, 07:11
                                      zgadzam sie w 100% z Donciaw
                                      na efekty takiego postepowania z dzieckiem nie bedzie trzeba dlugo czekac, ADHD jak nic sad
                                      • sdec Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 01.07.06, 09:04
                                        Z tym ADHD to przesadzasz. Przecież to choroba, a nie nabywa się przeceiż tego
                                        z nadmaiaru zabawek. Jestem pod wrażeniem może nie samej ilości, co posiadania
                                        miejsca na tyle rzeczy i zapewne dużych pokoi, tego naprawdę zazdroszczę.
                                        • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 01.07.06, 09:57
                                          agni71 -> dziekuję za uważną lekturę wątku i nie doszukiwanie się między
                                          wierszami patologii wink
                                          Co do reszty... Nie wiem, czy ma sens odpisywanie, skoro według niektórych
                                          dwulatkowi najlepiej robi siedzenie cały dzień w zamknięciu, samotności (może
                                          jeszcze mu TV włączyć, co?), oczywiście bez towarzystwa mamy czy innych dzieci,
                                          co najwyżej wieczorem można wejść do niego, by dać mu w końcu coś zjeść i
                                          zaprowadzić do łóżka (bo oczywiście nie można go też usypiać, co?) a do zabawy
                                          wystarczą ma własne paluszki no i oczywiście genialna fantazja. big_grin
                                          Brzmi absurdalnie, przesadzam i wpadamy ze skrajności w skrajność? No
                                          właśnie. smile
                                          Ciekawe zatem, co Wy robicie tutaj, na forum Zakupy???
                                          Nie będę wymieniać z nicka, ale jest kilka osób, które udzielają się w prawie
                                          każdym wątku, odpowiadają dokładanie na pytania o konkretne zabawki - czasem aż
                                          mnie dziwi, że ktoś może znać nie tylko tyle firm i mieć w domu tyle zabawek,
                                          ale wręcz zna te zabawki seriami! I jakoś to pozostaje bez echa, to jest
                                          nawet "normalne".
                                          Żałuję, że założyłam ten wątek. No, może miałam nie odpowiadać na każdy post,
                                          bo znowu przeczytałam zarzut, że obszernie komentuję - po prostu wydawało mi
                                          się, że to trochę niegrzeczne czy wręcz chamskie, by założyć wątek, czekać na
                                          odpowiedzi i siedzieć cicho bez słowa.
                                          Miałam nadzieję, że rozwinie się sympatyczna dyskusja na temat dwulatków, ich
                                          zabaw, zabawek i aktywnego spędzania z nimi czasu, ale wygląda na to, że tylko
                                          Antoś robi w ciągu dnia cokolwiek innego poza kręceniem się z kąta w kąt z
                                          braku zajęć, zabawek i towarzystwa...
                                          Wybaczcie, ale dziecku trzeba POKAZAĆ, DAĆ PRZYKŁAD jak się spędza czas wolny,
                                          że po szkole czy w weekend nie tylko piwko z kolegą, wiejska dyskoteka, czy
                                          huliganizm (wybijanie szyb w samochodach, drobne kradzieże, pobicia itp. itd. -
                                          jak myślicie? Skąd się biorą takie zachowania??? Z dobrego domu? Tak się
                                          zachowują dzieci, które mają jakieś hobby? OTWÓŻCIE OCZY!), ale np. sport,
                                          szeroko pojęta (kulturalna) rozrywka - to są odpowiednie sposoby spędzania tego
                                          czasu!
                                          Sądziłam, że ten wątek pomoże mi wybrać dla niego odpowiedni prezent na
                                          urodziny. No, może nawet i pomógł. smile Tak czy inaczej prezenty już kupione a i
                                          ja czegoś się nauczyłam. Mam nadzieję, że Wy również.
                                          Podesłałam linka do tej dyskusji do kilku znajomych - bliższych i dalszych.
                                          Jedna z tych mam ma 5-tkę dzieci i wszystkie zabawki, które można znaleźć u
                                          niej w domu mają albo ok. 9 lat (po najstarszym dziecku), albo są kupione na
                                          przecenach (niestety, przy tej liczbie dzieci zabawki są ostatnią z potrzeb w
                                          domowym budżecie) z powodu niekompletności (zaznaczam to, bym znowu nie była
                                          posądzona, że prosiłam o opinię matki równie wyrodne jak ja wink) - wszystkie
                                          odpisały, bym dała sobie spokój z... Zresztą nie będę kończyć, bo (choć pewnie
                                          nie wszyscy to rozumią) nie chcę nikogo obrazić. No w sumie nie wszystkie tak
                                          odpisały, jedna napisała, że w ogóle nie rozumie, o co kilku mamom chodzi. ;P
                                          Szkoda, że nie zagląda na to forum psycholog...

                                          Miłe Panie, symaptycznie się z Wami spędza czas suspicious, ale niestety muszę się
                                          zbierać, bo mamy dziś w planach koszmarny dzień dla dwulatka: basen i spacer w
                                          zoo a po południu zabawy w ogrodzie w towarzystwie jego dwóch starszych
                                          koleżanek.
                                          A ile Wy dacie dziś z siebie Waszym dzieciom?

                                          Pozdrawiam i uważam ten wątek za zamknięty.
                                          Dziękuję za "pomoc" i czas poświęcony na wpisy.
                                          Iwek33 -> dzięki za linka, choć póki co się nie przydał, na pewno w przyszłości
                                          skorzystam.
                                          KILKA innych nicków -> dzięki za normalność. smile
                                      • mama-smyka Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 01.07.06, 10:01
                                        Fajna ta Twoja malutka. smile Taka słodziutka. smile)
    • bea-ta Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 02.07.06, 12:13
      Dobre jest powiedzenie co za dużo to niezdrowo i tyczy sie każdej sfery życia.
      Mój 2 latek miał sterte zabawek po których deptał, rzucał i bawił sie raptem 1-
      2 min. Spakowałam i oddałam innym, bo żal było jak niszczały. Jest zdecydowanym
      samochodziarzem( kolejka i maszyny budowalne i owszem super zabawa). Na 2
      urodziny dostał auto na akumulator - uwielbia je, w domu bawi sie zestawem z
      Mega bloks- garaż ( kupiony rok temu) do tego szybkie tory, maszynka do
      robienia baniek na baterei, poza domem uwielbia rowerek, zjeżdżalnie, basen i
      prace domowe i w ogrodzie z nami, także książki. Klocki i puzle go nie
      interesują jest non stop w ruchu a to stacjonarne zabawy, więc nie dla niego.
      Rodzinie zakazałam robic prezenty i na okazje wszelkie dostaje gotówke- od 1
      uroidzin ma fundusz inwestycyjny i tam wpłacam pieniązki- jak dorośnie kupi
      sobie co chce. Przyznam, że mój mąz ma więcej zdrowego rozsądku w kwestii
      zabawek niż ja i zaczynam mu przyznawać racje, bo rozpuszczamy tylko tak dzieci
      i nie dajemy im marzyć, bo pzreciez mają wszytsko!
      Zamierzam kupić skarbonke i dawać drobne pieniązki Igorowi, żeby za nie mógł
      sobie cos kupić- lizaka, loda czy inna drobnostke, myslę, że to czas!
      Zas to, że synek nie chce robudowywać kolejki nie świadzcy o niczym, czy
      jakiejąs niedojrzalości. Dziecko bawi się tak swoimi zabawkami jak chce ono
      samo, a nie jak my tego chcemy. My mamy oragnizowac czas wolny i owszem, ale
      też pozwalać na samodzielna zabawe i towarzyszyc dziecku na jego nie naszych
      zasadach. Poydrawiam, BEata
      • agni71 Re: zabawki dwulatków - ile, jakie oraz hiciory : 02.07.06, 14:26
        > Zamierzam kupić skarbonke i dawać drobne pieniązki Igorowi, żeby za nie mógł
        > sobie cos kupić- lizaka, loda czy inna drobnostke, myslę, że to czas!

        Nie chcę rozpętywac kolejnej "burzy w szklance wody", ale myślę, że 2-3 latka,
        to zdecydowanie za wcześnie, żeby dziecko miało swoje pieniądze, do własnej
        dyspozycji. A już na pewno nie chcę, żeby moje dzieci dzieci sobie same
        kupowały lizaki czy inne słodycze smile
        Zgadzam się, że nie warto kupować za duzo zabawek, ale czasem trudno
        przewidzieć co się dziecku spodoba i kupuje się dużo, żeby miało wybór...
        A ja mam córki z małą różnicą wieku i też już czasem nie mam pomysłów na
        prezent dla tej młodszej, bo dużo zabawek jest juz kupionych...

        aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka