Dodaj do ulubionych

koszule do karmienia

27.09.06, 14:08
Polećcie jakąś dobrą firmę, żeby było praktycznie, ŁADNIE i przystępnie
cenowo i gdzie to kupić przez internet lub w Wa-wie.
Obserwuj wątek
    • amwaw Re: koszule do karmienia 27.09.06, 14:23
      allegro
      sprzedawca chlupacz
      • kachutka Re: koszule do karmienia 27.09.06, 15:05
        Zgadzam się z przedmówczyniąwink Chlupacz ma duży wybór, przystępne ceny i
        transakcja z nim to przyjemność.
      • maminuk Re: koszule do karmienia 27.09.06, 17:21
        Mam pytanie odnosnie koszulek chlupacza - mam ochotę na te rozpinane, ale mam
        wrażenie, że to rozpięcie jest zbyt krótkie, używałaś ich może?
        • amwaw Re: koszule do karmienia 27.09.06, 19:28
          Mam 3.Nie jest za krotkie,
          • amwaw Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:34
            miałam m/w takie:
            allegro.pl/item130252588_dla_karmiacej_rozpinane_koszulki_puchatek_i_inni_s.html
            czerwone, zielone(czerwone ładniejsze)
            dobry materiał, wykonanie, ładnie się wygląda
            • maminuk Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:57
              Dzięki! Mam nadzieję, że mój biust nie jest dużo niźej niz Twój wink
              • zona29 Re: koszule do karmienia 09.10.06, 16:03
                Oglądalm koszule które poleca na allegro chybas chlupacz(?) Dziś na zwykłym targu(mieszkam w malej miejscowości)kupiłam prawie identyczne 2 za 14 zł za szt.Róznica polega na tym że krowe-nadruk(cudną)mam na wysokości piersi.Kupiłam od razu w niebiesie i czerwone paski.Sprzedawca był chyba Rosjaninem .Czasami warto połazić i poszukać (chociaż wiem że łatwiej na allegro-sama chciała tam kupić) pozdrawiam Nika
                • 2706m Re: koszule do karmienia 21.11.06, 13:56
                  witam ja tez na bazarze kupiłam tą koszulkę za 15 zl od armenki jednak po
                  pierwszym praniu ta koszula wyglada jak szmata do podlgi. Na metce jest napisane
                  ze to 100% bawelny jednak daje sobie głowe uciac ze to polyester bo po pierwszej
                  nocy obudzilam sie spocona i smierdzaca material jest tak cienki ze przeswituje,
                  POTRZEBUJAC koszuli zakupiłam 3 koszule u Allegrowica chlupacz ( 2 rozpinane
                  jedna z okienkami na piersi) i szczerze polecam bo niedosc wybor wzorow jest
                  bardzo duzy material 100% bawelna dosc gruba koszulki po praniu ( a uzywam ich 2
                  mc ani nie zmienily koloru ani ksztaltu i nadal wygladaja jak nowe)
                  Koszulki sa dosc gleboko rozpinane, u zywam je teraz do karmienia i jak
                  przestane tez mi sie przydadza.
    • kasiagarcia Re: koszule do karmienia 27.09.06, 15:55
      Koszule do karmienia mogą byc różne, nie tylko te ze specjalnymi dziurkami na
      biuście ale takze z dekoltem zapianym na guziczki (ważne żeby ten dekolt był
      wystarczajaćo długi). Koszule zapinane dostaniesz w każdym supermarkecie czy
      sklepie z piżamami. Z doświadczeń moich koleżanek wiem że są dużo wygodniejsze
      niz te z rozcięciami.

      K.
    • sineira Re: koszule do karmienia 27.09.06, 17:07
      Nie kupuj gotowych koszul "do karmienia", bo zazwyczaj są droższe niż normalne
      i wcale nie są wygodne - np. w tych z pionowymi rozcięciami cały czas ma się
      piersi na wierzchu, ale za to ciężko wyjąć całą pierś i dziecko ma co chwila
      materiał na nosie.
      Guziczki też do luftu, bo komu się chce w nocy po ileś razy mordować z
      zapinaniem i rozpinaniem?
      Kup zwykłe koszulki, takie jak lubisz i wszyj plastikowe (!) zamki
      błyskawiczne, mniej więcej 20-25 cm. U mnie sprawdziło się doskonale.
      • agava07 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 19:25
        Dzięki, ale suwaczki jakoś mnie nie przekonują - mie są ani bezpiecznie
        (przycięcia), ani wygodne (już widzę jak takie ząbki szorują dzidzi po
        policzku - brr!)
        • sineira Re: koszule do karmienia 27.09.06, 19:30
          Przez kilka miesięcy nic sobie nie przycięłam ani nie poszorowałam dziecka,
          naprawdę! Zresztą dlatego podkreślałam, że zamki palstikowe, nie metalowe.
          Nie wiem, jak można sobie coś przyciąć zamkiem, który jest między piersiami -
          bo takie umiejscowienie miałam na myśli, a nie zamek na każdej piersismile
          • moreno500 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 21:10
            sineira, ja 9 lat temu uszyłam zasłonki. i to była ostatnia rzecz w życiu, jaką
            uszyłam......
            • irka15 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 21:25
              Nie kupujcie tylko tych z rozcienciami na piersi sa zupelnie niepraktyczne.
              Wiecej czlowiek sie przy tym umorduje, niz korzysci z tego ma wink

              Pozdrawiam
              • yarpen111 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:20
                Ja polecam:

                www.allegro.pl/show_item.php?item=128375257
                Bardzo fajna koszlulka, i fajny sprzedawcasmile
                Poza tym wiekszosc koszul ciazowych lub do karmienia jest robiona jak dla
                "dzidzi piernik". Nie wiem czy wiecie co mam na mysli...Chodzi mi o te rysunki
                pieskow, kotkow , te kolorki jak dla 5-letnich dziewczynek itp. Ja rozumiem, ze
                nie musi byc to seksi bielizna, ale niech bedzie w miare fajna, a nie
                infantylna.Moze sie ze mna nie zgadzac, ale takie mam odczucia po przeszukaniu
                netu i allegro pod katem koszulek.:

                Pozdraiwam!
                • lidia.d Nie dla koszuli! 28.09.06, 09:59
                  Przy moim pierwszym dziecku kupiłam koszule do karmienia rozpinane z przodu na
                  3 guziczki. Rozpięcie było za krótkie i trochę to było niewygodne. Ale
                  generalnie najgorsze w koszuli było to, że mi w niej było zimno w nocy gdy
                  wstawałam do dziecka! (jak człowiek tak wyskoczy nagle z łóżka spod ciepłej
                  kołdry, to nawet gdy w mieszkaniu jest ciepło, to nie jest mu przyjemnie).
                  Karmienie trwało, zwłaszcza na początku, dość długo, a ja najpierwsz szczękałam
                  z zimna zębami, potem zaczęłam przykrywać nogi kocem, aż w końcu doszłam do
                  tego, że najlepsza jest zwykła rozpinana piżama. (Gdy już doszłam do wprawy to
                  wolałam nawet te nierozpinane).
                  Podsumowując: Koszula przydaje się, moim zdaniem, tylko w ciągu pierwszych 2-3
                  dni, kiedy nie należy chodzić w piżamie ze względu na gojenie się krocza.
                  Ale to oczywiście tylko moje uwagi. Wiem, że są osoby, które lubią spać w
                  koszulach i nocne chłody im nie straszne!
                  Pozdrowienia
                  Lidka
                • miyoki Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:22
                  Dlaczego ma nie być seksowna a czy matka z małym dzieckiem nie jest już
                  kobietą, która może mieć ładną kobiecą i seksowną koszulę a do tego praktyczną
                  w karmieniu. Koszule do karmienia to jakiś koszmar. Duże jak namioty, obrazki
                  infantylne jakby kobietom po ciąży rozum odjeło, po prostu chicałabym jakąś
                  kupić ale nie ma co. Wolę kupić zwykłą i zsuwać ramiączko a wygladać normalnie
                  a nie jak przedmówczyni orkeśliła dzidzia-piernik. Chyba, że ktoś wie gdzie
                  kupić łądną koszulkę bez piesków, osiołków, kotków i nie namiot.
                  • budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:42
                    Ja kupiłam w jakimś sklepie z pościelą i bielizną pościelową zwykłe bawełniane
                    jedna czerwona druga różówa w białe paski. Mam nadzieję, że spełnia to
                    kryterium nie-infantylności smile))
                    miyoki, nie chcę burzyć Twoich wyobrażeń o pięknym macierzyństwie i
                    romantycznych wizji ślicznej mamusi leżącej w białej pościeli z rozkosznym
                    noworodkiem, ale jak będziesz leżała w szpitalu, będzie się z ciebie lała krew
                    jak z zarzynanej świni, będziesz leżała w pościeli poplamionej krwią, bo żadna
                    łachudra salowa nie ruszy dupy, żeby Ci zmienić podkład, nie będziesz mogła
                    siedzieć, bo będzie cię rwał szew, będziesz niewyspana, zmęczona i obolała, bo
                    albo Twoje dziecko, albo kogoś z sali będzie płakało, to uwierz mi, ostatnie, o
                    czym pomyślisz to to, czy seksownie wyglądasz.
                    • amwaw Re: koszule do karmienia 28.09.06, 14:55
                      Eee tam- ze szpitalem to można rozwiązac- np. prywatną kliniką, odpowiednim
                      szpitalem.
                      Gorzej z domem- po 3 tygodniach karmienia prawie non-stop, braku snu w nocy, z
                      brzuchem jak w 4 mś ciąży wygląda się jak zoombi, a nie "śliczna mamusia". I
                      ładne koszulki nic nie pomogą. Na marginesie-koszula na ramiączkach to niezbyt
                      dobry pomysł. Dopiero będzie wyglądała...Prawie non-stop z piersiami na wierzchu
                      jak matka plemienna. Zwykła koszula może być, ale po kilku miesiącach, kiedy
                      dziecku ureguluje się apetyt, a mamie laktacja.
                    • miyoki Re: koszule do karmienia 29.09.06, 17:11
                      Ja nie mówię o szpitalu bo tam to wszystko jedno ale koszula potrzebna jest na
                      kilka miesięcy karmienia a do siebie wraca się nie tak długo. Poza tym nie
                      przesadzajmy z tymi męczącymi dziecmi. Opiekowałam się maluszkami i to tymi z
                      kolkami też i jakoś zawsze miałam czas na naukę itp. A nie były to moje dzieci
                      tylko siostry wiec powinny mnie bardziej męczyć niż swoje. Zresztą nie
                      przypominam sobie aby ona też byłą zmęczoną matką i nie zadbaną nawet tuż po
                      porodzie. Wszystko kwestia podejscia. Jasne, że na początku jest cieżko ale w
                      końcu dziecko ma dwoje rodziców i tatuś może zając sie przez godzinę aby mama
                      odpoczeła lub wyszła do fryzjera.
                      • amwaw Re: koszule do karmienia 29.09.06, 17:21
                        Miyoki
                        Wejdź na forum "niemowlę" i poszukaj postów od świeżo upieczonych mamuś.
                        Znajdź mi jeden, tylko jeden opisujący życie z małym dzieckiem jak to sobie
                        wyobrażasz..
                        Pamiętam jak pimpusia77 miała takie same podejście jak Ty. Zderzenie z
                        rzeczywistościa było dla niej horrorem.Przygotuj się na mocne uderzenie..
                        Problem z noworodkiem nie polega na"opiekowaniu sie nim" bo to żadna sztuka, ale
                        na karmieniu i absolutnym, totalnym wyczerpaniu po kolejnej nocy nieprzespanej z
                        rzedu.
                        Potem już jest OK, ale na początku jest cholernie ciężko.Reklamy pampersów kłamią..
                        • miyoki Re: koszule do karmienia 01.10.06, 19:04
                          Daj spokoj mialam doczynienia z dziecmi i w nocy i naprawde nie jest tak zle
                          oczywiscie jak ma kolki itp byw ciezko ale nie przesadzajmy wiecej w tym
                          radosci niz zmeczenia i naprawde zadna z moich znajomych tak nie narzeka moze
                          na forum niemowle siedzą dziewczyny ktore z opieka maja problemy. Nie
                          przesadzajmy z tym ciezkim zyciem z noworodkiem tysiące kobiet wychowalo dzieci
                          i to po kilka na raz i jakoś nie narzekaly. Jak ktoś sie decyduje świadomie to
                          wie co go czeka i nie odbiera to jako horror ale naturalny stan rzeczy. A
                          napawdę bywają spokojne dzieci. Zresztą wstawanie w nocy to moja domena. Mam
                          taką pracę, że jak coś trzeba zrobić to siedzi sie nawet tydzien dzień i noc i
                          uwierz mi przy dziecku masz szansę sie zdrzemnąc. Poza tym jak pisałam dziecko
                          ma dwoje rodziców nie jedno.
                          • amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 08:08
                            Ja mam NIEZWYKLE spokojne dziecko.
                            Po porodze było NIEZWYCZAJNIE spokojne( ciągle spało bo miało żółtaczkę).
                            Nie miałam NAJMNIEJSZYCH problemów z dzieckiem.
                            ALE- początki są trudne. Cholernie trudne. Jeżeli sądzisz, że to ojciec urodzi
                            zamiast Ciebie dziecko, będzie przez 6tygodni krwawił, nie mógł usiąść na
                            przysłowiowych 4 literach to się mylisz, jeżeli sądzisz, że to ojciec będzie
                            karmił piersią(40minut jedno karmienie, karmienie co 1-3h-wylicz ile będzie
                            wolnego), budził się spocony w nocy( wynik karmienia). To sę mylisz.
                            I uwierz mi- przy dziecku w pierwszych tygodniach NIE MASZ SZANS wyspać się w
                            nocy. Nie wierzysz? Wrzuć pytanie na "Niemowle"...ale co ja Ci bedę tłumaczyła-
                            sama się przekonasz. Żyjesz miyoki marzeniami kompletnie nierealnymi.
                            • miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 16:03
                              kobieto nie jesteś jedyna która przez to przechodzi nie przesadzaj proszę.
                              Jasne że ojciec nie urodzi ale nie mów, że poród i jego trud był dla ciebie
                              zaskoczeniem chyba biologię w szkole miałas decydując sie na dziecko chyba o
                              porodzie wiedziałaś, co do karmienia owszem że nie nakarmi ale już wykapie,
                              ponosic na rękach aby matka maiała chwile dal sibie od biedy można odciągnąc
                              pokarm i ojciec wtedy też nakarmi. Proszę nie przesadzaj znam wiele młodych
                              matek zadbanych zadowolonych i świetnie sobie radzących uśmiechniętych. Ale
                              wynika to z tego iż wiedziały czym jest macierzyństwo i ani trud porodu ani
                              wiecej obowiązków z dzieckiem nie było dla nich zaskoczeniem i nie traktują
                              tego jako HORRORU ale jako naturalny stan. Moja siostra żałowałą każdego
                              mijającego tygodnia i żałowała, że dziecko tak szybko rośnie. Wiec można uwierz
                              cieszyć sie macierzyństwem a nie tylko narzekać. Ale to kwestia podejścia i
                              osobowości. Niektórzy robią aferę z byle czego. Ludzie studiują, wychowują
                              dzieci tak dzieci nie dziecko i dają sobie radę. Wiec poroszę o nie
                              przesadzanie. Może twój odbiór macierzyństwa wynika z depresji poporodowej a to
                              już całkiem inna historia. Nie chce mi sie na ten temat dłuzej dyskutować bo
                              mam inne doświadczenia niż ty i tylko przykor mi że aż tak jesteś
                              macierzyństwem zmęczona. Widocznie nikt ci nie pomaga a wystarczy poporosić
                              męża aby przez 3 godziny pomiędzy jednym karmieniem a drugim zają sie dzieckiem.
                              • amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 16:44
                                Mioyoki powiem tylko jedno-piszesz potworne głupoty i farmazony nie mając
                                bladego pojecia na temat o którym piszesz(oprócz reklam pampersów).
                                Nie potrafisz docenić czyjejś rady, a jedynie atakować.Atakować zresztą w
                                żałosny sposób.Za co? Za to, że ktoś kto wie o czym pisze(w przeciwieństwie do
                                Ciebie) burzy Twoje piekne wyobrażenia świata. Jeżeli każdy wysiłek (a o tym
                                mówie, o tym, że jest cholernie ciężko, a nie że jest strasznie) jest dla Ciebie
                                horrorem to jesteś kompletnie niedojrzałą siksą absolutnie nie przygotowaną do
                                maierzyństwa.
                                Pozdrawiam
                                Medyk
                                • miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 18:46
                                  słuchaj wychowałam dwoje małych dzieci od niemowlectwa do roku i 2 z jednym
                                  mieszkałam i zajmowałam się nim cały czas od urodzenia wiec nie mów mi ze nie
                                  mam pojecia bo na dotatek nie były to moje dzieci wiec cierpliwość do nocnego
                                  kamrmienia butelką i innych powinnam mieć mniejszą a nie przypominam sobie bym
                                  była jakoś tragicznie zmęczona mało tego dziecko którym opiekowałam sie w
                                  niemczech jest moim ulubiencem do tej pory, wiec nie mów mi że nie mam pojęcia
                                  o niemowlakach po prostu tak jak pisałam nie ty pierwsza i nie ostatnia
                                  wychowujesz dzieci wiec przestań przesadzać!
                                  • miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 18:48
                                    a do macierzyństwa nie byłaś ty przygotowana skor zaskoczył cie trud porodu i
                                    opieka nad niemowlakiem. Widocznie nie miałaś o tym pojęcia wiec piszesz o
                                    swoich doświadczeniach.
                                    • amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 19:21
                                      Polecam poćwiczenie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie jest to ponad
                                      Twoje siły jak mniemam. NIGDZIE nie napisałam, że zaskoczył mnie trud porodu.Tak
                                      jak rodziłam rodzić mogę codziennie. Nie zaskoczył mnie też trud opieki nad
                                      dzieciem bo zdawałam sobie z niego sprawę,nie wierzę w reklamy pampersy i nie
                                      jestm rozbrajająco naiwna.To, że nie zaskoczył nie zmienia faktu, że ten trud
                                      był.Choć akurat byłam w rewelacyjnej sytuacji bo mój mąż pracuje w domu i
                                      pomagał mi non-stop.

                                      Rozumiem, że te dzieci którymi się opiekowałaś nie miały rodziców skoro to Ty
                                      podejmowałaś wszelkie obowiązki włącznie ze wstawaniem nocnym??Bredzisz dziecko.
                                  • mama_kotula Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:36
                                    miyoki napisała:

                                    > słuchaj wychowałam dwoje małych dzieci od niemowlectwa do roku i 2 z jednym
                                    > mieszkałam i zajmowałam się nim cały czas od urodzenia wiec nie mów mi ze nie
                                    > mam pojecia

                                    Miyoki, zupełnie inaczej jest opiekować się czyimś dzieckiem (nawet jeśli z nim
                                    się mieszka - wiem, bo sama to przerabiałam). Głównie chodzi tu o świadomość, że
                                    w każdej chwili możesz sobie tę opiekę odpuścić - i nie zaprzeczaj, że tak jest,
                                    bo chyba nikt cię nie zmuszał siłą do opieki nad dzieckiem siostry. To jest
                                    główny komfort psychiczny przy opiece nad cudzym dzieckiem.
                                    Przy swoim dziecku dochodzi jeszcze jedna rzecz, o której nie napisała Amwaw -
                                    hormony, hormony i jeszcze raz hormony. Po urodzeniu dziecka następuje w tej
                                    kwestii rewolucja i nie zdziw się, jak twoja superorganizacja nagle legnie w
                                    gruzach, bo będziesz miała nastrój taki, że jedyne, do czego będziesz zdolna, to
                                    "spać i płakać", poza tym pojawia się coś takiego, jak poczucie
                                    odpowiedzialności, które bywa zabójcze.
                                    Z doświadczenia powiem tak: opiekowałam się dzieckiem, będąc za granicą, jako
                                    au-pair, dziecko miało 3 miesiące, jak przyjechałam. Praktycznie opiekowałam się
                                    nim przez 12 godzin dziennie, często też i w nocy, bo rodzice często wyjeżdżali.
                                    Byłam pewna, że wiem wszystko i sobie idealnie poradzę z opieką nad moim
                                    pierwszym dzieckiem. Hehe, przeliczyłam się. Nie spodziewałam się, że takim
                                    obciążeniem psychicznym dla matki jest wielominutowy płacz dziecka (każda minuta
                                    płaczu własnego dziecka jest odczuwana jak 5 minut). Nie spodziewałam się, że
                                    moje godzinne wyjście do fryzjera po 20 minutach zaowocuje przemoknięciem
                                    wkładek laktacyjnych i plamami na bluzce. Itd, itp.
                                    • miyoki Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:59
                                      Ale jasne ze po własnym porodzie jesteś zmęczona beby blus itp. moze płącz
                                      włąsnego dziecka doprowadza do rozpaczy ale płacz obcego nadwyręża cierpliwość
                                      do sowjego ma się wiecej cierpliwościa a przede wszystkim miłości. Ja tylko
                                      proszę aby nie przesadzać bo jak napisałam tysiące kobiet przez to przeszły i
                                      śmieszy mie pogląd iż nie będzi mi się chciało ubrać ładną koszulę a
                                      rzciągniętą szmatę tak. Ech czas ubirania obu zajmuje tyle samo. Cóż
                                      najbardziej zabawna była moja babcia która wychowała 12 dzieci i na moje
                                      opowieści o depresji poporodowej i baby blus zaśmiała się że mamy za dużo czasu
                                      kiedyś nikt nie słyszał o depresji bo jak się miało 5 dzieci małych na głowie,
                                      niemowlaka i pole buraków do obrobienia to nie było czasu na bzdury. Ja po
                                      prostu nie lubie użalania się nad sobą lub dopisywania sobie mega zsług za
                                      rzeczyt zupełnie naturalne. W końcu każdy podejmuje decyzję o macierzyństwie
                                      świadomi no chyba że dziecko go zaskoczy. Zresztą cóż porozmawiamy za kilka
                                      tygodni.
                                      bobas-
                                      • mama_kotula Re: koszule do karmienia 03.10.06, 11:20
                                        Popadasz ze skrajności w skrajność. Łatwiej jest odeprać plamy z mleka z
                                        bawełnianej koszulki niż z jedwabnej, ot co smile
                                        Nic nie usprawiedliwia noszenia szmat, ale przeważnie wybiera się rzeczy
                                        praktyczne smile)), które są łatwe w praniu (ulewanie, ulewanie...) itd. smile
                            • agni71 Re: koszule do karmienia 21.11.06, 21:51
                              He he fajny wątek na zakupy smile

                              amwaw napisała:

                              Jeżeli sądzisz, że to ojciec urodzi
                              > zamiast Ciebie dziecko, będzie przez 6tygodni krwawił,

                              Bez przesady, krwawi się przez tydzień-dwa, póżniej to raczej przypomina
                              plamienie (przyznaję, obfitsze podczas karmienia lub tuż po nim).

                              nie mógł usiąść na
                              > przysłowiowych 4 literach

                              Tak miałam po pierwszym porodzie, po dwóch kolejnych - zero problemów tego
                              rodzaju.

                              to się mylisz, jeżeli sądzisz, że to ojciec będzie
                              > karmił piersią(40minut jedno karmienie

                              Ja tam nie karmię 40 minut - raczej 10-15 (w nocy nie noszę do odbicia, co
                              znacznie skraca czas karmienia)

                              A co do koszul, ja sobie chwalę taką z rozcięciami. Podczas laktacji i tak
                              trzeba nosić, przynajmniej na początku, biustonosz pod koszulą (ja juz 3 i pół
                              miesiąca noszę), więc nic nie wyłazi otworami (z drugiej strony, nie mam
                              miseczek DDD, tylko raczej C).

                              aga
                      • amwaw pomogę: 29.09.06, 17:30
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49393150
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49466125
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49469333
                        A ad pimpusi:
                        tak to miało wyglądać:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28001525&a=28008315

                        a tak wyglądało:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=35621611&a=35621611
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=36030836&a=36030836
                        Także- nie nastawiaj się na "śliczną mamusię", w najlepszym wypadku najwyżej
                        dziecko Cie zaskoczy..
    • budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 11:37
      Kupiłam najzwyklejsze w świecie koszule nocne, tyle że rozpinane na guziki
      między piersiami. Nie były to specjalne "koszule do karmienia" (bo wszystko co
      specjalne ma specjalne ceny, hehehe). Są bardzo wygodne i praktyczne. Nie męczę
      się rozpinaniem i zapinaniem guziczków w nocy - po prostu są cały czas
      rozpięte.
      Słyszałam, że w takich ze specjalnymi rozcięciami po bokach piersi po prostu
      tymi rozcięciami wyłażą smile
      • aga330 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:47
        najlepsze koszule sa na targowiskach. tanie czesto ladne i nie jak dla
        dziewczynek.
        • budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 14:56
          A najlepsze kasztany są na placy Pigale wink
          • jonaska Re: koszule do karmienia 28.09.06, 20:41
            dobry pomysł z tymi suwaczkami..spróbujesmile
    • mamaadka Re: koszule do karmienia 29.09.06, 21:07
      hehe, fajnie powspominac sobie o tych koszulachsmile Spodziewam sie 2 dzidzi i
      jestem już przygotowana na przeróbkę posiadanych koszul... Oczywiscie idąc do
      szpitala rodzić pierwszego bobaska zaopatrzyłam się w piękne koszule do
      karmienia z rozcięciami na piersiach... totalna klapa - odradzam, piersi
      giganty wyglądały sobie przez rozcięcia cały czas gdy nie było trzeba a gdy już
      usiłowałam nakarmić dziecko, materiał zasłaniał mu całą buzia a piersi chowały:
      ( Bo oczywiście mamy pierwszych dzieciaczków musicie uświadomić sobie, że przez
      kilka pierwszych dni, zanim opanujecie oboje tę umiejętność, karmienie może
      stanowić sens waszego życia 24 h na dobę... W zasadzie potem też, ale jest to
      już zupełnie fajna sprawasmile więc spokosmile Po kłopotach z debilnym fasonem koszul
      do karmienia, po prostu poprzerabiam je, ale najlepiej ich nie kupowac, szkada
      kasy... A najlepsza dla mnie była koszula z guzikami od góry do dołu, podczas
      porodu rozpięłam ją od dołu a góra nie marzła, a potem, po solidnym wypraniu,
      rozpinałam od górysmilesmile
      Ale się rozpisałam na temat koszul... ale jak sobie wspomnę , to niby taki
      detal ale dla mnie był niezwykle istotny - głównie w szpitalu, obcy ludzie
      (odwiedzający itd) a ja tu z cyckami latam... najlepiej karmiło mi się dziecko
      już w domu bez koszuli, do nauki w pierwszych dniach super luzsmile

      Pozdrawiam i udanych zakupówsmile
      Magdasmile
      • kropk-a Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:04
        Hej smile Ja mam do sprzedania nową i moim zdaniem b. ładną koszulę do karmienia.
        Może ktoś byłby zainteresowany, to chetnie przyślę zdjęcia na maila.
        Pozdrawiam serdecznie,
        A.
        • kropk-a Re: koszule do karmienia 05.10.06, 08:34
          Może jednak ktoś chciałby zobaczyć te zdjęcia... Koszula jest naprawdę fajna -
          polecam smile
          • betti23 Re: koszule do karmienia 09.10.06, 16:18
            to ja poprosze te foteczki
            betti21@tlen.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka