agava07 27.09.06, 14:08 Polećcie jakąś dobrą firmę, żeby było praktycznie, ŁADNIE i przystępnie cenowo i gdzie to kupić przez internet lub w Wa-wie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kachutka Re: koszule do karmienia 27.09.06, 15:05 Zgadzam się z przedmówczynią Chlupacz ma duży wybór, przystępne ceny i transakcja z nim to przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
maminuk Re: koszule do karmienia 27.09.06, 17:21 Mam pytanie odnosnie koszulek chlupacza - mam ochotę na te rozpinane, ale mam wrażenie, że to rozpięcie jest zbyt krótkie, używałaś ich może? Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:34 miałam m/w takie: allegro.pl/item130252588_dla_karmiacej_rozpinane_koszulki_puchatek_i_inni_s.html czerwone, zielone(czerwone ładniejsze) dobry materiał, wykonanie, ładnie się wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
maminuk Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:57 Dzięki! Mam nadzieję, że mój biust nie jest dużo niźej niz Twój Odpowiedz Link Zgłoś
zona29 Re: koszule do karmienia 09.10.06, 16:03 Oglądalm koszule które poleca na allegro chybas chlupacz(?) Dziś na zwykłym targu(mieszkam w malej miejscowości)kupiłam prawie identyczne 2 za 14 zł za szt.Róznica polega na tym że krowe-nadruk(cudną)mam na wysokości piersi.Kupiłam od razu w niebiesie i czerwone paski.Sprzedawca był chyba Rosjaninem .Czasami warto połazić i poszukać (chociaż wiem że łatwiej na allegro-sama chciała tam kupić) pozdrawiam Nika Odpowiedz Link Zgłoś
2706m Re: koszule do karmienia 21.11.06, 13:56 witam ja tez na bazarze kupiłam tą koszulkę za 15 zl od armenki jednak po pierwszym praniu ta koszula wyglada jak szmata do podlgi. Na metce jest napisane ze to 100% bawelny jednak daje sobie głowe uciac ze to polyester bo po pierwszej nocy obudzilam sie spocona i smierdzaca material jest tak cienki ze przeswituje, POTRZEBUJAC koszuli zakupiłam 3 koszule u Allegrowica chlupacz ( 2 rozpinane jedna z okienkami na piersi) i szczerze polecam bo niedosc wybor wzorow jest bardzo duzy material 100% bawelna dosc gruba koszulki po praniu ( a uzywam ich 2 mc ani nie zmienily koloru ani ksztaltu i nadal wygladaja jak nowe) Koszulki sa dosc gleboko rozpinane, u zywam je teraz do karmienia i jak przestane tez mi sie przydadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagarcia Re: koszule do karmienia 27.09.06, 15:55 Koszule do karmienia mogą byc różne, nie tylko te ze specjalnymi dziurkami na biuście ale takze z dekoltem zapianym na guziczki (ważne żeby ten dekolt był wystarczajaćo długi). Koszule zapinane dostaniesz w każdym supermarkecie czy sklepie z piżamami. Z doświadczeń moich koleżanek wiem że są dużo wygodniejsze niz te z rozcięciami. K. Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: koszule do karmienia 27.09.06, 17:07 Nie kupuj gotowych koszul "do karmienia", bo zazwyczaj są droższe niż normalne i wcale nie są wygodne - np. w tych z pionowymi rozcięciami cały czas ma się piersi na wierzchu, ale za to ciężko wyjąć całą pierś i dziecko ma co chwila materiał na nosie. Guziczki też do luftu, bo komu się chce w nocy po ileś razy mordować z zapinaniem i rozpinaniem? Kup zwykłe koszulki, takie jak lubisz i wszyj plastikowe (!) zamki błyskawiczne, mniej więcej 20-25 cm. U mnie sprawdziło się doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
agava07 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 19:25 Dzięki, ale suwaczki jakoś mnie nie przekonują - mie są ani bezpiecznie (przycięcia), ani wygodne (już widzę jak takie ząbki szorują dzidzi po policzku - brr!) Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: koszule do karmienia 27.09.06, 19:30 Przez kilka miesięcy nic sobie nie przycięłam ani nie poszorowałam dziecka, naprawdę! Zresztą dlatego podkreślałam, że zamki palstikowe, nie metalowe. Nie wiem, jak można sobie coś przyciąć zamkiem, który jest między piersiami - bo takie umiejscowienie miałam na myśli, a nie zamek na każdej piersi Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 21:10 sineira, ja 9 lat temu uszyłam zasłonki. i to była ostatnia rzecz w życiu, jaką uszyłam...... Odpowiedz Link Zgłoś
irka15 Re: koszule do karmienia 27.09.06, 21:25 Nie kupujcie tylko tych z rozcienciami na piersi sa zupelnie niepraktyczne. Wiecej czlowiek sie przy tym umorduje, niz korzysci z tego ma Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yarpen111 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 09:20 Ja polecam: www.allegro.pl/show_item.php?item=128375257 Bardzo fajna koszlulka, i fajny sprzedawca Poza tym wiekszosc koszul ciazowych lub do karmienia jest robiona jak dla "dzidzi piernik". Nie wiem czy wiecie co mam na mysli...Chodzi mi o te rysunki pieskow, kotkow , te kolorki jak dla 5-letnich dziewczynek itp. Ja rozumiem, ze nie musi byc to seksi bielizna, ale niech bedzie w miare fajna, a nie infantylna.Moze sie ze mna nie zgadzac, ale takie mam odczucia po przeszukaniu netu i allegro pod katem koszulek.: Pozdraiwam! Odpowiedz Link Zgłoś
lidia.d Nie dla koszuli! 28.09.06, 09:59 Przy moim pierwszym dziecku kupiłam koszule do karmienia rozpinane z przodu na 3 guziczki. Rozpięcie było za krótkie i trochę to było niewygodne. Ale generalnie najgorsze w koszuli było to, że mi w niej było zimno w nocy gdy wstawałam do dziecka! (jak człowiek tak wyskoczy nagle z łóżka spod ciepłej kołdry, to nawet gdy w mieszkaniu jest ciepło, to nie jest mu przyjemnie). Karmienie trwało, zwłaszcza na początku, dość długo, a ja najpierwsz szczękałam z zimna zębami, potem zaczęłam przykrywać nogi kocem, aż w końcu doszłam do tego, że najlepsza jest zwykła rozpinana piżama. (Gdy już doszłam do wprawy to wolałam nawet te nierozpinane). Podsumowując: Koszula przydaje się, moim zdaniem, tylko w ciągu pierwszych 2-3 dni, kiedy nie należy chodzić w piżamie ze względu na gojenie się krocza. Ale to oczywiście tylko moje uwagi. Wiem, że są osoby, które lubią spać w koszulach i nocne chłody im nie straszne! Pozdrowienia Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:22 Dlaczego ma nie być seksowna a czy matka z małym dzieckiem nie jest już kobietą, która może mieć ładną kobiecą i seksowną koszulę a do tego praktyczną w karmieniu. Koszule do karmienia to jakiś koszmar. Duże jak namioty, obrazki infantylne jakby kobietom po ciąży rozum odjeło, po prostu chicałabym jakąś kupić ale nie ma co. Wolę kupić zwykłą i zsuwać ramiączko a wygladać normalnie a nie jak przedmówczyni orkeśliła dzidzia-piernik. Chyba, że ktoś wie gdzie kupić łądną koszulkę bez piesków, osiołków, kotków i nie namiot. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:42 Ja kupiłam w jakimś sklepie z pościelą i bielizną pościelową zwykłe bawełniane jedna czerwona druga różówa w białe paski. Mam nadzieję, że spełnia to kryterium nie-infantylności )) miyoki, nie chcę burzyć Twoich wyobrażeń o pięknym macierzyństwie i romantycznych wizji ślicznej mamusi leżącej w białej pościeli z rozkosznym noworodkiem, ale jak będziesz leżała w szpitalu, będzie się z ciebie lała krew jak z zarzynanej świni, będziesz leżała w pościeli poplamionej krwią, bo żadna łachudra salowa nie ruszy dupy, żeby Ci zmienić podkład, nie będziesz mogła siedzieć, bo będzie cię rwał szew, będziesz niewyspana, zmęczona i obolała, bo albo Twoje dziecko, albo kogoś z sali będzie płakało, to uwierz mi, ostatnie, o czym pomyślisz to to, czy seksownie wyglądasz. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 28.09.06, 14:55 Eee tam- ze szpitalem to można rozwiązac- np. prywatną kliniką, odpowiednim szpitalem. Gorzej z domem- po 3 tygodniach karmienia prawie non-stop, braku snu w nocy, z brzuchem jak w 4 mś ciąży wygląda się jak zoombi, a nie "śliczna mamusia". I ładne koszulki nic nie pomogą. Na marginesie-koszula na ramiączkach to niezbyt dobry pomysł. Dopiero będzie wyglądała...Prawie non-stop z piersiami na wierzchu jak matka plemienna. Zwykła koszula może być, ale po kilku miesiącach, kiedy dziecku ureguluje się apetyt, a mamie laktacja. Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 29.09.06, 17:11 Ja nie mówię o szpitalu bo tam to wszystko jedno ale koszula potrzebna jest na kilka miesięcy karmienia a do siebie wraca się nie tak długo. Poza tym nie przesadzajmy z tymi męczącymi dziecmi. Opiekowałam się maluszkami i to tymi z kolkami też i jakoś zawsze miałam czas na naukę itp. A nie były to moje dzieci tylko siostry wiec powinny mnie bardziej męczyć niż swoje. Zresztą nie przypominam sobie aby ona też byłą zmęczoną matką i nie zadbaną nawet tuż po porodzie. Wszystko kwestia podejscia. Jasne, że na początku jest cieżko ale w końcu dziecko ma dwoje rodziców i tatuś może zając sie przez godzinę aby mama odpoczeła lub wyszła do fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 29.09.06, 17:21 Miyoki Wejdź na forum "niemowlę" i poszukaj postów od świeżo upieczonych mamuś. Znajdź mi jeden, tylko jeden opisujący życie z małym dzieckiem jak to sobie wyobrażasz.. Pamiętam jak pimpusia77 miała takie same podejście jak Ty. Zderzenie z rzeczywistościa było dla niej horrorem.Przygotuj się na mocne uderzenie.. Problem z noworodkiem nie polega na"opiekowaniu sie nim" bo to żadna sztuka, ale na karmieniu i absolutnym, totalnym wyczerpaniu po kolejnej nocy nieprzespanej z rzedu. Potem już jest OK, ale na początku jest cholernie ciężko.Reklamy pampersów kłamią.. Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 01.10.06, 19:04 Daj spokoj mialam doczynienia z dziecmi i w nocy i naprawde nie jest tak zle oczywiscie jak ma kolki itp byw ciezko ale nie przesadzajmy wiecej w tym radosci niz zmeczenia i naprawde zadna z moich znajomych tak nie narzeka moze na forum niemowle siedzą dziewczyny ktore z opieka maja problemy. Nie przesadzajmy z tym ciezkim zyciem z noworodkiem tysiące kobiet wychowalo dzieci i to po kilka na raz i jakoś nie narzekaly. Jak ktoś sie decyduje świadomie to wie co go czeka i nie odbiera to jako horror ale naturalny stan rzeczy. A napawdę bywają spokojne dzieci. Zresztą wstawanie w nocy to moja domena. Mam taką pracę, że jak coś trzeba zrobić to siedzi sie nawet tydzien dzień i noc i uwierz mi przy dziecku masz szansę sie zdrzemnąc. Poza tym jak pisałam dziecko ma dwoje rodziców nie jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 08:08 Ja mam NIEZWYKLE spokojne dziecko. Po porodze było NIEZWYCZAJNIE spokojne( ciągle spało bo miało żółtaczkę). Nie miałam NAJMNIEJSZYCH problemów z dzieckiem. ALE- początki są trudne. Cholernie trudne. Jeżeli sądzisz, że to ojciec urodzi zamiast Ciebie dziecko, będzie przez 6tygodni krwawił, nie mógł usiąść na przysłowiowych 4 literach to się mylisz, jeżeli sądzisz, że to ojciec będzie karmił piersią(40minut jedno karmienie, karmienie co 1-3h-wylicz ile będzie wolnego), budził się spocony w nocy( wynik karmienia). To sę mylisz. I uwierz mi- przy dziecku w pierwszych tygodniach NIE MASZ SZANS wyspać się w nocy. Nie wierzysz? Wrzuć pytanie na "Niemowle"...ale co ja Ci bedę tłumaczyła- sama się przekonasz. Żyjesz miyoki marzeniami kompletnie nierealnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 16:03 kobieto nie jesteś jedyna która przez to przechodzi nie przesadzaj proszę. Jasne że ojciec nie urodzi ale nie mów, że poród i jego trud był dla ciebie zaskoczeniem chyba biologię w szkole miałas decydując sie na dziecko chyba o porodzie wiedziałaś, co do karmienia owszem że nie nakarmi ale już wykapie, ponosic na rękach aby matka maiała chwile dal sibie od biedy można odciągnąc pokarm i ojciec wtedy też nakarmi. Proszę nie przesadzaj znam wiele młodych matek zadbanych zadowolonych i świetnie sobie radzących uśmiechniętych. Ale wynika to z tego iż wiedziały czym jest macierzyństwo i ani trud porodu ani wiecej obowiązków z dzieckiem nie było dla nich zaskoczeniem i nie traktują tego jako HORRORU ale jako naturalny stan. Moja siostra żałowałą każdego mijającego tygodnia i żałowała, że dziecko tak szybko rośnie. Wiec można uwierz cieszyć sie macierzyństwem a nie tylko narzekać. Ale to kwestia podejścia i osobowości. Niektórzy robią aferę z byle czego. Ludzie studiują, wychowują dzieci tak dzieci nie dziecko i dają sobie radę. Wiec poroszę o nie przesadzanie. Może twój odbiór macierzyństwa wynika z depresji poporodowej a to już całkiem inna historia. Nie chce mi sie na ten temat dłuzej dyskutować bo mam inne doświadczenia niż ty i tylko przykor mi że aż tak jesteś macierzyństwem zmęczona. Widocznie nikt ci nie pomaga a wystarczy poporosić męża aby przez 3 godziny pomiędzy jednym karmieniem a drugim zają sie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 16:44 Mioyoki powiem tylko jedno-piszesz potworne głupoty i farmazony nie mając bladego pojecia na temat o którym piszesz(oprócz reklam pampersów). Nie potrafisz docenić czyjejś rady, a jedynie atakować.Atakować zresztą w żałosny sposób.Za co? Za to, że ktoś kto wie o czym pisze(w przeciwieństwie do Ciebie) burzy Twoje piekne wyobrażenia świata. Jeżeli każdy wysiłek (a o tym mówie, o tym, że jest cholernie ciężko, a nie że jest strasznie) jest dla Ciebie horrorem to jesteś kompletnie niedojrzałą siksą absolutnie nie przygotowaną do maierzyństwa. Pozdrawiam Medyk Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 18:46 słuchaj wychowałam dwoje małych dzieci od niemowlectwa do roku i 2 z jednym mieszkałam i zajmowałam się nim cały czas od urodzenia wiec nie mów mi ze nie mam pojecia bo na dotatek nie były to moje dzieci wiec cierpliwość do nocnego kamrmienia butelką i innych powinnam mieć mniejszą a nie przypominam sobie bym była jakoś tragicznie zmęczona mało tego dziecko którym opiekowałam sie w niemczech jest moim ulubiencem do tej pory, wiec nie mów mi że nie mam pojęcia o niemowlakach po prostu tak jak pisałam nie ty pierwsza i nie ostatnia wychowujesz dzieci wiec przestań przesadzać! Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 02.10.06, 18:48 a do macierzyństwa nie byłaś ty przygotowana skor zaskoczył cie trud porodu i opieka nad niemowlakiem. Widocznie nie miałaś o tym pojęcia wiec piszesz o swoich doświadczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: koszule do karmienia 02.10.06, 19:21 Polecam poćwiczenie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie jest to ponad Twoje siły jak mniemam. NIGDZIE nie napisałam, że zaskoczył mnie trud porodu.Tak jak rodziłam rodzić mogę codziennie. Nie zaskoczył mnie też trud opieki nad dzieciem bo zdawałam sobie z niego sprawę,nie wierzę w reklamy pampersy i nie jestm rozbrajająco naiwna.To, że nie zaskoczył nie zmienia faktu, że ten trud był.Choć akurat byłam w rewelacyjnej sytuacji bo mój mąż pracuje w domu i pomagał mi non-stop. Rozumiem, że te dzieci którymi się opiekowałaś nie miały rodziców skoro to Ty podejmowałaś wszelkie obowiązki włącznie ze wstawaniem nocnym??Bredzisz dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:36 miyoki napisała: > słuchaj wychowałam dwoje małych dzieci od niemowlectwa do roku i 2 z jednym > mieszkałam i zajmowałam się nim cały czas od urodzenia wiec nie mów mi ze nie > mam pojecia Miyoki, zupełnie inaczej jest opiekować się czyimś dzieckiem (nawet jeśli z nim się mieszka - wiem, bo sama to przerabiałam). Głównie chodzi tu o świadomość, że w każdej chwili możesz sobie tę opiekę odpuścić - i nie zaprzeczaj, że tak jest, bo chyba nikt cię nie zmuszał siłą do opieki nad dzieckiem siostry. To jest główny komfort psychiczny przy opiece nad cudzym dzieckiem. Przy swoim dziecku dochodzi jeszcze jedna rzecz, o której nie napisała Amwaw - hormony, hormony i jeszcze raz hormony. Po urodzeniu dziecka następuje w tej kwestii rewolucja i nie zdziw się, jak twoja superorganizacja nagle legnie w gruzach, bo będziesz miała nastrój taki, że jedyne, do czego będziesz zdolna, to "spać i płakać", poza tym pojawia się coś takiego, jak poczucie odpowiedzialności, które bywa zabójcze. Z doświadczenia powiem tak: opiekowałam się dzieckiem, będąc za granicą, jako au-pair, dziecko miało 3 miesiące, jak przyjechałam. Praktycznie opiekowałam się nim przez 12 godzin dziennie, często też i w nocy, bo rodzice często wyjeżdżali. Byłam pewna, że wiem wszystko i sobie idealnie poradzę z opieką nad moim pierwszym dzieckiem. Hehe, przeliczyłam się. Nie spodziewałam się, że takim obciążeniem psychicznym dla matki jest wielominutowy płacz dziecka (każda minuta płaczu własnego dziecka jest odczuwana jak 5 minut). Nie spodziewałam się, że moje godzinne wyjście do fryzjera po 20 minutach zaowocuje przemoknięciem wkładek laktacyjnych i plamami na bluzce. Itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
miyoki Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:59 Ale jasne ze po własnym porodzie jesteś zmęczona beby blus itp. moze płącz włąsnego dziecka doprowadza do rozpaczy ale płacz obcego nadwyręża cierpliwość do sowjego ma się wiecej cierpliwościa a przede wszystkim miłości. Ja tylko proszę aby nie przesadzać bo jak napisałam tysiące kobiet przez to przeszły i śmieszy mie pogląd iż nie będzi mi się chciało ubrać ładną koszulę a rzciągniętą szmatę tak. Ech czas ubirania obu zajmuje tyle samo. Cóż najbardziej zabawna była moja babcia która wychowała 12 dzieci i na moje opowieści o depresji poporodowej i baby blus zaśmiała się że mamy za dużo czasu kiedyś nikt nie słyszał o depresji bo jak się miało 5 dzieci małych na głowie, niemowlaka i pole buraków do obrobienia to nie było czasu na bzdury. Ja po prostu nie lubie użalania się nad sobą lub dopisywania sobie mega zsług za rzeczyt zupełnie naturalne. W końcu każdy podejmuje decyzję o macierzyństwie świadomi no chyba że dziecko go zaskoczy. Zresztą cóż porozmawiamy za kilka tygodni. bobas- Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: koszule do karmienia 03.10.06, 11:20 Popadasz ze skrajności w skrajność. Łatwiej jest odeprać plamy z mleka z bawełnianej koszulki niż z jedwabnej, ot co Nic nie usprawiedliwia noszenia szmat, ale przeważnie wybiera się rzeczy praktyczne )), które są łatwe w praniu (ulewanie, ulewanie...) itd. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: koszule do karmienia 21.11.06, 21:51 He he fajny wątek na zakupy amwaw napisała: Jeżeli sądzisz, że to ojciec urodzi > zamiast Ciebie dziecko, będzie przez 6tygodni krwawił, Bez przesady, krwawi się przez tydzień-dwa, póżniej to raczej przypomina plamienie (przyznaję, obfitsze podczas karmienia lub tuż po nim). nie mógł usiąść na > przysłowiowych 4 literach Tak miałam po pierwszym porodzie, po dwóch kolejnych - zero problemów tego rodzaju. to się mylisz, jeżeli sądzisz, że to ojciec będzie > karmił piersią(40minut jedno karmienie Ja tam nie karmię 40 minut - raczej 10-15 (w nocy nie noszę do odbicia, co znacznie skraca czas karmienia) A co do koszul, ja sobie chwalę taką z rozcięciami. Podczas laktacji i tak trzeba nosić, przynajmniej na początku, biustonosz pod koszulą (ja juz 3 i pół miesiąca noszę), więc nic nie wyłazi otworami (z drugiej strony, nie mam miseczek DDD, tylko raczej C). aga Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw pomogę: 29.09.06, 17:30 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49393150 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49466125 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49469333 A ad pimpusi: tak to miało wyglądać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28001525&a=28008315 a tak wyglądało: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=35621611&a=35621611 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=36030836&a=36030836 Także- nie nastawiaj się na "śliczną mamusię", w najlepszym wypadku najwyżej dziecko Cie zaskoczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 11:37 Kupiłam najzwyklejsze w świecie koszule nocne, tyle że rozpinane na guziki między piersiami. Nie były to specjalne "koszule do karmienia" (bo wszystko co specjalne ma specjalne ceny, hehehe). Są bardzo wygodne i praktyczne. Nie męczę się rozpinaniem i zapinaniem guziczków w nocy - po prostu są cały czas rozpięte. Słyszałam, że w takich ze specjalnymi rozcięciami po bokach piersi po prostu tymi rozcięciami wyłażą Odpowiedz Link Zgłoś
aga330 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 13:47 najlepsze koszule sa na targowiskach. tanie czesto ladne i nie jak dla dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: koszule do karmienia 28.09.06, 14:56 A najlepsze kasztany są na placy Pigale Odpowiedz Link Zgłoś
jonaska Re: koszule do karmienia 28.09.06, 20:41 dobry pomysł z tymi suwaczkami..spróbuje Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadka Re: koszule do karmienia 29.09.06, 21:07 hehe, fajnie powspominac sobie o tych koszulach Spodziewam sie 2 dzidzi i jestem już przygotowana na przeróbkę posiadanych koszul... Oczywiscie idąc do szpitala rodzić pierwszego bobaska zaopatrzyłam się w piękne koszule do karmienia z rozcięciami na piersiach... totalna klapa - odradzam, piersi giganty wyglądały sobie przez rozcięcia cały czas gdy nie było trzeba a gdy już usiłowałam nakarmić dziecko, materiał zasłaniał mu całą buzia a piersi chowały: ( Bo oczywiście mamy pierwszych dzieciaczków musicie uświadomić sobie, że przez kilka pierwszych dni, zanim opanujecie oboje tę umiejętność, karmienie może stanowić sens waszego życia 24 h na dobę... W zasadzie potem też, ale jest to już zupełnie fajna sprawa więc spoko Po kłopotach z debilnym fasonem koszul do karmienia, po prostu poprzerabiam je, ale najlepiej ich nie kupowac, szkada kasy... A najlepsza dla mnie była koszula z guzikami od góry do dołu, podczas porodu rozpięłam ją od dołu a góra nie marzła, a potem, po solidnym wypraniu, rozpinałam od góry Ale się rozpisałam na temat koszul... ale jak sobie wspomnę , to niby taki detal ale dla mnie był niezwykle istotny - głównie w szpitalu, obcy ludzie (odwiedzający itd) a ja tu z cyckami latam... najlepiej karmiło mi się dziecko już w domu bez koszuli, do nauki w pierwszych dniach super luz Pozdrawiam i udanych zakupów Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kropk-a Re: koszule do karmienia 03.10.06, 10:04 Hej Ja mam do sprzedania nową i moim zdaniem b. ładną koszulę do karmienia. Może ktoś byłby zainteresowany, to chetnie przyślę zdjęcia na maila. Pozdrawiam serdecznie, A. Odpowiedz Link Zgłoś
kropk-a Re: koszule do karmienia 05.10.06, 08:34 Może jednak ktoś chciałby zobaczyć te zdjęcia... Koszula jest naprawdę fajna - polecam Odpowiedz Link Zgłoś
betti23 Re: koszule do karmienia 09.10.06, 16:18 to ja poprosze te foteczki betti21@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś