Dodaj do ulubionych

Allegro - jakie konsekwencje?

06.11.06, 00:10
Może dziwne pytanie na to forum, ale w sumie związane z zakupami. Złożyłam
omyłkowo ofertę w aukcji (miałam dwie podobne dodane do obserwowanych i
kliknęłam nie na tę, na którą chciałam). Oczywiście, natychmiast kiedy się
zorientowałam, w czym rzecz, poprosiłam o odwolanie ofert. Niestety,
sprzedająca się nie zgodziła (ma to zresztą zapisane w opisie, ale i tak
spróbowałam) i nikt mnie nie przelicytował (choć jedna osoba dała max. tyle,
co ja, tylko, że ja byłam pierwsza sad. Czy jeśli nie zapłacę, to, poza
negatywem, czekają mnie jakieś niemiłe konsekwencje od Allegro?

aga
Obserwuj wątek
    • magia Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 00:44
      Punkt karny od allegro, a 3 takiew punkty skutkuja zawieszeniem konta.
    • ap_30 Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 07:56
      Napisz maila do osoby, która też dała tyle co Ty z pytaniem czy nie chce
      jednak kupić tej rzeczy. Jak będzie kupiec to i sprzedająca nie powinna
      robić problemów, tylko musisz się zabawić w pośrednika.
      • agni71 Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 21:44
        Napisałam, jest chetna, ale musi mieć szybko przesyłke, może się uda załatwić
        sprawę polubownie. A jak nie, to trudno, najwyżej dostanę pierwszego negatywa
        sad.

        aga
    • monia19722 Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 10:45
      miałam podobną sytuację, dostałam nega od sprzedającej i tyle
    • pyza_uk Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 22:26
      Tez mialam podobna sytuacje, na szczescie dla mnie ktos mnie przelicytowal.
      Dla mnie to troche chore - dlaczego sprzedajacy nie chca wycofywac ofert?
      Sporadycznie uzywam Allegro, nawet nie mam konta, 'pozyczam' od rodzica, jak
      cos potrzebuje i wkurza mnie strasznie brak funkcji i mozliwosci jakie oferuje
      ebay (gdzie mozna sobie bez laski oferte wycofac, jesli zrobi sie to
      odpowiednio wczesnie). W moim przypadku wyslalam 2 maile do sprzedajacego z
      prosba o wycofanie oferty, ale zostalam zignorowana. Moze ktos mnie tutaj
      oswieci dlaczego niektorzy sprzedajacy nie wycofuja ofert - bo sprawia im
      ogromna frajde wystawienie negatywa? Nie widze innych korzysci.
      • alexsc Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.11.06, 22:40
        bo za wszelką cenę chcą sprzedaćsmile
        • pyza_uk Re: Allegro - jakie konsekwencje? 07.11.06, 08:46
          No tak, ale jak wysylam prosbe o wycofanie oferty i zaznaczam, ze nie bede w
          stanie zaplacic, to chyba wiedza, ze mi nie sprzedadza... Ach, szkoda gadac,
          niektorzy tak juz chyba maja :0)
          • coronella pyza 07.11.06, 09:27
            to wcale nie jest takie proste jak ci sie wydaje. Poczytaj regulamin allegro zanim zaczniesz tam robic zamieszanie!
            Zalicytowanie w aukcji oznacza zawarcie normalnej umowy cywilno-prawnej. Jest to z twojej strony śiwadoma decyzja, masz czas przed oddaniem głosu na ew. przemyslenia co do zapłaty, rozmiarów, itp. Jesli licytujesz to juz po to, żeby to kupić! I od tego momentu jestes prawnie potencjalnym nabywca danej rzeczy, ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami zerwania umowy.

            Dziewczyno, to nie zabawa!!!! Tam w grę wchodza pieniądze, a gdzie sa pieniądze, juz nie ma miejsca na żarty. Wycofywanie ofert przez sprzedających jest tylko i wyłącznie ich dobra wolą, nie obowiązkiem! Ja ofert tez nie wycofuje, więc proszę cie, nie licytuj w moich aukcjach.

            Przede wszystkim, to wiesz o tym, że za kazde wystawienie i każda sprzedaz Allegro nalicza opłaty? Jesli cios wygrasz i nie zapłacisz, to powiedz, dlaczego sprzedający ma za twoją nieodpowiedzialność ponosic koszty?

            Po drugie. Hipotetyczna sytuacja- do licytacji wystawiony jest kombinezon zimowy. Idzie zima.
            Zalicytowałas, przelicytowałas 5 osób. Po kilku dniach rozmyslasz sie, i prosisz o wycofanie. Wtedy osoba pod tobą staje sie wygrywającą. Ale ona, jako przelicytowana, mogła juz cos innego kupic, i tez poprosi o wycofanie. To samo z kolejna osoba, i kolejna, i tym sposobem, swoja głupotą, zawalasz sprzedającemu cała licytację.

            Tak więc apel do wszystkich- macie czas przed oddaniem głosu na przemyslenie, czy daną rzecz chcecie. I korzystajcie z tego! Po oddaniu głosu stajecie sie prawna stroną umowy! A bawiąc sie w licytowanie i odwoływanie robicie tylko niepotrzebne zamieszanie. U mnie takie osoby od razu są wpisywane na czarną liste i wysyłane z uwagą do allegro.
            • duszka30 Coronella 07.11.06, 09:58
              Popieram, popieram i jeszcze raz popieram!!
              Coraz częściej zdarzają się osoby, które licytuja dla zabawy, a tu w grę
              wchodzą pieniądze, to chyba nie dziwne, że chce się sprzedać coś za wystawienie
              czego zapłaciło sie prowizję?!
              Czytanie regulaminu to podstawa.
              A!! Niektórzy mają też stronę "o mnie" i tam wyraźnie piszą, że nie wycofują
              ofert, to też należy czytać i respektować!!
            • pyza_uk Re: pyza 07.11.06, 10:03
              Wiesz co, ta opcja 'prosba o wycofanie oferty' po cos tam jednak jest. Poza tym
              na ebay'u mozna sobie samemu ofert wycofac bez laski i ebay ma sie bardzo
              dobrze, duzo lepiej niz allegro. Sama sobie zaprzeczasz piszac, ze allegro
              nalicza oplaty od sprzedanej aukcji - jak wycofasz oferte osoby, ktora zlozyla
              ja omylkowo (mi sie zdarzylo to raz, nie nagminnie!) to nie poniesiesz zadnych
              oplat i dasz szanse innej osobie. Nie zamierzam nic od ciebie kupowac, nie
              martw sie. Nie rob tyle szumu, bo nie ma o co. I przeczytaj sobie jeszcze raz
              co ja napisalam o moim przypadku - zlozylam prosbe o wycofanie 2 min po
              zalicytowaniu - 6 dni przed koncem aukcji. Nie dostalam nawet glupiego emaila z
              info, ze przykro mi, ale wycofac nie moge bla bla bla.
              • coronella Re: pyza 07.11.06, 10:07
                kupuj na ebayu, masz wybór. I niczemu sobie nie zaprzeczam, ja znam regulamin i zasady allegro.
                • pyza_uk Re: pyza 07.11.06, 10:11
                  Wiesz - dopoki ludzie w PL beda mieli taka postawe jak ty (nie, bo NIE) to kraj
                  ten bedzie chory. Masz racje - mam wybor, strzez mnie Panie od takich ludzi
                  biznesu. Pa.
                • coronella Re: pyza 07.11.06, 10:13
                  i jeszcze cos, oczywiście, że prosba o wycofanie po cos jest. I kazda taka prosbe, i aukcje, nalezaloby rozpatrywac indywidualnie. Mnie wkurzylo twoje oburzenie, jak sprzedajacy smiał nie wycofac aukcji! Miał do tego pełne prawo, nie musiał równiez uzasadniac swojej decyzji. I konkluzja: ze kazdy chce tylko sprzedac. Oczywiscie, przeciez allegro to handel. I po to sie tam wystawia, prawda? Ale nie zawsze tylko o pieniadze chodzi.
                  A wiesz, ze na ebayu zawieszaja konto po 1 niezfinalizowanej aukcji?? Na allegro po 3. Wg mnie sa az za liberalni.
                  • pyza_uk Re: pyza 07.11.06, 10:22
                    Na ebay nie zawieszaja konta po 1 niesfinalizowanej aukcji, mam konto otwarte
                    od 2003 i cos na ten temat wiem.
                    Konkluzja byla nie moja - wiec nie wkladaj mi tych slow do ust.
                    Sprzedawca nie mial obowiazku wycofania mojej oferty i ustosunkowania sie do
                    mojej prosby, odpowiedz na czyjs list/email to tylko kwestia dobrego wychowania.
                    I nie oburzylam sie, ze sprzedawca nie wycofal mojej ofety tylko, ze zostalam
                    totalnie zignorowana (i to nie tylko w tym przypadku, ale rowniez inni
                    sprzedawcy z allegro nie odpowiadali na moje emaila w sprawie podania np.
                    rozmiaru czy koloru przedmiotu, ale to juz inna bajka). A teraz uciekam na
                    spacer z dzieckiem, bo ja robie takie rzeczy dla zabawy, a nie siedze i
                    licytuje przedmioty na Allegro, ktorych nie zamierzam kupic.
                    Ty piszesz glownie o regulaminie (i rozumiem po czesci twoj punkt widzenia) -
                    ja pisze o dobrej woli i wychowaniu. Regulamin Allegro mowi rowniez o sprzedazy
                    podrob, a zobacz ile tego G... na allegro i nikt z Administracji Allegro nie
                    reaguje. Znaczy sie kazdy naciaga regulamin do swoich potrzeb.
                    Pozdr.
              • detinka Re: pyza 07.11.06, 10:13
                jeżeli licytujesz na Allegro tzn, że akceptujesz regulamin (po coś on tam jest)
                i AKCEPTUJESZ WARUNKI SPRZEDAJĄCEGO. Jeśli nie - NIE LICYTUJ ! Jak sama
                napisałaś możesz wybrać inny serwis aukcyjny, więc o co całe zamieszanie ?
              • patatajowa Re: do PYZY-pomocy 05.12.06, 22:14
                hej, mam pytanie, działam od niedawna na ebayu w UK i dzisiaj wyszło małe
                nieporozumienie.Postawiłam kropke nie tam gdzie trzeba i zamiast 2,02 wyszło 200
                funtów!!! a tyle to na pewno nie chcę dać, gdzie można odwołać swoją ofertę bo
                przejrzałam wszystko i nie znalazłam takiej opcji, proszę pomóż!!!
                • busy_bee Do patatjowa - na przyszlosc;-) 12.01.07, 01:26
                  patatajowa napisała:

                  > hej, mam pytanie, działam od niedawna na ebayu w UK i dzisiaj wyszło małe
                  > nieporozumienie.Postawiłam kropke nie tam gdzie trzeba i zamiast 2,02 wyszło
                  20
                  > 0
                  > funtów!!! a tyle to na pewno nie chcę dać, gdzie można odwołać swoją ofertę bo
                  > przejrzałam wszystko i nie znalazłam takiej opcji, proszę pomóż!!!

                  Nie wiem czy dostalas odpowiedz od pyzy, wiec wklejam linka:
                  offer.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?RetractBidShow
                  w pierwszym okienku wpisz nr aukcji, a w drugim zaznacz wlasciwy powod dla
                  ktorego odwolujesz swoja oferte.

                  Zycze jak najmniej pomyleksmile



              • hipopotamama Re: pyza 06.12.06, 18:25
                Może i się dobrze ma ale napewno nie to polskie!
            • detinka Re: pyza 07.11.06, 10:10
              dokładnie tak jak napisałaś. Podam obrazowy przykład, który też wyjaśni
              dlaczego.
              Wystawiam wózek do licytacji. Jeden wbija dla zabawy 1 zł drugi wbija 400 zł,
              bo tyle jest w stanie max. zapłacić, na aukcje wpada, któraś z dziewczyn która
              bez zastanowienia oferuje więcej. Wózek osiąga w licytacji kwotę 402 zł,
              powoduje to, że z 30 osób obserwujących i chętnych do zakupu zostaje 10 osób,
              bo resztę interesowała cena do 400 zł. Na godzinę przed końcem, "jedna z
              oburzonych tu Pań" prosi o wycofanie oferty. Kiedy Sprzedawca się zgodzi i
              wycofa ofertę, kwota spada do 1,20 i pewnie nie osiągnie zadowalającej kwoty
              bo :
              1/ obsewujący wyrzucili aukcję z obserwowanych kiedy przekroczyła 400 zł
              2/ chętni do zakupu nie pilnują aukcji bo miała już za dużą kwotę
              3/ żaden z chcących zakupić wózek do kwoty 300 zł nawet nie zaznaczył tego
              wózka.

              I tak z powodu nieprzemyślanych decyzji jednaj z Pań wózek sprzeda się za 1,20
              choć mógł za 400 i więcej.
              Więc lepiej dla sprzedającego nieodwoływać oferty, postarać się o zwrot
              prowizji i wystawić negatywa. Wózek wystawić ponownie i sprzedać za rozsądne
              pieniądze.

              Pozdrawiam i życzę przemyślanych licytacji.

              detinka
              • pyza_uk Re: pyza 07.11.06, 10:26
                Dobra, ok - nie czytalam regulaminu allegro, myslalam, ze dziala to jak Ebay.
                Na ebay masz 'secon chance offer' - czyli mozesz wyslac za jednym zamachem
                oferte 'drugiej szansy' to wszystkich (lub wybranych) osob, ktore licytowaly,
                proponujac im zakup twojego towaru po maksymalnej zalicytowanej przez nich
                cenie.
                A teraz juz naprawde uciekam, powiedzialam wszystko, co mialam do powiedzenia
                na ten temat. Mam nadzieje, ze nie bede miala wiecej potrzeb na Allegro, a wam
                powodzenia zycze. Pa
              • robalrobal Re: pyza 07.11.06, 17:27
                Detinka nie masz racji!
                Jeśli ktoś da za wózek 1,20 a druga osoba wpisze jako kwotę maksymalną 400 zł to pojawi się aktualna cena 1,70 (bo przy małych sumach jest chyba przebicie co 0,50zł). Także obserwujący będą dalej obserwować i z pewnościa licytować! Nie ma szansy sprzedanie tego wózka za 1,20.
                • robalrobal Re: pyza 07.11.06, 17:31
                  Sorry, nie przeczytałam uważnie o przebiciu do 102 zł bo mały mnie ciągnął smile
                  Detinka masz rację!!!
            • agni71 Re: Coronella 07.11.06, 21:46
              jako sprawca całego zamieszania czuje się wywołana do tablicy wink

              > Przede wszystkim, to wiesz o tym, że za kazde wystawienie i każda sprzedaz
              Alle
              > gro nalicza opłaty? Jesli cios wygrasz i nie zapłacisz, to powiedz, dlaczego
              sp
              > rzedający ma za twoją nieodpowiedzialność ponosic koszty?

              Gdyby mi sprzedajaca zaproponowala obciązenie mnie kosztami wystawienia i
              sprzedaży, to chetnie bym je pokryła. Ale mam wrazenie, ze ona chce
              mnie "ukarac" za moj blad. Wczoraj wyslalam jej maila, ze osoba, ktora dala
              max. oferte taka jak ja, tyle, ze pozniej (wiec to ja wygralam aukcje), jest
              chetna na zakup, tylko prosi o szybkie zalatwienie sprawy, bo potrzebuje tej
              rzeczy na najblizszy weekend. Dzisiaj dostalam maila od tej drugiej kupujacej,
              z ktorego wynika, ze sprzedajaca sie do niej nie odezwala. wiec chyba nie
              zalezy jej, zeby rzecz sprzedac, tylko, zebym koniecznie to ja ja kupila.... a
              to juz jest maloduszne i w sumie glupie...
              Tez sprzedaje na allegro, i nie czynie problemow z odwolania oferty.

              aga
              • coronella Re: Coronella 07.11.06, 22:04
                wiesz, z jednej i drugiej strony sa ludzie. A ludzie sa różni. Wiem, że bardzo duzo zalezy na kogo trafisz. Jeden nie odwoła złosliwie, drugi odwoła mimo konsekwencji. Wiem, że nie mozna generalizować, że każda sytuacja jest inna.
                Ja pisze to jako sprzedający. I uwierz mi, przestałam wystawiac aukcje do licytacji, bo szczególnie ostatnio, co aukcja to miałam kilka próśb o odwołanie oferty. Ja wiem, że moze każda z tych osób zrobiła to pierwszy raz, ale jak dostaje 4 list, do jednej aukcji, o wycofanie, to juz cos mnie trafia.
                Jedna kobitka zalicytowała mi kombinezon, w aukcji trwającej 14 dni. Po 6 dniach od zalicytowania, na 1,5 dnia przed końcem pisze o odwołanie... bo kombinezon będzie za mały. No choroba, mało miała czasu na przeanalizowanie wymiarów???
                I zaraz po tej sytuacji ten post...
                • camilcia Re: Coronella 07.11.06, 22:22
                  wszystko zależy od dobrej woli uncertain

                  kiedyś babka wylicytowała buciki u mnie, wysłałam, okazało się że za szczupłe i
                  chce oddać..... średnio mi to było na rękę, ale ok, zanim wysłałam mail z
                  odpowiedzią ona już napisała że wysłała mi te buciki bo 'nie ma co z nimi
                  zrobić' i proponuje żebym pokryła koszt wysyłki!!! żart? odesłałam jej kwotę za
                  którą wylicytowała buty, nie wystawiłam negatywa, ale chyba powinnam? buciki na
                  ponownej aukcji sprzedały się za połowę tamtej ceny (bartki)
                  równie dobrze mogłam napisać że mam ją gdzieś, niech sobie te buty teraz
                  wystawia sama - ale jakoś za grzeczna jestem wink

                  zawsze można się dogadać, boli tylko czasem tupet jaki mają niektórzy, lub
                  totalna ignorancja uncertain
    • kanna Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.12.06, 09:15
      Zdarzało mi sie odwoływac oferty, jeżeli potencjalny Kupujacy chwile po
      zalicytowaniu sie zreflektował i przysłał maila z taką prośbą. Jeżeli osoba z
      kopertką licytuje mój przedmiot, sama pisze meila z prośba o potwierdzenie -
      też zdarzyło mi sie odwoływac, bo osoby sie myliły.
      Każdą prośbę rozpatruje indywidualnie - choc w O mnie napisałam, że nie
      odwołuje ofert (żeby ludzie podchodzili do licytacji poważnie) rozumiem, że
      kazdy może sie pomylić.

      pozd. Ania
      • mamamona Re: Allegro - jakie konsekwencje? 06.12.06, 11:35
        ciekawa dyskusja.

        ja przyłączę się do grona pragnących możliwości odwołania oferty - do jakiegoś
        momentu licytacji (nie wiem - 2 dni przed zakończeniem aukcji??)

        niektóre z uczestniczek dyskusji słusznie zauważyły - dla sprzedającego
        upieranie się przy swoim (nieodwoływanie ofert) jest brnięciem w ślepą uliczkę-
        co mu po mnie, skoro wie (bo wysłałam maila z prośbą o odwołanie mojej oferty)
        że nie chcę tego kupić i nie kupię (z jakiegokolwiek powodu).

        owszem, wytłumaczenie że to regulamin i że umowa kupna i sprzedaży coś znaczą -
        ale przeciez w supermarkecie jak bierzecie zakupy do koszyka też macie możliwość
        odłożenia ich z powrotem na półkę przed kasą.

        uważam, że sprzedający na allegro nadużywają możliwości "nieodwoływania" ofert.

        prawdopodobnie zaznaczają to opcję po to, aby zastraszyć potencjalnego
        kupującego, aby nie licytował nie chcąc kupić - ale sytuacje życiowe są różne, i
        nie zawsze prośba o odwołanie oferty musi być żartem z licytacji.

        postawa Coronelli mnie szokuje - po Twoim wywodzie (oczywiście nieskierowanym do
        mnie) ja też nic od Ciebie nie kupię - bo to jest jakieś strasznie agresywne
        podejście do biznesu, jaki reprezentujesz. to, że "nie odwołujesz ofert" jest
        Twoim prawem, ale argumentacja do mnie nie przemawia.
    • gosia.mama.wojtusia nie na temat 06.12.06, 12:42
      Mona,Mona,zdradzasz nas kochana!!!!!!!
      na edziecku to piszesz...o żesz ty!!
      • amj2 Re: nie na temat 06.12.06, 14:57
        Dziewczyny a co w przypadku gdy towar już został juz zakupiony? czy można
        cofnąc oferte? Akurat ja jestem tą sprzedającą ,a kupująca najpierw kupiła a
        później sie okazało,że nie ma juz tego wzoru.Na aukcji miałam zaznaczone że
        pytac o dostepność przed zakupem.W sumie machnełabym reką ,ale prowizja od
        sprzedaży to 7 zł,a nie 50 gr...Z checią wycofałabym tą oferte (zeby mi nie
        naliczali prowizji),ale to chyba tylko w licytacji mozna zrobić...
        • amj2 Re: nie na temat 06.12.06, 15:02
          A w sumie to jestem zła,bo kupiła 2 szt,aukcja trwa jeszcze do jutra ,wiec
          mogłabym je spokojnie sprzedać.Czy z tym też można coś zrobic?
        • koma.edziecko Re: nie na temat 06.12.06, 15:05
          Wystawianie aukcji gdzie trzeba pytać o dostępność jest niezgodne z
          regulaminem.,
          powinnaś wystawić oddzielną aukcję na każdy wzór i kolor danego towaru tyle
          sztuk ile rzeczywiście go posiadasz.
          Wiem że często są takie aukcje i nie są usuwane ale jak ktoś zgłosi naruszenie
          zasad to Ci taką aukcję usuną.
          A kupująca może Ci negatywa wystawić albo nakablować do allegro skoro kupiła to
          powinnaś tą rzecz po prostu mieć.Cofnąć takiej oferty się nie da bo niby z
          jakiego powodu?
          • amj2 Re: nie na temat 06.12.06, 15:29
            Dzięki. Ja jestem początkująca na allegro,wiec jeszcze w tych przepisach się
            gubię...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka