Jedno czy dwoje?

IP: *.* 23.04.01, 23:13
Zawsze marzyłam o posiadaniu szczęśliwej rodziny z dwójką (może nawet trójką) uroczych dzieciaczków. Swoje marzenie realizuję dość konsekwentnie, bo szczęśliwa - jest jak najbardziej, dzieciaczek jest ale jeden. No właśnie. Życie zweryfikowało moje plany. O trójce już nawet nie myślę, a i nad dwojgiem się zastanawiam. Kacper ma już półtora roku, powoli (nie chciałabym, by różnica wieku była zbyt duża) trzeba by zacząć myśleć o rodzeństwie dla niego. A tu i mieszkanie przydałoby się zmienić na większe i na jakąś emeryturę zacząć pracować. Krótko mówiąc-finanse. Na razie nie jest jeszcze nam tak tragicznie ale potrzeby rosną i z jednej-nawet niezłej-pensji trudno się będzie utrzymać. Chcielibyśmy dać naszemu dziecku (dzieciom?) wszystko, a przy dwojgu jest to jeszcze trudniejsze. Samo przedszkole, do którego chcielibyśmy żeby Mały chodził kosztuje miesięcznie dużo, a gdzie reszta? Z drugiej jednak strony wolałabym żeby mój synek miał rodzeństwo. Sama mam siostrę więc wiem, jakie to ważne, zwłaszcza w dorosłym życiu. A więc szybko postarać się o drugie i później zacząć się "dorabiać" i rozwijać? A może odwrotnie - trochę się "ustawić" i wtedy zdecydować się na Maluszka? Ale co wtedy z dużą różnicą wieku? Proszę o rady i opis własnych doświadczeń w tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 24.04.01, 10:22
      Asiu, czy Ty czasem nie ieszkasz w małym mieście w woj. lubuskim? Tak mi jakoś znajomo brzmisz. Pozdrawiam.Tyska
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 24.04.01, 10:42
      My mamy może podobną sytuację finansową-dotychczas była to 1 dobra, ale nie rewelacyjna pensja, teraz pojawiła się druga, budżetowa(mała). Nasze dzieci mają 4 lata i 1,5 i chwalę tę różnićę, ale przede wszystkim chwalę posiadanie 2 dziecka. Naszej rodzince przybycie Ewki dało bardzo wiele radości, wspólnoty, ruchu, dodatkowych,dobrych relacji i szczęścia.Polecam artykuł Anny Dodziuk(chyba) w www.gazeta.pl. w dziale kobieta-psychologia na ten temat, pod którym podpisuję się obiema rękami. Pa!Pozdrawiam waszą (na razie, mam nadzieję) trójkę!
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 24.04.01, 10:44
      Też myślę nad powiększeniem rodziny. Mam już jednego synka, 3 miesiące temu wróciłam do pracy. Co teraz robić - zajść niedługo w ciążę i znowu przerwać pracę? (powrót po roku był i jest nadal bardzo trudny, czuję się już prawie odstawiona na boczny tor. Po nastęnym urlopie będzie gorzej. A to ja wiodę prym w finansach w domu). Wiem jedno - dwoje lub więcej dzieci to inwestycja dla nich na całe życie. Nie mam rodzeństwa, z mamą różnie się w życiu układało, czułam się bardzo samotna. Rodzeństwo to skarb, takie jest dziś moje zdanie. Nie zawsze może stosunki między rodzeństwem są aż tak dobre, ale przynajmniej dajmy im szansę.Uważam, że jeśli jest się zdecydowanym na danie jedynakowi rodzeństwa, to trzeba to zrealizować, to jest po prostu sprawa priorytetowa. Jeśli mimo przekonania o takiej potrzebie nie zrealizuję tego - zrobię to tylko ze strachu. A to nie jest dobry doradca. Zwłaszcza, jeśli w grę nie wchodzi walka o przetrwanie, a zaledwie polepszenie warunków życia. Można dać dziecku wykształcenie, mieszkanie na start życiowy, w dzieciństwie fajne zabawki. Ale gdy będzie dorosłym człowiekiem może poczuć się samotny - wtedy pomyśli: dlaczego nie mam siostry lub brata. A propos wykształcenia - teraz młodzi bardzo wcześnie podejmują pracę, często na 2-3 roku studiów i uważam, że to jest sensowne. Być może za kilkanaście lat ten trend się pogłębi i dzieci nie będą w takim stopniu uzależnione od rodziców. Już dziś mam mnóstwo znajomych, którzy sami się utrzymują przed skończeniem studiów.Wychowanie w "grupie" ma też liczne pozytywne konsekwencje dla charakteru dziecka (umiejętność dzielenia się, empatii, itp).Tak więc - decyzja muszę podjąć w ciągu najbliższych 1,5 - 2 lat (jestem mamą po 30). Jeśli tego nie zrobię będę na pewno żałować. Spójrz na to Asiu, z tej perspektywy: co ważniejsze?
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 24.04.01, 13:15
      czesc. Jestem mama trojki dzieci, co raczej nie jest spotykane, moje dzieci maja 4 3 i 2 lata. Bardzo sobie to chwale, a z mezem zdecydowalismy sie na wszystkie dzieci jakie chcemy jedno po drugim wlasnie ze wzgledow finansowych. male dziecko, maly klopot jak to mowia, ale duzy wozek to juz kawal pensji. Wracanie do pracy i zachwile zachodzenie w ciaze uznalam za sytuacje niepowazna a tak jeden urlop caly czas. maluchy bardzo sie kochaja, bawia sie razem, a ja zdobywam umiejetnosc dobrej organizacji. Nie uderzylo to nas po finansach w jakis znaczacy sposob, doszlismy do wniosku ze mieszkanie zmienimy po podrosnieciu dzieciakow, bo dla maych to dobrze jak caly czas siedza rodzicom na glowie, ja wtedy pojde do pracy. Inna sprawa, ze dostaje prace zlecone a moj pracodawca nie placi bajonskich sum, ale za to zapewnia mi podstawowe poczucie bezpieczenstwa, firma jakos jedzie, wszyscy sie znamy i lubimy. posiadania jedynaka, ja sama jedynaczka nie rozwazalam ani przez chwile, bardzo brakowalo mi rodzenstwa, mysle bowiem, ze sa takie sytuacje ze czlowiek potrzebuje obok osoby o takim samym statusie. Moich rodzicow tez dotknal rozwod, chociaz ja bylam prawie dorosla, ale mimo wszystko bardzo to przezylam, nie mogac sie nikomu zwierzyc, bo bardzo chcialam b. yc lojalna wobec obojga rodzicowpozdrawiam wszystkie mamy.
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 26.04.01, 12:37
      Droga Asiu! Mamy dwójkę dzieci (4 latka i 20 miesięcy). Była to oczywiście świadoma decyzja, nigdy nie myśleliśmy o jedynaku. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z wielu wyrzeczeń i konieczności poświęcenia mnóstwa różnych przyjemności po to, by nasz plan zrealizować. Oczywiście, było mnóstwo wątpliwości: moja praca, którą baaardzo lubię; finanse;mieszkanie... Sama wiesz. Ale zawsze wiedzieliśmy jedno - nikt nie da naszemu synkowi tyle, co siostra czy brat. Żadne zabawki, kosztowne wykształcenie, najlepsze ciuchy, wakacje czy własny pokój. I mieliśmy rację, bez względu na to, jak ułożą się ich losy w przyszłości, już dziś widzimy, jak bardzo zmienił się Antoś od czasu pojawienia się siostry. Oczywiście na korzyść. Jasne, jest ciężko chwilami, pod każdym względem (dziecięce kłótnie, więcej pracy w domu, wieczny brak pieniędzy), ale NIGDY nie żałowaliśmy. Wiemy, że dobrze robimy, i już. Pozdrawiam, Kasiak.
      • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 31.05.01, 09:23
        albo wiecej hihihi Bogusia Mama Glorii[4], Elli[3], Lily[22mies] i Olive[8mies]czyli najcudowniejszej czworki [narazie tylko czworki]PSTo prawda Susann^^`Dzieci sa jak gelo-zawsze bedzie miejsce dla jeszcze jednego`
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 10.05.01, 01:46
      Wszystko zalezy od indywidualnej sytuacji danej rodziny. My mamy dwojke 2,4msc i 15msc i nie wyobrazamy sobie by bylo tylko jedno dziecko.
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 19.05.01, 22:58
      Drogie Mamusie!Bardzo dziękuję za odzew. Szczerze mówiąc-właśnie takich odpowiedzi się spodziewałam. Rozwiałyście czarne chmury, które zawisły nad naszą "prorodzinną" koncepcją. Na razie jest nas jeszcze troje, ale obiecuję, że będzie 2+2. Bardzo serdecznie pozdrawiam Wasze Rodzinki i życzę samych tak trafnych decyzji, jak te, o których piszecie. Trzymajcie się ciepło, pa.
    • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 20.05.01, 12:30
      Hej! Ja na razie jestem w ciazy z pierwszym malenstwem - ale napewno beda co najmniej dwa.Mieszkam w kraju arabskim, i zamiast doradzac co lepsze, chce Ci tylko przekazac pewne wierzenie z tej czesci swiata. A mianowicie ludzie tu wierza, ze gdy na swiat przychodzi nowe dziecko to otwiera swoim przyjsciem jakies zrodlo dochodow. Chodzi o to, ze oni wierza, ze mimo iz to wy opiekujecie sie dzieckiem to jego przyjscie powoduje, ze ktos w domu moze dostac lepsza prace, podwyzke, itp.Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 29.05.01, 21:20
        Nie trzeba przesadzac, bo jest tyle samo nieszczesliwych jedynakow co nienawidzacych sie braci i siostr.Kwestia szczescia i charakteru naszego dziecka zalezy wylacznie od wychowania i jego osobowosci.Nie trzeba tez zapominac, ze duzo wazniejsze od rodzenstwa sa dla naszych dzieci przyjaznie.Przyjaciol mozna sobie wybrac, a na rodzenstwo jestesmy skazani...
        • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 04.06.01, 15:52
          Przyjaciel jest bardzo ważny, ale to naprawdę nie to samo co brat czy siostra. To prawda, zdarzają się nienawidzące się rodzeństwa, ale wiele zależy przecież od nas rodzicow. Jeśli będziemy uczyć nasze dzieci tolerancji, wzajemnego szacunku, wartości jakie niesie rodzina, na pewno nie będą się nienawidzieć. Zostaną prawdziwymi przyjaciółmi, takimi na całe życie. Mam dwóch synków (6 i 4 lata). I choc na początku było trudno, teraz ich relacje są fantastyczne. Oczywiście czasem się kłócą, a nawet biją, ale też świetnie się razem bawią, są solidarni, troszczą się o siebie nawzajem. I nigdy nie nudzą się ze sobą. Gdy na nich patrzę, jestem szczęśliwa, że zdecydowaliśmy się na dwoje dzieci. I jeśli czegoś żałuję, to tego, że nie mamy ich więcej.Pozdrawiam :hello:
      • Gość edziecko: guest Re: Jedno czy dwoje? IP: *.* 29.05.01, 21:37
        Co do krajow arabskich to wcale mnie nie dziwi, ze maja takie rozne wierzenia, dzieki ktorym udaje sie im wytrwac...Jestem wrecz ciekawa jak Ci sie udaje bedac Polka akceptowac ich codziennosc i mentalnosc..??Zrealizowalam dwa filmy w Maroku, Algierii, co pozwolilo mi poznac realia tamtejszego zycia, moja najlepsz przyjaciolka (Polka) mieszka w Egipcie, poznalam tez wielu emigrantow z tamtych stron we Francji, Canadzie, Stanach...Bylabym wdzieczna za Twoje refleksje na ten temat.
Pełna wersja