Gość: Prosiek
IP: *.*
17.07.02, 11:47
Pod koniec kwietnia 2002 kupilam dla mojego syna nowy wózek - parasolkę (przez poprzednie 9 miesięcy korzystaliśmy z wózka Chicco 2002, który sprawdzał się doskonale, ale moja kuzynka własnie spodziewała siędziecka i nie miała pieniędzy na nowy wózek, więc uzgodniliśmy, że my jej oddamy nasz, a ona odrobinę się dorzuci do nowej parasolki dla nas).Po długim chodzeniu po sklepach zdecydowaliśmy się na zakup parasolki Peg-Perego Pilko w Edgar SC, Centrum dziecięce, Ostrobramska 73, Warszawa, jako że Peg-Perego miało doskonałą opinię, zaś sklep oferował rabat za płatność gotówką.I co? I mamy dramat: nie minęły nawet 2 miesiące korzystania z wózka, kiedy ten się zaczął psuć koszmarnie: podarła się tapicerka (wyłażą druty!!), mechanizm składania się zacina, kółka które miały działać we wszystkich kierunkach strasznie ciężko chodzą...Kiedy poszliśmy do sklepu z reklamacją poinformowano nas, że owszem reklamację przyjmą i zabiorą nam wózek na przynajmniej 2 tygodnie do naprawy, przy czym naprawa dotyczyć będzie wyłącznie tapicerki (wymiana?), bo ciężko chodzący mechanizm to w gruncie rzeczy nieprawda, wózek się składa, tylko trzeba to robić w odpowiedni sposób używając siły... no i przecież widać, że go nie konserwowaliśmy !!! (znaczy, co? co drugi dzień mam go rozkładać i smarować wszystkie druty?????)Co więcej Pan w sklepie był zdziwiony, że chcielibyśmy na okres naprawy dostać jakiś wózek zamienny... A niby w czym mam wozić mojego rocznego syna?Nie róbcie zakupów na Ostrobramskiej, chyba, że to jakiś bezpieczny produkt - nie dopuszczają tam możliwości wymiany produktu na nowy, ani zwrotu pieniędzy nawet jak chcesz te pieniądze wydać od razu w tym sklepie!!! Koszmar!!!