Może uznacie mnie za zwolenniczkę spiskowej teorii dziejów, ale czy ktos może
mieć w tym jakiś interes, żeby podbijać cenę (samodzielnie, bo jest jedynym
licytującym), aby dowiedzieć się jaka jest cena minimalna? Bo zaraz po
osiągnięciu ceny minimalnej śle prośbę o wycofanie jego oferty

bo kupił
taką rzecz u kogoś innego?
aga