Dodaj do ulubionych

beznadziejne zabawki

27.06.07, 23:46
no ja mam dość ! Zabawki w Polsce nie są tanie a kupuje się je totalnie w
ciemno i po zainteresowaniu dziecka przez 5 minut trafiają do kąta.

Moja córka dostała ostatnio samochód firmy bomiko na akumulator, który nie
jeździ ani po asfalcie ani po trawie i po jednym dniu przestał działać pilot

kolejna rewelacja odkurzacz - co za poroniony pomysł z tymi kuleczkami od
paneli się elektryzują i nie wciągają, że nie wspomnę o szowinistycznym
napisie for girl only sad

dzis tata kupił jej elefun od hasbro i bezmyślność projektanta tej zabawki
mnie osłabiła. Motylki wylatują dosłaownie przez moment a potem trzeba
odkręcać mozolnie trąbę i pakować je z powrotem, nie jest to łatwe dla mnie
nie byłoby w stanie tego zrobić nawet większe dziecko. Pomijając że część
wogóle nie wylatuje to mocowanie się co chwila z tą trąbą - porażka.

Chrześnicy kupiłam na prezent fisher price zabawkę muzyczną cd player,
oczywiście kształt ma tylko taki bo nie funkcję. Za zabawkę na 4 melodyjki to
90 zł chyba spora przesada.

Ale niestety tak się kupuje zabawki w sklepach, wszystko zapakowane, nie
można zobaczyć jak działa czy jest ciekawa. Dziecko powinno się pobawić i
zdecydować czy po 5 minutach chce ją zabrać do domu. Wszystko przymierzamy
oglądamy przed zakupem a zabawki zapakowane czasem tak szczelnie, że nic o
niej nie wiemy. Więc producenci inwestują w kolorowe opakowania zamiast w ich
zawartość sad(((

Dawajcie swoje spotrzeżenia i typy nieudanych zabawek. Ja mam całe mnóstwo
powyżej to tylko nieliczne przykłady.
Obserwuj wątek
    • agamama123 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 08:22
      A nam sie elefun podobasmile Ważna tylko jest jakosc bateriismile A z trąbą radzi
      sobie mój dwulatek...

      Ale co prawda to prawda - wiekszość zabawek to chłamsad

      Moi chłopcy ostatnio zakochali sie w little people - tu jakosc jest super za to
      cena też niezbyt niska.
      • mmala6 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 09:35
        z tego wniosek taki:
        1. liczy się jakość a nie ilość
        2. wsłuchać się w prawdziwe potrzeby dziecka
        3. zastanowić się pięć razy zanim się coś kupi
        4. robić systematyczne porządki w zabawkach (do czego sama siebie muszę
        zmobilizować) i robić tzw przesortywink
    • emwu55 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 09:31
      oliwe i znowu się z Tobą zgadzam - tak samo jak na forum wózki. adny kartonik
      beznadziejna zawartość. Czasem wolę kupić tanią zabawkę, przynajmniej nie jest
      to tak denerwujące jak sie rozleci a często bywa trwalsza od tej markowej.
    • magdek2 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 09:42
      mnie rozczarowały klocki lego (duzy zestaw zoo) klocki- elementy z których
      można coś zbudować, po złożeniu, po prostu się rozpadają, konstrukcje są
      nietrwałe, liczyłam na to że budowla przetrwa chwilę ale naprawdę wystarczy
      lekkie trącenie żeby się rozpadła, flagi na masztach wcale nie chcą się
      trzymać, córka się denerwuje, mnie zresztą też to irytuje zwłaszcza za te
      pieniądze...
      • sdec nie tak strasznie beznadziejne 28.06.07, 14:10
        Witam,
        co do Lego, mam kilka zestawów Duplo i Creatis i nie mam zastrzeżeń do tych
        klocków. Co prawda nie mamy Zoo, ale uważam, że są to jedne z lepszych klocków.
        Jakbyś wypróbowała tzw. "niefirmowych" klocków, dostawliśmy w prezencie, to
        zobaczyłabyś różnicę w jakości.
        Co do firmowych zabawek, nie chcę tu bronić żadnych marek, ale jeszcze nie
        zdarzyło mi się, żeby jakaś firmowa zabawka połamała się, czy coś się w niej
        odłamało. Prawda, że nie wzbudzają zainteresowanie wśród dzieci, przynajmniej
        moich, ale i tak uważam, że warto kupować dobre jakościowo zabawki. Później
        zawsze można je sprzedać i za tą kasę kupić coś nowego.
        • sdec Re: nie tak strasznie beznadziejne 28.06.07, 14:11
          "Prawda, że nie wzbudzają zainteresowanie wśród dzieci" - chodzi mi, że nie
          wszystkie są trafione w gust dziecka.
        • magia Re: nie tak strasznie beznadziejne 28.06.07, 15:19
          Zgadzam sie. Mamy wielkie pudlo Quatro, Duplo Zoo kilka zestawow, cos z Lego
          Ville i kilka zestawow Boba i nie mam do czego sie pczyczepic. Swietnie sie
          lacza, wytrzymuja skakanie po nich, rzucanie i mycie w zmywarce (nie odbarwiaja
          sie, napisy i rysunki nie zmywaja sie). Co do masztow, to flagi raz sie
          trzymaja dlugo, innym razem spadaja od razu, ale ani mnie ani syna to nie rusza
          zwlaszcza za i tak flagi sluza do gryzienia mlodszej latorosli.
          IMO to klocki niezniszczalne.

          Z beznadziejnych zabawek pamietam jedna - sterowane autko Chicco
          tiny.pl/fnpd
          Po 2 dniach zabawy rozwalil sie uklad skrecania kolami po tym jak autko spadlo
          z lozka. Na szczescie byl o prezent wiec nie plakalam.
          • mikita10 Re: nie tak strasznie beznadziejne 28.06.07, 15:26
            Dla mnie porażką są autka z pilotem na baterie - 5h ładowania, 15 minut zabawysad

            A co do szczelności opakowań, to tutaj się przydaje forumsmile, zwykle kupuję
            zabawki polecane przez inne mamy i jak do tej pory nigdy nie żałowałam
            tych "polecanych" zakupów.
    • magdek2 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 15:50
      no to widocznie trafiła mi sie feralna partia wink o ile to możliwe, ja do
      dalszych zakupów lego póki co jestem zrażona
      • mika_007 Re: beznadziejne zabawki 28.06.07, 18:12
        my na lego też nie narzekamy
        mamy zecwaty lego city ,lego duplo,jakąś wyspę piracką -wszystko "nie do
        zdarcia"
        moje 3 dziecko bawi się zestawem którym miałam ... ja big_grin kiedy byłam dzieckiem -
        klocki nadal wygladają jak nowe
        • iwek33 Re: beznadziejne zabawki 29.06.07, 00:15
          Od ośmiu lat kupuję lego i nie żałuję ani grosza, który wydałam na te klocki.
          Są nie do zdarcia, super się łączą, moi dwaj synowie bawią się nimi
          nieustannie, każdego dnia. I nieustannie są interesującą zabawką, bo w
          zależności od wieku i etapu rozwoju można je inaczej wykorzystywać, łączyć,
          przebudowywać, odgrywać scenki.
          Natomiast beznadziejnymi zabawkami są inne klocki udające lego i nie tylko:
          fatalny plastik, zadziory, nie można tego ani połączyć, a jak się już połączy
          to z kolei trudno rozdzielić-mieliśmy kiedyś takie, ale szybko je wyrzuciłam.
          • iwek33 Re: beznadziejne zabawki 29.06.07, 00:18
            A jeszcze odnośnie flag na masztach: mamy ich wiele, bo i na statku pirackim i
            na tratwie, na wielkim czarnym zamku Duplo jest ich chyba 8 albo i więcej i na
            wszystkich masztach flagi bardzo dobrze się trzymają, aż sprawdziłam dzisiaj,
            nic nam nie odpada i nie odczepia się samo.
    • kumakk Re: beznadziejne zabawki 29.06.07, 14:58
      dla mnie porazka to garnuszek na klocuszek FP. Moze tylko wypaczyc dziecku
      sluch smile Ta koszmarna, wyjaca baba, ktora falszuje kosmicznie "kooocham
      ciasteczka, sa mniam-mniam". Brrr. Nie mogli dac zarobic komus, kto
      przynajmniej potrafi utrzymac dzwiek? Co ciekawe FP przywozone z USA spiewaja
      milymi glosami bez falszu.
    • janka39 Re: beznadziejne zabawki 29.06.07, 15:15
      to chyba mamy inne garnuszki FP: w naszym pani śpiewa "lubię ciasteczka" i
      jakoś specjalnie nie falszuje

      a zabawka jest super!
    • iwek33 Re: beznadziejne zabawki 29.06.07, 15:19
      A mnei się przypomniała jedna bardzo beznadziejna, podobno edukacyjna zabawka:
      laptop dziecięcy. Nie dość, że na tych malutkich ekranikach mało co widać, to
      jeszcze lektor czyta błędnie brzmienie głosek.
      Coś mnie bierze, jak słyszę głos lektora:
      "napisz: kaozeta" ( bo w taki NIEPOPRAWNY sposób są czytane
      głoski; "ka "zamiast k "zet" zamiast z) oczywiście nawet niektóra dorosła osoba
      nie wpadnie na to,że chodzi o wyraz "koza". Poniżej krytyki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka