Dodaj do ulubionych

graco czy inglesina?

19.06.03, 15:18
Chcę kupić niebawem dla mojego 4-miesięcznego smyka spacerówkę, bo w głębokim
wózku już mu się zaczyna nudzić, co objawia bardzo niesympatycznym
krzykopłaczemsmile Zastanawiam się nad Graco Vojager lub Greco Metro lub
Inglesiną Max.
Czy ktoś z Was użytkował te wózki? Jakie są Wasze opinie? Dużo dobrego
słyszałam o Inglesinie /chociaż cena jest niczego sobie sad(/, natomiast
niewiele wiem jak sprawuje się Graco.
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
pozdrawiam
Kika
Obserwuj wątek
    • monad2 Re: graco czy inglesina? 19.06.03, 17:48
      Ja mam graco do usypiania małej w domu- koszmar rozchwiany, żadna osłona przed
      deszczem czy wiatrem-budka na małych rzepach które przy najmniejszym wietrze
      się odczepiają. Zajmuje dużo miejsca w aucie ja odradzam. Od miesiąca mamy maxa
      i mogę tylko zachwalać. Absolutna odmiana od graco mały ,zwrotny. Kółka jak na
      parasolkę spore i nawet drogi polne mu nie straszne. Poza tym amortyzacja
      kapitalna a w Graco żadna. Ja zdecydowanie polecam Inglesinę tym bardziej że
      dzieciątko takie malutkie. Mamy max raina z folią w budce i osłonką na nóżki
      pozdrawiam Monika
    • alicjaso Re: graco czy inglesina? 19.06.03, 23:20
      Nie mogę nic powiedzieć na temat Graco, bo nie używałam. Natomiast Inglesinę
      max rain - mam i szczerze polecam. Wszelkie zalety wymieniła Monika. Ja tylko
      dodam, że dokupiłam zwykłe "nosidło - gondolkę" i jeżdżę nim od początku.
      Inglesiną Max jeździłam też z pierwszym dzieckiem - przetrwał 2 lata polnych
      dróg i kolein w zmrożonym śniegu. Dziecko teżsmile!
      Pozdrawiam,
      Alicja
      • kikula Re: graco czy inglesina? 20.06.03, 13:43
        Dziękuję za informacje. Coraz bardziej jestem przekonana do Inglesiny..
        pozdrawiam
    • iberka Re: graco czy inglesina? 23.06.03, 12:00
      chyba kazdy bylby lepszy nic gracosmile.
      iza

      P.S.mialam graco baardzo krotko,to wozek dla starszaka,bo twarde zawieszenie ma
      a z drugiej strony jest waski wiec tutaj mlodszy dobrze wchodzi i tak nijak go
      dopasowacsmile
    • socka2 Re: graco czy inglesina? 25.06.03, 09:32
      a ja mam graco voyager 3 na pompowanych kolkach i nie narzekam - jak kazdy z
      tych pompowanych jest ciezki, ale mala ma w nim wygodnie, bo jest szeroki,
      regulowany w 3 pozycjach.pozdrawiam
      Ania
      • socka2 Re: graco czy inglesina? 25.06.03, 16:26
        to mial byc graco voyager air 6
        • michalinka11 Re: graco czy inglesina? 28.06.03, 23:06
          My niedawno zakupilismy Graco Mirage. Uzytkujemy od 1,5 mies. i na razie
          jestem bardzo zadowolona. Przede wszystkim jest lekki i latwo sie sklada - uff
          co za odmiana po Inglesinie Magnum, ktora zajmowala caly bagaznik, nie mowiac
          o wadze. Fakt, jak sie przesiadzie z duzego stabilnego, dobrze amortyzowanego
          wozka na mniejszy, to na pocz. tak jakos dziwnie, ale szybko sie
          przyzwyczailysmy obie z coreczka (ja do prowadzenia, ona do jezdzenia smile ) i
          sobie chwalimy. Duza zaleta jest to, ze nie tylko zajmuje malo miejsca w domu
          i bagazniku, ale latwiej sie z nim dostac do naszych sklepow i urzedow, gdzie
          Inglesina (ale ta magnum oczywiscie, bo mniejsze na pewno sa super)z trudem
          sie miescila w drzwiach. No i cena bardziej ludzka o wozkow Inglesiny
    • kajoa Re: graco czy inglesina? 30.06.03, 10:44
      Witam! Miałam już napisany post ale system mnie wylogowałsad(( No to powtórzę:
      od 2-go m-ca życia Mikiego użytkujemy Inglesinę Max ( model Max Plus, który
      miał sztywny materacyk dla noworodka) - ogólnie jestem zadowolona - wózeczek
      jest lekki ( 7,5kg), ma świetną jak na parasolkę amortyzację i całkiem duże
      kółka - stąd leciutko się go prowadzi. Oparcie spacerówki łatwo się reguluje (4
      pozycje). Niebagatelną zaletą jest to, że wózek mieści się w bagażniku Fiata
      Seicento. Siedzisko nie jest b.nisko zawieszone, ale to dla mnie zaleta.
      Funkcjonalne pasy bezpieczeństwa (widziałam,że te najnowsze modele są miękkie),
      odpinany pałąk, co przy starszym dziecku jest dużym ułatwieniem. Jedyną wadą
      jaką widzę jest to, że dziecko jeździ zwrócone pleckami do mamy - ale mojemu
      Mikiemu akurat to nie przeszkadzało. Myślę, że Miki pojeździ nim do końca ( no,
      rozważamy jeszcze zakup leciutkiej parasolki przewozowej jak już będzie więcej
      korzystał z nóżek niż z wózka).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka