Dodaj do ulubionych

połóg po cc a sn

03.10.09, 12:42
Dziewczyny,

jestem w 31 tc, więc już bliżej niż dalej i cały czas zastanawiam się, czy
rodzić naturalnie ale ze znieczuleniem ( bo bez sobie nie wyobrażam), czy
załatwić sobie cesarkę. Mam pytanie do dziewczyn, najlepiej tych, które
przeszły i cc i poród sn, w którym przypadku połóg jest gorszy. Wiem, że w
przypadku cc dochodzi jeszcze ból po zszyciu, ale czy wtedy połóg nie jest
taki "spokojniejszy", no i dzięki temu, że nie rodziło się naturalnie, ma się
problem z głowy jeśli chodzi o potencjalne nacinanie, a potem zszywanie i
ogólnie szybszy powrót chociażby do seksu? Jak to jest?

Z góry dziękuję za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • truskawkowe_studio Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 12:59
      cc jest operacja wiec oczywistym jest ze dluzej bedziesz do siebie
      dochodzic: zkaz podnoszenia ciezarow, zakaz prowadzenia samochodu
      itp Mialam 2 porody sn bez nacinania i szwow i w obydwu wypadkach
      doszlam do siebie doslownie w przeciagu kilku godzin wiec ja
      obstawiam porod naturalny
    • lu_bella Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 13:06
      dorota_p81 napisała:

      > Dziewczyny,
      >
      > jestem w 31 tc, więc już bliżej niż dalej i cały czas zastanawiam się, czy
      > rodzić naturalnie ale ze znieczuleniem ( bo bez sobie nie wyobrażam), czy
      > załatwić sobie cesarkę.

      Piszesz o cc jak o butach w promocji wink, które można sobie ot tak załatwić.

      Mam pytanie do dziewczyn, najlepiej tych, które
      > przeszły i cc i poród sn, w którym przypadku połóg jest gorszy.

      ja przeszłam, więc mogę ci opisać smile

      Wiem, że w
      > przypadku cc dochodzi jeszcze ból po zszyciu, ale czy wtedy połóg nie jest
      > taki "spokojniejszy", no i dzięki temu, że nie rodziło się naturalnie, ma się
      > problem z głowy jeśli chodzi o potencjalne nacinanie, a potem zszywanie i
      > ogólnie szybszy powrót chociażby do seksu? Jak to jest?


      Hmmm...nie wiem od czego zacząć wink
      Połóg po psn ( ale poród zabiegowy- kleszcze wyjściowe i ręczne wydobycie łożyska) po 5 godzinach wstałam i poszłam do dziecka. Byłam dobrze zszyta, więc mogłam normalnie siedzieć od początku. Nacięcie zagoiło się szybko ( max 3 tyg. ).
      Połóg po cc to dla mnie koszmar. Wstałam następnego dnia, ale miałam dren
      no i kroplówki do spłynięcia. Było mi o tyle ciężko, że to była ciąża bliźniacza, więc macicę miałam jak ...wiadro wink Bliznę po cc czułam jakieś 1,5 roku, a i teraz jak dłużej pochodzę to piecze mnie dół brzucha.

      A co do seksu to raczej nie blizny, a psychika decyduje suspicious
    • mondovi Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 13:12
      rodziłam sn, popękałam a połóg był koszmarem. tydzień wycięty z życiorysu. (nie
      mogłam w ogóle chodzić, do toalety szłam dosłownie na czworaka). potem bolało
      mnie przy chodzeniu i siedzeniu jeszcze ok dwóch tygodni.
    • mond33 Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 13:22
      Połóg po sn- ciężki, długotrwały, ale poród był zakończony użyciem kleszczy więc
      to miało duży wpływ na całą resztę
      Połóg po cc- w drugiej dobie wyszłam do domu i do dziś funkcjonuję normalnie,
      jednak fakt jest faktem, że to pewnego rodzaju operacja
      Ze względu na przebieg pierwszego porodu i połogu z pełną świadomością upierałam
      się przy drugim na cc i nie żałuję. Proszę nie mylić z tym, że polecam.
      Odpowiadam tylko za siebie.
    • green-blue-eye Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 13:49
      5 tygodni urodzilam coreczke.porod byl sn ale z uzyciem proznociagu.mialam
      znieczulenie ale to byla 2 godzinna ulga z 24 godzin skurczy.popekalam ale po 2
      tyg. wszystko sie pieknie zagoilo.na drugi dzien po porodzie zarzekalam sie ze
      nastepne dziecko bede rodzic przez cc ale nad tym trzeba sie powaznie zastanowic
      bo to mimo wszystko jest operacja a nie zabieg kosmetyczny.ma ona olbrzymi wplyw
      nie tylko na rodzaco ale i na dziecko.a co do seksu to jeszcze nie moge sie
      wypowiedziecwink
    • rybkanulek Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 14:10
      Moim zdaniem nie ma reguły, który połóg spokojniejszy, co ciąża to inna reakcja zarówno w przypadku cc jak i sn, więc takie dyskusje można toczyć w nieskończoność.
      Jak widać są dziewczyny, które dramatycznie przechodzą połóg po cc, choć ja doszłam do siebie dość szybko.
      A pomimo to też nie wiem co tym razem zrobić - mogłabym mieć cc bez problemu, ale wcale nie jestem przekonana, że będzie równie gładko i w tym przypadku...
    • iw1978 Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 14:49
      Nie z mojego doświadczenia wprawdzie, ale bliskiej znajomej. Pierwszy poród sn umiarkowanie długi, aczkolwiek bolesny (bóle krzyżowe), drugi cc ze względu na masę dziecka. Znajoma twierdzi, że jednak po pierwszym porodzie doszła do siebie szybciej. I gdyby miała rodzić jeszcze raz to sn ale ze znieczuleniem.
      Ja rodziłam sn bez znieczulenia i też nie było strasznie. Może pomyśl o porodzie sn, ale w szpitalu, w którym nie nacinają rutynowo?
    • kingaolsz Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 16:45
      Porod sn z uzyciem kleszczy - blyskawiczna rekonwalescencja, przez 2 tyg lekki
      dyskomfort ze wzgl. na szew.

      CC - 6 miesiecy gojenia i dyskomfortu ( minelo ponad 6 lat a do dzis blizna
      potrafi bolec, szczegolnie w czasie okresu).

      Wg. mnie w ogole nie ma porownania, cc to operacja, po ktorej zagoic musi sie
      kilka blizn wewnetrznych i skora.
    • 1.jolka Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 17:02
      ja mialam cesarke 25wrzsnia polecam doszlam do siebie szybko najgorszy pierwszy
      dzien potem juz z gorki, widzialam jak kobiety sie meczyly przy sn ale to
      kwestia kazdego organizmu bo jednego boli bardzo innego mniej!!
      • iza813 Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 18:38
        Pierwsze moje dziecko rodzilam sn po paru dniach doszlam do siebie,polog przeszlam normalnie bez zadnych sensacji czy problemow.Obecnie jestem w 10tc i mam nadzieje ze drugie dziecko urodze sn,bo po pologu chce zaczac cwiczyc i zyc tak jak wczesniej wink.Ale jesli bede miec wskazania do cc to oczywiscie nie bede sie sprzeciwiac ze wzgledu na dziecko.
        I nie zapominajmy ze kazda z nas jest inna,50 dziewczyn bedzie przechodzic polog lagodnie po cc a 10 stwierdzi ze to koszmarny okres w ich zyciu,to samo moze sie wydarzyc u dziewczyn ktore rodzily normalnie,choc nie musi wink
        • jotka_k Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 20:12
          jestem 4 tygodnie po cc, pierwsze dwa dni- owszem, ciężkie, ale po to
          są środki przeciwbólowe żeby było łatwiej wink przez pierwszy tydzień
          ciężko było mi wstać z łózka i to chyba jedyna niedogodność, noo
          jeszcze nie lubię dotykania okolicy blizny bo jest zdrętwiała i jakby
          obca tongue_out
          z tego co rozmawiałam z koleżankami po sn to jednak ja po cc krwawiłam
          słabiej no i siadać na tyłku mogłam tongue_out
          sex ? kompletnie w niczym cięcie nie przeszkadza i niczego nie zmieniło
    • icarium2009 Re: połóg po cc a sn 03.10.09, 20:32
      Jestem po cc. Pierwszy dzień był ciężki, przez kilka dni miałam problem z
      wyprostowaniem się (ale to raczej blokada psychiczna niż fizyczna). Środki
      przeciwbólowe brałam tylko w pierwszy dzień (miałam cc około 10 rano). Blizna
      goiła się około miesiąca, bo zostałam zarażona gronkowcem. Blizna dziewczyny,
      która miała cc w tym samym dniu co ja, zagoiła się całkowicie w tydzień.
      Krwawiłam mocno tydzień, potem przez 4 tyg wystarczały zwykłe podpaski a nawet
      wkładki.
      Teraz jestem pół roku po cc i właściwie przypomina mi o tym tylko widok blizny.
    • mika_p Re: połóg po cc a sn 04.10.09, 01:27
      dorota_p81 napisała:
      > Wiem, że w
      > przypadku cc dochodzi jeszcze ból po zszyciu, ale czy wtedy połóg nie jest
      > taki "spokojniejszy", no i dzięki temu, że nie rodziło się naturalnie, ma się
      > problem z głowy jeśli chodzi o potencjalne nacinanie, a potem zszywanie i
      > ogólnie szybszy powrót chociażby do seksu? Jak to jest?

      Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że główka dziecka ma +/- 10 cm i
      nacięcie przy cc jest jeszcze dłuższe, bo musi się zmieścić ręka lekarza. I jest
      to cięcie przez skórę, mięsnie brzucha, mięsnie macicy. Przy nacięciu krocza
      podczas sn - jesli ono wystąpi - masz ranę kilkakrotnie krótszą i powierzchowną
      - skóra i trochę mięśni na zewnątrz. Po nacięciu przy porodzie sn można bez
      problemu śmiac się i kaszleć, a z tego co czytam, po cc taka akcja boli. Nie
      wiem czemu sądzisz, że nacięcie po sn sprawia większy ból niż dłuższa, głębsza
      rana po cc.

      A co do seksu - ja mam za sobą 2 porody sn, po pierwszym nie mogłam się doczekac
      zielonego światła od lekarza, po drugim mi się zwyczajnie nie chciało, co innego
      być mężatką z niespełna rocznym stażem, a co innego mężatką ze stażem prawie
      ośmioletnim.
      • icarium2009 Re: połóg po cc a sn 04.10.09, 10:37

        > I jest to cięcie przez skórę, mięsnie brzucha, mięsnie macicy.

        Obecnie najczęściej mięśnie brzucha się rozsuwa a nie przecina, chyba że w
        nagłym przypadku, ale też nie zawsze. Autorce wątku raczej nie chodzi o nagłe
        przypadki.

        > Po nacięciu przy porodzie sn można bez problemu śmiac się i kaszleć

        Akurat leżałam na sali z dziewczyną, która po sn nie mogła się śmiać, więc to
        też zależy...

        > Nie wiem czemu sądzisz, że nacięcie po sn sprawia większy ból niż dłuższa,
        głębsza rana po cc.

        Nie wiem jak autorka wątku, ale ja po prostu nie wyobrażam sobie mieć blizny w
        TAKIM miejscu, tym bardziej, że moja matka przez całe życie cierpi z powodu
        takiej właśnie blizny.
        Wszystko zależy od psychiki, niektórzy się wzdrygają na myśl o bliźnie na
        brzuchu. Mi moja nie przeszkadza, mimo że jest wyjątkowo paskudna, duża i
        nierówna. U mnie była sytuacja zagrożenia życia i trzeba było się śpieszyć...
        • mika_p Re: połóg po cc a sn 04.10.09, 19:43
          icarium2009 napisała:
          > Nie wiem jak autorka wątku, ale ja po prostu nie wyobrażam sobie mieć blizny
          > w TAKIM miejscu,

          No, bo myśl o takiej bliźnie jest nieprzyjemna - ale jest internet i masa rad,
          jak uelastycznić krocze przed porodem, żeby zapobiec konieczności nacięcia.
          Choćby na tej stronie:
          umamy.homestead.com/
          którą ąłdnych parę lat temu założyła jedna z eDzieckowych foremek i która to
          strona była odkryciem dla wielu przyszłych mam. Ja się dowiedziałam za późno,
          będąc już matką z blizną, ale też moja blizna po nacięciach jest maleńka i
          właściwie niewyczuwalna.

          Nigdy chyba nie przestanę się dziwić, że można przedkładać długie, pewne
          nacięcie nad krótkie i niekonieczne.
          • icarium2009 Re: połóg po cc a sn 05.10.09, 11:54
            mika_p napisała:


            > No, bo myśl o takiej bliźnie jest nieprzyjemna - ale jest internet i masa rad,
            jak uelastycznić krocze przed porodem, żeby zapobiec konieczności nacięcia.

            Ha, ha, to jest właśnie najzabawniejsze. Można sobie nie wiem jak pracować nad
            uelastycznieniem krocza, a i tak wszystko zależy od położnej i lekarza.
            Pomijając sytuacje nagłe, gdzie trzeba naciąć. Leżałam 2 tyg i w tym czasie
            tylko jedna babka rodziła bez nacięcia uncertain
            Jak kto woli. Jak ktoś czuje się na siłach podchodzić do sn to powinien to
            robić, a jak nie to nie. Jestem za wolnym wyborem, a tego w nas brakuje sad
    • antosiczek Re: połóg po cc a sn 04.10.09, 21:25
      Miałam cc i bardzo szybko do siebie doszłam. Pierwszy tydzień
      owszem ciężki ale nie mogę narzekać. Moja sąsiadka rodziła sn-
      przez miesiąc wchodziła do wanny na czworakach i tak z niej
      wychodziła, zszycie po nacięciu krocza długo ciągnęło i prawie pół
      roku nie była w stanie współzyć. Nie ma reguły.
      • bweiher Jak mozna się wypowiadać.... 05.10.09, 12:22
        ...na temat "który połóg jest gorszy/lepszy" jeśli się takowego nie
        przeszło?Autorka prosi żeby wypowiedziały się kobiety które miały
        oba porody i które mogą porównać a tu cała masa bab wypisuje "ja
        miałam sn/cc ale moja siostra/sąsiadka/koleżanka/znajoma miała to
        drugie".
        Z całym szacunkiem,kobiety,nie wypowiadajcie się jeśli nia macie
        pojęcia o czym mówicie.A za kogoś też nie radzę tego robić.

        Ja akurat przeszłam oba porody i jak dla mnie połóg po sn był o
        wiele "przyjemniejszy",jeśli tak to mogę nazwać.Byłam nacinana ale
        to tam był pikuś.Szybko doszłam do siebie,nic mi nie było,traumy
        nie miałam i nie mam,poród szybki.Tyle że krwawiłam dłuzej i
        mocniej niż po cc.Ale to jedyny minus.
        Po cc to była masakra,jakby nie było otwierają ci jamę
        brzuszna,przecinają wszystkie powłoki.Dojście do sprawności trwało
        o wiele dłuzej.Przy sn jeśli już nacinają to jest to maleńkie
        nacięcie,a przy cc w poprzek brzucha.Blizna mi nie przeszkadza,jest
        prawie niewidoczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka