paniluna 23.10.09, 21:33 Dziewczyny czy któraś z Was tez tak ma lub miała?? Non stop jest mi niedobrze i praktycznie po każdym posiłku wymiotuję. Nawet spożycie napoju kończy się wizytą nad muszlą klozetową. Dodam że to 8 tydzień. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miacasa Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 21:44 niepowściągliwe wymioty mogą być zagrożeniem dla ciąży, idź do lekarza przepisze ci środki na powstrzymanie wymiotów Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 21:53 Tak miałam do 16 tygodnia, nic na to nie brałam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiablada Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 21:58 Ja miałam tak -przez ponad II tygodnie. Trzeba uważac by sie nie odwodnic, Lekarz przepisał tabletki ale najpierw kazał wyeliminowac wszystkie ciężki (tłuste) potrawy, jeśc małymi porcjami ale czesto. Pic też nie dużo i małymi łyczkami. Jak masz silne wymioty zgłoś sie do lekarza bo można się odwodnic a wtedy to juz szpital PS/ pomaga imbir czy w tabletkach czy naturalny- herbata, wąchanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiablada Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 22:00 Unikaj też zapachów, które Cię drażnią i jak masz taka możliwość to odpoczywaj jak najwięcej. Słyszałam też o czopkach TOCERAN ale nie stosowałam. U mnie po zmniejszeniu jedzenia do 1/4 tego co poprzednio ustąpiło, ale mdłości nadal mam. Jem dużo owoców i warzyw. Taki już los Odpowiedz Link Zgłoś
aszka07 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 22:56 Miałam tak do 3,5 miesiąca, brałam Torecan w czopkach ale nie za wiele pomagał, herbata z imbirem wywoływała jeszcze gorsze mdłości bo miała taki intensywny zapach. Po śniadaniu prawie biegłam się położyć, żeby od razu nie zwrócić, Niestety trzeba to przeczekać, jednak jeżeli będzie to zbyt czestotliwe to lekarz może Cię położyć do szpitala. Współczuję, ja już płakałam bo nie dawałam rady. Jedyne co mogę poradzić to to, że wymiotowałam na stojąco, nie kucąco, bo wtedy jakoś to szybciej szło i nie bolał tak brzuch, a jak musiałam gdzieś wyjść to zasze miałam przy sobie paluszki, żeby żołądek nie był pusty bo wtedy jest najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
elzabeth18 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 23.10.09, 23:18 Ja nie popieram zdania, że to jest NORMALNE! To nie jest normalne bo prowadzi do odwodnienia organizmu! Wszyscy mi powtarzali, że to normalne że musze swoje dosłownie "wyżygać" i skończyło się tym że prawie nieprzytomną wynieśli mnie z domu i zawieźli do szpitala! Lekarze w szpitalu się darli na męża i rodziców jak mogli doprowadzić do takiego stanu...jeszcze dzień wegetacji i straciłabym dziecko!3 dni mnie nawadniali leżałam nieprzytomna!W szpitalu podawali mi TORECAN w tabletkach jest chyba lepszy niż czopki...kręci się po nim w głowie troche ale pomaga lecz nie na dłuższą mete!Teściu internista zalecił mi DUOMOX z Helicidem 3 razy dziennie przez 2 tyg ginekolog przytaknął na te leczenie i pomogło! DUOMOX jest zalecany w ciąży bo nie wyrządza szkód i nie zagraża dziecku a Helicid broni przed grzybami chociaż i tak lepiej byś jadła też najtańsze naturalne jogurty nie żadne Danony itd bo to nie jogurty... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta1985 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 10:15 to prawda z tym nie ma żartów, ja mam dni gorsze i lepsze, jeden miałm taki że wymiotowałam około 8 razy, pod koniec dnia bylam wykończona a teraz tak codziennie? lepiej iść z tym do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 12:02 Robi się badania moczu żeby stwierdzić czy wszystko jest w porządku, dopóki jest ok to znaczy że organizm sobie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 12:04 Dumomox? A co ma antybiotyk do wymiotów? Odpowiedz Link Zgłoś
elzabeth18 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 16:00 Ten antybiotyk akurat ma wiele właściwości i nie jest tylko na przeziębienia mi on akurat nie pomaga gdy jestem chora ale pomógł na wymioty. Akurat wiem bo tak się składa że mam teścia lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
wariamiktoria Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 11:40 Miałam tak niemal do końca 7 miesiąca z różnym nasileniami. Jeśli zwracasz kilkanaście, kilkadziesiąt razy na dobę to zgłoś to lekarzowi aby dał coś na uspokojenie (tak jak dziewczyny już doradzały - mi torecan pomagał na jakieś pół godziny ale to już pozwalało lepiej przyswoić posiłek). Na imbir reagowałam jeszcze bardziej zwrotnie więc to może być różnie, jakoś najłatwiej przyswajałam białą bułkę z serem żółtym. Bardzo pomagały mi prysznice, jak było najgorzej to siedziałam w wannie i lałam na siebie wodę. A i bez wizyty w szpitalu się niestety nie obyło ale to już w 4 miesiącu mnie położyli jak wymioty uszkodziły mi przełyk. Ogólnie staraj się nie denerwować, mimo tego że wodę też zwracasz staraj się pić i tak a potem siedź w wannie i prysznic aby się nawadniać. Odpowiedz Link Zgłoś
lianis Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 12:18 idz do lekarza, tak jak dziewczyny radza, malo jedz tylko lekkostrawne, malo pij ale czesto, nie doprowadzaj sie do glodu, paluszki przy sobie obowiazkowo, mi lekarz przepisal torecan w tabletkach bo schudlam 7kg przez 2 i pol mies, dziala przez jakies 2 godz, minusem i to dosc duzym jest dla mnie ze mam po nim ogromne zawroty glowy, ale lepsze to niz ciagle wymioty i slinotok. Odpowiedz Link Zgłoś
paniluna Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 15:15 Dziewczyny dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kille-r1983 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 24.10.09, 17:49 Na szczęście mam to już za sobą Wymiotowałam intensywnie do 5 m-ca ciąży. Kilka razy zdarzyły mi się nawet kwaśne wymioty w połączeniu ze zgagą - koszmar. Mam aż popękane naczynka krwionośne na dekolcie. Czy jest na sposób? - nie ma. Próbowałam wielu sposobów, ale jak miałam zwymiotować to i tak to zrobiłam. Musisz to przetrwać. Powodzenia i pozdrawiam. Dasz radę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1085stokrotka Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 28.10.09, 12:51 Miałam tak do 4,5miesiąca ciąży, wymiotowałam wszystko co przyjmowałam, jedynie mogłam jeść płatki z mlekiem ale bardzo małe ilości ale zdażało się że i to zwymiotowałam. Faktycznie starałam się pić sporo chociaż nie zawsze wychodziło bo kto ma ochote na cokolwiek jak cały czas wymiotuje. Kiedy wyszły mi ketony w moczu to już zmuszałam się do picia,wypijałam minimum 1,5litra wody mineralnej dziennie (najlepsza dla mnie to żywiec zdrój niegazowana inne w ciąży mi nie smakowały). Od lekarza nie dostała żadnych leków na wymioty,ale faktycznie ja i tak brałam sporo leków na podtrzymanie ciąży ponieważ było zagrożenie poronieniem i pierwsze trzy miesiące leżałam więc może dlatego nie dostałam nic na wymioty. Miałam jeszcze dobierane witaminy bo niektóre np.materna nasilały jeszcze bardziej wymioty,u mnie sprawdził się Feminatal N. Pij dużo wody mineralnej aby się nie odwodnić i przetrwasz to. Ja już mam to za sobą , mam już śliczną zdrową córeczke Odpowiedz Link Zgłoś
paniluna Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 29.10.09, 15:31 Zawsze to jakieś podtrzymanie na duchu) Dzięki dziewczyny. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 29.10.09, 16:02 ja tez haftowalam do 4 miesiaca i to tak ze moja mama po cichu sie modliła,zebym sie nie wykonczyla. W sumie schudłam 8 kilo na poczatku ciazy, jak mialam isc do lekarza na co miesieczna wizyte,to bez TORECANA w pupke nie mialam co wychodzic z domu. Od razu bym sie zrzygala od zapachu samochodu w srodku W koncu wyladowalam w szpitalu na potologi poniewaz przez 1,5 dnia nic nie wypilam i nie zjadlam.Nawet łyżeczka wody powodowała u nie takie rwania zołądka,ze myslalam ze to juz moj koniec.Na izbie przyjec dowiedzialam sie ze krwawie,wiec ciaza przez to wszystko zaczela byc zagrozona. Tak wiec jesli króraś nie przyjmuje nic ponad jeden dzien spokojnie jechac do szpitala pod kroplowke. Dzis synek ma 2,5 roku i ... nigdy mu tego nie zapomnę haha. Odpowiedz Link Zgłoś
luleczek111 Re: Nasilające się wymioty - POMOCY 31.10.09, 00:06 ja wymiotowałam do 6. miesiąca.Dramat,ale za to schudłam ( w końcu).Ochotę miałam tylko na cytrusy i słodycze, poza tym prawie nic mi nie chodziło.Rano-codziennie.Samochód-zakażdymrazem. Różne zapachy-to samo... no jednym słowem DRAMAT.Wszyscy mówili,że do 3miesiaca i przejdzie.A tu guzik.Lekarz mówił by się nie przejmować- dzieckui taknic nie będzie i wyciągnie z organizmu to co najlepsze.Teraz jestem na samympoczątku w drugiej ciąży-mamnadzieje, ze nie będziepowtórki z rozrywki.ale odchudzanie by się przydało Odpowiedz Link Zgłoś