Test potrójny-czy robic?

29.01.04, 10:45
Dziewczyny,
ktore robiły lub cos na ten temat wiedza, prosze o rade czy warto robic test
potrojny (badanie genetyczne), przyznam ze mnie troche przerazila cena ok.
600 zł.
    • edziab Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 11:51
      Zrób jeśli masz uzasadnione obawy, w przeciwnym razie nie ma sensu. Takie jest
      moje zdanie. Ja robiłam, ponieważ w najbliższej rodzinie męża wystąpił zespół
      Downa i w związku z tym jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia wady
      genetycznej. Test wyszedł bardzo dobrze, dodatkowo w porządku badania normy
      przezierności karku, więc to nas uspokoiło i zrezygnowaliśmy z badania
      inwazyjnego jakim byłaby aminopunkcja. Na dniach dzidzia się urodzi i nie
      dopuszczam myśli, że coś może być nie taksmile
      Ale musisz mieć świadomość, że te testy nie są super dokładne, np moja
      przyjaciółka robiła ze względu na wiek (34 lata) i dostała interpretację wyniku
      taką, że należy rozważyć wykonanie kolejnych badań, np. aminopunkcji właśnie.
      Bardzo się zmartwili, jednak było to dziecko długo oczekiwane i stwierdzili, że
      bez względu na wynik i tak je urodzą, więc nie robili żadnych dod. badan. Dziś
      chłopczyk na 13m-cy, jest zdrowy jak ryba, śliczny i nadzwyczaj dobrze się
      rozwijasmile
      • girly1 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 12:23
        W mojej rodzinie i meza raczej tez nie ma dzici z wadami, ja mam 32 lata,
        chciałam zrobic dla swietego spokoju...
        • aluc Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 12:50
          jeśli nie jesteś w grupie zwiększonego ryzyka, to nie rób
          jeśli masz - rób od razu amnipunkcję, teraz wykonuje się tzw. wczesną
          amniopunkcję

          wynik testu określa jedynie ryzyko, mi wyszło 10x wyższe niż populacyjne ryzyko
          ZD, miałam kordocentezę, która tego nie potwierdziła (czyli i tak na badaniu
          inwazyjnym się skończyło)

          ponieważ następne dziecko będę pewnie rodzić w okolicach 35 roku życia,
          zdecyduję się prawdopodobnie od razu na badanie inwazyjne, test potrójny okazał
          się niepotrzebną zupełnie stratą kasy i nerwów
    • mopek1 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 13:09
      Powiem tak - zrób, ale sie najpierw zastanów! ja nie zrobiłam, bo doszłam do
      wniosku, że jeżeli będzie dodatni to i tak nie zrobię sobie amniocentezy, bo i
      tak nie usune ciąży - poprzednią straciłam, a poza tym takie mam przekonania.
      test jest tylko badaniem przesiewowym, ale jesgo wynik w połączeniu z badaniem
      USG- przezierności karkowej daje bardzo prawdopodobny wynik. Poza tym bałabym
      się badan inwazyjnych, co prawda wszędzie podają znikomy procent poronień, ale
      ten znikomy procent powstał z badań przeprowadzonych w zachodnich klinikach
      (podobno głównie w Danii - były jakieś duże badania). Niedawno na BBC oglądałam
      program o badaniach prenatalnych w którym jeden z profesorów powiedział, że
      nawet oni mają wyższy procent - a co dopiero u nas. Bynajmniej nie straszę
      tutaj, poprostu uważam, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości najpierw
      trzeba wykożystać metody nieinwazyjne. To tak jakbyś przy bólu brzucha zamiast
      zrobic USG i badanie krwi lub moczu - odrazu decydowała się na laparoskopię -
      można tylko po co odrazu???
      • mopek1 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 13:11
        A ha! Zapomniałam o jeszcze jednym bardzo ważny aspekcie badan prenatalnych!
        Wskazaniami są nie tylko obciążony wywiad rodzinny albo wiek! pamietaj, że lęk
        kobiety o to czy urodzi zdrowe dziecko jest równie ważnym wskazaniem- jak się
        boisz to zrób, tylko w odpowiedniej kolejności!
    • viktoria78 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 14:15
      Hej, hej!

      od jakiegos czasu mieszkam w stanach, i test potrojny jest tu badaniem
      rutynowym, co tez uwazam za wieeeelki blad. Ok. 90% wynikow pozytywnych, czyli
      wskazujacych na zwiekszone ryzyko wystapienia u dzidzi trisomii 21 (Down), 18
      czy 13, lub tez rozszczepu kregoslupa jest falszywych! Mam wiele znajomych,
      ktore po otrzymaniu wyniku testu potrojnego przezywaly koszmary, decydowaly sie
      na amniopunkcje itd. Jezeli z kolei wynik otrzymasz negatywny - choc w prawdzie
      nie gwarantuje on,ze wszystko jest na 100% w porzadku, ale jest stokroc
      wiarygodniejszy od pozytywnego. Sama to niedawno przechodzilam, wiec dziele sie
      informacjami zebranymi od znajomych i specjalistow. Dostalam bardzo dobre
      wyniki testu, ale wyslali mnie na tzw. USG drugiego stopnia - oczywiscie, tez
      rutynowo - i wynalezli u mojego maluszka jakies historie, przez ktore zjadlam
      palce do polowy, a ktore byly tylko falszywym alarmem. Tak wiec jest z
      badaniami, ktore ne sa diagnostyczne - trzeba byc ostroznym, i starac sie
      zaoszczedzic sobie niepotrzebnych emocjii. Niestety, badania diagnostyczne sa
      inwazyjne, wiec wybor nie jest latwy.

      Powodzenia,

      wiktorka
    • kosia6 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 14:32
      Witam,

      Zgadzam sie z dziewczynami, że ten test powinny robić kobiety z grupy
      podwyższonego ryzyka, badż te po 35 roku zycia. Jeśli o mnie chodzi, to w
      momencie kiedy zachodziłam w ciążę (obecnie jestem w 31tyg) w ogóle nie
      wiedziałam, że jest taki test. Zrobiła go moja koleżanka, a że chodzimy do tego
      samego lekarza i jesteśmy w tym samym wieku (30 lat) myslałam, że lekarz też mi
      to zasugeruje. A on nic. Zapytałam się więc sama, a on stwierdził, że w sumie
      nie ma powodu robić tych badań w moim przypadku, chyba, że chcę i mam na to
      fundusze. Zastanawialiśmy się z mężem długo i doszliśmy do wniosku, że skoro są
      takie możliwości to czemu nie. W razie czego można szybko zareagować. Wyniki
      mojego testu okazały się pomyślne, co nie ukrywam wpływa balsamicznie!!!

      Moim zdaniem należy korzystać ze zdobyczy medycznych. Jeśli więc masz na to
      fundusze, to myslę, że warto to zrobić. A tak na marginesie, to zdziwiła mnie
      podana przez Ciebie cena. Ja mieszkam w Kaliszu i za test potrójny płaciłam
      100zł.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Dorota i 31tyg brzuszek
      • justi9 Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 15:28
        OD-RA-DZAM!!!
        i to stanowczo.
        Moge tylko potwierdzic to, co piszy moje poprzedniczki.
        Jetem w 18tyg, w 14tyg zrobilismy badania i wyszly 10xpowyzej normy.
        Przezywalismy koszmar, kolejne badania, usg na super-sprzecie, rezonans mag.
        itd. I okazuje sie, ze wszystko ok.
        Tego co przeszlismy w ostatnich 4 tyg nie da sie opisac. Mieszkam w Austrii i
        tego typu badania genetyczne przeprowadza sie tu prawie rutynowo. Po dobny
        koszmar jak my przezywa wiele par: wyniki nie sa nigdy pewne, daja tylko pewna
        indykacje. Drugi raz juz by sie NIGDY nie zdecydowala na potrojny cza APPA,
        tylko od razu na punkcje wod plodowych!!!!
        pozdrawiam
        • matizka Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 22:31
          A ja zrobiłam i się uspokoiłam; moim zdaniem dużo zależy od fachowości lekarza
          i żeby nie straszył. Mnie na szczęście nie było czym, więc może i dlatego
          polecam.

          Ja nie mam w rodzinie nikogo z tego typu wadami genetycznymi, mam 30 lat.
          Pewnie nie jestem z grupy podwyższonego ryzyka, ale kiedyś dziewczyna z forum
          określiła to mianem podwyższonego martwienia się.

          Mnie też cena 600 złotych przeraziła. Ale zrobiłam test w Łodzi u dr
          Dudarewicza z 250 + 70 usg. Po cenie podejrzewam, że jesteś z Warszawy, ja
          też, ale mieliśmy z mężem fajną wyprawę.

          Pozdrawiam,

          M.
          • larvva Re: Test potrójny-czy robic? 29.01.04, 22:37
            dolaczam sie do grupy odradzajacej badania - jesli nie jestes w grupie ryzyka.
            granica bledu badania krwi jest tak duza, ze latwo nastraszyc wada, ktora
            nieistnieje.
            "dla swietego spokoju" pozniej bedziesz musiala zrobic badanie inwazyjne -
            aminopunkcje - ktora niesie zagrozenie.

            tak naprawde, jesli nie ma szczegolnych wskazan wystarczy dobre badanie usg (w
            tym np badanie przeziernosci karku, sprawdzenie czy pojawila sie kosteczka
            nosowa... specjalista bedzie wiedzial jak zinterpretowac wynik i czy sa
            podstawy do dalszych badan.
    • iwwo Re: Test potrójny-czy robic? 30.01.04, 09:08
      Jestem z Gdańska. Idę na test potrójny w przyszłym tygodniu-właśnie tak dla
      świętego spokoju (mam 28 lat i brak obciążeń w rodzinie) w mojej klinice też
      się go robi rutynowo, ale on kosztuje w Gda. 100 zł! Za 600 odpuściłabym
      sobie, gdybym nie była w grupie ryzyka.
      Pozdrawiam
      Iw
      • girly1 Re: Test potrójny-czy robic? 30.01.04, 09:56
        ja jestem z W-wy, rzeczywiscie sa duze roznice w cenach, ciekawe dlaczego..??
        sama juz nie wiem czy robic czy nie, moze rzeczywiscie zdecyduje sie na samo
        USG na dobrym sprzecie?
    • darianka2 Re: Test potrójny-czy robic? 30.01.04, 10:07
      witaj, jestem, a raczej byłam w identycznej sytuacji. Też mam 32 lata i żadnych
      wskazań co do tego testu, ale "święty spokój" miałam z lekka zburzony. Mąż i
      rodzina byli na nie, a ja koniecznie chciałam. W końcu po pierwszym usg
      zapytałam mojego lekarza. Nie powiedział stanowczo nie ale tez nie zachecał
      wcale. Olśniło mnie po jego słowach: test nie jest do końca wiarygodny, nawet w
      oparciu o wyniki z USG(dodam robione w prywatnej klinice na super sprzecie), a
      koniecznością uzupełnienia wyników jest np. amniopunkcja. Totalnie mnie
      zmroziło. Tego nie chciałam robić pod żadnym pozorem. No i nie zrobiłam.... I
      mam teraz "świety spokój". W końcu nikt by nie zapewnił, że wyniki byłyby
      dobre, a te nerwy i stres pogarszałyby tylko sytuację. Teraz cieszę się moim
      brzuszkiem i jestem zwyczajnie szcześliwa - czasami nieświadomość jest
      błogosławieństwem. Decyzja należy do Ciebie - pozdrawiam serdecznie - joko
    • edziab Re: Test potrójny-czy robic? 30.01.04, 15:28
      aha, nie zachęcam oczywiście i podtrzymuję to co napisałam wcześniej, ale mam
      uwagę odnośnie ceny. Ja pomimo, ze jestem z Zielonej Góry robiłam test za 240
      plus opłata za pobranie krwi. Krew została pobrana w gabinecie u mojego gina i
      na specjalnych bibułkach wysłana do Łodzi, potem dostałam wynik.
      www.prenagen.com.pl
      Pozdrowionka i nie martw się na pewno wszystko jest ok.
Pełna wersja