martamr2501
13.02.10, 22:43
To, co dają w szpitalu kobiecie po porodzie nie różni się niczym od tego, co
dają innym pacjentom. Je się to, co akurat jest. Ja dostałam pomidora, żółty
ser (silny alergen!) i twarożek a do picia była nieśmiertelna kawa inka.
Trzeba samemu miec coś do jedzenia, bo można zdechnąc z głodu w polskim szpitalu.