Dodaj do ulubionych

KOCZKODAN NOWOROCZNY

28.12.05, 16:25
Daj ludziom wiary...
Idź już Nowy Roku...
Tak mówi Rok Stary...
I znika...z łzą w oku...

Zgodnie z tradycją pozwalam sobie otworzyć nowego KOCZKODANA.
Niech nam wszystkim spełnią się marzenia!

Wskakujcie Kochane!
Zapraszamy nowe Koczkodanice!
Obserwuj wątek
    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 16:30
      Melduje sie smile
      Zyrafko jak samopoczucie? smile)))
      • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 17:22
        Oooo!!! Jak pięknie się nowy koczkodan zaczyna!!!!
        Melduje się.
        • misia_7 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 19:06
          i ja się melduję!! ale jestem głodna, szok!
          • kasiol81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 19:17
            Melduję się i ja,choć w tym cyklu bez staran,nie wiem w ogole kiedy znow zacznę.

            Żyrafko-przeogromne GratulacjesmileJednak moje przeczucie było trafnewink
            • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 19:25
              Kasiol - nie wiem czy czytalas nasze wypowiedzi i rady - jeszcze w Koczkodanie
              Bozonarodzeniowym. Zdaje sobie sprawe, ze przezywasz teraz b ciezkie chwile,
              ale nie poddawaj sie! Moze warto zrobic badania przed nastepnymi staraniami
              (chlamydia, progesteron) Moze warto mierzyc tempke (ja mierzylam nawet wtedy,
              gdy maz byl za granica a ja w Polsce). Nie opuszczaj nas smile Sciskam
              • kasiol81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 20:12
                Marudko-czytałam wypowiedzi i mam zamiar wybrać się do gina w pierwszym tygodniu
                stycznia.Tempke mam zamiar mierzyć,przynajmniej poobserwuje czy owu jest,raczej
                nie bedziemy się też zabezpieczać ale napewno nie bedzie celowania.No i napewno
                Was nie opuszcze-mogę się przynajmniej cieszyć z Waszego szczęścia.
                • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 20:50
                  Jesli chodzi o mierzenie tempki - zachecam Cie, bo moze masz za krotka 2 faze
                  (niedomoga lutealna) co tez chyba wiaze sie ze zbyt niskim progesteronem. Kiedy
                  2 faza jest za krotka dziecko nie ma czasu zagniezdzic sie w sluzowce...
                  Przyjmuje sie, ze prawidlowa 2 faza powinna trwac min 10 dni (ale na forum
                  ciaza dziewczyna z 9 dniowa faza zaszla w ciaze i bylo wszystko ok). Pozdrawiam
                  serdecznie. Stronka, ktora wczesniej wkleilam moze Ci sie przydac - jest tam
                  instrukcja do NPR. Pozdrawiam i sciskam.
                  • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 28.12.05, 21:53
                    Witam wieczornie!

                    Kasiolko, bardzo mi przykro z powodu Twojego niepowodzenia. Podpisuję się pod
                    radą złożenia wizyty dobremu ginowi oraz prowadzenia obserwacji cyklu. I całym
                    sercem życzę Ci pomyślności.

                    Marudko, moje samopoczucie jest bardzo dobre. Korzystam z wolnych dni i
                    odpoczywam po szaleństwie świątecznych przygotowań.

                    Drogie Koczkodanice, mam nadzieję, że ten nadchodzący Nowy Rok będzie dla nasz
                    szczęśliwy. Bardzo tego Wam i sobie życzę.
    • maruda79 Link do fajnej stronki 28.12.05, 16:56
      Zarowno dla tych starajacych sie jak i zafasolkowanych
      www.embrion.pl
      • ania800 mogę się dołaczyć?? 28.12.05, 22:00
        Witam serdecznie

        w syczniu zaczynam drugi cykl starań o drugą dzidzię mam nadzieję ze tym razem
        się uda smile

        Pozdrawiam Was sedcecznie i trzymam kciuki
        • ane576 Re: mogę się dołaczyć?? 29.12.05, 07:40
          Witamy cię cieplutko i zapraszamy. Potrzeba nam tu świeżych jajeczek do walki z
          koczkodanami wink)) Dziewczyny nam się wykruszają. Te które zaciążyły albo już
          nie mają czasu, albo będą oszczędzać pieniążki dla dzidzi (misiu będzie smutno
          bez Ciebie). Niektóre odchodzą żeby się zdystansować. Dlatego nasz
          antykoczkodan ostatnio słabo się rowijał.
          • ane576 Monias czy już nas znalazłaś?? 29.12.05, 10:41
            Monias ja ci mówię wagą to ty się nie przejmuj. Byłaś za chuda na dzidzię, nie
            chcesz chyba urodzić słabeusza. Maluszek ma być duży i silny. zaraz Ci dam wzór
            do obliczeń właściwej masy ciała i zobaczysz że miałaś znaczną niedowagę. Moja
            kumpela przytyła ponad 20 kilo w ciąży, wcześniej wyglądała jak anorektyczka, a
            potem zrzuciła prawie wszystko, teraz jest niezła laska, tzn chuda ale już nie
            anorektycznie chuda.
            • ane576 Re: Monias czy już nas znalazłaś?? 29.12.05, 10:46
              www.samozdrowie.webpark.pl/bmi.htm
              Tu masz kalkulator do obliczenia indeksu masy ciała, policz sobie swój sprzed
              ciąży.
              • monias3 aaaaaaaa...tu się schowałyście !! 29.12.05, 10:52
                no ja się tam od rana produkuje na starym koczkodanie a tu nowy sobie kwitnie,
                w ogóle nie zauwazyłam i gdyby nie litościwa ane to sobie bym tak pisała do
                siebie... pewnie do Nowego Roku, he, he..

                oj ...ale się piękną sentencja zaczyna nasz koczkodan nowysmile)

                Pozdrawiam wszystkiesmile

                PS
                Opisłam wizytę u gina na starym koczkodanie.
              • ane576 Re: Monias czy już nas znalazłaś?? 29.12.05, 10:55
                I jeszcze jeden przykład na to że po ciązy może być nawet lepiej z naszym
                wyglądem niż przed: inna kumpela, duża kobieta, nie nie gruba, ale duża,
                proporcje zachowane tylko rozmiar większy, nie wiem ile w ciąży przytyła bo jej
                nie widziałam, ale to co zobaczyłam jakieś pół roku po urodzeniu dziecka to
                zbiło mnie z nóg. Laska taka że hej, chyba 10 kilo mniej niż przed ciążą. Nie
                martw się kochana tylko dbaj o siebie i maluszka a po ciązy wszystko wróci do
                normy.
                • monias3 Re:dzi eki ane, dobra kobieto 29.12.05, 10:58
                  to co piszesz powoduję zę wyłącza mi się "panikator", dzięki.

                  a wiesz co jeszcze?, własnie policzyłam ten BMI i wyszło mi żę przed ciążą moje
                  parametry to wcale nie była niedowaga, o dziwo, komputer wypluł słowo NORMA,

                  ALE JAJA, zawsze myślałam zę mam niedowage.
                  • pitu_finka Re:dzi eki ane, dobra kobieto 29.12.05, 11:01
                    To i ja sie zamelduje, co mi tamsmile zebyscie o mnie nie zapomnialysmile)) Mimo ze
                    ja sie dystansuje i wiecie co, nawet mi chyba wychodzi. Naprawde jest mi to
                    troche wszystko jednosmile Ane, ja tez chce nurkowac w lutym!!!!!
                • ane576 Re: Monias czy już nas znalazłaś?? 29.12.05, 10:59
                  No i cieszę się że wszystko dobrze, to serducho to zbadaj i ciśnienia pilnuj, a
                  z tym neurologiem ??? hmmm... na rezonans cię chyba teraz nie wyśle, ale może
                  rzeczywiście lepiej dmuchać na zimne, może coś Ci doradzi jak walczyć z tymi
                  bólami głowy.
                  • ane576 :-OOO 29.12.05, 11:02
                    Nie wierzę, a możesz mi powiedzieć ile ważyłas i ile masz wzrostu?? Z drugiej
                    strony tłuszcz waży najmniej najwięcej ważą nasze mięśnie i kosći wink)
                    • ane576 Pituś!! 29.12.05, 11:05
                      Jak się cieszę że jesteś, pięknie było w górach??
                      My planujemy pierwszy albo drugi tydzień lutego przeznaczyć na urlop.
                      Oczywiście Egipt i chyba Hurgada.
                    • monias3 Re: :-OOO 29.12.05, 11:27
                      no wieć ja też nie moge uwierzyć
                      a wayłam 50 kg przy wzroście 164 - wychodzi dolna ale zawsze to NORMA
                      dziw nad dziwy
                      co prawda miałam troszke tłuszczyku na tyłku i brzuchu i ogólnie w biodrach
                      nie maiłam tak mało bo 92 cm..., za to na klatce piersiowej cienko cienko i
                      mzoę dlatego takie "chude" wrażnie?
                      No nie wiem
                • maruda79 hej hej 29.12.05, 11:05
                  Witam Was wszystkie, a szczegolnie Anie800 smile))) Zapraszamy do bywania tutaj
                  jak najczesciej smile

                  Monia waga sie nei przejmuj - jestes w ciazy! Musisz przybierac na wadze -
                  zwlaszcza jesli przed ciaza bylas kurczatkiem wink Nie wiem czy Cie pociesze, ale
                  ja przez zmiane trybu zycia przytylam 6 kg i to bez ciazy sad :"(((((( Trzeba
                  sie bedzie za siebie wziac bo jak ja latem wyjde na plaze??? Oj ale dosc juz bo
                  mi sie humor psuje uncertain
                  Nie wiem czy jako jedyna czekam na koczkodana w najblizszym czasie??? Wszystko
                  powinno sie wyjasnic po Nowym Roku. Cos czuje, ze przyjdzie wink Z drugiej str
                  dobrze, bo sa co najmniej 2 ale co do bejbika w tym m-cu (jedno ale w
                  sygnaturce wink
                  Ostatnio nachodzily mnie takie czarne wizje (bezplodnosci, ataku bakterii tam
                  gdzie ich nie powinno byc wink ciazy pozamacicznej)... Normalnie paranoja... To
                  chyba dlatego, ze nie mam co robic. Ale... Musze sie "wziac za jezyk" smile))))
                  tylko kto mnie zdopinguje???? Jakos sama nie potrafie... Juz nie marudze, choc
                  taka moja natura wink
                  • ania800 Re: hej hej 29.12.05, 11:29
                    dzięki za miłe powitanie w końcu będę miała z kim pisaćsmile))
                    a z tą wagą pociazy to u mnie było tak że ażza dużo spadło hehe ale wróciłam do
                    normy 50kg przy wzroście 164smilew ciązy przytyłam 15-16 i pod koniec czułam się
                    jak słonicasmile)
                    • monias3 Re:Ania 800 29.12.05, 11:34
                      no witaj kochana, bedzi eCi tu dobrze,
                      dziei za słowo pocieszenei z ta wagą (bo to ja marudziłam)
                      ale, ale! widzę zę wązysz i mierzys zdokładnie tyle co ja. No to powiedz jak Ty
                      w ciązy tyłaś , dużo na poczatku?- bo ja jestem w 4 miesiącu i mam już na
                      plusie 8kgsad
                  • monias3 Re: hej hej 29.12.05, 11:31
                    marudko, takie "paranoje" to zaliczyła jak zauwążyłaś większość z nas, widac
                    tak anasz babska panikarska natura, chciałaybyśmy żeby było wszysko jak
                    najlepiej a jak się naczytamy o róznych przypadakach to wyobraźnia pracuje.

                    Główka do góry, do sezonu plazowego na pewno bedziesz szczuplejsza,
                    czego o mnie nie bedzie można powiedzieć, ha, hasmile)
                    • maruda79 Re: hej hej 29.12.05, 11:39
                      Wszak ja jestem zawodowa hipochondryczka wink)))) wiec swe paranoje co jakis czas
                      miec musze wink
                      Co do wagi to rzeczywiscie musze sie za siebie wziac wink Mialam Monia podobna
                      wage do Ciebie wink z ta subtelna roznica, ze Ty jestes w ciazy a ja ech! wink
                      Koniec ze slodyczami wink podjadaniem i albo obiad albo kolacja wink))) Niestety tu
                      czesto je sie dwa duze, cieple posilki (z przystawkami i deserami) uncertain Pol biedy
                      jak nigdzie nie wychodzimy "w gosci"... Wtedy jem tylko jeden obiad i nie jadam
                      kolacji. Jak idziemy do znajomych to trudno po prostu nie jesc. Primo bo
                      naprawde smacznie secu,dno zazwyczaj nowe potrawy, ktorych chce sie
                      sprobowac wink terzo nie wypada tak nic nie jesc... Nie wypada bo sama wiem jak
                      mi samej jest przykro wink jak goscie nie zjadaja ze smakiem tego co ja
                      przygotuje wink))) Ale dosc juz tlumaczenia sie wink Zamiast sie usprawiedliwiac
                      musze wyostrzyc swoja wole wink))) A Wy macie mnie dopingowac smile))
                      • maruda79 Monias3 29.12.05, 11:45
                        Co do Twojej wagi - wydaje mi sie, ze byc moze przytylas z tych samych powodow
                        co ja wink pomijajac ciaze wink)))) O co mi chodzi juz mowie. Z tego co sie
                        orientuje mialas plamienia na poczatku. Wysnuwam wniosek, ze z tego powodu nie
                        jestes zbyt aktywna (czyli prowadzisz oszczedny tryb zycia) i pewnie stad ten
                        przyrost. Ja przed wyjazdem tutaj duzo sie ruszalam, wydawalo mi sie ze jadlam
                        kaloryczne rzeczy, ale tez duzo spalalam. Nie martw sie waga. Moze zwroc uwage
                        na to co jesz (zapiski) i eliminuj to co niezdrowe (zamiast bialego pieczywa
                        razowe, duzo warzyw i wody). Podobno zdradliwe sa tez owoce (banany, gruszki,
                        sliwki) a takze slodzone soki z kartownow smile Ale grunt to sie nie przejmuj smile
                        Zona kolegi z mojej bylej pracy w ciazy przytyla ponad 20 kg przy wzroscie ok
                        160 cm - po 4 m-cach wazyla tyle ile w liceum - szczapa wink)))
                        • pitu_finka Ane - dotyczy nurkowania:-) 29.12.05, 11:53
                          Zeby nie meczyc dziewczyn, na priva napisalam Ci maila/rady o nurkowaniu w
                          Hurgadzie.
                          A dla calej reszty koczkodanek - zyczenia poswiateczne i przednoworocznesmile
                        • ane576 Re: Monias3 29.12.05, 11:58
                          Monia na pewno przeczytałaś już wątek 28 tydzień i waga... wiele dziewczyn ma
                          ten problem, boją się o swoją figurkę, ale... nie ma co się przejmować. Po
                          ciązy nie będzisz mogła jeść wszystkiego co ci się spodoba, bo będziesz się
                          bała o kolki dziecka. To sobie poużywaj teraz, bo potem tylko gotowane papry. A
                          i ruchu będzie o wiele więcej po ciąży, tak się nalatasz, nabiegasz przy
                          maleństwie - zobaczysz.
                          • ania800 Re: Monias3 29.12.05, 12:07
                            Monia ma na poczatku tez tak tyłam w 12 tyg nosiłam już spodnie cążowe nie z
                            radości a z mususmile))nawet lekarz powiedział ale ma pani duży brzuch będzie duże
                            dziecko a ja panika jak duże to jak je urodze później jeszcze że to bedza
                            dziewczynka już miała wizję takiej kobitki 190cm hehehehe szok ale dziewczynce w
                            8 miesiącu coś dorosło i jest duży chłopak
                            • monias3 Re:aniu... 29.12.05, 12:30
                              oj to całkeim jak ja, tez już daaaawno musiłąm przerzucić się na ciązowe
                              ciuchy. I uwierzcie mi dziewczyny przez to ze stało się to tak szybko, nie
                              całkiem "dojrzałam" by się tymi kragłościami cieszyć...ale z czasem jest ciutke
                              lepiej.
                              Mnie to w ogóle wszystko w zyciu dziwi i zaskakujesmile)
                          • monias3 Re: Monias3 29.12.05, 12:26
                            dzięi Ane, wiem wiem zę się nalatam i spalę...tylko że będe nie latała a
                            toczyła się jak baryłeczka...ale co tam trudno, już przestaję marudzić bo dawno
                            przesadziłam. Przecież mój "problem " to żaden problem.
                            Ale pocieszacie wspaniale. Już mi całkiem przeszło. DZięki wielkie.

                            JAk przytyję kolejne 2 kg to się szykujcie na dalsze marudzenie, hi, hi.
                        • monias3 Re: Monias3 29.12.05, 12:23
                          tak marudko, prawde piszesz, mało się ruszam i to zapewne jedna z przyczyn,
                          pozatym rzeczywiście jadłam dużo bananów, nie maiłam pojęcia że tucząsad

                          ale przynajmniej z jednym wyrzutów nie meam; nie jem słodyczy WCALE, najwyzej 1
                          kostke gorzkiej czekolady i to tylko dlatego zę jest wartościowa...a w święta
                          nie zjadlam ani ani jednego kawałka ciasta.No to się pocieszyłam, a 8 kilo jak
                          było tak jest.
                          Ale widać "tak mam " lub tez "tak ma być".

                          DZięki marudko, przykład z ta koleżnką z pracy zadziałał na mnie jak
                          balsamiksmile))
    • maruda79 na pocieszenie dla starajacych sie 29.12.05, 13:04
      Poczytajcie watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34091154&v=2&s=0
      Kiedys sie uda smile
      • monias3 hej, tu znowu hipohondryk 29.12.05, 13:13
        własnie sobi epoczytałam o niewydolności serca ...i oczywiscie utwierdziłam się
        w przekonaniu (po objawach) zę TO MAM.
        ech...pójdę czyn predzej do tego kardio bo mozę gin rzeczywiście ma słuszne
        podejrzenia?

        ale oby nie!

        Ugotowłam własnie zupę z fasolką szparagową i koperkiem , i się zajadam, chce
        ktoś?
        • maruda79 Re: hej, tu znowu hipohondryk 29.12.05, 13:14
          Monia mozemy sobie podac rece!!!!!!! smile)))))) Poprawilas mi humor od razu smile
          Widocznie my kobiety juz tak mamy, ze lubimy sie zamartwiac... Inaczej chyba
          nei moze byc wink Ja chce zupke!!! Uwielbiam zupy smile))))
      • maruda79 A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:13
        Chyba maz mnie czyms zarazil sad Bierze antybiotyk. Glowa mi peka gardlo
        pobolewa, moja nieszczesna slinianka, ktora kiedys przyczynila sie do krwotoku
        powiekszona i boli sad Mam nadzieje, ze sie nie rozchoruje na dobre...
        • monias3 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:29
          kurcze marudko nie możesz doprowadzić do rozwoju choróbska, zduś gada w
          zarodku, czosnek chyba macie tam we Włoszech?, jedz cytrusy i duzo pij,
          odpoczywaj ,
          a jak ci poszło na gardziołko to koniecznie inhaluj

          a podjedz też sobie mojej zupki, to od razu CI przejdziesmile
          • maruda79 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:32
            wczoraj zjadlam pol kg mandarynek wink a zaraz biore sie za siebie smile))))))))) i
            metody naturalne likwidowania chorobska smile
            • monias3 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:34
              na to bierz się tez za cytryny, pomarańcze...itp, zawitaminizuj sie na maxa- mi
              to z reguły jesli nie pomagało to polepszało sprawę znacznie.

              Ide po dokładke, bo strasznie głodna jestem .
              I rozwieszę pranie bo się własnie pralka wyłączyła.
          • monias3 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:32
            wiecie co?
            mam przed oknem gabinet ginekologiczny, i widze własnie jak ten
            gość "przerabia" pacjentki, no dosłownie co 5- 10 minut jakaś wchodzi lub
            wychodzi, jak na tasmie.
            Do takiego bym nie poszła, oj, pewnie nawet nie bada bo kiedy?
            • maruda79 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:48
              Nie mialam szczescia do ginow w Polsce... Nie moge powiedziec, ze byli to jacys
              rzeznicy, ale daleko im bylo do idealu. Pierwsza wypisywala recepty na pigulki
              a o badania to ja musialam sie dopraszac... Prawie mnie olala jak na usg piersi
              wyszlo, ze mam jakies guzy (moja mama zmarla na raka piersi). Wydebilam od niej
              skierowanie prawie placzem (za jej rada poszlam do zwyklej przychodni lekarka
              na 1 wizycie powiedziala mi, zeby przyjsc po okresie, ze na pewno to nic
              takiego, a jak juz przyszlam to stwierdzila, ze tylko poradnia K). Wszystko
              dobrze sie skonczylo okazalo sie, ze facet robiacy USG spapral sprawe. Drugi
              przyklad - poszlam po krwotoku do ginki, pod opieka ktorej bylam w poradni
              chorob sutka. Wydawala mi sie ok. coz... Bez badania poziomu hormonow pasla
              mnie sztucznym progesteronem. Mialam niemozebnie gigantyczna 2 faze, bo lekarka
              kazala mi brac ten progesteron od 25 dc gdy skok mialam w 11 dc... Kidedy
              zapytalam sie, ze mierze tempke i moze bede brala te tabletki w 3 dzien po
              skoku to spojrzala na mnie jak na wariatke i stwierdzila, ze mam brac od 25 dc
              i koniec. Konsultowalam swoje wykresy z ginem, ktory zajmowal sie npr i
              pochwalil "mojego lekarza", bo zauwazyl, ze lutenyl biore prawidlowo - 3 dni po
              skoku... A to byla wlasnie moja inicjatywa a nie mojego gina prowadzacego...
              Mam tu we Wloszech polecona ginke, ktora zajmuje sie tez npr'em. Jeszcze nie
              bylam, ale po Nowym Roku sie wybieram bo dopadlo mnei jakies swedzenie, gdzie
              go nie powinno byc... Ciekawa jestem jak tutaj traktowane sa kobiety u gina...
            • kasia_skorpion81 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 13:49
              Ja również się melduję. Okres powinnam dostać około 7 stycznia, no zobaczymysmile
              Temperaturkę przestałam mierzyć, bedę mierzyć w nowym cyklu.

              Serdecznie Was pozdrawiam i życzę powodzenia
              • maruda79 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 14:09
                Kasiol trzymaj sie smile)))))
                Monia - naprawde jestesmy zgrane wink)) hi hi hi... Przytylysmy prawie tyle
                samo wink hipochondrykujemy w tym samym czasie (patrz godzina zamieszczenia
                postow 13.13) do tego tez piore smile W pralce szaleje juz 2 pranie wink Szkoda, ze
                w ciaze nie zaszlysmy w tym samym czasie mialybysmy jeszcze wiecej wspolnego hi
                hi hi
                - -
                Fru do Polski
                • monias3 Re: A teraz znow pomarudze :( 29.12.05, 14:25
                  noooo...
                  i zupy tez lubimysmile))
    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 18:44
      Co tu takie pustki? wink
      • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 19:20
        Cześć!

        Dziewczyny, można się podołować, jak się was czyta. Ja też mam 164 cm wzrostu,
        tyle ,że moja optymalna waga od końca szkoły podstawowej wynosi 57 kg. Teraz
        jesienią niestety trochę sobie pofolgowałam i mam prawie 60 kg. Załamka, przy
        waszych 50 kg.

        Poza tym u mnie w porządku, tylko sikać latam na zawołanie.
        Byliśmy na dłygim spacerze, było pięknie i wesoło. Teraz wygrzewam się pod
        kocykiem. Szkoda, żę Małyszątko coś tak słabo skacze

        Buźki
        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 19:37
          Ja swoje 52 kg pozegnalam razem z Polska. Teraz to juz do 60 dobijam sad a w
          ciazy nie jestem... No i mam 162 wzrostu... Ale nic to. Wezme sie za siebie,
          zwlaszcza, ze staranka zaczniemy od lutego. Mala rozsadna dietka i zaczne sie
          ruszac jak mi to przeziebienie przejdzie... A na poprawe humoru obejrzalam
          sobie Bridget Jones wink))
          • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 19:51
            ja chętnie od Was zabiorę parę kg miałam nadzieję że po ciąży zostanie ale
            niestety nie dość ze żebra widać do jeszcze z przodu nic hehehehe
            ja już dziś zaczynam działąś chociaż jeszcze płodnych nie ma smile
            • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 19:58
              a co do gina to kiedyś chodziłam do takiego dosłownie 5 min wizyta ja mu coś
              mówię a on w laptopa wklejony nie wiem czy mnie słuchał może w coś grał
              teraz od 2 lat chodzę to normalnego wizyta trwa min 30 min jak kiedyś poszłam z
              mężem to siedziałąm 50 min myślał że coś się stało facet robi dokładny wywia i
              tak lubi pogadaćsmile)
              • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 29.12.05, 20:03
                Ania ja chetnie podzielilabym sie z Toba moja nadwyzka wink Niestety to nie takie
                proste wink)))
                • ania800 Dzień dobry a co u taka cisza 30.12.05, 11:35
                  myślalam że sobie poczytam a tu nicwink
                  ja włąśnie pijęsobię kawkę i panikuje przez wizytą u gina
    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 11:35
      Ufff ledwo znalazlam nasz watek - dzis ja pierwsza dopiero sie dopisuje...
      Chyba jakis spadek zainteresowania... U mnie 26 dc jutro powinnam dostac okres
      i dostane, bo rano zmierzylam sobie temp i byla na granicy moich wyzszych... Co
      prawda nie mierzylam caly cykl, ale prawie 2 lata obserwacji to czlowiek wie co
      w trawie piszczy...Co u Was dziewczynki piszcie...
      • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 11:41
        Cześć kobitki!

        W Szczecinie piękny dzionek. Biało wszędzie i słońce świeci.

        U mnie wszysko w porządku. Już oswoiłam się z myślą, że jestem w ciąży.

        Giovanitko, Yskierko gdzie jesteście?
        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 11:48
          Ane - ja tez nie lubie wizyt u gina... Jako zawodowy hipochondryk wymyslam
          sobie objawy chorob jakie mi gin znajdzie....

          Zyrafko jak samopoczucie? Objawy???
          Sciskam wszystkie koczkodanice
    • maruda79 Mam plan :) 30.12.05, 12:08
      Wyglada na to ze nic z tego w tym cyklu. Ale od nastepnego biore sie za siebie.
      Przede wszystkim wizyta u gina i porzadny wymaz. Jak znajda sie jakies
      paskudztwa to lekarstwa dla mnie i zazadam!!!! tez dla meza (podobno npWy. przy
      grzybicy trzeba leczyc oboje partnerow, bo sa latwe nawroty, a u mezczyzn
      grzyby tez potrafia namieszac w nasionkach). Znow zaczne mierzyc tempke - jak
      wszystko bedzie ok to sprawdze sobie jakies hormony, czy na pewno pecherzyki
      pekaja i czy nie ma u mnie problemow z cialkiem zoltym!!! Koniec tego
      luzowania wink))) Wykresy mam ok juz 5 cykli a 2 kresek nie widac trza sie wziac
      do roboty wink))) No i do jezyka wink Bo we wrzesniu czekaja mnie byc moze
      egzaminy??? wink))))
    • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 13:18
      Witam was, dziewczynki, poświątecznie. No cóż, ja też się trochę przejadłam.
      Ale za to mam już sprawny komputer, więc będę tu do was zaglądać regularnie.

      Żyrafko, cudowna wiadomość! Trzymam kciuki, żeby tym razem wszystko było w
      porządku. Bo w końcu kiedyś musi się udać, prawda? smile

      Kasiolku, przykro mi strasznie. Dziewczyny dobrze radzą, zbadaj ten nieszczęsny
      progesteron i bakterie. Może to nie przez nie, ale przynajmniej wykluczysz te
      przyczyny.

      Misiu, smutno nam tu będzie bez ciebie. Trzymaj się cieplutko, dbaj o siebie i
      maleństwo, a jak czasem będziesz miała dostęp do Internetu, to koniecznie daj
      znać, co u was.

      Ane, masz rację, zamiast o staraniach myśl o czekającym cię urlopie. Będzie
      dobrze! Ja się właśnie wyluzowałam, urlop już niedługo, ale... mój M wypatrzył
      na wykresie, że za dzień-dwa powinnam mieć owu i teraz on się biedny
      zestresował. Chyba do obiadku zaserwujemy sobie winko na rozluźnienie, bo
      inaczej mogę ten cykl spisać na straty.

      Finko, dziękuję za życzenia. Zostań z nami, nawet jeśli na razie masz w planach
      nurkowanie, a nie staranka. Może akurat uda się jedno i drugie?

      Marudko, do nauki! Trochę gramatyki i wkuwania słówek, a na rozrywkę jakaś
      dobra książka po włosku. Nawet się nie obejrzysz, jak będziesz rozumiała
      znacznie więcej niż teraz.

      Moniasku, nie martw się tymi kilogramami. Postaraj się raczej wybierać mniej
      kaloryczne rzeczy (wiem, że to się tak łatwo mówi). Poza tym, jeśli będziesz
      karmić piersią, to większość nadwyżki szybko zrzucisz. Reszta poleci, jak
      maleństwo zacznie raczkować i nie będziesz mogła za nim nadążyć. wink

      A co do wagi, to ja też wreszcie powinnam się za siebie wziąć. Mąż wpakował
      mnie w święta na wagę... Ogarnęło mnie przerażenie, że aż tak się upasłam od
      wakacji. sad

      Giovanitko, pierniczki robią furorę. Wyszło ich tyle, co dla pułku wojska, ale
      jak się wszyscy na nie rzucili, to już niewiele zostało. Właśnie mój M
      pochłania ostatnią partię, która została w domu na „po świętach”.

      Skorpionku, trzymam kciuki za efekty. Do 7 stycznia już niedługo.

      Ech, miło znów być z wami. smile
      • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 13:20
        No tak, mąż przylazł i zaczął się naśmiewać z forum. Pogoniłam go do drugiego
        pokoju, ale z tego wszystkiego nie powitałam nowej koczkodanki. Aniu, mam
        nadzieję, że pomożesz nam podnieść statystyki zaciążonych i szybko zobaczysz
        dwie kreseczki na teście. smile
        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 13:36
          Witam Cie yskerko smile)))Moj maz ma zakaz ogladania tego co tu pisze wink Jest
          zawodowym szyderca wink))) Smieje sie, ze tu na forum tylkno na niego narzekam wink
          Oczywiscie mielismy "powazna" rozmowe i powiedzialam, ze jesli chce naprawde
          zobaczyc co pisze to mu pokaze... wink))) Powiedzial ze tez potrzebuje troche
          prywatnosci wink)))i nie bedzie mi sie wtracal w forum wink
          • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 14:34
            mój też sięśmieje ale chociaż mówi ze ma spokój o rozmowach typu temperatura
            śluz hehehe

            ja do gina na 17 i jak zwylke mam stracha że jest coś nie tak chciaż dobrze się
            czuję nic mnie nie boli @ jak w zegarku co 28smile
            ale nakręcam sięna torbiel chyba za dużo się na forum naczytałam
            • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 14:38
              Aniu nie martw sie smile))))))))))

              Co do forum to Wy dziewczyny powinnyscie mnie opierdzielic ze zamiast wisiec na
              necie powinnam sie uczyc wink))))))
              Niestety slinianka ciagle nabrzmala crying pewnie skonczy sie na antybiotyku...
              Wiec z powodu przeziebienia nie mam zbytniej ochoty na nauke...
              • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 14:47
                hej, hej dziatwa!!!

                witam Yskierke po długiej niebytności, no to terz się w końcu forum rozkręcismile)

                Marudko -predzej czy póżneij i tak zbierzesz się do nauki bo nie bedziesz
                maiała wuyjścia, a jakby co to ewentualnie możesz się zdopingowac przez
                noworoczne postanowieniesmile) życzę pozytywnego zacięciasmile))

                Aniu, ja panikuje podobnie, ale jak jest już po wizycie to czuję straszne ulgę,
                coś jakbym zdała ciężki egazmin, Zyczę Ci żebyś aż tak sie nie stersowała bo n
                apewno żadnego torbiela nie masz (z pewnością czułabyś wtedy ból),a więc uszy
                do górywink)))))

                A ja własśnie pichcę obiad , potem przychodzi koleżanka w odwiedziny.
              • kasia_skorpion81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 30.12.05, 14:55
                Kochane Kobitki!

                Ja co do mojej wagi to wolalabym sie nie przyznawac. Niech zostanie tak ze mam
                nadwage hihi. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie jak sie w ciaze zajdzie, ale
                jezeli chodzi o mnie to przez tyle lat juz zdazylam sie do siebie przyzwyczaic i
                zaakceptowac taka jaka jestemsmilesmile wazne ze jestem atrakcyjna dla mojego
                ukochanego hehehe

                Co do "naśmiewania" się z forum to chyba każdy męzczyzna podchodzi do tego w
                sposob podobny. Wiecie- to jest własnie róznica płci mózgu. faceci zawsze sa
                konkretni i rzadko przjmują sie tak wszystkim jak my baby hihismilesmilesmile

                Iskierko cieszę się że znów Cie tutaj widzę.

                Marudko ja do 7 stycznia czekam na @ a potem wielkie testowanie. Testować
                zamierzam kilka dnin po terminie spodziewanej @ żeby się niepotrzebnie nie nakręcać.

                Pozdrawiam was serdecznie i życze powodzeniasmile
          • ineze Uff. Przeczytałam 30.12.05, 14:42
            A o mnie pamiętacie czasami?
            Zyrafko-oby okazało sie w twoim przypadku, że, każda ciaża inna i ta będzie bez
            problemowa. Trzymaj sie ciepło.
            Witaj Aniu. Misiu-mam nadzieję, że choć od brata czasami napiszesz.
            Kasiol-strasznie mi przykro faktycznie badania, ale jestem pewna, że uda
            się.Jesteś młoda i chyba dopiero zaczęłaś sie starać.
            Giovanito, Marudko, Ane, Finko-ja też podchodzę ostatnio do starań jak Wy. I
            też cenie to co mam.Tym bardziej, że nie chciałam mieć terminu w wesele brata-
            Pamietacie jak Wam o tym marudziłam? Chociaż teraz skończył sie dni płodne i
            wszystko jest możliwe. Ane-Ale super wyjazd planujesz!
            Monias -może jest jakaś prawidłowośc że kobiety chude więcej przybieraja ale
            później pięknie wracaja do formy. Znam też taki przykład-chuda, w ciązy ponad
            20 kg!!!Zaraz po chuda. Ja przytyłam niecałe 12 ale chuda nie jestem-bardziej
            jak Żyrfka choć ostatnio to chyba ponad 60kg i ile przytyłam tyle straciłam.
            Yskierko-gdzie sie wybierasz na urlop. Jeśli można zapytać? I jak Gdańsk
            wygląda? Juz ponad tydzień poza. Jutro wracamy i martwię sie bo pogodę złą
            zapowiadają. Jeśli pominęłam kogoś wybaczcie ale wbrew temu co Ane wspomniała
            gdzieś "rozrastamy się"
            Czy coś przeoczyłąm czy dawno od Tankgirl nic nie było?
            Jak Sylwestra spędzacie? My na dwuosobowej "prywatce" a z Olą trzyosobowej o
            ile nie padniemy po podróży
            • maruda79 Re: Uff. Przeczytałam 30.12.05, 14:51
              Witaj Ineze smile))) Ja pamietam smile Nawet myslalam o Tobie gdzie sie podziewasz wink
              O Tankgirl tez mysle... Dawno tu nie pisala...

              Co do Twoich obaw o ciaze w wesele brata to ja moge Ci powiedziec, ze tez
              kiedys myslalam, tego nie robie bo jak bede w ciazy itd.: I tak nie bede jadla
              sera plesniowego bo niebezpieczny w ciazy... Nie bede sie szczepila na grype -
              a noz jestem w ciazy... Nawet wyjazdu do Polski nie chcialam planowac wink no bo
              to lot samolotem a co jak zajde w ciaze????? Jesli chodzi o lot to maz po
              prostu zrobil mi wczesniejszy prezent urodzinowy smile zarezerwowal i juz. Reszta
              fobii przedciazowych tez na szczescie mi przeszla smile I jak sie zapowiada
              minelo 5 cykli wyjazd zbliza sie wielkimi krokami i wielkimi krokami zbliza sie
              okres... Czyli na dziecko jeszcze poczekam. Gdybysmy sie powstrzymywali
              mialabym poczucie straconego czasu... A tak widze, ze musze sie za siebie
              porzadnie wziac (w granicach rozsadku) czyli udac do gina i wyeliminowac ew.
              sprawy (baktrie, prolaktyna), ktore moglyby mi przeszkodzic w zajsciu w ciaze.
            • monias3 Re: Uff. Przeczytałam 30.12.05, 14:51
              hej Inezesmile))
              oczywiscie żę pamiętamy o Tobiesmile))
              Fajnie zę znów jesteś
              i faktycznie rację masz- nasz koczko się rozrastasmile)
              oby szybko przerodził się w koczko samych ciężarówek
              • monias3 Re:Sylwester 30.12.05, 14:53
                ja w łóżku - na pewno M się baaaaardzo ucieszy bo od jakiegoś cazsu nie udaje
                mi się go NOGDZIE niestety wyciagnąć, taki z niego zatwardziały domatorsad(
                • maruda79 Re:Sylwester 30.12.05, 14:55
                  My niestety tez sami... Maz ma beznadziejny grafik a moglibysmy jechac ze
                  znajomymi w Alpy...
              • ineze Re: Uff. Przeczytałam 30.12.05, 14:58
                Marudko-w 100% się zgadzam. Nie da sie zaplanować jak sie chce. I na zapas nie
                ma co sie martwić tylko żyć.Też wypadało by zrobić badania. Ja nie chciałam w
                sam termin wesela bo to nawet nie chodzi o to, że mnie by nie było ale moja
                mama byłaby rozdarta-tu ślub syna a tam 600km sami bez pomocy-tak by myślała.
                Monias-wygląda na to, ze masz dobrego gina bo zwraca uwagę na wszystkie
                ewentualne zagrozenia więc możesz być spokojna -wygląda na to że on sie za
                ciebie martwi wiec ty nie musisz.. Leće zrobić jakies zakupy na jutro bo nic
                nie kupię po przyjeździe do Gdańska.
                • maruda79 Obiad 30.12.05, 15:01
                  Misia co tam pichcisz dobrego??? Moze sie wprosze na obiadek, bo mi sie nie
                  chce gotowac... Maz zjadl w pracy wink a ja tak mysle co tu zjesc... Mam lenia na
                  gotowanie wink Co prawda kuchnia wloska jest szybka i smaczna, ale to chorobsko
                  apetyt mi odebrlo...
                  • kasia_skorpion81 Re:sylwester 30.12.05, 15:06
                    My w tym roku z moim przyszły mężem wybieramy sie na prywatke do kolezanki z
                    pracy. Też ciezko bylo go namowic bo rowniez domator z niego ze hej smilesmile
                    Pierwszy Sylwester w wiekszym gronie od 4 lat hehehe.
                    pozdrawiam
                    • zyrafka1973 Re:sylwester 30.12.05, 20:29
                      Cześć!

                      Na Sylwestra będzie nas tu spora gromada, mamy teraz największE mieszkanie,
                      więc tańce u nas. Znow piekłam sernik. Myślałam o jabłeczniku, ale M. i mały
                      stanowczo zażądali sernika.

                      Co do zaglądania M. na forum, to u mnie całkiem podobnie. M. strasznie ciekawy,
                      o czym my tu piszemy, ale ja go tu nie dopuszczam - babskie sprawy i tyle. A co
                      tyko siadę sobie na kompie, to zaraz mam szpiega obok i nawet w spokoju
                      poczytać sobie nie mogę, a co dopiero mówić o napisaniu. Teraz mi się udaję, za
                      trzecim podejściem smile

                      A wracając do wagi, to chyba mam już taką budowę, czyli bardzo solidne kości.
                      Nawet nie próbuję zjeżdżać poniżej 58-57kg, bo wyglądam wtedy fatalnie. Gęba
                      chuda, cycki znikają, a biodra i tak zostają. Te 58kg to moje optimum i tylko
                      muszę dbać, by je utrzymywać. A łatwo nie jest. Bardzo muszę się pilnować.
                      Chwila nieuwagi i pofolgowania sobie i już wskazowka wagi niebezpiecznie
                      przesuwa się w kierunku 60kg. A cholera widać po mnie każdy dodatkowy kg i
                      starszna mordęgą jest pozbycie się nadmiaru tłuszczyku.

                      buźka

                      • yskyerka Re:sylwester 30.12.05, 20:53
                        Witaj, Ineze. smile Oczywiście, że pamiętamy o tobie. Zdaje się, że efekt
                        świątecznych staranek poznamy w podobnym czasie, bo u mnie owu powinna być lada
                        dzień. A wybieramy się na Kubę, ale o tym już chyba pisałam.

                        Mój M naśmiewa się z forum i naszych plotek, ale z drugiej strony bardzo
                        interesuje się moimi wykresami i śluzem - nie ogląda go, ale doskonale
                        wyczuwa. wink I tak gonię go od forum, bo w końcu to nasze babskie plotki!
                        • yskyerka Re:sylwester 30.12.05, 20:55
                          Za szybko... Sylwestra spędzamy w domu ze znajomymi (jeśli będzie im się
                          chciało przyjechać) albo sami na "robieniu dzieci" (określenie mojego M) i
                          oglądaniu telewizji, bo AXN puszcza całą pierwszą serię "Zaginionych", a nie
                          oglądaliśmy pierwszych odcinków. W Nowy Rok ciąg dalszy, więc obejrzymy sobie
                          wszystko hurtem.
                          • ania800 już jestem po wizycie:)) 30.12.05, 21:15
                            miałam stracha a jak wzykle miałtyście racje wszystko jest oki ani zapalenia ani
                            torbieli nicsmile
                            do tego zrobił mi usg i jest pęcherzyk w lewym jajnikusmile)) powiedział że w
                            niedzielę 1.01.06 pęknie i mamy wtedy działać

                            jak myślicie jakie są szanse
                            czytalam kiedyś o jakimś monitoringu ale nie pamiętam czy sznse sa większe i
                            pewniejsze


                            Sylwester w domu mąż w pracy (tak mu zmiana wypadła)sad
                            do mnie przyjdą znajomi a jak wróci z nocki to nie dam mu spać bo już magiczny
                            1.01 będzie heheheheh
                            • yskyerka Re: już jestem po wizycie:)) 30.12.05, 21:27
                              Aniu, to zabierz się za męża już teraz, a 1.01. popraw dla pewności. smile

                              W twojej sytuacji monitoring może jedynie potwierdzić, że owu rzeczywiście
                              miała miejsce. Zwykle robi się częstsze usg, żeby sprawdzić, czy i w jakim
                              tempie dojrzewają pęcherzyki. Badanie powtarza się co kilka dni, mierzy tempo
                              wzrostu i na tej podstawie można w przybliżeniu określić, kiedy powinna być
                              owulacja. Ale jeżeli lekarz powiedział, że to już w niedzielę, to nie pozostaje
                              nic innego, jak brać się do roboty.
                          • ane576 Re:sylwester 30.12.05, 21:24
                            U mnie też coś w górę ciągnie waga, całe liceum i połowę studiów ważyłam 52
                            przy wzroście ok.169, potem przytyłam do 56kg i zaczęłam się odchudzać, przy
                            tak intensywnym trybie życia okazało się to bardzo proste i spadłam do 46kg i
                            brak @ i ....przerażenie w oczach. Wyglądałam strasznie, chociaż jak chudłam to
                            mi się podobało, bo w końcu wszystko na mnie pasowało. Teraz ważę znowu 56kg,
                            nie jestem z tego zadowolona, najlepiej czuję się przy 54, ale już się
                            przyzwyczaiłam.

                            Ze znajomyymi wynajęliśmy sobie salkę w knajpie. Razem ze skromnym
                            poczęstunkiem płacimy 160zł za parę, da się przeżyć.

                            Dziś kupowałam sobie sukienkę na jutrzejsze wyjście i nawet sprawnie mi to
                            poszło tylko portfel męża nieco się uszczuplił smile)))

                            Ale u nas była dziś zima - taką to ostatnio widziałam w górach. W ciągu dnia
                            napadało ok. pół metra śniegu i dalej pada.
                            • yskyerka przyszła zima 30.12.05, 21:30
                              W Warszawie też sypało strasznie. Musiałam załatwić parę rzeczy w centrum i
                              byłam przerażona tym, co się dzieje na ulicach. Jak dobrze, że z Gdańska
                              wracaliśmy wczoraj! Tylko Gdańsk był zasypany i kiepsko się tam jeździło (choć
                              i tak lepiej niż dziś po Warszawie), a już 20 km za miastem było całkiem
                              ładnie. W połowie drogi w ogóle po śniegu zostało już tylko wspomnienie.
                              • ania800 Re: przyszła zima 30.12.05, 21:42
                                ja jestem z Płocka i u nas jak na wsi tak zasypane hehehehe

                                jak jechałąm do gina to w taką zaspę wjechaliśmy że już myslałam że nic tylko
                                ktoś bedzie muiał wyciągać
                                --
                                Ania i Mati GG22365046
                                Mateuszek
                                Co słychać u wrześniaków 2004
                                • zyrafka1973 Re: przyszła zima 30.12.05, 22:39
                                  Śpicie już? Ja jeszcze nie, ale zaraz zmykam do łóżeczka.

                                  Dziewczynkom, które mają te dni życzę udanych sylwestrowych przytulań.

                                  papa
                                  • zyrafka1973 Re: przyszła zima 30.12.05, 22:40
                                    Aaa, tak sobie poczytałam i wychodzi na to, ze nie dość, że jestem chyba
                                    najstarsza, to jeszcze gruba foka sad
                                    • maruda79 Re: przyszła zima 30.12.05, 22:44
                                      Ufff ja nie spie... Bylismy na kolacji u znajomych. Obzarlam sie jak swinia
                                      normalnie wink Zawsze tak jest... To chyba pierwsza taka proszona kolacja odkad
                                      kupilam wage wink)))))
                                      Mam dola jakiegos...
                                    • yskyerka Re: przyszła zima 30.12.05, 22:51
                                      Dziewczyny, skończcie z tą wagą, bo przez was i ja będę miała doła, że się tak
                                      upasłam. sad Wyrzuty sumienia wystarczą mi w zupełności. Chyba w ramach
                                      postanowień noworocznych zapiszę się wreszcie na jakąś siłownię, bo od roku mi
                                      tam nie po drodze.
                                      • maruda79 Re: przyszła zima 30.12.05, 23:00
                                        to ja koncze smile Cholera mnie bierze jak sobie pomysle, ze jak pojade do Polski
                                        to pewnie zaczna sie pytania o dziecko uncertain//
                                        - -
                                        Fru do Polski
                                        • yskyerka Re: przyszła zima 30.12.05, 23:11
                                          My zawsze odpowiadamy, że w Karfurze nie chcą sprzedawać, więc musimy pracować
                                          nad nim sami. No i trochę to trwa, żeby nie wyszedł bubel. wink
                                          • maruda79 Re: przyszła zima 30.12.05, 23:21
                                            O smile))) Zgrabna riposta wink Najbardziej to mnie denerwuja uwagi ludzi ktorzy nie
                                            maja zadnych problemow lub "narzeczonych"... Nie maja pojecia, ze czasem to
                                            trwa... I rady np. kolegow z pracy (jak jeszcze pracowalam), ze mi "pomoga"
                                            zajsc w ciaze wink)))
                                            • ane576 Re: przyszła zima 31.12.05, 09:18
                                              Mnie też denerwuje takie gadanie, a jak wyszła sprawa tej koleżanki z pracy że
                                              jest w ciąży z drugim dzieckiem -to ciągle słyszę "a Ty leniu co?? zacznij w
                                              końcu działać bo potem będzie za późno!" Myślałam że im zaraz przyłożę. Nie
                                              dość że było mi ciężko przez sam fakt to jeszcze mi dokładają do pieca.
                                              • ania800 Re: przyszła zima 31.12.05, 10:42
                                                u mnie było to samo kiedyś sasiad zapytał a gdzie ma Pani ciążę to mu
                                                powiedzialam że w domu zostawiłam

                                                ale myślę że ludzie tak reagują bo często wpadają i nie mają zielone go pojęcia
                                                jak to jest jak ktoś sie stara i nic wtedy są głupie gadki tylu ale z was lenie
                                                za plecami pewnie że wygodni sobą siezajmują i na dzieci nie mają czasu
                                                • monias3 Do siego roku kochanieńkie :)))) 31.12.05, 10:52
                                                  życzę Wam w tym nadchodzacym Nowym Roku spełnienia marzeń, tych o ciązy,
                                                  zdrowym dzieciaczku, tych o lekkim porodzie, o zdrowiu dla Was i Waszych
                                                  bliskich i tych marzeń innych najskrytszych o których tu na forum nikt nie
                                                  wiesmile)))

                                                  a mi się udało wyciągnąc męża do siostry, która zaprosiła tez kilku
                                                  znajomych...no to chociaż nie będzie w łóżkusmile)
    • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 11:09
      Hej!!!!
      własnie wrociłam z nart!! Tzn. wrociłam w nocy. Mielismy wrocic dopiero jutro
      ale jak wiecie pogoda jest kiepska i nie dało sie jezdzic a i z wyjazdem tez
      były problemy. Dzis rano przeczytałam na necie ze na Słowacji lawina zasypała 5
      narciarzy sad(
      Strasznie duzo postow napisałyscie przez te kilka dni - nie zdarzyłam
      wszystkich przeczytac, tylko pobieznie przeleciałam. doczytam jak bede miała
      chwilke czasu.
      U mnie bez zmian, miesiaczki nie ma, zadnych objawowo ciazy tez, ale w
      poprzedniej ciazy tez tak mialam, zaczelo mnie mdlic dopiero w 7 tyg. w tym
      tygodniu wybieram sie do gina zeby zobaczyc co i jak.
      Zyrafko, przytulam Cie mocno i mysle o tobie i Twoim maluszku. Wiem doskonale
      co znaczy byc mama po przejsciach. W 24 tygodniu zaczełam nagle rodzic i zaden
      lekarz nie dawał szans na onoszenie ciazy i na to ze Adrianek bedzie zdrowy.A
      jednak tak sie stało. Teraz tez sie boje ze cos bedzie nie tak, ale staram sie
      nie myslec w ten sposob. Poprostu wierze ze bedzie dobrze i Tobie tez tego
      zycze.
      Kasiu, ciebie tez mocno przytulam i głaszcze po głowce. Bedzie dobrze.
      Dziewczyny napisały juz wszystko co i ja chciałam napisac wiec nie bede sie
      powtarzac, ale idz koniecznie do lekarza.

      Na razie koncze bo jade po mojego synka. Strasznie za nim teskniłam. To był
      ostatni wyjazd bez niego.

      Magda
      • cytrusowa Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 11:51
        czesc dziewczynki, witam po przerwie.
        przede wszystkim to ja wam życzę w Nowym Roku aby sie wasze najwększe marzenia
        spełniły.
        i to jest najważniejsze!!!

        co do pytań o dzieci, ja juz nie mam sil i silą wstrzymuję się, by wykrzyczec
        ze nie mozemy miec dzieci. dlatego postanowilam mwoic, ze nie chce my i nie
        planujemy dzieci na razie.
        zreszytą po ostatnich wydarzeniach miedzy mezem a mną taki jest stan rzeczy -
        nie planuję poki co dziecka.
        ale jako ze was uwielbiam i jestescie moim magnesem, i tak bede na forum!!!
        • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 12:08
          Witajcie!

          Pragnę złożyc Wam życzenia wszelkiej pomyślności w Nowym Roku, spełnienia
          największych marzen, radości i zdrowia. I życzę, żeby już żaden znajomy czy
          sąsiad nie miał pretekstu do głupiego gadania.

          Trzymajcie się i do napisania w Nowym Roku!

          żyrafka
        • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 12:08
          Cytrusku no to Ci wszystkie życzymy żeby Nowy Rok wniósł do waszego związku
          nową porcję świeżej miłości, zarówno wzajemnego zrozumienia jak i pożądania.
          Żeby Ci się WSZYSTKO wspaniale poukładało i żeby zdarzył się CUD.

          I wszystkim wam życzę by następny Rok był lepszy od najlepszego dnia w tym roku.
          Spełnienia marzeń, optymizmu i uśmiechu na codzień.
          • kasia_skorpion81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 12:47
            I ja przyłączam się do życzeń.

            Życzę Wam wszystkim spełnienia wszystkich marzeń, jak najwięcej szczęścia i
            upragnionego maleństwa. Oraz tego by przyszły rok był 1000 razy lepszy od tego
            co mija.

            Pozdrawiam serdecznie.

            P.S. Dziś dziwnie mnie piersi zaczęły boleć ale to chyba za wcześnie na jakieś
            symptomy ciąży. Nie będę się nakręcać. Póki co zabawa sylwestrowa przede mną.
            Jeszcze raz pozdrawiam
            • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 12:51
              Miłego wieczoru, tym, które gdzieś się wybierają - wspaniałej zabawy, a w Nowym
              Roku - spełnienia wszystkich marzeń (a zwłaszcza tego jednego), zrozumienia u
              bliskich i samych pogodnych dni. smile
      • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 13:39
        Po pierwsze chcialam Was wszystkie przywitac Sylwestrowo wink))
        W Nowym Roku zycze Wam wszystkim oczywiscie 2 kresek na tescie, spokojnych 9 m-
        cy, lekkiego i szybkiego porodu, zdrowych dzieci i jak ktoras potrzebuje, zeby
        schudla a co!!! wink I oczywiscie zycze Wam milosci, milosci i jeszcze raz
        milosci smile)))
        Cytrusowa dobrze, ze jestes wink bo mam ochote z Toba pogadac wink wszak jestesmy w
        podobnej sytuacji (zagranicznej wink
        • kasia_skorpion81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 14:38
          czuje sie tak jakbym miala @ dostac a to 24 dzien cyklu. ostatnio moj cykl trwal
          36 dni a poprzedni 33. hmm... ciekawe o co chodzi?
          • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 14:56
            O co chodzi to przekonasz sie dopiero za jakis tydzien wink Albo przyjdzie
            koczkodan (czego Ci nie zycze), albo ujrzysz 2 kreski na tescie wink
            Teraz to mozesz w glowe zachodzic wink moze akeurat ten cykl bedzie krotszy? Albo
            mega dlugi 9-miesieczny? wink))))) Ja jestem ewenement wink - kiedys sie smialam
            (jeszcze zanim staralam sie o dziecko, nawet kiedy bylam tzw. singlem), ze ja
            co m-c jestem w ciazy wink))) Dlatego przestalam sie nakrecac... Zreszta odkad
            obserwuje swoj cykl wiem kiedy koczkodan zaatakuje, bo wtedy spada
            temperatura...
            • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 15:10
              dziewczynki, ja tez Wam zycze przede wszystkim spelnienia marzen, wyczekiwanych
              2 kresek na tescie, spokojnych 9 miesiecy i wszystkiego naj.

              Magda
              • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 16:08
                ja też wszystkiego naj naj żeby ten Nowy Rok był lepszy jedyny w swoim rodzaju
                upragnionych II kreseczek i zdrowego dzidzusiasmile)

                Buźka
                • ania800 ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 20:27
                  maż w pracy znajomi nie przyjadą bo ich śnieg zasypał koszmar siedzę przed
                  kompem i oglądam Dańca który jakoś jeszcze mnie nie rozsmieszył

                  buuu byle do jutra
                  • maruda79 Re: ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 20:44
                    A ja jestem chora, obwiazana szalikiem (maz tez - na antybiotyku) tak wiec
                    nawet biedaczyna nie moze se "szampana" lyknac... Nasi wloscy znajomi pojechali
                    w gory, a my sie kurujemy w zaciszu domowym wink)))Tylko dobiega nas mjuzik z
                    rynku, gdzie gra jakas kapela wink))) A propos TV - wloska TV swiateczna czy
                    noworoczna niewiele rozni sie od codziennej... no comment... Jedyny plus, ze
                    czasem puszczaja fajne filmy, ktore niedawno byly w kinach... Pozdrawiam
                    • ania800 Re: ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 20:51
                      Marudka dziś ja marudzę hehehe
                      wiesz jak ja lubię język wloski tylko nic nie kumam chyba zacznę się uczyć
                      trudny jest??
                      wypiłabym sobie jakiegoś drina czy coś ale nie wiem czy to nie zmieni tego
                      pękajacego pęcherzyka hehehe jeju ja chyba głupieję
                      • maruda79 Re: ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 20:55
                        Watpie, zeby jeden drink zaburzyl pekniecie pecherzyka... Juz chyba gorzej
                        dziala to, ze sie nie spi w nocy wink ale polozyc sie grzecznie do wyra w
                        Sylwestra to chyba nie warto... wink Generalnie to na poczatku wydaje sie, ze
                        wloski nie jest trudny, ale im dalej w las tym wiecej drzew. Dla Polakow wymowa
                        nie jest trudna, ale czesto zle akcentujemy, bo we wloskim akcent jest ruchomy.
                        Jak chcesz moge Ci podeslac stronke do nauki wloskiego - z tym, ze jest po
                        angielsku...
                        • ania800 Re: ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 21:15
                          ni otak wlaśnie myślałam że wszyscy mówia że jest prosty ale do czasu hehehe
                  • maruda79 Re: ale sylwester szkoda gadać 31.12.05, 20:52
                    No i nie wiem czy ogladac Johnny English wink czy sluchac zetki wink))))))
                    Chyba lepiej, zebym se poogladala film z wloskim dubbingiem wink - nie chce mi
                    sie wkuwac slowek to przynajmniej se pocwicze bierna znajomosc jezyka...
                    • maruda79 Linki do kursow online 31.12.05, 21:20
                      academic.brooklyn.cuny.edu/modlang/carasi/site/pageone.html
                      italian.about.com/
                      www.bbc.co.uk/languages/italian/
                      • ania800 Re: Linki do kursow online 31.12.05, 21:28
                        dziękismile

                        może się czegoś nauczęwink
                        a słuchasz jakiejś włoskiej muzyki?
                        • ania800 Re: Linki do kursow online 31.12.05, 21:30
                          znam nawet kilka może kilkanaście słowek jak teraz czytam tylko nie znałam ich
                          znaczeńsmile
                          często słucham Erosa Ramazzottiegosmile chyba to dlatego
                        • maruda79 Re: Linki do kursow online 31.12.05, 21:32
                          Moj maz zartuje, ze mam gust glupiutkiej nastolatki winkbo z wloskich podoba mi
                          sie Nek wink i niektore piosenki Erosa wink Co prawda Eros jak dla mnie ma
                          troche "kaczy" glos... Natomiast nie podoba mi sie bozyszcz Vasco Rossi czy
                          Liga Bue (nie wiem czy dobrze pisze wink Jak chcesz to poszukam linka do
                          wloskiego radia wink chyba www.capital.it
                          • maruda79 Radio 31.12.05, 21:34
                            www.capital.it - klikasz na zakladce radio a potem na ascolta i wybierasz czy
                            chcesz sluchaw w windows media player czy w real player
    • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 31.12.05, 21:46
      mam ale teraz będę słuchała dzień w dzieńsmile))
      dzięki wielkie
    • yskyerka noworocznie... 01.01.06, 14:02
      Dziewczynki, niech ten Nowy Rok będzie dla nas
      duuużo lepszy od poprzedniego. smile
      • ineze Re: noworocznie... 01.01.06, 15:27
        W Nowym Roku życzę Wszystkim-niegasnącej nadziei i miłości w każdej ilości.
        Podróż wczoraj ciężka-na Pomorzu to już była regularna zamieć, po drodze tiry i
        samochody w rowach, ale wieczór miły we dwoje (do 11 w Trójkę), teraz
        wróciliśmy z sanek z pobliskiego lasku-dopijam szampana bo córa śpi.
        Doczytałam choc ostatnio nie nadążam. Zeberka cos pisała że najstarsza i
        najgrubsza, chyba wiekiem mnie nikt nie przebije i od Yskierki parę miesiecy
        więcej mam-chyba.A co do wagi-hmm wiem, że temat skończony.Właśnie odgoniłam
        męża-mój M. nawet docenia forum bo parę razy zwłaszcza jak Ola była chora sie
        przydało. Miłego dnia
        • monias3 Re: noworocznie... 01.01.06, 15:49
          chciałam sie przywitać w tym nowym roczkusmile))

          cmok! cmok ! cmok! niech się każda czuje wyściskanasmile))

          odsepałyście juz??
          • ineze chyba za dużo tych bąbelków... 01.01.06, 16:40
            została prawie cała butelka tego tzw. szampana i coraz bardziej mi błogo a tu
            nikogo. Więc kieliszeczek za Was wznoszę. Wczoraj przyjemny koniec roku:
            niespodzianka w skrzynce po przyjeżdzie a O 1 w nocy-jak M. padł po podróży
            zaczęłam Nowy Rok od sprzątania i urządzania domu tym co zakupiam na wyjeździe:
            nowy dywanik, nowy "stary" zegar itd. Lubie robić zakupy w małych miasteczkach
            bo wszystko blisko i dużo fajnych rzeczy a w Gdańsku po cokolwiek to cała
            wyprawa. Zgodnie z przepowiedniami chyba cały rok przyjdzie mi sprzątać.Zmykam
            bo chyba już bredzę po tym szampanie a Wy chyba jeszcze odsypacie i nikogo tu..
            • ania800 Witam w Nowym Roku:)) 01.01.06, 19:29
              ale tu cisza ja jak zwyle w domu sama mąż drugą nockę w pracy mały śpi czyli
              wszystko w normie
              Przytulanko dziś było zgodnie z zaleceniamismile)
              • yskyerka Re: Witam w Nowym Roku:)) 01.01.06, 19:35
                A my właśnie byliśmy u rodziców na obiedzie. Potem urządziliśmy sobie godzinny
                spacer do domu, a za chwilę zalegniemy przez telewizorem i będziemy
                oglądać "Zagubionych". Leniwie zaczyna nam się rok. wink
                • maruda79 Re: Witam w Nowym Roku:)) 01.01.06, 20:19
                  Rowniez witam noworocznie smile Obolala (1dc mowi sam za siebie wink
    • maruda79 A ja z innej beczki - burza mozgow ;) 01.01.06, 20:59
      Juz mysle o wyjezdzie smile))))Dziewczyny macie jakis pomysl na prezent dla swiezo
      upieczonej mamy? Wiem, ze znajoma ma caly stos ubranek dla dziecka, w zwiazku z
      tym, ze to pierwsza wnuczka w rodzinie zabawek tez nie bedzie brak wink
      Pomyslalam o jakims prezencie dla mamy, a nie dziecka... Tylko co? Dobra wloska
      kawa odpada, podobnie jak wiekszosc serow i innych specyfikow - wiadomo
      karmienie, alergie, kolki... Podobnie sliski temat jesli chodzi o ciuchy - nie
      wiem ile znajoma przytyla wink (moze fajny szaliczek na spacery?) Z kosmetykami
      tez bywa roznie... Macie jakis pomysl???
      • yskyerka Re: A ja z innej beczki - burza mozgow ;) 02.01.06, 18:18
        Marudko, a może jakaś książka? To zawsze dobry prezent. Albo coś o dzieciach,
        albo coś lekkiego do poczytania dla rozrywki. Polecam najnowszego Mikołajka.
        Super sprawa! wink
    • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 01.01.06, 22:20
      No i kicha. Dzis cały dzien krwawie. Najpierw lekko plamiłam a teraz to juz
      całkiem okres przypomina. Dzwoniłam do swojego lekarza i kazał barc duphaston i
      nospe, ale powiedział tez ze moze sie okazac ze to wcale nie była ciaza, a to
      krwawienie to poprostu spozniona miesiaczka. Nie miałam jeszcze ciazy
      potwierdzonej przez USG a test ponoc moze wyjsc pozytywny mimo braku ciazy gdy
      w organizmie jest podwyzszony poziom progesteronu. Pojechałam do szpitala na
      USG ale nie chcieli mi zrobic tylko kazali klasc sie na oddział. Zrobiłam drugi
      test ciazowy i nadal pokazuje ciaze ale po tym co powiedział lekarz sama juz
      nie wiem co myslec. Jutro rano ide zrobic badanie beta hcg z krwi i sprobuje
      dostac sie do jakiegos gabinetu prywatnego na usg bo moj lekarz akurat jutro
      bedzie poza Toruniem. Nie ma co, pieknie sie ten rok zaczyna.A tak sie
      cieszyłam na te ciaze, widac przedwczesnie. Wychodzi na to ze miałyscie racje,
      nastepnym razem to chyba uwierze ze jestem w ciazy jak urodze.
      Ale mi smutnosad(((
      • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 01.01.06, 22:32
        Meg glowa do gory!!! Moja znajoma - ta ktorej chce kupic prezent krwawila do 14
        tygodnia (nawet "porzadnie"i tak jak na okres). Jej znajoma (staraly sie obie w
        tym samym czasie coby jedna osoba odbierala dzieciaki z przedszkola wink dostala
        krwotoku - byla to odklejajaca sie kosmowka - i krwiak, musiala lezec. Krwiak
        sie wchlonal i wszystko ok. Nie przemeczaj sie duzo wypoczywaj, nie dzwigaj
        synka, no i lykaj duphaston. Ktory to tydzien od OM?
        • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 01.01.06, 22:47
          Maruda, dzieki za pocieszenie. Sama juz nie wiem co o tym wszystkim
          mysleć.Ciaza to czy nie ciąza?? Mam mnostwo mysli na raz. Najgorsza jest ta
          niepewnosc. Jutro co nieco sie wyjasni. Dobrze ze jutro mam jeszcze jeden wolny
          dzien bo od wtorku wracam do pracy. No chyba ze pojde na zwolnienie a wtedy to
          mnie pewnie wylejasad(
          Ostatnia miesiaczke miałam 26 listopada, czyli wczoraj mineło 5 tygodni.

          Magda
          • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 01.01.06, 22:56
            To wydaje mi sie, ze powinnas juz widziec pecherzyk na USG. Lekarz powiedzial,
            ze "nie wie czy jestes w ciazy", bo podobno czesto zdarzaja sie tzw. ciaze
            biochemiczne (test wskazuje na ciaze, ale nie widac jej na obrazie USG -
            zarodek nie zdolal sie zagniezdzic). Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok
            wszak to juz 5 tydzien - na pewno dzidzius juz sie zagniezdzil! Byc moze masz
            zbyt niski poziom progesteronu i stad krwawienie?? Dbaj o siebie!
            • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 01.01.06, 23:27
              Ja jeszcze nie miałam robionego USG. Na razie ciaza była "stwierdzona" tylko na
              podstawie testu i braku miesiaczki, stad ta niepewnosc. Dopiero jutro jak
              zrobie badania z krwii i byc moze uda sie gdzies zrobic USG to okaze sie czy
              faktycznie jestem w ciazy.
              Dbam o siebie, a przynajmnij sie staram dbac tylko jak na złosc maz jutro
              wyjezdza na kilka dni i zostaje sama z Adriankiem. Mam jednak nadzieje ze
              wszystko bedzie ok.

              Magda
              • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 09:29
                Mam nadzieje, że badania potwierdzą ciażę. Trzymaj się.
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 09:59
      Witam w Nowym Roku, ja miałam wczoraj mega doła. Jakoś tak zdałam sobie sprawę
      że nic nie osiągnęłam w tym minionym roku a czas leci i w tym roku będę miała
      30stkę i w ogóle. Ogólenie miałam chandrę. A i w tym miesiące ani jeden test
      owu nie wyszedł pozytywny sad( No nic, fajnie że chociaż mam to pocieszenie w
      nurkowaniu.
      Meg trzymam kciuki, będzie dobrze.
    • meg241 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 10:43
      Byłam zrobic badania beta hcg - wyniki beda o 13. A u mnie bez zmian, dalej
      krwawie. Własciwie to juz jestem przekonana ze albo to wcale nie była ciaza
      albo własnie ja straciłam. przyzwyczjam sie powoli do tej mysli, choc nie jest
      mi łatwo. Miałam nadzieje ze ten rok bedzie lepszy od poprzedniego. W tamtym
      roku mielismy wiele ciazkich chwil, kilka bardzo bliskich osob odeszło na
      zawsze, nekały nas choroby, wypadki, mielismy problemy zawodowe itp. Mielismy
      nadzieje ze w tym roku wszystko bedzie ok, ale widocznie sie przeliczylismy.
      Nowy Rok przywitała nas niezbyt miło. Od wczoraj nie moge sie pozbierac, jest
      mi smutno, cały czas placze. I jeszcze maz musiał słuzbowo wyjechac na kilka
      dni wiec zostałam z tym wszystkim samasad((

      Magda

      PS. Chyba teraz ja przejełam pałeczke z marudzacymi postami.
      • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 10:48
        Meg, bardz mi przykro z powodu krwawienia. Poczekaj jeszcze nia wynik bety.
        Jak Cię wesprzeć...?
        • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 11:10
          meg -przykro mi z powodu krwawienia ja też tak miałam przed Mateuszemsad( tylko
          to było raczej brązowa wydzielina a dopiero później krwawienie

          trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
          nie wiem jak CIę pocieszyćsad
          • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 12:39
            Meg, trzymaj się. Wiem, co czujesz, bo sama już to dwa razy przerabiałam. Mam
            jednak nadzieję, że po badaniu wyjdzie, że krwawienie było spowodowane
            krwiakiem albo czymś w tym rodzaju i wszystko będzie dobrze.
            • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 13:04
              Meg daj znac jak badanie! Trzymaj sie. Przeciez wiesz, ze jestesmy z Toba wink
              Ane mowisz o przygnebieniu... Ja tez lapie doly (siedzenie na tylku w domu nie
              jest uskrzydlajace dla mnie). Z jednej strony wiem, ze to moja wina - gdybym
              reguralnie uczyla sie jezyka to moze nie byloby tak zle. Teraz moge powiedziec
              ze jako tako biernie znam wloski - rozumiem co ludzie mowia, co jest w TV, ale
              ja nic nie umiem sama poprawnie powiedziec... crying Po przyjezdzie z Polski ide na
              kurs nie jestem osoba, ktora sama potrafi sie zmobilizowac. A moj szanowny
              malzonek nauczyl sie jezyka w 3 m-ce wink)))
              • giovanita Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 13:28
                Noworoczne uściski dla wszystkich Koczkodanic smile)))))

                Sylwester upłynął leniwie, w kapciochach na nogach smile)))) Miła muzyczka, gry
                planszowe i chłodne, białe wino. A o północy szampan. Na pogaduchach z siostrą
                cioteczną zeszło nam się do 4 nad ranem. Było fajnie smile)))

                Dziś u mnie.... (długo się zastanawiałam) 15dc a test owu wczoraj wykazał drugą
                kreskę trochę ciemniejszą niż w 12 dc ale nadal słabszą niż kontrolną. A więc
                pewnie owu będzie 16 dc a może 17dc. W każdym razie próbujemy stale dopaść
                jajko. Zobaczymy co przyniesie ta zabawa w berka smile)))
                Ale wiecie, że przestałam wyliczać, odmierzać, myśleć i liczyć. Po prostu
                dzieje się co ma się dziać.... a testy owu robię, bo mi zostały i co, miały się
                zmarnować smile)))))) Temperatury nie mierzę. Zmierzyłam jedynie kontrolnie 12dc
                rano, ale była z tych niższych. A wiec owu na pewno nie było przed 12dc. A
                testy tylko mnie w tym utwierdziły potem.

                Uściski dla Wszyskich i wracam do pracy.
                • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 14:46
                  Meguś bardzo mi przykro, ale nie załamuj się , jeszcze przecież nic nie
                  wiadomo. Daj znać jak cos będziesz wiedziała. No i trzymaj się dzielnie.
                  Jesteśmy tu z Tobą.
                  • meg241 poroniłam:((( 02.01.06, 16:26
                    Po dzidziusiu ani sladu. Lekarz kazał odczekac 2-3 miesiace i znowu sie starac.
                    Ale na razie jestem zniechecona. pewnie za kilka dni mi przejdzie ale na razie
                    jest mi bardzo zlesad((

                    Magda
                    • maruda79 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 16:31
                      Bardzo mi przykro. Sciskam Cie Meg.
                      • yskyerka Re: poroniłam:((( 02.01.06, 16:35
                        Meg, bidulko, bardzo ci współczuję. sad
                        Trzymaj się.
                        • maruda79 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 16:37
                          ale smutno ostatnio w naszym watku sad
                          • ania800 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 17:10
                            Bardzo mi przykrosad(((((
                            • giovanita Re: poroniłam:((( 02.01.06, 17:20
                              Meg, bardzo mi przykro.... przytulam Cię wirtualnie....
                              • maruda79 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 17:31
                                Meg wyobrazam sobie co teraz przezywasz - zwlaszcza, ze maz daleko... Jest mi
                                cholernie przykro... Na pewno Cie nie pociesze, ale wkleje jeszcze raz artykul
                                z portalu noworodek.pl:
                                "Warto nadmienić, że człowiek ma bardzo ograniczone zdolności reprodukcyjne.
                                Praktycznie 65% gamet i zarodków ma zaburzenia genetyczne, a jeżeli dochodzi do
                                prawidłowego zapłodnienia i rozwoju ciąży to nie więcej niż 25% zarodków
                                zagnieżdża się w macicy i dalej rozwija." Takie sa suche fakty... Za faktami
                                stoja prawdziwi ludzie i ich uczucia. Bardzo bardzo mi przykro, ze Ciebie to
                                spotkalo, ale moze pomysl, ze moze dzieciatko mialo jakies wady? Na pewno za
                                drugim razem sie uda!
                                • zyrafka1973 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 19:16
                                  Bardzo, bardzo mi przykro
                                  • ane576 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 20:41
                                    Meg a jak wyszła Beta, a poza tym jak to po dzidziusiu ani śladu, przecież na
                                    tym etapie lekarze zawsze mówią, że nic nie widać?? Meguś tulę cię mocno,
                                    trzymaj się!
                                    • kasiol81 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 20:45
                                      Meg bardzo mi przykrosad
                                      • meg241 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 20:51
                                        Dzieki dziewczyny za wsparcie. bardzo mi bylo potrzebne tym bardziej ze maz
                                        daleko.
                                        Ane beta wyszla dodatnia tylko mało: 107,64. Na tym etapie powinna byc powyzej
                                        1000-2000. Na podstawie tego kiedy jajeczkowałam lekarz stwierdzil ze na bank
                                        powinno byc juz widac. Nie wiem, nie znam sie na tym ale powiedzial ze gdybym
                                        nic nie mowiła to by nie wiedzial ze jestem a raczej byłam w ciazy bo wszystko
                                        wyglada tak jakbym miala normalna miesiaczke.
                                        Powoli oswajam sie z ta mysle, ale najgorsze jest to ze musze odczekac 2-3
                                        cykle przed nowymi staraniami a to mi troche komplikuje zycie.
                                        Własnie kapie synka i zaraz idziemy oboje spac. Moze rano bedzie mi lepiej.

                                        Magda
                                        • maruda79 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 20:58
                                          Sciskam. Dobrej nocy.
                                          • kasia_skorpion81 Re: poroniłam:((( 02.01.06, 23:19
                                            sadsadsad trzymaj się Meg, bardzo mi przykro
    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 21:04
      Ja w zdecydowanie lepszym nastroju - pare razy zaczynalam pisac post, ale
      kasowalam... Bo moj zly humor bierze sie glownie z lenistwa... A dziewczyny
      maja o wiele wieksze zmartwienia niz ja... Kasiol, Meg - trzymajcie sie.
      Bylam na pizzy u znajomych (z szostka - tak 6 smile dzieci)... od 10 lat do 1,5
      roku wink Troche wyzyzylam moj instytkt macierzynski wink wink wink
      I mam ochote sie troche pouczyc wink Dzis wieczorem mialam super - osmioletnia
      nauczycielke wloskiego wink)))

      No i wymyslilam co kupic znajomej smile Stanelo na bizuterii i jakims pamietniku smile
      Mam nadzieje, ze niedlugo bedzie wesolo w naszym watku. Bo ostatnio sporo
      przykrych wiadomosci i chyba za duzo narzekania wink
      • ania800 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 21:25
        Meg mi lekarz powiedzial że taaką ciąże ma 50% kobiet(tylko nie robią wcześnie
        testów i o niej nie wiedzą)ja po 2 miesiące po tej ciąży zaszłam z
        Mateuszkiemsmile to chyba nazywa się ciąża biochemiczna ale nie jestem pewna

        Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wierzę że Ci się uda
      • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 21:30
        No właśnie, Marudko. Mimo wszystko musimy się jakoś trzymać. Dobrze, że jest to
        forum. Mnie też ono bardzo pomogło, no i wiele się nauczyłam od innych
        dziewczyn. Dlatego teraz spokojniej czekam na to, co przyniesie los. Powtarzam
        sobie, że tym razem będzie dobrze. Bo wreszcie musi, prawda?
        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 21:37
          Musi musi smile)))))) Ja miotam sie pomiedzy "czekaniem co przyniesie los" a
          prawdziwa walka wink Bo luzowanie w moim przypadku nie dalo rezultatu. Ale
          pomysle o tym po powrocie. Zaczne od wizyty u ginki smile))) Moze "taka moja
          uroda" i ciezko mi zajsc w ciaze... Moja mama na moja siostre czekala 8 m-cy..
          moze to "rodzinne".... Zobaczymy smile Wiekszosc z Was jest pewnie po badaniach,
          monitoringach etc... wink Najwyzszy czas, aby ktos ze "starej gwardii" koczkodana
          zaciazyl. Yskerko, Giovanito, Pitus, Ane smile Ja nie mam szans w tym cyklu, ale
          za Was trzymam kciuki smile)))
          • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 21:51
            No, ja już czekam na efekty. Wprawdzie mój mąż twierdzi, że Tomek jest już
            zrobiony i nie rozumie, skąd u mnie te wątpliwości, ale ja wolę poczekać i sama
            się przekonać. wink
            • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 22:09
              smile)))))))))) I niech bedzie tak jak twierdzi tata Tomka smile)))
              • kasia_skorpion81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 02.01.06, 23:23
                no ja również czekam na efekty wink po 7 stycznia testuję, nie chcę wcześniej bo
                nie chcę się niepotrzebnie nakręcać. zresztą u mnie to dopiero 2 cykl starań...
                a mój mężczyzna również twierdzi że dzidziuś już jest hehe.

                zobaczymy

                ja głęboko wierzę że każdej z nas się uda

                ściskam mocno i życze spokojnej nocki.
                • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 07:20
                  Dzień dobry!! Chciałam napisać że koniec z marudzeniem na tym wątku, ale jakoś
                  bardziej chce mi się płakać niż śmiać. Dziewczyny trzeba coś z tym zrobić. Jest
                  ciężko, każda z nas ma swoje małe i wielkie zmartwienia, ale Marudka ma racje
                  ze chyba już przesadzamy z narzekaniem.

                  Meg ale jeśli on nic nie widzial, to po co kazał Ci czekać te dwa miesiące??
                  Wyjaśnił to jakoś??

                  Wiem, że miałam nie Marudzić, ale na mnie w tym miesiacu nie liczcie. Niestety
                  owu nie było, po raz pierwszy testy nie wyszły pozytywnie, jakieś tam nasilanie
                  się kreseczki, ale potem słabnięcie. Może to być wynikiem tych dwóch kreseczek,
                  które ostatnio zobaczyłam na teście ciążowym. Buuu a już tak się cieszyłam z
                  wyników moich hormonków w tamtym cyklu sad(( Mój M dwa miesiące ostatnie
                  miesiące był pewien że będzie dzidziuś i... już nic nie mówi.
                  Dobra dobra już nie marudzę. Miłego dzionka życzę.
                  • pitu_finka Nie marudzic!!!! 03.01.06, 08:45
                    A ja jakos jestem pozytywnie nastawiona - bedzie jak ma byc, tylko trzeba
                    troche wiecej optymizmu. opowiem wam o mojej wizycie dzisiejszej u gin. jestem
                    bw sumie zadowowolona. po pierwsze uspokajala ze rok to absolutna norma i
                    kazala sie nie denerwowac. Dala mi na razie skierowanie na progesteron i
                    prolaktyne w przyszlym cyklu no i kazala pojsc na usg w 12 dc zeby sprawdzic
                    czy jest pecherzyk. Pokazywalam jej tez moje wykresy z temp ale nie za bardzo
                    chciala ogladac bo powiedzila ze ona sobie woli sprawdzic na usg co i jak i
                    raczej zasugerowala ze mam sie nie stresowac tempka. Ale przede wszystkim
                    kazala wyslac chlopa na badania. Bez tego ani rusz z dalszymi badaniami.
                    Powiedziala ze z jej doswiadczenia wynika ze ostatnio 60% braku ciazy to wynik
                    problemow z nasieniem. Powod - stres, komputery, komorki w spodniach. Jak to
                    ujela "faceci oststnio sa kiepscy". Oczywiscie nie ma im co powtarzac tego co
                    lekarka mowila zeby ich dodatkowo nie stresowacsmile Takze, glowy do gory, wiecej
                    optymizmu i cierpliwosci, a mniej skupienia na sobie nam zyczesmile))
                    Milego dzionka
    • yskyerka nowy dzień, nowa nadzieja - wtorek 03.01.06, 08:48
      Dziewczynki, niniejszym ogłaszam wtorek dniem radosnym. Głowy w górę! Jest
      ciężko, ale będzie lepiej, musimy tylko w to uwierzyć. Bardzo proszę nie
      zwieszać nosów na kwintę. Na dzień dobry każda uśmiecha się do swojego odbicia
      w lustrze i mówi: JEST DOBRZE. smile

      Meg, z tym czekaniem po poronieniu jest tak, że lekarze bardziej zalecają
      przerwać starania na 2-3 cykle, żeby kobieta odpoczęła psychicznie. No, chyba
      że było łyżeczkowanie - wtedy szyjka musi odpocząć, bo przecież była otwierana
      na siłę. Mój lekarz powiedział, że jeśli pierwsza @ po poronieniu przychodzi w
      normalnym terminie i nie ma podejrzeń, że rozregulowały się hormony, to dłużej
      nie trzeba czekać. Jeżeli organizm nie będzie gotowy do ciąży, to w nią nie
      zajdziesz.

      Na pocieszenie dodam, że bodajże na sierpniówkach jest dziewczyna, która
      poroniła w 6 czy 7 tc, od razu w następnym cyklu znowu zaszła i ta ciąża
      rozwija się prawidłowo. Nie ma więc reguły.
      • meg241 Re: nowy dzień, nowa nadzieja - wtorek 03.01.06, 11:14
        Hej!!!!
        u mnie tez lepszy dzien. Juz nie płacze i zaczełam powoli godzic sie z tym co
        sie stało. Dzieki dziewczyny ze ze mna byłyscie.
        Lekarz u ktorego byłam twierdzi ze nie ma powoow do niepokoju o kolejna ciaze
        skoro juz raz rodzilam i wtedy nie było zadnych problemow z zajsciem ani
        utrzymaniem ciazy w jej poczatkowym stanie.to co sie stało ma zwiazek z jakimis
        okolicznosciami ktore sie akurat zdarzyły w tym momencie: byłam chora,nart,
        stres itp. Ponoc wiele kobiet tak ma tylko nie wie ze była ciaza, bo nie robiły
        testu, tylko mysle ze to spozniona miesiaczka. co do czekania na kolejne
        starania powiedzial ze powinnam odczekac do kwietnia, ale nie powiedzial
        dlaczego.
        Rozmawiałam tez wczoraj przez telefon ze swoim ginem ktory jest na urlopie.
        Powiedzial ze jak tylko wroci z urlopu to sie spotkamy, porozmawiamy, zbada
        mnie czy wszystko jest ok i on twierdzi ze moge sie starac juz pod koniec
        lutego. Słyszałam juz o wielu przypadkach ze dziewczyny zachodziły w ciaze
        zaraz po poronieniu i wszystko było ok. Przeciez gdybym nie robila testu to tez
        bym myslala ze to spozniona miesiaczka i starałabym sie na nowo. Odczekamy
        jednak do lutego, tak dla własnego spokoju a poza tym mielismy wczesniej
        zaplanowany wylot do Londynu w polowie lutego z ktorego mielismy zrezygnowac ze
        wzgledu na ciaze a tak sobie polecimysmile)))
        Teraz musze sobie tylko wszystko poukladac i bedzie ok. Zal mi tylko ze roznica
        miedzy moimi dziecmi bedzie wieksza niz chcialam ale niestety nie da sie
        wszystkiego zaplanowac.

        Magda
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 11:15
      Już chwileczkę, zaraz do was wrócę uśmiechnięta, czasem takie coś (czytaj
      deprecha) mnie dopada i muszę z tym walczyć na noże.

      Pituś ciesze się że jesteś w takim dobrym nastroju. Jak widzę (oczywiście
      dzięki wyobraźni) taką uśmiechniętą buźkę to od razu mi lepiej.
      • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 12:37
        ja zaraz się wychodzę do pracki dziś będę siedzieć tam chyba do nocy, ale to
        nic - właśnie puściłam sobie moją anty chandrową piosenkę.
        teledyski.onet.pl/10173,830940,teledyski.html
        ....i już lepiej. Chcę wam jednak wyjaśnić że mój dół nie jest spowodowany
        starankami, staranka to jest tylko jedna dziesiąta.
        Trzymajcie się, szczególnie ty Meg.
        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 14:12
          Melduje sie usmiechnieta we wtorek wink))
          Ane - owu moze byc z opoznieniem i moze Ci zrobic niespodzianke wink
          Pitus najwazniejsze to byc pod opieka dobrego lekarza smile
          Meg - ciesze sie, ze lepiej sie czujesz. Rzeczywiscie lepiej gadac ze "swoim"
          ginem smile
          no i coraz blizej do mojego odlotu smile))))
          • maruda79 a macie 03.01.06, 14:13
            moze Mlynek kawowy - ten to dopiero odstresowuje, podobnie jak motylek wink
            • giovanita Re: a macie 03.01.06, 14:32
              o młynku nie słyszałam... a co się z nim robi??? smile))))))))))
              • maruda79 Re: a macie 03.01.06, 14:38
                a sie slucha wink

                "Chcialbym z toba zatanczyc ale nie mam lewej nogi... Chcialbym Cie objac, ale
                nie mam prawej reki..." wink Czy jakos tak smile))))
    • yskyerka znów mi się komp zbiesił :( 03.01.06, 18:52
      Już drugi raz w ciągu godziny nagle przestał widziec twardy dysk. Dobrze, że
      akurat czytałam wiadomości na Gazecie, bo jakbym straciła to, co pisałam, to
      chyba bym się wściekła. Na pocieszenie obaliłam całą czekoladę. I to by było na
      tyle, jeśli chodzi o moje noworoczne postanowienie, że wezmę się za siebie i
      trochę schudnę. Ech...
    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 18:54
      A co to takie pustki tutaj? wink)) Kupilam piekny wisiorek dla znajomej smile))) Z
      mozaiki smile))) Jutro ma cesarke... Trzymajcie za nia kciuki smile
      • maruda79 yskerko 03.01.06, 18:56
        Ja przed chwila wtranzolilam cala pake jakiegos chipsobodobnego obrzydlistwa wink
        Wracam do przyzwyczajen z panenstwa wink A jeszcze czeka mnie kolacja u
        znajomych... Ufff Ale jestem bardzo bardzo zadowolona z zakupow smile Powoli
        kompletuje upominki dla znajomych i rodziny smile
        • ania800 Re: yskerko 03.01.06, 21:05
          hej
          ja dziś też mam jakiś dobry dzień byłam na zakupach hehehehe może dlatego
          • yskyerka Re: yskerko 03.01.06, 21:56
            Tja, ja po tej czekoladzie jeszcze teraz zrobiłam kolację.
            Biała kiełbaska, mniam!

            Marudko, trzymam kciuki za cesarkę!
    • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 21:56
      Ale tu dzisiaj pusto i cicho!
      Zaraz kładę się do łóżka, nie weim czy wam mówiłam że znowu sie przeziębiłam i
      nie chce przejść. Dlatego herbatka, kołderka i duuużo snu.
      Giovanitko czy ja dobrze pamiętam, czy ty kupowałaś swojemu karnitynę?? Bo ja
      miałam w domu taką trochę przeterminowaną, cuchnęła paskudnie i mój M jej nie
      chciał jeść. Wyrzuciła ją, ale nie wiem czy ten "zapach" jest taki, czy to
      dlatego, że była przterminowana. Mój M kiedyś dostał ją od przedstawiciela
      farmaceutycznego i zapomniał o niej. Zastanawim się czy nie kupić mu świeżej,
      ale jak znów nie będzi chciał jeść, a to nie jest tanie. Chyba pani w aptece
      też nie da mi powąchać wink))
      • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:01
        Yskierko mówiłaś kiedyś że ksiązki kupujesz przez internet- masz jakieś
        sprawdzone i tanie księgarnie internetowe? Mnie co prawda chodzi o podręczniki
        studenckie, ale może też będą.
        • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:04
          Ane, ja zwykle kupuję w Merlinie. Dużo taniej niż w sklepach.

          A co do L-karnityny, to ona zawsze śmierdzi. sad Możesz poszukać takiej w
          ampułkach do picia, ale ta jest jeszcze droższa. Są też różne plusze aktivy i
          inne cuda, które zawierają L-karnitynę. Musisz tylko poczytać ich skład.
          • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:12
            Dzięki, czegoś mu poszukam, a jak nie to musi wybrać albo zatka nos na ułamek
            sekundy, albo zrobi badanka. Co i tak go pewnie nie minie (ale ciiii). Ja nie
            wiem co te chłopy takie wrażliwe. Jak sobie parzę ziółka to on z kuchni
            wychodzi, bo mu smierdzi, a co jakby musiał to wypić!!! A ja jakoś polubiłam te
            ziółka.
            • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:16
              Ziółka mu śmierdzą? Mój M nawet kiedyś z ciekawości
              spróbował i stwierdził, że nie są złe. wink
              • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:27
                Ojej to ci zazdroszczę, to prawdziwy skarb. Mój to uparty jak osioł. Jak jest
                przeziębiony to cięzko go nawet na rutinoscorbin namówić.
                • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:30
                  Ale... coby nie narzekać na niego za bardzo, w tym miesiącu łyka witaminki z
                  żeń-szeniem. Uważam, że to duży postęp.
                  Dobranoc, zmykam pod tą kołderkę.
                • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:31
                  to tak jak mój. Androwit to zaczęłam mu rozpuszczać -nie śmiejscie sie -np.w
                  sosach bo kupiłam, pić nie chce a szkoda mi wyrzucić. A wogóle Ane to też ledwo
                  żyję po zajęciach-cos mnie łapie.
                  • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 22:34
                    Nie, żeby mój chciał się czymś kurować, ale przynajmniej spróbował. wink
                    Kurujcie się, dziewczyny, po ostatnio wszyscy chodzą zakatarzeni, mnie ostatnio
                    też gardło pobolewa.
                    • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 03.01.06, 23:51
                      wink))) Ale sie usmialam z Waszych "sposobow" dowitaminizowania mezow wink)))
                      Cale szczescie moj M lyka folik razem ze mna i nie musze, go zbytnio
                      naklaniac wink Gorzej z antybiotykami... Ile musialam sie natlumaczyc, ze jak
                      bierze antybiotyki to nie moze pic w ogole alkoholu... A wiadomo tutaj wino do
                      posilku to norma...
                      Dziewczyny mam do Was prosbe - jakie ziolka polecacie? chcialabym kupic cos dla
                      siebie podczas mojego pobytu w Polsce...
                      Chyba zaczne brac magnez (podobno dobrze wplywa na plodnosc wink
                      Jestem swiadoma tego, ze mam sklonnosci do paniki i hipochondrii. Myslalam, ze
                      dosc juz przesadzania - przyjezdzam do meza, zero netu, luz bluz to zajde
                      szybko... I g... z tego! Co prawda 2 faza z 10 dni wydluzyla mi sie do 13, ale
                      sa pewne symptomy (utrzymujacy sie po skoku sluz przypominajacy plodny, bole
                      piersi) ze moze nie wszystko jest tak cacy (najwidoczniej cialko zolte zle
                      pracuje - moze to wina prolaktyny?) z drugiej strony do jasnej ciasnej
                      utrzymujaca sie 2 faza (pieeeknie widoczna) przez 13 dni swiadczy o owulacji...
                      Juz zglupialam... Mam jeszcze inny trop (np. grzybek), oraz kolejna wersje, ze
                      to moze z nasieniem meza cos nie tak(patrz np. grzybek)... Zobaczymy co nam
                      powie gin. Ja w tym momencie jestem po prostu ciekawa dlaczego mimo ladnych
                      wykresow, pieknego sluzu nie zachodze w ciaze. Nie wierze w tzw. luzowanie, bo
                      na poczatku mojego pobytu za granica wcale az tak bardzo nie zalezalo mi na
                      dziecku. Wiec w moim przypadku tzw. luzowanie nic nie dalo... A to juz 5 cykl
                      minal i nic! To sie wygadalam wink Ps. przypominam o ziolkach wink i zycze Wam
                      dobrej nocy
                      • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 00:27
                        to jeszcze raz ja wink)))) Aby ktos mojego postu powyzej nie wzial za zbytnie
                        narzekanie wink kajam sie i przynaje, ze w glebi serca WIERZE, ze dziecko pojawi
                        sie w odpowiednim momencie smile))))) Powinnam dziekowac, ze sprawy sie tak
                        zapowiadaja, bo bede mogla poleciec do Polski a we wrzesniu zdawac na
                        studia smile No wlasnie... A ja zamiast wziasc sie w garsc (raczej podrecznik
                        wloskiego w garsc) to snuje domysly dlaczego wink Powinnam myslenie wylaczyc do
                        wizyty u gina smile bo jak tak dluzej pojdzie to zostane etatowa kura domowa wink
                        albo skoncze jako biurwa wink nie obrazajac nikgo wink - po prostu strace kupe
                        cennego czasu winkTak wiec dziewczyny nie ma tego zlego co by na dobre nie
                        wyszlo smile Tym optymistycznym akcentem zakoncze swoje dzisiejsze ups wink juz jest
                        4 wink wied moze tym optymistycznym akcentem rozpoczne dzien 4 stycznia 2006 wink
                        • yskyerka ziółka 04.01.06, 00:52
                          Informacje o ziółkach i skład mieszanek znajdziesz tutaj:
                          www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=25841
                          Ja piję mieszankę nr 3 już drugi cykl. Wygląda na to, że działa, bo wreszcie
                          znów mam porządne skoki tempki, a wcześniej w kilku cyklach po owu temperatura
                          stopniowo rosła. No i w smaku sympatyczne. smile
                          • ineze Re: ziółka 04.01.06, 08:07
                            na mnie też działają dobrze własnie nr 3-przed nimi przez cały cykl bolał mnie
                            brzuch-robiłam badania i nic- teraz zdecydowanie mniej boli, również 2-gi cykl
                            • ane576 Re: ziółka 04.01.06, 08:49
                              Hej, ja wybrałam mieszanke nr.1 ojca Klimuszki. Częste infekcje i podejrzenia
                              endometriozy, ze względu na silne bóle promieniujące w kierunku odbytnicy. W
                              pierwszym cyklu nic mnie nie bolało, teraz trochę wróciło, może dlatego że
                              przez ponad tydzień ich nie piłam, bo się skończyły. Ale trzeba je pic 3 razy
                              dziennie, no i rzeczywiście śmierdzą.
                              • cytrusowa Re: ziółka 04.01.06, 09:01
                                czesc dziewcyznki

                                widze ze sie rozpisalyscie tematyczniewink to moze od razu mi podpowiedzcie -
                                ktora mieszakna moze byc na naprawde bolesne okresy?
                                tak bolesne, ze gryzie sie palce z bolu a zwykle leki nie pomagają...
                                mam to od zawsze, niby zdrowa jestem ale bol jest...

                                no i ktora dla meza mieszanka - bo na stej stronie co podalyscie, są tylko
                                wymienione ziola i nie wiem, czy odnosic to jako calosc, czy moze miec kazde
                                ziolo z osobna i niekoniecznie jako calosc
                                • ane576 Re: ziółka 04.01.06, 09:32
                                  Cytrusku, mnie po mieszance nr.1 ogólnie mniej bolało i w trakcie cyklu i przy
                                  okresie. Nie miałam takich bolesnych skurczów, jak zwykle. W trakcie okresu nie
                                  brałam tabletek przeciwbólowych ani rozkurczowych. Ból był znacznie mniejszy,
                                  ale był.
                                  A co do facetów to mnie nie pytaj wink)
                                  • pitu_finka Re: ziółka 04.01.06, 10:07
                                    Witam moje drogiesmile
                                    Mam nadzieje ze humory Wam dopisujasmile marudce na pewno skoro do Polski lecismile
                                    A jak dlugo zostajesz?
                                    U mnie nic nowego sie nie dzieje poza tym ze znowu jestem chora ale niestety na
                                    zwolnienie juz nie moge isc. w ogole styczen bedzie dosyc przykry w pracy i z
                                    niechecia o tym myslesad
                                    Ale geberalnie zycie nie jest zlesmile
    • monias3 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 10:10
      cześc, ale jestem zmęczona, cały czas...
      chciałam sie tylko krótko przywitać,

      meg- przykro mi i mam nadzieję ze juz jest lepiej, ściskamsmile)

      musze leżź zaraz na pocztę zapłacic rachunki a tu listonoszka nie przyniosła mi
      jeszcze kasy

      ależ ja mam wydolność starej babcisad((
      ni ewiem czy będe maiął siłe odpalić kompa potem , pojawię się jak nabiore
      energii...pa! mzoe się zdrzemnę jakoś

      ściskam wszystkiesmile)
      • zyrafka1973 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 10:24
        Cześć dziewczyny!

        Chwilkę mnie nie było.

        Rety, jaki mam dziś podły nastrój, siedzę w pracy i płakać mi się chce. I sama
        nie wiem dlaczego. Schowałabym się najchętniej w jakiejś głębokiej norce.

        Późnym popołudniem idę na pierwszą wizytę do gina.

        żyrafka
        • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 10:37
          to ja bym się chciała dopisać do tego koczkodana - bo na innych wtkach to cisza
          kompletna a ja tu świruje i schizuje i tak w ciszy to nie mogęsad(
          czekam coraz mniej cierpliwie na zakończenie jakiekolwiek pierwszego cyklu i
          wlecze się on ju 31 dzień... na testowanie chyba za wcześnie biorąc pod uwagę
          że ostatni cykl miał tych dni 35sad((((((

          z wami pewnie jakoś raźniej będzie czekaćsmile
          • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 11:02
            Witaj Agulag.Na poczatku starań to zawsze strasznie niecierpliwie się czeka
            na "wynik" a później z większym dystansem ale może nie będziesz musiała tego
            dystansu nabierać-czego Ci oczywiście życzę.
            A jeszcze mała uwaga na maryginesie odnośnie tych witamin wszelkich dla M. Ane
            wspominała o nieprzyjemnym zapachu,ja "rozgrzebałam" ten Androwit-pod osłonką
            ma konsystncje tłustej mazi i szczerze mówiąc trochę śmierdzi.
            • ane576 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 11:13
              Ineze może po to androvit ma tą osłonkę, żeby tacy wrażliwcy nie wiedzieli co
              jedzą.
              Agulag witamy, u nas też ostatnio mało postów, próbujemy się "luzować". Ty też
              spróbuj, bo najważniejsza jest cierpliwość.
              • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:08
                Wiecie co- fatalnie się czuję, lekka temperatura 37,2, ból głowy i strasznie mi
                niedobrze-prawdopodobnie spływające zatoki ale oczywiście drugi wariant w
                głowie-może jednak ciąża?W pierwszej na początku czułam sie jakbym była lekko
                przeziębiona. Mieszane uczucia mam.Okaże się w weekend
                • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:13
                  a mnie od 6 dni boli brzuch i mam juz tego dosycsad(cały czas taki ból na @ ale
                  ile można?????
                  a może ten ból to już jakiś nerwowy?urojony?wywołany podświadomie?
                  • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:18
                    Witajcie w środę. smile

                    Ineze, ja też mam wieczne kłopoty z zatokami. Zwykle brałam ibuprom zatoki i
                    szybko przechodziło, ale teraz - z wiadomych względów - przerzuciłam się na
                    smarowanie zatok na noc maścią rozgrzewającą vick vaporub dla dorosłych.
                    Przechodzi albo przynajmniej łagodzi ból.

                    Witaj, Agulag. Ból może mieć różne przyczyny, choć oczywiście życzę ci, żeby to
                    jednak była ciąża. Ile to dni po owulacji?
                    • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:22
                      Yskierko-wzięłam nurofen na ból głowy a teraz żałuje-trudno. A maść mam właśnie
                      w apteczce-dzięki za podsunięcie pomysłu.
                  • ineze Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:19
                    z tymi pierwszymi objawami ciąży przed okresem to nic pewnego-wiele razy
                    okazywało się tutaj jak zawodne są te niby objawy. Przed pierwszą ciążą bolało
                    mnie jak na okres. Brak okresu to pierwszy pewny objaw.U Ciebie "na dniach"
                    będzie już chyba wiadomo.
                    • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:24
                      bedzie wiadomo zakładając pewne regularności - a mi sie chce wyć już choćby z
                      tego powodu że cykle mam tak strasznie nieregularne że nie wiadomo właściwie
                      kiedy @ pominna być.tak czekam do 35,36 dnia z nadzieją że sie wyjasni. z tą
                      owu to też do końca nie wiadomo - temp nie mierzyłam wiec dokładnie nie wiem -
                      założyłam dni płodne dla cyklu 28 i dla 35 zsumowałam i wtedy były największe
                      starania. tyle tylko że 26 grdnia się rozchorowałam (przeziebienie) i starań
                      zaprzestaliśmy. z tego też powodu nadzieje me są małe a ból brzucha irytujesad(
                      • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:48
                        Witam sciskam Was wszystkie smile)))) A szczegolnie nowa forumke smile)))
                        Agula mam nadzieje, ze wredny koczkodan nie przyjdzie wink))))
                        Co do chorob:
                        Ane, Ineze - nie wiem czy juz jestescie po owulacji... Pamietacie jak
                        narzekalam na powiekszona slinianke zle samopoczucie i pewnie niechybne
                        antybiotyki? A wiec wszystko PRZESZLO jak pojawil sie koczkodan... gdybym nie
                        prowadzila obserwacji cyklu pewnie nic bym nie zauwazyla, ale w zeszlym roku
                        bylo to samo. Wszystkie choroby zaczynaly sie przed okresem (a chorowalam od
                        pazdziernika do stycznia - a zakonczylo sie krwotokiem . Nie wiem jak Wy, ale
                        ja zdecydowanie mam obnizona odpornosc przed okresem...
                        Inzeze - na zatoki bardzo dobry jest olejek do inhalacji inhalol - nie kosstuje
                        duzo a efekty rewelacyjne.
                        Cytrusku - moze sprobujbrac magnez? Moze on pomoze na bolesne miesiaczki?

                        Zyrafko wiem jak przerabana jest praca pod koniec i na pocz roku... Sciskam
                        Cie. Coz, moje rady nie beda chyba oryginalne, ale sproboj sie nie dolowac i
                        nie stresowac. No ale pamietaj, ze hormony szaleja wiec obnizony nastroj to
                        chyba nic dziwnego wink
                        No i dziekuje za ziolka smile Chyba zakupie mieszanke nr 3 smile))) skoro inne ziolka
                        nie sa smaczne wink
                        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:49
                          Ha ha przed chwila nastukalam 200 post smile))))
                        • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 12:50
                          Ha ha przed chwila nastukalam 200 post smile))))
                          i rzeczywiscie bardzo ciesze sie na wyjazd wink aby go przyblizyc robie zakupy
                          (drobne upominki) i planuje co przywioze z Polski wink))
                          • maruda79 smiem doniesc 04.01.06, 12:59
                            ze znajoma urodzila smile)) Dzis rano - coreczka smile))
                            • ane576 Re: smiem doniesc 04.01.06, 13:23
                              Super złóż gratulacje od nas. Szczegolne podziękowania za dziewczynkę, bo
                              ostatnio sami chłopcy się rodzą, przynajmniej w moim towarzystwie.
                              • yskyerka Re: smiem doniesc 04.01.06, 13:44
                                No to super! U moich koleżanek też ostatnio głównie chłopcy,
                                więc miło, że dla odmiany pojawiła się jakaś dziewczynka.
                                • ania800 Re: smiem doniesc 04.01.06, 13:53
                                  super
                                  ja eżchyba bym chciała córeczkęale sama nei wiem chłopaczki teżsą supersmile
                                  • maruda79 Re: smiem doniesc 04.01.06, 14:53
                                    smile))) Wsrod moich znajomych mix wink ostatnio urodzilo sie 3 chlopcow i 3
                                    dziewczynki (dwie Kingi wink Maz ma dwie znajome wloskie rodziny, ktore maja po 6
                                    dzieci. U jednych 4 cch hlopcow i 2 dziewczynki u drugich odwrotnie wink 4
                                    dziewczyny i 2 chlopakow smile Hmmm a ciekawe jak nasze Koczkodanice... Tangirl
                                    ostatnio nie pisze... maluch Feemci tez sie chyba bunkruje...
    • yskyerka podróże z dzieckiem 04.01.06, 15:45
      Dziewczyny, pogdybajmy trochę. wink

      Jak się zapatrujecie na dalekie podróże z dziećmi? Część z was już je ma, więc
      może podzielicie się wrażeniami? Mój brat z 4-miesięcznym synkiem pojechał
      samochodem do Czech. Byli bardzo zadowoleni, ale wiadomo - klimat podobny, w
      sklepach wszystko można dostać. A co z podróżami samolotem gdzieś dalej? Zmianą
      wody, klimatu itp.?
      • maruda79 Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 15:59
        Mysle, ze w dzisiejszych czasach nie ma wiekszego problemu z podrozami.
        Wystarczy ubezpieczenie turystyczne wink i karta kredytowa wink oczywiscie
        odradzalabym odwiedzania z niemowlakiem Bialorusi... Podczas ostatniego lotu
        widzialam sporo mam z dziecmi - takimi chodzacymi wink i niemowlakami smile

        --
        Fru do Polski
        • yskyerka Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:11
          My się właśnie zastanawialiśmy, jak to będzie, kiedy już dopracujemy się
          maleństwo. Oboje z mężem lubimy podróżować i nie zamierzamy rezygnować z
          naszych pasji. Zastanawiam się jednak, czy nie przemawia przez nas zbytni
          optymizm. Zwykle nie ma problemu z pieluchami czy kaszką, co najwyżej jest to
          kwestia ceny. Ale jak dzieciaki znoszą długie podróże? Co lepsze, nosidełko czy
          wózek?

          Chyba mi odbiło. Dzieci jeszcze nie mam, a już wymyślam sobie problemy. wink
          • maruda79 Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:18
            smile)))) pogdybac zawsze mozna smile Wczoraj na kolacji znajomy smial sie, ze dzieci
            maja kosci z gumy (co oni wyprawiali z rocznym niemowlakiem wole nie mowic wink
            Jesli chodzi o zdrowe dziecko (bez alergii, czy innych problemow) to kwestia
            podrozy jest odwrotnieproporcjonalna do poziomu nadmiernej opiekunczosci wink
          • pitu_finka Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:23
            Yskyerko,

            W Empiku ogladalam ksiazke "Podrozowanie z dzieckiem". Moze sobie kup. Tam
            czytalam historie parki, ktora z 10 miesiecznym dzieckiem pojechala do Maroka i
            jezdzila tam autobusami. A dzis wyczytalam ze kaminski sie wybiera w podroz
            dookola swiata (trwajaca rok) z rocznym dzieckiem.
            Ja osobiscie uwazam ze dla dobra dziecka warto troche przystopowac (chyba ze
            chodzi o wyjazd do Czech). Widzialam w Egipcie parki z malutkimi dziecmi i te
            dzieci w przewazajacel liczbie przypadkow nie wygladaly na zachwycone. Pewnie w
            wiekszosci przypadkow wszystko sie dobrze konczy, ale ja nie uwazam zeby dkla
            dziecka byla to przyjemnosc a jak juz sie cos stanie to bym sobie nie
            wybaczyla. Takze ja bym nie pojechala daleko z niemowlakiem, ze starszym juz
            moze tak, ale na poczatku tez gdzies gdzie klimat jest w miare podobny do
            naszego i gdzie jest czysto i cywilizowanie. No a z takim 3latkiem mozna juz
            bardziej odwazniesmile Ja nie patrze na to w ten sposob ze dziecko zmusi mnie do
            ograniczenia moich pasji, ale jestem dorosla i moge cos poswiecic w imie czegos
            co jest nieporownywalnie wazniejsza. zaznaczam, ze sama tez uwielbiam podroze i
            duzo mnie nosi.
            • pitu_finka Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:24
              A poza tym widze Yskyerko ze juz mentalnie masz Tomka z Wamismile Brawo, tak
              trzymacsmile))
              • maruda79 Finko 04.01.06, 16:27
                ajak przygotowania do urlopu? wink
                • pitu_finka Re: Finko 04.01.06, 16:30
                  Marudko, ja sie nigdzie nie wybieram niestetusad Na raziesmile
                  To Yskyerka frunie na Kube a Ane do Egiptu.
                  A tak a propos. Yskyerko, z jakiego biura podrózy lecicie? Tak stacjonarnie
                  czy jakies all inclusive?
                  • maruda79 Re: Finko 04.01.06, 16:33
                    No tak pokrecilam wszystko... wink
                  • yskyerka Re: Finko 04.01.06, 16:49
                    Finko, wszelkie all inclusive'y i pobytówki odpadają w przedbiegach. Jeśli
                    wycieczka, to tylko objazdówka. Natomiast z koleżanką zawsze jeździmy "na
                    dziko". Ustalamy trasę, wypożyczamy samochód i jedziemy. Tym razem będzie
                    podobnie, z tym że zabieramy naszych facetów. Chcemy przejechać całą wyspę.
                    Byłyśmy tam we dwie pięć lat temu i w 8 dni zrobiłyśmy 3 tysiące kilometrów. smile
                • kasiol81 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 19:34
                  Witajcie.
                  w tym cyklu odpuszczamy starania,ale mimo to mierze tempke i w związku ztym mam
                  pytanko: czy normalne jest że od początku cyklu (dziś 11 dzień) ciągle mam taką
                  samą tempke??ciągle wynosi 36,5 z wyjątkiem 5 dnia kiedy to było 36,7. Mierze od
                  momentu poronienia i ciągle jest tak samo i trochemnie to dziwi.
                  • yskyerka Kasiol 04.01.06, 20:15
                    Jest to możliwe. Gdybyś miała dokładniejszy termometr, pewnie tempki bardziej
                    by się różniły, tzn. od 36,45 do 36,54, a to cały stopień różnicy. Nie ma
                    powodu do niepokoju. Najważniejsze, czy już w tym cyklu będziesz miała
                    owulację, a więc czy będzie skok temperatury.
                    • ania800 a ja dziś mam zły dzień:(( 04.01.06, 21:09
                      kurde nie wiem co znó mi po głowiechodzi patrzyłam na pomiary temperatur przed
                      zajściem z Matim i wiecie co w jedym miesiącu miałam owu tak jak w zegarku
                      przytulanka były i nic a w następnym tak mi się po trzestawiało że powinnam nie
                      zajść za zaszłąm
                      ja już nic z tego nie rozumiem mialam nadzieję jak gin mi powiedział że od
                      niedizeli mamy się starać bo ten pęcherzyk peknie a teraz gucio straciłam
                      jużnadzieję skąd on możewiedzieć kiedy peknie ja i pomiar nic mi wtedy nie dał
                      jeszcze do tego brzuch mnie boli jak na @ a to przeciż dopiero 13 d.c
                      ja chyba zwariuję
                      miałam
                      nic nie pisać żeby Was nie dołować

                      zawsze pocieszacie to może i teraz pomożecie
                      • maruda79 Re: a ja dziś mam zły dzień:(( 04.01.06, 21:26
                        Ania gin po wielkosci pecherzyka mogl przypuszczac, ze niedlugo peknie.
                        najwazniejsze, ze jestes pod opieka dobrego lekarza. Pamietaj, ze do zajscia
                        nie tylko potrzebny jest "ladny wykres" ale jeszcze zdrowe plemniki... Jak
                        wszystko z nasionkami ok to moga przezyc dlugo w sluzie plodnym wink))) Ale juz
                        sie nie wymadrzaj. najgorsze to takie czekanie... Ja nastepne starania
                        rozpoczne dopiero w nastepnym m-cu, bo teraz caly okres plodny spedze poza
                        chata wink Trzymaj sie i nie dawaj zlym myslom smile
                        • yskyerka Re: a ja dziś mam zły dzień:(( 04.01.06, 21:30
                          Tylko spokój może nas uratować. smile Z doświadczenia wiem, że im bardziej się
                          nakręcami albo im więcej rzeczy wydaje nam się, że rozumiemy, tym więcej
                          pojawia się niewiadomych. Mnie od pół roku w drugiej połowie cyklu mdli, jakbym
                          była w chronicznej ciąży. A w dodatku po ziołach co jakiś czas czuję pracę
                          jajników, więc po nich już niczego nie próbuję określać. I tak jest dobrze, bo
                          w pierwszym miesiącu picia ziółek czułam je praktycznie non stop.
                          • maruda79 Re: a ja dziś mam zły dzień:(( 04.01.06, 21:35
                            No wlasnie ja zawsze mialam nastepujace przedokresowe "rewolucje":
                            - bol piersi
                            - sennosc + obnizona odpornosc
                            - wyzsza temp. nie tylko rano, ale przez caly dzien 37 stopni pod pacha
                            - czesto miewalam zachcianki (najczesciej czekolada, ale czasem np. na zolty
                            ser czy pizze)
                            dodam, ze o dziecko sie nie staralam, baaa nawet nie mialam mozliwosci (maz
                            daleko wink
                            Odkad sie staram doszly bole brzucha przed koczkodanem... I bardzo bolesny 1
                            dzien okrsu... Tak wiec mnie tylko 2 kreski, albo brak okresu przekonaja o
                            ciazy.
                        • maruda79 ups literowka 04.01.06, 21:31
                          No tak oczywiscie mialo byc oczywiscie, ze sie juz nie wymadrzam...
                    • kasiol81 Re: Kasiol 04.01.06, 22:22
                      Yskyerko-ogromnie Ci dziękuję,kolejny raz koisz moje nerwywink
              • meg241 Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:55
                adrianek urodził sie na poczatku maja. w sierpniu pojechalismy z nim do
                Szklarskiej Poreby. Podroz zniosł bez problemu, postoje robilismy tylko na cyca
                a reszte drogi przespał. spotkała nas tylko drobna przygoda, bo Adrian robił
                kupki raz na kilka dni ale za to takie porzadne. No i oczywiscie musiał sobie
                wybrac dzien kiedy jechalismy. W polowie drogi walnal tak w pampersa ze
                musielismy na gwałt szukac stacji benzynowej z toaleta i całego go myc i
                przebierac. Dobrze ze było cieplo tego dnia. Sam pobyt nie był uciazliwy z
                racji karmienia piersia. Nie miałam z tym problemu i karmiłam gdzie popadnie,
                nawet na wyciagu krzesełkowym bo Adrian był niecierpliwy. Ja nie stosowałam
                zadnej diety bo Adrian nie był na nic uczulony wiec z moim jedzeniem tez nie
                było problemu. Mielismy ze soba wozek i nosidełko i wykorzystywalismy w
                zaleznosci od potrzeb.
                Po powrocie z gor przepralismy co trzeba, przepakowalismy walizke i
                pojechalismy nad morze. Tez było super.
                uwazam ze nie ma przeszkod do podrozowania z dziecmi. Najlepiej jest poki
                dziecko pije piers bo nie ma problemu z podgrzewaniem jedzenia ale i z tym
                mozna sobie poradzic. w dalsza podroz najlepiej wybierac sie samolotem a
                samochodem w nocy. Mysle ze jedeynie bardzo drastyczne zmiany klimatu nie sa
                dla dziecka własciwie. No i ja osobiscie wybierałabym sie poczatkowo do
                bardziej cywilizowanych moejsc, gdzie nie ma problemu z czystoscia i jedzeniem.

                Magda
            • yskyerka Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 16:51
              Dzięki za informację. Jak będę w pobliżu Empiku, to na pewno ją przejrzę.
              A co do Tomka... Wcześniej cały czas była z nami Julka, ale postanowiła jeszcze
              na ten świat nie przychodzić. Mam nadzieję, że Tomek okaże się mniej oporny. wink
              Poza tym wstrzeliliśmy się akurat w dzień owulacji, więc szanse na chłopca
              większe.
              • maruda79 Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 17:01
                Yskerko: chlopy nie sa takie humorzaste jak baby no i do 3 razy sztuka smile
                Trzymam mooocno kciuki

                A ja znalazlam fajna stronke o npr po wlosku. Juz wiem jak jest sluz i szyjka smile
                • yskyerka Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 17:53
                  Marudko, gratulacje. smile Zawsze powtarzałam swoim uczniom, że uczenie się słówek
                  najlepiej zaczynać od czytania tekstów, które ich interesują. Wtedy same
                  zapadają w pamięć.
                  • maruda79 Re: podróże z dzieckiem 04.01.06, 18:07
                    No wlasnie wink Tylko moj malzonek tego za grosz nie moze pojac wink)) Sam nauczyl
                    sie jezyka w 3 m-ce - po tym czasie zdal egzamin na uniwerku z jezyka i go
                    przyjeli. caly czas mi wypomina, ze on to sie uczyl min 8 h dziennie wink))))
                    Nie jestem osoba, ktora potrafi sama sie zmobilizowac do tak intensywnej nauki.
                    Ale zobaczymy wink klac nauczylam sie w pierwszych dniach pobytu reszta tez moze
                    przjdzie (oczywiscie chodzi mi o checi do nauki, bo nikt poz mna sama zasad
                    gramatyki nie wtloczy mi do glowy wink
                    • yskyerka nauka języka 04.01.06, 18:10
                      Marudko, a nie pomogłoby ci, gdybyś np. zapisała się na miesiąc na jakiś
                      intensywny kurs włoskiego? Właśnie na 8 godzin dziennie. Jedni mogą się uczyć
                      sami, innym potrzebny jest mobilizujący wpływ grupy. Poza tym, zdolności
                      językowe też każdy z nas ma inne, więc niech ci mężulo nie opowiada, jaki to on
                      jest genialny, bo pewnie czego innego nie jest w stanie się nauczyć. wink
                      • maruda79 Re: nauka języka 04.01.06, 18:21
                        Kazdy kij ma dwa konce i maz czesciowo ma racje. Nikt jak pisalam nawet na
                        najintensywniejszym kursie nie wtloczy mi do glowy slowek i zasad, ale...
                        pomoze uporzadkowac i skloni do systematycznosci, a tego mi brakuje. Oczywiscie
                        na kurs ide smile)) po powrocie z Polski.
                        • yskyerka Re: nauka języka 04.01.06, 18:53
                          No to fajnie. Jak to mówią, konia można doprowadzić do wodopoju, ale pić musi
                          sam. wink Ale prawda jest jednak taka, że grupa mobilizuje. Czasem nawet bardzo.
                          Oczywiście, wiele zależy też od lektora.
    • ineze Błąd 04.01.06, 21:34
      popełniłam bo stanęłam na wagę i wszystkiego mi sie odechciało, pozatym nerki
      albo pęcherz sie chyba odzywaja i jeszcze przede mną sterta kolokwiów. Ale w
      sumie nie jest żle.Yskierko czy te zioła można tylko 3 miesiace?Mozna do nich
      wrócic?Po jakim czasie?
      • maruda79 Re: Błąd 04.01.06, 21:49
        co do bledu... Ja w swieta nie przytylam ale... po swietach i kilku proszonych
        kolacjach znow waga poszla w gore.. A mam b dokladna - elektroniczna wink))Teraz
        przydaje sie haslo, ktore zawsze powtarzalam permamentnie odchudzajacym sie
        kolezankom i kolegom uwielbiajacym chudzielce: "kobieta
      • maruda79 Re: Błąd 04.01.06, 21:50
        co do bledu... Ja w swieta nie przytylam ale... po swietach i kilku proszonych
        kolacjach znow waga poszla w gore.. A mam b dokladna - elektroniczna wink))Teraz
        przydaje sie haslo, ktore zawsze powtarzalam permamentnie odchudzajacym sie
        kolezankom i kolegom uwielbiajacym chudzielce: "kobieta musi miec tluszcz, bo z
        tluszczu wytwarzaja sie estrogeny" tongue_out
        • ineze Re: Błąd 04.01.06, 21:54
          rzeczywiście produkuje się?wiem, że juz o wadze miało nie być więc zamilknę.Ale
          wiem że w moim przypadku to i brak ruchu.Jeśli można zapytać do której części
          Polski przylecisz
          • maruda79 Re: Błąd 04.01.06, 21:58
            Nie wiem czy sie produkuje winkale wiem, ze jest tluszcz tez jest potrzebny, aby
            kobiecy organizm dzilal sprawnie. No bo po co bylyby te nasze kraglosci? wink
            Tylko dla facetow?? wink Na pewno tluszcz jest potrzebny i ma to zwiazek z
            hormonami. To dlatego odchudzajacym sie nadmiernie dziewcznom (maja same
            kosci )i sporsmenkom, ktore maja same miesnie czesto zatrzymuje sie okres...
    • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 22:04
      to mnie pocieszyłyście że przed okresem mogą być mdłościsad(u mnie dziś 31 dc i
      mdli mnie brzydko, do tego zawroty głowy-ale to pewnie dlatego ze w Auchan
      półki są źle rozmieszczone (jechalam na zakupysmile).

      ale tu sie ruch zrobił pod wieczór smile
      • maruda79 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 22:08
        Nie chce Cie dolowac Agula, ale mdlosci ciazowe to chyba sie zaczynaja jak beta
        jest wysoka... Kiedys sprawdzalam ktory hormon je powoduje i zdaje sie, ze
        beta... Ale wszystko jest mozliwe smile Zreszta kazdy organizm kobiecy jest inny...
        • yskyerka Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 22:16
          Moje mdłości ciążowe niczym się nie różniły od tych drugofazowych, więc to
          żadna oznaka.
          A co do ziółek - podobno pije się je trzy cykle, potem jeden cykl przerwy i
          znów trzy cykle.
        • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 22:18
          ja te dzisiejsze mdłości to chyba mam ze zniecierpliwieniasmile)
          niech ta @ już przyjdzie jak ma przyjść i będą kolejne staranka a nie tak
          czekam bez sensusadbuuu
          i nadal bolący brzuch.
        • agulag26 Re: KOCZKODAN NOWOROCZNY 04.01.06, 22:20
          a tak na marginesie - bo ja jeszcze taka mądra nie jestem - kiedy beta jest
          wysoka ? i właściwie co to jest?
          • maruda79 Beta 04.01.06, 22:25
            gonadotropina kosmówkowa (hCG) hCG jest hormonem produkowanym przez kosmówkę,
            rozwijającej się ciąży i jest obecny w moczu kobiet ciężarnych już w 7-10 dniu
            po zapłodnieniu. Obecność tego hormonu, we wczesnym okresie ciąży, można także
            wykryć we krwi, wynik takiego badania jest bardziej wiarygodny.
            • agulag26 Re: Beta 04.01.06, 22:28
              dzięki!
              u mnie od ostatniego przytulanka minęło już 10 dni...
              i teraz czekam na jakieś wynikismile
              • maruda79 Re: Beta 04.01.06, 22:31
                Trzymam kciuki smile))
              • yskyerka Re: Beta 04.01.06, 23:08
                No to już niedługo wszystko się wyjaśni.
                Ja też trzymam kciuki!
                • kasia_skorpion81 Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:13
                  Dzieczynki mam pytanko. kiedy najlepiej zrobić test ciązowy? Pytam bo sama nie
                  wiem jakie te moje cykle są długie. ostatnio @ przyszła 7 stycznia. wczesniej
                  cykl trwal 33 dni, ostatnio 36.
                  sama nie wiem czy juz testowac czy nie. planuje zrobic to kolo 20 stycznia. a
                  swoja droga ciekawa jestem jaki bedzie wynik. @ ani widu ani slychu, piersi
                  pobolewaja mnie a sutki są jakies blado-białawe (?) hehehe. i bola. pobolewa
                  mnie tez brzuszek i dzisiaj caly dzien czulam jakbym miala pusty zoladek. ciagle
                  glodna ehhhh to straszne big_grinbig_grin

                  pozdrawiam serdecznie i z gory dzieki za odpowiedz
                  • ania800 Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:24
                    7 stycznia to jeszcze nie było heheh chyba że przegapiłam
                    a z tymi obiawami typu ból piersi pdbrzusza to u mnie jest tak samo jak przed @
                    i przy ciąży wiec trudno wyczuć
                    poczekaj do 21 to ja k do mnie 20 stycznia nie przyjdzie to potestujemy razemsmile
                    • kasia_skorpion81 Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:37
                      Oczywiscie hehehe 7 grudnia miala @ ostatnia smile juz tak mysle czy 7 stycznia
                      dostane czy nie ze sie zamotalam smile
                  • yskyerka Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:24
                    Myślę, że nie wcześniej niż 7 lutego, choć to i tak dopiero 31 dni.
                    Wcześniej po prostu szkoda pieniędzy na testy.
                    • yskyerka Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:25
                      Ups, Ania ma rację. Coś mi się miesiące pokręciły. wink
                      • kasia_skorpion81 Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:38
                        zgadza sie hehe 7 grudnia mialam @ smile. a co z tymi objawami?
                        • ania800 Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:43
                          wychodzi na to że ze mną jeszcze tak źle nie jest hihihihiih
                          a testować wydaje mi sięże już możesz
                          z objawam to tak jak już pisałam jest różnie ja ostatnio miałam takie jak na
                          ciąże a przyszla @ nawet miałam mdłosci piersi bolały tak się nakręciłam hehehehe
                          Trzymam kciuki
                        • yskyerka Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:54
                          To może teścik ok. 10 stycznia? No, chyba że wytrzymasz dłużej i będziesz
                          testować razem z Anią.
                          • yskyerka Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 04.01.06, 23:54
                            A objawami się na razie nie przejmuj. Zwykle trudno je odróżnić od tych z
                            drugiej połowy cyklu, więc lepiej się nie nakręcać.
                            • kasia_skorpion81 Re: Powiedzcie kiedy najlepiej testowac? 05.01.06, 15:08
                              Wiem wiem dziewczyny i dzieki za odpowiedz. CHyba poczekam gdzies do 20-tego i
                              zatestujemy razem z Anią. No chyba że nie wytrzymam hehehe. Kurcze trudno się
                              nie nakręcaćsad Też już cholerka mdłości zaczynam mieć, ciekawe czy to czasem nie
                              efekt nakręcanie hehe.
                              POzdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka