Dodaj do ulubionych

O co pyta ZUS?

17.08.04, 10:51
Dowiedziałam się wczoraj, że była u mnie w pracy pani z ZUSu i umówiła się na
dziś. POprosiła też, żebym ja była, a jak nie to przyjedzie do mnie do domu.
POjadę do pracy, ale nie wiem co ona może chcieć i o co spyta? Zwolnienie
dostałam w 5 miesiącu (przodujące łożysko), teraz jestem w 7 z początkiem
cholestazy, choć łożysko się przesunęło. Może chodzi o to, że umowę o pracę
zawarłam w czasie ciąży? Wcześniej też pracowałam i - gdy zamknięto firmę -
cieszyłam się, że mnie ktoś przyjął w ciąży do pracy!
Nie wiem co powinnam wiedzieć, jakie dokumenty przygotować itd.
Jeśli ktoś przez to przechodził, niech poradzi, plis!
Obserwuj wątek
    • fala9 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 11:48
      aurelia70 napisała:

      > Dowiedziałam się wczoraj, że była u mnie w pracy pani z ZUSu i umówiła się na
      > dziś. POprosiła też, żebym ja była, a jak nie to przyjedzie do mnie do domu.
      > POjadę do pracy, ale nie wiem co ona może chcieć i o co spyta? Zwolnienie
      > dostałam w 5 miesiącu (przodujące łożysko), teraz jestem w 7 z początkiem
      > cholestazy, choć łożysko się przesunęło. Może chodzi o to, że umowę o pracę
      > zawarłam w czasie ciąży? Wcześniej też pracowałam i - gdy zamknięto firmę -
      > cieszyłam się, że mnie ktoś przyjął w ciąży do pracy!
      > Nie wiem co powinnam wiedzieć, jakie dokumenty przygotować itd.
      > Jeśli ktoś przez to przechodził, niech poradzi, plis!

      Wydaje mi sie ze najlepiej to niech Ona przyjdzie do Ciebie do domu.
      Przynajmniej mozeesz jej w razie czego powiedziec ze źle sie czujesz, ciąża
      jest z problemami i nie wychodzisz z domu bo musisz sie oszczedzac. Jak
      pobiegiesz do pracy to kto wiec co sobie pomyśli.
      Z zusem jest różnie, lepiej uwazac, na pocieszenie powiem Ci, ze czytałam na
      stronach fundacji rodzic po ludzku iż nie ma w Polsce przepisu zabraniającego
      zatrudniania ciężarnych !! www.rodzicpoludzku.pl/prawa_mamy/zus.html
      Jesli pracodawca Cie potrzebował, to Cie zatrudnił. Chyba ze etat masz filcyjny
      tooczywiscie mogą sie czepiac, ale sądze ze Ciebie to nie dotyczy wiec mozesz
      byc spokojna.
      • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 11:56
        Dzięki Fala. No właśnie - nie ma zakazu zatrudniania ciężarnych, a nawet jeśli
        etat byłby fikcyjny, to nie ma jak tego udowadnić, bo popracowałam zaledwie
        miesiąc. I pewnie o to ta cała zadyma
        • fala9 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 12:07
          aurelia70 napisała:

          > Dzięki Fala. No właśnie - nie ma zakazu zatrudniania ciężarnych, a nawet
          jeśli
          > etat byłby fikcyjny, to nie ma jak tego udowadnić, bo popracowałam zaledwie
          > miesiąc. I pewnie o to ta cała zadyma

          Niewazne ile pracowałas. Nie mogłaś przewidziec z góry kłopotów ciążowych, wiec
          nie Twoja wina ze jestes na zwolnieniu po miesiącu pracy. To dla dobra dziecka
          i ZUS moze Ci "skoczyc" i nie może podważyc decyzji lekarskiej. W razie czego
          dobrze byłoby abys miałą gwarancję ze szef Cie poprze a nie powie ze ze w
          zasadzie nie byłaś mu potrzebna.
          Trzymam kciuki smile
          Fala
      • milinka Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 11:57
        Witaj!
        Przyłaczam sie do poprzedniczki z opinia....nie jedz do pracy!!!! Wiesz....ta
        Pani moze wysnuc wniosek ze naciagasz zwolnienie skoro mozesz chodzic, po co Ci
        ta bieda??? Zdarza sie ze przy krotkich umowach nie uznaja zwolnien i wtedy nie
        beda Ci placic. Wiem ze to dranstwo ale sa takie przypadki, nawet tu na forum
        dziewczyny sie zalily ze zostaly bez kasy. Przyjmij wiec ta pania w domu,
        przygotuj sie do tej rozmowy w sensie takim zebys rzeczowo przekazala jej
        informacje o dolegliwosciach, zaleceniach lekarza i o lekach ktore bierszesz.
        Nie denerwuj się i mysl pozytywnie.
        pozdrawiam
        Dana
        • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 12:58
          Dzięki! Jesteście kochane! Myslę sobie, że jednak pojadę do pracy: na
          zwolnieniu mam "może chodzić", a dokumentacje przywiozę z sobą. Wolę spędzić z
          panią kwadrans w pracy niż godzinę w domu (zresztą mieszkam gdzie indziej niż
          jestem zameldowana i znowu musiałabym sie tłumaczyć). Niewiele jej powiem, bo
          nie muszę. Jeśli mój stan nie wynika z badań, które okażę, poproszę, żeby
          zwróciła się do mojego lekarza prowadzącego, który przygotuje odpis z karty. To
          nawet logiczne.
          Najbardziej mnie złości to, że płacę tysiąc, czasem dwa tysiące zł składek,
          jestem na zwolnieniu po raz pierwszy od 4 lat i traktują mnie jak złodzieja!
          Jestem wściekła, oburzona i wkurzona z bezsilności!!!!
    • owsianka_i_ludek Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 12:51
      Z doświadczenia w sprawach w sądzie z powództwa ZUS wiem, ze sprawdzają listę
      obecności w pracy za okres, kiedy pracowałaś, zakres obowiązków który został Ci
      przydzielony, przepytują pozstałych pracowników na okoliczność tego czy i co
      robiłaś w pracy, będą pytali o ewentualne dokumenty, które mogłaś podpisywać w
      okresie kiedy pracowałaś. Niestety nie jest wiążące to, ze Twój pracodawca
      stwierdzi, ze faktycznie Cię zatrudnił, ważniejsze dla ZUS a potem ewentualnie
      sądu są zebrane dowody, bo wiadomo, ze częst dochodzi do fikcyjnego
      zatrudniania tylko w celu wyłudzenia swiadczeń.

      W praktyce sądowej często wykazuje się niestety, ze zatrudnienie było fikcyjne
      pomimo tego, że obie strony zgodnie twierdzą, ze było to zatrudnienie faktyczne.

      Lepeij do pracy nie idz, przecież masz zwolnienie, a jeszcze coś niepotrzebnie
      powiesz, albo sie zdenerwujesz, szkoda dzidzi, ale uprzedź pracodawce co moze
      byc kontrolowane.

      Jeśli chcesz pogadać to zapraszam na prywatnego maila

      O&L
      • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 13:19
        Chętnie pogadam: wysłałam na na Twój adres na gazeta.pl. dzięki
        • owsianka_i_ludek Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 14:46
          Aurelko, napisałam co wiedziałm na twojego maial

          gowa do góry

          O&L
      • renka000 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 14:01
        Ja zostałam zatrudniona jak już byłam w ciąży, po pół rocznym bezrobociu. Byłam
        wtedy w ok. 6 tygodniu. Moj pracodawca wiedział, ze jestem w ciąży i nie miał
        nic przeciwko (sa jeszcze tacy na tym świecie). Nie biore zwolnienia i nie
        zapowiada się (póki co, odpukac), abym brała. Mysle, ze mnie to jednak nie
        ominie, pewnie jakoś przed porodem, bo małe jest prawdopodobienstwo, ze bede
        chodziła do pracy aż do porodu smile
        czy w związku z tym tez bede podejrzana? czy tylko "podejrzane" sa te kobiety
        które zatrudniaja się w ciąży i od razu ida na zwolnienie?
        Jak czytam to wszystko, to jednak odnosi się wrażenie, ze w Polce nie wolno
        zatrudniac ciężarnych, ze to przestępstwo sad
        • renka000 Hej, czy ktoś mi odpowie? :( 17.08.04, 23:01
          renka000 napisała:

          > Ja zostałam zatrudniona jak już byłam w ciąży, po pół rocznym bezrobociu.
          Byłam
          >
          > wtedy w ok. 6 tygodniu. Moj pracodawca wiedział, ze jestem w ciąży i nie miał
          > nic przeciwko (sa jeszcze tacy na tym świecie). Nie biore zwolnienia i nie
          > zapowiada się (póki co, odpukac), abym brała. Mysle, ze mnie to jednak nie
          > ominie, pewnie jakoś przed porodem, bo małe jest prawdopodobienstwo, ze bede
          > chodziła do pracy aż do porodu smile
          > czy w związku z tym tez bede podejrzana? czy tylko "podejrzane" sa te kobiety
          > które zatrudniaja się w ciąży i od razu ida na zwolnienie?
          > Jak czytam to wszystko, to jednak odnosi się wrażenie, ze w Polce nie wolno
          > zatrudniac ciężarnych, ze to przestępstwo sad
    • izaw5 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 13:59
      z tego co słyszałam to zus stosuje tzw. akcję 'brzuszki' - zwalczają nadużycia
      jeżeli pracodawca zatrudni pracownika w ciązy i wtedy nie chcą płacić za
      zwolnienia. niestety, tak jak w twoim przypadku, cierpią osoby uczciwe, gdzie
      wszystko przebiegło ok.
      ale na pewno bo wnikliwym wywiadzie odczepią się.
      trzymaj się,
      pozdrowienia
      przyszła mama i bobas 17tc
      • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 14:06
        Nie pocieszyłaś mnie ...
        Zdaje się, że wizyta ZUSu w mojej firmie zostanie przełożona na pojutrze, bo
        szef nie może. A chyba jednak wolę przyjąć Szanowną Delegację w domu. Tylko jak
        im powiedzić, że nie leżę tam, gdzie jestem zameldowana? Nawet nie wiem czy i
        kto chciałby przyjść
        • fala9 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 14:23
          Adres zameldowania to nie to samo co adres zamieszkania wiec to żaden problem.
          Nie masz sie co przejmowac. Nie masz obowiązku przebywac pod adresem
          zameldowania - jesli Twój stan wymaga opieki i pomocy innych osób mozesz sie
          wprowadzic nawet do rodziców i nic im do tego
          • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 14:35
            Niby fakt, ale chciałam wykazać maksimum dobrej woli, żeby mieć plusika na
            koncie. Ale może za bardzo się przejmuję... Poproszę w pracy, żeby podali adres
            mojego polegiwania Szacownej Komisji.
            Dzięki i pozdrawiam!
    • mania81 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 15:13
      Aurelko nic się nie martw będzie dobrze musisz podchodzić do sprawy pozytywnie
      pamiętaj że wszystko wpływa na dzidziusia. Ja jestem na zwolnieniu od jakichś
      trzech czy czterech miesięcy i przekraczam jakiś tam okres nie wiem za bardzo o
      co chodzi. Termin porodu mam na 15-ego listopada od 3-ego listopada chcą mnie
      już wysłać na urlop macieżyński no i muszę iść do ZUS na rozmowę żeby mi
      przedłużyli termin zwolnienia i liczyli macierzyński urlop normalnie od dnia
      porodu. Nie wiem czy coś z tego co napisałam rozumieciesmile) Ale nie o to chodzi,
      też się trochę boję tej rozmowy ale nie daje się bo wiem że teraz dla mnie
      najważniejszy jest dzidziuś. Pozdrawiam dbaj o siebie i swoje maleństwo i
      trzymam kciuki.
      • rheya Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 15:40
        a to trzeba w ogóle jakieś papiery załatwiać jak zwolnienie jest powyżej 180
        dni??
        bo ja już prawie tyle mam a będzie jeszcze trochę bo do 1 grudnia daleko smile a
        do pracy to już nawet siły nie mam wracać.
        Pozdrawiam R i prawie kilogramowy chłopczyksmile
      • paulajal Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 15:43
        Miałam taką samą sytuację jak autorka wątku. Zatrudniłam się niefikcyjnie bedąc
        już w ciąży, kończąc studia, w małej firmie, nie mówiąc pracodawcy o ciąży,
        wcześniej wiele razy pracowałam w tej firmie (oraz innych firmach) na zlecenie,
        po 1,5 miesiąca poszłam na zwolnienie (miałam skurcze), które stale było
        przedłuzane. Zus zrobił kilka niezapowiedzianych nalotów u mojego pracodawcy,
        przepytywał szefa i pracowników o dokładny zakres moich obowiązkow, czym
        dojezdżam do pracy i masę b szczegółowych pytań, by sprawdzic czy wszystkich
        wersje sie zgadzają, sprawdzał dokumenty, podpisy na liscie obecnosci itp.
        Wszystko bylo ok, brakowało tylko szkolenia BHP. U mnie też się zjawili i
        pytali nawet o jakiej porze dnia podpiasan była umowa.

        Koniec końców uznali umowę za fikcyjną i nie wypłacili mi swiadczen
        chorobowych, nie dostanę też macierzynskiego ani nie zaliczą mi tego do lat
        pracy. Wprost nie mogłam w to uwierzyć! Nie mają żadnych dowodów, po prostu
        podjęli taką decyzję, twierdząc, że nie widzą potrzeby dla której pracodawca
        mnie zatrudnił. Dla mnie to było tak niemiłe, przykre przezycie, że nawet nie
        chce tego komentować, bo po raz kolejny sie denerwuję tylko. Czuje się
        wykiwana, niesłusznie oskarżona, całe życie wiodłam uczciwe, mąż płaci
        cholernie wysokie podatki, a tu mi odbierają bez żadnej argumentacji coś co mi
        sie należy. mogę się teoretycznie odwoływac do sądu w ciągu 30 dni, świetna
        opcja dla kobiety w 33tc na fenoterolu.

        Życzę wiecej szczęscia!
        • aurelia70 Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 17:12
          Paula, przykro mi to słyszeć! ZUS twierdzi, że jest okradany, a sam kradnie!
          Dlaczego i na jakiej podstawie uważają, że zatrudnianie kobiety w ciąży to
          przekręt i naciąganie!
          Mamy, Paula, pecha, bo trafiłyśmy na akcję zusowską pt. nalot na ciężarówki.
          Pewnie, gdybyśmy zaciążyły rok temu, mogłybyśmy spać spokojnie.
          Mam wysoko rozwinięte poczucie sprawiedliwości społecznej i nie mogę się z tym
          pogodzić. Okrpnie mnie stresuje czy szanowny zus uzna, że moje składki
          były "prawomocne" czy nie.
          Paula, czy zus oddał Tobie i Twojemu pracodawcy składki, które pobierał,
          powiedzmy 6 miesięcy wstecz (bo tyle liczy do średniej)?
          • paulajal Re: O co pyta ZUS? 17.08.04, 22:11
            Nie oddał składek! Ciekawe jak sobie ten wpływ zaksięgowali skoro uznali umowe
            za fikcyjną?!
            Ja to bym może nawet się buntowała i procesowała, ale pracodawca sie zaparł, że
            i tak ma przeze mnie dosć klopotów, bo faktem jest, ze mu o ciąży nie mówiłam
            przy zatrudnieniu i do żadnego sądu nie chce iść. Rodzina i moja gin każą mi
            się nie stresować, więc po prostu poddam się bez walki. Smutne to naprawdę.

            Także przygotuj sie na wszelkie pytania, pokaż co konkretnie robilaś w pracy
            (typu: teksty jakie napisałaś, dokumenty podpisane przez ciebie itp), chociaż
            ja miałam formalnie wszystko ok, nie mieli się do czego przyczepic, ale decyzję
            podjęli sami (nawet nie mialam jak się bronić, bo siedzę w domu na zwolnieniu,
            nie w firmie, gdzie oni te naloty robili).

            pozdr

            Paula 32/33tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka