Dodaj do ulubionych

USG z mężem

11.12.04, 22:34
Mam małe pytanko - czy na USG może wejść ze mną mąż i mama (uparła się). Dodam, że będę robiła USG w państwowej placówce.
Z góry dzięki za odpowiedźsmile
Obserwuj wątek
    • black_currant Re: USG z mężem 11.12.04, 22:45
      Tak naprawdę to zależy tylko od dobrej woli lekarza. Ale raczej nie powinien
      mieć nic przeciwko - przecież lekarze wiedzą, jakie to przeżycie dla całej
      rodzinki smile

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • mala_mysza Re: USG z mężem 12.12.04, 00:50
        Ze mną na USG był mąż i nasza starsza córa. Myślę więc, że lekarz nie będzie
        robił żadnego problemu smile

        Pozdrawiam
    • joanna_dragan Re: USG z mężem 12.12.04, 11:11
      ja mialam 2 razy usg i nie bylo problemu zeby maz byl ze mna. Lekarz zawsze
      zwraca sie do nas obojga i wszystko objasnia.
    • azja.grum Re: USG z mężem 13.12.04, 09:54
      Witam wszystkie przyszłe mamy!!!
      Ja właśnie dzisiaj byłam na USG, trzecim z kolei. Był ze mną mąż i bardzo się z
      tego cieszę. Do tej pory dziecko w moim brzuchu było dla niego trochę
      abstrakcją bo to dopiero 13 tydzień i nic po mnie jeszcze nie widać. Ale myślę,
      że po dzisiejszej wizycie będzie maił większe pojęcie o tym co się dzieje u
      mnie w brzychu.
      A co do lekarza to nie miał nic przeciwko tylko po USG wyprosił męża a ja
      zostałam na badanie ginekologiczne.
      Odólnie polecam wspólne USG i uważam że każdy ojciec ma prawo zobaczyć swoje
      dziecko.
      Pozdrawiam. Azja.
      • kura17 Re: USG z mężem 13.12.04, 11:25
        azja.grum napisała:

        >
        > A co do lekarza to nie mial nic przeciwko tylko po USG wyprosil meza a ja
        > zostalam na badanie ginekologiczne.

        a dlaczego wyprosil meza z badania? nie bardzo rozumiem?...

        > Odolnie polecam wspolne USG i uwazam ze kazdy ojciec ma prawo zobaczyc swoje
        > dziecko.

        ...a nie ma prawa zobaczyc badania swojej zony?...
        • azja.grum Re: USG z mężem 14.12.04, 08:04
          A ja jestem zadowolona, że mój mąż nie był podczas badanian ginekologicznego w
          gabinecie. Myślę, że dla niego niczym przyjemnym byłby widok jak, obcy w końcu
          facet, wsadza mi palec do pochwy. Uważam, że mogło by to być krępujące dla nas
          obojga. Wolę żeby ta część ciała kojażyła się mojemu mężowi z czymś bardziej
          przyjemnym niż badanie ginekologiczne. Wystarczy, że w ogóle wie jak takie
          badanie przebiega (opisywałam mu je), i że dla kobiety to nie jest żadne
          przyjemne uczucie.
          Pozdrawiam.
    • agnieszka190 Re: USG z mężem 13.12.04, 09:57
      Witajcie!

      Ja również na każde USG chodzę z mężem. Jest to niesamowite przeżycie dla nas
      obojga. Możemy zobaczyć jak córcia skacze odbijając się od łożyska, jak się
      drapie po główce a ostatnio ssała paluszek. Naprawde super! Pozdrawiam
      • apax Re: USG z mężem 14.12.04, 08:22
        Na pierwszej wizycie też byłam z mężem. Lekarz nie zrobił USG bo jeszcze za
        wcześnie ;-(((( 4tyg i 3 dni od OM)Ale badanie ginekologiczne było. Mąż nie
        wychodził. Fotel jest na szczęście w części gabinetu oddzielonej
        przepierzeniem. Nie chciałabym, żeby mąż oglądał mnie rozciągniętą na tym
        ustrojstwie. Dla nas kobiet to badanie nie jest niczym nietypowym bo już
        jesteśmy przyzwyczajone, ale mąż chyba nie musi aż tak zbliżać się do świata
        żony smile). Bez względu na wszystko najważniejsze jednak żeby mąż też czuł że
        jest trochę w ciąży smile)). Pozdrówki
        Asia i ( 5tyg i 1 dniowa Fasolka)
    • emma_euro_emma Re: USG z mężem 15.12.04, 23:14
      Ale fajnie - już się nie mogę doczekać. Ale mam też pewne obawy - czy przypadkiem nie okaże się tam coś, co nie powinno (odpukać). Czy Wy też się ciut obawiałyście?
      Acha, nie pisałyście, czy byłyście państwowo czy prywtnie na USG. W moim przypadku USG nie będzie przeprowadzał mój lekarz prowadzący, ale taki, którego nie znamsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka