zonka3 08.02.05, 12:32 czy wy tez macie cialo jak dobrze wyrobione ciasto??? fujjj...paskudne, takie lejace, a przytym przytylam ok 10 kg, wiec chyyba nie tak duzo? co to bedzie potem?czy ostre cwiczenie pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lily23 Re: marcowki 08.02.05, 18:09 codziennie zadaje sobie pytanie jak ja wleze w moje ciuchy po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: marcowki 08.02.05, 18:23 ja mam juz 111 cm - a moze juz nawet wiecej - czasami zastanawiam sie czy aby napewno mieszkala tam jedna, malenka dziewczynka przytulam duzo duzo wiecej niz 10kg )) pomimo iz niemal codziennie mam zajecia to joga to silownia to szybki marsz ( teraz coraz wolniejszy) i czasami wieczorem nadchodza te malenkie chwile depresji, kiedy to lubie wyplakac sie mojemu mezowi i pozalic ze jestem taka wielka jak hipopotam Z drugiej zas strony wiem, ze po porodzie strace wiekszosc zbednych kg i poworce do mojej formy wczesniej czy pozniej Ciesze sie natomiast ze niemal nic mnie nie boli, nie mam dolegliwosci poznej ciazy, jestem aktywna caly czas i czuje sie tak doskonale i pieknie pomimo ciezaru jaki nosze )) pozdrawiam wszystkie marcowki jeszce tylko 4 tyg pozostaly a moze i mniej )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwka901 Re: marcowki 08.02.05, 18:55 taaaaaa, zwłaszcza udka i pośladki, przytyłam 12,5 kg, ale połowa na pewno jest właśnie tam... bleeeeee, nie mogę patrzeć. Ponad pół roku przed ciążą walczyłam o jędrne udka i pupę ćwiczeniami i dietą. Udało się, a w ciąży wszystko przepadło, cellullitis wrócił przeogromny... Za ćwiczenia nóg już się powoli zabieram i odstawiam słodycze od jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
mania3 Re: marcowki 08.02.05, 19:04 Czy wy też tak tyjecie pod koniec ciąży?Ja tak dobrze się trzymałam.Do 29tc przytyłam tylko 6kg po czym przez następne 6 tygodni następne 6! Jak to możliwe??? Odpowiedz Link Zgłoś
zonka3 Re: marcowki 08.02.05, 19:20 iwka jak cwiczysz teraz nogi? a pupe? tez mozna? 34t. Odpowiedz Link Zgłoś
susanka Re: marcowki 08.02.05, 19:22 ech, coz....ja am do przodu z 11 kilo, niby nie wiele, termin na polowe marca, a cialo...coz....z utesknieniem patrze na moje spodniczki..szpileczki i lza sie w oku kreci. Niby duzo nie przytylam, a jednak uda i posladki mimo spacerow i aktywnosci pozostawiaja wiele do zyczenia..jedna wielka galareta,,,feee....pociesza mnie fakt, ze kolezanki duzo wiecej przytyly a juz 3 miesiace po porodzie byly szczuplejsze niz przed ciaza i wygladaly super mam nadzieje ze do lata wyrobie sie z forma a teraz ide cos przekasic ;P Odpowiedz Link Zgłoś