Dodaj do ulubionych

śluz owulacyjny

15.03.05, 15:45
dziewczyny koło 10 dnia cyklu pojawia się u mnie przezroczysty śluz ale
nietety na testach owulacyjnych tylko jedna kreseczka.
Około 12 dnia pojawia się na testach druga kreseczka ale niestet nie ma śluzu.
Czy to znaczy że mam testy bezowulacyjne? Albo może nie mogę mieć dzieci?
Jak to jest?
Staram się już 5 cykli i nic
Dodam, że tego 12-13 dnia czuję jak mnie bolą jajniki.
Obserwuj wątek
    • dazzle Re: śluz owulacyjny 15.03.05, 15:49
      śluz może pojawić się na kilka dni przed owulacją, na jego ilość wpływają różne
      czynniki. Jeśli czujesz pracę jajników, masz kreskę na teście owu to celuj w
      dni od 10-14 po prostu. a jeśli masz wątpliwości, to idź na monitoring
      owulacji, w sprzężeniu z badaniami poziomu hormonów powinno dać to odpowiedź na
      Twoje pytania.

      5 cykli to nie jest bardzo długo, nie stresuj się.
      I najlepiej z takimi wątpliwościami jak Twoje pójść do dobrego lekarza, który
      rzeczowo odpowie na pytania, zbada CIę, sprawdzi. Będziesz wtedy spokojniejsza
      i pewniejsza, że wszystko ok i że jesteś pod kontrolą.

      Życzę powodzenia,
      dazzle
      • zosia2005 Re: śluz owulacyjny 15.03.05, 15:58
        dziękuję Ci za odpowiedź
        Powiem Ci szczerze, że przed staraniami czyli w połowie zeszłego roku
        przebadałam się (morfologia, cytologia i usg)
        Robiłam usg w połowie cyklu i był duży pęcherzyk (lekarz zrobił mi usg za parę
        dni i pęcherzyka nie było - pękł)
        czy to oznacza, że jednak mogę mieć dzieci?
        Myślę, że w poprzednim cyklu testowaliśmy za krótko. Druga kreska pojawiła się
        w sobotę wieczorem (12 dzień cyklu)no i od razu zaczęliśmy przytulanie.
        Poprawiliśmy w niedzielę późno wieczorem no i chyba powinniśmy jeszcze w
        poniedziałek i wtorek.
        Chyba popadam w paranoję.
        • dazzle Re: śluz owulacyjny 15.03.05, 16:16
          popadasz w paranoję, to prawda. znam ten stan. trzeba się z tego wyrwać. ja
          próbowałam przez ponad rok, brałam leki, monitorowałam, leczylam się. I zaszłam
          w ciążę właśnie w cyklu, w którym sobie KOMPLETNIE odpuściłam, wyluzowałam się,
          przestałam liczyć i odłożyłam starania na za pół roku.

          Nie wariuj, nie nastawiaj się na liczenie i obserwowanie, bo to nakręca
          spiralę.

          Jeśli masz dojrzewające pęcherzyki, które pękają, jeśli hormony masz w
          porządku, macicę na miejscu i jajniki też, odpowiednie endometrium, plemniki
          męża są w porządku, twój śluz nie jest wrogi itd, itp. to zajdziesz w ciążę.
          Kropka.
          Nie rozumiem tego gadania, ze testowaliście za krótko. Kochajcie się, a nie
          testujcie. Po prostu. I nie nakręcaj się, błagam, bo stres podwyższa poziom
          prolaktyny, która skutecznie może zahamować owulację.

          Jeszcze raz powodzenia!

          d.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka