konczyna 11.04.05, 11:53 Jestem 26 tyg mam fatalny nastroj ...wszytko wookoło mnie przesrasta..boje sie co bedzie jak urodzi sie dziecko ze sobie nie poradze sama...całymi dniami płacze...czy ktoras z was ma taki nastroj ?jak sobie z tym poradzic ? prosze pomóżcie( Marta Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ade1 Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 11:57 ja tez mam takie nastroje, sama nie wiem o co mi chodzi, generalnie rano sie budze i juz jestem wkurzona, kazde zdanie potrafi maksymalnie wytracic mnie z rownowagi- mam nadzieje ze to tylko hormony, bo chwilami to juz mi sie wydaje ze ja nie jestem normalna Odpowiedz Link Zgłoś
marcia81 Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 11:59 Kochana ciezko mi cos poradzic. Idz na spacer, rob to co lubisz najbardziej, spotkaj sie ze znajomymi, idz do sklepu i kup sobie jakis fajny ciazowy ciuszek. Nie wiem czy pomoze ale moze warto sprobowac. Na pewno nie zamykaj sie w domu. Ja w ten weekend duzo lezalam i mialam taki humor ze lepiej nie mowic. W koncu moj maz wzial mnie na sile w niedziele do ikei, poogladalismy meble, pare potrzebnych rzeczy kupilam do domu i juz mi bylo lepiej. A dzis to juz wogole kwitne. Trzymaj sie cieplutko i glowa do gory!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 11:59 To normalne. Spotkaj się z kimś bliskim i wypłacz. Hormony szaleją. A może zrobisz sobie jakąś przyjemność ? Zastanów się co lubisz najbardziej i przestań się martwić tym co będzie później. Może spacer ? To minie. Głowa do góry, nie ty jedna tak się czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
goshas3 Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 12:06 Witaj w klubie. U mnie sie zaczęło w sobote, szlochanie z wydumanego braku zainteresowania ciążą ojca dziecka i dzisiaj rano też sie poryczałam,bo stłukłam starą lampkę(nie ma dla mnie wartości sentymentalnej Wszędzie piszą,że hormony w ciąży szaleją,więc takie nastroje to naturalna rzecz. Dochodzi jeszcze przesilenie... A jak urodzi sie dzidziuś zareagujesz tak jak natura nas do tego zaprogramowała dasz sobie ze wszystkim radę i jeszcze będzie Ci to sprawiało przyjemność. Głowa do góry. Aaa,mnie w takich momentach bardzo pomaga zrobienie czegoś pożytecznego tzn.sprzątanie lub gotowanie lub pójście na spacer. Czasem poczytanie wartościowych rzeczy albo pouczenie sie słówek Odpowiedz Link Zgłoś
jancze Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 12:15 Ja jestem w 29 tc. Budze się czasem w nocy i płaczę, bo robi mi się smutno. Albo mam przykre sny, czegoś się boję. Mąż na to wszystko mówi, że mnie kocha i że wszystko będzie dobrze, ale i tak smutno mi, gdy go nie mam obok. Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 12:43 jak dobrze, że ktoś rozpoczął ten wątek. Czuję się podobnie, jak Wy. Chodzę jak otępiała, nie mogę się skupić, a już w życiu nie będę poprowadzę auta w ciąży. Wczoraj przez cały dzień nie odzywałam się do męża. Wkurzało mnie wszystko. Też mam żal do mej drugiej połówki, że się nami zbyt mało interesuje. Wszystko mnie przerasta, nie mogę się wyspać, wydaje mi się, że jak będzie maluch, to już w ogóle przestanę spać. Cały czas pracuję, bo czuję się dobrze, ale zapomniałam już co to koncentracja. Mam dosyć czasem tych wszystkich wyrzeczeń, niewygodnych pozycji do spania w nocy, tego, że nie mogę złapać czegoś do jedzenia, tylko kombinować jakieś odżywcze witaminkowe żarełko. I wydaje mi się, że wcześniej trochę bardziej cieszyłam się ciąża. Ale wiem, że muszę to przetrwać. Hmm, zobaczymy, co będzie latem, ma być upalne. Odpowiedz Link Zgłoś
buka22 Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 12:52 Ja wprawdzie popłakuje okazjonalnie ale za to dopadł mnie kryzys zawodowy i kryzys własnego Ja.Ze się wypaliłam,że nie zarobię juz nic i skonczę pod mostem, że brak pomysłow i najchetniej sprzatam , prasuje i zakupy.Na szczescie walcze mimo,że nic nie wychodzi z tego no ale probuje, ech, łatwo nie jest dziewczyny,;Jak ja nie lubie tych klimatow, brrrrrrrrrrrrrrrrrr.)))))))) Staraj sie usmiechac jak najwiecej i naprawde szukac pozytywow.To pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
konczyna Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 18:56 oj ciężko dziewczyny !cięzko robię sie coraz cięższa...zadne ubrania na mnie nie pasuja oprocz namiotówczuję sie fatalnie....( no i jeszcze to że nie potrafie sie na niczym skupic a wszystko wookoło jest nie do zniesienia brrrrr!!! cieszę sie ze bede miala swoja mała kruszynkę ale wszystkie moje kolezanki zawsze mowiły ze w ciazy jest cudownie...tymczasem dla mnie jest...((( Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: Ciagle płaczę:((( 11.04.05, 19:10 HEJ! GLOWA DO GORY! TE NASTROJE TO STANDARD, WIEKSZOSC Z NAS JE MA. WIEM, CO MOWIE, BO SAMA TAK MIALAM. RYCZALAM I RYCZALAM, AZ URODZILAM I PRZESZLO. TOBIE TEZ PRZEJDZIE. W KAZDYM BADZ RAZIE ZYCZE CI TEGO Z CALEGO SERCA. POZDRAWIAM- ASIA Odpowiedz Link Zgłoś