Dodaj do ulubionych

sierpniowe IVF

05.08.13, 15:44
Hej Dziewczyny,
ja jestem w drugim dniu stymulacji. Robię zastrzyk z gonal-f dawka 150 przez 4 dni. W piątym dniu mam iść do kontroli. Zobaczymy co dalej.
Od 15 sierpnia planuję urlop więc mam nadzieję, że tak zgra mi się transfer żebyśmy mogli zabrać fasoleczkę już ze sobą smile
Zapraszam wszystkie sierpniowe staraczki do rozmowy smile
Obserwuj wątek
    • ad-riana Re: sierpniowe IVF 05.08.13, 18:16
      hej to ja sie tu dopisze gdyz dzis koncze stymulacje i w srode mam punkcje . strasznie sie boje bo oststnio mialam hiperke gdyz mialam 30 komorek pobranych ( a z tego tylko 2 zarodki w efekcie)i oczywiscie nie doszlo do transferu i wyladowalam w szpitalu przezylam takie cierpienie ze szok!!!!
      teraz ide innym rodzajem stymulki mam niby mniej tych pecherzykow ale nie wiadomo ja to sie przelozy na ich jakosc
      to jest moje 3 ivf
      nigdy nie bylam w ciazy
      lekarz ciagle mi mowi ze jestem ciezkim przypadkiem co mnie dobija sadjestem nieco wykonczona psychicznie juz tym wszystkim
      • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 05.08.13, 19:27
        Przykro mi bardzo ad-riana sad Trzymamy mocno kciuki żeby tym razem się udało smile
        U mnie lekarz też powiedzial ze mam trochę za wysokie AMH (ale TSH w normie) bo 4,9 i że jest ryzyko hiperstymulacji. Też się tego bardzo boje sad Nie dziwie się że masz dość bo ja też już mam a to moje piewrwsze IVF. Mam nadzieje, ze w tym sierpniowym cyklu nam sie uda smile
    • birgi Re: sierpniowe IVF 05.08.13, 20:07
      Witam,

      Startuję do ICSI na cyklu własnym.
      W ciągu ostatniego 1,5 roku to jest moje 7 (i ostatnie podejście). W tym czasie tylko raz szłam krótkim protokołem a reszta to były cykle własne. Z tych 6 podejść dwa razy nawet nie doszło do transferu (raz komórka się nie zapłodniła a raz miałam 3 puste pęcherzyki). W grudniu byłam w ciąży biochemicznej.
      Walczę o drugie dziecko. Mam już 11 letniego syna z in vitro.

      Dziś mam 6 dc. Jutro ostatnia tabletka Clo i trzeci zastrzyk Menopuru. W środę idę podglądać jajnik. Może być już decyzja o punkcji. Zobaczymy.

      Na razie mam taki nastrój, że zaczęłam myśleć o przyszłości alternatywnej bez ciąży. Muszę sobie coś zaplanować żeby potem nie zwariować. Na razie wymyśliłam kurs nurkowania wink.

      Ściskam Was mocno i trzymam za nas kciuki
      Birgi
      • ad-riana Re: sierpniowe IVF 05.08.13, 20:14
        birgi zazdroszcze znalezienia alternatywy ja mimo usilnych prob nie potrafie , mysle ze latwiej byloby mi gdybym juz miala 1 dziecko tak jak Ty...
        staram sie myslec pozytywnie ale to trudne , podziwiam Cie za determinacje...ale siebie chyba tez.... bo ostatnio prawie sie wykonczylam przy tym ivf a teraz robie to ponownie

        a ty tinkerbell nie matrw sie Twoje amh nie jest zle jak lekarz dobrze Cie poprowadzi unikniesz hiperki ja mialam amh prawie 7
        zobaczymy ile komorek lekarz wyjmie mi w srode mam nadzieje ze nie bedzie ich tyle co ostatnio bo byly beznadziejnej jakosci u mnie lepiej zeby bylo mniej wtedy jakosc jest lepsza
        • birgi Re: sierpniowe IVF 06.08.13, 10:31
          Ad-riana,

          zdecydowanie moja sytuacja jest inna. Pamiętam jak to było przy pierwszym dziecku. W ogóle nie brałam pod uwagę sytuacji, że mogłoby się nie udać i że nie będę miała dzieci. Pamiętam jak strasznie silne było pragnienie posiadania dziecka. Ja też byłam gotowa na wszystko byleby zajść w ciążę.
          Teraz nie mam już takiego obciążenia. pod tym względem jest mi rzeczywiście łatwiej. Ale, mimo że minęło już 11 lat od narodzin syna, ja cały czas to wszystko pamiętam jakby to było wczoraj. I strasznie za tym tęsknię! Może nie koniecznie za ciążą, ale za noworodkiem, jego zapachem, bezbronnością i karmieniem piersią smile.
          Ech...

          Ściskam
          Birgi
          • zula_5 Re: sierpniowe IVF 06.08.13, 12:31
            Dziewczynki widzę, że się pojawiłyście tutajsmile tak tylko chciałam Wam napisać, że trzymam kciuki za Wasze stymulacje. Niestety wiem co to hiperstymulka i szpital więc trzymam tym mocniej żeby do niej nie doszło. Ja mam tak świeżo w pamęci te moej przejścia, że chyba zestrałabym się ze strachu przed kolejną punkcją. Przepraszam za wyrażenie ale naprawdę trzymam baaaaardzo mocno kciuki i podziwiam
            • mala_bell Re: sierpniowe IVF 06.08.13, 21:46
              Cześć Dziewczyny
              Przyznam sie ze pierwszy raz w ogole weszlam na forum - dobija mnie jednak to stresowanie sie invitro w pojedynke! U mnie w rodzinie oprocz meza nie wie nikt wiec pomyslalam, ze bardzo przyda mi sie Wasze wsparcie, chocby tylko mentalne - takie na przyklad zuli_5 kciuki to juz cos! smile
              Jutro punkcja, w piatek transfer.
              Druga proba ivf, brak wczesniejszych ciaz, do tej pory dwa lata staran.
              Badzcie dzielne drogie Sierpniowe Dziewczeta smile
              • ma1c Re: sierpniowe IVF 06.08.13, 22:17
                Witajcie, ja też tu chcę do Was dołączyć. Ja teraz podchodzę do criotransferu. Mam tylko albo aż jeden zarodek. Pokładam w nim wielkie nadzieje. Jest to moje pierwsze crio. Jestem już po kilku wizytach w klinice. Dziś jest 19dc i lekarz w końcu stwierdził, że jutro będzie owulacja. Zatem najprawdopodobniej w piątek będę miała transfer swojej śnieżynki. Wychodzi na to, że testować będę razem z mala_bell.
                Będziemy razem się wspierać nawzajem. Wiem, że to bardzo pomaga. Jak podchodziłam do procedury też pisałam z dziewczynami na forum. Bardzo były mi pomocne. I jestem im bardzo wdzięczna, że wtedy były razem ze mną. Teraz one mają albo za chwilkę będą miały już swoje maleństwa, a ja czekam nadal.
                Mala_bell ja jak podchodziłam do procedury też nikomu nie powiedziałam prawdy. Wiedzieliśmy tylko ja i mąż oraz lekarz. Mi to pierwsze podejście się udało, ale straciłam ciąże w 23tc. Gdy byłam w szpitalu i walczyłam o ciąże to położne były tak usłużne, że powiedziały mojej najbliższej rodzinie, że to dziecko jest z ivf. Byłam wtedy niesamowicie wkurzona na nie. Teraz z perspektywy czasu uważam, że mnie wyręczyły w rozmowach z rodziną. Wszyscy wiedzą teraz w jaki sposób się staramy. Nie muszę tego ukrywać.
                Trzymam kciuki za was. A Wy trzymajcie za mnie.
    • koralik35 Re: sierpniowe IVF 07.08.13, 12:17
      Czołem Dziewczyny,
      rzadko teraz bywam, czasem podczytuję - okazało się, że pierwsze podejście zakończone ciążą biochemiczną rozwaliło mnie psychicznie bardziej niż bym się sama spodziewała. Teraz się składam i sklejam, żeby móc wrócić po jedyną śnieżynkę jaką mam. Najpierw chciałam od razu, a teraz sama odwlekam - może wrzesień, może październik. I chyba jak Birgi - zaczynam myśleć o życiu alternatywnym, bo być może będzie musiało tak być, a ja nie chcę zwariować. Anyway - trzymam za Was "SIERPNIÓWKI" a może "SIERPNIACZKI"? wink kciukasy! Birgi - za Ciebie najmocniej - raz, że słabość mam, dwa, że byłby mega czad - na ostatniej prostej takie piękne zakończenie smile Buziaki dla wszystkich.
      • mala_bell Re: sierpniowe IVF 07.08.13, 16:07
        Hej! Punkcja za mną. Spałam po niej chyba ze 4h ciurkiem i teraz rozpoczynam zabawe Małego Chemika z tymi wszystkimi lekami ktore trzeba łykać/wkładać/wstrzykiwać. Na co dzień nie biorę żadnych leków więc podczas IVF czasem czuję się jak gwiazda jakiegoś eksperymentu chemicznego wink

        Tak sobie myślę, że ten cały stres w trakcie albo przed/po trzeba jakoś odreagować a i alternatywne scenariusze o których pisze Birgi i Koralik35 są potrzebne, żeby nie zwariować... Ja w ramach alternatywy myślę na zmiane o adopcji, rzuceniu sie w podroze (male i duze) a tymczasowo zajmuje glowe szukaniem mieszkania a z książek wybieram same dłuuugie sagi. A Wy jak sobie radzicie?
      • birgi Re: sierpniowe IVF 07.08.13, 16:42
        Koraliku Kochany!

        jak miło Cię widzieć! Jak widzisz ja trzymam się planu wink. Co prawda trochę to wszystko jest teraz na siłę, ale jeszcze ten jeden raz dam radę wink. Rzeczywiście, ale byłby czad! Teraz jak jestem tak pesymistycznie nastawiona, to byłby numer roku wink.
        Rozumiem Cię i wiem jak trudno pozbierać się po ciąży biochemicznej. Ja mimo dość mocnej psychiki, po grudniowej CB do następnego podejścia zbierałam się pół roku. Zrobiłam w tym czasie b. dużo dla siebie. Byłam zajęta i miałam czas żeby odreagować. Tego też Tobie Kochana życzę!

        Trzymaj się i nie puszczaj!
        Ściskam
        Birgi
    • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 07.08.13, 16:12
      hej to ja też do Was się dopiszesmile dzisiaj jest mój 10 dzień z 20 przyjmowania zastrzyku z Gonapeptylu, dzisiaj też przyszła @ w piętek jadę do kliniki na zastrzk Gonal + Pen. to moje pierwsze IVF pierwsza taka stymulacja. wcześniej miałam stymulację do inseminacji ale to był menopur i Clostilbegyt. mój organizm cięzko reaguje na leki po naprawde mocnych dawkach sukcesem był 1 pęcherzyk. teraz to idę na czuja i z wielką niepewnością, nie było czasu na wnikliwa rozmowę z drem. trzymam za Was kciuki mam nadzieje żę sierpień będzie szczęśliwym miesiącem dla Nas smile
    • birgi Meldunek ;) 07.08.13, 16:48
      Cześć Dziewczyny,

      Dziś mój 8 dc i jestem po wizycie i podglądaniu jajnika. Pęcherzyk wiodący ma 17,5 mm i jest gotowy. Punkcja w piątek o 10.00. Niestety mam beznadziejne endometrium - tylko 5,5 mm. W związku z tym zaczęłam od dziś cykl akupunktury, który ma mi pomóc. Będę robiła te zabiegi aż do dnia transferu (w tym dniu nawet dwa - przed i po transferze). No i teraz to mój pesymizm jest już do kwadratu ;/.
      No ale nic to, jeszcze trzymam się ostatniej nadziei czyli wróżby noworocznej. W sylwestra wróżka obecna na balu przepowiedziała mi że latem zajdę w ciążę a wiosną przyszłego roku urodzę... No to już mi tylko to pozostało wink.

      Ściskam Was mocno
      Birgi
      • bafikk Re: Meldunek ;) 07.08.13, 17:11
        Hejsmile I ja się przyłączam!
        Jestem 1 dzień po punkcji (07.08). Dzwonili z kliniki że z 6 dojrzałych komórek zapłodniły się 4 i teraz trzeba czekać co dalej. Mają dzwonić w 3 dobie czyli 09.08 żeby powiedzieć jak się dzielą. Chyba zwariuję do tego czasu!
      • eva-braun Re: Meldunek ;) 07.08.13, 17:13
        Birgi, trzymam moooocno kciuki! I winko czerwone polecam - mi naprawdę pomogło podrasować endo przy którym crio smile
        • ad-riana ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 17:42
          hej ja tez juz po punkcji tyle tylko wiem ze pobrano 8 komorek w piatek transfer jak bedzie co transferowac ...
          tak ze jest nas wiecej w tym samym czasie smile
          • ad-riana Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 17:43
            a Wam ile pobrano komorek?
            ja ostatnio mialam prawie 30 i hiperke teraz spokojowo tylko 8 mam nadzieje ze lepszej jajkosci
            • mala_bell Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 18:29
              Ja miałam dziś 13 pobranych komórek. Ostatnim razem było ponad 20 - jak wynik w ogóle jest dobry?? I od czego to zależy ile komóek zostanie pobranych?
              • bafikk Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 18:34
                Mnie lekarz mówił że zawsze pobiera wszystkie. U mnie było 8 i pobrał 8.
            • bafikk Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 18:30
              Mnie pobrano 8 w tym 7 dojrzałych. Wybrano 6 bo idę programem refundowanym. Planowo mam mieć transfer w niedzielę, bo lekarz chciałby dotrzymać je do 5 doby.
              • mala_bell Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 18:33
                To ja mam jeszcze jedno pytanie do Was - u mnie transfer jest po 48h od punkcji a Ty bafikk piszesz, że czekacie do 5 doby. Czy po prostu to są różne metody różnych centr medycznych czy wybór zależy od rodzaju IVF albo rodzaju problemu?
                • bafikk Re: ja tez juz po pukkcji 07.08.13, 18:36
                  Rozmawiałam z lekarzem przed punkcją i mówił że najlepiej transferować komórki ładne, czyli tej najwyższej klasy i jak najstarsze. Mówił też że jak z dzieleniem zarodków będzie gorzej to wtedy poda je wcześniej czyli w 3 albo w 4 dobie. Wydaje mi się że to zależy od lekarza.
                  • zula_5 Re: ja tez juz po pukkcji 08.08.13, 11:53
                    Dziewczynki te transfery to trochę widzimisie klinik. Każda ma inne podejście. Mnie się wydaje, że jak ma się mało zarodeczków to warto podawać jak najszybciej ale ja miałam 12 a i tak nie zgodzili mi się podhodować ich do blastocystysad
                    birgi - a troszkę chociaż estrofenem nie chcesz upaść endometrium?
                    Koraliczku - strasznie kocham twoje wpisysmile
                    • tinkerbell07 Cześć wszystkim :) 08.08.13, 13:52
                      Hej Dziewczyny, założyłam wątek i znikłam smile

                      Witam serdecznie Was wszystkie.
                      *birgi* - mam nadzieję, że ten cykl będzie szczęśliwy. Z niespodzianką smile
                      *mala_bell* - witamy w naszym gronie. Ja również lubię tutaj być bo mnie rozumiecie. Trzymam kciuki za jutrzejszy transfer. Zazdroszczę, że już będziesz po smile
                      *ma1c* - trzymam mocno kucki smile a propo powiedzenia otoczeniu. Ja zdecydowałam, że nie będę się firmą przejmować i przyniosę normalnie zwolnienie z kliniki po transferze. Niech sobie gadają. Praca jest tylko moim przystankiem, a starania i dzidzi to całe moje życie i to jest ważniejsze.
                      *stokrotka* - mam nadzieję, że sierpień będzie szczęśliwy dla nas wszystkich smile
                      *bafikk* - na pewno ładnie się dzielą komóreczki. Napisz jak tylko dostaniesz info z kliniki smile Fajnie, ze zrobią Ci transfer w niedzielę...
                      Dziewczyny! Wszystkie Was mocno, mocno ściskam i trzymam kciuki za starania smile

                      Z transferem... mnie się wydaje, ze lekarz podejmuje decyzję indywidualnie dla każdej kobiety. W zależności jaka jest jej sytuacja zdrowotna i jaki zarodek ma większa szansę się zaimplementować.

                      Ja byłam dzisiaj rano u lekarza. Od 4 dni biorę gonal 150, mam go brać jeszcze dzisiaj i jutro. Potem mam zacząć brać jeszcze inne dwa zastrzyki. Na pewno monopur, ale nie pamiętam jak ten drugi się nazywa. I jedną tabletkę doustnie. W poniedziałek 7.30 i ustalamy termin punkcji i transferu. Martwię się trochę bo mam aż 20 pęcherzyków sad To trochę dużo... żeby się nie okazało, że są przestymulowane i są puste sad





                    • birgi Re: ja tez juz po pukkcji 08.08.13, 21:52
                      Estrofem dopiero po punkcji. Mam od razu wziąć 3 tbl.
                    • koralik35 Re: ja tez juz po pukkcji 09.08.13, 09:30
                      Zula_5, zawsze do usług smile
        • birgi Re: Meldunek ;) 08.08.13, 18:59
          Dziękuję Eva!

          Winko odpada, ja niepijąca raczej, ale jem orzechy i piję ACC. No i ta akupunktura. Jutro się okaże czy coś pomogło.

          Ściskam
          Birgi
    • bafikk Re: sierpniowe IVF 08.08.13, 14:03
      Dobrze że jest 20smile Przynajmniej jest zaplecze i będzie z czego wybierać! Przy moich skromnych 7 większy stres bo przy endometriozie którą mam według lekarza ponad 50% się nawet nie zapładnia więc już na początku jest duża redukcja. Ja się zestresowałam że na 6 tylko 4 się zapłodniły a lekarz dzisiaj mnie uświadomił że to dobry wynik. No ale i tak do jutra czekanie czy się dzielą i jak się dzielą! Ja miałam łącznie 11 pęcherzyków a mam delikatną hiperstymulację. Wczoraj miałam taki atak bólu w jednym jajniku że myślałam że się wykończę! Dzisiaj szybko do kliniki a lekarz mi mówi że mam powiększony jajnik (7cm) i że musiało bardzo boleć bo mam skręt jajnika. Wykręcił się i osiadł na pęcherzu moczowym bo nie miał miejsca w brzuchu. Jestem dość drobna więc podobno w jamie brzusznej wszystko mam upchane. Więc sama widzisz że nie ma reguły. Ja wyprodukowałam mało pęcherzyków a i tak mam problemy. Z tego co wiem to ważna jest dawka leków. Ja byłam stymulowana końskimi dawkami Gonal 237.5 przez 4 dni a potem Pergoveris 2amp dziennie. Nie dało się u mnie inaczej więc teraz trochę cierpię no ale dla jakiego celu! smile
      • ma1c Re: sierpniowe IVF 08.08.13, 16:53
        Ja myślę, że w naszych staraniach najważniejsza jest jakość a nie ilość komórek. Ja miałam pobranych 21. Ale co z tego jak tylko 7 nadawało się do zapłodnienia. A z nich powstało tylko 3 zarodki. Gdybym teraz podchodziła to wolałabym mieć ich mniej, ale za to by wszystkie nadawały się do zapłodnienia.
        • mala_bell Re: sierpniowe IVF 08.08.13, 18:02
          Właśnie zadzwonił lekarz, że z 13 komórek 11 zapłodnionych. Staram się myslec pozytywnie, chociaż ostatnim razem było 18 zapłodnionych a ani jedna nie dzieliła się na tyle dobrze żeby dotrwać do mrożenia. Jutro transfer - cieszę się że potem weekend i będę mogła być na luzie przez te pierwsze dni.

          Ad-riana a Ty jak się czujesz przed jutrzejszym transferem?

          A tym z Was które razem z Tinkerbell są w trakcie stymulacji życze powodzenia w niekończących się fiolkach i zastrzykach. Badzcie dzielne - w koncu warto! smile

          Uściski!
          • ad-riana Re: sierpniowe IVF 08.08.13, 20:22
            hej ja sie czuje zestresowana przed jutrzejszym transferem gdyz w mojej klinice nie ma zwyczaju informowac czy wogole sie cos zaplodnilo wiec dowiem sie o tym dopiero jutro o 10 czy mam zarodki.... jak mnie to wkurza nie wiem czy zasne zastanawiam sie czy wyslac smsa do lekarza z zapytaniem bo na glowe idzie dostac
            mamy transfer jutro razem powodzenia smile
            daj znac po ile w koncu mialas zarodkow a ja dam czy wogole mialam jakies ... musimy to jakos przezyc
            • mala_bell Re: sierpniowe IVF 08.08.13, 20:57
              hej, ad-riana nie stresuj się!!
              na pewno wszystko będzie dobrze, musimy tak sobie powtarzać smile
              u mnie w klinice też nie jest to standard, ale po ostatnich doświadczeniach poprosiłam lekarza, żeby chociaż ten stres zdjął mi z głowy - i dlatego dowiedziałam się już dziś jak poszło zapłodnienie.

              a jak planujesz czas po transferze?? jak bardzo trzeba się oszczędzać? wiem, że dziewczyny piszą czasem, że prowadzą baaaaardzo spokojny tryb życia, ale mój lekarz namawia mnie do zupełnie normalnej aktywności...

              trzymam kciuki za jutro smile
    • birgi Dół jak rów mariański :( 08.08.13, 21:59
      Jutro rano punkcja a ja mam strasznego doła. Mój M przyszedł do domu wkurzony i prawie w ogóle ze mną nie rozmawia. Jak się odezwał to po to żeby zapytać czy nie można tej punkcji przesunąć na sobotę! Bo on ma jutro jakąś pieprzoną prezentację dla inwestorów i nie może jej przesunąć. W związku z tym na punkcji będę sama a M pojedzie tylko rano do kliniki podpisać papiery i oddać nasienie. Cholera jasna, mam ochotę iść do niego i zaproponować żeby w ogóle zrezygnować z tej punkcji. Strasznie jest mi źle. Siedzę i ryczę. Do dupy to wszystko... sad
      • eva-braun Re: Dół jak rów mariański :( 08.08.13, 22:18
        Birgi, nie smuć się, nie złość na M., czasami pewnych spraw nie przeskoczymy. Ja niejednokrotnie też sama przez punkcję przechodziłam, bo przy tylu podejściach (a u Ciebie też niemało) nie zawsze da się zgrać wszystko jak chcemy. Transfery też samotnie odbywałam i ten ostatni (9!), zakończony aktualną ciążą też i powiem Ci, że mam wrażenie, że lekarze jakoś bardziej wyluzowani bez obecności partnerów wink
        Powiedz M., że spokojnie dasz radę, bo jeszcze się chłop zdenerwuje i będzie miał problemy z oddaniem. Ty spokojnie dasz radę, a on doceni, że jednak ma komfort psychiczny w czerwonym pokoiku i potem w robocie na prezentacji.
        Będzie dobrze! smile
      • 80agatka Re:brigi 08.08.13, 22:20
        nie rezygnuj miałam taką samą sytułację myśleliśmy z m że punkcja będzie pózniej a okazała sie że w tedy co mój m ma wyjazd panika na szybkiego oddawanie nasienia do mrożenia badania itd poprosilam koleżankę by poszła zemną jakoś to było smutno ale przeżyłam ty też dasz radę !trzymam kciuki mocno ....
        • ma1c Re:brigi 08.08.13, 22:39
          Birgi, nie ma co rezygnować. Dasz radę sama. Najwyżej dłużej posiedzisz w klinice by dojść po punkcji do siebie. Daj nam jutro znać ile komórek wyhodowałaś.
          Dziewczyny ja mam transfer w sobotę. Mój plan jest taki, że w sobotę i niedzielę leżę przed tv plackiem i nigdzie z domu nie wychodzę. Od poniedziałku prowadzę normalny tryb życia. Jedyną odmianą będzie to, że będę się wysypiała na maxa bo od poniedziałku wypisałam sobie 2 tygodnie urlopu. A wy jak planujecie spędzić te najbliższe 2 tygodnie?
          • mala_bell Re:brigi 08.08.13, 22:57
            Nie daj się Birgi!
            Faceci tak już mają chyba ze ta cała operacja jest dla nich dodatkiem do normalnego życia... Mój M zamiast wsparcia w okresie gdy hormony u mnie szaleją siedzi w pracy... dziś wrócił po 22!! i co ja mam sobie myslec?? a może to taki sposob ich odreagowania??
            Njaważniejsze żebys dobrze sie nastawila i tyle smile
            Usciski!
            • zula_5 Re:brigi 09.08.13, 09:17
              birgi mój chłop też nie ma wyczucia. tak to jest taka przylepa a przez ten czas co czekałam na betę to on siedział przed telewizorem. Jak mu mówiłam, że mi go brakuje to On mi mówił, że mu gorącosmile
              bafikk - ja miałam jeden jajnik 9,5cm a drugi prawie 8 a w pasie mam 60cmsmile

              Ja po wczorajszej becie < 0,1 chciałam odstawić leki ale lekarz kazał testować w poniedziałek więc jeszcze przez weekend się pomęczę z łykaniem, wpychaniem i kłuciem. Najgorsze, że na brzuchu to już nie mam miejsca - siniak na siniaku po tej fraxiparyniesad
      • koralik35 Re: Dół jak rów mariański :( 09.08.13, 09:29
        Birgi, jestem przy Tobie myślami! Co prawda to Cię za rękę nie potrzyma i do domu nie odwiezie, ale sama to Ty nie jesteś na pewno. Coś czuję, że masz poza moimi myślami jeszcze co najmniej kilka dziewczyn przy sobie smile Tłoczno nawet wink Daj znać jak wrócisz.

        Jeśli chodzi o aktywność to mi się też wydaje teraz, że powinna być normalna. W końcu najlepiej, żeby wszystko odbywało się jak najnaturalniej. Koleżanki po moim transferze dyskutowały, że invitrówki mają słabo w tej kwestii - bo w naturalnych ciążach te pierwsze dwa-trzy tygodnie po zapłodnieniu kobiety spędzają najnormalniej na świecie, często też niezbyt zdrowo, po prostu żyją, a invitrówki uważają na wszystko, trzęsą się nad wszystkim, wypartują, nasłuchują - naprawdę można zwariować od takiego napięcia. A natura z Panem Bogiem i tak wiedzą co mają zrobić. Więc może faktycznie nadmierne oszczędzanie się nie ma sensu? No skoków ze spadochronem nie polecam, ani też innych triatlonów, ale najlepiej byłoby zapomnieć się i żyć zwyczajnie.

        Dziewczynki, upał trochę zelżał, więc będzie Wam, mam nadzieję, trochę bardziej komfortowo i na punkcjach i na transferach i przy codziennych zastrzykach.

        Czekam na wieści o Waszych postępach.
        Całuję serdecznie.
        Ciocia (Waszych przyszłych dzieci smile) Koralik
        • birgi Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 12:18
          Dziewczyny Kochane jesteście!

          Wiecie, mnie nie chodziło o to, że będę po punkcji sama, bo zawsze jestem sama. Mąż robi co trzeba i znika do roboty. Wczoraj zabolało mnie to, że miał do mnie pretensje i był wkurony o to, że punkcja jest akurat jak on ma spotkanie. Dziś niestety był ciąg dalszy atrakcji. M był tak nakręcony i spięty że nie udało mu się oddać nasienia. I kiedy ja jechałem na pukcję zadzwonił do mnie z dziką awanturą. Wymogłam na nim, że przyjedzie jeszcze raz po spotkaniu.
          Ja jestem już po punkcji. Siedzę w klinice i czekam na wypis i na męża. Pobrali 3 komórki więc chociaż tutaj coś dobrego smile
          Dam znać później jak się rozwinęła sytuacja.

          Ściskam
          Birgi
          • birgi Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 13:58
            Oddał. Nie widziałam się z nim. Musieliśmy się minąć - pewnie przyjechał jak ja byłam w gabinecie u lekarki. Ale napisał sms-a. Teraz pewnie ciche dni przed nami.
            Straszne to wszystko. W sumie to dobrze, że postawiliśmy sobie granicę i że to ostatni raz. Gdyby miał być następny to pewnie byśmy się rozwiedli wink. Ogromnie kocham mojego męża i wiem że bardzo chce mieć jeszcze dziecko. Ale to wszystko jest strasznie destrukcyjne. I nie chcę żeby dziecko pojawiło się kosztem naszego związku.
            Idę się położyć, bo głowa mi pęka.

            Ściskam
            Birgi

            ps. Komórki są trzy, ale prawdopodobnie dwie będą musiały dojrzeć. Jutro zadzwonią i powiedzą co i jak.
            • stokrota2424 Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 15:06
              birgi trzymam kciuki będzie dobrze napewno. Faceci to dziwny wytwór Boga z nimi czasem źle ale bez nich to już gorzej. u mnie dalszy ciąg stymulacji dzisiaj byłam w klinice na pierwszym zastrzyku z Gonal Pen we wtorek pierwsze USG i decyzja czy jeszcze więcej zastrzyków czy może nie będzie aż tak źle. dobrze że jest takie miejsce w którym można wypisać to co się myślismile tu focha nikt nie strzeli smile a kto lepiej nas same zrozumie jak nie te które są w podobnej sytuacji. powodzenia Dziewczyny myślami jestem z Wamismile
              • ad-riana Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 16:58
                bedzie dobrze dziewczyny smile
                musimy jakos wyluzowac ale nie bardzo sama wiem jak ...z 8 komorek pobranych uzyskalam az 7 zarodkow
                ja mialam dzis transfer 2 zarodkow bardzo dobrych a zamrozono jescze 5 szt bardzo dobrych wiec jestem w miare zadowolona
                ostatnio przy ok 30 komorkach pobranych mialam tylko 2 zarodki i hiperke wiec ta procedura wydala sie istna przyjemnoscia....oby zrobienie bety za 2 tyg tez nia bylo.... powodzenia
                • mala_bell Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 17:19
                  Dziewczyny to raport też ode mnie.

                  Transfer jednego ślicznego (tak sobie o nim myślę bo I klasy co dla nas wcale nie jest normalne) zarodka, 3-4 kolejne Śnieżynki 'wysłane na zimowisko' big_grin (ostatnim razem żaden nie dotrwał do mrożenia więc jako Twórcy Śnieżynek puchniemy z dumy big_grin)

                  Na mojej sali po/przed transferowej była dziś super atmosfera, wszystkie dziewczyny życzyły sobie powodzenia, leciała piosenka 'Everything's gonna be all right' więc jestem nastojona na TAK, chociaż serce mi ciągle wali, chyba jednak emocje biorą górę!

                  Birgi śpij dobrze smile
                  Ad-riana gratulacje!! widzisz, że wszystko będzie super smile

                  A dla Was wszystkich - ciepłe pozodrowienia i nieustające kciuki.
            • eva-braun Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 17:40
              Birgi, widze analogię do naszego majowego podejścia - też to najostatniejsza procedura (M. powiedział, że tyle kasy już w to władowane, że teraz czas, by pożyć, bo życie przeciez po to jest...) i też nie udało się z nasieniem przed punkcją, tylko dopiero po, a nerwy były takie, że ho ho! Życzę Ci baaaaardzo, bardzo, by ta analogia trwała! kiss
              • bafikk Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 20:21
                Birgii - Trzymaj sie mocno! Mezczyzni chociaz by chcieli i tak nie zrozumieja tego co my przechodzimy! Moj M mnie wspiera jak moze ale i tak jest obok. To nie on tego doswiadcza na sobie, mam na mysli wizyty, usg, zastrzyki, leki, punkcje itd. Oni czekaja na efekt koncowy!
                Zula 5 - Ja rozmiarem sie tyle nie martwie tylko tym ze mam skret tefo jajnika. Przezylam niesamowity 20min bol i bewlad calej nogi przez 40 min. Lekarz powiedzial ze powinien sie sam odkrecic jak zmaleje ale jakbym pojechala na SOR (bo bylo to w nocy) to by mnie otwierali i operacyjnie odkrecalisad
                A teraz raport, embriolog dzwonila i na razie wszystkie 4 sie dziela a w tym 1 jest idealny 8 komorkowy. Zobaczymy co bedzie w niedziele czyli w 5 dobie w dniu transferu. Trzymam kciuki za siebie i za was wszystkie dziewczyny!!!
                • tinkerbell07 Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 22:01
                  Birgi, ja rowniez myślami jestem z Tobą wiec nie jesteś sama. Mysle, że taka jest reakcja Twojego M. Mój się strasznie nade mną trzęsie smile Ale to dobrze bo mnie wspiera i dba żeby było ok.

                  Ja cały czas stymulka... dzisiaj ostatni gonal 150 plus cetrotide 0,25. Od jutra menopur 150 plus cetrotide. Doustnie medrol po pół tabletki rano i w południe. Nie mam pojecia czy to jest mocna stumukacja czy nie, ale strasznie boję się hiperstymulki. Zrobiłam w pt estradiol i progesteron i lekarz mówi że jest ok. Już bym chciała być po punkcji.. mam dość tych zastrzykow. Czy po transferze też się robi zastrzyki?

                  Ja po transferze miałam mieć urlop, ale nie dostałam wiec biore L4. Jedziemy nad jezioro na 2 tyg. Nie planuje leżeć plackiem, ale odpoczywac. Trochę spacerować.

                  W pon na 7.30 idę do lekarza i będę już znała konkretne daty kiedy punkcja i transfer.

                  Trzymam mocno, mocno kciuki za Was dziewczyny! Damy rade smile
                  • ma1c Re: Raport z pola bitwy :) 09.08.13, 22:14
                    Ja jutro mam transfer mojej jedynej śnieżynki. W odróżnieniu od tinkerbell07 planuję wielkie leniuchowanie. Obiecałam sobie, że chociaż do południa nie będę wychodziła z łóżka. Ja bez problemu dostałam 2 tygodnie urlopu.
                    • tinkerbell07 Re: Raport z pola bitwy :) 10.08.13, 20:40
                      ma1c napisała:

                      > Ja jutro mam transfer mojej jedynej śnieżynki. W odróżnieniu od tinkerbell07 pl
                      > anuję wielkie leniuchowanie. Obiecałam sobie, że chociaż do południa nie będę w
                      > ychodziła z łóżka. Ja bez problemu dostałam 2 tygodnie urlopu.

                      To też jest bardzo dobry plan smile Kto wie czy ja mojego nie zmienię.
                      Ja nie mogę się doczekać poniedziałku żeby w końcu znać konkretne daty kiedy będzie punkcja, a kiedy transfer.
                      • bafikk Re: Raport z pola bitwy :) 11.08.13, 20:22
                        Hej Dziewczyny! Transfer za mna, 2 piekne blastusie 4AA ze mna. Za 9 dni testowanie. Niestety chyba zadnych mrozaczkow, bo jeden sie przestal dzielic a drugi w 5 dniu dalej w stanie moruli wiec maja jeszcze go obserwowac 2 dni. Ale najwazniejsze ze transfer za mna i teraz tylko czekanie! Co u was?
                        • tinkerbell07 Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 09:13
                          hej, hej,
                          ja już po wizycie. Mam bardzo ładne pęcherzyki, zobaczymy co z tego wyjdzie. W środę punkcja, w piątek transfer. 6 zostanie zapłodnionych, jeden podany. Jeżeli reszta będzie ok, to pójdzie na zimowisko. Reszta komórek (ponad te 6) idzie również do zamrożenia na przyszłość. Dzisiaj ostatni zastrzyk z ovitrelle (huraaaa !)

                          bafikk - trzymam mocno kciuki !
                          • birgi Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 12:53
                            Cześć Dziewczyny,

                            Ja też już po transferze. Mam ze sobą 2 zarodki: 5-cio - 6-cio komórkowy smile. Ten większy jest prześmieszny bo nie jest okrągły tylko wydłużony - pewnie ma wzrost po tatusiu wink.
                            Przed i po transferze byłam na akupunkturze. Podobno bardzo to pomaga. Na stronie Novum znalazłam nawet takie statystyki:
                            www.novum.com.pl/pl/nowy-pacjent/wsparcie-w-trakcie-leczenia/akupunktura/
                            Jeśli te dane są prawdziwe to aż dziwne że nie robi się tych zabiegów standardowo przy każdej procedurze.
                            Zaczęłam też kurację ananasową - dziś zjadłam 2 plasterki bo mam jakiś taki mały egzemplarz wink.
                            Ogólnie jestem w dobrym nastroju (zdecydowanie lepszym niż w ubiegłym tygodniu) - M łaskawie już się odzywa a nawet trzymał mnie za rękę podczas transferu wink.
                            Teraz zamierzam leniuchować. Nie mam za bardzo żadnych zajęć bo dziecko na obozie a w pracy sezon ogórkowy. Będę musiała znaleźć coś sobie - może skopię ogródek? wink

                            Ściskam Was Kochane
                            Birgi
                            • koralik35 Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 13:05
                              O proszę aż 2! No to pięknie bo na naturalnym i na ogół było pojedynczo, prawda? Brawo. Ogródek kobieta po transferze chce kopać! wink ostatnio coś tam sama mówiłam, że trzeba żyć normalnie chyba, ale żeby aż tak? W sumie trwają żniwa - może wspomożesz wink Żarcik.
                              Zaraz sobie poczytam o tej akupunkturze. A o co chodzi z tym ananasem? Jakiś wspomagacz? Ale taki naukowy czy bardziej z wierzeń ludowych? wink bo w sumie czemu nie.
                              • birgi Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 13:20
                                No tak! Żniwa! Że też od razu nie pomyślałam! Akurat będę miała zajęcie do końca sierpnia i nie będę miała czasu myśleć o pierdołach!
                                A z ananasem to myślałam że to właśnie z wierzeń ludowych, ale wyguglałam poczytałam i jest tak:

                                "Ananas zwiera substancję przeciwzapalną bromelinę. Jest to enzym proteolityczny, tzn. hydrolizujący (rozkładający) białka do aminokwasów.
                                Przeprowadzono szereg badań związanych z bromeliną. Okazało się, że oprócz wspomagania trawienia, działa m.in. przeciwzapalnie. Może również wykazywać działanie zapobiegające schorzeniom układu krwionośnego, m.in. wspomagać rozpuszczenie skrzeplin i zapobiegać sklejaniu się płytek krwi. Wyniki badań mówią również o łagodzeniu objawów choroby wieńcowej oraz zakrzepowego zapalenia żył, dzięki rozrzedzaniu krwi."

                                Myślę, że dla nas kluczowe jest właśnie rozrzedzanie krwi, które pomoże zarodkom wgryźć się w błonę śluzową i zagnieździć. Pewnie to trochę działanie takie jak Acard-u ale naturalnie.

                                Smacznego!
                                Birgi
                            • 80agatka Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 13:06
                              trzymam kciuki wink
                              • birgi Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 13:21
                                Dzięki smile
                            • stokrota2424 Re: Raport z pola bitwy :) 12.08.13, 14:23
                              hej birgi myśle że ogródek to bardzo fajna sprawa ale odpuść smile trzymaj się cieplutko i odpoczywajsmile ps: też tak mówie mojemu M jak mam odpoczywać a chce go sprawdzić tzn jego reakcję smile
                              • ad-riana :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 12.08.13, 19:36
                                hej dziewczyny tak sobie mysle czy po transferze praca w biurze jest wskazana ?
                                ja juz od 1 dpt czyli soboty bylam w pracy bo musialam dzis tez musialam i jutro i chyba caly tydzien , moja praca nie jest wogole ciezka siedze lub stoje ....dojezdzam autem ale boje sie czy to moze zle zadzialac , nie moge zrobic sobie wolnego gdyz tyle nabralam wolnego na wczesniejsze dojazdy ze moge zapomniec ..niby lekarz mowil zeby normalnie zyc ale jakos mnie ta mysl przytlacza ze moge sobie zaszkodzic czulabym sie lepiej mjac urlop i nic nie muszac....
                                zadzroszcze tym ktore maja taka mozliwosc mnie nawet dojazdy do pracy tak stersuja ze szok gdyz mam prawko od niedawna smile)))
                                aha i jeszcze jedno mnie zastanawia gdyz czytalam na ten temat rozne opinie a mianowicie chodzi o wspolzycie po transferze mozna czy nie ? glupio jakos bylo pytac dodam ze jest to moj 4 transfer i nigdy nie wspolzylam po nim gdyz mi sie to nie miesilo w glowie ....ale gdziestam wyczytalam ze to pomaga sie zagniezdzic zarodkom sama juz nie wiem co Wy na to?
                                ps moj maz i tak by sie nie zgodzil hehe
                                • koralik35 Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 12.08.13, 20:19
                                  ad-riana, z komórki pisze wiec skrótowo: jak praca nie jakas straszna, to pracuj-mniej czasu na główkowanie. Myślę ze dostawanie w głowę i stres od głupich myśli bedzie gorszy niż zwyczajna praca. Niech bedzie tak, jakby było w naturze-nawet byś teraz nie wiedziała ze coś się wydarzylosmile a jeśli chodzi o sex to ja zapytałam zaraz po obudzeniu z narkozy, czym rozbawilam wszystkich wokół i usłyszałam ze niestety nie aż do testowania. Buziaki
                                  • ma1c Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 12.08.13, 20:45
                                    Ja miałam transfer w sobotę. Leniuchowałam całą sobotę i niedzielę. Dziś postanowiłam wyjść z łóżka. W mojej diecie też jest ananas. Czytałam, żeby za dużo go nie jeść. Zatem ja zjadam jeden plaster dziennie. Oprócz ananasa stosuję dietę wysokobiałkową i piję dużo wody. Zobaczymy co z tego będzie.
                                    Ja po pierwszym transferze pytałam o sex. I usłyszałam, że zabronione. Zatem dbajmy o swoje zarodki w brzuszkach. A już niedługo będziemy chwalić się wysokimi betamismile
                                    • ad-riana Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 13.08.13, 08:32
                                      hej ja podobne dieta wysokobialkowa plus ananas ktory i tak zawsze jem , w zasadzie nic za bardzo nie zmienilam w odzywianiu tylko staram sie nie dopuscic do uczucia glodu i ciagle miec jednak cos w zoladku co jest czasami jest to trudne w mojej pracy .bede miala wolne jutro i pojutrze wiec cieszy mnie to bardzo .
                                      i jeszcze mam jedno pytanko do Was :
                                      czy jedna filizanka latte machiato nie zaszkodzi ?
                                      bo taka mam na nia ochote juz od 2 tygodni kawy na oczy nie widzialam bo sobie nawkrecelam ze moze zaszkodzi nawet w stymulce , a uwielbiam pic kawe na dodatek mam nowy ekspres i sie od niego uzaleznilam , tak sobie mysle czy ta jedna filizanka najslabszej latte dziennie nie zaszkodzi ?
                                      to i tak jest megawyrzeczenie . bo zawsze pije najmocniejsza jakie to glupie sad
                                      • ma1c Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 13.08.13, 10:02
                                        Ja nienawidzę kawy, więc mnie do niej nie ciągnie. Ale myślę, że latte nie powinno Ci zaszkodzić. Jeszcze tak sobie myślę, żebyś mogła się usprawiedliwić i z czystym sumieniem sobie ją wypić, to latte jest z mlekiem czyli kolejna rzecz w naszej diecie wysokobiałkowej. Przecież nie możemy zrezygnować ze wszystkiego.
                                      • birgi Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 13.08.13, 10:25
                                        Hej Ad-riana,

                                        Jeśli chodzi o pracę, to moje doświadczenia są takie: jak zachodziłam w ciążę z synem, to po dwóch pierwszych transferach brałam urlop i obchodziłam się ze sobą jak z jajkiem - leżałam, nic nie robiłam i wariowałam od myślenia. A ciąży nie było. A za trzecim razem, nie mogłam wziąć urlopu, cały czas pracowałam (praca biurowa) oczywiście nie dźwigałam, nie biegałam i generalnie byłam ostrożna, ale byłam wśród ludzi, głowę miałam zajętą myślami o czymś innym a nie tylko o zachodzeniu w ciążę. No i w ciążę zaszłam smile.

                                        Teraz mam trochę inną sytuację, bo mam wolny zawód i generalnie robię co chcę. Ale sprawdza się to do tego, że wynajduję sobie na każdy dzień zajęcia, żeby pobyć wśród ludzi i coś robić. Oczywiście z kopaniem ogródka to był żart, ale generalnie czas zabijam raczej aktywnie niż na kanapie smile. Dziś na przykład jadę do urzędu miasta po dowód rejestracyjny samochodu, do hurtowni po materiały do pracowni i może wpadnę do Złotych Tarasów zobaczyć nowe kolekcje w sklepach smile. A wczoraj - w dzień transferu - byłam wieczorem na kolacji z przyjaciółmi i wróciłam do domu o 1.00. Było miło, byłam zrelaksowana i myślę że to lepiej mi posłużyło niż gdybym siedziała w domu i kombinowała wink.

                                        Jeśli chodzi o kawę, to myślę, że jedno słabe latte nie zaszkodzi. Tak jak we wszystkim ważny jest umiar i zdrowy rozsądek. Teraz mamy się dopieszczać i sprawiać sobie przyjemności, jeśli dla Ciebie taką przyjemnością będzie ta kawa, to pij! wink.

                                        Ściskam
                                        Birgi
                                        • tinkerbell07 Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 13.08.13, 10:50
                                          Hej Dziewczyny,
                                          ja jutro punkcja... trochę się stresuję... sad

                                          Ja również nie miałam tyle urlopu, poszło na wizyty, badania itp więc wzięłam zwolnienie. I szczerze mówiąc to nie żałuję. Ogólnie pracuję w biurze, ale mam różne jazdy w pracy uncertain Z godziny na godzinę potrafi się zmienić w masakrę. Tak jak pisze ad-riana stresowało mnie jeżdżenie do pracy, obawa że mogę zaszkodzić maleństwu.
                                          Z tym, że ja mam zajęcie dodatkowe ponieważ w wolnych chwilach prowadzę Fundacją więc nawet jak jestem na zwolnieniu z pracy to mam co robić smile A w piątek jedziemy nad jezioro, ale cały czas jacyś znajomi z nami będą więc nie będę miała czasu myśleć smile I ogródek również mogę sobie tam uprawiać smile

                                          Kurcze Dziewczyny... ja z kawy nie umiem zrezygnować. Nawet mi to przez myśl nie przeszło sad Piję z mlekiem, ale będę jeszcze słabszą robić na wszelki wypadek.

                                          Pozdrawiam Was cieplutko ! smile
                                        • zula_5 Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 13.08.13, 11:00
                                          Jak Was tak czytam dziewczyny to mi się uśmiecha do siebie bo się zastanawiam czy ja też aż tak będę kiedyś kombinowaćsmile
                                          a tak poważnie, ostatnio na innym forum dziewczyna napisała, że czytała artykuł, że leżenie po transferze wcale nie jest wskazane bo osłabia krążenie a przeca dobre krążenie jest bardzo istotne, żeby zarodek się implantował. Widzicie wiec że pojejść do tematu jest wiele.
                                          Ja czytałam też kiedyś żeby nie robić drastycznych zmian w trybie życia bo organizm zeświruje. Tzn jak ktoś gania i pije hektolitry kawy to nie powinien po transferze leżeć i nie pić kawy wogóle. Wskazane jest żeby ograniczyć wszystko wcześniej a nie dopiero po transferze... Nasz organizm jest do tego przyzwyczajony i jak tak wszystko drastycznie rzucimy to dla niego będzie to szok. Wniosek z artykułu był taki, że jak nie udało Ci się zwolnić i zdrowo żywić wcześniej to wprowadź zmiany ale stopniowo czyli nie biegaj tylko chodź a nie leż. Pijesz 5 filiżanek mocnej kawy, pij mniej i słabszą ale nie wywalaj całkiem...
                                • megi_78 Re: :)rozwiejcie moje watpliwosci pliss 14.08.13, 20:48
                                  Ja jestem na zwolnieniu, ale pracuje na oddziale zabiegowym i mam dużo dźwigania. Co seksu to profesor kazal sie wstrzymać do 3 weryfikacji bo zdarzyły sie dzięki temu trojaczki. Jak mozesz to idz na urlop. Mi udało się całą stymulację i pickup mieć na urlopie a transfer na wolnym. 2 tyg zwyklego zwolnienia przeżyję a potem jak sie da będzie ciążowe.
    • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 13.08.13, 11:05
      witajcie smile dzisiaj po wizycie i pierwszym usg stymulacji jest 14 pęcherzyków po 7 w każdym jajniku w niedzielę punkcja a w piątek 23 transfer. ściskam i trzymam kciuki za nas Wszystkie smile
      • ad-riana aktualna lista 13.08.13, 17:52

        hej dziewczyny tak sobie mysle zeby zaktualizowac liste tak jak to gdzies na innym watku bylo...to fajna sprawa zeby bylo wiadomo co i jak
        adriana :punkcja 07.08 transfer 09.08 test 23.08
        tinkerbell07 : punkcja 14.08 transfer ???
        birgi : transfer 12.08 test???
        stokrota2424: pukkcja 18.08 transfer 23.08 test???
        ma1c: transfer 10.07 test???
        80agatka: ???
        mala bell: pukcja 07.08 transfer 09.08 test ???
        baffik pukcja 07.08 transfer 11.08 test???
        uzupelnijcie prosze ta liste i wpiszcei sie jezeli kogos pominelam to przepraszzam i jesli cos pomylilam to rowniez
        • tinkerbell07 Re: aktualna lista 13.08.13, 18:34
          ad-riana, dobry pomysł smile też widzialam to na innym wątku i mi się podobalo. Wtedy się zastanawialam kiedy to ja będę się tak mogła dopisać smile

          tinkerbell07 - punkcja 14.08, transfer 16.08, test 30.08 smile
        • chiyo28 Re: aktualna lista 13.08.13, 18:41
          ja sie melduje. Na razie tylko podczytuje. Caly czas w trakcie badan. Jutro ide na wymazy, w piatek rano m badanie nasienia, a później wyjezdzamy na weekend odpoczac. Jak tylko beda wyniki, uderzamy do kliniki. Mysle, ze moze na watek wrzesnioniowy sie załapie.
          Trzymam za Was kciuki.
          • bafikk Re: aktualna lista 13.08.13, 19:10
            Hej! Fajny pomysłsmile Widzę że kilka nas będzie w podobnym czasie się testować.
            Dopisuję się więc i ja:
            baffik pukcja 07.08 transfer 11.08 test 20.08

            Dajcie znać dziewczyny jak u was samopoczucie po transferze!
            U mnie jakby nigdy nic. Żadnych dolegliwości od momentu transferu czyli niedzieli. Tylko świadomość że są we mnie 2 bąbelkismile Przynajmniej na razie.
            Czytałam, że przy transferze w 5 dniu już w 7-8 zaczyna się implantacja, a od 9 powoli zaczyna wzrastać betaHCG.
            Trzymajcie się wszystkie!
            • bafikk Re: aktualna lista 13.08.13, 19:13
              Mała poprawka bo punkcja była wceśniejsmile
              baffik pukcja 06.08 transfer 11.08 test 20.08
              • ma1c Re: aktualna lista 13.08.13, 19:24
                adriana :punkcja 07.08 transfer 09.08 test 23.08
                tinkerbell07 : punkcja 14.08 transfer ???
                birgi : transfer 12.08 test???
                stokrota2424: punkcja 18.08 transfer 23.08 test???
                ma1c: transfer 10.08 test 22.08
                mala bell: punkcja 07.08 transfer 09.08 test ???
                baffik punkcja 07.08 transfer 11.08 test???
                • ma1c Re: aktualna lista 13.08.13, 19:29
                  Ja od niedzieli delikatnie raz na jakiś czas czuję jajniki. Wczoraj raz poczułam taki niezły ból, ale był przez chwilę i później spokój. Ja mam testować 22 sierpnia, ale sądzę że nie wytrzymam do tego czasu i 20.08 z rana polecę na betę. Nie należę do cierpliwych osób i jeśli ma być ciąża, to w 10dpt beta powinna mi wyjaśnić wszelkie wątpliwości.
                  • ad-riana Re: aktualna lista 13.08.13, 19:54
                    adriana :punkcja 07.08 transfer 09.08 test 23.08
                    tinkerbell07 : punkcja 14.08 transfer 16.08 test 30 .08
                    birgi : transfer 12.08 test???
                    stokrota2424: punkcja 18.08 transfer 23.08 test???
                    ma1c: transfer 10.08 test 20.08
                    mala bell: punkcja 07.08 transfer 09.08 test
                    baffik punkcja 07.08 transfer 11.08 test 20.08
                    pewnie wiele z nas zrobi bety kilka dni wczesniej np ja moze pojde 20stego anie 23 .08 zobacze czy bede wolala zyc dluzej w niepewnosci
                    wiecie co jakbyscie chialy cos tu uzupelnic to po prostu to kopiujcie i dopisujcie bedzie czytelniej , bo potem tego nie ogarniemy jak nas zrobi sie wiecej , mam nadzieje ze moj pomysl sie Wam spodobal , skoro lipcowy watek byl tak niesprzyjajacy mysle ze sierpniowy musi byc odwrotny tego Wam wszystkim zycze !!!
                    • mala_bell Re: aktualna lista 13.08.13, 20:28
                      Cześć Dziewczyny!
                      Dawno mnie nie było - skoncentrowałam się na odpoczynku haha smile

                      Dopisuję się poniżej i melduję że nic mnie nie boli (aż się zastanawiam, że może coś powinno???), jem i funkcjonuję jak zawsze. No i myślę, myślę żeby tylko tym razem...

                      Czy da się coś zrobić do tego dnia testu?? tj jakoś wysondować tą legendarną betę innym, domowym testem? Poradzcie bo do 21.08 jeszcze caaaly tydzien!

                      adriana :punkcja 07.08 transfer 09.08 test 23.08
                      tinkerbell07 : punkcja 14.08 transfer 16.08 test 30 .08
                      birgi : transfer 12.08 test???
                      stokrota2424: punkcja 18.08 transfer 23.08 test???
                      ma1c: transfer 10.08 test 20.08
                      mala bell: punkcja 07.08 transfer 09.08 test 21.08
                      baffik punkcja 07.08 transfer 11.08 test 20.08
                      • birgi Re: aktualna lista 13.08.13, 22:20
                        Witajcie,

                        Dopisuję się i ja. Oczywiście zalecenie testowania mam po 14 dniach od transferu. Ale nie wydaje mi się żebym wytrzymała. Więc wpiszę datę 12 dpt wink

                        adriana :punkcja 07.08 transfer 09.08 test 23.08
                        tinkerbell07 : punkcja 14.08 transfer 16.08 test 30 .08
                        birgi : punkcja 9.08 transfer 12.08 test 24.08
                        stokrota2424: punkcja 18.08 transfer 23.08 test???
                        ma1c: transfer 10.08 test 20.08
                        mala bell: punkcja 07.08 transfer 09.08 test 21.08
                        baffik punkcja 07.08 transfer 11.08 test 20.08
                        • koralik35 Re: aktualna lista 14.08.13, 08:54
                          Jako wielka fanka porządku wink stwierdzam, że pomysł jednej listy obejmującej wszystkie wątkujące - super!!!!! I teraz tak sobie patrzę, że przed wakacjami doczekam jedynie wyników: ma1c, mala bell i baffik - pod warunkiem, że szybko napiszą smile od 22.08 znikam far far away do jakiegoś zasiedmiogórogrodu a w takich miejscach bywa problem z netem. Kurczaki. Wracam dopiero 6 września - weźcie jakimś gołębiem pocztowym puszczajcie mi te wiadomości, albo lepiej znakami dymnymi!
                          • ad-riana Re: aktualna lista 14.08.13, 09:34
                            heh ja tez lubie porzadek dlatego to wymyslilamsmile dzis 5dpt a ja dostaje na glowe bo nic kompletnie nie czuje , chociaz ciesze sie ze nie mam boli okresowych co mnie cieszy
                            bola tylko troche piersi
                            generalnie popdaam ze skrajnosci w skrajnosc z godziny na godzine!!!!
                            raz mi sie wydaje ze sie nie uda nigdy za godzine ze musi sie udac i tak na zmiane , probuje sie skupiac na innch rzeczach ale nawet w pracy obslugujac klientow mysle o tym ...takkk...mam taka podzielnosc uwagi sad
                            kurcze niech ta farsa sie juz skonczy bo juz mam dosyc tych ciaglych badan dojazdow i zycia od cyklu do cyklu co trwa juz 7 lat , troche sie juz naczekalam na swoje dziecko , niech cos sie stanie zebym je w koncu miala bo oszaleje!!! zycie jest takie niesprawiedliwe
                            • zula_5 Re: aktualna lista 14.08.13, 10:05
                              nie wymyśliłaś tylko zgapiłaś ode mnie z lipcowego wątku a ja zgapiłam z innego forumsmile
                              tak czy siak żałuję, że nie mogę się dopisać w tym miesiącu do listy ale będę czekać cierpliwie na wrzesień a za Was wszystkie trzymam kciukismile
                            • koralik35 ad-rianko 14.08.13, 10:10
                              Oj znam te emocje. Też czekam już 5 lat. Słuchaj, wiem, że to mega trudne, ale proszę Cię nie nastawiaj się tak zasadniczo, bo to jest ta klasyczna postawa "zajdę albo zginę", to spina i sprawę utrudnia. Co ma wisieć nie utonie, będzie najlepiej jak być może. Postaraj się jakoś tak bardziej łagodnie podejść do sytuacji - kiedyś z pewnością się uda, super jeśli teraz, jeśli nie teraz to pewnie następnym razem. Z takimi emocjami będzie Ci ciężko dotrwać do testu, a jeszcze kawałek masz. Ty i Twój mąż już zrobiliście wszystko co mogliście w tej sytuacji, teraz już działa natura z Panem Bogiem albo losem (w zależności od światopoglądu religijnego) - więc zaufaj im, że zrobią to, co dla Was najlepsze. Już nie masz kontroli nad tą sytuacją i bardzo dobrze - odsapnij, odpocznij, rozluźnij się. Się wymądrzam, bo pamiętam jak dramatycznie ciężko mi było przez te 2 tygodnie. I proszę mi te mądrości przypomnieć jak ja będę po transferze smile
                        • megi_78 Re: aktualna lista 14.08.13, 10:21
                          pick-up 7.08.2013, transfer 12.08.13, pytanie czy moge wcześniej zrobic BHCG bo mi się leki kończą przed planowaną wizytą, ( 2 blastocysty)
                          • birgi Re: aktualna lista 14.08.13, 10:35
                            Przy blastocystach dziewczyny robią bhcg w 9 dpt. Wcześniej może być niejednoznaczne.
                            Ściskam
                            Birgi
                            • ad-riana Re: aktualna lista 14.08.13, 12:45
                              koraliku dziekuje , za slowa otuchy postaram sie dostosowac do Twoich rad ....ale nie wiem co mi z tego wyjdzie , akurat dzxisiaj jestem jakas zdolowana moze dlatego ze jest 5dtp i w sumie do dzis jak ma byc to bedzie buzka
                              • tinkerbell07 Re: aktualna lista 14.08.13, 17:41
                                ad-riana, spokojnie. Dziewczyny mają rację. Zrobiliscie co można było wiec trzeba myśleć pozytywnie, ale nie swirować smile

                                Ja miałam dzisiaj punkcje. Pobrano 24 pęcherzyki z czego 19 jest dobrych. Dopiero w piątek przed transferem bedziemy wiedzieć jak się dzielą.

                                Ja na szczęście wyjeżdżam na te dwa tyg i nie mam tam gdzie iść na bete. Dopiero jak wrócę do Wrocławia to pójdę. Myślę, że to będzie 14 dni od transferu. Powinno być coś wiadomo. Sikancow nie mam zamiaru robić żeby się nie stresować. W trakcie naszego urlopu cały czas ktoś z nami będzie, to rodzina na kilka dni , to znajomi na kilka dni więc mysle że będzie dobrze. Chociaz bez schizowania pewnie się nie obejdzie sad
                                • ad-riana Re: aktualna lista 15.08.13, 09:31
                                  dzieki , ale pewnie kazda z nas bedzie schizowac bardziej lub mniej ....
                                  ja akurat jestem juz po tym wszystkim na wykonczeniu nerowym i w sumie gdyby nie praca zalamalabym sie po prostu a tam musze byc normalna albo przynajmniej udawac ze jestemsmile
                                  modle sie o cud i zebys ie to wszystko skonczylo wydalismy juz ponad 60 tys sama nie wiem jak ta kase wygospodarowalismy , niestety kilka dni temu usiadlam aby to podliczyc i to mnie tez podlamalo ....az sama w to nie wierze
                                  trzymam kciuki za Ciebie ale cos czuje ze 12 dc zrobisz bete gdziestam gdzie bedziesz miala najblizej heh
                                  • birgi Re: aktualna lista 15.08.13, 15:08
                                    Cześć Dziewczyny,

                                    Tinkerbell, chyba jesteś w najlepszej sytuacji z nasz wszystkich. Rzeczywiście urlop, wyjazd i oderwanie się od rzeczywistości będzie Ci sprzyjać. No i mając tyle osób wokół siebie nie będziesz miała czasu się nakręcać. Nie wiem jak daleko wyjeżdżasz, ale jeśli będziesz jechać samochodem, to pamiętaj żeby po każdych 2 godzinach jazdy robić przynajmniej 15 min. przerwy.

                                    Ad-rina, ja też ostatnio zrobiłam wyliczenia. Wyszło mi, że przez 1,5 roku wydaliśmy ok. 50 tys. I najbardziej zdołowało mnie to, że dla większości jest to tak ogromna kwota, że nie byliby w stanie jej zdobyć. A przecież pragnienie posiadania dziecka jest w każdej z nas takie samo, bez względu na poziom zamożności.

                                    A u mnie straszna mieszanka nastrojów. Z jednej strony myślę o sobie jak o kobiecie w ciąży, a z drugiej układam we łbie scenariusze, jak to będzie jak beta będzie zero ;/. Mam już momentami dosyć sama siebie. Na dodatek wczoraj miałam cały dzień problemy z przewodem pokarmowym. Niestety muszę brać nystatynę, bo przed transferem wyhodowałam sobie candidę, a w tych globulkach jest laktoza na którą jestem uczulona. No i się męczę. Na szczęście jeszcze tylko jeden dzień.

                                    Ściskam Was Dziewczyny
                                    Birgi
                                    • kecel Re: aktualna lista 15.08.13, 16:11
                                      Witam, dopisze sie smile do was, moja punkcja będzie w sobotę 17, transfer 20 we wtorek, trzy mam kciuki za wszystkie i śledzę wasze wpisy smile
                                      • tinkerbell07 Re: aktualna lista 15.08.13, 19:48
                                        ad-riana - zobaczymy jak będzie, ale mam postanowienie wytrwać i nie gonić do punktu aptecznego po test smile Chyba, że mój mąż nie wytrzyma i sam kupi smile

                                        kecel - trzymamy kciuki !

                                        Birgi - jadę w sumie niedaleko. Około 2,5h od Wrocławia. Dalej bym się chyba bała jechać, że mogłoby się coś dziać albo coś. Myślę, że faktycznie sytuacja mi sprzyja. Tak sobie właśnie wszystko zaplanowałam dlatego uparłam się na ten sierpniowy cykl. Ale już wiem, że będę schizować tak jak piszesz. Już dzisiaj sobie myślałam, że będę miała bąbelka w brzuszku, a za chwile, że nie mogę się jeszcze nastawiać i czuć jak w ciąży bo przez te 2 tyg. jeszcze nie wiadomo. Jest to trudne tym bardziej, że wszyscy mnie już traktują tak jakbym w niej była. Nie mogę alkoholu więc mi kupują soczki, nie palą przy mnie żeby mnie nie truć. Dzisiaj mi nie pozwolili walizek nosić, kolega męża przyszedł pomóc wszystko zapakować. I jak tu się nie nakręcać? A przez te dwa tygodnie pewnie nie będzie łatwiej sad

                                        Współczuje z powodu leków sad

                                        Co do pieniędzy... nie ważne ile mielibyśmy wydać, to byśmy gdzieś te pieniądze znaleźli. Potrzeba posiadania dziecka jest silniejsza niż pieniądze i inne materialne sprawy smile
                                        • ad-riana Re: aktualna lista 15.08.13, 20:01
                                          i mozna wydac nawet 100 tys ale jak sie uda to nikt tego nie liczy !!!gorzej jak ciagle sie nie udaje a kwota jest rowniez paradoksalnie wielka ....ja nawet nie wiem skad my wzielismy tyle kasy
                                          w sumie odmalwialismy sobie wszystkiego mam nadzieje ze warto smile
                                          choc dzis mi humor nie sprzyja bo czuje sie ewidentnie na @ nie wiem czy to nie jest zwiastun klapy jak myslicie?
                                          • birgi Re: aktualna lista 15.08.13, 20:15
                                            Hej,

                                            Jeśli dobrze liczę to dziś jest Twój 6 dpt? Więc nic nie kombinuj. Jesteś dokładnie w momencie gdy zarodki się zagnieżdżają!. Jak brzuch pobolewa jak na @ to tylko się ciesz i odpoczywaj! Sama bym chciała żeby mnie trochę pobolało wink. W grudniu jak byłam w CB to właśnie tak od 5 dpt do końca cały czas lekko czułam podbrzusze. Będzie dobrze!

                                            Ściskam
                                            Birgi
                                            • ma1c Re: aktualna lista 15.08.13, 21:03
                                              Ja również wydałam na leczenie ponad 60 tys. I też nie wiem skąd je wzięłam. Gdy już wiedziałam, że nie mamy kasy, zawsze jakoś ją wykopaliśmy. Miejmy nadzieję, że już więcej nie będziemy musieli wydawać na leczenie. Że teraz się uda.
                                              U mnie raz na jakiś czas odzywają się jajniki, więc coś się tam dzieje. Mąż stwierdził, że piersi zrobiły się ciut pełniejsze. Żadnych żył na razie nie widać. I jedynie objawem dziwnym, aczkolwiek dobrze u mnie rokującym jest odbijanie się. Co bym nie zjadła albo wypiła wszystko mi się odbija. W październiku gdy mi się udało, też mi się wszystko odbijało. Czekam do wtorku.
                                              A wy jakie macie objawy?
    • birgi Implantacja - zagnieżdżanie 15.08.13, 21:01
      Drogie Kobiety,

      Ponieważ wszystkie albo już to robimy albo za chwilę będziemy doszukiwać się wszelkich możliwych objawów zachodzenia lub niezachodzenia wink. Zebrałam trochę informacji nt zagnieżdżania.

      W warunkach fizjologicznych zapłodniona komórka jajowa wędruje przez jajowód do jamy macicy przez 3–4 dni i zagnieżdża się w jej śluzówce około 6–7 dnia po owulacji/zapłodnieniu i proces ten trwa do ok. 11–12 dnia po zapłodnieniu.

      W przypadku zapłodnienia pozaustrojowego, embriony podane w drugiej dobie po punkcji zaczynają implantować się mniej więcej po ok. 4–5 dniach, w stadium moruli (zarodka kompaktującego, co następuje zazwyczaj w 4–ej dobie po zapłodnieniu) – po ok. 2–3 dniach, a podane w stadium blastocysty – w ciągu 1–2 dni.

      Objawy, które mogą być znakiem zagnieżdżenia to:
      - lekki ból implantacyjny – czasami kobiety w tym czasie odczuwają lekki ból / skurcze w macicy;
      - plamienie implantacyjne – mała ilość krwi (zazwyczaj bardzo jasnej) widoczna około 6-11 dni po owulacji (u nas to data punkcji);
      - drugi skok (wzrost) temperatur po około 7-10 dniach po owulacji (od dnia punkcji);
      - pojedynczy spadek temperatury ciała , który trwa tylko jeden dzień, występujący również po około 7-10 dniach po owulacji (od dnia punkcji).

      A teraz kombinujcie wink
      Ściskam
      Birgi
      • koralik35 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 15.08.13, 21:53
        Ales, Droga Birgi, dodała teraz do piecawink ja tylko przekornie, ze w mojej CB nie czułam nic, no moze jajniki ciut. Teraz Wy się będziecie wsłuchiwać w siebie a ja jak zbok jakiś, podczytywac przez komórkę. No w każdym razie trzymam kciuki nie tylko za efekt końcowy, ale także za Wasza kondycję psychiczna w ciągu najdłuższych dwu tygodni. Normalnie powinni wprowadzić nowe pojecie mierzenia czasu-2 tyg po transferze jako synonim czasu rozciągniętego do granic. Buziaki!
        • ad-riana Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 08:12
          heh dziewczyny jestescie boskie!!! jak wchodze na to forum od razu poprawia mi sie humor smile
          czekamy grzecznie smile
          • tinkerbell07 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 10:51
            Jejku Dziewczyny jak ja bym już chciała zacząć te dwa tygodnie sad za godzinę idę na transfer i umieram z nerwów czy jest tam jakis babelek, który będę mogła zabrać.... Martwię się, ze może się one nie dzielą albo cos jest nie tak sad okropne są te nerwy sad ju chcę mieć kropka w brzuszku...!,,
            • ma1c Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 12:01
              Ooooo to teraz pewnie Ci go lub je podają. Jak wrócisz to daj znać jak było. Ile masz zarodków i jakie? I za ile masz testować?
              • tinkerbell07 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 13:07
                No i już po smile podano mi zarodek klasy pierwszej. 4 zostają na obserwacje do 5 doby, jak będą ok to pójdą do mrozenia. Mamy również zamrozone 6 oocytow.
                Testowac mogę już 28.08 smile
                • koralik35 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 13:59
                  Tinkerbell, no to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia ze tak powiemsmile a powiedz mi czemu podano jeden? Tak chciałaś,takie wskazania czy moze program rządowy?
                  • kecel Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 19:34
                    Gratuluje tinkerbell, tez jestem ciekawa jak To jest z ta ilością zarodkow, ? Mnie czeka punkcj jutro rano o 9, strasznie sie boje? Czy bede mogła pózniej prowadzić auto? Jestem zmuszona pojechać sama? Zreszta pierwszy raz bede mieć punkcjcie, i pierwszy raz bede pod narkoza, .......(strach)
                • kaczucha31 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 13:59
                  Witam się i ja smile 23 sierpnia będę miała crio więc testowanie dopiero w przyszłym miesiącu.
                  Tinkerbell - powodzenia życzę, niech malutek zagnieżdża się mocno. A te dwa tygodnie, które zaczęłaś właśnie są najtrudniejszym czasem, trudno nie świrować.
                  • kiciu79 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 16:44
                    Dolaczam do Was dziewczyny! Dzisiaj zaczynam stymulacje puregonem 150. 21 sierpnia kontrola i punkcja ewentualnie 27-28 sierpnia. Mam fobie na igly, wiec nie wiem, czy ja to nawet przezyje, zwlaszcza pobranie krwi i punkcje. Staram sie poki co jak najmniej myslec o calej procedurze, tylko malymi kroczkami dzien po dniu powoli przyblizac sie do celu.
                    • tinkerbell07 Re: Implantacja - zagnieżdżanie 16.08.13, 17:44
                      Dzięki Dziewczyny !
                      Wiem, że to będą najdłuższe dwa tygodnie mojego życia, ale patrząc z drugiej strony w takim razie będzie to najdłuższe dwa tygodnie urlopu w moim życiu uncertain

                      Mam dzisiaj bardzo dobry humor. Długo na to czekałam i bardzo się cieszę, że ten czas już nastał. Jestem pozytywnie nastawiona bo musi być dobrze smile

                      kiciu79 - ja również bardzo boję się igieł. Na pobieraniu krwi mdleję, a na zastrzyki patrzeć nie mogę nawet w telewizji. I przeżyłam smile Ty też przeżyjesz smile ! Trzymam mocno kciuki smile
    • kecel Re: sierpniowe IVF 16.08.13, 19:41
      Jutro punkcja, boje sie strasznie, czy bede mogła prowadzić samochod ?
      • koralik35 Re: sierpniowe IVF 16.08.13, 20:19
        Kecel, weź taxy-prowadzić nie wolno. Narkozy się nie boj-takie łagodne opadanie z miękkim ladowaniem. Będzie dobrze!
        • kecel Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 07:10
          Dzięki, dziewczyny, właśnie sie Zbieram, noc miałam tragiczna i trzeciej w nocy już chcial dzwonić do gina, dostałam strasznych boleści jaknikow, nie mogłam zasnąć, nie wiek czy o normalne,mam nadzieje ze tak, dzięki napisze co i jak,pozdrawiam
      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 16.08.13, 21:20
        Kecel, podpisuję się pod przedmówczynią, nie prowadź auta, po narkozie możesz odczuwać kołowatość i osłabienie.
        A punkcja, a w szczególności narkoza, to zabieg przyjemny i odprężający smile Nie doliczysz do trzech i już błogo śpisz, budzisz się i jest po wszystkim. Nic nie boli. Wiesz, ile pobrano jajeczek i jesteś krok do przodu, bliżej celu. To bardzo pozytywny moment w całym programie. Będzie dobrze, nie bój się.
        • kecel Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 07:11
          Dzięki za radę.
          • agus792 Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 10:20
            Hej dziewczyny. Jak do tej pory to tylko czytałam ale wkońcu postanowiam się odezwać. Od 09 sierpnia jestem na Gonalu. 14.08 jeden monitoring i badanie krwi, wczoraj drugi i znów pobieranie krwi i dziś znowu. Lekarz powiedział że planuje punkcje w poniedziałek. Czuje się już jak balon. o 12.00 jade na monitoring a o 14.00 do pracy. Ciężko jest to wszystko pogodzić. Ciekawa jestem czy miałyście możliwość decydowania o tym jaką metodą IVF doszło do zapłodnienia? I ilu dniowy zarodek miałyście lub będziecie miały podany?
            • ma1c Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 10:54
              Witam,
              dziś u mnie 7dpt. Jestem jakaś zdołowana. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że mi się nie udało... Przez ten czas człowiek może zwariować. Na betę planuję iść we wtorek. A do wtorku oszaleję.
              Raz wydaje mi się, że będzie wszystko ok, innym razem, że klapa. Powiększyły mi się piersi, ale kompletnie nic mnie w nich nie boli, nie są wrażliwsze. Od czasu do czasu coś czuję w jajnikach. I jedynie co mnie trzyma, że może się udało - wszystko mi się odbija. W poprzedniej ciąży właściwie pierwszym moim objawem było to odbijanie się.
              Czy ja może za wcześnie doszukuję się tych objawów? A jak u Was dziewczyny?
              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 13:02
                ma1c musisz jakoś wytrawać, wtorek szybko nadejdzie smile Wszystkie objawy w tym czasie, jak i brak objawów - nie mówią nic pewnego. Pewnie bierzesz leki, np. progesteron, który też może wywoływać różne ciążowe odczucia. To odbijanie się może jednak być jakimś tropem, bo to raczej unikalny objaw wink Trzymam kciuki !
                • bafikk Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 13:42
                  Hej Dziewczyny!
                  Mnie też czekanie dobija! Tym bardziej że przez pierwsze 4 dni był spokój i żadnych objawów. W 5dpt kilka razy złapały mnie takie duszności że musiałam usiąść i chwilę mocno pooddychać, poza tym takie ciągnięcie brzucha dziwne czułam, i odbijanie, odbijanie, cokolwiek bym nie zjadła. Dzisiaj w 6dpt znowu mi się co chwile odbija, poza tym tak mnie zemdliło chwilę temu że aż się musiałam położyć, co nie przyszło mi z trudem bo od 3 dni chce mi się spać i jestem rozbita. No i zasnęłam w kilka minut. Obudziłam się i co? Niedobrze mi i chce mi się jeść jednocześnie! Chyba zwariuję! Nie chce się nakręcać więc zrzucam to na leki (progesteron) i to że organizm dochodzi do siebie po tej serii zastrzyków na stymulację. Byle do wtorku....
                  Pozdrawiam i trzymajcie się wszystkie!
                  • ad-riana Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 14:09
                    hej ja mam identycznie jak nie jestem w pracy caly czas jestem spiaca wiec spie jak wstaje to non stop glodna smile i glowa mnie boli , jestem przybita jakas czuje sie beznadziejnie oby do srody (zdecydowalam sie zrobic w srode 12pdt)
                    strasznie dlugie te 2 tyg no ale mamy blizej jak dalej ... trzymam kciuki za nas!!!niech w nast tyg spłyna nas nas dobre wiesci!!!!
                  • birgi Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 14:13
                    Cześć Dziewczyny,

                    Witam wszystkie Nówki Sztuki, które do nas dołączyły smile

                    Ma1c, Bafikk łączę się z Wami w bólach. U mnie to dopiero 5 dpt a jestem już tak zmęczona jakby to był miesiąc. Ja czuję się bardzo dobrze. Nawet Duphaston na razie mi nie dokucza, a to jest świństwo które ma taaaaaką listę objawów ubocznych. Dla mnie najbardziej ogłupiające jest "wsłuchiwanie się w siebie" i doszukiwanie się jakichś objawów. Od wczoraj chyba lekko pobolewa mnie podbrzusze, ale nie jestem pewna czy na pewno wink. I bolał mnie jajnik, ale to naturalne, w końcu był trochę zmaltretowany wink.
                    Bafikk, ja jestem uczulona na laktozę, która niestety jest składnikiem większości leków. W związku z tym po Luteinie miałam duszności, po Lutinusie biegunkę a po Duphastonie mdłości. Może Ty też jej nie tolerujesz? Albo po prostu masz tak wrażliwy organizm. Tak czy siak współczuję bardzo sad.

                    Ściskam Was Kochane
                    Birgi
                    • bafikk Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 15:32
                      Jak dobrze że jesteście smile
                    • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 19:23
                      kecel - już jesteś pewnie po punkcji więc wiesz, że to nic strasznego smile Mnie po bardzo bolały jajniki. Szczególnie przy oddawaniu moczu.

                      bafikk - na kartce, którą otrzymałam po transferze jest napisane, żeby pamiętać że w dalszym ciągu mogą pojawić się objawy hiperstymulacji takie jak powiększenie obwodu brzucha, nasilający się ból podbrzusza lub duszność. Może to jeszcze efekt stymulacji ?

                      Ja czuję się dobrze. Co jakiś czas coś mnie zakuje, albo ciągnie podbrzusze. Ogólnie mam jeszcze bardzo napompowane podbrzusze, trochę jakbym miała cały czas pełny pęcherz i to trochę mnie boli. A poza tym to nic więcej smile Staram się nie wkręcać, nie wsłuchiwać w siebie nie analizować każdego objawu. Biorę grzecznie leki, piję dużo wody, odpoczywam i czekam smile

                      Damy radę Dziewczyny ! Tyle już za nami smile
                      • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 19:35
                        hej smile trzymajcie kciuki i za mnie jutro punkcja smile mój brzuch jest wielki mam motyle w nim chyba smile jajniki pracują bo nie dam rady ich nie czuć. troszkę się boje... pozdrawiam smile
                        • ad-riana Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 21:25
                          hej znowu mnie cos nurtuje .. zaraz bedsiecie sie smiac ale tak sie zastanawiam czy mozna sie kapac w wannie po transferze ? nie mam na mysli oczywiscie goracych kapieli tylko o umiarkowanej temp, zawsze uniklaalm kapieli bo balam sie ze nie wolno i bralam prysznic w moim przypadku to masakra bo mam wanne ...
                          • koralik35 Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 22:14
                            A kąp się na zdrowiesmile nie słyszałam, zeby mogło zaszkodzić.
                            • kecel Re: sierpniowe IVF 17.08.13, 22:35
                              Cześć dziewczyny, jestem po punkcji, umieram, pobrano mi 22 komórki a pecherzykow było w sumie 27, boje sie hiper.. Brzuch jak balon, umieram z bolo, tez tak mialyscie ?
                              • ad-riana Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 08:04
                                kurcze kochana napisze jak to bylo u mnie choc naprawde nie chce cie straszyc , aczkolowek uwazam zebys lepiej wiedziala na czym stoisz....bo lekarze nic nie mowia choc wiedza ze bedzie hiperka raczej

                                ja mialam podobna sytuacje kilka miesiecy temu przy poprzednim ivf
                                pobrano mi 28 komorek z tego zaplodnilo sie 12 zarodkow ale tylkko 2 sie nadawaly do czegokolwiek bo reszta obumarla(slaba jakosc bo za duzo)i mi je podano ale przy nastepnym cyklu gdyz po takiej ilosci komorek hiperka byla juz pewna i do transferu planowo nie doszlo
                                jak jest ich duzo to jakosc jest slabsza zazwyczaj ..... niestety ja tego doswiadczylam , przezylam ta punkcje , duzo stresu na poczatku sie nawet cieszylam ze mam duzo komorek aale nie sadzialam jak to sie skonczy dla mnie ...nie chce Cie oczywiscie straszyc ale pewnie masz pco tak jak ja bo normalnie nie produkuje sie az tyle
                                po 2-3 dniach od punkcji zaczela sie u mnie ostra jazda z hiperka gdzie przezylam bol jakiego czego nikomu nie zycze i ktory do dzisiaj pamietam
                                ale na pocieszenie powiem Ci ze lekka hiperka napedza ciaze czyli ja ulatwia i wtedy robia transfer (a nie wiadomo jak zareaguje Twoj oraganizm , u mie lekarz stwierdzil przesadna reakcje na leki ,choc na marginesie przyznam ze przesadna to ja mialam stymulke i to byla jego wina gdyz teraz przy 2 ivf ten sam lekarz umial juz ze mna postepowac i udalo mi sie uzyskac tylko 8 komorek a z tego 7 pieknych zarodkow )stwierdzilam ze po takim czyms nie bede jednak zmieniac lekarza bo on juz teraz zna moj orgaznizm jak nikt)
                                aha daj znac jak sie czujesz tak za 2 -3 dni , u mnie byl na poczatku bol calego brzucha i wszystkich wnetrznosci , zebranie sie plynu ktory draznil narzady i silne mdlosci nie do wytrzymania , jak tego u siebie nie zaobserwujesz w ciagu tych dni to bedzie ok
                                • kecel Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 11:28
                                  Dzięki za odpowiedz, wystarczyłam siesad, wczoraj umieralam z bólu, dzis jest jakby troszeczkę lepiej, ale dosłownie troszeczkę, waze sie i staram sie sikac po każdym piciu, to była moja pierwsza punkcja, nie wiedziałam w 100% na czym to polega, ale pewnie po czytaniu forum byłabym mądrzejsza, gdyz w środę na kontroli miałam już 20 przecherzykow, niewiem bo. Po cesarz kazał mi wciąż do czwartku brać gonal, chyba po to żeby urosło wiecejsad(((, liczę ze mnie ominie, mieszkamy z rodzina i nikt nic nie wie, jak trafię do szpitala to będzie siara......., pozdrawiam was dziewczyny
                                  • bafikk Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 12:04
                                    kecel- dużo pij i odpoczywaj! Jakby pojawił się jeszcze większy ból to od razu do lekarza i niech usg robi! Ja miałam tylko 9 pęcherzyków przy końskich dawkach leków (gonal F 237,5 j) i miałam małą hiperstymulację. Jajnik (z którego było pobranych 8 pęcherzyków) w 2 dobie po punkcji powiększył się 3 krotnie i z racji tego że jestem dość drobna i nie miał miejsca żeby się zmieścić w brzuchu wykręcił się i położył na pęcherzu moczowym. Ból nie do opisania, w tym bezwład nogi przez 40 min. Najważniejsze żeby lekarz zrobił usg. Mnie zrobił usg nie tylko brzucha ale patrzył na płuca, nerki itd bo mówił że w różnych miejscach może zebrać się płyn i np.utrudniać oddychanie, oddawanie moczu itp. Więc jak tylko będziesz się czuć gorzej od razu do lekarza, nie ma żartów!
                                    Dziewczyny - do moich wszystkich objawów dołączył mega gorzki smak w ustachsad Co bym nie zjadła lub wypiła to gorzkie, nawet cukierkisad Zwariować można!
                                    • kecel Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 12:17
                                      Baffik, dzięki za radę, jest ciezki a nawet zle jak wstaje z łóżka to na kilka razy muszę sie skręcić, brzych duży, ale w gruncie rzeczy lepiej niż wczoraj, muszę w takiej formie przeczekać do jutra do 13, wtedy mam wizytę, modlę sie żeby mnie ominęło to cholerstwo, zwłaszcza ze jak poszliśmy na pierwsze spotkanie do kliniki, to lekarz powiedział nam ze to jest jedno z powikłań które zdarza sie bardzo zadko, około 2 dziewczyny na rok trafiają z hiperka do szpitala z naszej kliniki, więc stwierdziłem ze napewno takiego pecha nie bede miała i wszystko będzie ok, by the way Baffik napewno ci sie udało smile, pozdrawiam
                                      • april_29 Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 17:35
                                        Cześć dziewczyny,
                                        2 lata temu przeżywałam to co wy, a może nawet coś gorszego.Sytuacja była dramatyczna- PCOS,niedrożny jajowód,azoospermia,a na końcu endometrium które na końskich dawkach estrogenów osiągało max. 6,5mm.Po stymulacji krótkim protokołem 14 komórek, w rezultacie po stymulacji zapłodniło się 12,ale niestety okazało się,że mam hiperstymualcje i mikroskopijne endometrium,więc transfer był niemożliwy.4 miesiące walki z endo - jadłam wszystko o czym pisały dziewczyny na forach,czytałam artykuły medyczne dot.badań nad rezultatami ciąży przy takim endo i oszacowałam moje szanse na 5%. Lekarz w 5 miesiącu po stymualcji podjął decyzję o criotransferze przy endo 5,9mm.Przed transferem dowiedziałam się,że 2 mrozaczki nie przeżyły rozmrażania,więc pozostało tylko 4.Podano mi 2 i rozpoczęło się wielkie odliczanie.Od 7-8 dnia pojawiło się brunatne plamienia, kłucie w okolicach jajnika, więc byłam pewna ,że będzie wielkie NIC.Nie rozbiłam żadnych testów ciążowych w domu, nie chciałam się nakręcać w żadną stronę.12 dpt pojechałam na betę i po 2 godzinach okazało się...że się UDAŁO!!!! Po 10 dniach okazało się,że będę podwójną mamą,a dziś biegają obok moja córcia i synuś.Ta ciąża miała niewielkie szanse się udać, a jednak się tak stało.WAM TEŻ SIĘ UDA! Trzymam kciuki za was wszystkie,warto walczyć i czekać.
                                        • koralik35 April_29 19.08.13, 08:23
                                          Bardzo Ci dziękuję za Twoją historię - każda taka opowieść jest cudownym powiewem optymizmu smile
                                      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 17:39
                                        Kecel, trzymaj się dzielnie. Ja też mam nadzieję, że nie bedziesz musiała przechodzić hiper. Skoro brzuch nie nabrzmiał to może pomału będzie ustępować. Trzymam kciuki.
                                        Baffik, no ciekawe rzeczy mówisz smile Może to malutek tak ci na smakach gra. Oby!

                                        Ja dziś biorę Ovitrelle i czekam na krio.
                                        • kecel Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 18:31
                                          Dzięki, brzuch mi nabrzmial ale jest taki sam jak wczora, nie mam temperatury dużo bile i sikam, jutro wizyta, Boże żebym jakimś cudem ominęła to paskudztwo, jestem cała obolala ale jakoś daje radę, dzisiaj nawet pojechałam po auto-30 km, da dziurach uważałam bo każdy podskok byłby bardzo bolesny ale wrocilam, brzuch mnie boli i plecy rowniez, ale nie przybieram na wadze, trzymaj sie sie kobitki, kaczycha trzymam kciuki
                                          • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 19:30
                                            kecel - ja miałam podobnie. Może trochę mnie intensywnie. Nie mam PCO, AMH 4,9 więc trochę się bałam przestymulowania. Mnie pobrano 24, z czego 19 w pierwszej wersji było ok, ale ostatecznie okazało się, że tylko 12 jest dobrych. Ilość absolutnie nie idzie z jakością uncertain Po samej punkcji nic mnie nie bolało. Dopiero jak mnie wieczorem chwyciło to podnosiłam się bokiem jak kobieta 9 m-cu ciąży, pęcherz to mnie bolał jak cholera, a siku chciało mi się co chwilę. Brzuch miałam napompowany, a to jest taki drażniące uczucie. Wieczorem po punkcji nie wyobrażałam sobie jak ja za dwa dni pójdę na transfer bo przecież nie dam nawet rady wejść na ten fotel. Jakoś po mału mi przeszło. Potem po transferze znowu bolał mnie bardzo pęcherz. Dzisiaj jest drugi dzień po transferze i jeszcze mam trochę napompowany brzuch. Mylę, że już przechodzi. Ja się pocieszałam, że dopóki nie mam mdłości i gorączki to jest ok smile Mam nadzieję, że Tobie też przejdzie,a USG jutro będzie w porządku.
                                            Mimo wszystko pij dużo wody i odpoczywaj smile

                                            bafikk - a bierzesz medrol? U mnie te tabletki powodują, ze wszystko jest gorzkie. Muszę je zagryzać bo są tak okropne.

                                            april_29 - wierzę, że nasze historie również dobrze się skończą ! Gratuluję dzieciaczków ! smile
                                            • kecel Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 20:12
                                              Tinkerbell dzięki za słowa otuchy, ale i tak już widzę wszystko w czarnyc barwach, naczytal sie głupot na necie o sama już nie wiem czy nie zrezygnować z transferu w tym cyklu .....sad
                                              • bafikk Re: sierpniowe IVF 18.08.13, 22:03
                                                tinkerbell07- nie, nie biorę. Wszystkie leki mam takie same jak od 1,5 tyg a objawy pojawiły się 3 dni temu i codziennie coś nowego mnie "atakuje", byle do wtorku!
                                              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 19.08.13, 08:25
                                                Kecel, idź na wizytę, lekarz zrobi usg i zadecyduje czy robić transfer czy nie. Z resztą zobaczysz, jak się będziesz czuła. A jak dziś się masz?
                                                • kecel Re: sierpniowe IVF 19.08.13, 11:21
                                                  Leze w szpitalu, z transferu nici, poprze 2 tyg tak doktor mowil, jajniki po 10 cm, i generalnie nadranem zemdlalam w lazience I wymiotowalam chyba z 6 razy, Wiec manic nie czekalam tylko wsiadlam w samochod I przyjechalam, dziewczyny jakbym wiedzila ze tak to bedzie wygladac to bym nigdy sie nie zdrcydowala, powidzenia wam zycze
                                                  • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 19.08.13, 12:17
                                                    A jednak sad(( Kecel, współczuję ogromnie. To straszny pech albo brak indywidualnego podejścia i przewidywania u lekarza. Dochodź szybko do zdrowia.
                                                  • ad-riana Re: sierpniowe IVF 19.08.13, 15:22
                                                    kurcze wspolczuje , szybko bedzie ok mysle ze jutro bedziesz sie czula lepiej .a pojutrze naprawde powinno byc spoko. . wiesz kaczucha....ja uwazam ze jest to brak indywidualnego podejscia gdyz u mnie przy 1 ivf mialam (nie wiem jak to sie dokladnie nazywa ivm chyba) pobierane niedojrzale kom i z tego robili aby uniknac hiperki :tylko 3 zarodki
                                                    za 2gim ivf mialam ostra hiperke pobrano 28 komorek :tylko 2 zarodki
                                                    a za 3cim ivf(teraz czekam na wyniki)ten sam lekarz co robil poprzednie zrobil taka super stymulke ze z 8 tylko pobranych :wyszlo az 7 super zarodkow
                                                    czyli za 3 ivf mialam dopiero indywidualne podejscie uwazam ze lekarz przegial przy 2ivf
                                                    dodam ze mam pco i amh ok 7 , nigdy w zadnym transferze beta mi nawet nie drgnela
                  • 80agatka bafik 20.08.13, 21:19
                    gratulujęwink
                    • 80agatka trzymam kciuki 20.08.13, 21:19
                      za resztę trzymam kciuki.....
                    • koralik35 Re: bafik 21.08.13, 09:19
                      no i oby tak dalej. To chyba naprawdę bardzo wysoka beta, bo Ty chyba nie doczekiwałaś do 14 dnia prawda? Wszystkiego dobrego smile
              • mala_bell Objawy? 10dpt i dół... 18.08.13, 19:34
                Cześć Dziewczyny,
                Po długim weekendzie wróciłam do Was...
                Najbliżej mi teraz do ma1c > też dół, że chyba nic z tego na trzy dni przed testowaniem... Nie mam żadnych objawów oprócz bolu brzucha i ogolnego osłabienia, moze jakaś dobra dusza napisze tutaj jakie OBJAWY w ogóle mamy szansę rozpoznać na tak wczesnym etapie (10 dpt)?? Czy mam już wariować że nic nie czuję czy na tym etapie ciąży mogę jeszcze czuć się... jak zawsze?

                Sciskam Was a za nowe w naszym gronie trzymam kciuki za stymulacje, punkcj i transfery, badzcie dzielne smile
                • ma1c Re: Objawy? 18.08.13, 21:20
                  Mala_bell ja mam powiększone piersi, ale nic a nic nie bolą. Ze 2 razy na dobę czuję coś w dole brzucha. I jedynie co mnie trzyma i mąż mi powtarza, że wcześniej nigdy tak nie było, to cały czas co bym nie zjadła bądź wypiła odbija mi się. I tak też było jak zachodziłam we wcześniejszą ciążę. Więc miejmy nadzieję, że mój "dziwny" objaw będzie oznaką upragnionej ciąży.
                  Muszę jeszcze jakoś przeżyć poniedziałek i we wtorek z rana biegnę na betę. To czekanie to nie na moje nerwy. Życzcie mi szczęścia.
                  • mala_bell Re: Objawy? 18.08.13, 21:29
                    ma1c zyczę Ci szczęscia z całego serca smile
                    Niech to odbijanie już na zawsze kojarzy Ci się z najmilszą niespodzianką świata!!
                • kaczucha31 Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 08:20
                  Mala_bell, każda z nas jest inna - jedne czują coś wcześnie, inne później, niestety nie ma reguły wink Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja pierwsze odczucia zaczęłam mieć tuż przed testowaniem, może dzień przed, ale nie wcześniej na pewno. W moim przypadku to był brak typowych objawów zwiastujących @ i takie lekkie skurcze przypominające okresowe, ale jednak troszkę inne i w nietypowych porach dnia.
                  • ad-riana Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 08:39
                    hej dziewuszki ja tez jestem 10 dpt albo 11 dpt nie wiem jak to liczyc ale mniejsza z tym , zawsze wczesniej towarzyszyly mi bole okresowe w tym czasie teraz kompletnie nic lekkie ciagniecie w dole brzucha , ja sie ciesze ze nic nie czuje bo w moim wypadkubole okresowe zwiastowaly okres ja planuje test 21sierpnia tez jest moi ciezko wytrzymac
                    • kaczucha31 Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 08:46
                      ojej, to już niedługo test smile Ten tydzień będzie pełen wieści (mam nadzieję, że brzuszkowych).
                      • ma1c Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 12:42
                        Kecel trzymaj się. Jesteś teraz pod fachową opieką to Ci pomogą. W tym miesiącu na pewno transferu mieć nie będziesz, ale już niedługo zabierzesz swoje śnieżynki ze sobą.
                        Lekarz chyba przesadził u Ciebie ze stymulacją. Takie niestety historie nieraz się zdarzają. Myśl pozytywnie i na pewno będzie dobrzesmile
                        • tinkerbell07 kecel - trzymaj się ! 19.08.13, 13:38
                          Kurcze no ! Myślałam, miałam nadzieję, że jednak zmniejszą Ci się negatywne objawy i wszystko będzie zmierzało ku dobremu sad Współczuję, trzymam kciuki i ściskam za szybkie przejście przez ten czas sad

                          Tak jak Dziewczyny piszą, szybko czas minie i zaraz podejdziesz do kolejnej próby. A przytaczane tutaj historie jednoznacznie wskazują, że czasami jest bardzo ciężko, wręcz bez szans a się udaje. Tobie też się uda ! I tak musisz myśleć !
                          • kecel Re: kecel - trzymaj się ! 19.08.13, 13:50
                            Dziekuje dziewczynkismile, tak potwornie sie Czuje ze Szkoda gadacsad(((( jajniki po 10 cm jak to lekarz powiedZial powinnybyc wielkości śliwki a są wielkości jabłkasad((((, pozdrawiam
                            • birgi Re: kecel - trzymaj się ! 19.08.13, 15:09
                              Kecel, straszny pech! Trzymaj się Kochana, wszystko będzie dobrze!. Pomyśl, że to tylko fatalne utrudnienie, a transfer będzie za miesiąc lub dwa. Śnieżynki są ponoć silniejsze od świeżaków, będzie ok smile.

                              Ściskam
                              Birgi
                    • birgi Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 15:16
                      Hej Dziewczyny,

                      u mnie dziś 7 dpt i od weekendu czuję już dość wyraźne ćmienia w dole brzucha. Słabsze niż na @, ale w tym klimacie wink. Ja biorę to za dobry objaw, bo tak miałam w grudniu jak zaskoczyłam. Innych objawów nie mam i wolałabym nie mieć, bo u mnie są tylko działania uboczne leków i nic nie znaczą.

                      Z drugiej strony, dla tych co nic nie czują chciałabym powiedzieć że 12 lat temu, gdy zaszłam w ciążę z synem też nie czułam kompletnie nic. Wręcz byłam tak zrezygnowana, że nie wierzyłam że się udało - a jednak wink.

                      Ściskam i trzymam za nas kciuki
                      Birgi
                      • ad-riana Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 15:29
                        kecel kochana a nie pochwalilas sie najwazniejszym .... a mianowicie ile masz zarodkow zamrozonych ? czy jeszcze nie wiesz ?
                        birgi jestes na dobrej drodze na na pewno lepszej niz ja bynajmniej 2 razy zaskoczylassmile
                        ja nigdy i nie wiem czego sie spodziewac mnie np od wczoraj kłuje w dole brzucha dosc mocno martwi mnie to nie jajniki tylko jakby macica ... my chyba fioła juz dostajemy
                        ale wiecie co w odroznieniu od poprzednich razow gdzie o 5 rano w 12 dpt robilam test sikany i potem szlam jak zbity pies na bete pod zadnycm pozorem nie zrobie tego teraz a nawet nie wiem czy nie zrobie bety 13dpt (ze wzgledu na brak czasu praca).
                        nic nam nie pozostaje tylkko czekac tylko dlaczego tyle to trwa????? jak ja bym chiala zeby nam wszystkim sie udalo!!!!!!
                        • kecel Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 18:58
                          Oby tak było jak piszecie, jutro chce sie dobrze czucsmile jeszcze nie wiem ile zarodkow sie zaladnilo, mąż dzwonił do kliniki ale powiedzieli mu zeby zadzwonił jutro około 13, także jutro jakieś wieci, chciałabym zeby mi dali jakaś kroplowke nacwzmocjienie , jak narazie to mamctylko pić i dostaje jakiej lekarstwa( te które przepisani mi w klinice ), pozdrawiam was dziewczynki
                          • bafikk Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 19:12
                            kecekl- Trzymaj się!!! Teraz musi być już tylko lepiej! Ale my się musimy namęczyć żeby swój cel osiągnąć. A innym przychodzi to z taką łatwościąsad
                            Ja już fioła dostaję! Jutro idę na betę a dzisiaj mnie ta brzuch męczy od rana takimi falami, że tylko latam sprawdzać czy czasem okres nie przyszedłsad Chyba czeka mnie bezsenna noc...
                            • kecel Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 19:29
                              Bafikk. Zobacysz ze jutro będziesz najszczęśliwsza kobieta pod sloncemsmile, ja sie mecze, mecZa mnie wymioty i osłabienie, tzn wymioty tylko jak coś zjemsad
                              • bafikk Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 19:37
                                Kecel - wiem co czujesz. Ja po narkozie po punkcji też się kończyłam. Zawroty głowy, wymioty, problemy z ciśnieniem... Całą klinikę postawiłam na nogisad Dali mi kroplówkę i było trochę lepiej. Na następny dzień czułam się już w miarę ok, no to wtedy miałam atak i jajnik się skręcił przez hiperstymulację, i znowu wizyty, usg, strach itd. - no ale przeżyłam. Przeżyjesz i Ty! Nie mamy wyjściasmile Ważne, że jesteś pod fachową opieką i mam nadzieję, że szybko Ci pomogą!!! Teraz myśl tylko o zarodkach żeby się pięknie dzieliłysmile
                            • 80agatka Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 19:32
                              dziewczyny cały czas jestem z wami i was podczytuje trzymam mocno kciuki za was winkKecel trzymaj się będzie dobrze ,ja się zastanawiam co dalej jak na razie nadal plamie nie wiem może we wrześniu lub w pazdzierniku podejdę już ostatni raz,w klinice pielegniarka mi doradziła bym powtórzyła jeszcze raz badanie amh i może uda mi się dostać na refundację warto spróbować więc czekam na nowy cykl ....
                              • ma1c Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 19:53
                                Bafikk to jutro razem idziemy się kłuć. Życzę Tobie i sobie pięknej bety. Daj znać jak poznasz wynik. Trzymam mocno zaciśnięte kciuki.
                                • kaczucha31 Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 20:07
                                  Dziewczyny, trzymam za was kciuki!! smile Oj, też chciałabym już być po wszystkim ...
                                  • chiyo28 Re: Objawy? 10dpt i dół... 19.08.13, 20:44
                                    ma1c , bafikk trzymam za Was kciuki i zycze wysokich bet ciażowych smile

                                    80agatka trzymam za AMH. Mi raz drgneo na plus, wiec moze i u Ciebie sie uda.
                                    • zula_5 Re: Objawy? 10dpt i dół... 20.08.13, 10:42
                                      ma1c , bafikk - jak tam bety - coś wiadomo. Kciukam mocno.
                                      kecel - nie dają Ci kroplówek? Ja byłam cały czas na wenflonie i dawali mi kroplówki. Bierzesz antybiotyk doustny? Bo jak tak to musisz jeść. Ja tak miałam kroplówki i jadłam doustne tabsy a nie jadła jedzenia i mi się żołądek chciał wykończyć. Jajniki miałam takie jak Ty i dopiero trochę to trwało zanim się zmniejszyły ale samopoczucie poprawiło się wcześniej, dużo wcześniej. Trzymaj się dzielnie. Ja nadal obstaję z przekonaniem, że już drugi raz nie dam się namówić na in vitrosmile
                                      • ma1c Testowanie 20.08.13, 11:44
                                        Krew oddałam a wynik po 15-tej.
                                        Rano jak wstałam na papierze toaletowym miałam kilka kropelek krwi. Na implantacje to już chyba stanowczo za późno, a na okres to to nie wyglądało. Zresztą póki co ani śladu kolejnej kropelki. Co to mogło być? A może za wcześnie robię tą betę?
                                        • kaczucha31 Re: Testowanie 20.08.13, 13:05
                                          Czekam z niecierpliwością smile Na pewno nie za wcześnie, jeśli była implantacja to badanie coś wykaże. To optymistyczne, że te kilka kropelek nie rozkręciło się w okres. Koniecznie daj znać po 15tej, jaki wynik.
                                          • kecel Re: Testowanie 20.08.13, 14:18
                                            Dostałam wczoraj na noc kropkowke, bo jeść nie mogę, mam ucisk na żołądek i cokolwiek zjem do zwymiotuje, chociaż po dzisiejszym obejdzie jak narazie jest ok, ale hiperka pomimo mojego fatalnego samopoczucia chyba sie cofa, lekarz dzis mówił ze badania z krwi ok, dziewczyny dzięki za wsparcie i czeka na miłe wiadomości dzisiaj z niecierpliwością , więc poszczególne jak tylko będziecie wiedzialy
                                            • kecel Re: Testowanie 20.08.13, 14:19
                                              Więc piszcie jak tylko będziecie wiedzialy, pozdrawiam od nie mam antybiotyku. Mam kilka lekarstw ale to nie antybiotyki
                                              • tinkerbell07 Re: Testowanie 20.08.13, 15:45
                                                kecel - dobrze czytać, że hiperstymulka się już trochę cofa. Trzymaj się dzielnie !

                                                Dziewczyny, i jak tam wyniki bety ?!?!?
                                              • kaczucha31 Re: Testowanie 20.08.13, 16:14
                                                Kacel, dzielna jesteś kobitka! smile Fajnie, że po mału wychodzisz na prostą. Czas szybko leci i szybko leczy rany, niedługo będzie transfer, a wspomnienia hiperki też zbledną. Będzie dooobrze wink

                                                Dziewczyny, jakie wyniki??
                                                • ma1c Re: Testowanie 20.08.13, 16:23
                                                  U mnie wynik <0,1. Czyli kompletnie nic się nie zadziało. Jestem wkurzona na cały świat. Jak wsiadłam do samochodu to tak się rozryczałam jak jeszcze nigdy. Nie mam już żadnego zarodka. A na procedurę od nowe po prostu mnie już nie stać.
                                                  Dziewczyny, te które próbują z refundacją powiedzcie dokładnie jakie badania musiałyście mieć ze sobą na wizycie kwalifikacyjnej?
                                                  • kaczucha31 Re: Testowanie 20.08.13, 16:30
                                                    Ma1c, bardzo mi przykro sad uhh.. wiem, że ciężko na sercu i duszy po każdym takim niepowodzeniu, ale jest jeszcze szansa z refundacji, więc uszy do góry. Zbieraj papiery i do dzieła. Ściskam i życzę Ci sukcesu, jak najszybciej.
                                                  • tinkerbell07 Re: Testowanie 21.08.13, 13:23
                                                    Ma1c - bardzo mi przykro ! Ściskam Cię mocno ! kiss Tak jak dziewczyny piszą, zależy jakie schorzenie to dwa lata albo rok udokumentowanych starań. Badania hormonów, AMH, badania nasienia, wymazy w kierunku ureaplasmy, chlamydii itp.

                                                    kecel - gratuluję zarodeczków ! Cudnie smile Widzisz... zawsze jest jakieś światełko w tunelu. Też chciałam spytać jak rodzina zareagowała ? już wie, że podchodzicie do IVF?

                                                    bafikk - gratulacje !!!!!!! Ależ się cieszę. Śliczny wynik bety. Oby teraz ładnie przyrastała i żeby wszystko było w porządku smile Może faktycznie bliźniaki ? Jak ja Ci zazdroszczę, że już masz ten wynik....

                                                    Ad-riana, mala-bell - trzymam kciuki za Wasze dzisiejsze testowanie ! Dajcie znać jak wyniki jak najszybciej smile
                                                  • kecel Re: Testowanie 20.08.13, 16:32
                                                    Głowa do góry, zapisz sie na program masz racje, nie nam go dokładnie ale położna mi mówiła ze musisz mieć 2 lata udokumentowana nieplodnosc, i chyba poniżej 35 roku życia ale nie jestem pewna, i ze decyduje kolejność zgłoszeń, ze ze pole są przewidziane na polrocza, ale ja nie idę programem więc nie sugeruj sie zbytnio tym co pisze, pozdrawiam i głowa do gory
                                                  • birgi Re: Testowanie 20.08.13, 18:13
                                                    Ma1c, strasznie mi przykro sad.
                                                    Wypłacz się Kochana, a potem przyjdą nowe siły na nową walkę.

                                                    Przytulam
                                                    Birgi
                                                • kecel Re: Testowanie 20.08.13, 16:28
                                                  Mam dobra wiadomość 12 zarodkow - ponoć bardzo ładnych smile
                                                  • kaczucha31 Re: Testowanie 20.08.13, 16:31
                                                    gratulacje!! smile
                                                  • eva-braun Re: Testowanie 20.08.13, 16:36
                                                    Kecel, super, że już lepiej i że tyle zarodków udało się uzyskać! smile
                                                    A jak reakcja domowników? Bo bardzo bałaś się trafić do szpitala, żeby się nie wydało, ze przechodzicie IVF...
                                                  • bafikk Re: Testowanie 20.08.13, 17:32
                                                    Dziewczyny udało się!!!!!!!!! Beta 383 smile))))))
                                                    Nie wierzę i jeszcze to do mnie nie dociera!!!! Byłam u lekarza, mam dalej utrzymywać dawkę progesteronu taka jak do tej pory, za tydzień kolejna wizyta z wynikami zleconych badańsmile)))
                                                    Kecel- Trzymaj się i myśl o pięknych zarodeczkachsmile
                                                    Ma1c- bardzo mi przykro! To znienawidzony przeze mnie wynik i takiego też się dzisiaj obawiałam. Musisz mieć wyniki badania FSH, AMH nie starsze niż 3 miesiące. Oprócz tego udokumentowane 2 lata leczenia, ale czasem 1 rok wystarczy w zależności od schorzenia.
                                                    Dziewczyny dzięki za wsparcie i trzymanie kciuków!
                                                    Będę Was na bieżąco informować co i jak i Wy też piszciesmile
                                                  • kaczucha31 Re: Testowanie 20.08.13, 17:43
                                                    Wow!! smile Super, bardzo się cieszę smile I gratuluję i życzę, zeby wszystko dobrze szło aż do rozwiązania.
                                                  • ad-riana Re: Testowanie 20.08.13, 17:57
                                                    baffik przeogromnie gratuluje beta wysoka !!!moze beda blizniaki, ile mialas zarodkow ?

                                                    ma1 strasznie mi przykro wiem co czujesz , jutro moja kolej wzielam wolne na czwartek gdyz jesli sie znowu nie uda (a mam takie przeczucie od dzis bo pojawil sie bol jak na @)nie bede w stanie isc na drugi dzien do pracy sadchodze dzis tak zdenerwowana ze nic do mnie nie dociera....
                                                  • bafikk Re: Testowanie 20.08.13, 18:06
                                                    ad-riana - dziękujęsmile podano 2 zarodki więc prawdopodobieństwo jest! dla pocieszenia dodam, że mnie wczoraj okresowo zaczął brzuch boleć i do ubikacji co 15min chodziłam (i nadal chodzę i nadal boli) a jak widzisz beta pięknasmile trzymam kciuki!!!
                                                  • bafikk Re: Testowanie 20.08.13, 18:06
                                                    dziękujęsmile
                                                  • birgi Re: Testowanie 20.08.13, 18:14
                                                    Wielkie gratulacje! Zaszalałaś Dziewczyno! Rzeczywiście może być dwójeczka wink

                                                    Ściskam
                                                    Birgi
                                                  • ad-riana Re: Testowanie 20.08.13, 19:00
                                                    dzieki, pocieszylas mnie troche bo wlasnie tak sie czuje okresowosad
                                                  • mala_bell Re: Testowanie 20.08.13, 21:16
                                                    Ma1c tak mi przykro!!! Myslałam dziś o Tobie i trzymałam kciuki...
                                                    Badz teraz dzielna, musisz wierzyć że uda się następnym razem...

                                                    Bafikk HURRRRA! Jakie dobre wieści! Oby więcej takich szczęść na naszym forum smile A Tobie życzę wspniałego happy end'u - z bliźniakami jeśli tylko sobie tego życzysz smile

                                                    Ad-riana ja też testuję jutro. Brrr aż mnie przechodzą ciarki, Złapmy się jutro wieczorem - a czwartek ja tez spisuje na straty na beczenie albo euforię...

                                                    Uściski Dziewczyny!
                                                  • 80agatka ma1c 20.08.13, 21:18
                                                    przykro mi trzymaj się i szykuj do kolejnej walki ściskam ;-(
                                                  • ma1c Re: ma1c 20.08.13, 22:02
                                                    Bafik - WIELKIE GRATULACJE!!! Ja przy wcześniejszym transferze miałam betę w 12 dpt 389 i byłam wtedy w ciąży bliźniaczej, więc u Ciebie chyba szykuje się dwójeczka.

                                                    Ja póki co mam wielkiego doła. Poszłam na cmentarz wypłakać się swojemu Aniołkowi.
                                                    Za pozostałe dziewczyny trzymam kciuki. Oby jutro były same wysokie bety.
                                                  • chiyo28 Re: ma1c 20.08.13, 22:11
                                                    ma1c przytulam. Ja te jestem w trakcie badan do refundacji. Mi oprócz FSH, AMH kazano jeszcze zrobic wymazy ( z pochwy i z szyjki GBS, ureaplazma, mycoplazma i chlamydia). Do tego maz badanie nasienia.

                                                    Baffik gratulacje i spokojnej ciazy smile
                                                  • kropas24 Re: ma1c 25.08.13, 16:43
                                                    ja refundację dostałam w ciągu 3 minut. Mam zdiagnozowaną endometriozę III, żadnych innych dokumnetów nie chcieli ode mnie, choć mój mąż też ma złe wyniki. Więc z refundacja nie jest tak źle smile
                                                  • koralik35 Re: ma1c 21.08.13, 09:17
                                                    Przykro mi. Chyba nic więcej nie napiszę, bo i tak wszystkie wiemy jak ogromne są to emocje i jakie stany przechodzi się w takiej sytuacji. Jeśli masz siłę - zawalcz o program refundacyjny, zawsze to połowa kosztów odpada. I pamiętaj, że nie jesteś sama. Trzymaj się Dziewczyno.
                                                  • tinkerbell07 Re: ma1c 21.08.13, 13:29
                                                    Ma1c - bardzo mi przykro ! Ściskam Cię mocno ! kiss Tak jak dziewczyny piszą, zależy jakie schorzenie to dwa lata albo rok udokumentowanych starań. Badania hormonów, AMH, badania nasienia, wymazy w kierunku ureaplasmy, chlamydii itp.

                                                    kecel - gratuluję zarodeczków ! Cudnie smile Widzisz... zawsze jest jakieś światełko w tunelu. Też chciałam spytać jak rodzina zareagowała ? już wie, że podchodzicie do IVF?

                                                    bafikk - gratulacje !!!!!!! Ależ się cieszę. Śliczny wynik bety. Oby teraz ładnie przyrastała i żeby wszystko było w porządku smile Może faktycznie bliźniaki ? Jak ja Ci zazdroszczę, że już masz ten wynik....

                                                    Ad-riana, mala-bell - trzymam kciuki za Wasze dzisiejsze testowanie ! Dajcie znać jak wyniki jak najszybciej smile
                                                  • ad-riana :) 21.08.13, 15:42

                                                    dziewczyny wlasnie odebralam wynik 410 (12dpt)nie moge w to uwierzyc musialam sie zwolnic z pracy bo juz nie bylam w stanie egzystowac , cala droge powrotna ryczalam i do tej pory w to nie wierze i sobie nawkrecalam ze to musi byc pomylka w labo...
                                                    dopiero weszlam do domu i od razu Wam pisze!!!nie wiem czy czegos w laboratorium nie pomylili , nie sadzialm ze kiedykolwiek ujrze pozytywna bete!!! na razie wyslalam meza po testy ciazowe gdyz jeszce nie robilam , moze cos wykarza ....
                                                    chyba jednak cuda sie zdarzaja ... zobczymy co dalej dziękuje za trzymanie kciukow
                                                  • kaczucha31 Re: :) 21.08.13, 15:48
                                                    Wielkie gratulacje zatem smile Bardzo się cieszę, że Ci się udało. Beta bardo ładna, może też podwójne szczęście będzie. Zdrowej i spokojnej ciąży życzęsmile

                                                    -------------------------
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/5b09j44jduckfkyy.png
                                                  • koralik35 Re: :) 21.08.13, 16:03
                                                    Yupi!!!! I co ciocia koralik mówiła?? Żeby wyluzować i będzie OK! I jest OK. I kawka nie zaszkodziła! Bo naprawdę w większości normalne życie nie szkodzi wink Gratulacje i proszę się cieszyć, a nie nie dowierzaćwink Kto tam jeszcze dziś testuje? Kurcze a ja jutro wylatuję a tu się ciąże sypią smile
                                                  • bafikk Re: :) 21.08.13, 16:06
                                                    ad-riana - JUPIIIIsmile)) Gratuluję i wiem co czujesz!!! Też nie wierzyłam i ryczałam i poszłam dzisiaj jeszcze raz na badanie. Dzisiaj beta 721smile Ściskam
                                                  • 80agatka Re: :) 21.08.13, 16:08
                                                    gratuluję super wink
                                                  • kiciu79 Re: :) 21.08.13, 17:43
                                                    Wielkie gratulacje!!! Takie pozytywne fluidy daja sile do dalszej walki. Ja na razie sie trzymam, przezywam jakos codzienne zastrzyki (dzisiaj juz 6. raz), krem znieczulajacy ogromnie w tym pomaga. 26.08 kontrola i pobranie krwi, w srode 28.06 prawdopodobnie punkcja.

                                                    Tinkerbell07 dzieki za slowa otuchy! Ja tez nie moge patrzec na zastrzyki w telewizji, przy pobraniu krwi dostaje konwulsji i trace przytomnosc. Zemdlalam nawet przy pierwszej wizycie, kiedy wyjasniano mi, ile zastrzykow musze sobie zrobic do in vitro i jak smile
                                                  • mala_bell A u mnie dół :-( 21.08.13, 18:06
                                                    Och dziewczyny u mnie za to dół, beta do niczego sad
                                                    Nawet nie mam siły już płakać, jakoś przestałam wierzyć że to sie kiedyś uda...

                                                    Ale ciesze się za Ciebie ad-riana, tak dobrze wiedzieć, że komuś się udało!!! Noś dzielnie pod sercem aż do szczęsliwego rozwiązania smile

                                                    Mam nadzieję, że dalsze wieści od Was dziewczyny będą już tylko dobre!
                                                  • ad-riana Re: A u mnie dół :-( 21.08.13, 18:30
                                                    mall_bell ...marzylo mi sie zeby nam sie obu dzis udalo ...myslalam o Tobie caly dzien bardzo jest mi przykro wiem doskonale co czujesz ....nie bede sie rozpisywac ja przzylam mnostwo bolu i rozczarowan a zastrzykow niezliczona ilosc , kilka transferow moja sytuacja wygladala tak beznadziejnie ze lekarz sugerowal mi to wiele razy a jednak jak widac trzeba walczyc i wierzyc ze w koncu sie uda bo sie udaje!!!!

                                                    trzeba pamietac ze pozytywna beta to dopiero jakis nastepny krok do upragnionego celu , oczywiscie moj racjonalny umysl daje o sobie znac ....

                                                    ja na razie jestem bardzo skolowana i po tym wszystkim co przeszzlam jestem tak powsciagliwa w euforii jaka powinna mnie teraz ogarniac ze nie umiem powiedziec co teraz czuje ...chyba przede wszystkim strach i niedowierzanie
                                                  • birgi Re: A u mnie dół :-( 21.08.13, 20:06
                                                    Kochana, bardzo mi przykro sad,

                                                    Wiem jak trudno znosi się takie porażki sad. Po grudniowej ciąży biochemicznej (5 podejście) powiedziałam lekarce, że nie mam już siły i że to chyba koniec. A ona na to: wróci pani, proszę się wypłakać, zebrać siły i wrócić. Kobiety przychodzą to po 10 razy, więc i pani da radę. No i wróciłam, trwało to trochę (zbierałam się pół roku), ale nie mogłam sobie nie dać jeszcze szansy. Wierzę że dla każdej z nas jest szansa i nie można popełnić grzechu zaniechania.

                                                    Ściskam Cię i przytulam
                                                    Birgi
                                                  • ad-riana Re: :) 21.08.13, 18:38
                                                    kiciu jak widzisz warto znosic te cholerne zastrzyki , dasz rade , mysl pozytywnie .jak przeczytalam Twoj post przypomnialo mi sie jaka ilosc naprawde zastrzykow przyjelam ja
                                                    3 pelne programy
                                                    przed 1 szym 4 miesiace zastrzykow (tzn 4*20 dni zastrzyki)na cholerna ueralplasme ktora byla odporna na doslownie wszystko ,chyba nie musze mowic jak mnie zalamywalo ze co m-c test po kolejnej kuracji byl pozytywny!!! to byla masakra
                                                    potem jakby bylo tego malo zostalam zarazona podczas zabiegu hsg w szpitalu pratka gruzlicy ktora tez byla odporna na wszystko (stwierdzilam wtedy ze jestem jakims mutantem bo zadne leki na mnie nie dzialaja )i moj maz robil mi przez 3 tyg 2*dziennie zastrzyki w tylek z takiego bolesnego leku ze myslalam ze umre z bolu tylek mnie napieprzal po nim 2h
                                                    potem hiperstymulacja tez nie bylo lekko...ale jak widac oplacalo sie pocierpiec ,moj maz juz jest tak wyszkolony w zastrzykach ze szok....gdyz ja tez jestem z tych co nie moga patrzec na robienie zastrzykow
                                                    tak ze powodzenia i mysl o efekcie koncowym smile
                                                  • maluchna1983 Re: :) 21.08.13, 18:44
                                                    Witam Was dziewczyny!
                                                    Na poczadku zycze Wam wszystkim duzo szczescia i pozytywnego myslenia!!
                                                    Ja zaczynam z moim prajektem w pazdzierniku albo w listopadzie w niemczech, ale juz sie boje i duzo czytam. Mam do was duzo pytan jak to u was wszystko wyglada czy wygladalo. Czy lekarz przed transferem mierzy wam macice, zeby w odpowiednim miejscu umiescic zarodki i czy musicie do kontroli krwi brac Progesteron? Aha czy ktoras z Was miala zakladany kapsel na szyjke macicy?
                                                    Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki!!
                                                  • birgi mierzenie macicy 21.08.13, 20:21
                                                    Witaj Maluchna,

                                                    Tak, mnie tuż przed transferem lekarka bardzo dokładnie badała na usg macicę. Wcześniej miałam bardzo niskie endometrium i w dniu transferu lekarka szukała jak najlepszego miejsca do zostawienia zarodków. A różnica była b. duża, w najcieńszym miejscu endo miało 5,5 a w najgrubszym 8,7 mm i tam znalazły się zarodki smile.
                                                    Progesteron bierzemy zawsze bo to on pomaga utrzymać ciążę. Bezwzględnie bierze się go aż do zrobienia testu ciążowego (obojętnie czy z krwi czy sikanego).
                                                    O kapslu pierwsze słyszę wink.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Birgi
                                                  • maluchna1983 Re: :) 21.08.13, 20:35
                                                    Wielke dzieki za odpowiedz.
                                                    Czy wy kobietki przygotowujecie sie jakos mentalnie, chodzi mi np. rozmowe z psychologiem, Joga albo akupunktura, macie jakies sposoby, zeby przezyc ten czas przyjmowania takiej duzej ilosci hormonow.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • birgi Akupunktura 22.08.13, 09:53
                                                    Bardzo proszę smile

                                                    Ja chodziłam teraz na akupunkturę, ale nie aby przygotować się mentalnie tylko żeby poprawić endometrium. A przy okazji okazało się że zabiegi są bardzo przyjemne i rzeczywiście działają uspokajająco i kojąco smile. W dniu transferu miałam nawet dwa zabiegi - tuż przed i tuż po. Podobno zwiększa to szansę zaskoczenia - o efektach dowiem się w sobotę wink.
                                                    Tutaj znajdziesz informacje o akupunkturze z mojej kliniki:
                                                    www.novum.com.pl/pl/nowy-pacjent/wsparcie-w-trakcie-leczenia/akupunktura/
                                                    Pozdrawiam
                                                    Birgi
                                                  • birgi Re: :) 21.08.13, 20:00
                                                    Ad-riana! Ale czad! Fantastyczny wynik!
                                                    Dałaś mi wielką nadzieję, bo pisałaś wczoraj o bólu brzucha a mnie dziś boli jak przy całkiem rozszalałej @. Dziś mam 9 dpt i planuję testować w sobotę.
                                                    Wielkie gratulacje!.
                                                    Pisałaś o powściągliwości - doskonale Cię rozumiem, bo po tym co przeszłam w grudniu też mam już inne podejście. Ale ciesz się! Ciesz się pięknym wynikiem bety i myśl pozytywnie. Następny będzie równie wspaniały!

                                                    Ściskam
                                                    Birgi
                                                  • bafikk Re: :) 21.08.13, 20:32
                                                    Birgi-mnie brzuch bolał @ cały 8dpt, 9dpt(wczoraj kiedy zrobiłam test) a dziś już tylko pobolewa) Jest nadzieja!!!
                                                  • ma1c Re: :) 21.08.13, 20:50
                                                    Ad-riana śliczna beta. Wielkie GRATULACJE!!! Teraz dbaj o siebie i fasolkę. Życzę spokojnej ciąży.
                                                  • birgi Re: :) 22.08.13, 09:54
                                                    No właśnie Bafikk, no właśnie!!! smile O Tobie też pamiętam! Byle do soboty wink

                                                    Ściskam
                                                    Birgi
    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 00:00
      Dziewczyny, pomóżcie bo oszaleję. W poniedziałek miałam punkcję, 6 komórek ładnie się dzieli. Dzisiaj Pani powiedziała mi, że blastocysty chcą wytworzyć. Miał być transfer w piątek, dziś mi Pani powiedziała, że chyba w sobotę, ale to nic pewnego bo nie wiemy czy zamkniemy się w okienku transferowym. Nie wiem co to znaczy!!!! Poza tym na piątek wypada mi moment pierwszego dnia cyklu, już mnie wszystko boli. Biorę całą furę tabletek i nie wiem co dalej...Jestem załamana bo nie wiem co będzie jak mi okres wyskoczy...Nie ma na necie nic o tym okienku transferowym... uncertain
      • birgi Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 10:01
        Witaj Kropas smile

        Po pierwsze gratuluję 6 ślicznych zarodków. Jeśli lekarz zdecydował żeby je podhodować do blastocysty, to wie co robi - zaufaj mu smile. Zazwyczaj blastocysty transferuje się w 5 dobie i piątek by tu pasował. Sobota pewnie też może być. Nie wiem co to jest okienko transferowe - to pewnie jakiś żargon w Twojej klinice. Nie przejmuj się tym.
        A @ w piątek to zdecydowanie nie dostaniesz, bo skoro w poniedziałek miałaś punkcję to miałaś w tym dniu owulację i do okresu to masz ok 2 tygodnie wink.
        Myślę, że dla swojego spokoju powinnaś zadzwonić do kliniki i zapytać nawet dziewczyny na recepcji co to jest to okienko transferowe, pewnie będzie wiedziała.
        Nic się nie martw, będzie dobrze!

        Pozdrawiam
        Birgi
        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 10:17
          Birgi, dziękuję Ci za jakąś pozytywna odpowiedź. Mówię o tym okresie bo obliczyłam sobie dzień ostatniej miesiączki i wypada mi tuż tuż. Biorę miliony tabletek i nikt mi nic nie powiedział co z okresem, kiedy go moge dostać etc. Martwię się aktualnie objawami bo mam zaawansowaną endometriozę = 3 dni wyjęte z życia z powodu bólowych. za chwilkę się zbieram i podjadę do kliniki z zapytaniem o te okienko transferowe i co z moimi bólami... uncertain Nie mają nic wspólnego z punkcją, sa normalne takie jak podczas okresu uncertain
          • birgi Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 10:25
            Bardzo proszę smile

            Te miliony tabletek które bierzesz to progesteron i estrogeny - hormony, które mają przygotować Twój organizm na ciążę i na jej utrzymanie. Nie ma więc szans na to żebyś teraz dostała okres. Poza tym poprzez stymulację i podawanie leków Twój cykl jest kompletnie różny od naturalnego, więc nie patrz już w kalendarz i przestań liczyć. W kwestii bólu i endometriozy nie pomogę, ja mam kompletnie inną przypadłość wink

            Powodzenia!
            Birgi
            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 11:37
              ...a z ciekawości...po co biorę Fragmin, heparynę drobnocząseczkową w formie iniekcji...??? jestem zieleniakiem w kategorii Invitro i pytania dopiero przychodzą po wizycie smile Jak na razie jak na szpilkach czekam na info w związku z transferem uncertain I moje pytanie - czy po transferze mogę poprosic lekarza o zwolnienie? Pracuje jako przedstawiciel i chce uniknąć stresów/przemęczenia/wypadku/chorób bo pracuje wśród chorych ludzi. Na dzień dzisiejszy mam zwolnienie od punkcji, nie ukrywam, ale za duzo przeszłam, aby pracować i ryzykować...

              Pozdrawiam cieplutko smile
              • birgi Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 11:47
                Może miałaś za krótki czas krzepnięcia, a to przy zagnieżdżaniu zarodkom nie pomaga. Zazwyczaj dziewczyny dostają Acard albo jedzą ananasa. Zdecydowanie ma to ułatwić zarodkom proces implantacji smile.
                O zwolnienie oczywiście, że możesz prosić i powinnaś dostać, u mnie w klinice lekarze sami proponują.

                Trzymaj się i daj znać o co chodzi z tym okienkiem no i kiedy transfer smile
                Birgi
                • koralik35 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 12:13
                  O okienku to ja słyszałam ale nie przy cyklu stymulowanym a przy naturalnym= crio. To są 24 lub 48 godzin kiedy trzeba podać zarodek bo ciałko żółte się uwalnia. Dopytaj w klinice.
                  Birgi, spadam na wakacje ale w sobotę bede myślami z Toba.
                  Za resztę Dziewczyn testujących tez trzymam kciuki-poprawcie statystykę, bo na razie mamy 50%-czyli w sumie jak w życiu.
                  Buziaki
                  • birgi Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 12:29
                    Dzięki Kochana!
                    Udanych wakacji Ci życzę, odpocznij, wyluzuj i zbierz siły!

                    Ściskam mocno
                    Birgi
                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 12:22
                  Ok, zatem jadę zaraz do kliniki zapytać o te okienko smile a tak na marginesie...co pomaga w zagnieżdżeniu? Co jeść, czego nie, jak z ruchem etc. Bo nic nie wiem smile
                  • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 12:44
                    ad-riana - gratuluję !!!!!

                    bafikk- ślicznie rośnie Twoja beta !

                    Dziewczyny bardzo się cieszę. Marzę o takim pozytywnym zakończeniu i u mnie smile

                    kiciu79 to chyba masz weselej niż ja smile Kurcze, nie pomyślałam o żadnych kremach znieczulających. Ale jakoś przeżyłam. Mam mrozaczki zarodków i oocytów więc może nie szybko czeka mnie powtórka.

                    mala-bell - przytula mocno. Przykro mi bardzo sad Birgi napisała święte słowa. Ja jeszcze nie wiem jak to jest więc po prostu ogromnie współczuję. Ale podejrzewam, że w każdej z nas wola walki jest w nas przeogromna !

                    Dziewczyny jak mam dzisiaj 6 dpt i nic nie czuję. Nic mnie nie boli, nie mam plamień. Nie wiem czy to dobrze sad

                    kropas24 - "okienko transferowe" - jak w piłce nożnej... Nic na ten temat nie wiem... sad
                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 13:55
                      jestem w domku po transferze, urosła mi jedna blastocysta i podali mi ją dziś w południe. Z tego co mówił lekarz -moj transfer należał do jednych z trudniejszych. Dwa razy mi do macicy się dobierali, USG też ciężko było wychwycić. Podrapali mnie, bolało mnie... sad Ale juz po wszystkim. Dzisiaj leżę tyłkiem do góry, jutro też. Od poniedziałku nadrabiam spotkania z koleżankami, aby nie myśleć smile
                      • justyn-k Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 14:05
                        Ja tez po transferze- dwie blastocysty. Embriolog pokazał nam filmik z urządzenia, które co 10 minut rejestrowało przebieg podziału komórek- niesamowite i wzruszające.
                        Najwazniejsze jest podobno teraz kilka dni polegiwania.

                        Birgi, trzymam kciuki!
                        Kropasku, za Ciebie również!

                        Za wszystkie z nas trzymam!

                        j


                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 14:16
                          Ja nie widziałam żadnej komórki, podziału, nic...Nikt mi też nie zaproponował obecności męża. Mam nadzieję, że przez to, że jestem w programie jestem jakoś gorzej traktowana uncertain Chodziaż leczę się w tej klinice od maja i wydałam kupę kasy uncertain Nie wiem co o tym sądzić. A blastocystę podali mi jedna bo tylko jedna była gotowa. W pn przekażą mi informacje co z reszta i ile się dało zamrozić (jeżeli się cokolwiek zamrozi)...
                          • justyn-k Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 14:34
                            Co to za smutny ton?
                            Uszy do góry, masz w brzuchu mikruska!smile

                            U nas poprzednim razem też nie pokazali tego rozwoju, myśle, ze to zalezy od sprzetu, jakim dysponuje klinika.
                            przy nastepnych dzieciach zaprosisz męża, pewnie za jakies 2 lata?smile




                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 14:40
                              planujemy jedno, bo mam już córcie 8-mio letnią, więc...mam nadzieję, że po tym-pierwszym transferze już nie wrócę smile Ten mój mały mikruś to mała Madzia smile
                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 15:13
                                kropas24 napisał(a):

                                > planujemy jedno, bo mam już córcie 8-mio letnią, więc...mam nadzieję, że po tym
                                > -pierwszym transferze już nie wrócę smile Ten mój mały mikruś to mała Madzia smile

                                tak dla sprostowania - chciałabym nawet 3 dzieciaczków, ale masakrycznie boję się porodu i po długich namysłach zdecydowałam się ostatni raz urodzić. Kocham dzieci, ale po pierwszym porodzie lekarz mnie"zniszczył" i konsekwencje cesarki wracaja jak bumerang co kilka miesięcy, tygodni...jestem przez lekarza wrakiem kobiety...ale odważyłam się, podjęłam kroki o invitro po długiej pracy z psychologami i wierzę, że tak jak Wy będe sledziła swoja rosnącą betę za kila dni i wszystko dobrze się skończy smile
                                • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 16:23
                                  Współczuję przeżyć sad Ja też cesarki nie wspominam dobrze, jeśli będzie to możliwe chciałabym jedna próbować naturalnego porodu następnym razem.
                          • agus792 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 16:25
                            Jak tak czytam to wydaje mi się, że piszesz o klinice którą ja wybrałam. Te same odczucia... Tym bardziej, że zauważyłam że matki, siostry i kochanki są wpuszczane... A co do testowania to ja planuję w następny poniedziałek.
                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 15:47
                          Justin, super smile Powodzenia smile
                      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 15:45
                        Wierzę, że było to nieprzyjemne, ale już za Tobą smile Witaj w gronie oczekujących, będziemy testować w podobnym terminie. Trzymam kciuki za powodzenie!
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 15:48
                          Kaczucha, a powiedz mi kiedy zamierzasz robic pierwsze testy...? smile
                          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 16:20
                            Myślę, że w okolicach 4-5 września... w sumie to nie wiem dokładnie jeszcze, zależy od samopoczucia wink A Ty? W sumie nie wiem, kiedy powinnam, zarodki były 5 dniowe, lekarz kazał testować za 2 tygodnie, ale pewnie nie wysiedzę tyle.

                            ----------
                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 16:26
                              Moj powiedział, że to on wykonał najważniejszą robotęsmile

                              Pani dr powiedziała, żeby test robić po 12 dniach od transferu, czyli 5 wrzesnia, ale pewnie 2 juz polecę, bo to bo to będą 2 tygodnie od punkcji i nie wytrzymam.







                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 17:01
                              czyli tak jak u mnie wink kazal mi zrobic test za 12 dni,ale nie wiem czy wytrzymam...wink
                              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 17:16
                                Dziewczyny, a ilu dniowe zarodki miałyście podane?
                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 17:36
                                  ja miałam punkcję w poniedziałek, więc moja blastocysta miała 5 dni smile
                                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 18:13
                                    Ja też miałam punkcje w poniedziałek czyli 5-dniowysmile
                                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 19:03
                                      od przyjazdu leżę z poduszką pod tyłkiem, nawet się nie ruszam, nadrabiam jedynie zaległości w tv. taki jest mój plan na najbliższe 3 dni. Przesadzam czy słuszną drogę wybrałam?
                                      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 19:28
                                        Skoro to sprawia, że się dobrze czujesz i masz spokojną głowę, to leniuchuj smile Ja tam nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że jeśli to całe zagnieżdżenie byłoby takie wrażliwe na to, co robimy, to mało komu udawałaby się ciąża wink Najważniejszy jest spokój ducha i niestresowanie się i każda droga ku temu jest dobra.
      • justyn-k Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 15:13
        Jestem nowa i w ogóle pierwszy raz na forum jakimkolwiek, ale to chyba taki czas, gdy potrzebna jest grupa wsparcia, prawda?

        @Kropas24 - Ja tez w poniedziałek mialam punkcję i też jeszcze nie miałam transferu, dziś czekam na kolejny telefon od pani doktor- dowiem się jak dzieciaki się dzielą i kiedy będzie transfer.
        Do moje drugie podejscie do invitro. Poprzednio byly tylko dwa zarodki, niestety nie udało się. Tym razem mialam ultra długi protokół - trwał 4 miesiące - najpierw wyciszanie decapeptylem, potem stymulacja juz normalnie (menopur 3 dawki na raz dziennie). I scraching mialam i wierzę, że sie uda- bo 8 komórek się zapłodniło i rosną dzielnie.
        A skoro mi musi się udać, to i Tobie, bo 19 sierpnia, to był bardzo dobry dzień a punkcjęsmile

        Staram się myslec pozytywnie. Czasem niełatwo, ale jak mawiają- w kupie raźniej. Fajnie, że tu jesteście! Dziękuję
        j
        • maluchna1983 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 16:18
          Witam,
          Ktoras z was pisala cos o jedzeniu ananasa, ma to jakis wplyw na pozytywne zakonczenie.
          Wie ktoras co powinnysmy jesc, a czego nie jesc? Czy wy polykacie jakies witaminy i mineraly np. Kwas foliowy?

          Pozdrawiam
          • bafikk Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 16:40
            Maluchna1983- tak, od momentu punkcji lekarz kazał mi brać preparat Pregna plus, tam jest też kwas foliowy.
            • agus792 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 20:43
              Cześć dziewczyny. Już od dłuższego czasu śledzę wasze forum ale ja również tylko czytałam. Miło jest przeczytać , że komuś sięudajesmile Ja podobnie jak wy miałam punkcje 19 sierpnia, i podobnie jak wy wyczekuje telefonu z kliniki i czekam na transfer. Miałam mieć dzisiaj ale Pani Biolog zadzwoniła, że kolejny zarodek zaczął się dzielić i że chcą jeszcze poczekać. Masz rację "Justyn" , że w grupie raźniejsmile Byle do transferu...
              Pozdrawiam A.
              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 22.08.13, 20:55
                Witam serdecznie wszystkie nowe dziewczyny smile Życzę udanych zarodków i szybkich transferów.

                Ja trochę się niepokoję, jutro mam mieć krio, jeśli zarodki się rozmrożą prawidłowo. Mam 9 sztuk, ale po pierwszym programie nie rozmroził mi się żaden. Ciekawe, czy tym razem będziemy mieli więcej szczęścia. To mój ostatni program i ostatnia szansa na powiększenie rodziny...eh
                • ad-riana Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 07:06
                  bedzie dobrze, masz duży zapas ....gorzej jak ma sie 1 wtedy jest stres
                  co do jedzenia ananasa ja jadlam od transferu codziennie jeden bardzo gruby plaster nie wiem czy pomoglo ale chyba tak , od 1dpt pracowlam dojezdzalam autem do pracy ale jak wracalam o nroznych porach od razu spalam ....gdzie nigdy poza noca tego nie robilam a teraz autaentycznie chcialo mi sie non stop spac , wolalam isc nawet spac aby nie myslec i sie nie nakrecac ,i tak caly czas .....od 10dpt czulam bardzo mocne klucie w maciciy i juz bylam pewna ze nic z tego (to klucie mam caly czas )i takie lekkie fale bolu okresowego (tak tez jest do teraz ).przy poprzednich nieudanych transf, mialam wyrazne od 10 dpt bole okresowe bardzo mocne teraz bylo zupelnie innaczej
                  pisze Wam bo wiem ze sama szukalam takich inf , choc jak wiadomo kazda z nas moze miec innaczej ,u mnie bynajmniej tak bylo ..aha i zadnych plamien implantacyjnych ani innych do tej pory nie mialam

                  teraz od uslyszenia tej dobrej wiadomosci wogole nie moge spac chyba z wrazenia !!!!
                  dzis ide powt bete zobaczymy czy przyrasta
                  trzeba walczyc o swoje szczescie , kazdej z nas sie uda !!!!!
                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 10:27
                    dziewczyny, mam pytanie - czy istnieje jakieś forum, stronka dla dziewczyn-rodziców, które są w trakcie in vitro lub stronka gdzie takie informacje są zawarte...?

                    Ps. dziś czekam na telefon w związku z transferem...zaraz z nerwów zwymiotuję...
                    • birgi Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 11:00
                      Hmmm, a ja myślałam że teraz jesteśmy właśnie na takim forum wink

                      Jeśli chodzi Ci o informacje nt in-vitro, to sporo wiedzy znajdziesz tutaj:
                      www.novum.com.pl/pl/dla-pacjentow/
                      No i cały czas nie wiem co to jest to okienko transferowe. Dowiedziałaś się czegoś? A jak zarodki dalej się tak ładnie dzielą?
                      A tak z ciekawości, to gdzie Ty podchodzisz do tego in-vitro, bo z takim brakiem wymiany informacji pomiędzy kliniką a pacjentką to się jeszcze nie spotkałam?

                      Pozdrawiam
                      Birgi
                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 17:54
                        dzwonili dzisiaj do mnie...mam być na jutro w klinice. Z zarodkami ok, ale dowiem się wszystkiego na miejscu czy dojdzie do transferu... Może z ta informacją...Ja po prostu nie wiem o co pytać, pytania przychodzą dopiero w domku, a pracownicy z kliniki mówią swoim językiem i wychodzą z zalożenia, że my wiemy...Mam do czynienia z tematem invitro dopiero od 2 miesięcy, dla niektórych to temat już kilkuletni i tyle... A jestem w klinice Angelius w Katowicach. Nie mogę powiedzieć złego słowa...
                        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 18:35
                          Mamy być jutro rano na transefrze.
                          Jutro też się dowiemy ile zarodków się nam utworzyło. Ruszyła już piąta doba od punkcji.

                          Kropas: Pytaj czego możesz się spodziewać a jakie objawy powinny Cię niepokoić, pytaj kiedy polecają zrobić test z krwi na Beta HcG. Czy są jakieś szczególne zalecenia zdrowotne, zywieniowe, zwiazane ze stylem życia itd, jakie leki przyjmować i dlaczego.

                          Przynajmniej ja o to pytałam za pierwszym razem. I pewnie jutro zapytam ponownie.

                          I nie denerwuj się, to Wasz wielki dzień! Trzymam kciuki za to, żeby odbył się transfer.

                          j
                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 18:43
                            justyn-ka - trzymam za Ciebie kciuki, a TY trzymaj jutro za mnie, u mnie też 5 doba po punkcji smile
                            Ps. idę z programu refundowanego, czy orientujecie się ile z programu mogą podać mi zarodków przy jednym transferze...?
                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 10:29
                    Hej dziewczyny?
                    Slędzę tak to wasze forum i postanowiłam napisać, może rozwiejecie moje wątpliwości.
                    Jest to moje 1 podejście do ivf,jestem 6tpt miałam podaną blastocystę. Strasznie się boję bo męczą mnie nocne bóle, okropne pulsowanie w macicy i raz jednego jajnika a raz drugiego już drugą noc z rzędu, w dzień jest ok czasem lekkie kłucie.Poza tym nic nie czuje, piersi nie bolą mnie wcale.
                    Adriana ty pisałaś, że jak miałaś ostre bóle to niestety nic z tego, siedzę sama w domu i potwornie się stresuje.

                    Dziewczyny a jak myślicie, czy mogę zrobić betę w 11 tpt?
                    • birgi Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 11:03
                      Witam,

                      blastocysta zaczyna się zagnieżdżać już w 2 dpt, więc wygląda na to że Twoja walczy dzielnie wink Każda z nas jest inna, ma inny próg bólu i inaczej wszystko odczuwa. Ja wszystkie "dolegliwości" w dole brzucha biorę za dobry objaw - znaczy że coś się dzieje smile.
                      Po podaniu blastocysty dziewczyny testują już w 9 dpt.

                      Pozdrawiam
                      Birgi
                    • bafikk Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 11:04
                      Nast-ka80- Test możesz robić nawet wcześniej. Ja miałam transfer blastusiów i lekarz kazał robić Betę w 9 dpt i wyszła pięknasmile
                      • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 11:25
                        Dziewczyny a czy jest jakas różnica w tym ile zarodków jest podanych, bo z tego co czytam to niektóre z was miały dwa a niektóre jeden?
                        • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 12:49
                          cześć wszystkim, jestem 1 dzień po transferze 2 morulek. z 13 jajeczek które mi pobrano zpłodniło się 5 ( 3 są na obserwacji) moje zwlekanie z ivf prawie 7 letnie, było stratą czasu jak się okazało. moje jajeczka maja wade genetyczną nawet jeśli dojdzie do zapłodnienia to nic się nie dzieje komórka nie zawiera materiału genetycznego sad moje poronienia wcześniejsze były naturalną reakcją organizmu na pozbycie się wadliwego zarodka....
                          no nic teraz czekanie mam ogromną nadzieję że wszystko będzie dobrze .... smile powodzenia i gratulacje dla "ciężarnych" dbajcie o siebie smile
                          ps: testuje 31 sierpnia
                        • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 15:02
                          jeśli chodzi o ilość zarodków to chyba zalerzy od decyzji i doktora i pacjenta. u mnie w klinice doktor zapytał ile chcemy. no chyba że idzie sie rządowym programem i ma się poniżej 35 lat to w tedy jest podawany tylko jeden zarodek.
                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 14:02
                    Cudownie czytać Twój optymizm. Jest zaraźliwy! 3mam kciuki, zeby beta przyrastała jak należy.

                    Ja mam nastrojowe wzloty i upadki, a najgorsze przecież co może nam się przytrafić, to stres!
                    Ale jak tu się zrelaksować, nie czytać, nie porównywać swoich objawów do innych...

                    Wieczorem zacznie się 5dpt. Jutro już musi być transfer chyba.

                    Po co ten ananas?smile

                    Pozdrawiam Szczęśliwe oraz Czekające.

                    justyna
                    • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 14:59
                      ananas działa jak acard jest na rozrzedzenie krwi, sprzyja zagnierzdzeniu smile podobno. ja dałam się skusić i zajadam 1 plaster dziennie smile
                      • justyn-k Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 15:10
                        To lece po ananasa. Ostatnio dostałam zastrzyki na rozrzedzenie krwi, jutro pewnie też dostanę, ale ananasa nigdy nie za wiele!smile

                        w mojej klinice mówią, że najczęściej podają dwa zarodki, w skrajnych przypadkach tylko (wydaje mi się, ze u pacjentek w bardzo obniżoną rezerwa jajnikową) trzy.

                        Niestety nie wiem jak to jest przy refundacji.

                        Najgorsze jest w tym wszystkim to czekanie... Zwariować można.

                        • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 15:17
                          no tego to juz nie ominiemysmile fajnie było by przespać ten czas, ale tonie możliwe czekajmy i nie dajmy się zwariować smile buziaki
                          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 16:25
                            I ja już po transferze smile Podano mi 2 zarodki 8-mio i 6-cio komórkowe, podobno bardzo dobrej klasy. Rozmroziły się bez problemów.
                            Teraz tylko odliczanie i czekanie smile Zabawne jest to, że mój synek udał się z transferu dokonanego dokładnie tego samego dnia (dziś jest 3cia rocznica ).
                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 16:35
                              Kaczucha- to wspaniały znaksmile
                              Będzie dobrze, czas zatacza krąg!

                              Masz rację, pewnie jest wiele różnych czynników, ktore wplywaja na ilość podanych zarodków, tutaj trzeba zaufać embriologom- nie ma wyjścia.

                              Adriana- spokojnie, pewnie ze teoretycznie mogą być nawet czworaczki, jeśli dwa zarodki przekształcą się w bliźniaki jednojajowe, ale beta po prostu tak bardzo rośnie czasem. MOjej siostrze (naturalne zapłodnienie) przewidywano bliźniaki, a ma jedną córeczkę.

                              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 17:20
                                Mam nadzieję, że to dobry znak smile
                                Dzisiejszy dzień był tak pechowy dla nas.. o rany. Nie dość, że utknęliśmy w monstrualnym korku i spóźniliśmy się na transfer pół godziny, to jeszcze mąż zorientował się, kiedy chciał płacić za transfer i szukał dokumentów, że ich nie ma. Po drodze do kliniki zgubił całą saszetkę z wszystkim, dokładnie wszystkim łącznie z kartami bankowymi. I jechał przez cały czas bez dokumentów wink Ale wszystko dobrze się skończyło, przed chwilą uczciwy znalazca przywiózł tą szaszetkę. No nie powiem, miałam trochę nerwów.
                                • ad-riana Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 17:33
                                  kaczuszko to na pewno tylko i wylacznie dobry znak!!!!
                                  dzięki dziewczyny jestescie super !! bedzie tyle dzieciaczkow ile napisze przeznaczeniesmile
                                  musze sie w koncu ogarnac , dzis moja mama zadzwonila do mnie i mowi ze jej klezanki corka ma 4 miesieczne czworraczki z ivf i to mnie tak zestresowalo... kurcze nie znam jej ale kto by sie decydowal na tyle zarodkow ? i to mi dalo do myslenia gdyz sobie nawkrecelam .....ze beta wysoka i tp
                                  baffik daj znac po usg koniecznie !!!
                          • ad-riana baffik 23.08.13, 16:27
                            hej jak dzwonilas do lekarza to mowil ze kiedy powinnas miec 1 usg? bo mi powiedzial ze 20dpt juz powinno byc widac ilosc pecherzykow

                            dziewczyny ja dzis czyli 14dpt powtorzylam bete i wyszlo 940 (a 12pdt bylo 415), mjuz mi sie wydaje ze beda to blizniaki!!!troche jestem przerazona , czy wiecie moze czy z 2 podanych zarodkow 2 dniowych moga byc trojaczki lub czworaczki i jakie jest prawdopodobienstwo ?
                            super byloby miec bliznieta ale ta beta troche wysoka nie wiem co o tym sadzic...a troche musze pozyc w niepewnosci
                            trzymam kciuki za Was
                            • kaczucha31 Re: baffik 23.08.13, 17:15
                              Adriana, piękny wynik smile Nie martw się, jest tak jak dziewczyny piszą - teoretycznie czworaczki są możliwe, ale to baaaardzo nikła szansa. Byćmoże będziesz mamą dwojga, a być może to pojedyncza ciąża.. na tym etapie wszystko samo się reguluje. Czekamy razem z Tobą na usg i rozwiązanie zagadki smile
                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 16:30
                          Myślę, że na ilość podanych zarodków może wpływać wiele okoliczności, np. to, że wszystkie stworzone w danym programie nie są wybitnie silne i lekarz przypuszcza, że niedotrwają do mrożenia, wtedy czasem podają 3 a może i więcej. Ja mialam podane 3 i wtedy wlaśnie się udało.
                          • bafikk Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 16:52
                            Adria-na - teoretycznie mogą być 4-raczki, ale to sa pojedyncze przypadkismile nie nakręcaj się tylko spokojnie czekaj na USG! Ja miałam w 9dpt 383 a w 10 dpt 721 więc u mnie po jednym dniu praktycznie o 100% przyrosła. Może uda się juz zobaczyć coś na wtorkowym usg. Lekarz mi powiedział że przy becie 1500 powinno być juz widać. W poniedziałek czeka mnie szereg badań w tym beta wiec będę wiedzieć czego się spodziewaćsmile
                          • ma1c Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 16:54
                            Ad-riano ja po poprzednim transferze byłam w ciąży bliźniaczej. Ja miałam wtedy podane dwa zarodki. Ale moje bliźniaki były z jednego zarodka. Po prostu zarodek się podzielił i były jednojajowe. Na usg widać było dokładnie, że jeden był od drugiego o 4 dni młodszy. Piękny widok. Ja straciłam tę ciążą, więc powinnaś rozumieć, że troszkę Ci zazdroszczę. Marzę by dane mi było choć raz jeszcze być w ciąży. A bliźniaki to spełnienie moich najskrytszych marzeń. Czas pokaże jak u mnie będzie, a Ty się ciesz i nie zamartwiaj się. Dbaj o siebie. I nie wolno Ci się w żaden sposób denerwować!!!
                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 17:17
                              Ma1C ma rację- żadnego stresu, teraz tylko radość w czystej postaci.

                              • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 18:46
                                hej, hej - witam nowe Dziewczyny ! Trzymam za Was kciuki smile

                                ad-riana - do niedawna martwiłaś się żeby beta chociaż troszkę powyżej zera wyszła, a teraz się martwisz, ze jest za duża smile Nie wkręcaj sobie nic i zaczekaj smile Pamiętaj, że stres szkodzi dzieciaczkowi (dzieciaczkom smile

                                Ja się zaczynam martwić czy mam w brzuszku mojego zarodeczka sad Dzisiaj jest 7 dpt i nic nie czuję sad
                                • bafikk Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 19:17
                                  tinkerbell07 - nie stresuj się, wiem że to trudne, ale postaraj się czymś zająć tak żeby nie mieć czasu myśleć! ja sama przed wynikami starałam się cały czas być zajęta żeby nie zwariowaćsmile w sumie to cały czas to czekanie i czekanie, teraz mam wyniki bety i nadal czekanie na kolejne wyniki, badania i usg, i tak już pewnie będzie (mam nadzieję!) przez 9 miesięcy!

                                  adria-na - pewnie że dam znać! ja sama śledzę forum codziennie i czekam na dobre wieści od innych dziewczyn i cały czas za nas wszystkie trzymam kciuki!!!
                                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 23.08.13, 22:14
                                    Hej dziewczyny. Do mnie też dzisiaj dzwonili z kliniki i zaprosili na jutro na transfer. Nurtuje mnie jedynie jedno pytanie czy ojcowie waszych zarodków mogli być przy was podczas transferu? Jakoś tak ciężko jest zostawić mi go za drzwiami...
                                    • justyn-k Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 14:08
                                      U nas zapraszają partnerai on nawet lepiej widzi monitor USG, trzyma za rękę, potem siedzi ze mną pół godziny.

                                      Wszystko sie udało Aguś?
                                      • agus792 Re: sierpniowe IVF 24.08.13, 16:16
                                        Ja też już po. Jeden zarodek przekształcił się w blastocystę i tego mi podano. Mąż zawiedziony bo czuje się jedynie jak dawca spermy... A cała reszta dotyczy tylko mnie. No ale jeszcze nigdy nie zaszliśmy tak daleko więc teraz pozostaje już nam tylko czekać i dużo leniuchować smile
                                        Pozdrowienia dla wszystkich które zobaczyły dziś na USG w sobie zarodeczkismile
    • eva-braun birgi, ad-riana, bafikk 24.08.13, 07:25
      Birgi, to dziś Twoje badanie... Wierzę, że będzie pozytywne, bo jakoś tak mi zalatujesz ciążą wink
      ad-riana, bafikk, gratuluję pięknych wyników!
      • tinkerbell07 Re: birgi, ad-riana, bafikk 24.08.13, 10:38
        Birgi ! Trzymam kciuki smile Daj znać jak wynik bety !
        • ma1c Kropas24 24.08.13, 19:34
          Kropas24 sądzę, że bardzo dobrze postępujesz. Wprowadź jeszcze w życie dietę wysokobiałkową. Pij około 2l wody. I jeden plaster ananasa dziennie.
          Mi teraz co prawda się nie udało, ale poprzednim razem właśnie takie życie prowadziłam i byłam w ciąży.
          Birgi co u Ciebie?
          • kropas24 Re: Kropas24 24.08.13, 19:45
            dieta wysokobiałkowa tzn co polecasz? smile
            • justyn-k Re: Kropas24 24.08.13, 20:34
              ryby, białe mięso, orzechy, nabiał. Tak myślę przynajmniej.
              Niech się Mikrusy zagnieżdżają w spokoju.

              Ja koc, kot i książka i uwalniam myśli od świata wokół.

              Birgi, jesteś tam?

              j

              • kropas24 Re: Kropas24 24.08.13, 21:08
                odpoczywaj, odpoczywaj smile
                a dziwczyny - jak to jst ze zwolnieniem? mam od dnia punkcji 2 tyg, czy moge poprosic o zwolnienie do wyników?i mam nadzieje, ze po nich smile
                • ma1c Re: Kropas24 24.08.13, 21:30
                  Mi lekarz w klinice nie chciał nawet na dzień punkcji dać zwolnienia. Zwolnienie dała mi internistka na 3 tygodnie. Ja miałam daleko do kliniki, więc zwolnienie miałam od początku stymulacji. Później wróciłam na 1,5 tygodnia do pracy i już byłam na zwolnieniu ciążowym.
        • birgi Re: birgi, ad-riana, bafikk 24.08.13, 21:47
          Witajcie Kochane,

          Niestety nie poprawię sierpniowych statystyk sad. Wiem to już od wczoraj, ale że nie mogłam w to uwierzyć, to dziś poszłam jeszcze raz na badanie do innego laboratorium. Strasznie jestem zawiedziona. A najbardziej chyba moim ciałem, które tak mnie zwodziło i dawało nadzieję sad. Cały czas miałam dokładnie takie same objawy jak w grudniu gdy byłam w ciąży... Widzicie, okazuje się że nie ma jakichś charakterystycznych symptomów. Za każdym razem i u każdego jest inaczej...
          Przez ostatnie dwa dni wypłakałam już wszystkie przewidziane na ten cel łzy i teraz staram się wrócić do żywych. Nawet próbowałam dziś porozmawiać z mężem o jeszcze jednym podejściu wink. Jestem świadoma porażki, ale nie potrafię myśleć o tym, że to już koniec. Przeogromnie pragnę tego dziecka. I nie mówcie mi, że przecież i tak jestem szczęściarą, bo mam już jedno. Tak to prawda, ale może właśnie dlatego, że już to raz przeżyłam i że mam wspaniałe wspomnienia, to chcę tak bardzo jeszcze raz tego doświadczyć.
          Nie wiem co będzie dalej. Na pewno spotkam się jeszcze raz z moją lekarką. Muszę sprawdzić w jakim stanie jest jajnik i czy mogłabym już teraz we wrześniu podchodzić jeszcze raz. Bo to że muszę urodzić przed czterdziestką piątką (do czerwca) to przesądzone i tego na pewno nie zmienię. W zanadrzu mam też kurs płetwonurka, więc pewnie jakoś to będzie wink.

          Ściskam Was Dziewczyny. Trzymajcie się mocno i nie dajcie się. Dbajcie o siebie i walczcie!
          Birgi
          • eva-braun Re: birgi, ad-riana, bafikk 24.08.13, 22:56
            o rany... Przytulam wirtualnie najmocniej jak się da!
            Znam Twój ból i po każdym swoim niepowodzeniu mogłam napisać takie same słowa, jak Twoje: "Jestem świadoma porażki, ale nie potrafię myśleć o tym, że to już koniec. Przeogromnie pragnę tego dziecka. I nie mówcie mi, że przecież i tak jestem szczęściarą, bo mam już jedno."
            Kiedyś podawałam tu link do artykułu "Gdy drugiego dziecka nie będzie" kobieta.onet.pl/dziecko/przed-ciaza/porady/gdy-drugiego-dziecka-nie-bedzie/fgknm
            - pięknie oddaje to, co przeżywają matki pragnące rodzeństwa dla swojego dziecka.
            Jeśli macie jeszcze środki, a Ty w sobie wystarczająco sił, to walcz! Będę kciuczyć mooocno!
          • kropas24 Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 11:35
            Kochana, wierzę, że się uda smile Wspaniale, że masz jedną pociechę i doskonale Cię rozumię jak bardzo pragniesz kolejnej...Do czerwca pozostało jeszcze trochę czasu, będzie dobrze, grunt to wierzyć w siebie, a ja wierzę w Ciebie smile

            Całuski
          • justyn-k Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 12:05
            kropnie mi przykro.
            Jak byłam w Twojej sytuacji w kwietniu, to najdziwniejsze było to, że świat toczy się dalej. Bo niby jak?

            Masz w sobie wiele siły i wiele miłości i wlasnie dlatego przetrwasz dzielnie.

            Jesteśmy z Tobą.

            j
            • bafikk Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 14:00
              sad Trzymaj się dzielnie !!!
              • tinkerbell07 Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 16:55
                Birgi... strasznie mi przykro sad Mocno przytulam !
                • kecel Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 17:36
                  Birgi-bardzo mi przykro, Nie odzywalalam sie gdyż straciłam kontakt z siecią w szpitalu, wciąż w nim przebywam- z tego co sie dowiedziałam to szczęście w nieszczęściu ze objawy hiperstymulacji miałam już po pinkcji, gdyż po transferze mogło by to sie różnie skonczyc..... Wychodzę najprawdopodobniej we wtorek ale na własne życzenie, gdyż Szpital przewiduje hospitalizacje kobiet hiper -10 dni, jest mi wciąż cało brzuch wciąż duży, ale już nie wymiotuje i co najważniejsze wody nie mam w organizmie, ( rodzina nie wie ze jestem w szpitalu przez Hiper, wymyśliłam inna bajkę.....) nie pozwalaam sie odwiedzać sad, Gorąco was pozdrawiam
          • koralik35 Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 20:09
            no kurczaki niefajniesad tak sobie kiedyś myślałam: Boże zabrałeś możliwości zabierz też i chęci. Niestety chęci, potrzeba i tęsknota nadal obecna. Birgi, ja juz nic nie powiem-tylko tule Cię i sciskam mocno. I niezależnie od dalszych działań nie znikaj z forum, co?!
            • ma1c Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 21:26
              Birgi przykro mi bardzo, że się nie udało. Wiem, że u Ciebie czas odgrywa bardzo dużą rolę, ale na pocieszenie napiszę Ci, że moja mama zaszła w ciążę gdy miała 46 lat i była to ciąża jak najbardziej planowana. Widać było po niej jak odmłodniała, a teraz gdy my już jesteśmy dorośli został jej synek, który daje jej sens życia. Wierzę, że się nie poddasz i razem będziemy dalej walczyły i będziemy gratulowały sobie ciąż. Trzymaj się cieplutkosmile
          • kaczucha31 Re: birgi, ad-riana, bafikk 25.08.13, 20:58
            Brigi, bardzo, bardzo mi przykro sad nie poddawaj się w walce, zawsze jest szansa, że się uda, bo przeważnie się udaje, tylko trzeba próbować.
    • 80agatka Re: sierpniowe IVF 25.08.13, 22:53
      hej dziewczyny mam takie pytanie do was mam mieszane uczucia co do mojego drugiego podejścia czy lekarz to dobrze poprowadził w jakim dniu cyklu miałyście punkcję teraz miałam w 9 dc punkcję a w 14 dc transfer wydaje mi się że to wcześnie ale nie znam się niby w klinice mi mówili że to niema znaczenia ..w pierwszym podejściu miałam inaczej 14dc punkcja a w 19 dc transfer sama już niewiem co o tym myślec?
      • justyn-k Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 09:11
        Cześć Agatko,

        Nie mam pojęcia jak to jest np. przy cyklach niestymulowanych, u mnie była stymulacja - kontrola usg i badanie stężenia estradiolu. W 9 dniu stężenie było jużbardzo wysokie, a 20 pęcherzyków bardzo dojrzałych, więc lekarze podjeli decyzje o punkcji.
        Wg mojej lekarki z reguły trwa to 7-14 dni, zaleznie od organizmu, jak reaguje na leki, jak pęcherzyki rosną.

        Kecel - u mnie było duże ryzyko hiperstymulacji, zaraz po punkcji dostałam Dostinex, bralam przez 4 dni i na szczęście się udało. Współczuję i hiper stymulki i tego, że trzeba udawać przed rodziną, bo to dodatkowe obciążenie psychicne, a przecież powinnyśmy się teraz raczej luzować.

        Milego tygodnia Dziewczyny!

        J
      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 09:34
        Agatko, myślę podobnie jak przedmówczyni - widocznie Twoje pęcherzyki były już wyrośnięte w 9 dniu cyklu i nie można było odwlekać punkcji. W sumie to fajnie, że tak krotko musiałaś się kłuć.
        • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 09:49
          Witajcie dziewczyny!

          Birgi bardzo mi przykro, ale nie poddawaj się bo jak się czegoś bardzo pragnie to prędzej czy pożniej się to od życia dostaje.

          Ja w środę testuję, ale czuję że nic z tego nie wyszło i mam do Was pytanie jak to jest z drugim podejściem(bo mam tam jakieś "mrożaki" ), czy też się stymuluje i jaki czas musi minąć od niepowodzenia?
          • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:09
            nast-ka80 - to testujemy razem smile
            Ja również idę na betę we środę. Odliczam dni, i powoli zaczynam się stresować sad
            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:14
              dziewczyny, trzymam za Was kciuki - te z rąk i nóg smile uda się smile Ja testuję się za 9 dni sad Nie ukrywam, ale jakoś mam przeczucie, że nic z tego nie wyjdzie, mam takie jazdy psychiczne, że szok. W furię wpadam bez powodu, a wczoraj to prawie z mężem się nie rozeszłam uncertain Brzuch mnie dziwnie boli i wszystkie jest takie bez sensu uncertain 8 lat starań i nadzieja jakoś ciężko do mnie przychodzi...
              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:22
                No i ja trzyam kciuki i kibicuje Wam całym sercem.
                Jakkolwiek to serce rozbite zupełnie w kawałki, dziś też wpadłam w jakąś panikę.

                Kropasku- podobno jak troche boli jak na okres to dobrze?
                Ja też za 9 dni. może pojde za 8 juz...?smile

                Ja mam problem natury fizjologicznej- zaparcie, podobno to skutki uboczne tych duzych dawek progesteronu. Ale przez to tez mnoie boli niemilosiernie, spac nie moge w ogole i sie zastanawiam, czy nie zaszkodziło Mikruskom, brzuch mam jak w 6 miesiacu wielki?
                Jak to wytrzymać wszystko?

                I taka jakaś zaślimtana i zapłakana, ale z sercem pełnym nadziei dla Testujących Dzisiaj!
                CZekamy na dobre wieści!

                j


                • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:32
                  kropas24 - ja znowu mam jakieś nieodparte poczucie, że jest w porządku. Ale też nie wiem czy to dobrze. Jak odbiorę badania we środę i będzie poniżej zera wynik to tak gruchnę o ziemię, że nie wiem jak się pozbieram. W ogóle nie dopuszczam do siebie informacji, że może być inaczej niż pozytywnie sad

                  justyn-k - ja miałam przez pierwsze 2 -3 dni problem z zaparciami i też mnie od tego bardzo brzuch bolał, wzdęty był. Jakoś mi przeszło. Przynajmniej przez pierwsze trzy dni, od leków bo od leków, ale coś czułam. A teraz nic sad Martwię się czy mój zarodeczek tam sobie ładnie siedzi...
                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:40
                    Tinkerbell, nie wiem jakim cudem myślałam, ze dziś srodasmile Moze przez to, ze w domu dni zię zlewają ze sobąsmile Trzymam kciuki za Środowe Bety.

                    Ja miałam pozytywne nastawienie do wczoraj, dziś jest płaczliwie, podejrzewam, że zmieni się jeszcze parę razy, ale z przeszukiwań internetu- powinny mnie juz dzis boleć piersi i brzuch, ewentualne plamienia implementacyjne itd, a ja nic. Tylko ten wielki bolący brzuch!

                    Twoje podejscie jest budujące, Ktropas, może się zarazimy optymizmem na dziś?

                    j

                    p.s dobrze, że jesteście!
                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:46
                      dziewczynki, nastrój poprawiony, płaczę ze śmiechu, podziele się z wami smile

                      www.youtube.com/watch?v=WnE6TuJt3G4
                      co do bóli - piersi mam bolesne, ból brzucha- takie dziwne kłucie od czasu do czasu. Bóle na okres - to nie to...Odwala mi za to psychicznie, ale dziś jest poprawa smile w sobote miała transfer, więc nie szukam objawów - za wcześnie

                      Trzymam kciuki za nas i nasze mikrusie smile
            • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:33
              Tinkerbell a jak tam twoje samopoczucie? Czy masz jhakieś objawy?
              • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 10:56
                Cześć Dziewczyny. Ja również myślami jestem z wami i podobnie jak Wy wstałam dziś jakaś taka poddenerwowana i z ogromnym dołem. 2 godziny później dostałam telefon z kliniki, że żaden z reszty zarodków nie nadał się do mrożenia. Więc został mi tylko lub aż ten jedyny którego noszę w sobie... Nie wiem jak wy dziewczyny , ale mnie przeraża to , że to wszystko co przechodzimy można porównać do wyliczanki przedszkolnej - raz, dwa, trzy - ty zostajesz - odpadasz ty.
                Justyn ja też doszukuję się oznak zagnieżdżenia ale podobnie jak ty nic nie widzę. Nawet po transferze zapytałam położnej czy przy takiej ilości luteiny jaką sobie dawkuję 3 razy dziennie - możliwe jest aby coś zauważyć ,ale ona twierdzi, że tak. Ale w przeciwieństwie do Was nie umiem wyjść z toalety tak mnie czyści.
                ŚCISKAM DZIEWCZYNY!
                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 11:18
                  Aguś - ja czekam dzisiaj o 13 na telefon co z resztą moich "dzieciaczkow"...ale z tego co Pani biolog mówiła, zobaczymy...i jakoś optymizmu w sobote w jej głosie nie było. Aguś - też jestem częścią wyliczanki, albo mój jeden mikruś, albo nic...szansa statystyczna to 25%...
                  ale nie myślmy o tym bo same się pogrążamy w dole psychicznym. Takim stanem rzeczy niczego nie polepszymy, ani nie zmienimy...
                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 13:57
                    Kropas wyczytałam, że się w leczysz w Provicie, a u kogo jesli można wiedzieć i jak wrażenia? Może jest nas więcej z okolic Katowic?
                    • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 14:15
                      Dołączam do dziewczyn z Katowic i pozdrawiamsmile
                      • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 14:40
                        To może się często spotykamy w klinice, kto wie, kto wie?

                        A czy któraś może wie jak to jest z tym programem rządowym, w którym się znalazłam. Bo coś czytałam, że dopóki dziecko nie skończy roku to maja prawo wiedzieć jak się rozwija. Czy ktoś może wie jak to jest, jak już jakims cudem się uda to kto prowadzi ciążę ?
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:03
                          Z tego co wiem to ciążę prowadzi Twój lekarz od invitro, ale już odpłatnie. Można zmienić ginekologa, ale lepiej pozostać przy aktualny, bo będzie bardziej konkretny w przypadku komplikacji. kwetsia monitorowania zdrowia dziecka - mi nikt nic nie mówił, ale nie mam nic przeciwko. Na dzień dzisiejszy jest brak badań i ryzyka dla urodzonych dzieci ta metodą, jeżeli te badania maja pomóc przyszłym matką w podjęciu decyzji - popieram...ale pod warunkiem, że cały świat nie będzie wiedział, że korzystałam z tej metody...
                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 14:47
                        i Katowice nas łączą i podobny wiek... ja mam 31 smile a z której kliniki korzystacie?
                        • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:03
                          My też korzystamy z Angeliusa ja z kolei co wizyta to inny lekarz więc też się nie przyzwyczaiłam do jednego. Ja mam niecałe 28 lat, myląca 80.
                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:06
                            Ja miałam tylko raz innego lekarza, a tak to na stałe dr Orliński. A powiedz mi z ciekawości - skąd masz takie info o refundacji? Nie ukrywam też na niej jestem i nic nie wiem o badaniach dzieci do 1rż. Ps. na jakiem jestes już etapie?
                            • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:12
                              Przeczytałam o tym w tej umowie co nam dali jak się rejestrowaliśmy do programu, ja jestem w 9 dpt i chcę już testować w 11 dniu bo niby powtórne ma być za dwa dni więc nie chcę czekać kolejnego weekendu bo w sobotę nie robią bety. A ty na jakim jesteś etapie?
                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:20
                                umowę dostałam na chwilkę jak się rejestrowałam, nie dostałam kopii do domu więc nie wiem za bardzo co tam jeszcze pisało uncertain za bardzo byłam pogrążona w euforii, że jestem w programie smile
                                Ja miałam transfer w sobotę blastocysty 5-cio dniowej, więc jestem w 2 dobie (nie licząc dnia transferu) po . Jesteś przede mną i pierwsza się dowiesz o wynikach smile Ja na Twoim miejscu nie czekałabym i nie będe czekała smile
                                Trzymam kciuki za powodzenie bo jesteś na finale smile
                                • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:34
                                  Kropas, a jak tam twoje śnieżynki wiesz już coś?

                                  I jak to z tymi podejściami jest, czy tylko 3 są bezpłatne?
                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 18:53
                                    tylko 3 są bezpłatne - z programu. Tylko 6 mogą próbować zapłodnić przy pierwszym podejściu, po pobraniu komórek. Kwestia moich śnieżynek - mam jutro dzwonić ok 13, powiedzą mi co i jak. Punkcę miałam w poniedziałek, więc jutro będzie 7 doba...dziwne, że nie sa mi w stanie nic powiedzieć...
                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 14:45
                      dr Orliński. Wrażenie....? Nie mam porównania z innymi klinikami, ale nie narzekam. Ogólnie klinika (poza niepłodnością) ma kilka innych działów z których korzystałam - włacznie z operacja i jestem b. zadowolona
                      • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 15:37
                        To ja chyba jestem najstarsza w tym gronie?! Mam 34. A na leże do Gyncentrum. Kropas do kiedy masz zamiar wytrzymać z betą?
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 18:55
                          2 września idę ... i tak to jest przed terminem - 9 doba smile lekarze kazali mi w 12, ale nie wytrzymam smile
                          • justyn-k Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 19:08
                            Smiesznie, bo ja pochodzę z Katowicsmile Bylam raz na Zelaznej w Gyncentrum, ale zdecydowalam sie na klinike w Krakowie, bo tu mieszkam.

                            Mi tez kazali test zrobic dopiero po 12 dniach, ale tez nie wytrzymam dluzej niz do poniedzialku 2 wrzesnia - to bedzie 9dpt i 14 od punkcji i zaplodnienia.
                            Tydzień do wyroku.

                            Milego wieczoru
                            j

                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 19:25
                              Dziewczyny, damy radę smile a mam pytanie techniczne, czy dzień transferu jest liczony jako 1 dzień czy jako dzień zero?

                              Sciskam Was serdecznie smile
                              • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 19:40
                                Ja liczę, że niedziela to jest 1-szy dzień. Czyli w poniedziałek wszystkie testujemysmile
                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 19:42
                                  tak jest smile nasza wielka trójca i mam nadzieje, że od poniedziału...szóstka lub więcej smile
                                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 20:03
                                    Kropas ja też mam taką nadzieję!!! I życzę tego każdej z nas i całej reszcie!
                                    ściskam mocno i byle do poniedziałkusmile
                                    • 80agatka Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 21:13
                                      trzymam kciuki wink
                              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 31.08.13, 20:23
                                Kropas, ja to licze tak, ze transfer to moment, od ktorego zaczyna sie pierwsza doba. Czyli jesli transfer mialam w sobote o 11, to o 11 w niedziele skonczyla sie pierwsza doba, zaczela druga itd. Idac w ten sposob, w poniedzialek o 11 zacznie sie 10 doba.
                            • 80agatka justyn-k 26.08.13, 21:12
                              hej a gdzie się leczysz w krakowie?
                              • justyn-k Re: justyn-k 27.08.13, 09:58
                                Agatka,
                                Jej, jakos nie zauwazylam Twojej wiadomosci, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje.

                                W Artvimedzie na Bronowicach. Wczesniej bylismy kna kilku wizytach u dr Janeczki.
                                Ty tez Krakow?

                                j
          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 13:06
            Stymulacja przed krio zależy od tego, czy masz kłopoty z owulacją czy nie. Jeśli owulujesz bez kłopotów, to może być na cyklu naturalnym, ewentualnie z lekkim dodatkiem Clo, żeby tę owulację wspomóc, by na pewno była w odpowiednim momencie. Myślę, że może być to następny cykl, jeśli chcesz, ale o tym pewnie zdecyduje lekarz. Ja ci życzę mimo wszystko, żeby krio teraz nie było potrzebne wink
            • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 21:21
              Hej Dziewczyny,
              u mnie już po dobrym samopoczuciu i przekonaniu, że jest ok. Zaczęło się od tego, że dostałam info z kliniki, że nie mamy żadnym mrozaczków. Żaden nie dotrwał do piątej doby sad (agus792 - jesteśmy w podobnej sytuacji) Ja miałam podany w drugiej dobie, więc załamałam się że ten mój w brzuchu pewnie też nie przeżył i go tam nie ma. Mąż poleciał po test do apteki, bo stwierdził, że dłużej tego nie wytrzyma. Wyszedł niestety negatywny jak cholera sad Nie jakiś wątpliwy albo coś... negatywy po prostu.

              Pójdziemy chyba już jutro na betę (11 dpt) Jeżeli będzie jakikolwiek cień szansy to powtórzymy w piątek. Jak nie... to czekamy na okres.

              Mam zamrożone 6 oocytów, więc spróbujemy we wrześniu ponownie. Będę tylko prosiła lekarza, żeby może transfer był w piątej dobie. Zobaczymy sad
              • ma1c Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 21:40
                Tinkerbell07 możliwe, że jeszcze masz za niskie stężenie hormonu w moczu, żeby wyszedł test pozytywny. Tym bardziej, że zrobiłaś go nie z porannego moczu. Masz natomiast rację, że jutro możesz zrobić już betę. Tym bardziej, że teraz to już pewnie jesteś w strzępkach nerwów - a to nie wskazane. Życzę z całego serca tłuściutkiej betysmile
                Mam do Ciebie pytanko, bo napisałaś, że macie 6 oocytów. Czy jeśli będziecie chcieli je zapłodnić to będzie to traktowane jako wasze 2 podejście do programu rządowego, czy trzeba za to samemu zapłacić? Ostatnio właśnie od kilku dni się nad tym zastanawiam.
                Trzymam mocno kciuki.
              • agus792 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 21:54
                Tinkerbell07 wiem co czujesz. Zareagowałaś na ten telefon w identyczny sposób jak ja ale wierze w to, że jeszcze jest za wcześnie i że jeszcze wszystko może być dobrze. Jestem z Tobą.
              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 22:39
                Tinkerbell, trzymam kciuki za betę, zrób konieczniea! A może właśnie on jeden na przekor światu postanowił się wygodnie umościć
                na najbliższe 9 miesięcy.
                Głowa do góry.
                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 26.08.13, 22:48
                  Tinkerbell07 - nie patrz na testy z moczu, osobiście się na nich przejechałam. Byłam w pierwszej ciąży w 5 tygodniu,robiłam testy i kilka testów pod rząd pokazywało ... NIC! Jedną piękną grubachna krechę...
                  Zrób betę, będę trzymała za Was kciuki. Wierzę w Was smile
                  • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 06:24
                    Hej Dziewczyny, jak tylko mój mąż się obudzi to pojdziemy pobrać krew. Już nie dam rady, ale bardzo się boje tego co wyjdzie sad

                    ma1c - tak, to bedzie traktowane jako nasze drugie podejscie. Akurat można zaplodnic max. 6. I może z tych nam zostanie mrozaczek sad

                    Mój mąż zaczął wczoraj pytać czemu my, i czemu to jest taki trudne sad ja już przeszlam ten etap ale dalej jest mi bardzo ciężko, że to nas (i Was dziewczyny) spotyka sad
                    • bafikk Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 07:16
                      Tinkerbell- Trzymam za Ciebie kciuki!!! Mój lekarz mówi że "sikańce" są do du....smile Życzę wysokiej bety!!!
                      Ja dziś mam wizytę. Strasznie się denerwuje. Może zobaczą bąbelek/bąbelki na USG. Powtórzyłam beta wczoraj o jest ponad 3542 a 5 dni temu 721 więc chyba dobrze rośnie. Oby! I znowu czekanie!
                      Trzymajcie się dziewczyny dzielnie!
                    • bafikk Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 07:17
                      Tinkerbell- Trzymam za Ciebie kciuki!!! Mój lekarz mówi że "sikańce" są do du....smile Życzę wysokiej bety!!!
                      Ja dziś mam wizytę. Strasznie się denerwuje. Może zobaczą bąbelek/bąbelki na USG. Powtórzyłam bete wczoraj i jest 3542 a 5 dni temu 721 więc chyba dobrze rośnie. Oby! I znowu czekanie!
                      Trzymajcie się dziewczyny dzielnie!
                      • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:05
                        Hej dziewczyny, widzę, że u każdej załamka, ja też dołaczam. Od wczoraj mnie tak brzuch boli, że gorzej niż na @,całą noc nie spałam, do męża się nie odzywam, a on nawet nie zapytał jak się czuję. ryczę od rana bo czuję, że już jest po mwszystkim. dzwoniłam do angeliusa i umówili mi wizytę ale powiedzieli, żeby betę zrobić kategorycznie w 12 dniu, a dziś moj 10 dpt i co tu teraz zrobić?
                        • agus792 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:16
                          Cześć Nast-ka. Wiem co czujesz u mnie też pełna załamka. Rano powiedziałam mężowi, że jak będę czuła, że jestem w ciąży to on pierwszy się o tym dowie, a on się wkurzył i poszedł do pracy. Ja sama mam strasznego doła i płakać mi się chce, ale skoro wytrzymałaś tyle to wytrzymaj jeszcze troszku. Ja na twoim miejscu poszłabym na kompromis i jutro zrobiła betęsmile.
                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:41
                            Dziewczyny, widzę, ża też macie przygody z partnerami i ich "lekkie niezrozumienie" smile Tzn oni light, praca, słowo, że będzie dobrze i po temacie...
                        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:34
                          Dziewczyny, uszy do góry.

                          Nastka - Może warto poczekać jeszcze do jutra chociaż? Sama nie wiem, czy wytrwam tyle... Wczoraj przed spaniem zaczął i mnie bardzo boleć brzuch. Nie bolą piersi, nie mam żadnych plamień, tylko ten wczorajszy ból.
                          Tinkerbell - trzymam kciuki!! Ile czekasz na wyniki? Ty spałaś cos w ogóle?
                          Bafikk - Twoim szczęściem się cieszę bardzo.

                          Czy wiecie, jak to powinno być z temeraturą ciała, jeśli idzie dobrze?

                          J


                          • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 11:03
                            hej mnie też nurtuje problem temperatury. od 3 dni mam 37,5 mierzone w pochwie a temp ciala 36,6. w dodatku cały czas mam ból w dole brzucha aż do pachwiny. jestem w 5 dpt.
                            • eva-braun Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 11:58
                              dziewczyny, o ile wiem, to progesteron powoduje zwyżkę temperatury.
                              • justyn-k Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:07
                                hmm, a poniewaz biore Duphastopn, Luteine i cala mase innych pigłek, to temperatura się podwyższy niezależnie od zagnieżdżenia?

                                Ja tez sie szprycuje nospą, w obawie przed skurczami, zwlaszcza przy tym nieszczesnym zaparciu moim, ktore na szczescie ustepuje.

                                Pozdrawiam
                                j
                                • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:17
                                  ja już nie wnikam spokojnie poczekam.... zrobiłam już wszystko co odemnie zależało teraz wszystko w rękach Boga.
                                  też łykam dufaston, pregne+ i mam dopochwową luteinę, hmmmm czekanie byle do soboty
                                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:22
                                    zleci do soboty i bedzie wynik 3 cyfrowy!smile Ja juz tez powinnam zarzucic wyszukiwanie objawów i zająć się czymś fajniejszym.
                                    Ide na zakupy, co na obiad?smile

                                    Pozdrawiam
                                    • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:30
                                      u mnie zupa krupnik i pieróg faszerowany mięskiem papryka i żołtym serem smile
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:39
                                        ja dziś strajkuję i nie gotuję, mąż mnie gdzieś zabiera bo tak sobie zażyczyłam smile
                                        Ps. dzowniłam do kliniki, jednego blastusia wysłali mi na zimowisko, 4 pozostałe walczą smile
                                    • agus792 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:36
                                      Ja się nie wysilałam i zrobiłam skrzydełka w sosie.
                                      Ciągle biję się z myślami bo jutro muszę wrócić do pracy. Strasznie się boję ale mam wolne już od punkcji i ciągle wydłużałam o kolejny dzień. Mąż jest na mnie wściekły i twierdzi, że jak się coś stanie niedobrego to będę to miała na własne życzenie. Obiecuję sobie, że postaram się nie stresować i nie wysilać ale sama nie wiem czy będzie to możliwesad
                                      Nie chcę - ale muszę!
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:42
                                        dziewczynki, zrobiłam rundkę do sklepu autkiem (300m), kilka drobiazgów kupiłam i mam wrażenie, że chce mi brzuch rozsadzić. Jest napięty, naciągnięty, pobolewa. Teraz leżę, generalnie od transferu mało robię. Co to może być? Myśle o Nospie...
                                        • agus792 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:49
                                          Na początek gratuluje mrożaczkasmile !!!
                                          Położna w mojej klinice mówiła, że tak się może zdarzyć bo powietrze dostaje nam się do brzucha podczas gwałtownych ruchów. Przeszłam nawet krótkie szkolenie z tego jak mam wstawać z łóżka i co mi wolno a czego nie. Nospa moim zdaniem nie wiele tu da, chociaż napewno nie zaszkodzi. połóż się, podłuż sobie coś pod nogi i przez jakiś czas poprostu daj odpocząć wszystkim mięśniom. no i pamiętaj , że zawsze możesz zadzwonić do kliniki jakby ci nie mijało.
                                        • justyn-k Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:50
                                          Nospoa nie powinna zaszkodzic, ale pewnie lepiej sie poczujesz, jak zadzwonisz do lekarki i zapytasz czy mozesz.
                                          Ja łykamsmile
                                          Uważaj na siebie i nie przemęczaj się!

                                          Agus- ja tez jestem od punkcji na L4 i tez sie denerwuje, ze mnie tam w biurze nie ma. Lekarka polecila mi raczej odpoczywac przynajmniej do 5 doby po punkcji.
                                          .
                                          Jezeli w pracy jest bardzo wazne zebys byla i masz sie strasznie denerwowac, ze siedzisz w domu - to idz, bo takie nerwy tez zaszkodzą Mikrusom. Ale jesli wiesz, ze mozesz ewentualnie polezec jeszcze kilka dni to odpoczywaj.

                                          A tatusiowie to się chyba wkurzają, bo się czują jeszcze bardziej bezradni niż my... My mozemy brac luteiny, duphastony, foliki, estradiole, odpoczywac, nie zazywac goracych kapieli itd, a oni nie moga już nic... Moze niech sobie forum założąsmile?

                                          Fajnie, że jesteście.
                                          A ja przez Stokrote mam ochote na krupnik.

                                          Caluje
                                          j
                                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:54
                                            Tinkerbell - za chwilkę Twoja chwila prawdy - siedze na forum z wielkim oczekiwaniem na Twoją betę smile
                                            • agus792 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:58
                                              Tinkerbell wszystkie czekamy z nadzieją...
                                              A ty Kropas może lepiej czekaj na leżącosmile
                                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 13:00
                                                leżę i chipsy wcinam smile
                                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 13:20
                                                  ...a wiecie, że to z Wami podzieliłam się jako pierwszymi informacjami, że mam jednego mrożaczka...? Po godzinie przypomniałam sobie, że mam do męża z tym dzwonić hahaha. Ps. jego reakcja była taka jak się spodziewałam - nie czai bazy, on żyje tym co teraz mam w sobie, a nie mrożonką. Kompletna olewka i brak zrozumienia i dziwna nijaka reakcja uncertain Ehhhhh Ci nasi faceci
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 14:29
                                                    ojjjj ci faceci, mój też nie zadzwonił, super wsparcie a jutro rocznica ślubu na dodatek i może testowanie
                                              • justyn-k Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 13:00
                                                przesyłamy najcieplejsze myśli!!
                              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF temperatura 27.08.13, 12:11
                                dzięki eva-braun właśnie poszperałam teraz w necie i tez to znalazłam smile
                                ja jeszcze 4 dni i będzie jasne czy mam lokatorów smile pozdrowienia
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:36
                          okresu nie masz, brzuch boli jak na okres, ,rozchwianie emocjonalne...w poczęści to objaw ciąży...ja tak miałam przy pierwszym dziecku. Wszystkie objawy okresu + wysypka pryszczowa na twarzy, kilka plamek i mega jazda emocjonalna smile
                          Idź na spacer, z psem, porób coś, aby czas zabić. Taka dawka stresu może Ci tylko zaszkodzić... Będzie dobrze, poczekaj do tego 12 dnia lub najlepiej idź zrób sobie privat test bety jak nie wytrzymujesz smile W Angeliusie przed terminem nic Ci nie zrobią, tym bardziej bez wyników... sad
                          • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:48
                            Nie mam w pobliżu laboratorium, żeby wynik bety był w tym samym dniu bo bym już dziś poszła. Mam jechać do lekarza tylko nie wiem czy i on coś pomoże.
                            Dziewczyny, a powiedzcie mi kiedy się dostaje okres jak nie jestem w ciąży?Czy to na dniach bo ja zielona jestem całkowicie
                            • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:51
                              A jak jest z tabletkami przeciwbólowymi? czy ja mogę jakąś wziąć?

                              Dziękuję Wam, że chociaż wy podtrzymujecie mnie na duchu!
                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 10:00
                                Pytałam się swojego lekarza po transferze - zero leków przeciwbólowych, ewent nospa...ale i tak wszystko musi byc konsultowane. Jeżelu musisz cos na już łyknąć, zadzwoń na rejestrację do Angeliusa, poproś o połaczenie z zabiegowym. Pielęgniarki podejdą na cito do lekarza i Ci przez te, odpowiedzą jak złagodzic ból i co możesz wziąć.
                              • eva-braun Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 10:19
                                nast-ka, okres może przyjść, a może - dopóki będziesz brała progesteron - nie przyjsć. Nie ma reguły. Mi np.progesteron skutecznie blokuje przyjście @ , ale sporo dziewczyn ma tak "niepodatne" organizmy, że ciotka przyjeżdża w terminie.
                                Co do przeciwbólowych, to w Novum No-spę zalecają przy bólach skurczowych i powiem Ci, że ja się nią nieźle szprycowałam gdzieś do 10 tc (do 3 tabletek na dobę No-spy Max). Nawet na godzinę przed transferem zalecane jest zażycie no-spy, żeby wyeliminować jakiekolwiek ryzyko skurczu.
                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 09:56
                              nast-ka80 - jak już masz wizytę umówioną to jedź i wypytaj się go o wszystko. Coś mi w głowie mówi, że zaciążyłaś i Twój mikruś rozgoszcza się w swoim nowym domku smile Zamknij forum bo nie potrzebnie się nakręcasz, po wizycie napisz co i jak smile I przede wszystkiem ...spokój a ja trzymam kciuki :smile
                              • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 10:08
                                Ja już po pobieraniu krwi. Wyniki będą po 13.
                                Nie robiłam w klinice tylko prywatnie w diagnostyce. Wyniki są szybciej, a i nie ma problemu żeby mi na leżąco pobrać krew.

                                Spałam w nocy tylko dlatego że wzięłam apap noc. Wiem, że nie powinnam ale już miałam wczoraj wszystkiego tak dość. Wpadlam w taką rozpacz, że nie mogłam się uspokoić sad

                                Boje się że nic z tego sad
                                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 10:18
                                  Tinerbell - Nie ma sie co bac, bo to nic nie zmieni. Teraz wszystkie czekamy na Twoją 13.

                                  I porób coś fajnego.
                                  Może pooglądaj w sieci seriale smieszne, na mnie to często działasmile Odmierzasz godziny odcinkami serialu. Mało rozwojowe, ale na ten etap psychiczny dobresmile
                                  Książka?
                                  Ugotuj coś pysznego?

                                  Nastka - przetrwamy wszystkie!

                                  j

                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 10:20
                                  Kochana, życzę Ci z całego serca tłuściutkiej bety. Pisz od razu po odebraniu wyników smile

                                  Sciskam, ściskam, ściskam pozytywnie i wierzę,ze się Uda smile
                                • agus792 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 11:13
                                  Tinkerbell pociesz nas wszystkie i udowodnij, że się da!!!! Mam nadzieję, że beta będzie wysoka i tym samym wszystkim nam poprawi się nastrój. Powodzenia.
                                  • izkadanka77 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 11:53
                                    Cześć dziewczyny. Zakończyłam w niedzielę stymulkę - marny efekt na max. dawkach, co ja mam za jajniki - tylko 6 pęcherzyków, z czego połowa pewnie odpadnie....uncertain
                                    Jutro punkcja w Gamecie Łódź.
                                    Boję się, chciaż rok temu już przez to przechodziłam, widocznie nie można na to się uodpornić.
                                    Czy któraś z Was też jest jakoś po punkcji w gamecie? Odezwijcie się, pleasior.
                                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 12:29
                                      moja droga, nie liczy się ilość, ale jakość. ja miałam aż 9 pobranych z czego aż 9 dobrych smile
                                      • kiciu79 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 12:38
                                        Ja tez mam jutro punkcje! Na razie staram sie o tym nie myslec, ale jutro rano pewnie zwariuje z nerwow.
                                        • izkadanka77 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 13:00
                                          Kiciu ja tez na razie nie myślę, ale jutro żołądek będę miała w gardle. Przeżyłam już jedną, wiem jak to wygląda, ale niestety silniejsze ode mnie...
                                          Ja mam na 9.30 a 8.45 mam już być. Jak to wygląda w Twojej klinice?
                                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 13:13
                                            generalnie czas przybycia wszędzie w klinikach to ok 45 min przed samym zabiegiem. Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, dawka stresu przed punkcją jest minimalna w stosunku do stresu jaki wam zafunduje czekanie po tranferze na wyniki smile Kwestia bólu - najbardziej blesne z punkcji i narkozy jest wbicie wenflonu smile
                                            • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 14:49
                                              Niestety dziewczyny sad pierwsza próba się nie udała. Wynik w 11 dpt dwudniowego zarodka wyszedl: progesteron 17,92, beta 0,1 sad

                                              Idę pogrążyć się w rozpaczy sad
                                              • ma1c Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 14:57
                                                Tak mi przykro. Tak mocno trzymałam kciuki za Ciebie. Dziś sobie popłacz, a od jutra myśl o kolejnym podejściu.
                                                Coś ten sierpień nie rozpieszcza nas. Już chyba czas najwyższy, aby kolejne dziewczyny miały ładne bety. Ja sama popsułam statystyki. Takie już jest życie. Kolejny raz musi się udaćsmile
                                                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 15:03
                                                  Tinkerbell - Swiat się wali,ale to tak jak pisze ma1c - tylko dziś, na chwilę.
                                                  Od jutra nowa walka. Taki nasz los parszywy...
                                                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 15:10
                                                    Tinkerbell tak wielką nadzieję miałam, że mnie podbudujesz i że ci się uda... Zastanawiam się dziewczyny czy lepiej jest tak czekać i się denerwować, czy lepiej już wiedzieć?! Strasznie się boję tego momentu... Zbieraj siły i nie załamuj się! Jeszcze będzie dobrze! ŚCISKAM MOCNO.
                                              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 15:13
                                                Przykro............ ale trzeba mieć nadzieje że następnym razem się uda.
                                                to jest okropnie niesprawiedliwe każda z nas pragnie mieć cząstke siebie taka malutką i nie może starając się dbając o najmniejszy szczegół, i nic ....... a w patologicznych rodzinach pijaków dzieci jak...... i tylko o kolejnych morderstwach się słyszy...... ja tego nigdy nie zrozumiem ...........
                                                • kiciu79 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 16:00
                                                  Dziewczyny, trzymajcie sie cieplutko, wkrotce na pewno sie uda! To moje pierwsze podejscie do IVF/ICSI, ale mam za soba pare nieudanych IUI. Za kazdym razem rozpacz byla ogromna, ale wola dalszej walki szybko brala gore i dopingowala do dalszej akcji. Dr w mojej klinice powiedziala, zebym sie nie martwila, poniewaz predzej czy pozniej na pewno bede w ciazy. Staram sie to sobie powtarzac jak najczesciej, zwlaszcza kiedy perspektywa posiadania dziecka zaczyna wydawac sie zbyt daleka lub wrecz nierealna.
                                                  Do mnie stres przed niepowodzeniem dotrze pewnie jutro, na razie mam jeszcze do przeskoczenia ostatnia igle i wlasnie kombinuje, gdzie jutro dac sobie wkluc wenflon, zeby jakos przezyc.
                                                  Jutro mam byc w klinice o 7:00-7:15 - tez ok. 45 min przed punkcja.
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 16:24
                                                    Tak mi przykro, że się nie udało... sad Ale świat na tym się nie kończy, mamy jeszcze inne szanse przed sobą, które na pewno zakończą się w którymś momencie sukcesem. Wiem, że życie jest okrutne, ale nie jesteś sama, masz nas - wszystkie idziemy tą samą drogą i przeżywamy podobną historię...
                                              • birgi Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 10:42
                                                Kochana, przytulam mocno.
                                                Teraz jest czas na smutek i żal. Ale niedługo przyjdą nowe siły do walki...
                                                Jestem z Tobą
                                                Birgi
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 17:21
                          nast-ka80 - byłaś u tego lekarza z tym bólem? Co Ci mówił??? Jak samopoczucie? Mnie też zaczynają nękać jakieś lekkie bóle okresowe, a to dopiero moja 3 doba po transferze uncertain
                          • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 17:38
                            dopiero pojadę bo o 20 wizyta, ale nic mnie nie przestaje boleć, leżę w łóżku od rana i tylko co chwila chodzę siusiu, brzuch twardy jak kamień, a może to ta hiperstymulacja czy za poźno na nią??????
                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 17:42
                              ja zjadłam nospę i mi brzuch puścił. Kwestia hiperstymulacji - nie mam pojęcia sad Jak wrócisz od lekarza napisz prosze co i jak, będę czekała z niecierpliwością i trzymam kciuki, aby wszsytko było OK
                              • bafikk Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 18:02
                                Dziewczyny i są 2 bąbelki. Nie wierzę na razie. Jestem w ciężkim szoku. Za tydzień USG żeby można było serduszka usłyszeć! smile
                                Tinkerbell - strasznie mi przykrosad
                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 18:10
                                  Bafikk - cieszę się Twoim szczęściem smile Dajesz nam promyk nadzieji w tym beznadziejnym świecie...
                                • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 19:33
                                  gratulacje smile ale szczęściara z Ciebie super dbajcie o siebie smile
                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 20:05
                                    dziewczyny, od rana walczę z dziwnie napiętym bolesnym brzuchem. Nie mogę się nawet wyprostować bo mam wrażenie, że mi skóra i wnętrzności strzelą. Brzuch nie jest napuchnięty, nie są to porblemy gastryczne. Czy któraś z Was miała podobne objawy? może to skurcze macicy? Jestem rozgoryczona bo nie wiem co to uncertain
                                    • justyn-k Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 20:17
                                      Kropas, brałaś nospę? Najlepsze co mozesz zrobic to pewnie zadzwonic do lekarza!
                                      Trzymaj sie i informuj na biezaco!

                                      j
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 20:23
                                        fakt, wezmę zaraz nospę. Jak do jutra nie przedzie - dzwonię do lekarza uncertain
                                    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:34
                                      dziwne... mam nadzieje, że nospa pomoże. Ja od wczoraj czuję ciągnięcie w macicy, nasila się wieczorem. Ale i tak wiem, że to wszystko może symulować duphaston. Trzeba czekać.
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:37
                                        Kaczucha31 - użyłaś słowa, którego mi brakowało - ciągnięcie w brzuchu w dolnej części. Ja duphastonu nie biorę. Estrofen 3x dziennie, Luteinę wciskam dwa razy x 4 tbl smile Encorton 1 x i Fragmin. I od dziś od południa mnie męczy i ciągnie i nie wiem co to uncertain
                                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 22:22
                                          To ciągnięcie może być spowodowane przez leki albo ciążę smile Po implantacji ma prawo coś się dziać w macicy, ale zawsze jest to "albo" wink
                                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 22:58
                                            czyli mam się nie martwić i czekać cierpliwie smile
                                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 09:27
                                              Dziewczyny, dziś mi strasznie źle.
                                              Nie spałam w nocy z nerwów. Jakieś dramaty rodzinne się zaczęły dziać na któe zupełnie nie mam wpływu, ale tak to na mnie wszystko wpłynęło, że w histerie wpadłam, oddychac nie moge, brzuch boli, spac nie moglam i sie marwtwie, ze z tego wszystkiego moje Mikrusy się nie będą chciały zaimplantować.
                                              Pociechy proszę!

                                              I mimo mojej rozsypki emocjonalnej trzymam kciuki za dziusiejsze bety!
                                              j
                                              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 09:51
                                                hej, to chyba z wiatrem idą złe nastroje ja też dzisiaj w rozsypce, płacz na końcu nosa... raz dobrze a raz źle obiecałam sobie pozytywnie myśleć ale dzisiaj nie jest dobrzesad boje się ale nie mam wpływu i w nocy też nie śpę !!
                                                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 09:58
                                                  No to dzis jestesmy naprawdę pozywtywną grupą wsparcia...
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:01
                                                    Dziewczynki, ja mojego męża wyrzuciłam do innego pokoju, widzi jak fuczę i dla świętego spokoju śpimy odzielnie(przynajmniej mogę spać do południa hehhe), ale kwestia naszych fochów -wszystkiemu winne są nasze hormony, które łykamy, wciskamy uncertain Nie jesteśmy złe, nie jesteśmy szurnięte - po rostu jemy tablety i nasze zachowanie może zrozumieć tylko inna kobietka, która to przerabiała uncertain Ja też nie rozumię samej siebie, kilka dni temu ryczałam jak małe dziecko, wywołałam w domu drugą wojnę światową za to, że mąż mi pokazał igłe przed zastrzykiem lub pokroił złym nożem chleb heheh...Damy radę, ja dziś Was zarażam pozytywnymi fluidami .... tongue_out
                                                  • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:06
                                                    dzięki kropas24 właśnie się uśmiechnęłam bo czytając widzialam siebie dokładnie tak jest wściekam się o głupoty. ah te hormony szaleją a my razem z nimi smile
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:14
                                                    dziewczyny niestety porażka beta 3,4 nie mam już łez.........
                                                  • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:17
                                                    nie mam słów, przykro mi. trzymaj się
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:23
                                                    przykro mi, trzymaj się mocno. Nie jest to koniec naszej drogi, ale początek...
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:24
                                                    czy ktoś wie ile musi minąć żeby ponownie spróbować?
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:28
                                                    nie pomoge bo to moje pierwsze podejście i nie znam dalszych procedur...a powiedz mi kochana nie kazali Ci jeszcze raz bety robić? Z tej kartki to u nas w klinice każą testować 12-14 dzień...???
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:38
                                                    kazali w piątek powtórzyć ale przecież cud się nagle nie stanie więc nawet tam nie pojade boi mam daleko trochę
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:50
                                                    Kochana, zrób w obojętnie w jakim punkcie badania krwii obok siebie. Jak kazali to kazali. Pamiętaj, że nadzieja umiera ostatnia...
                                                  • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:36
                                                    to mój pierwszy ra więc nie wiem.
                                                  • birgi Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:39
                                                    Nast-ko, przytulam sad. Ogromnie mi przykro.
                                                    Następne podejście tak naprawdę uzależnione jest od tego jak przebiegała poprzednia stymulacja, w jakim stanie są jajniki i jakie będą wyniki hormonów w kolejnym cyklu. Zdecydowanie trzeba odczekać 1 cykl aby organizm doszedł do siebie. A czy więcej to zdecyduje lekarz.
                                                    Twój wynik bety wskazuje na to, że coś się zadziało. To dobrze. Bo zwiększa nadzieję na przyszłość.
                                                    Ściskam
                                                    Birgi
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:00
                                                    tak jest będę walczyć dopóki nie popadne w depresję, na razie to początek mojej drogi


                                                    birgi a ty jak tam, byłaś u tej lekarki? może we wrześniu razem zawalczymy?

                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:05
                                                    moja droga - depresja nam nie grozi, tak silnych babeczek jak my - nie ma na świecie smile będziemy walczyć, próbować - do skutku i każda z nas doczeka sie tego małego upragnionego cudu smile Nast-ka80, z daleka dojeżdżasz...?
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:09
                                                    mam 60 km do katowic, a ty?
                                                    ty masz już dziecko to wiesz jakie to szczęście, wiec tobie jest łatwiej przez to wszystko przechodzic, dzis jeszcze rocznica ślubu cudownie......
                                                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:18
                                                    a jak jest 3,4 to juz nie ma szans do 14dpt zeby ruszyla?
                                                    Przykro mi bardzo i sciskam Cie mocno.
                                                    Najpierw odpocznij, potem do dziela. Lekarz Ci powie co i jak, bo przeciez kazdy musi byc traktowany indywidualnie.

                                                    Uszy do gory.

                                                    j
                                                  • birgi Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:32
                                                    Gdyby podany był zarodek 2-dniowy to by była. Przy blastocyście 11dpt to tak jak przy dwudniowym 14-15 sad.
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:53
                                                    najgorsze w tym wszystkim jest to, że podobno jestem zdrowa, wszystko ze mna w porzadku, nasienie meza za to kiepskie wiec dlatego ivf tylko dlaczego sie nie udało? skoro tak dobrze rokowałam, jaka niesprawiedliwośc na tym swiecie, to pewnie nie jestem w stanie zajśc w ciążę dramat całkowity
                                                  • birgi Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 14:12
                                                    Kochana, "w naturze" też sporadycznie udaje się pierwszy strzał. Zdrowe pary potrzebują czasami roku żeby się udało. Nie myśl w ten sposób. Jak my staraliśmy się o pierwsze dziecko to to byłam generalnie zdrowa - bo nie mam tylko jajowodów i jajnika a poza tym wszystko jest ok, więc szanse dawano mi 30%. I ja sobie wymyśliłam, że w takim razie potrzebne mi są trzy próby (3 x 30% = prawie 100%). Oczywiście matematycznie prawdopodobieństwa tak się nie liczy, ale dzięki temu nie nastawiałam się że uda mi się od razu. Udało się za trzecim smile.
                                                    Jest wiele opracowań i badań mówiących o tym, że w swoim życiu zdrowa kobieta jest kilkakrotnie w ciąży biochemicznej i nawet o tym nie wie, bo zazwyczaj @ przychodzi w terminie lub kilka dni później. Czasami dochodzi tylko do zapłodnienia i nie udaje się zagnieżdżenie, a czasami zarodki przestają się rozwijać. Zazwyczaj ma to związek z nieprawidłowościami w budowie zarodka, czasami jest za słabe endometrium a czasem niedomoga ciałka żółtego (za mało progesteronu). Jak widać żeby zaskoczyć potrzeba jest wiele szczęścia, żeby zgrać wszystkie niezbędne elementy. Dlatego uważam, że nie można się obciążać odpowiedzialnością. To że się nie udało to pech. Ale kiedyś wszystko pięknie się zgra i się uda. Musi!
                                                  • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 15:27
                                                    birgi dzięki za słowa otuchy, na razie jestem pełna żalu, ale jutro jade do lekarza i czekam na drugie podejście a dziś otwieram szapmana i świętuję
                                                  • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 16:20
                                                    święta prawda!!! Bardzo dobrze powiedziane. Trzeba próbować do upadłego i wreszcie się uda smile Mnie się udało po 5 latach starań, drugi program ivf, kilka transferów zaliczyłam. Też się zastanawiałam nad przyczynami i wielokrotnie myślałam, jak Ty, że nie jestem w stanie zajść. A jednak. I wiem, że uda mi się znowu smile Tobie też! Uszy do góry!
                                                  • eva-braun Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 18:06
                                                    nast-ko, u mnie też wszystko w porządku, a rezerwa jajnikowa taka, że chyba do 60-tki bym mogła dzieci rodzić, a udało się... za 9 transferem(!) Przeszłam 6 programów i powiem Ci, że nigdy nie pomyślałam, że to ze mną coś nie tak. Owszem, przechodziłam histeroskopie,żeby sprawdzić, czy w macicy wszystko w porządku, bo jeśli nie, to może przez to nie dochodzi do implantacji, ale i tam było ok i przyczyna braku ciąż pozostawała nieznana. Lekarze zawsze mówili, że to felerne zarodki (u mojego M.nasienie beznadziejne), które z tego właśnie powodu nawet nie chcą się implantować, a raz, gdy doszło do implantacji, ale było puste jajo płodowe, to stwierdzili, że zazwyczaj powodem pustego jaja jest taka wada chromosomalna, że zespół Downa to przy niej "pikuś". I powiem Ci, że ja - mimo wielu wylanych łez po niepowodzeniach (choć gdzieś tak od szóstego razu przyszło takie uodpornienie i mechaniczne podejście do wszystkiego, że nawet jednej nie uroniłam) - przyjmowałam takie tłumaczenie lekarzy i stwierdzałam, że widocznie natura wie, co robi. W końcu się udało (choć drżenie w sercu o moją ciążę pozostaje), ale do tego trzeba ogromnego samozaparcia obojga partnerów, nie obwiniania nikogo, no i niestety sporej gotówki ;-/
                                                    Nie szukaj więc winy ani w sobie, ani w nikim innym, tylko popłacz, a potem do dzieła! smile
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 13:25
                                                    ja mieszkam pół km od kliniki, prawie w centrum Katowic. Kwestia posiadania dziecka - mam jedno, ale to w żaden sposób nie zmienia odczuwania potrzeby kolejnego. Ba, nawet mam większe oczekiwania i pragnienia bo już wiem jak to jest miec jedno sad Nast-ka80, każda z nas przeżywa swój własny dramat, wiem, że kobiety bez patrzą inaczej na te z dzieckiem i czasami myślą "on jest szczęściara i mnie nie potrafi zrozumieć, bo ma już jedno"...wcale tak nie jest... Moje starania o kolejne trwają ponad 8 lat, wędrówki od kliniki do kliniki, setki wydane na lekarzy i nic. Mój dramat tak naprawdę rozpoczął się od narodzin córki, kiedy lekarz mnie po cesarce źle zszył, zrobił ze mnie wraka kobiety, wraka z bólem, problemami i moją całkowitą bezpłodnością...Dzisiaj mam jeszcze szanse na dziecko, jutro nie wiem czy będę miała szanse, aby zachować swoje wnętrzności kobiecie...ehhh
                                                  • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:41
                                                    Nast-ka, bardzo mi przykro, ale też bardzo podoba mi się Twoje pytanie smile Znaczy, ze myślisz do przodu i to jest super! Na pewno się uda, zobaczysz!
                                                    A próbować możesz już w kolejnym cyklu, chyba, że masz jakieś objawy przemęczenia stymulacją, wtedy pewnie miesiąc oddechu lekarz Ci zaleci.
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 28.08.13, 12:18
                                                    mam dzis lepszy dzień i śmieję się sama ze swoich fochów smile Dziś mój 4dct, więc jeszcze kilka dni odbijania palmy przede mną smile Ale kwestia facetów - KOMPLETNIE nie kumają co się dzieje, mojemu musiałam literować dlaczego chce mi się płakać, wyszczególniać obszary które mnie bolą, tłuc do głowy, że mam leżeć i przeliterowac dlaczego nie mogę jechać ze znajomymi na szczyt góry, ot taki spacerek dzisiaj smile 1/10000 chyba zrozumiał. Poza tym zaangazowałam go (zmuisiłam smile ? ) do koordynowania mojego programu lekarstw - pilnuje rozpiski, dzwoni i pilnuje godzin lekarstw, robi zastrzyki... Wytłumaczyłam mu, że jak jest mi źle, robię coś niewłaściwego - ma mnie wyciszać, przytulać a nie opierd... smile Więc...jak na razie jest znośnie smile Czasami chcę go zabić, ale tak naprawdę kocham go z całego serca smile
                                • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:31
                                  Super!! Gratulacje! Wierzę, że nie możesz dojść do siebie, ale to musi być przyjemne oszołomienie. Dużo zdrowia dla całej Waszej trójeczki.
                            • agus792 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 18:38
                              Nastka daj zaraz znać co u lekarza. Mam nadzieję , że wszystko będzie ok.
                              Bafikk - gratuluję! To musi byż piękne uczucie zobaczyć dwie małe fasoleczki na usg , a nie tylko jajka, pęcherzyki itp... Powodzenia życzę i dziękuję za promyk nadziei!
                              • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 18:43
                                bafikk, gratuluje Ci z całego serca!!
                                Za Was wszystkie sierpniowe, dziewczyny jeszcze walczące trzymam mocno kciuki!
                                • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:28
                                  Thinkerbell- współczuję sad Wypłacz się porządnie i do roboty. Wiesz, teraz już każdy dzień przybliża Cię do kolejnej bardzo realnej szansy. Próbuj i nie poddawaj się, transfer to jak naturalne staranko - też nie w każdym miesiącu się udaje. Powodzenia, na pewno wreszcie zaskoczy smile
                                  • 80agatka justyn-k 28.08.13, 14:45
                                    ja lecze sie w parens u janeczko ?dlaczego zmieniłas klinikę?
                                    • justyn-k Re: justyn-k 28.08.13, 15:35
                                      Agatka, Zrobilismy w Parens badania nasienia i pierwsze dwie wizyty, [optem poszlismy na drzwi otwarte do Artvimedu i jakoś po prostu tam zaskoczyło miedzy nami a pania doktor, poczulismy sie bardziej na miejscu. Nie wiem z czego do konca to wynika, moze tam mniej ludzi sie przewija po prostu. Bo opinie o dr Janeczko chyba w Krakowie najlepsze.
                                      Jakei Ty masz odczucia?
                                      Jak sie czujesz w ogole?
                                      Ja jestem dzis wyjątkow rozstrojona nerwowo.
                                      • stokrota2424 Re: justyn-k 28.08.13, 15:49
                                        w Parents jest zawsze dużo pięknych młodych par cos o tym wiem bo siedzę wśród nich dość często. Ja lecze sie u dr Przybycienia i jestem bardzo zadowolona. wcześniej leczyłam się u dr Kostyka ale to była materialna porażka i generalnie 17 miesięczna strata czasu..... a dr Janeczko ma opinię bardzo rygorystycznego osobnika zreszta widać to po jego postawie i ilości pacjentek które kieruja sie w stronę jego gabinetu.
                                        • justyn-k Re: justyn-k 28.08.13, 16:19
                                          Tlumy w Parens, to fakt.
                                          Ja mieszkam niedaleko na Prądniku, ale jeżdże do Bronowic- smiesznie.
                                          Jak teraz z Bolkiem i Lolkiem (tak sobie ich nazwałam narazie) mialoby sie nie udac, to mamy jeszcze 4 śnieżynki w Artvimedzie. A dzis mam wyjatkowy brak nadziei na pozytywny swiat.
                                          • stokrota2424 Re: justyn-k 28.08.13, 18:13
                                            Bolek i Lolek fajnie smile u mnie jak się nie uda to zaczynam wszystko od nowa bo reszta zapłodnionych jajeczek nie przetrwała. narazie nie myślę co będzie dalej poczekam na sobotę. smileJustynka a jak Bolek się podzieli jeszcze na połowe to i Tola może być !!!!! smile
                                            • 80agatka Re: justyn-k 28.08.13, 18:27
                                              to widzę że jest nas więcej z krakowa,moje odczucia do kliniki są ok choć miałam wątpliwości do do ostaniej procedury ivf ale już minęły ....teraz czekam na nowy cykl i niemogę wyczuć bo cały czas plamię po tym nieprawidłowym jaju płodowym ,wczoraj myślałam że to już ale dziś nic jak tu być mądrym?chcę teraz powtórzyć amh i zrobić fsh by załapać się na rządowy program .czytam też że dziewczyny które powtarzały amh wyszły im o wiele wieksze wyniki więc mam nadzieję....
                                              • 80agatka Re: justyn-k 28.08.13, 18:30
                                                mam od chyio coś takiego Znaczny wzrost poziomu AMH - co ma wpływ na taką sytuację?

                                                Wykonałam badanie AMH do refundowanego in vitro. Wynik wyszedł 2,63. Jednakże wcześniej wykonałam to badanie w tym samym laboratorium w styczniu br. i wtedy wynik wyszedł 0,67. Czy możliwy jest taki wzrost AMH? Co może na to wpłynąć?odp Taki wzrost jest niemożliwy, jest to raczej błąd pomiaru. Ostatnio zmieniły się odczynniki i wyniki są zawyżone, dotyczy to wszystkich laboratoriów..wieć może będe mieć to 0,5 amh bo miałam 0,2,wink
                                                • bafikk Re: justyn-k 28.08.13, 19:22
                                                  stokrota2424 - ja też z Krk i leczę się u dr Przybycienia. Cudowny lekarz, budzący zaufanie, cierpliwy i konkretny, ale rzeczywiście na korytarzu tłumy. Do dr Janeczko mniej pacjentek, aczkolwiek często jak jest dr Przybycień to dr Janeczko jest nieobecnysmile
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 28.08.13, 20:42
                                                    Dziewczynki, miałam tak koszmarny ból brzucha, trwał ok 15 minut, jakby na okres, ale tak okropnie ostry jak nigdy dotąd.
                                                    teraz odpuszczam, bo mam przeczucie, że to moje Bolki Lolki i Tole nie mają sił by żyć sad
                                                    Rozpacz.
                                                  • stokrota2424 Re: justyn-k 28.08.13, 20:45
                                                    kochana daj sobie czas tylko spokój cię moze uratować, mnie boli dół brzucha od dnia punkcji cały czas i nie reaguje już na to ponoć to przez luteine ona trzyma w napięciu wszystko tam w dole. nie rozpaczaj jeszcze nic nie wiesz na pewno smile!!!!
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 28.08.13, 20:59
                                                    justyn-k no ja też mam od wczoraj problemy z brzuchem - boli, ciągnie, gryzie, przeszkadza uncertain
                                                    To mój 4 dzień, myślę, aby zrobić betę w piątek 6 dzień, ale nie wiem czy to ma sens...Oszaleję...
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 28.08.13, 21:08
                                                    Macie racje, dziękuję, spokój, zero paniki.
                                                    To był taki atak okropny, ze mnie przeraził po prostu.
                                                    Dziękuję.

                                                    Beta 6 dnia to jeszcze pewnie za wcześniej... Ja chyba w poniedziałek przed pracą do Diagnostyki na Olszańską podjade i w południe wyrok.
                                                    tak trudno to przetrwać.
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 28.08.13, 21:22
                                                    oki, zatem ja na bete pojade razem z Tobą - poniedziałek, też postaram się nie panikować...
                                                    Siedzę w domku i też do głowy dostaję, do pracy nie pójdę bo mam pracę mobilną - pokonuję w pracy dziennie nawet 400km i nie chcę ryzykować. Im bliżej końca tym mi gorzej - ja dostałam tylko jednego mikrusia, niepewnego...Boje się, że nie da rady...
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 28.08.13, 21:37
                                                    ja też się boję.
                                                    Większość nas się boi chyba. i to jest takie trudne.

                                                    Czekanie dobija.

                                                    Spokojnych snów, mimo wszystko
                                                  • stokrota2424 Re: justyn-k 28.08.13, 20:43
                                                    bafik to może się gdzieś kiedyś widziałyśmy smile ja dojezdzam do kliniki 55km bo nie mieszkam w Krk ale nie zamienie dr Przybycienia już na żadnego innego. naprawde oddany lekarz.
                                                  • bafikk Re: justyn-k 29.08.13, 07:48
                                                    Stokrota2424- szkoda tylko że całej ciąży nie prowadzi. Po tak wspaniałym lekarzu, ciężko będzie znaleźć lekarza prowadzącego ciążę. Nie mówiąc o tym że każdy nowy lekarz to znowu opis całej historii, organizmu, schorzeń. Ehhh...
                                                  • stokrota2424 Re: justyn-k 29.08.13, 10:43
                                                    w mojej okolicy nie ma takiego któremu bym zaufała, bo oni robia biznes na ciężarnych pacjentka wchodzi i wychodzi, jak jest bez komplikacji to czysty zarobek, gorzej jak już jest problem. na samym początku moich zmagan miałam takiego dra co miesiąc kazał mi przychodzić na usg stwierdzał prawidłowości na obrazie usg opisywał jajniki " ser szwajcarski" tyle pęcherzyków było brak dominującego...... po 3 miesiącu bez leków i skierowań na jakiekolwiek badania zrezygnowałam i postanowiłam poszukać kogoś lepszego kto zleci badania i powie o konkretach co robić jakie są podejrzenia.... później to już był tylko Kraków i tam chyba już zostanę jak przyjdzie czas to poszukam kogoś odpowiedniego, może zapytam wtedy dr Przybycienia kogo by polecał.

                                                    ps:dzisiaj opuścił mnie ból brzucha w dole na początku piersi mnie okropnie bolały ale 2 dni temu już przeszło teraz to już nic nie czuje.okropnie być bezsilnym czekając...
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 29.08.13, 11:11
                                                    a ja jak twardo się trzymałam dzisiaj wpadłam w mega deprechę sad
                                                  • stokrota2424 Re: justyn-k 29.08.13, 11:15
                                                    deprecha jest nieunikniona wiem sama po sobie, ile jeszcze dni do testowania masz? ja w sobotę. więc już już
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 29.08.13, 12:01
                                                    dziś moja 5 doba po transferze...
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 29.08.13, 12:52
                                                    Idziemy w poniedziałek rano... Niech się dzieje, co chce...
                                                    Kropasku- jedziemy razem?smile

                                                    Ja pierwszy bardziej aktywny poranek mialam w sumie az od punkcji, pojechalam do biura z L4, wrocilam i padam.

                                                    Macie racje, znalezc dobrego lekarza to nielada wyczyn. Ale wiecie co? Mam nadzieje, ze ten problem bedzie mnie dotyczyl niebawem, ze bede szukala lekarza do prowadzenia Bolka i Lolka (i Tolismile ) Choc od wczoraj nastawienie nienajlepsze...



                                                  • kropas24 Re: justyn-k 29.08.13, 13:54
                                                    justyn-ka, jedziemy razem. Będzie co ma być...będzie to 9 doba po transferze. ale jak będzie miało coś wyjśc to wyjdzie, jak nie to nie crying Mi dzisiaj wszystkie objawy ustały, nic nie ciagnie, nie boli, tylko te nerwy dzisiejsze...Mam doła jak diabli, płakać mi się chce, ale to wina hormonów bo nie wydarzyło się nic co by mnie zdołowało. Trzymam kciuki za Twoją rodzinkę, mi podali tylko jednego mikrusia bo tylko jeden był na tyle silny, aby zechciał mieć mamusię sad
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 29.08.13, 14:31
                                                    Ja tez za wszystkich trzymam kciuki, niech nam sie wszystkim uda w koncu!

                                                    Ale smutkujemy.. Ja nie mialam zadnych objawow i dalej nie mam. Poza wczorajszym atakiem, ktory jakos zle tez wrozy.

                                                    Poniedzialek, 8 rano.. To jeszcze jakies.... 89godzin????
                                                    Zamiast cieszyc sie zyciem, zaczelam odliczac jak do wyroku jakiegos.
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 29.08.13, 15:00
                                                    Justyn-ka, ja pójdę na testowanie jak wstanę, a podejrzewam, że wstane ok 10 hehehe więc poniedziałek do nas należy smile

                                                    Będzie dobrze, damy radę.

                                                    Ściskam
                                                  • agus792 Re: justyn-k 29.08.13, 16:07
                                                    Dziewczynki zapomniałyście chyba o mniesad
                                                    Dla mnie to również będzie sądny dzień...
                                                  • justyn-k Re: justyn-k 29.08.13, 16:14
                                                    nie zapomniały z pewnością.Ja o Was jakoś przez te ostatnie dni myślę bardziej niż o innych ludziach wokółsmile

                                                    jak się macie?

                                                  • stokrota2424 Re: justyn-k 29.08.13, 16:26
                                                    jednym słowem uzależnieniesmile moja pierwsza myśl po przebudzeniu to Forum i co u której się dzieje smile
                                                  • agus792 Re: justyn-k 29.08.13, 16:37
                                                    Ja wróciłam już od wczoraj do pracy , ale jak tylko wracam do domu to włączam komputer i wchodzę na forumsmile
                                                  • kropas24 Re: justyn-k 29.08.13, 18:08
                                                    hahha u mnie tak samo jest - forum my live tongue_out
                                                  • kaczucha31 Re: justyn-k 29.08.13, 16:53
                                                    Nie mam czasu często pisać, a widzę, że emocje zaczynają wrzeć. Fajnie, że się tak razem trzymacie i wspieracie smile Ja nawet jak bym chciało, to nie mam jak skupić się na sobie, mam trochę wyrzutów sumienia, że dźwigam synka. Czasem nie da się tego uniknąć..a czasem po prostu zapominam się. Mam nadzieję, ze nie zaszkodziłam okruszkowi.

                                                    U mnie dziś 6 doba po transferze, brzuch lekko ciągnie, doszły mrowienia w piersiach, nie odczuwam tego stale tylko tak od czasu do czasu. No zobaczymy smile Ale doświadczenie mi mówi, że kiedy objawy nie ustaną w drugim tygodniu (licząc od punkcji) to może być pozytywnie. Chyba dołączę do Was i zatestuję w poniedziałek smile Trzymajcie się dzielnie kobitki i nie wpadajcie w przygnębienie. To nie służy ciąży wink
                              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 18:46
                                Nastka, trzymam kciuki

                                Bafikk! Jak cudownie!!! Gratuluję. Terach chuchaj i dmuchaj i dbaj!


                                • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:38
                                  Baffik gratulacja, ale podwójne szczęście cię spotkało!!!


                                  Tinkerbell bardzo mi przykro, twój przydział na zostanie mamą będzie w najbliższym czasie bo w końcu musi się udać. Może to już wrzesień przyniesie szczęście trzymam kciuki

                                  Ja po wizycie, i tak... lekarz nic niepokojącego nie widzi na dzień dzisiejszy, ale taki ból może zwiastować opóźnioną hiperstymulację lub zapalenie jajników więc jutro badania i mam obserwować czy temp mi się nie podwyższa, a co do ciąży to nic nie widać bo za wcześnie i teraz noc nasłuchiwań, aaa tabletki można spokojnie brać najlepiej na paracetamolu.
                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:45
                                    nast-ka80 super smile Czekałam na necie na info od Ciebie, dobrze, że wszystko w porządku smile A u którego lekarza bylaś? Coś Ci ciekawego - innego - ogólnego powiedział???smile
                                    • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:49
                                      byłam u Mańki, bardzo fajny lekarz, kazał przede wszystkim się uspokoić bo takie bóle, czy plamienia, czy jakiekolwiek objawy nic nie znacza złego i żeby sie od razu nie załamywać jutro mam zrobić betę i tyle, a niepokojąca może być temperatura powyżej 38 to wtedy szybko do lekarza bo to może być ta hiperka, a ty jak tam boli cię bardzo?
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 21:56
                                        Teraz bardziej ciągnie niż boli . Jajniki od czasu do czasu dają lekko osobie znać - kłucie. Daje radę bez leków, nie jest to męczący ból. Czyli lekarz powiedział, Ci że objawy bólowe i inne to normalka - uspokoiłaś mnie, więc jutro nie polecę do lekarza wink Dr Mańka - raz byłam u niego, taki wysoki chudy z szopą na głowie smile Bardzo sympatyczny lekarz smile Ciekawa jestem Twojej bety - w końcu przed terminem (ale z całego serucha Ci życzę, aby Ci już wyszło + ) smile
                                        • nast-ka80 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 22:05
                                          Jutro 11dpt to chyba jak ma wykazać to wykaże, ale stresor mam....
                                          ja miałam takie przyjemne ciągnięcia wczesniej aż mnie w nocy obudziło i wmawiałam sobie wtedy że moja córcia już jest w brzuszku, pocieszam się tylko już całkiem wariuje wybaczcie mi
                                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 27.08.13, 22:57
                                            nast-ka80 - a dlaczego ja liczyłam, że Ty masz sie testować dopiero za kilka dni...? Gubię się w swoich obliczeniach więc nie dziwię się, że moge się u Ciebie pogubić hahah. Zatem jutro Was wielki dzień, fakt, w 11 dniu powinno być już wszystko jasne smile Trzymam kciuki i pisz od razu jak będzie wiadomo smile
    • birgi Dziękuję Kochane :) 28.08.13, 13:28
      Dziękuję, że byłyście ze ze mną, dziękuję za słowa wsparcia i za pocieszenie. Wva ogromnie dziękuję za link do artykułu, bardzo mi pomógł.
      U mnie straszna huśtawka emocjonalna. Raz jestem spokojna i pogodzona a za chwilę płaczę i nie mogę się uspokoić. Teraz jest ten zły moment. Wiem, że jestem jeszcze przed @ i pms mnie nawiedził, ale to mnie nie pociesza.
      Byłam wczoraj u lekarza. Jajnik jest w idealnym stanie i mogłabym już działać. Nastko wiem, że piszę coś innego niż Tobie przed chwilą, ale ja idę na cyklu naturalnym (prawie bez leków) i miałam pobrane tylko 3 komórki.
      Przy okazji wzięłam ulotkę dotyczącą mrożenia nasienia i tu się załamałam. Bo okazuje się że do mrożenia trzeba mieć aktualny posiew, więc de facto trzeba oddać nasienie 2 razy. I tu jak wiecie pojawia się problem. Okropnie boję się rozmowy z M bo pamiętam jak ciężko przeszliśmy ostatnie podejście i zapowiedział mi wtedy że to już ostatni raz. Siedzę więc sobie i beczę i nie wiem co dalej sad.

      Ściskam Was Dziewczyny
      Birgi
      • bafikk Re: Dziękuję Kochane :) 28.08.13, 15:25
        Dziewczyny tak czytam te Wasze posty i płakać mi się chce! Tyle problemów, kłopotów, przypadłości, schorzeń...
        Zanim dołączyłam do forum wydawało mi się że jestem jedną z niewielu dziewczyn która zmaga się z problemem niepłodności|: ciągłe badania, leki, często przeciwstawne opinie różnych lekarzy, różne kliniki, przychodnie, szpitale... I to ciągłe czekanie na cud! I ciągłe wahania nastroju, nadzieja, porażka i tak w kółko. Wydawało mi się, że dziecko wraz z upływem czasu, staje się dla mnie "czymś" nieosiągalnym. A najgorsza to ta samotność w tym wszystkim. No tak mąż jest i wspiera, ale nigdy nie zrozumie tak w 100%. Tylko inna kobieta przechodzą przez to samo piekło może zrozumieć. Cieszę się że jest grupa tak wspierających się kobiet bo dzięki temu jest lżej i jest komu się wyżalić.
        Mimo tego że jak na razie u mnie jak wiecie pozytywnie (dalej nie mogę uwierzyć), to i tak trwam w ciągłym niepokoju. Od wczoraj kiedy zobaczyłam 2 kropeczki na usg, drżę na samą myśl, co może pójść nie tak. To wszystko jest takie smutne i przygnębiające, że nawet w momencie takiej radości jest ta druga strona i ciężko ją wyeliminować i pokonać. Wiem że pozytywne myślenie to podstawa, ale czasami naprawdę ciężko szczególnie jak towarzyszy temu strach, kiedy nie wszystko jest od nas zależne.
        Trzymam za was wszystkie kciuki, za te w szpitalu, za te które testowały i za te które będą testować, za te które będą znowu walczyć ... Codziennie sprawdzam forum w oczekiwaniu że której się uda, a udać się musi tylko w swoim czasie!
        Życzę nam wszystkim wytrwałości w dążeniu do tego upragnionego celu i spokoju!
        ściskam
    • justyn-k Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 16:38
      Kiciu79, Izkadanka77- jak Wasze punkcje? Jesteście z nami?



      • kiciu79 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 17:45
        Justyn-k dzieki, jestem! Przezylam punkcje, mimo ataku paniki przed wkluciem. Z wrazenia zapomnialam o kawalku gumy do zucia w ustach - znalezli ja podaniu narkozy uncertain Glupio z tego powodu mi sie zrobilo dopiero dzisiaj, jak emocje opadly smile

        Po tym wszystkim moge powiedziec, ze absolutnie nie ma czego sie bac. Nic a nic nie boli, od razu sie zasypia. Ja mialam rece obsmarowane mascia znieczulajaca, wiec nawet nie poczulam wklucia. Bolu pooperacyjnego nie mam absolutnie zadnego.

        Tak wlasciwie to - wstyd sie przyznac - mam przyjemne wspomnienia z punkcji. No i okazalo sie, ze toleruje psychicznie wenflon (mialam podlaczona kroplowke przez godzine po obudzeniu). Dla mnie samo to to juz wielkie zwyciestwo nad sama soba.

        Dzisiaj telefon z laboratorium. Z 7 pobranych komorek do zaplodnienia nadawalo sie 6, 4 sie dziela! W sobote transfer, trzymajcie kciuki blagam!!!

        Izkadanka77, jak punkcja u Ciebie?
        • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 17:50
          Dziewczyny kochane, sierpniowe... to ja się z Wami pożegnam i przeniosę się na wątek wrześniowy sad Dzisiaj odebrałam ponowne badanie betaHCG, wynik <0,1 sad

          Trzymam za Was mocno kciuki ! Za te, którym się udało - niech te 9 m-cy upłynie w spokoju smile, za te które dalej walczą - dacie radę, i za te, które wyczekują - wysokich bet ! smile
          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 18:31
            tinkerbell07 Kochana, trzymamy za Ciebie kciuki, nie żegnaj się z nami bo my - a bynajmniej ja - nie znikne z forum tak szybo smile Ciesze się, że odzyskałaś nadzieje i znowu próbujesz, że walczysz, że chcesz. Jesteś dzielna, wspaniała i niezwycięzona smile Uda się, we wrześniu...w końcu to piekny miesiąc... smile
            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 18:53
              Tinkerbell, nie znikaj za bardzo, po prostu bądź tam i dzielnie walcz. Jestem z Ciebie dumna, podejmujesz wyzwanie i idziesz do przodu!

        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 18:28
          kiciu79 - to dzielnie jak na panikarke przeszłaś tongue_out Moje gratulacje hehehe Trzymamy kciuki za Twoje dzieciaczki, aby było ich jak najwięcej wink
        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 18:56
          Kiciu, ja przy pierwszej punkcji zapomnialam, ze mam w buzi wyciagany aparat ortodontycznysmile

          Odpoczywajsmile A Mikrusy niech się dzielnie dzielą.

          j
          • kiciu79 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 19:42
            Sciskam Was mocno i trzymam kciuki za wyniki poniedzialkowego testowania! Na pewno sie uda!
            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 19:45
              to chyba o mnie chodzi, choc nie dociera to do mnie kompletnie... uncertain
              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 19:57
                mam to samo. Zresztą wydaje mi się że do poniedziałku to jeszcze cała wieczność.
                No i się boję, że to za wcześńiej, ale dłużej nei wytrzymam.
                W ogóle się boję i zaczynam zastanawiać, czy to już jest paranoja. Przecież będzie co ma być.
                • agus792 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 20:12
                  Mnie też wydaje się, że poniedziałek jeszcze tak daleko! Powiem wam dziewczyny, że przez półtora dnia miałam tak wysoką temperaturę w brzuchu, że luteina po wsadzeniu od razu się topiła i wypływała. dziś na szczęście jest już lepiej.
                  Kiciu sam zabieg punkcji to nie koszmar, ale uważajcie na siebie po zabiegu, ba sama na własnej skórze przekonałam się jakie mogą być jego konsekwencje. Nie przesadzajcie z wysiłkiem, a wszystko będzie dobrze. A Mikrusie niech się ładnie dzielą.
                  Pozdrawiam.
                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 20:30
                    aguś792 justy-nka moja podświadomość dziwnie wypiera termin i fakt, że moge by w ciąży, że ten temat nie dotyczy mojej osoby, tylko tej obok. Jakieś paranoiczne myślenie uncertain jakoś nie myślę o poniedziałku, nie potrafię przyjąć do wiadomości, że może mnie czekać coś dobrego. Jest jak jest i jakos tak będzie. Głupie - co nie? Może wypieram te badanie wobawie przed porażką, może lepiej nic nie zmieniać i się nie nastawiać...ehhh
                • kiciu79 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 20:24
                  Wyobrazam sobie, co przezywacie. Ja jeszcze nawet nie mialam transferu, a juz mysle o potencjalnych meczarniach czekania. Przy 1. IUI mialam paranoje. Godzinami czytalam, jakie sa objawy ciazy, i ciagle jakies nowe urojone oznaki sobie dodawalam. Potem nie bylo tak zle, ale wynikalo to niestety z faktu, ze przestalam wierzyc w powodzenie. A teraz znowu nadzieja odzyla... Skoro ta narkoza przy punkcji nie byla taka zla, to ja chyba dam sie uspic na te dwa tygodnie.
                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 20:29
                    W poniedziałek powiem ci czy lepiej jest czekać, czy lepiej jest już wiedziećsmile
                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 20:38
                      z lenistwa wstaję po 10 wiec...będę czekała Na info od Ciebie, jak nie - lecę się testować smile
                      • 80agatka Re: sierpniowe IVF 29.08.13, 21:01
                        trzymam kciuki dziewczyny wink
                        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 08:59
                          Nie bylo mnie wczoraj, bo znowu dostalam okropnego bolu brzucha. NIe moglam wytrzymac. Jak najgorsze bole przy okresie z endometrioza. Mam więc wewnetrzne przeczucie, ze juz po wszystkim.
                          Jedna strona mnie nie chce sie z tym pogodzic i mowi: walcz do konca, zobaczysz co bedzie w poniedzialek, a druga ja mowi: nie rob sobie nadziei niepotrzebnie znowu, potem bedzie Cie bolalo jak zobaczysz wynik bety.

                          Jestem w rozsypce.

                          Rozumiem Cię Kropas, w 100% rozumiem to uczucie, ze to wszystko to jakas inna ja, to sie dzieje obok.

                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 09:29
                            justyn-ka, mi w klinice powiedzielie, że bóle jak na @ mogą się wydarzyć i tak się składa, że też jestem endokobietką smile z megaaaa bólami i ketonalem - jako jedyna deska ratunku. My endokobietki inaczej odczuwamy ból i nasz ból nie jest wynikiem mega obkurczającej się macicy, ale zrostów jakie mamy smile Mnie też brzuch pobolewa, kręgosłup się odzywa i też w każdej chwili oczekuję naturalnych objawów okresu - czyli mega bólu smile Głowa do góry smile
                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 09:37
                              Oj Kropasku, teraz mnie na duchu podnioslas troszke. Dziekuje. A bolalo wczoraz i w nocy naprawde strasznie, jakbym miala jakies milion nowych ognisk. I plecy w krzyzach oczywiscie tez.
                              Swiat jest taki niesprawiedliwy.
                              Piersi Cię bolą? Mnie w ogóle...

                              • agus792 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 09:44
                                Justyn-k musimy wytrzymać, już taką drogę przeszłyśmy. Moja przyjaciółka w początkowej ciąży miała tak silne bóle brzucha, że wylądowała w szpitalu i dopiero tam dowiedziała się, że jest w ciąży. Pocierpiała , poleżała tydzień w szpitalu i teraz ma piękną córeczkę. Także ból brzucha wcale nie musi wróżyć nic złego , a wręcz przeciwniesmile
                                Ślę gorące buziaki dla poprawy nastroju!
                                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 09:49
                                  Co ja bym bez Was zrobiła??
                                  • bafikk Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 10:05
                                    Dziewczyna dacie rade! Ja testowalam we wtorek i przyznam ze weekend był koszmarny bo myslalm o teście non-stop! W poniedziałek byłam klebkiem nerwów do tego stopnia ze jeść nie mogłam, a jak przyszedł wtorek to nie chciałam wyjść z domu na badaniesmile Potem ociagalam się ze sprawdzeniem wyników. Szaleństwo! No ale przetrwalam i Wy przetrwacie!
                                    Ja tez borykam się z endo, i to mój główny powód problemów z nieplodnoscia.
                                    Teraz cierpie na nudności. To dopiero 5t3d ciąży a ja sie kończe. Od rana do wieczora nudności i zawroty głowy. Apogeum przychodzi popołudniu. Nie da się nic robić, ani jeść, ani pic, ani oglądać TV, ani czytać. Jak to ma trwać jeszcze 2 miesiące to się wykoncze. A jeszcze niedawno zazdroscilam tego ciezarnym to mam! Liczne ze niedługo do mnie dolaczycie !
                                    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 11:45
                                      Dziewczyny, strasznie współczuję Wam tych endo-cierpień. Mam nadzieję, że uda się Wam i ta choroba trochę przystopuje, a może cofnie się (jeśli to możliwe). Też myślę, że bóle brzucha nie muszą oznaczać, że to koniec. Także nie traćcie nadziei.
                                      Weekend na pewno będzie dla Was trudny, dlatego zaplanujcie coś sobie, jakieś wyjście, atrakcje - czas poleci szybciej.
                                      U mnie dziś jakoś nijak. Brzucha w zasadzie nie czuję, piersi nabrzmiałe, ale to akurat progesteron. Wielkich nadziei sobie nie robię (tak na wszelki wypadekwink )
                                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 12:13
                                        u mnie brzuch jakos tak na chwilke odpuścił...więc zabrałam się za wielkie przygotowania szkolne, segregację, wyjście z psem, obiad...TV już mi bokiem wychodzi...lampka wina chodzi za mną...ale wiem, że nie mogę smile a powiedzcie mi proszę jak sytuacja zawodowa? Czy ktoś robi Wam problemy? Wiedza u Was w pracy...U mnie jest sytuacja o tyle komfortowa, że jestem handlowcem i wiele rzeczy mogę przez tel załatwić, szef wie, góra też. Od maja byłam 8 tyg na L4 ( w związku z endo), teraz jestem już dwa tyg na L4. Wiedzą co robię, nikt mi nie robi problemów, trzymają za mnie kciuki. Natomiast moja koleżanka w innej firmie musiała się przed wszystkimi kryć i od razu po punkcji musiała wrócić do pracy...
                                        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 12:44
                                          Ja wracam do pracy w poniedziałek, dlatego na bete muszę tak wcześniej, zeby na 9 zdążyć do biura.
                                          U mnie dziwnie. Kilka osob w pracy wie, wiekszosc nie wie.
                                          A zgodnie z regułą, że albo nie dzieje się nic, albo wszystko naraz, w dniu punkcji rano zaproszono mnie na rozmowę, podczas której zaproponowano mi awans,któy wiązałby sie zupełnie nowymi wyzwaniami, nowym zespołem i najlepiej wyjazdem na kilka tygodni... I co moglam powiedziec?? Powiedziałam, że to super, ale nie wiem, czy podołam. Dopytywali, a nie chciałam mowic o in vitro, jednak ciagle nie przychodzi mi to latwo. Więc powiedziałam, że nie wiem, czy nie jestem w ciąży, że to taka batrdzo delikatna sprawa, ze bede wiedziala w pierwszym tyg wrzesnia i ze w sumie to juz dzisiaj musze na L4...
                                          BYlam pewna, ze mnie spisza na straty, a oni powiedzili, ze spoko, ze w takim razie mam odpoczywac, a stanowisko mi daja, nic wiecej nie wiem, bo godzine pozniej jechalam juz na punkcje i od tego czasu nie bylam w pracy.
                                          Ale to taki chochot losu mysle... przy poprzednim podejsciu zaproponowali mi pewien projekt i powiedzialam, ze odmawiam ze wzgledow zdrowotnych - a sie nie udalo wtedy.
                                          Moze teraz to jest znak- przyjelam propozycje, to wyjdzie tez z Bolkiem i Lolkiem, a priorytety mam dawno ustalone. Mikrusy na pierwszym miejscu!

                                          j
                                          • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 12:55
                                            ha ....... ja rok temu we wrześniu musiałam zrezygnować z pracy ponieważ centralizowano firmę i moja placówka została przeniesiona o 178 km od mojego miejsca zamieszkania.... wzięłam odprawę i odeszłam po 8 latach pracy żal ale nie moglłam inaczej. tydzień przed punkcją zadzwonił telefon z propozycja spotkania rekrutacyjnego (od września wysłałam 240 podań różnych byłam na 5 rozmowach i pytanie o rodzinę dzieci kończyły rozmowę ...... nikt nie oddzwniłsad smutne ale w Polsce bardzo częste. ) oczywiście poszłam na rozmowę przeszłam do drugiego etapu i dostałam propozycje pracy, i musiałam zrezygnować praca biurowo samochodowa ciekawa z częstymi wyjazdami do Gdańska do Pelplina ..... mam priorytety tak jak i ty Justynka, żal bo w domu można kota dostać ale, poczekam jeszcze dobrze że M pracuje smile na chleb jest. a z odprawy realizacja naszego największego MARZENIA..... smile
                                          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 12:56
                                            Fajna historia, gratuluję awansu smile Oby udało Ci się i jedno i drugie! Ja samo sobie szefuję zatem ten problem mi trochę odpada. Mogę dowolnie dysponować czasem, ale niestety o całkiem wolnym nie ma mowy.
                                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 13:30
                                              dziekuje za gratulacje.
                                              Ale Wy akurat wiecie, jak bardzo to jest nieważne w obliczu Tego Najważniejszegosmile

                                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 14:14
                                              a dziewczyny - nie zauważyłyście dziwnej zbieżności ...młode, wykształcone, na poziomie zawodowym z ambicjami, aspiracjami, po studiach...a pozbawione mozliwości potomka...Inne kobietki bez zębów rodza jak maszynka co rok jedno dziecko, kombinując o zrobić, aby znów nie być w ciąży.. Dlaczego tak się dzieje...?
                                              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 14:17
                                                Ja staram sie nie zadawac sobie tego pytania, bo jak zaczynam to roztrząsać to wariuję...
                                                Tymczasem wyrabiam ciasto na chlebsmile
                                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 14:37
                                                  mmmm domowy chlebek - mniam smile Ja gotuje fasolke szparagową, kotleciki i ziemniaczki ... zgłodniałam smile
                                                  • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 15:07
                                                    a u mnie pstrąg na maśle fryty i sałatka ale Colesław smile
                                                    chlebek bym zjadła taki domowy, przepis z internetu czy jakiś swojski ???
                                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 17:22
                                                    pstrąg...mmm, ostatnio jadłam w Wiśle w karczmie, do dziś mam smak na języku. wink
                                                    Kwestia chlebka - myślałam, aby kupić urządzenie, ale proszek-zaczyn będę robiła sama...
                                                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 17:48

                                                    Świeży pstrąg na masełku - pychota!

                                                    Ja bez maszyny, sama piekęsmile tym razem na drożdżach.
                                                    Ja w ogóle dużo w kuchni siedzę, eksperymentuje, hobbystycznie bloga nawet mam kulinarnegosmile

                                              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 15:14
                                                Te Wasze sukcesy, dziewczyny, to musi być dobry znak. To taki szczęśliwy czas, że i dzieciątka Wam przyniesie i będzie sukces po całości.

                                                Ja myślę, że i wśród tej mało dbającej o siebie grupy kobiet też jest ten problem, tylko im szczególnie nie zależy na walce z nim. A te co rodzą więcej, niż by chciały też zachodzą w ciąże łątwiej, bo są na luzie, nie myślą, nie stresują się, nie liczą dni, nie mierzą temp i nie chodzą po lekarzach, może to też ułatwia sprawę.
                                                Ale racją jest, że problem z poczęciem staje się baaardzo częsty. W swoim otoczeniu mam conajmnie 4 pary z problemami. Jeśli nie więcej.
                                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 13:37
                                            hehehe a do mnie dziś szef dzwonił, że dostałam dzisiaj podwyżkę, na spotkaniu cyklicznym w firmie zostałam wyczytana jako naj pracownik, odebrałam nagrodę (szef odebrał za mnie). Jakieś to dziwne, tu się z mikrusiami nie układa, a życie zawodowe kwitnie big_grin ale dzieki pracy uciekam w zapomnienie, myślę o czymś innym, o klientach, projektach, rozliczeniach etc. Jak mam być szczera - w głowie mi siedzi, że mój sukces z moim mikrusiem dopiero będzie miał finał w grudniu...za 3 podejściem...
                                            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 13:39
                                              Kropasie gratulujęsmile Jesteś Naj Pracownikiem, a na wiosnę bedziesz Naj Mamą!! Sama Ci laurkę narysuję!smile
                                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 14:11
                                                wszystkie sobie pogratulujmy sukcesów, podwyżek, awansów smile Fajnie, że cos się dzieje, odciąga mnie to od myślenia smile
                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 10:46
                                    ...wykończyla się...tak samo jak każda z nas bez Was tongue_out
                              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 10:00
                                hej to ja też dołanczam do cierpień .... ja miałam wczoraj totalne odczucie na @ wszystko się we mnie jakby zmiękczyło i tak dziwnie mi było dzisiaj kłują niby jajniki a niby brzuch.... damy rade wszystkie musimy i tak twarde z nas kobitki
                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 10:04
                                Wiem, że bolało...ja boję się chwili kiedy mnie dopadnie, nie wiem czy dam rade bez tabletek, których nam nie wolno jeść sad Kwestia bólu w plecach - to u nas normalne smile Mój ból eno przypomina pierwszą fazę porodu więc...jest naprawdę źle uncertain Piersi mnie bolą, ale to od dnia punkcji, więc hormony robią swoje. Głowa do góry, musimy to jakoś przetrwać smile
                                • ma1c Re: sierpniowe IVF 30.08.13, 22:58
                                  Ja jestem dziś po wizycie kwalifikacyjnej do programu rządowego i zaczynam całą zabawę od nowa pod koniec września. Mam nadzieję, że w październiku będziecie trzymały za mnie kciuki, a Wy będziecie później mi doradzały jak przeżyć dany tydzień ciąży.
                                  Życzę Wam pięknych bet. Układa Wam się na gruncie zawodowym (jakiś wyjątkowo dobry tydzień w waszych pracach), więc może ta passa przejdzie też na Wasze życie prywatne.
                                  U mnie w pracy początkowo nikt nie wiedział. Kombinowałam strasznie by nikt nic nie wiedział. Ale po śmierci dziecka wszystko wyszło na jaw. I to przez położną ze szpitala, w którym leżałam. Położna jest znajomą mojej koleżanki z pracy i tak się rozniosło. Teraz jak podchodziłam do transferu, to powiedziałam swojej kierowniczce po co mi potrzebne wolne. A ta powiedziała dziewczynom w pokoju. Wszystkie trzymały kciuki. Dzwoniły i pytały jak się czuję. Wiem, że nadal będą mi kibicowały.
                                  • agus792 Re: sierpniowe IVF 31.08.13, 08:05
                                    Podziwiam Cię dziewczyno. Ja nie wiem czy dam radę się pozbierać, ale to prawda, że nadzieja umiera ostatnia. Jeśli chodzi o nasze forum to nie wyobrażam sobie przechodzenia tego wszystkiego bez was, więc na mnie możesz liczyćsmile
                                    Powodzenia życzę na nowej drodze!
    • kaczucha31 Przeczucia 31.08.13, 07:43
      Mam graniczące z pewnością przeczucie, ze jutro mnie zaleje. Niestety. Pewnie nawet nie dotrwam do testowania. Ehh.
      • agus792 Re: Przeczucia 31.08.13, 08:00
        Oj Kaczucha przykro mi. Znam to uczucie jest okropne. Ale myślisz,że to możliwe przy takiej ilości leków?!
        Ja im bliżej poniedziałku tym bardziej się zastanawiam czy iść. Cholernie boje się rozczarowania.
      • justyn-k Re: Przeczucia 31.08.13, 09:23
        Kaczucha - Koszmarne uczucie, ja tez tak troche mam, ale wiem, ze @ przyjdzie dopiero jak odstawie leki. A moze masz to slynne uczucie "jak na @", ktore zwiastuje BImbaska w brzuchu?

        Agus - mam to samo z testowaniem... Bo w sumie wg lekarki powinnam testowac dopiero w srode.

        Kobietky kochane, ale jestesmy rozchwiane emocjonalnie, jaka to koszmarna presja na nas wisi...

        A kto miał dziś testować?

        Trzymajcie się!
        • agus792 Re: Przeczucia 31.08.13, 10:24
          Chyba kaczucha miała dzisiaj testować, ale z tego co pamiętam to dołączyła do naszej świętej trójcysmile
          Ja dzisiaj jadę na weselę do kuzyna 50km od Katowic. Ale nie mam wogóle do tego głowy. Zero entuzjazmu i dobrego humoru...
          • kropas24 Re: Przeczucia 31.08.13, 15:44
            agus792 - chyba nikt nie ma dobrego humoru ;/ u mnie jakoś objawy zniknęły, piersi mi urosły chyba o rozmiar i bolą, ale wiem wiem...to wina hormonów. Brzuch od czasu do czasu lekko ciągnie, prszyczoki wyskakują mi jak podczas okresu a tak poza tym to nic uncertain Wg lekarza mam testować w czwartek, ale zdecyodwanie idę w poniedziałek - 9 doba. Ehhh
        • kropas24 Re: Przeczucia 31.08.13, 10:35
          chyba kaczucha miała dzis testować...?
          • stokrota2424 Re: Przeczucia 31.08.13, 16:38
            ....Ko­go Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wiel­kie nadzieje, na te­go zsyła wiel­kie cier­pienie, doświad­cza go nieszczęściem....(cyt Fiodor Dostojewski)..
            dzisiaj był mój dzień z nadzieją na lepsze jutro, niestety moje dwa bombelki nie zechciały żyć... beta <1.........ehhhhh Ok­ropnie przyk­ro jest pat­rzeć, jak umiera nadzieja.
            będe was podczytywać i mam nadzieję że Wam się uda może mnie kiedyś też może to znowu nie mój czas, strasznie przykro mi jest, nie wiem co będzie dalej reszta bombli nie przetrwała więc nie mam zapasów, poczekam na @ i pójdę na wizytę. wszystkiego dobrego dziewczyny.
            • kropas24 Re: Przeczucia 31.08.13, 17:35
              stokrotka2424 bardzo mi przykro sad Płaczę razem z Tobą... wypłacz się kochana, pozbieraj do kupy i walcz dalej. Nadzieja nie umarła, widocznie ten na górze powiedział, że to nie był ten czas...który kiedyś nadejdzie dla każdej z nas

              Sciskam Cię gorąco...
            • justyn-k Re: Przeczucia 31.08.13, 17:50
              Kochana, jestem z Toba. Bardzo mi przykro, smutno i rozpaczliwie.
              Nie poddawaj się.
              • kropas24 Re: Przeczucia 31.08.13, 17:53
                czyli my ostatnie walczymy...
                • justyn-k Re: Przeczucia 31.08.13, 18:57
                  Walczymy... ale ja sie pewnie poddaję.. Nie mam objawów, nie mam. Poza wielkim brzuchem nic mi nie jest i mi smutno.
                  Zresztą taki smutny nastrój zapanował tutaj.

                  Myślicie, że koniec 9 dpt/początek 10dpt (czyli pon rano) to nie za wcześniej? to bedzie 14 od punkcji.
                  Świruję...

                  j
                  • ad-riana :) 31.08.13, 19:27
                    hej dlugo sie nie odzywalam bo nie mialam jak .... tydzien czasu spedzilam w szpitalu poniewaz w 14dpt mialam zawał serca ......tak brzmi to absurdalnie ale tak sie stalo mysle ze stres mnie wykonczyl i zszedl ze mnie mimo ze sie udalo .
                    w 14 dpt beta 945 a wieczorem typowe objawy zawalu serca , nie bede sie rozpisywac co przeszlam w szpitalu ale nikomu nie zycze takich wrazen jakie ja mialam ....przezylam koszmar nie do opisania , mialam bardzo zle wyniki krwi itp. na sczescie leczono mnie objawowo ze wzgl na ciaze , oczywiscie nie zgodzilam sie na zadne inwazyjne metody leczenia i postepowania jakie sie standardowo stosuje przy zawale (moglam sobie na to pozwolic gdzyz byl to lekki zawal)czyli wszelkie przeswietlenia zabiegi w narkozie i tomografy......
                    jestem wykonczona psychicznie caly tydzien przeryczalam w szpitalu , lekarze twierdza (kardiolog , moj gin i gin ze szpitala ) ze nie powinno miec to wplywu na ciaze ....ale oczywiscie nie wierze w to i sie zadreczam ....czuje sie juz fizycznie ok ale psychicznie jestem zalamana w pn jade do swojego lekarz dopiero i moze sie cos dowiem
                    baffik jak na rzie widac bylo 1 pecherzyk na usg choc nie do konca w to wierze bo to robil gin z takim sprzetem niezabardzo ....
                    historia jest nieprawdopodobna 7 lat staran , 1 sza ciaza i w 14 dc zawal , nie wiem co bedzie dalej moja psychika juz wysiada sad
                    nie rozumiem dlaczego wszysko co najgorsze zawsze przytrafia sie misad
                    musze jakos zyc do pn
                    baffik robilas moze ostatnio bete ?
                    • justyn-k Re: :) 31.08.13, 20:02
                      Adriana, ci to sie podziało!! Jesteś juz bezpieczna, Ty i Mikrusek, teraz spokojnie sobie leż brzuchem do góry i odpoczywaj!
                      • kropas24 Re: :) 31.08.13, 21:24
                        Adrianna - oj podziało się podziało...ale rozumię Cię, stress możne u nas spowodować wszystko. Skup się teraz na mikrusiu, na sobie. Może zasięgnij porady psychologa, aby pomógł Ci ze stresem? zapisz się na jogę, spotykaj często ze znajomymi, zacznij pisać bloga etc. Zrób coś ze swoim czasem, aby nie myśleć...3mam za Ciebie kciuki, jestem szczęśliwa, że mikrusiowi nic się nie stało i Tobie również. Oszczędzaj się proszę i odpoczywaj.
                    • ka_81 Re: :) 31.08.13, 20:21
                      jezu,ad-riana, to niesamowite co piszesz, nie moge uwierzyc, bardzo wspolczuje i trzymaj sie dzielnie, dopokilekarze mowia ze jest dobrze trzeba sie tego trzymac. trzymam kciuki za wasze zdrowie!!
                      ps. nie udzielam sie na watku, ale czytam Was bo tez podchodze do krio
                      • bafikk Re: :) 31.08.13, 21:07
                        Ad-riana- to straszne! Nie wierze w to co czytam! Nawet sobie nie wyobrażam co przeszłaś! Teraz musisz dbać o siebie i się nie zamartwiać! Jakieś zabiegi relaksacyjne, sama nie wiem... Ostatni raz robiłam bete w pon i wynosiła ponad 3500 a we wtorek lekarz widział 2 pęcherzyki, tzn ja też bo mam wydruksmile Teraz we wtorek idę znowu na wizytę, może będzie widać serduszka. Lekarz nie kazał mi na razie robić bety, bo wszystko wyglądało ok. Czekam na wtorek z niecierpliwością a dłuży się bardzo bo od kilku dni cierpię na nudności trwające 24h na dobę. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje zdrowie!
                    • kaczucha31 Re: :) 01.09.13, 07:13
                      Adriana, rany... dobrze, ze już po wszystkim. Staraj się myśleć o przyszłości bez obaw, na pewno będzie dobrze. Taka bardzo wczesna ciąża jest odpowna na medyczne ingerencje, a nawet alkohol. Nie ma jeszcze do końca wykształconego łożyska, jzatem na pewno bedzie dobrze. Zaufaj lekarzom. Relaksuj się jak możesz, za wszelką cenę staraj się o spokój wewnętrzny. Trzmam kciuki, byście szybko wyszli na prostą i byś mogła cieszyć się ciążą.
                  • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 08:01
                    Justyn-ka ja też zastanawiam się ciągle nad ty poniedziałkiem, ale gdyby podano nam zarodek dwu-dniowy jak niektórym to byłby to 12dpt , jeżeli dobrze to rozumiem. Co ma być to i tak będzie już tylko doba dziewczynki i ...
                    • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 10:38
                      dziewczyny, ja na bank lecę w poniedziałek na betę... tym bardziej, że mam odebrac kontunuację zwolenienia - przy okazji zrobię test. Od rana mam typowe objawy jak na @, ale tak normalne - bez bólu endo. Piersi większe, plamienia zero. Nie wiem czy to dobrze czy źle...Ehhh . Nawet w nocy śniło mi się, że mam okres. Paranoja ...
                      • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 11:00
                        Ciekawa jestem która jutro pierwsza się odezwie i z jakimi wiadomościami?! Będę jutro myślała o Was wszystkichsmile
                        • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 12:13
                          Aguś - masz jakies objawy?
                          • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 12:49
                            hej. zrobiłam sikańca, jedna krecha jak jedna wilka dupa...dziś mój 8 dzień od transferu...zatem przeczucia mnie co do wyników nie mylą...
                            • kaczucha31 Re: Przeczucia 01.09.13, 13:18
                              A czy sikaniec był z porannego moczu? Bo jeśli nie, to stężenie hormonu za małe będzie, poza tym to i tak jeszcze trochę wcześnie na sikańca. Nie denerwuj się, tylko idź na betę, tak jak masz w planach. Nic jeszcze nie wiadomo. Sama się zatanawiam czy jeszcze ze dnia nie poczekać z tym sikańcem swoim.
                              U mnie na razie nie ma @, piersi trochę bolesne, nabrzmikałe (ale to też może być efekt leków) Brzuch mnie trochę kłuje czasem, no i odbijać mi się zaczęło okrutnie, jak nigdy w życiu. Mąż mówi, że na jego nos to się udało, że inaczej pachnę wink Ale to się okaże. Ja wiem, że to wszystko może być baardzo złudne.
                              • kaczucha31 Re: Przeczucia 01.09.13, 13:20
                                Poza tym ja też już nie raz słyszałąm o zawodnych testach. Je chyba jest sens robić, ale trochę później, po ewentualnym terminie okresu.. i to pożądnie po.
                      • justyn-k Re: Przeczucia 01.09.13, 11:05
                        A ja zaczynam się łamać, czy nie poczekać jeszcze dnia..
                        Bo czy jak się zagnieździły, to jużna pewno wyjdzie w krwi. A jak jutro nie wyjdzie, to jest sens potem robic ponownie w czwartek?
                        W sikancu jeszcze nie wyjdzie chyba jutro.

                        Popadam w paranoje i dostalam jakiegos znow dziwnego objawu- moj brzuch wyglada jakbym polknela dynię w całości, jest twardy i boli.

                        Jestem zeswirowana do reszty.

                        Aga- jak bylo na weselusmile?
                        • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 11:18
                          Justynko ja dobrze wiem co Ty czujesz... też mam takie obawy. Ale mam zamiar iść jutro, i bez względu na to co wyjdzie w czwartek też. Chociaż wiem , że jutro jeśli pójdzie coś nie tak to w czwartek pójdę już strasznie załamana! Mi kiedyś lekarz powiedział , że test sikany wychodzi już trzy dni po zagnieżdżeniu, ale nie wiem czy to prawda, on nie był zbyt ambitny i szybko przestałam do niego chodzićsmile
                          Na weselu - super. Wybawiłam się i nawet nie miałam czasu się zadręczać myślami. Z wielką niechęcią na nie szłam, ale dobrze nam to zrobiło!
                          • justyn-k Re: Przeczucia 01.09.13, 11:28
                            No to umowa:
                            Test jutro. Jak wyjdzie zle to jakims cudem sie nie poddajemy i idziemy w czwartek!!

                            Wiedzialam, ze bedzie fajnie, zawsze tak jest, ze jak nam sie nie chce osc, to najlepiej sie bawimysmile

                            Milej niedzieli Dziewczynki!
                          • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 11:58
                            agus792 - super, że choć na chwilke wyłączyłaś się z tego stresu big_grin też bym chętnie gdzies poszła, ale chodzenie u mnie dłużej niż 15 min powoduje, że mam brzuchol napięty, zaczyna boleć, ściągać i mam problem w pozycji wyprostowanej uncertain Też mam termin na czwartek, ale jutro rano lecę, będzie co będzie. Do czwartku mam zwolnienie, jeżeli będzie wynik negatywny, zdążę się do czwartku wypłakać i pozbierać (chyba) do kupy. Dzisiaj z ciekawości robię jednego sikańca, mąż poleciał do apteki bo do głowy już dostaję...Ps. macie jakieś objawy ??? Plamiła któraś z Was? Ja już jak głupia nawet białą bieliznę noszę, aby w razie czego widzieć. Wiem - paranoja...
                            • justyn-k Re: Przeczucia 01.09.13, 12:05
                              Paranoja- tego samego slowa uzywam od kilku dni.
                              Kropas, daj znac co z sikańcem!!! Ale jak zle wyjdzie, to bez histerii, ok?

                              znalazlam takie cos w necie, oczywiscie nie wiem na ile wiarygodne:

                              Jezeli transferowany jest 3 dniowy embrion:

                              1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Embrion sie dzieli
                              2dpt .. Embrion staje sie blastocysta
                              3dpt .. Blastocysta wychodzi z otoczki
                              4dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
                              5dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywac" sie w endometrium
                              6dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
                              7dpt.. Zarodekjest juz zaimplantowana
                              8dpt...Zaczyna byc produkowane HCG

                              Jezeli tansferowany jest 5 dniowa blastocyste :

                              1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Blastocyst wychodzi z otoczki
                              2dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
                              3dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywac" sie w endometrium
                              4dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
                              5dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
                              6dpt...Zaczyna byc produkowane HCG
                              • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 16:03
                                Justynko jak przeczytałam to co wypisałaś to coś mnie tak tknęło. Jakieś tam dwie malusieńkie kropelki mi się pokazały, ale co to było nie wiem.
                                Kropasku poza tym, że czuję się jakoś tak ciężko i brzuch mnie pobolewa od czasu do czasu to nic się nie dzieje. A sikańcowi nie ufaj i nie martw się.Umowa to umowa dziewczyny! Jutro wszystkie idziemy i od razu piszemy.
                                • ad-riana Re: Przeczucia 01.09.13, 17:43
                                  trzymam kciuki !!!
                                • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 19:54
                                  sikaniec do dupy, dół jak cholera. Jutro rano lece na bete, później młodą odstawiam na rozpoczęcie roku szkolnego i lecę po wyniki, ale wiem , że nico nie będzie uncertain
            • kaczucha31 Re: Przeczucia 01.09.13, 07:05
              Stakrotka, ściskam. Wiem, że to trudne, ale nie dawaj się. Natura jest czasem okrutna, ale z reguły też mądra. Zawsze jest przyczyna dla któej się nie udało. I w ogólnym rozrachunku pewnie tak lepiej. Ale uda Ci się, będziesz miałą zdrowe, śliczne dziecko, tylko próbuj niezmordowanie. Jeszcze raz przytulam.
            • bafikk Re: Przeczucia 01.09.13, 08:05
              Stoktota2424- tak mi przykro. Nie poddawaj się! Jesteś u wspaniałego lekarza który z determinacją dąży do tego żeby nam kobietom pomóc. Na pewno odniesiecie upragniony sukces i wkrótce mały Cud będzie z Tobą, trzeba walczyć, chociaż czasem brakuje sił. Ściskam
              • ad-riana Re: Przeczucia 01.09.13, 08:33
                dzieki dziewczyny za slowa pocieszenia zobaczymy co bedzie jutro mam wizyte , staram sie myslec pozytywnie ale to juz w tym etapie jest ba trudne . dam znac oczywiscie po wizycie
                trzymam kciuki za Was
                • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 08:46
                  Ja też trzymam kciuki za Ciebie. Wszystko będzie dobrze - zobaczysz! Pozdrawiam.
          • kaczucha31 Re: Przeczucia 31.08.13, 23:59
            Hej dziewczynki, ja już zgłupiałama, nic nie wiem wink Macie rację, to najtrudniejsze kilka dni, człowiek treci głowę. Z testowaniem czekam do poniedziałku, ale to będzie sikaniec, bo u nas bety nie robią, dopiero po pozytywnym teście. Tak że mam zamiar zakupić kilka testów.

            Przesyłam uściski Wam wszystkim, trzymajmy się jakoś!! wink
            • kropas24 Re: Przeczucia 01.09.13, 19:59
              Justynka, Aguś, Kaczunia i ja - Kropka jesteśmy jutro do wstępnego testowania. Ehhhh
              • kiciu79 Re: Przeczucia 01.09.13, 20:18
                Trzymam mocno kciuki i mysle o Was. Oby sie udalo jutro!!! Ja mialam dopiero wczoraj transfer, wiec musze sie jeszcze sporo naczekac. W dodatku we wtorek mam zastrzyk z pregnylu, co moze zafalszowac wyniki, wiec z wczesniejszego testowania nici.
              • agus792 Re: Przeczucia 01.09.13, 20:55
                Kropasku nie poddawaj się! Ja też już trzęsę portami. Nie wiem jak dam radę jutro w pracy wytrzymać. Dopiero o 15.00 jadę na betę choć sama zastanawiam się po co tam jadę. strasznie się boję...
                Patrzcie ile dziewczyn już przeszło tą samą drogę na tym forum co my! I jak niewielu się udaje!
                myślami będę jutro z Wami! trzymajcie się dzielnie i powodzenia kochane.
                • justyn-k Re: Przeczucia 01.09.13, 21:50
                  Dziewczyny, ale nerwy.
                  Byle do jutra...
                  Teraz pięknie zaśniemy, jutro nasz świat zmieni się na lepsze...

                  Spokojnej nocy kochane!
                  • kaczucha31 Re: Przeczucia 01.09.13, 22:11
                    Dziewczyny, oby jutro było dla nas szczęśliwe! Trzymajcie się! Ja dam znać rano, co u mnie wyszło, choć jeśli będzie to I krecha to będę powtarzać za kilka dni (mam na razie jeden najprostszy test, jaki dali w klinice, nic innego jeszcze nie zakupiłam) ale może i on pokaże coś dobrego wink Spokojnej nocy Wam życzę.
                    • ma1c Re: Przeczucia 01.09.13, 22:27
                      Życzę pięknych bet. Jutro będę sprawdzała co u Was słychać. Jak będziecie miały wyniki dajcie od razu znać. Mam nadzieję, że jutro będzie bardzo szczęśliwy dla Was dzień. Trzymam kciukismile
                      • 80agatka Re: Przeczucia 02.09.13, 00:42
                        trzymam mocno mocno kciuki.........................
    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 06:54
      Witajcie, u mnie jedna krecha. Cóż, poczekam jeszcze kilaka dni i o ile mnie nie zaleje zrobię jeszcze jeden. Oj, to byłby wielki fart, żeby w moim wieku tak szybko się udało. Nie ma lekko wink
      Dziewczyny będą robić betę, więc będąm iały pewność całkowitą. Życzę Wam ślicznych, wysokich bet! I trzymam kciuki.
      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 09:20
        sikacz poranny powtórzony - piękna wielka jedna krecha. Za chwilkę młodą odstawiam na rozpoczęcie roku szkolnego, a ja lecę na betę i zapytać się w jaki sposób można przygotowac się po mału do criotransferu mojej sniezynki...
        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 09:47
          Je też o tym myślę już. Jeśli drugi test też mi wyjdzie negatywnie dźwonie do lkiniki i we wrześniu kolejne podejście. Mam nadzieję, że będzie to możliwe.
        • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 09:55
          Zrobiłam betę i czekam. Siedzę w biurze, staram sie odkopać z zaległości, ale myślę tylko o wyniku. Jeszcze 3 godziny. Oszaleje!

          A sikancom nie wierzcie!
          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 10:19
            Trzymam kciuki mocno!
            • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 12:05
              Dziewczyny nie wierzę..
              beta 450....
              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 12:21
                Hurrraa!! smile Gratuluję z całego serca! smile smile

                A jak się czujesz??
              • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 12:25
                Piękna, silna beta, na prawdę smile Bardzo się cieszę, że Tobie się udało.

                U mnie na razie nie ma @, i ciągle mi się odbija niczym.. nigdy takiego czegoś nie doświadczyłam, więc może i u mnie coś jest, tylko ten test nie pokazał jeszcze nic. ALe gdyby nic nie było, to też nie tragedia, mam 7 mrozaczków i mam nadzieję, że uda się wcześniej czy później.
                Ściskam Cię i życzę dalszych tylko dobrych wieści smile
                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 13:01
                  Teraz drze, żeby wszystko sie udało. Nie wierzę ciągle .

                  Mi też sie ciągle odbija i mam wielki brzuch, nie mogę sie wyprostować.

                  Jak sie liczy te tygodnie ciąży w naszym wypadku?

                  • ma1c Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 13:27
                    Justyn-k WIELKIE GRATULACJE!!!
                    Wiek ciąży liczymy tak samo jak przy standardowym zapłdonieniu- od okresu. Który dziś jest u Ciebie dzień po transferze? Miałaś podane 2 zarodki?
                    • 80agatka justyn-k 02.09.13, 13:46
                      GRATULUJĘ SUPER wink
                    • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 14:07
                      14 doba od punkcji, 10dpt.

                      Ja nadal nie wierzę.

                      Siedzę w pracy i głupio gapie sie w monitor.

                      Za dziewczyny nadal trzymam kciuki.
                      • ma1c Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 14:11
                        Ciesz się Kochana. Dbaj o siebie i maleństwo. Ja mam nadzieję zobaczyć taką betę w październiku.
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 14:30
                          u mnie nie ma szans, beta 0,34. Rozmawiałam z lekarzem, dzisiaj jest 9 doba, ale mówił, że nie mam na co liczyć...idę się wypłakać...
                          • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 15:36
                            tak mi przykro Kropasku... Glowa do góry, wiem, ze wali sie światsad
                          • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 15:49
                            wiem co czujesz i nie zazdroszcze Ci tego uczucia ja zmagam się z nim od soboty i nie jest łatwo, ale musimy myśleć pozytywnie. przytulam
                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 15:54
                              justynka - gratuluję, stokrotka - musimy dać rade. A powiedz mi - co teraz? Ja do czwartku mam brac leki, później odstawiam. Kiedy spotkanie, kiedy kolejne podejście?
                              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 16:20
                                ja leki juz odstawiłam na własna ręke miałam tylko luteinę dopochwową i dufaston. ja nie mam nic na zapasie bo reszta nie przetrwała. nie wiem co teraz wszystko od początku w moim przypadku. pisałam do doktora ale jeszcze się nie odezwał. jutro zadzwonie do kliniki i umówie się na wizytę. ale wydaje mi się że ja najwcześniej za 3 miesące teraz znowu na antykoncepcji wyląduje pewnie żeby wyciszyć jajniki...... czas mnie przeraża ja w lutym kończe 30 lat......ehhhh pamiętam moje myśli z 18 urodzin skończyć szkołę, wyjść za mąz, mieć dobrą pracę i około 24 urodzić dziecko....... żeby to było takie proste. serce mi pęka z żalu i zazdrości, dzisiaj najbardziej płaczliwy dzień w roku w przedszkolach moja mała chrześnica poszła dzissiaj pierwszy raz a ma 2,5 roku, jej mama płakała razem z nią.....chciała bym kiedyś mieć takie problemy jak ona, byle by móc doświadczyć i radości i zmartwień uroków bycia MAMĄ
                                • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 16:26
                                  Kochana, ja mam 32 lata, w kwietniu pierwszy raz podchodziłam i miałam tylko dwa zarodki i się nie przyjęły.
                                  Przeszłam potem na ultra długi protokół, brałam trzy miesiące decapeptyl. Tuż przed rozpoczęciem właściwej stymulacji poszłam na scrachong, czyli nacięcie błony macicy, żeby potem ułatwić implantację.
                                  Wszystko przed Toba, wiem, jak to bolo, bo przez to przeszłam, ale jestem przykładem, ze jeszcze nie wszystko stracone.
                                  Stokroteczko, nie poddawaj sie!proszę!!
                                  • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 16:38
                                    Justynka nie poddałam się za dużo już przeszłam tylko jakos po tym zabiegu bardziej boli serce bo wiem że jajeczka były juz zapłodnione i było juz tak blisko...... musze odpocząć i ja i moje jajniki.
                                    a ty dbaj o siebie, naprawdę cieszę sie że tobie się udało teraz tylko niech beta rośnie smile
                                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 17:48
                                      czyli co dziewczynki, Tym z betami życzymy szybkiego przyrostu, a nam - z betą zerową - powodzenia w kolejnym podejściu smile
                                • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 18:58
                                  Stokrotka, młoda babeczka z Ciebie, narodzisz jeszcze tyle dzieci, ile będziesz chciała. Ja zaszłam w wieku 34... wiesz z mojej perspektywy masz jeszcze duużo czasu. Nie martw się, zbieraj siły przed kolejną próbą.
                          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 15:54
                            A jednak sad ehh.. przykro mi. Też wiem, co się wtedy czuje. Życzę Ci szybkiej kolejnej próby. I powodzenia.
              • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 15:47
                hej Gratulację tak czułam że Ci się uda!!!! buziaki
                • agus792 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 16:43
                  Cześć Dziewczynki.
                  Justynko nawet nie wiesz jak bardzo cieszę się z twojego szczęścia!!!!!!!
                  Ja po pracy pojechałam oddać krew, a po przyjeździe do domu krew sama mi się puściłasad
                  Mój mąż wierzy w to, że to nie jest okres. nie przyjmuje tego do wiadomości. Staram się mu to jakoś wytłumaczyć, ale sama nie mam już siły, żeby jeszcze jego podnosić na duchu. Łączę się z tobą Kropasku i byle do przodu.........
                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 18:47
                    Aguś - a odebrałaś bete? Bez tego nie wszystko przesądzone...Dziewczynki powiedzcie mi bo na kartce dostałam od lekarza ze mam się zgłosić 21 dni po transferze, co z kolejnym podejściem? Kiedy moge próbować? Jak mam liczyć pierwszy dzień cyklu? tabletki odstawiam w czwartek, bo lekarz mimo wszystko kazał mi ciągnąć leki. Kiedy powinnam się skonsultowac z lekarzem?
                    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:01
                      Cykl zawsze licz od pierwszego dnia krwawienia ( o ile pojawi się przed wieczorem, przed ok. 18stą) jeśli później lub w okoliczach 18tej możesz liczyć kolejny dzień jako pierwszy dzień cyklu.
                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:06
                        Kaczunia, a powiedz mi proszę czy do cyklu mam zaliczyć jakies krwawienie jeżeli wystapi czy krwawienie dopiero po odstawieniu leków? Kiedy mogę znowu startować po nową nadzieję i kiedy powinnam sie zobaczyć z lekarzem...?
                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:23
                          Jeśli okres przyjdzie zanim odstawisz leki, to też chyba tak samo trzebe liczyć. Nie pamiętam, co Ty bierzesz, jakie leki, ale jeśli to tylko progesteron, to chyba trzeba odstawić, kiedy zacznie się okres, bo mogą to krwawienie hamować. Najlepiej zadzwoń do kliniki i wypytaj, a co do kolejnej próby to też trzeba ustalić z lekarzem. Nie wiadomo, jak tam Twoje jajniki, czy nie wymagają odpoczynku.
                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:41
                            Kaczunia, biorę jakiś syf o nazwie encorton, Luteinę 2x po 4 tbl, Estrofem 3x dziennie po 1 tbl i zastrzyki - fragminę. Jutro umówię się na poniedziałek kolejny do lekarza a teraz to czekam na odstawienie i okres...
                      • agus792 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:06
                        O 20.00 mam dopiero odebrać wyniki. Ale chyba nie dam rady dzisiaj jechać.
                        • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:09
                          Wyśij mężą po wyniki, stres przez noc może Cię wykończyć...Trzymam kciuki
                          • agus792 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:13
                            Ja się stresuję ale tym , że coś we mnie umarłosad
                            Nie mam już grama złudzeń i chyba w końcu nadeszła pora przyznać się przed samym sobą, że nie możemy mieć dzieci....
                            • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:25
                              Agus, nie myśl tak nawet. Wiem, że w takich chwilach człowiek się dołuje i wątpi we wszystko, ale ten czas minie. Nawet jeśli beta nie zostawi Ci złudzeń, to będzie kolejna szansa. Musisz próbować. Aż się uda wreszcie, zobaczysz smile A może to krwanienie wcale ni oznacza okresu? Też tak może być. Niech mąż odbierze betę.
                              • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 19:39
                                Aguś - Kaczunia dobrze mówi. Można mówić, że się pozbyło złudzeń o dzieciach przy 7-10 podejściu. Mój świat się dzisiaj zawalił, ale to było moje pierwsze testowanie i może dlatego się nie udało bo za bardzo chciałam, za bardzo to przeżywalam, za bardzo skupiłam się na tym, że CHCĘ MIIEĆ DZIECKO ZA WSZELKĄ CENĘ i może to chcenie mnie pogrążyło...Jedź po bete i czekamy na info smile
                                • agus792 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 20:19
                                  Beta poniżej 2.
                                  Powodzenia życzę Dziewczyny i dziękuję za wszystko. Nie wiem jak bym przeżyła to wszystko bez was.
                                  A Tobie Justynko dużo zdrowia i radości!
                                  ŚCISKAM MOCNO!
                                  • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 20:27
                                    Aguś, przynajmniej coś się zadziało bo u mnie mniej niż 0,5 czyli 0,34 ...nic, nadzieja zerowa. Faktycznie, gdyby nie Wy - juz dawno bym ześwirowała, a tak przynajmniej wiem, że nie jestem sama. dziekuję Wam za to...że po prostu jesteście smile
                                    • stokrota2424 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 20:39
                                      ja też dziękuje za to forum, bałam się uzewnętrznić swoje uczucia publicznie, ale to pomaga, jest przykro że aż tyle z nas ma problem ale dobrze jest wiedzieć że nie jest się samym. i to że można wspólnie dzielić radości i smutki. kiedyś musi sie udać. u mnie w domu mój kochany M strasznie to dusi w sobie tym razem płakał razem ze mną, wiem że mu strasznie zalezy, ma tylko mnie żeby porozmawiać, a ja cieszę się że mam Was bo łatwiej to dźwignąć. trzeba poryczeć, pogniewać się na świat a potem szybko regenerować i próbować.
                                      Aguś trzymaj się
                                      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 21:01
                                        Bardzo łądnie powiedziane smile Ja wierzę, ze każdej z nas się uda, wcześniej czy później, ale będziecie dziewczyny mamami, wierzcie mi!~

                                        Kropas, nie wiem wiele na temat tych leków, które bierzesz i jak z nimi postępować, zatam wypytaj lekarza. Obyś szybko mogła znowu mieć szanszę.
                                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 22:34
                                    A ja w szpitalu z hiperstymulacja. I tyle by było z mojej radości.
                                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 22:41
                                      Justynka, głowa do góry. Hiperka to jeszcze nie wyrok. Trzymam za Ciebie kciuki i modlę się.
                                      • justyn-k Re: sierpniowe IVF 02.09.13, 22:55
                                        Dziękuję. Trzymajmy sie jakoś wszystkie.

                                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 07:20
                                          Trzymam mocno kciuki za Was, trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Jesteś pod dobrą opieką.
                                          • ad-riana Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 08:43
                                            hej bardzo mi przykro ale musicie walczyc spojrzcie przynajmniej na moj przyklad 6 iui 3 ivfy kilka transferow ostra hiperka zawal w kocnu po 7 latach ciaza blizniacza !!!!!
                                            jakby tych wrazen ostatnio bylo malo do tego w 5 tyg i 5 dniu ciazy pojawila sie u mnie bardzo bolesna i nieprzyjemna hiperka ciaza ja napedzila i bardzo zle sie czuje ledwo co wyszlam ze szpitala po zawale a tu taki bol dolu brzucha ze myslalam ze to poronienie wczoraj lekarz jednka stwierdzil ze na razie ok i ze sa to 2 kropeczki smile
                                            jestem juz tak zszokowana tym co w ostatnim czasie sie wydarzylo w moim zyciu ze juz sama nie wiem jak sie w tym odnalezc .
                                            dzis maz mnie zabiera nad morze na 2 tyg odpoczynku bo i tak mam definitywne zwolnienie od kardiologa sad wole byc tam niz w domu bo w domu oszalabym
                                            lekarze mi oczywiscie pozwolili , jedyne co mnie martwi bardzo zle sie czuje mam mdlosci nie do wyobrazenia , bol na sczescie ustapil
                                            powodzenia dziewczyny trzeba walczyc uda sie na pewno w koncu
                                            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 09:23
                                              adrianna - mdłości i ogólna senność to normalny objaw ciąży o którym marzy każda z nas, więc teraz nie narzekaj smile Kochana jedź nad morze, odpoczywaj, zabierz swoje dwie kropeczki na ich pierwsze wakacje big_grin Z całego serducha Ci życzę, aby wszystko sie ułozyło pozytywnie i aby kolejny pobyt nad morzem nie był z kropeczkami, ale wielkimi kropami w wielkiej podwójnej gondolii w wózku big_grin
                                            • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 17:05
                                              Ad-riana, ale historia! Życzę miłego odpoczynku nad morzem i powrotu do równowagi. A szczęście podwójne masz jako rekompensatę za wszystkie cierpienia.
    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 17:08
      A u mnie @ nadal nie ma. Co prawda birę duphaston, ale przeważnie nie hamował mi okresu... poczekam do czwartku i powtórzę test. U mnie w okolicy nie ma gdzie zrobić bety, a do kliniki nie mam jak teraz jechać. Jeszcze dwa dni i zobaczymy wink
      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 03.09.13, 17:59
        kaczunia - kciukam za Ciebie - zostałas ostatnia do testowania z naszej wielkiej czwórcy smile
        • bafikk Re: sierpniowe IVF 04.09.13, 12:26
          Sciskam wszystkie którym się nie powiodło!
          Cieszę się razem z Tobą Jysty-n smile
          Adriano- no to witaj w klubie ciężarówek bliźniakówsmile Ja wczoraj oglądalam serduszka. Na moje narzekanie do dr że mam mdłości 24 h na dobę powiedział ze fantastycznie. A ja wręcz umieram, szczególnie jak w końcu zwymiotuję. Jak do jutra nie zacznę jeść i pić to czeka mnie szpital i kroplówki. A to dopiero 6 tydzień i lepiej na razie nie będzie.
          • justyn-k Re: sierpniowe IVF 04.09.13, 14:34
            Kaczucha, jak tam, jest@

            Dzięki Bafiksmile
            Ja sie nie potrafię chyba jeszcze cieszyć, póki na usg na własne oczy nie zobaczę
            Poza tym jestem w szpitalu z hiperstymulacja i czuje się fatalnie, woda z brzucha nie chce zejść, nie mogę spać i jakoś tak marnie. Ale beta przyrasta, 891 było dziś rano czyli w 11dpt.

            Sciskam Was wszystkie bardzo ciepło, nie poddawajcie sie nigdy.
            • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 04.09.13, 15:44
              justyn-k, no właśnie mie ma małpy jeszcze wink Jutro ranę robię sikańca, zobaczymy, co tam słychać. Piersi mam nadal napompowane, a rano bolą, brzuch mnie ćmi od czasu do czasu - czyli nic nie wiadomo, bo może być i na @ i na ciążę. Ciągle mam uczucie, że zaraz mnie @ zaleje, ale jak na razie nic. Oby tak zostało na długo wink

              Dziewczyny trzymajcie się dzielnie w tych mdłościach i wymiotach... Musi być ciężko i nieprzyjemnie. Życzę, żeby te przykre objawy minęły w miarę szybko. Ściskam za Was kciuki nadal.
              • justyn-k Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 06:16
                Kaczucha: myślę o Twoim teście! Nie trace nadziei.
                Ja nadal w szpitalu, średnio sie czuje.

                Dzidziusia nie widać na usg jeszcze, wiec poza bólem brzucha ciągle mam stresa, ze coś pójdzie nie tak z maleństwem.

                A hak dziewczyny, które miały ostatnie transfery końcem sierpnia?

                J
                • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 07:17
                  U mnie, dziewczynki, będzie starań ciąg dalszy - jedna krecha. Nie przywiązywałam się do myśli o ciąży, bo w moim wieku nie będzie łątwo. Mam jeszcze 7 mrozaczków i mam nadzieję, że chociaż jeden zdoła z nami zostać. Choć chciałabym, żeby było ich więcej. Każdy miesiąc jest dla mnie ważny, chciałabym próbować i we wrześniu.

                  Justynka, nie martw się, będzie dobrze. Leż i wypoczywaj i wracaj do formy. Dzieciątko rośnie na pewno po cichutku i niedługo będziesz mogła je zobaczyć na usg.

                  A co u reszty dziewczyn? Ktoś tu jeszcze zagląda?
                • 1basiek12 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 12:52
                  witam was dość długo czytam to forum i w końcu zdecydowalam sie odezwac. tak ja miałam robiony transfer 27.08
                  • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 13:21
                    Ja niestety dopiero w październiku będę miała szansę sad
                    • agus792 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 13:32
                      Kaczucha to razem będziemy startować. też chciałabym jeszcze raz spróbować.....
                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 15:29
                        Kaczunia, Aguś - ja również w pażdzierniku smile Dzisiaj odebrałam betę, tą z 12go dnia, wynik 0,21 czyli jescze większy śmiech big_grin Mam jedną śnieżynkę, jak wygląda to u Was?
                        • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 16:00
                          O! smile Fajnie, że nie będę sama. Zatem oby do października, dziewczyny. Może on będzie dla nas szczęśliwy? Ja już kombinuję, jakby ustawić sobie wizytę na listopad, jeśli przypadkiem w październiku by się nie udało. U nas tłumy takie, że wizyty umawiają z miesięcznym wyprzedzeniem. A na transfer refundowany czeka się pół roku sad
                          My mamy 7 mrozaczków.
                          • kropas24 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 16:33
                            a gdzie są takie tłumy...? U mnie na wizytę czeka się max 2 dni, na tranfer - wg zapotrzebowania i dnia cyklu. Przyjmuje chyba 6 lekarzy, klinika od rana jest full, ale jakoś to wszystkie idzie sprawinie. Provita - Katowice
                            • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 19:25
                              No to fajnie macie z tym dostępem. Ja mieszkam w Budapeszcie, tu ivf jest refundowane od dawna ale kliniki chyba z 8 na cały kraj. W naszej też pracuje 6ciu lekarzy. Tyle, że ludziska z zagranicy przyjeżdżają (ze względu na ceny) No i tłumy są.
                      • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 16:02
                        Agus, będziesz podchodziłą do pełnego programu, czy krio?
                        • agus792 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 19:39
                          No to tylko ja sama zaczynam wszystko od początku. Nie mam żadnych śnieżynek. Żadne się nie nadawało. I dlatego jestem tym wszystkim tak przerażona. Ciężko mi będzie przejść znowu tak długą drogęsad Ale nie poddaje się.
                          • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 19:56
                            Będziemy Ci mocno wspierać i dopingować, nie martw się. Dasz radę. Zobaczysz, kiedy się zacznie, to już poleci. Może stymulacja pójdzie lepiej tym razem. Trzeba w to wierzyć. Lekarz ma już więcej wiedzy na Twój temat, powinien lepiej ustawić leki.
                          • justyn-k Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 20:08
                            Pewnie, ze będzie lepiej. Ja poprzednim razem też nie miałam sniezynek. Za drugim razem było już 15 komorek, 6 sie pięknie podzieliło, 4 zostały "na zimowisku", dwa rosną w brzuchu.
                            Ciągle nie widać nic na usg, jutro beta powtarzana, strasznie się denerwuję.

                            Sciskam wszystkie ze szpitalnego łóżka, trzymam kciuki za nowe próby i za te, oczekujące na pierwsze badanie bety smile
                            • agus792 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 20:26
                              Jeszcze tylko muszę namówić męża. Gdyby on tylko wiedział jakie to dla mnie ważne. Gdyby mógł zajrzeć w moje serce - zrozumiałby co czuję. Nie umiem niestety wyrazić tego słowami....
                              Justynko tak bardzo cieszę się z twojego szczęścia!!!!!!!
                              Dziewczyny mówiłam już , że dziękuję za to że jesteście!!!!
                              Damy radę wspólnie! A potem wszystkie umówimy się w parku z wózeczkamismile
                              Buziaczki.
                              • ma1c Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 22:06
                                Agus792 nie Ty jedna zaczynasz od nowa. Ja również nie mam żadnej śnieżynki. Ja zaczynam pod koniec września. Ciekawa jestem ile tym razem będzie komórek, ile powstanie zarodków? Wcześniej wyjęto ze mnie 21 komórek, ale tylko 7 nadawało się do zapłodnienia. A po zapłodnieniu powstały tylko 3 zarodki. Mam wrażenie jakbym uczestniczyła w jakieś loterii.
                                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 06.09.13, 07:12
                                  ehhhh dziewczyny...ja też mam wrażenie, że jestem w loterii i loteria jakoś nie jest dla mnie szczęśliwa...Ja mam jedną snieżynkę, ale nie wiem czy to szczęście czy nie bo jest słabej jakości, lekarz powiedział mi, że raczej powinnam przygotować się psychicznie na kolejny protokół...Wczoraj byłam w klinice odebrać drugą - ostatnią betę (dodam, że beta do dup...y), klinika jak zwykle full par, moja łza kręcąca się w oku z bezsilonści i matka z maleńkim noworodkiem paradująca dumnie wśród nas, głośna, pokazująca wszystkim w poczekalni dziecko - wiem, że urodziła i przyszła sie pochwalic lekarzowi za jego cud. Z jednej strony super, bo widziałam, że się da i można, z drugiej jednak strony ryknełam płaczem jak wyszłam ....chyba z zadrości....Ehhh
                                  • 80agatka Re: sierpniowe IVF 06.09.13, 15:45
                                    cześć dziewczyny ja postanowiłam jeszcze raz powtórzyć amh bo z grudnia 2012 wynosiło 0,2 jestem po dwóch podejściach odebrałam wynik i zgupiałam amh2,2 i fsh 2,71 więc mam szanse na refundację w poniedziałek idę do kliniki i będę wiedziała co i jak wink
                                  • ma1c Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 09:27
                                    Kropas24 poruszyłaś jak dla mnie bardzo ważny temat. W mojej klinice nigdy nie widziałam kobiety w zaawansowanej ciąży. Wiem, że lekarze jeśli chce się u nich prowadzić ciążę, odsyłają do innych gabinetów. Dziewczyny wizyty ciążowe mają jedynie na początku ciąży. Według mnie jest to klinika niepłodności a nie do prowadzenia ciąży. Ja gdybym zobaczyła tam ciężarną serce też by mi pękło. I oczywiście cała noc nieprzespana tylko przepłakana. W naszym przypadku zazdrość to oczywiste uczucie. I nie ma co się okłamywać, że jest inaczej. Ja jak widzę ciężarną na ulicy, to nie mogę oczu odciągnąć od jej brzucha. A jak u zwykłego gina widzę ciężarną to mi się wszystkie wnętrzności przestawiają. Nigdy w życiu nikomu nic nie zazdrościłam, ale dziecko dla mnie jest cudem prawie nie do osiągnięcia i pewnie dlatego tak schizuję.
                                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 08.09.13, 19:00
                                      czyli nie tylko ja mam z tym problem uncertain

                                      Ps.załozyłam wątek październikowy - kto zainteresowany - niech wskakuje wink
                  • justyn-k Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 08:03
                    Basiek, kiedy testujesz? Trzymamy kciuki!
                    • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 22:10
                      Basiek, ja też tryzmam kciuki!!! Czekam na wieści.
          • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 09:36
            bafikk napisał(a):

            > Na moje narzekanie do dr że mam mdłości 24 h na dobę powiedział ze fan
            > tastycznie. A ja wręcz umieram, szczególnie jak w końcu zwymiotuję. Jak do jutr
            > a nie zacznę jeść i pić to czeka mnie szpital i kroplówki. A to dopiero 6 tydzi
            > eń i lepiej na razie nie będzie.

            Zazdroszczę Ci bafikk... wiem, że pewnie jest Ci ciężko. Ale to minie, 9 m-cy szybko zleci, a ja Ci bardzo tego wszystkiego zazdroszczę...
            • kropas24 Re: sierpniowe IVF 05.09.13, 11:01
              tinkerbell07 - nie Ty jedna zazdrościsz sad A powiedz mi kochana, bo jesteś kilka dni przede mną - dostałaś okres? Byłaś u lekarza? jakieś wskazówki? bo ja nic nie wiem a te czekanie mnie dobija... sad Ps. mam jedną śniezynkę i nic poza tym sad
              • tinkerbell07 Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 15:16
                Hej kropas,
                Nie bylam jeszcze. Mam wizyte na 09.09 ale coś mnie przeziebienie bierze i nie wiem co z tego będzie sad Okres dostałam, jakis taki mocniejszy niż normalnie, i plamienia brazowe cały czas mam a to 7dc. Normalnie nie mam tak.
                • kropas24 Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 15:35
                  To napisz mi proszę co Ci lekarz powie po wizycie. Kwestia przeziębienia - osłabienie organizmu jeżeli masz taki długi o mocny okres...witaminy trzeba brać. Ja odstawiłam leki, drugiego dnia miałam temp ciała 35stopni, dostałam aż drgawek. Poczułam pieczenie i swędzenie w okolicach mychy, chciałam włożyć globulkę z florą - nie dało rady, pergamin, suchość, sahara, aż się przeraziłam...A kwestia samego okresu - dzisiaj to ze mnie wyleciała wielka kula galarety wielkości jajka, gęsta, ciągnąca się, prawie czarne skrzepy. Jestem przeażona spustoszeniem w moim organizźmie po tej stymulacji, szok!
                  • kaczucha31 Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 22:07
                    Uhh.. no, a może coś się u Ciebie zadziało, tylko zarodek obumarł i nastąpiło mikro poronienie? Kiedyś miałam tak, lekarz stwierdził, że ciąża, zanim zrobiłam test - byłam przypadkowo i zrobił mi usg, a do testu miałam jeszcze ze dwa, trzy dni. Test mi wyszedł negatywnie, za to okres też był dziwaczny i też taka wielka galaretowata kula była... okropne to było przeżycie sad
                    A mnie się dziś zaczęła @ i też nie tak jak zawsze, jakoś leniwie i różowo.. Mam nadzieję, ze wszystko wróci do normy przez ten miesiąc.

                    Dziewczyny, może załóżmy sobie wątek październikowy, co Wy na to?
                    • kropas24 Re: sierpniowe IVF 07.09.13, 22:33
                      oki, wątek październikowy zakładamy smile
                      Kwestia tego mojego jajka porannego - nie wiem co to było, ale to było okropne sad Ehhh Wyniki od 9 dnia po miałam negatywne, więc na poronienie raczej to nie wyglądało uncertain
                      • kropas24 Re: sierpniowe IVF 08.09.13, 19:00
                        dziewczyny, założyłam wątek paźziernikowy - zapraszam big_grin
    • ad-riana baffik:) 14.09.13, 13:24
      hej kochana co u ciebie ?jak sie czujesz? w ktorym tyg jestes i jak sie maja Twoje malenstwa ? widzialas serduszka ? ja mam wizyte w pn to bedzie prawie 8 tydz i tak sie bardzo boje ze ledwo wyrabiam ......po tym co przeszlam bardzo stroznie podchodze do stwierdzenia ze jestem w ciazy , wogole sie nie czuje w ciazy poza mdlosciami 24 h
      • ad-riana Re: baffik:) 14.09.13, 13:27
        teraz doczytalam ze ty juz widzialas swoje seduszka ...ja ostatnio bylam na wizycie w 5 tyg i 4 dni i nic nie bylo widac tylko 2 pecherzyki to normalne ?czy juz powinno byc widac?
        • justyn-k Re: baffik:) 14.09.13, 15:01
          Czesc,

          Nie wiedziałam, że cos sie tu jeszcze dziejesmile

          Ja teraz koncze 6 tydzien. Ciagle walcze z hiperstymulacja, ale juz w domu, Mam ogromne jajniki z torbielami, co daje mi sporo dolegliwosci.
          Bylam w srode na usg i zobaczylismy dwa pecherzyki, a w srodku po jednej istotce... W poniedzialek znow idziemy, pani dr mowi, ze serduszka juz powinny byc widoczne (czyli po 6 tygodniu liczac od dnia ostatniej @).
          Boli mnie brzuch i wszystko biore za zla monete, popadam w jakas psychoze, pewnie zupelnie niepotrzebnie, zamiast się cieszyc, ciagle sie boje, ze cos pojdzie nie tak.
          Zwariowalam chyba.

          Pozdrawiam
          j

          • ad-riana Re: baffik:) 14.09.13, 15:34
            hej stres jaki nam towrzyszy jest raczej zrozumialy ja tez mam wizyte w pn powodzenia smiledaj znac co na wizycie ja tez schizuje i nie wiem jak wytrwam w tym wszystkim pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka