18.05.05, 13:41
Mam problem. Chcę iść na L4 bo mam juz dosyć stresu w pracy, czasmi nie mam
czasu żeby coś zjeść ( jestem t 14tc). Zastanawaim się jak powiedzieć o tym
pracodawcy ( zaznaczam że on wychodzi z założenia że ciąża to nie choroba a
pracownik jest dobry tylko wtedy gdy zasuwa po 8 godzin bez przerwy )CZy
najlepiej może po prostu dostarczyć mu L4 przez kogoś. Sama nie wiem. Napewno
i tak będzie na mnie psy wieszał bo nawet jak byłam 4 lata temu tydzień na
chorobowym to był problem i stwierdzenie że symulowałam a ja ręka nie mogłam
ruszyć tak się źle czułam.
Obserwuj wątek
    • esterka8 Re: L4 18.05.05, 13:47
      jak ja słyszę takie rzeczy, to mi się nóż w kieszeni otwiera.... ja jestem na
      zwolnieniu od 28 tc, bo wcześniej nie chciałam, ale moja kierowniczka sama mnie
      na to zwolnienie wypychała, a potem po prostu źle się poczułam i w połowie dnia
      pracy powiedziała, że jak ja nie zadzwonię po męża żeby mnie zabrał, to ona do
      niego zadzwoni. Teraz czasem idę sobie do pracy na kawę... ale to państwowa
      praca, więc podejście też moze dlatego inne..... jak masz się stresować, to
      wyślij mu zwolnienie pocztą i niech gryzie psa w nos.
      pozdrawiam
      • aga19763 Re: L4 18.05.05, 13:56
        Pracuję w prywatnej firmie więc napewno jest tu inaczej niż w państwowej stąd
        takie podejście mego cudnego pracodawcy. Naprawdę gdybym miała inną pracę to
        nie myślałabym o zwolnieniu ale w takiej sytuacji stres i cała reszta to po
        prostu martwię się o moje zdrowie i dzidziusia a to jest teraz dla mnie
        najważniejsze a w pracy i tak mnie nigdy nie doceniano chociaż uważam że jestem
        dobrym pracownikiem. Poza tym sama widzę że jak jest wolny weekend to czuję się
        dużo lepiej i nie mam bólów brzucha które mnie dość często przesladują w pracy.
      • a_duda1 Re: L4 18.05.05, 14:04
        Szefowe - kobiety mają inne podejście bo same były lub mogą być w ciąży. Stąd
        ta wyrozumiałość. Ja też pracuję na państwowym i w moim zakładzie na kobiety w
        ciąży patrzy się jak na potencjalne złodziejki, którym płaci się za siedzienie
        w domu.
    • zuzanna32 Re: L4 18.05.05, 14:03
      Ja jestem na zwolnieniu od 7 tc. Też pracuję w prywatnej firmie, z tym, że mój
      dzień pracy to 10-11 godzin. Mój pracodawca prawie od początku wiedział o ciąży
      i nie miałam żadnej taryfy ulgowej, pomimo, że poprzednią ciążę straciłam.
      Chciałam pracować jak najdłużej, ale nie dałam rady. Nasiliły się bóle brzucha
      i stwierdziłam, że dziecko jest ważniejsze. Nie żałuję tej decyzji, potem
      samopoczucie jeszcze się pogorszyło więc dziękuję Bogu, że jestem w domu, bo w
      pracy nie dałabym rady. Zwolnienie zawiózł mój mąż, nawet nie będę pisać jak
      był "miło" przyjęty sad. A ja przestałam się tym przejmować, chociaż na początku
      miałam koszmary związane z pracą.Wiem, że wieszają na mnie psy, ale teraz to
      jest mało ważne, mam to gdzieś.
    • martusia251 Re: L4 18.05.05, 14:23
      Jeżeli rozmowa z szefem o zwolnieniu ma być dal Ciebie wielkim stresem to
      poprostu wyslij mu pocztą i już. Dziecko jest najważniesze, takie jest moje
      zdanie. Oczywiście zaraz pewnie pojawi się tutaj kilka postów że to nieuczciwe
      i jesteś naciągarą państwa. Nie przejmuj się tym, tylko sama zdecyduj co jest
      dla Ciebie najważniejsze. Ja poszłam na zwolnienie w 20 tygodniu, ale nie
      miałam wyjścia, szef sam był zadowolony tym rozwiazaniem, ponieważ już
      wcześniej dał ogłoszenie na moje stanowisko. I to było podziękowanie za moja
      pracę. Nie mam wyrzutów sumienia, tym bardziej że mam problem z kręgosłupem i w
      tej chwili nie mogę prawie chodzić, tak bardzo boli. Denerwują mnie odpowiedzi
      dziewczyn które pracują i strasznie potepiają inne które są na zwolnieniu.
      Dziewczyny naprawdę cieszcie się tym że dobrze się czujecie i możecie pracować.
    • malwina112 Re: L4 18.05.05, 14:56
      Ja tez mam zamiar wybrać się na zwolnienie. Na razie jestem w 7 tc, poczekam
      może jeszcze miesiąć albo dwa i pójdę na L4. Tylko chyba nie mogę przekroczyć
      182 dni, więc musze obliczyć od kiedy mogę iśc na L4 tak żeby juz zostać do
      końca ciąży.
      • nona2 Poczytajcie Kodeks Pracy 18.05.05, 18:33
        Jesli pójdziesz w czasie ciąży na dowolnie długie zwolnienie lekarski, to i tak
        nie można Cię z pracy wyrzucić.

        Zwolnić pracownicę w ciąży można tylko jesli "zachodzą przyczyny uzasadniające
        rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia Z JEJ WINY", czyli w razie:
        1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych,
        2) popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa,
        które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli
        przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem,
        3) zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy
        na zajmowanym stanowisku.

        Długie zwolnienie lekarskie daje co prawda pracodawcy możliwośc zwolnienia
        pracownika bez wypowiedzenie, ale to się wówczas nazywa "z przyczyn
        niezawinionych przez pracownika". A z przyczyn niezawinionych przez pracownika w
        ciąży zwolnić nie można.

        Ponadto Kodeks Pracy daje mozliwość pozostania w pracy, ale np. zmniejszenia
        liczby godzin pracy czy rodzaju wykonywanej pracy. Nie wolno zmniejszyć w takim
        wypadku wynagrodzenia (tzn. można, ale wtedy należy wypłacić dodatek
        wyrównawczy, czyli pieniążków będzie ostatecznie tyle samo). Należy porozmawiać
        z lekarzem nt. odpowiedniego zaświadczenia.

        Oczywiście należy się liczyć z tym, że po wykorzystamiu ustawowej ochrony nie
        mamy się co pokazywać pracodawcy na oczy...

        Należy również pamiętać, że za tą ochronę ustawową płacimy wszystkie (my,
        kobiety) tym, że pracodawcy wolą zatrudnić mężczyznę niż kobietę. Bo jak
        kobieta-pracownik zajdzie w ciążę... Ale to temat na odrębną dyskusję.

        Pozdrawiam
    • aga19763 Re: L4 18.05.05, 15:03
      Bardzo chcę mieć w końcu spokój bez stresu ale cały czas też sie przejmuje kto
      przejmie moje obowiązki których jest duzo. Wiem że nie powinno mnie to
      obchodzić ale jestem taka głupia z moja odpowiedzialnością że nie potrafię sie
      nie przejmować . Wiem że wcale nie powinno mnie to obchodzić bo w końcu mój
      szef nie dba ani o moje zarobki ani o moje zdrowie. Cały czas siedzę i się
      martwię o dziecko żeby wszystko było ok a przedemną najgorszy okres w pracy
      więc jak nie pojdę na zwolnienie to po prostu będę cały czas żyła w stresie a
      to napewno nie wpłynie na korzyść mojemu dzieciaczkowi.
      • malwina112 Re: L4 18.05.05, 15:09
        powinnaś iść na zwolnienie. Pomyśl co jest ważniejsze dziecko czy praca. Niedaj
        Boże coś by się stało przez ten stres, wtedy byś zrozumiała co naprawdę jest
        ważne? Nie czekaj aż sił ci nie starczy.
        • aga19763 Re: L4 18.05.05, 15:14
          Tak też chyba zrobię mam nadzieję że mój lekarz nie będzie robił problemów. Nie
          zależy mi już na pracy jak kiedyś. Wiem że nie warto bo nikt mnie nie docenia i
          nie bedzie doceniał. Jeżeli nie potrafia docenić dobrego pracownika to ja też
          ich nie bede doceniać i mam nadzieję że wszystko się ułoży po mojej myśli. A
          mój szef niech robi co chce jak mnie nie będzie w końcu może zrozumie że o
          pracownika trzeba dbać tym bardziej że druga osoba złożyła wypowiedzenie i też
          niedługo jej nie bedzie
    • budzik11 Re: L4 18.05.05, 15:15
      Dziewczyny, czy Wy nie planujecie już powrotu do pracy? Bo tak piszecie, że już
      was nie interesuje, co się dzieje, że macie w nosie firmę i nie myślicie, co
      się tam dzieje. Ja muszę utrzymywać dobre stosunki z szefem, pewnie nawet
      gdybym poszła na zwolnienie, to i tak musiałabym być dostępna pod telefonem
      (prywatnym, bo służbowego nie mam) w razie czego, bo ja musze pracować i
      macierzyńskim od razu będę musiała wrócić do pracy sad
      • aga19763 Re: L4( do budzik ) 18.05.05, 15:21
        Pewnie masz dobrą pracę i dlatego ją szanujesz. Ja niestety nie jestem w takiej
        dobrej sytuacji. Przez wiele lat byłam głupia i chyba najwyższy czas żeby z tym
        wyzyskiem skończyć. Nikt nie będzie mnie już poniżał i stresował. Miarka się
        przebrała. Po prostu musiałabyś być na moim miejscu żeby to zrozumieć bo opisać
        się tego nie da. Gdyby wszystko było inaczej w mojej pracy to napewno nie
        szukałabym rozwiążania w L4
      • malwina112 Re: L4 18.05.05, 15:21
        Nie wiem czy wrócę, nie wykluczone, że nie. na pewno po zwolnieniu będzie urlop
        macierzyński a potem myślę, że wychowawczy. Jestem w ciąży z pierwszym
        dzieckiem a chcę mieć trójkę, więc nie wiem czy będę wracała na chwilę do
        pracy. trudno powiedzieć teraz jak to będzie. Może poszukam innej, bardziej
        ciekawej, albo znajdę pracę, którą można wykonywać w domu.
      • esterka8 Re: L4 18.05.05, 15:47
        ja zamierzam wrócić- ale u mnie to nie problem raczej, ale tak sobie myślę, że
        w sytuacji, kiedy szef nie rozumie złego samopoczucia, to trzeba się zastanowić
        kto jest ważniejszy szef czy dziecko, bo jeśli ktoś ma stresującą pracę i źle
        się czuje, to ja bym szła na zwolnienie mimo niezadowolenia szefa, bo bardziej
        bałabym się, że stracę dziecko niż że stracę szefa.
        pozdrawiam
    • martusia251 Re: L4 18.05.05, 15:23
      Ja bym bardzo chciała wrócić do pracy po macieżyńskim, niby szef sam zadzwonił
      do mnie i powiedział że chciałby abym wróciła, ale nie wierze żeby było dla
      mnie miejsce tym bardziej że jest nowa osoba tam zatrudniona. Tak naprawdę
      ciżko teraz utrzymać się z jednej pensji wieć sama nie wiem jak to wszystko
      bedzie
    • aga19763 Re: L4 18.05.05, 15:47
      I jeszce jedno. Jakbym poszła na L4 i np mój szef np zadzwonił i chciała żebym
      przyszła do pracy coś zrobić ( mam dużo papierkowej robooty na koniec
      miesiąca ) to co mam mu powiedzieć ? Może głupie pytanie ale proszę o odpowiedż
    • mo2005 Re: L4 18.05.05, 16:54
      Idź na L4 i niczym się nie martw. Ty i twoje dziecko jest teraz najważniejsze
      • marchefka27 Re: L4 18.05.05, 20:07
        Ja przy pierwszym zwolnieniu nasłuchałam sie od lekarza - od szefostwa nie. Ale
        byłam dostępna non stop pod telefonem i musialam przyjezdzac jak trzeba bylo
        cos zrobic. Pracuje w panstwowej firmie, ale wcale nie czuje sie z nią
        związana. Nie czuje sie tam doceniana, nie czuję, ze jest to moja wymarzona
        praca (a wrecz przeciwnie). Jesli bede musiala tam wrocic po wychowawczym to
        mam nadzieje ze na chwile i uda mi sie w koncu ja zmienic smile Teraz jestem znow
        na zwolnieniu i szefowie podobno kombinują jak podzielic moją pracę na stałe,
        bo pewnie juz bede sobie chodzic na zwolnienia. Najlepsze jest to ze ja mam
        wyrzuty sumienia, a przed ciążą odgrazalam sie ze bede siedziala non stop na
        zwolnieniu, bo jakis czas wczesniej moja kolezanka, poganiana jak niewolnik,
        stracila w pracy swoje dziecko. Moze to troche wykorzystywanie sytuacji - skoro
        moge odpoczac na zwlnieniu to czemu mam brac urlop, ktory bedzie mi potrzebny
        po porodzie ?
    • kamea78 Re: L4 19.05.05, 09:32
      JA dla odmiany pracuję w państwowej - słodko też nie jest. Dostarcz zwolnienie
      i po krzyku. Nie stresuj się buractwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka