Dodaj do ulubionych

baktrie....

29.06.06, 12:26
prawdopodobnie to one spowodowały przedwczesny poród w 26 tc.
Walczyłąm z nimi ponad rok... w końcu się udało, posiewy czyściutkie i co ...
teraz jestem w 9 tc i znowu pełno tych e coli!!!!!!! Co ja mam z nimi zrobić i
dlaczego one mnie tak lubią?? Podmywam sie lactacydem, piję sok żurawinowy,
lactovaginalu na razie nie moge stosować, bo miałam plamienia sad( .
Mozecie macie jakiś sposób jak się na to świństwo uodpornić ???
Obserwuj wątek
    • ewold Re: baktrie.... 29.06.06, 18:53
      Mi lekarz powiedzial ze jesli sa bakterie to lepiej stosowac Tantum rosa niz
      mydlo w plynie (tez uzywalam lactacydu, i nie chodzilo o sklad tego plynu tylko
      o sama konsystencje).
      Nalezy tez unikac spozywania slodyczy bo cuker jest swietna pozywka dla
      bakterii.
      Prysznic zamist kapieli w wannie (albo kapiel z tamponem ale w wypadku plamien
      to odpada).
      Zamiat recznika z materialu uzywalam papieru kuchennego (tzn czegos
      jednorazowego). No i jeszcze gotowalam bielizne przez dlugi czas zanim nie
      pozbylam sie paskudztwa.
      No i starac sie nie stesowac bo z doswiadzcenia wiem ze to tez oslabia organizm
      ktory potem lapie takie bakcyle sad

      Wypisalam ci wszystkie rzeczy jakie pamietam.
      Tez dlugo pozbywalam sie e-coli po starcie dziecka (u nas tez prawdopodobnie
      to byla przyczyna smierci dziecka). teraz jestem w kolejnej ciazy i kazdy
      posiew i oczekiwanie na wyniki to dla mnie wielki stres.

      Trzymam kciuki za Ciebie i Malucha smile)

      Ewa
      • koziolkowa11 Re: bakterie.... 29.06.06, 19:00
        dzięki za radę z tym tantum rosa, nie wiedziałam, że tym isę też podmywać można.
        Do tej pory tylko irygacje sobie tym robiłam.
        Co do reszty to już niestety stosuje, no może poza tym stresem wink
        Mąż właśnie od lekarki jedzie i dwa antybiotyki dostałam na zaraze sad
        • ewold Re: bakterie.... 30.06.06, 10:09
          Ja nie bralam calej torebeczki tantum rosa na raz czy na dwa razy tylko troche
          wysypywalam na reke i zalewalam woda wink
          przypomnialo mi sie jeszcze ze lekarz tez mi radzil uzywac i wymieniac kilka
          razy dziennie wkladek hig. ale pewnie to tez juz stosujesz wink

          JA mysle ze wazne jest to masz stwierdzone bakterie i bedziesz je leczyc.
          Dobrze ze twoj lekarz nie bagatelizuje tego problemu, bo z doswiadczenia wiem
          ze wiekszosc lekarzy ma to tego problemu bardzo lekkie podejscie.

          Ja w tej ciazy tez mialam bakterie (ale jakies inne) i wyleczylam je duzo
          szybciej niz przed ciaza smile Moze u ciebie bedzie tak samo smile)

          Trzymam kciuki smile

          Ewa

          A te bakterie wyszly ci z posiewy pochwy czy szyjki macicy??
          • koziolkowa11 Re: bakterie.... 30.06.06, 10:35
            posiewu z szyjki ani pochwy nie moge na razie, bo caly czas miałam plamienia uncertain
            wyszły z moczu.
            Mąż wczoraj opowiedział, że ginka stwierdziła, że nie ma się co sczzypac i od
            razu 2 antybiotyki zapisała (jeden doustny, drugi dowcipny) smile cieszę się, że
            nie olewa, bo mam niemiłe doswiadczenia uncertain
            • koziolkowa11 Re: bakterie.... 21.07.06, 16:16
              a ja znowu mam bakterie... poprzednie wybite i po kontroli wyszly inne sad takich
              jeszcze nie mialam... reakcja ginki byla niezawesola jka jej podalam nazwe sad
              tym razem pseudomonas aeruginoza uncertain brzmi okropnie prawda?? wiecie soć o tym??
              ja na razie dowiedzialam sie tylko tyle, ze ponoc zapada na nia 2% kobiet w
              ciaży uncertain że też w totka nie mge mieć takiego szczescia uncertain już trace siły... skąd
              te cholery się biorą???
    • zaisa Re: baktrie.... 22.07.06, 11:52
      Dziewczyny, w walce z bakteriami pomaga też dieta bez cukru. Czyli bez cukru
      jako takiego, miodu, słodzików, glukozy itp, rzeczy, które je zawierają
      (włącznie ze zwykłymi płatkami kukurydzianymi np. czy musztardą) i słodkich
      owoców (brzoskwinie, czereśnie...) Drakońska, ale naprawdę pomocna. Na pociechę
      dodaję, że przy grzybkach odstawia się również pszenicę.
      Pomaga też picie wyciągu z grejpfruta (citrozyn, citrosept) do 3x dziennie
      10-15 kropli z sokiem lub herbatą owocową.
      Przy grzybach homeopatka poradziła mi podmywanie się roztworem nadmanganianu
      potasu - działa odkażająco. Nadmanganian kupuje się w torebeczce (max. do 2.-) i
      b. maleńkie ilości rozpuszcza się w wodzie. Mam w tym celu na stałe wstawiony do
      łazienki rondelek, ładnie zbrązowiał od środka. Roztwór ma być różowy do
      jasnofioletowego.
      Koziolkowa, naprawdę nie możesz stosować lactovaginalu? Przecież bakterie kwasu
      mlekowego wystepują nawet w szyjce.
      Oczywiście, wycieranie po myciu (pod prysznicem) ręcznikami jednorazowymi,
      opętańczo częste zmieniaie wkładek, figi 2x na dobę, pościel co 2-3 dni.
      Dziewczyny, powodzenia. Dużo zdrowia

      Ps. Pić też kefiry, jogurty nat.
        • koziolkowa11 edycia 22.07.06, 12:37
          a Ty juz zaraz będziesz mieć swoje szczescie przy sobie?? ile jeszcze zostało??
          bede trzymać kciuki, co by wszystko skończyło się pomyślnie kiss***
        • nalo Re: baktrie.... 22.07.06, 13:57
          Witaj, też jestem mamą Aniołka Jasia sad U mnie na 90% przyczyną porodu
          przedwczesnego była niewydoność szyjki, ale bakterie też miałam (w tym e.coli).
          Po porodzie nie mogłam się pozbyć tych świństw przez ponad pół roku...
          Dostawałam coraz to nowe antybiotyki, zawsze dobierane według antybiogramu, ale
          nic to nie dawało. Jedne bakterie zabiłam, to zaraz pojawiały się jakieś inne.
          Zaklęty krąg. Nie miałam też już w ogóle pałeczek kwasu mlekowego, a więc i
          naturalnej bariery ochronnej. Wreszcie przestałam faszerować się antybiotykami
          i zastosowałam prostą kurację: trzy opakowania Floragynu (18 globulek). Do tego
          piłam Citrosept i łykałam dużo Alitolu (tabletki czosnkowe - czosnek też ma
          właściwości bakteriobójcze). Do tego oczywiście wszystkie zasady higieny, ale
          te stosowałam już od dawna... No i miałam posiew idealny!!!! W momencie, gdy go
          robiłam, byłam już w ciąży. Nie miałam tylko o tym jeszcze bladego pojęcia... wink
          Teraz kończę 14 tc, mam założony pessar (co sprzyja nfekcjom), miałam robioe
          już dwa posiewy i dwa razy w tygodniu sprawdzam sobie ph w pochwie i na razie,
          odpukać, nic się nie dzieje. Posiewy idealne (ostatni sprzed tygodnia). Cały
          czas stosuję Floragyn - teraz co drugi dzień. I tylko tyle. Spróbuj. Moim
          zdaniem jest to lek 100 razy lepszy od Lactovaginalu, bo nie tylko ma pałeczki
          kwasu mekowego, ale i sam kwas mlekowy i działa też odkażająco. U mnie ten lek
          działa cuda, bo zawsze miałam skłonność do infekcji bakterynych... Jak
          skończysz brać antybiotyk spróbuj, co Ci zależy... Wiem po sobie, że czasem
          wystarczy odbudować naturalną barierę ochronną... No i życzę powodzenia! Tym
          razem musi się udać, prawda?
          • edycia11 Re: do ani 22.07.06, 14:18
            No niby na wylocie,ale strach znowu się nasila.Zaczęłam 34tc,cc mam mieć 28
            sierpnia,zostało 38 dni.Coraz więcej smutku,że "zamiast".Wiem,że mocno kocham
            to maleństwo we mnie,ale boję się czy będę po Jacku dobrą mamą...
            Trzymam mocno kciuki i walcz z tymi bakteriamismile
            • koziolkowa11 Re: edycia 22.07.06, 15:16
              Na pewno będziesz najlepszą mamą i nie myśl, że ten dzidziol jest zamiast ... Ja
              rybę w brzuchu traktuje jak prezent od Jaśka smile ja też trzymam kciuki za Was kiss**
          • koziolkowa11 nalo 22.07.06, 15:06
            dzięki bardzo i jak tylko skończe antybiotyki to spróbuję... boje sie tylko, bo
            ginka mnie troche nastraszyła, że to co mam teraz jest strasznym i opornym
            paskudztwem sad i mam nadzieje, że te antybiotylki w końcu przestane, bo ginka
            miała pacjentki z tą bakterią całą ciążę na antybiotyku sad
            • nalo Re: nalo 22.07.06, 16:59
              Pamiętaj - najważniejsze, że wykryłaś te bakterie za wczasu. Oczywiście wiem,
              że to się tak łatwo mówi, że człowiek i tak cały czas się boi... Ale pomyśl,
              już z nimi walczysz... To najlepsze co możesz teraz zrobić!
              • koziolkowa11 Re: nalo 23.07.06, 15:23
                Mam nadzieje, bo u Jaśka też winna była bakteria (niestety nie wiem jaka), bo
                lekarz totalnie zlekceważył i ją olał pomimo, że miałam objawy infekcji sad( mam
                nadzieje, ze teraz jak złapana i leczona nie zrobi dzidziolowi krzywdy uncertain
    • myszewa Re: baktrie.... 24.07.06, 22:27
      hej, ja mam paciorkowca, który przyplątał się do mnie po drugim poronieniu.
      Próbowałam antybiotyków z antybiogramu, ale nie pomogły (jeden z lekarzy z kt.
      rozmawiałam twierdzi, że te antybiotyki z antybiogramu często mają dobre
      działanie in vitro, ale wewnątrz organizmu działają nieco inaczej i nie radzą
      sobie z bakteriami), dowiadywałam się również o bakteriofagi w Inst.
      Immunologii, ale, jak usłyszeli, że chodzi o paciorkowca, to się nie podjeli.
      Ostatecznie zdecydowałam się na zakwaszanie organizmu i wzmacnianie flory
      bakteryjnej, nawet jeśli nie wytępię tych bakterii, to przynajmniej mam
      nadzieję na tyle zmniejszyć ich populacje, że nie powinny stanowić zagrożenia.
      Jeden lekarz tłumaczył mi, że w organizmie kobiety bytują tysiące rodzajów
      bakterii, ale jeżeli nie namnażają się za szybko i mamy liczne pałeczki kwasu
      mlekowego, to nie stanowią zagrożenia. Stosuję metody opisane przez Was -
      lactacyd femina, żurawina, minimum cukru, do tego biorę globułki z kwasem
      bornym - lekarz zalecił mi brać je do końca ciąży, mam nadzieję, że to pomoże,
      bo tak naprawdę nie mam innej alternatywy- antybiotyki nie działają w moim
      przypadku...
      • koziolkowa11 Re: baktrie.... 25.07.06, 11:55
        kurcze u mnie jak dotąd (odpukać ) antybiotyki działały cudownie. E. coli, z
        którymi jka się naczytałam dziweczyny wlaczą nawet latami, ja poradiłam sobie za
        pierwszym podejściem... tylko.... jak wyleczę jedno paskudztwo zaraz pojawia się
        następne sad że nwet kuracji wzmacniającej jakimś lactovaginalem nie zdążę
        zastosować uncertain no i pytanie jak to będzie teraz z tymi pałeczkami ropy błekitnej,
        bo to ponoć strasznie trudno wyleczyć sad
        • mhanutka Re: baktrie.... 25.07.06, 15:49
          A ja mam taki dylemat. Wyleczyłam streptococcusa, potem zrobiłam badania na
          chlamydię, ureaplazmę i mykoplazme, z czego tylko ureaplazma wyszła dodatnio.
          Leczyłam ją i teraz muszę zrobić badanie kontrolne. I zastanawiam się czy przy
          tej okazji nie powtórzyć posiewu i chlamydii, bo ostatnio kilka razy byłam na
          basenie. A moze ja w paranoję popadam?
          A lekarze faktycznie bakterie lekceważą. Urodziłam martwą córeczke w 26 tc,
          badania dziecka nic nie wykryły, potem znalazłam u siebie streptococcusa i
          ureaplazmę a poszłam do dwóch lekarzy i twierdzą, ze to nie to. Ale wszystko
          inne wyszło ok. Dziwne.
          • koziolkowa11 Re: baktrie.... 25.07.06, 15:55
            Moja lekarka twierdzi,że bardzo częstą przyczyną porodów przedwczesnych są
            niestety bakterie i co mnie cieszy nie lekceważy ich... Ja na twoim miejscu
            zrobiłabym posiew, tak dla świętego spokoju...
            Ja po długiej walce w ciążę zachodziłam czysta, niestety w ciąży mam taki psadek
            odporoności, że już na początku pojawiły się paskudy sad ale zawsze leiej
            zachodzić ze śwaidomością, że wszystko jest w porządku wink
            Pozdrawiam i życze piknych wyników.
            Moj synek też urodził się w 26 tygodniu i żył tylko 4 dni.
          • ewold Re: baktrie.... 25.07.06, 21:20
            Potwierdzam twoje odczucia ze lekarze po prostu olewaja zazwyczaj bakterie sad Mi
            jeden z lekarzy powiedzial ze musialabym ociekac ropa zeby faktycznie te
            bakterie mogly cos zrobic dziecku w lonie...zostawie to bez komentarza. To byl
            co prawda lekarz na NFZ bez praktyki w szpitalu no ale jak ktos taki moze sie
            nazywac w ogole lekarzem!
            Inni dobrzy i polecani lekarze u ktorych bylam po starcie dziecka tez nie
            widzieli potrzeby zeby robic posiewy (nawet mnie o takim badaniu nie
            poinformowali). Dowiedzialam sie o posiewach z internetu, w internbecie tez
            znalazlam lekarza do ktorego teraz chodze i ma zuuupelnie inne podejcie do
            sprawy bakterii.
            U mnie znowu pojawily sie bakterie ale wiem ze dzieki temu ze wiem ze je mam
            (aktualnie czekam na wynik i antybiogram) moge je leczyc (lub probowac wytluc bo
            czasami sa oporne). Mam nadzieje ze tym razem nic zlego dziecku nie zrobia.

            Osobiscie po wybiciu bakterii po poprzedniej ciazy a przed okresem starania i w
            trakcie staran o kolejnego dzidziusia nie chodzilam na basen (maz tez nie
            chodzil) wlasnie po to zeby uniknac sytuacji w ktorej mozna znowu cos podlapac
            wink teraz pomimo upalow tez nie kapie sie w jeziorach ani na basenie wink (jakos
            wytrzymam do konca ciazy a nie chce potem myslec a moze cos zlapalam wink ).

            Jesli masz sie denerwowac to moze lepiej zrob sobie ponownie badanie.

            Trzymajcie sie dzielnie dziewczyny smile
            Ja mysle ze najwazniejsze ze robimy te badania i leczymy sie jak wyjda bakterie.
            Mamy swiadomosc jakie to wazne a to juz jest cos smile

            Pozdrawiam
            Ewa
            • koziolkowa11 cud 26.07.06, 09:09
              właśnie dzwoniłąm do laboratorium dowedzieć się czy już jest wynik posiewu,
              który robiliśmy jeszcze raz ze względu na antybiogram (poprzedni nie był robiony
              pod kątem ciąży i żaden antybityk się nie nadawał) i cud.... wynik jest... a
              posiew czyściutki smile)) rozumiecie coś z tego?? bo ja nie bardzo, ale wiem, że
              dostałam najpięl=kniejszy prezent imieninowy na świecie smile)))
              ps. w piatek na wyniku pałeczki ropy błekitnej(bardzo liczne) w sobote sikam
              znowu, dzisiaj wynik i czyściutko..... cud smile))))
                • koziolkowa11 Re: cud 26.07.06, 10:50
                  Dziękuje bardzo smile)) moja euforia i dobry humor juz poszły w las po telefonie do
                  ginki sad mąż właśnie poraz trzeci pojechał z moim sikiem, bo jak to stwierdziła
                  ginka, gdzieś musieli popełnić błąd... pytanie tylko gdzie i który wynik jest
                  dobry??? więc mam przed sobą kolejny tydzień czekania i nerwów uncertain
                  pomijając przeszłość... nerwowa jakaś ta ciążą uncertain
                  • edycia11 Re: cud 26.07.06, 13:33
                    Dobrze będzie.Spróbuj prze ten tydzień zająć czymś innym głowę,wiem,że cieżko
                    ale próbujwink
                    Może się pomylili za tym pierwszym razem?
                    Dalej trzymam kciukasysmile
                  • ewold Re: cud 26.07.06, 13:34
                    Aniu ja tez ci zycze wszystekiego co najpiekniejsze w dniu twoich imienin smile
                    Moze poprzednio pomylili probki?? A gdzie robisz badania? Ja ostatnio robilam
                    posiew z pochwy na Wieniawskiego (nie wiem czy przyjmuja tez siki ale pewnie
                    tez) w Instytucie Mikrobiologii. Mam do nich ogromne zaufanie (moj gin nie ma
                    wink), ale wydaje mi sie to co oni mowia logiczne - ze trzeba odczekac 2 tygodnie
                    od ostatniego brania antybiotykow i lactovaginalu zeby wyniki byly wiarygodne.
                    Co prawda pamietam ze rok temu dobijalo mnie to odczekiwanie, moze u ciebie tez
                    rozne wyniki maja zwiazek z branymi antybiotykami??

                    W kazdym badz razie trzymam kciuki zeby sobotni wynik byl ten wlasciwy smile

                    U mojej corci kiedys w laboratorium pewnego szpitala 2 razy "dosiali" szpitalne
                    bakterie do moczu. Biedaczka musiala brac niepotzrebnie zastrzyki. Trafilismy w
                    koncu na swietnego urologa ktory absolutnie wykluczyl mozliwosc jakoby cora
                    miala te bakterie u siebie ale kuracji niestety nie mozna juz bylo przerwac.Tak
                    ze roznie bywa.

                    Pozdrawiam
                    Ewa


                    • koziolkowa11 Re: cud 26.07.06, 13:49
                      no właśnie ten zły wynik z wieniawskiego sad a ja tracę do nich zaufanie, bo po
                      piersze zdzierają kasę, po drugie strasznie długo czeka się na wyniki (tydzień a
                      wyniki mogą być już po 4, 5 dniach, a po trzecie coraz więcej negatywnych opinii
                      o nich zbieram sad dobry wynik jest z Serbskiej, a teraz powtóreczka znowu na
                      wieniawskiego, bo ginka stwierdziła, że siejemy tam gdzie wyszło blee.... więc
                      znowu więcej kasy i dłuższe czekanie sad
                      ale pocieszam się, że jak takie złe opinie o nich zaczynają krążyć to może
                      faktcznie coś skopali wink
                      Byle do środy smile))
                      I dziękuję za życzenia kiss**
                      • ewold Re: cud 26.07.06, 14:15
                        prawde mowiac pierwszy raz slysze ze na wieniawskiego zle robia...hmmm moze sie
                        popsuli??? Mi powiedzieli ze po 4 dniach moge dzwonic i pytac sie o wynik wiec
                        nic z tego nie rozumiem. To moze ja tez nastepnym razem zrobie gdzie
                        indziej...ja w sumie mam o tyle wygodna sytuacje ze moj gin jak sam pobiera cos
                        na posiew to nie musze z tym sama biegac tylko zanosi na Polna jego
                        rejestratorka. O Serbskiej tez slyszalam dobre opinie ale jakos nigdy tam nie
                        dojechalam wink

                        Trzymaj sie
                        Ewa
    • kostka25 pytanie!! 26.07.06, 13:48
      Czytając wasze doświadczenia jestem w szoku zachowaniem swojej gin. Miałam
      zabieg w styczniu po czym stwierdzono u mnie e.coli w posiewie moczu. Atybiotyk
      nie pomógł Augmentin. Po czym doktorka stwierdziła że ta bakteria tworzy
      naturalną florę bakteryjną i dałyśmy sobie z tym spokój. Pozwolił się starać o
      następne dziecko ale nic nie wychodzi.
      Mam pytanko czy możliwe jest że ta bakteria uniemożliwia zajście w ciąże?
      Nie ma za dużo informacji na ten temat.
      Zaraz biegnę na badanie i zaczynam leczyć to świństwo!
      Ale proszę odpowiedźcie mi na pytanie!
      • koziolkowa11 Re: pytanie!! 26.07.06, 13:54
        Raczej wpływu na zachodzenie nie ma, ale jak wiesz, że ją masz to lepiej lecz
        póki można używać silnych antybiotyków, bo czasmi to bardzo oporne świnstwo sad A
        wiadomo, że w ciązy i wybór antybiotyków mniejszy i raczej one delikatniejsze.
        Ja naczytałam sie o tym ile dziewczyny walczyły z e. coli i byłam przerażona...a
        ja paskudztwo miałam dwa razy i dwa razy za pierwszym podejściem wybite wink
        Życze wygranej wojny z paskudami smile))

        Andzia mama Aniołka Jasia
        prezent smile
        • ewold Re: pytanie!! 26.07.06, 14:18
          Jesli wiesz ze masz ta bakterie to zdecydowanie lepiej wyleczyc przed ciaza.
          Z tego co ja slyszalam to e coli moze doprowadzic do porodu przedwczesnego. Czy
          ma jeszcze inne dzialanie tego nie wiem.
          Ja niestety naleze do tych osob ktore dosc dlugo walczyly z tym bakcylem. Ale
          oplacalo sie smile choc cierpliwosci juz czasem brakowalo oj brakowalo wink
          Powodzenia!
          Ewa
          • kostka25 Re: pytanie!! 26.07.06, 14:49
            Wielkie dzięki dziewczyny, napewno zacznę walkę. I zastanowię się nad poradą
            innego niż do tąd lekaża.
            A wam życzę szczęśliwych rozwiązań.
      • ewold Re: baktrie.... 01.08.06, 13:56
        Aniu nie zalamuj sie tylko walcz smile Wiesz ze bakterie lubia karmic sie stresem
        prawda ? wink Wiec bierz lekarstwa i sprobuj myslec o czyms otymistycznym
        zueplenie nie zwiazanym z bakteriami, a one sobie pojda bo nie beda miec
        przyjaznego dla siebie srodowiska.

        Bede nadal trzymac kciuki (a mysle ze tych trzymanych za ciebie kciukow jest o
        wieeele wiecej wiec bakcyle marsz stad i to juz! wink)

        Ewa
      • kasiaswig Re: baktrie.... 21.08.06, 12:50
        z bakteriami coli walczyłam 2 lata.Zakazili mnie mimi w szpitalu. Nerki macica -
        wszystko. Ostateczie wyleczył mnie hoomeopata. Radze poszukać madrego jest
        ich pełno np w Poznaniu. Polecam jana Baranowskiego przyjmuje i w Poznaniu i w
        Bydgoszczy. Wiem ze leczy równiez pacjetki w ciąży. Jestem w 33 tc i przez cały
        ten czas nie miełam ani jednej bakterii w moczu!!!!!Przed ciąża miałam też IV
        cytologie -homeopata równiez pomógł.
        • ffloo Re: e.coli w ciąży 26.08.06, 16:07
          a mój lekarz, a właściwie lekarze zakazali brać antybiotyków na wykryte u mnie
          e.coli. byłam z tym u 3 lekarzy. jestem w 9 tc. i każdy z nich powiedział, abym
          brała lactovaginal, który mi ich nie wybije, ale też nie zaszkodzi dziecku.
          wszyscy zgodnie mi powtarzają, że te baktereie nie wyrządzą szkody mojemu
          dziecku takiej, jaką mogłyby wyrządzić antybiotyki. a tutaj czytam takie
          rzeczy. no to jeżeli lekarze uważają, że nic z tym nie robić.... to co ja sama
          mogę?????
    • nikita_26 Re: baktrie.... 21.09.06, 07:09
      Witam dziewczyny. Jestem w podobnej sytuacji. Jakoś musimy się zmierzyć z tym
      paskuctwem. Ja mam paciorkowca z grupy B. Dzisiaj zaczęłam 18 tc. Jeszcze przez
      4 dni będę brała Duomox oraz Gynalgin i Nystatynę dopochwowo. Po tej kuracji
      mimo iż gin stwierdził iż nie muszę brać Lactowaginalu raczej go sobie
      zaaplikuję. Zgadzam się tez z wami że lekarze często ignorują te bakterie.
      Wyczytałam też iż infekcje bakteryjne często odpowiedzialne są również za
      skracanie się szyjki. Ja niestety też musiałam się pożegnać ze swoim
      maleństwem. Urodził się 25.11.05 a zmarł 12 godzin pożniej sad. Mam nadzieję że
      te paskudztwa wybiję. Pozdrawiam was. Trzymajcie się ciepło wy i wasze
      maleństwa.

      Ola mama Aniołka *Piotrusia*
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka