smutna33
10.11.05, 17:17
witajcie kochane.Długo się nie oddzywałam,miałam swoje powody o których nie
będę się tu rozpisywać.Częśc z Was może powie ,że jestem głupia,ale
dogadaliśmy się z mężem.Dałam mu do zrozumienia(w spokojny sposób) co takiego
mi zrobił i jak bardzo mnie to skrzywdziło.On wiele rzeczy przemyślał i wiele
się o sobie dowiedzieliśmy...powiem Wam ,że brak zaufania naal pozostał,ale
zyskałam bardzo wiele przez to co się stało.Od tamtego czasu wiele się
zmieniło na lepsze....inaczej ze sobą rozmawiamy.Czuję się świetnie,dzidziuś
rośnie jak na drożdżach.Pozdrawiam Was cieplutko...