Dodaj do ulubionych

ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest naprawde?

10.11.05, 17:52
Witam Dziewczyny. Własnie wróciłąm od ginekologa. Wszystko jest ok, powoli przygotowuje sie MAluch i moje ciało do rozwiązania. Chodzi o to, ze doktor powiedział ze proponuje mi cytuje: "znieczulenie w kręgosłup, takie jak podczas cesarki" Następnie powiedział ze to jest tak, ze ja sobie leze i czytam książke a dziecko sie rodzi(samoo). No cóż. Spojrzałam na niego z powątpiewaniem, bo jakos mi sie w to nie chce wierzyć.. Jesli któraś z Was miała takie znieczulenie, napiszcie jak to wyglądało i czy rzeczywiście jest to taka rewelacja, jak on to przedstawia? pozdrowiam wszystkich i czekam na odp.
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 18:09
      Wpisz w wyszukiwarce znieczulenie zewnatrzoponowe albo zzo i masz mase
      odpowiedzi. Watek pojawia sie tutaj co chwile.
      • agikom Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 18:27
        phantomka napisała:

        > Wpisz w wyszukiwarce znieczulenie zewnatrzoponowe albo zzo i masz mase
        > odpowiedzi. Watek pojawia sie tutaj co chwile.

        tak ,tylko widzisz, ja chciałąm uzyskac konkretne pytanie na temat przezyc kobiet podczas PORODU SPOSOBEM NATURALNYM przy takim znieczuleniu. nie interesuje mnie samo znieczulenie:na czym polega, czym grozi i jak sie człowiek po nim czuje, bo takowe miałam,ale nie podczas porodu. watki niestety poruszają wlasnie te tematy, a nie ten konretny, kóry mnie interesuje. MAm nadz, ze jednak komuś sie bedzie chciało mi odpisacsmile
        • silla2 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 18:52
          Witam! Dzisiaj wlasnie mija termin mojego porodu , ale dzidzia jakos nie pali
          sie do wyjscia. Tez planuje urodzic ze znieczuleniem. Dwa lata temu urodzilam
          ze znieczuleniem zo synka i mam jak najlepsze doswiadczenia. Najpierw
          anestezjolog znieczulil mnie miejscowo, a potem wklol sie z czyms co
          przypominalo cienka zylke zakonczona breloczkiem. Wlasnie przez ten "breloczek"
          mialam dostrzykiwane kolejne dawki srodka znieczulajacego. Odczucia sa takie,
          ze od pasa w dol nie czulam zadnego bolu. Spacerowalam po korytarzu z
          podlaczona kroplowka z oxytocyna i czekalam na pelne rozwarcie. Od momentu,
          kiedy zaczelam przec, samo urodzenie synka trwalo 15 min. Praktycznie bez
          bolu.Wiem, ze zdania sa podzielone i istnieja jakies zagrozenia, ale gdzie go
          nie ma. Bez znieczulenia tez cos moze pojsc nie tak a ja przynajmniej pamietam
          kazdy moment porodu. Polozna po urodzeniu glowki dala mi ja poglaskac, potem
          dostalam nozyczki do przeciecia pepowiny a na koniec synek mogl ze mna polezec
          i sprobowalismy, jak radzimy sobie z karmieniem. caly czas przy porodzie byla
          lekarka, ktora mowila, kiedy przec i przyciskala brode do piersi. Pozniej
          polozna pomogla mi sie umyc i przebrac i dostalam obiad, czysciutkiego synka i
          kilka godzin odpoczynku. Bylo naprawde super. Troche gorsze wspomnienia mam z
          kolejnych dni pobytu, z oddzialu noworodkow. Zero wsparcia, ale wiem, ze nie
          jest to regula. Moje kolezanki, ktore rowniez tam rodzily wspomnienia maja
          bardzo pozytywne. Jesli masz jakies pytania, to sluze pomoca o ile tylko zdaze
          przed rozwiazaniem. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
          • agikom Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 18:57
            no mam pytanie... czy byłaś nacinana podczas tego porodu i zy trwał on tak krótko wlasnie ze wzgledu na to znieczulenie, czy to przypadek?
            • silla2 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 19:10
              podczas porodu bylam nacinana, poniewaz jestem bardzo drobna a synek mial
              prawie 3.800 i 57 cm. polozna pytala, czy chce, czy nie. Wolalam naciecie niz
              niewiadomo jakie obrazenia pozniej. Z lekarka zrobily to super. malutkie
              naciecie (bezbolesne) i super szycie (ze znieczuleniem miejscowym, bo zzo juz
              nie dzialalo). Jestem naprawde bardzo zadowolona. Co do dlugosci porodu to nie
              mam pojecia od czego zalezala jego dlugosc. Ogolnie urodzilam 10 dni po
              terminie. Na porodowke trafilam bez zadnej akcji i rozwarcia. jak potem mi
              powiedzieli przygotowywali mnie powoli do cesarki. Po prostu w ten dzien
              miusialam juz urodzic i koniec. Dluzej nie mozna bylo czekac. Jak bylo juz po
              wszystkim, smiali sie ze mnie, ze to byl porod wywolany sila woli. Jak widac
              silna wola tez wiele mozna zdzialac.
    • gusia29 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 19:13
      Tez mialam znieczulenie i bardzo sobie chwale. Nie czulam bolu od pasa w dol
      ale czulam kiedy mialam przec. Sam porod trwal okolo 45 minut (tzn. samo
      parcie nie od pierwszego bolu - to trwalo okolo 25 godzin). Przyznam sie bez
      bicia, ze nie czytalam na ten temat nic przed decyzja. Teraz jestem w ciazy
      drugi raz i zaczelam czytac na ten temat i troche sie zastanawiam, choc pewnie
      jak przyjdzie co do czego to pewnie szybciutko o to poprosze.
      Szczerze powiedziawszy na mysl o "naturalnym" porodzie oblewaja mnie poty.
      Jedynie co mnie troche martwi to bole w krzyzu od czasu porodu, z tego co sie
      orientuje wiele kobiet na to narzeka, tyle, ze nie jestem na 100%pewna, ze to
      od znieczulenia. Moja gin twierdzi, ze nie ma to nic wspolnego z zzo, tylko z
      ciaza i przeciazonym kregoslupem od noszenia dziecka. Tak czy inaczej szukam
      wiecej informacji na ten temat, ale jak juz powiedzialam jestem w 98%
      zdecydowana na zzo.
      Mam nadzieje, ze pomoglam.
    • amwaw Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 19:43
      Zzo różnie wygląda w zależności od szpitala i stosowanej tam dawki
      znieczulenia. Najprościej rzec ujmując-można albo czuć skurcze i nogi, albo nóg
      i skurczy nie czuć(dopiero parcie)- mogą podawać tylko 1 dawkę, kilka dawek ale
      nie na parcie oraz kilka dawek z parciem włącznie. Ja miałam dawkę w której
      czułam skurcze oraz parcie, czułam też oczywiście nogi- to jest najlepsze
      znieczulenie- możesz współpracować z położną i wiesz co się dzieje, na ile
      skurcze są silne, czy są częstsze, czy są rzadsze- czasem na ktg skurcze nie
      wychodzą. Ponieważ czuje się nogi możliwy jest poród aktywny(szybszy+
      odpowiednio prowadzony przez położną zmniejsza prawdopodobieństwo nacinania).
      Jeżeli leżysz na łóżku i nie rodzisz aktywnie nacinania raczej się nie uniknie.
      Zzo polecam- dla mnie rewelacja. Przy czym -chyba wiesz, ze podaje się je
      dopiero od ok 3 cm(czyli ładnych kilka godzin porodu masz już wtedy dawno za
      sobą)?
      pozdr
      • justin301 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 17:08
        Jak tylko możesz to skorzystaj - taka ulga po całym tym koszmarnym bólu....
    • annazuzanna Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 20:07
      Witam!Ja też rodziŁam ze znieczuleniem i jestem z tego b.zadowolona.DostaŁam
      taką dawkę,że czuŁam parcie i nogi.Chyba dzięki temu poród się nie
      wydŁużyŁ.Najważniejsze jest to,że nie czuŁam tego najsilniejszego bólu tuż przed
      parciem i mogŁam chodzić.Jedyny skutek uboczny byŁ taki,że trzęsŁy mi się
      nogi,ale to byŁo dosyć komiczne.Żadnych innych dolegliwości w wyniku
      znieczulenia ani podczas porodu,ani później nie miaŁam.Polecam!
    • aviance Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 20:11
      Ja rodziłam z zzo 5 lat temu i był to strzał w dziesiątkę.Byłam 10 dni po
      terminie. Skurcze zaczęły się po 3 zastrzykach na wywołanie.Anastezjolog
      poinformował mnie że mam go wezwać gdy rozwarcie będzie na 3-4 cm.Założono mi
      znieczulenie gdy miałam już 5 cm rozwarcia a ból powoli stawał się nie do
      zniesienia.Rozwieranie do tych 5 cm prawie mnie nie bolało ale trwało
      kilkanaście godzin. Po założeniu zzo szyjka rozwarła się maxymalnie w ciągu 2,5
      godzin + godzina parcia (niestety ginekolog nie pozwolił znieczulić parcia,
      szkoda bo przyjemne to to nie było), wyglada więc na to że znieczulenie w moim
      przypadku przyspieszyło akcję porodową.Anastezjolog podawał je stopniowo
      pytając czy ulga jest wystarczająca ale dbając o to bym miała kontrolę nad
      skurczami.Do szycia krocza dostałam przez cewnik dodatkową dawkę znieczulenia
      więc nie czułam zupełnie nic.Zakładanie zzo nie bolało, nie miałam żadnych
      dolegliwości później.Teraz jestem w ciąży i czeka mnie ciężka walka o możliwość
      zzo przy porodzie, bo tu we Wrocławiu jest ono trudno dostępne nawet za własne
      pieniądze.Nawet nie dopuszczam myśli że miałabym zostać pozbawiona tej
      możliwości.
      • niunia78wroc Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 23:55
        Na Brochowie jest możliwość zrobienia tego znieczulenia.Oczywiście odpłatnie,
        po konsultacji z anestezjologiem. Gdy zaczynasz rodzisz, dzwonisz do niego i
        przyjeżdża. Niestety z tego co wiem, to chyba obecnie jedyny szpital we
        Wrocku...
    • e_margot Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 10.11.05, 20:28
      Kochane, mam do Was pytanie: jak to jest w przypadku, kiedy miałam już zzo(przy
      innej operacji) i miałam od tego zespół popunkcyjny? wspominam to strasznie...
      nie wyobrażam sobie porodu bez znieczulenia ale jak pomyśle o kolejnym zzo i
      tym co było później to jestem przerażona. Nie ma żadnych innych znieczuleń?
      • viking-plus Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 00:54
        moze to bylo podpajenczynowkowe a nie zzo? oba podaje sie w plecki. z tym ze do
        operacji najczęściej to pierwsze.
        • ankalien Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 02:12
          mam pytanie czy stosujac znieczulenie zawsze nacinaja a jezeli tak to ile czasu
          po porodzie goi sie i nie czuc nic
          • amwaw Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 17:20
            Zależy w jakim szpitalu. Zasadniczo-albo położne starają się chronić krocze
            albo nie. Jeżeli położna chroni krocze-to to czy natną czy nie zależy od
            elastyczności skóry(polecam masaże). Ja miałam zzo i mnie nie nacinali(1sze
            dziecko) więc o gojeniu się nie wypowiem.
            pozdr
            • ankalien Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 12.11.05, 13:44
              Swietnie ale co do ochrony krocza to czyba w Polsce i w Europie bo ja rodze w
              Stanach bylam wczoraj na szkole rodzenia i polozna powiedziala ze 99 %
              pacjentek ma nacinane krocze szczegolnie przy pierwszej ciazy a jezeli chodzi o
              cwiczenia , o ktore ja zapytalam to mowila o cwiczeniach na duzej pilce-w czym
              pomoga (o ile chodzi o nacinanie krocza)- niewiem. W kazdym badz razie mowila
              tez ze po znieczuleniu rowniez czuc parcie. Ogolnie rzecz biorac wychodzac z
              tej szkoly rodzenia stwierdzilam ze wole miec cesarke.
    • atlantis75 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 21:51
      Lekarz przesadził i trzeba było mu powiedziec, żeby sobie jaj nie robił. Powiem
      szczerze, że albo on potraktował Cię jak przysłowiową blondynke, albo nie
      chwyciłaś żartu wink

      Czy zzo jest rewelacją? Zaręczam Ci, że dla osoby która wyje z bólu, bo nie
      może wytrzymać, to rzeczywiście jest wybawienie. Ale przeć i współpracowac
      trzeba, bo dziecko samo nie wyskakuje z kanału rodnego. Wysiłek jest ogromny.
    • ewelinam80 Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 22:16
      Czesc, powiedzcie mi bo ja juz sama nie wiem , czytałam na kilku wątkach że po
      zzo trzeba 12 czy ileś godzin leżeć płasko. Teraz czytam w tym wątku że
      dziewczyna po porodzie zaraz poszła sie kąpać. Jak to jest w końcu.Ja pierwszy
      raz rodziłam bez znieczulenia ,teraz mam termin na marzec i jak sobie
      wspominam te bóle kręgosłupa przy porodzie to już mi się chce płakać i coraz
      częsciej zastanawiam się nad zzo przy tym porodzie.
      • ali.w Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 11.11.05, 22:24
        po zzo nie ma konieczności leżenia, po znieczuleniu podpajęczynówkowym tak i to
        jest ta różnica
      • atlantis75 Ewelina 11.11.05, 22:27
        Nie leżałam płasko. Pierwsze słyszę. Byłam na chodzie, nic mnie nie bolało,
        siadałam normalnie.
      • amwaw Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 12.11.05, 10:48
        Ani w czasie trwania zzo, ani po nie musiałam leżeć na płasko.Poród miałam
        aktywny - czyli biegałam po pokoju i przyjmowałam różne pozycje po to, żeby w
        końcu urodzićsmile)))) Po porodzie wykąpałam się, zjadłam obiad, a po 2 h
        pomaszerowałam na położnictwo warując przy moim dzieckusmile
        Polecam
        • ankalien Re: ZNIECZULENIE PODCZAS PORODU, jak to jest napr 12.11.05, 14:04


          Swietnie ale co do ochrony krocza to czyba w Polsce i w Europie bo ja rodze w
          Stanach bylam wczoraj na szkole rodzenia i polozna powiedziala ze 99 %
          pacjentek ma nacinane krocze szczegolnie przy pierwszej ciazy a jezeli chodzi o
          cwiczenia , o ktore ja zapytalam to mowila o cwiczeniach na duzej pilce-w czym
          pomoga (o ile chodzi o nacinanie krocza)- niewiem. W kazdym badz razie mowila
          tez ze po znieczuleniu rowniez czuc parcie. Ogolnie rzecz biorac wychodzac z
          tej szkoly rodzenia stwierdzilam ze wole miec cesarke.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka