Wybaczcie kolejne pytanie z serii "Czy to już?" ale jestem tak niecierpliwa
że muszę chociaż to "wygadać". Z mężem przytulaliśmy się w dni jak
najbardziej płodne i trochę wcześniej też (licząc bardziej na dziewczynkę).
Napiszcie mi proszę co sądzicie. Jestem teraz w 24 dc, co dziwne to wieczorem
jest mi najczęściej niedobrze i pobolewają mnie jajniki. Moje zazwyczaj
malutkie piersiątka

trochę się powiększyły i stwardniały. Myślicie mam
szansę na fasolkę? Potrzebowałam naprawdę to wykrztusić z siebie, trochę mi
lepiej, jeszcze jakby jakaś dobra duszyczka coś od siebie dodała... dziękuję
bardzo

Zniecierpliwiona