Hej dziewczyny! Wiele z nas juz urodzilo, a wiele z nas ma moze jakies
oryginalne pomysly na podziekowanie ginekologowi prowadzacemu, ktory byl przy
porodzie? Moj gin kasy nie bierze ( O DZIWO SIE UCHOWAL

!!!)i naprawde bylam
bardzo zadowolona z jego obslugi od poczatku ciazy az do ostatniego dnia.
Moze macie jakies pomysly co mozna kupic oprocz oklepanego koniaku??? w
ramach rekompensaty? Mi zupelnie nic nie przychodzi do glowy

?
Pozdrawiam wszystkie rozdwojone i nierozdwojone

)