Dodaj do ulubionych

Chwilowe pożegnanie.....

31.05.06, 14:00
No niestety kochane, muszę Was pożegnać na jakiś czas i przenieść się na
forum "poronienia".
Ciąża się nie rozwija.. (poczatek 7 tygodnia) zapadła decyzja o odstawieniu
leków podtrzymujących, a w sobotę zabieg. sad
Jakoś się trzymam.
Najbardziej się boję tych okropnych skurczów macicy...

Czy po drugim poronieniu to się jeszcze w ogóle może udać?
Obserwuj wątek
    • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 14:03
      Aha, no i dziękuję bardzo za Wasze wsparcie w ostatnim tygodniu.
      • gosiarek2 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 14:05
        Kochana julio,przykro mi,ja przezywalam to samo pol roku temu.Nie martw
        sie,wszystko sie ulozy.Znam kilka osob ktore po dwoch poronieniach urodzily
        zdrowe dzieci.Sama jestem takim dzieckiem.Pozdrawiam Cie mocno,pa pa.
        • krztyna Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 14:17
          Przytulam Cię ciepło i żegnam razem z Tobą Twoje maleństwo...
          Nie trać nadziei. Jak będziesz potrzebował słów otuchy poczytaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=27278846

          ------------
          Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
          Czekamy na Ciebie
    • sea80 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 14:50
      pewnie to bedzie głupie pocieszenie ale mama mojej kolezanki poronila 5 razy
      zanim urodzila dwie córki (a to bylo ok 30 lat temu wiec w "innej epoce"-na
      pewno trudniejszej) wiec glowa do gory i na pewno sie uda
      pozdrawiam i powodzenia
    • kaliber82 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 14:51
      Trzymaj się!! Na pewno się uda!! Szybko wracaj do zdrowia, do siebie i na nasze
      forum!! Buziiakikiss**
    • szarlotka13 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 16:52
      Słonko trzymaj się i bądź dzielna. Sama mam za sobą podobne przejścia - też
      ciąża obumarła w 7 tygodniu. Skurcze nie były bardzo bolesne zarówno te w
      czasie poronienia(u mnie po paru dniach od diagnozy zaczęło się samoistne
      poronienie)jak i obkurczające. Zabieg przeprowadzany był w pełnej narkozie. A
      co do psychiki: na początku miałam poczucie pustki i straty ale też, co
      najważniejsze, ogromną, ogromną nadzieję, że i dla mnie zaświeci słońcie. Tobie
      też z całego serca życzę, żeby po tym trudnym doświadczeniu nastały radosne
      dni. I zobaczysz - tak będzie. Ściskam Cię cieplutko
    • doro73 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 17:58
      Trzymaj się cieplutko. Ja to samo przeżywałam we wrześniu ubiegłego roku.
      Czułam ogromną pustkę i obawę czy się jeszcze kiedyś uda. A teraz patrzę na
      świat z optymizmem bo właśnie dzisiaj zaczęłam 26 tydzień ciąży i są całkiem
      spore szanse na szczęsliwe jej donoszenie. Życzę Ci dużo siły i wiary w to co
      teraz wydaje Ci się niemożliwe. Głowa do góry i pamiętaj, że po nocy przychodzi
      dzień. Powodzenia.
    • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 20:25
      Wszystkim Skarbom, które mnie podtrzymują na duchu bardzo dziękuję.
      • pszczolka232 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 20:28
        julia tak bardzo mi przykro. Mi tez sie nie udalo sad Dzis uslyszalam, ze
        nastapilo poronienie ale nie potrzebne mi jest czyszczenie macicy bo sie sama
        oczyscila sad Przykro mi ze musisz jeszcze przechodzic oczyszczanie. Lacze sie z
        Toba w smutku sad
        • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 20:49
          Dziekuję Pszczółko kochana. Trzymajmy się. Daj koniecznie znać jak starania
          (może być na adres gazetowy). Uda nam się. Zobaczysz.
          • pszczolka232 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 20:54
            Mam nadzieje julia. I napewno bede pisac choc narazie staranka postanowilismy z
            mezem zostawic na boku i zajac sie tylko soba. Narazie nie mam sily na kolejne
            rozczarowanie. To moje drugie poronienie, Pierwsze pornilam 3 lata temu i teraz
            dopiero ponownie udalo mi sie zajsc w ciaze, ktora rowniez poronilam. Troche
            powatpiewam ze moge jeszcze zajsc... Ale Tobie zycze jak najlepiej i napewno
            szybko zostaniesz mamusia!
            • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:12
              Pszczółko, to tez moej drugie poronienie. Pierwzze w lutym. Zaszłam szybko,
              ale.... nie chcą się we mnie dzieciaczki rozwijać. sad(

              Zostaniemy mamusiami obie. Nawet jeśli na troche to odłożysz.
              Mnie teraz czeka seria badań. My z mężem długo czekac nie możemy, bo już 30-cha
              na karku. smile
              Czytałam wątek: zostałam mamą po poronieniu - dziewczyny, po dwóch, trzech,
              czterech stratach rodziły zdrowe dzieci.
              • pszczolka232 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:16
                Mam taka cicha nadzieje, ale chyba pogadam z mezem i pojedziemy do lodzi na
                badania. Ale wierze, ze bedzie dobrze przynajmniej u ciebie!
                • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:18
                  Bedzie dobrze u nas obu. Musisz w to uwierzyć.
                  Ja jestem z Łodzi. Mam bardzo dobrego lekarza.
                  • pszczolka232 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:23
                    Ja jestem z Belchatowa ale jak bedzie trzeba to i w łodzi bede sie leczyc.
                    • julia56 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:25
                      Daj wtedy znać. Będziesz mogła pójść do mojego. Pracuej w Centrum Zdrowia Matki
                      Polki.
                      Albo po prostu pójdziemy na kawę. smile
                      • pszczolka232 Re: Chwilowe pożegnanie..... 31.05.06, 21:27
                        Nie ma sprawy julia napewno dam znac. Najpierw chce isc na konsultacje tutaj u
                        mnie w miescie. Mam nadzieje, ze nic nie stanie na przeszkodzie i w piatek mnie
                        lekarz przymie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka