Dodaj do ulubionych

Ciężarne wśród ludzi

14.07.06, 10:03
Ciekawa jestem jakie miałyście doświadczenia podczas ciąży jeśli codzi o
kontakty z otoczeniem. Mam na myśli zupełnie obcych ludzi, takich mijanych na
ulicy, spotykanych w sklepie w banku czy w tramwaju. Czy częściej
spotykałyście się z obojętnością czy może z sympatią?
Z własnych obserwacji zauważyłam że ludzie starsi potrafią w okropny sposób
potraktować kobietę w ciąży. Zdarzyło mi się że zostałam wypchnięta przez
wiekową kobietę z autobusu, mimo że sama również wysiadałam... jej się chyba
bardziej spieszyło. No cóż miała baba krzepę. A tak na oko z 80 lat.
Obserwuj wątek
    • hanka2501 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:06
      Jeśli chodzi o starsze babcie to może tak ale jeśli chodzi o dziadków to wręcz
      przeciwnie. Zadko kto mi ustępował miejsca w autobusie czy tramwaju a jęsli już
      to ktoś robił to zazwyczaj był to właśnie wiekowy mężczyzna.
      • kinia-p Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:14
        to i tak dobrze. Mnie się raczej zdarzało że ustępowały mi miejsca młode
        dziewczyny, chociaż rzadko. Smutne
      • anrenata Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:14
        Mnie zdarzyło się kilkakrotnie,że ktoś przepuścił mnie w kolejce w sklepie czy
        na poczcie,miłe to było.Poza tym to moja osoba wzbudza dosyć duże
        zainteresowanie,wręcz nie lubię wychodzić z domu,bo wszyscy na mnie
        patrzą,wręcz się gapią.Krępuje mnie to,tym bardziej,że nigdy wcześniej nie
        skupiałam na sobie tyle uwagi.A dodam,że nie wyglądam jakoś
        dziwacznie,normalnie.
    • zosia_771 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:14
      Hej,

      Myślę, że na ogół z sympatią. Tylko raz miałam przykry incydent, stałam w
      kolejce w hipermarkecie a jedna baba caly czas wjeżdżała we mnie wózkiem.
      Grzecznie poprosiłam, żeby uważała. A ona na to " Wyciągnij poduszkę spod
      bluzki, lafiryndo". Nie za bardzo się tym przejęłam, bo baba od samego
      początku sprawiała wrażenie psychicznie zdeformowoanej.
      • anrenata Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:17
        O rany,straszna kretynka.We mnie też jeden raz pani z obsługi wjechała
        zapakowanym wózkiem z całym impetem,ale skończyło się na posiniaczonym
        udzie.Zwijałam się z bólu i nawet nie zdąrzyłam jej czegoś odpowiedzieć,bo już
        jej na horyzoncie nie było.
      • kinia-p Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 10:24
        wczoraj jak odchodziłam z zakupami z "warzywniaka" Pani ekspedientka rzuciła z
        uśmiechem : ciężarna z siatami. oczywiście był to wyraz bardziej współczucia ze
        zrozumieniem niż zarzut. Ale otóż wtrąciła się stojąca obok baba. Dodam tylko
        że wczoraj u nas było ze 30 stopni a po moim brzuchu widać już że niedługo
        czas rodzić. Tych siatek nie było dużo, jednak nawet owoce trochę muszą
        warzyć . No i cóż ta baba: "Wszystkie tak chodziłyśmy, to przecież niczemu nie
        przeszkadza". Dość ostentacyjnie zmierzyła mnie wzrokiem. Zauważyłam że
        sprawdza czy mam obrączkę. Oczywiście nie noszę bo mi łapki spuchły więc
        niewygodnie. Babsko okropne. Zapytałam ją czy dawno urodziła. Okazało się że 30
        lat temu. Ciekawe, chyba wtedy kobiety nie chodziły jak woły z siatami bo
        przecież w sklepach nie było zbyt wiele... więc skąd taki sąd? Zazdrość
    • kathee Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 12:21
      Juz w ciąży wprawdzie nie jestem, ale pamiętam jak to byłosmile
      To jest tak na przystanku zwbudzasz sensacje, wszyscy się gapią jak na
      zjawisko. Zaznaczam że pracowałam do dnia porodutongue_out A jak wejdziesz do autobusu
      to wszyscy udają że Cie nie widzą.
      A na pocieszenie...mam wrażenie ze jezdzac z wózkiem jest jeszcze gorzej.
      Czasem nie ma komu pomóc wnieść wózek do autobusu. Raz wchodziłam z dzieckiem
      przy cyniu, to ledwo miejsce siedzące się znalazło, a autobus był dość lużny
      moze ze 3 osoby stały.
      A z okresu ciąży..pamiętam te babcie ganiające się ze mną, kto pierwszy przy
      kasie, kto pierwszy w autobusie. Wiecie nie wiedziałam że starsze osoby mogą
      takie prędkości osiągać, ja nie będąc w ciązy nie mam takiego przyspieszeniabig_grinDD
      • izabela.16 o mnie.... 14.07.06, 13:57
        mi sie tez kilka przytrafilo.gdy bylam w2mies w aotubusie strasznie duszno i
        sobie przykucnelam to nie przez ciaze tylko upal...to pan obok ustapil mu
        miejsca a moj chlopak dodal ze dzikujemy i ze jestem w ciazy fajnie sie poczulam
        bo gosciu byl mily.ale moze to dlatego ze kilka dni wczesniej tez ustapilam
        miejsca bardziej zaawansowanej.ja w8mies bylam podrywana przy moim chlopaku...a
        w9mies kolezanka nie zorientowala sie
        • izabela.16 Re: o mnie.... 14.07.06, 14:00
          cd...dziecka.ale to przez kurtke zimowa chociaz byla z tych dopasowanych..no i
          kiedys wsklepie starszy pan przepowiedzial mi ze bede miec chlopca..strasznie
          raczej sympatyczni byli ale patrzyli se troszke ja na ufo..czasem.raz tylko
          gosciu w busie powiedzial ze "trzeba bylo sie nie bawic taka mloda-20lat'brrrr
          atak to spox.oczywiscie nikt mi miejsca w kolejce nie ustapil..nigdzie!!!
    • benita30 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:05
      Mi się przygladają z zaciekawieniem bo ruszam się żwawo a brzucho sterczy mi do
      przodu jak piłka lekarska smile
      Jeśli chodzi o ustepowanie to nie ma wiekszego problemu - jak potrzebuję usiąść
      to się rozgladam i wtedy zwykle ktoś wstaje a jak nie to podchodze i proszę o
      ustapienie. Nikt jeszcze nie odmówił. O wiele łatwiej z tym jak zabieram ze
      sobą mojego czterolatka wtedy zawsze siedzimy. Siatki z zakupami nie robią
      wrżenia.
      Do hipermarketów wysyłam męża bo tam się z ludźmi nie liczą , nawet z
      ciężarnymi a szkoda nerwów tracić.
      Najgorsze są rzeczywiscie panie w wieku srednim (takie co mogą mieć nastoletnie
      dzieci) i babcie (takie co wiedzą najlepiej i machają książeczką emeryta). Nie
      jej interes czy mam obraczkę czy nie, czy to moje pierwsze dziecko czy n-te,
      czy pracuję czy jestem na zwolnieniu...

      Niektórzy sprawiają wrażenie że mają za złe że w ciąży jestem ! Z ciężarnymi
      jest podobnie jak z babciami : one też chcą przywilejów tylko z innego powodu.
      Wszystko zależy od kultury a nie od przepisów prawnych, czyż nie?
      • kinia-p Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:16
        Nie chodziło mi o przywileje. W końcu w tych czasach sama ciąża jest
        przywilejem. Ale uważam że to naprawdę okrutne że starsi ludzie potrafią być
        tak bezduszni wobec młodych a zwłaszcza młodych przyszłych lub obecnych mam. A
        przecież z drugiej strony sami oczekują szacunku. Tyle że tak mi się wydaje,
        szacunek nie jest przylepiony do wieku. I tu masz zdecydowanie rację - kultura -
        to jest to czego naprawdę zaczyna brakować. Co gorsza najgłośniej o kulturze,
        jej braku wśród młodych, krzyczą właśnie geriatrycy. Smutne.
    • margonik Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:14
      Ja spotykam sie z dużą sympatią. Ludzie (sąsiedzi, sprzedawcy itd) dopytują sie
      życzliwie o termin, płeć, samopoczucie, a przypadkowi przechodnie czasami sie
      uśmiechają. Spotkałam się tez z tym, że pani na targu wyjątkowo starannie
      wybierała dla mnie jajka, tłumacząc po czym poznać te najświeższe. Przy innych
      klientach tak sie nie bawiła. Zdarzyło mi się nawet dostać bukiet kwiatków od
      jakiejś babci na targu smile Inna babcia znowu zaczepiła mnie w kościele przy
      wyjściu i życzyła pomyślności. A w komunikacji miejskiej, od kiedy widać brzuch,
      ani razu mi sie nie zdażyło stać. Zawsze ktoś ustępuje i to natychmiast. W
      kolejkach juz niestety nie jest tak różowo - zazwyczaj muszę odstać swoje,
      chociaż raz zdarzyło mi się, że zawołali mnie ludzie z jakiejś kolejki (wcale
      nie tej w której stałam), abym weszła przed nimi.
      • kinia-p Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:18
        Pozazdrośćić. czyli jest jeszcze nadzieja. oby tak dalej smile.
    • skarb_x Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:20
      Ja jestem w takiej sytuacji, iż pracuję w jednym z Urzędów i dużo ludzi poznaje
      mnie po twarzy, chociaż mi się nie kłania. Od kilku miesięcy jestem na
      zwolnieniu i ludzie pewnie ciekawi z jakiego powodu. Na ulicy zauważając mnie z
      brzuchem gapią się jak na jakiegoś dziwoląga i szepcą między sobą. Sa również i
      miłe sytuacje, kiedy ktoś zaczepi ( nawet nie znam niektórych osób) i spyta jak
      się czuję i życzy szybkiego powrotu do pracy smilesmilesmile Ale mi się wcale tam nie
      spieszy , hehehehe
      • agata.23 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 14:50
        Jak byłam w ciąży czułam się bardzo szczęśliwa a radość biła mi z oczu przez co
        nie spotykały mnie przykre sytuacje. Owszem może nie zawsze usiadłam w
        autobusie lub czekałam w długiej kolejce ale i tak nie miałam do nikogo o nic
        pretencji. Po urodzeniu synka z zazdrością patrzyłam na kobiety ciężarne, bo
        strasznie brakowało mi dużego brzuszka oraz codziennych kopniaczków. Moja
        zazrość nie była negatywnym zjawiskiem a raczej tęsknotą i mogłam nie jedną
        ciężarną wprowadzić w zakłopotanie swoim wzrokiem.
        Jednak zdarzyła mi się kiedyś przykra historia i to właśnie z udziałem
        dziewczyny w ciąży. Byłam z dwumiesięcznym synkiem na pobraniu krwi i jak to
        bywa w takich miejscach kolejka jest długa a uprzywilejowanych mnóstwo.
        Spytałam osób oczekujących czy mogę wejść z małym dzieckiem na porbranie na co
        młoda ciężarna powiedziała, że na kartce jest wyraźnie napisane, że tylko
        kobiety ciężarne i ludzie z cukrzycą maja pierszeństwo! Przykro mi się zrobiło
        ale historia skończyła się z korzyścią dla mnie, bo z pokoju obok wyszła
        położna, która widzac mnie z malutkim dzieckiem wygłosiła publiczne
        niezadowolenie, ze wśród ludzi chorych i wielu zarazków musze oczekiwać w
        kolejce. Weszła ze mna do gabinetu tym samym pozostawiając wszystkich w
        osłupieniu. Kiedy byliśmy juz po pobraniu mąż tej ciężarnej powiedział, że nie
        mam wstydu, bo powinnam ich przepuścić - w końcu też chodziłam z brzuchem. To
        było okropne, bo jak pamiętam na badania analityczne tylko 2 razy chodziłam na
        czczo więc postój w kolejce nie był nigdy dla mnie tragedią.
        • zolinka4 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 15:16
          Starsze panie bywają niemiłe bo chyba mają swiadomośc ze dla nich to wszystko
          się już skonczyło, a najgorzej jak nie mają wnuków. Wtedy są po prostu
          zawistne. Może wszyscy ci niemili ludzie zazdroszczą podświadomie ze to nie oni
          się rozmnożyli.
          Ci którzy przyjaźnie zagadną zaraz przechodzą na wspominanie jak to był kiedy
          one były w ciaży.
      • doros1 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 15:03
        Częściej spotykam się z sympatią; sąsiedzi pytają "ja się czuję, ja zdrowie,jak
        znoszę te upały", twierdzą ,że "w ciąży mi do twarzy "smile.Oprócz brzucha mam
        jeszcze 20-sto miesięcznego synka i jak tak łazimy po osiedlu, parku,
        piaskownicy to bardzo często obcy ludzie zagadują mnie, np."że chyba mi ciężko
        tak biegać za tym małym", uśmiechają się przyjażnie, zdarzało się ,że pomagali
        mi przypilnować ruchliwego łobuziaka.Oczywiście "wyścigi" do kasy są na porządku
        dziennym ale to mnie trochę bawi( szczególnie jak kogoś wyprzedzęsmile. Ze 3x
        zdarzyły mi się nieprzyjemności, oczywiście w kolejce,a że z gatunku upartych i
        dość kłótliwych jestem to i tak postawiłam na swoim.Podsumowując:żyje mi się
        nienajgorzej smile
        Pozdrawiam.
    • spa76 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 15:22
      a ja mam, byc może mocno naciąganą refleksje, że stosunek do ciąży i ciężarnych
      odzwierciedla ogólny stosunek do życia: osoby w miarę zadowolone ze swojego
      życia, pogodne, jakoś cieszą się, że będzie nowe życie. ci zgorzkniali i
      zawiedzeni swoim życiem widze ciążę jako zbiór rozmaitcyh problemów
      dotykających czy to ich czy ciężarną.
      • zolinka4 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 15:33
        Pewnie myslą że za becikowe z ich podatków będziemy pławić się w luksusach.
        Moje juz poszło pewnie na "darmową" służbę zdrowia.
    • ewcia1980 Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 15:33
      ja do tej pory nie spotkałam sie z żadnymi nieprzyjemnościami czy
      złośliwościami w związku z ciąza. fakt:
      - autobusami czy tramwajami nie jezdze - wole przejsc sie
      - w sklepie czy urzedzie stoje w kolejce ze wszystkimi, bo nigdy nie zdarzyło
      sie zeby kolejka była powalajaco długa wiec nie miałam potrzeby prosic o
      przepuszczenie mnie.
      - mam oczy "dookoła głowy" - bardzo uważam zeby ktos mnie nie popychał
      czy "ładowal sie" na mnie

      a jesli chodzi o reakcje to raczej same pozytywne. kazdy zapyta o stan zdrowia,
      o dziecko. czesto słysze jakis miły komplement wiec generalnie jest
      przyjemnie smile

      pozdrawiam
      • aga_sama Re: Ciężarne wśród ludzi 14.07.06, 16:35
        Ja generalnie spotykam się z sympatią. Sąsiedzi się dopytują, wnoszą zakupy na
        drugie piętro, panie w osiedlowym sklepiku odkładają mi mój czarny chleb, bo
        zanim wstanę to go nie ma.
        W autobusie kilka razy zdarzyło mi się stać, bylo przykro, ale tylko 3
        przystanki. W supermarkecie miałam raz krzywą akcję, nie z babonem tylko z
        "galerianką". Tam już mam swój system, który polecam: kasa dla
        uprzywilejowanych, jeżeli nie stoi nikt uprawniony (inna ciężarna, rodzice z
        małym dzieckiem czy inwalida), to mąż staje z wózkiem na końcu, ja podchodzę do
        kasjerki i proszę o obsługę bez kolejki. Nigdy mi nie odmówiono.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka