dagusian
04.09.06, 11:04
Witam wszystkie dziewczyny przed i po amniopunkcji. Właśnie dowiedziałam się
o dobrym wyniku mojego badania przeprowadzonego 1 sierpnia. Chcę opisać to co
miało miejsce w ostatnim czasie.
Przyczyną przeprowadzenia amniopunkcji był bardzo zły wynik testu pappa-
czytaj: ogromne ryzyko (1:50) zespołu downa. Pozostałe markery wykluczały tę
chorobę. Mam tu na myśli: przezierność karkową (1,5 mm przy ctl 66 mm),
obecność kości nosowej (2,1 mm), brak przepukliny pępkowej, prawidłowe
przeływy żylne. Jednak biochemiczne badanie z krwi wskazywało na duże
prawdopodobieństwo zespołu. Dodam zainteresowanym, że przed ciążą miłam sporą
anemię i bardzo gęstą krew, łykałam więc od samego początku żelazo. W związku
z przebiegiem pierwszej pomyślnej ciąży, obecna była podtrzymywana
duphastonem od szóstego tygocdnia (3x1 tab.). Test miałam w 13-tym tyg ciąży
i tak: stężenie PAPP-A - 0,82 mIU/ml - 35% normy, stężenie wolnej beta hCG -
120 ng/ml - 370% normy.
Po wielotygodniowym stresie o zdrowie dziecka, zaczynam cieszyć się pełnią
radości z faktu bycia w ciąży - gdyby nie to przodujące łożysko... Trzeba się
po prostu więcej oszczędzać. Pozdrawiam Was i życzę Wam tak samo dobrych
wiadomości.