jaki krem, czy w ogóle?

15.07.06, 12:29
Jestem w 37 tyg. i kończę kompletowanie wyprawki, właściwie wszystko juz
mam , ale nie wiem czy dziecku przyda się jakiś krem do buzi np. Nivea,
Bambino ( czy coś podobnego), a może powinnam kupić krem z filterm ( skoro
urodzi sie w sierpniu). Jakie macie zdanie na ten temat?
    • parg4 Re: jaki krem, czy w ogóle? 15.07.06, 13:06
      Ale do czego ten krem kiedy chcesz do używać??
    • markiza.24 Re: jaki krem, czy w ogóle? 15.07.06, 13:27
      Moje maleństwo urodziło sie w maju i tak jak ty miałam przed porodem szereg
      dylematów jaki krem jakie mydełko itp.z doswiadczenia wiem że najlepsze na
      początek sa najprostsze kosmetyki- mydełko bambino i oliwka w zupełnosci
      wystarczają. Jeżeli chodzi o kremy na dwór takie z filtrami to przeważnie
      przeznaczone sa one dla dzieci powyżej 6 miesięcy. Mi udało się kupic taki dla
      dzieci od 2 miesiące. Na początku nie uzywałam oliwki tylko dziecko kapałam w
      oilatum- polecam rewelacyjny produkt na pierwsze tygodnie.
      • aaola Re: jaki krem, czy w ogóle? 15.07.06, 14:51
        tez polecam olilatum do kapieli (nie trzeba juz wtedy mydełka) a krem do buzki
        na wyjscia musisz miec z filtrem Ja mam Nivea z faktorem 30 Ma dosc gesta
        konsystencje i zle sie rozsmarowuje ale to podobno przez to ze ma dodatkowe
        minerały Jest przeznaczony dla dzieci od 1dnia zyciasmile
        • sarna73 Re: jaki krem, czy w ogóle? 15.07.06, 18:12
          a ja nie polecam oilatum bo moj syn zluszczyl sie po tym jak jaszczurka,
          podobnie jak po johnsonie, nie reagowal negatywnie na nivee
    • margonik Re: jaki krem, czy w ogóle? 15.07.06, 18:28
      Położna na szkole rodzenia zalecała twarzyczki w ogóle niczym nie smarować.
      Chyba, że wychodzisz na słońce, wówczas jakis krem z filtrem.

      Normalnie, jeśli nie używasz mydełka, tylko tzw. żelu do kąpieli leczniczej
      (czyli np. właśnie polecane tu Oilatum z parafiną), to ciałka też nie musisz już
      niczym smarować. Większość dzieci bardzo dobrze znosi Oilatum. Któraś dziewczyna
      napisała tu, że jej dzieciaczek miał po tym skórę, jak jaszczurka - ale czy to
      rzeczywiście po tym żelu parafinowym? Może po jakimś kremie? Ja sama używam
      czasami tego żelu do mycia (zaleciła mi go internistka na jakieś tam problemy) i
      muszę powiedzieć, że skóra jest po nim jakby pokryta warstewką ochronną.

      A co do kremu dla dzieci, to wspomniana wyżej położna radziła nam, aby
      zaopatrzyć się na początek tylko w jeden - uniwersalny z filtrem i trzymać sie
      go. Im mniej chemii na małym ciałku tym lepiej.

Pełna wersja