jestem w 25tc i...straciłam apetyt

Poprostu nie chce mi się jesc.
Nie zebym głodowała, ale kiedy nie byłam w ciązy musiałam sie pilnowac, żeby
nie przytyc, poniewaz mam skłonności

Myślałam, ze bedac w ciazy bede jakims takim szczególnym żarłokiem, a tu
jedna bułeczka na śniadanie-normalny obiad i kolacja. W tzw. międzyczasie
jakies ciastko, owoce albo paluszki.
Czy taki brak wiekszego apetytu moze zle swiadczyc?
n.
p.s.
robilam kilka dni temu badania na cukrzyce-wyniki ok