Dodaj do ulubionych

pomocy żona całą ciąże PALI

23.09.08, 19:01
właśnie sie dowiedziałem że żona przez całą ciąże paliła papierosy ukrywała to
przede mną tak skrzętnie że dopiero teraz miesiąc przed termin ją złapałem
jestem załamany bo boje się o konsekwencje palenia przez 8 miesiecy około pół
paczki dziennie (tyle sie przyznała) tylko proszę mi nie zarzucac że jak
moghłem nie wiedzieć ponieważ ja cały dzien do samego wieczora pracuje a do
tej pory jest mnóstwo czasu by spalic tyle papierosów i zakryc ślady mam
pytanie jakie konsekwecje mogą byc po tak długim paleniu w zasadzie przez całą
ciąze i czy teraz mam egzekwować natychmiastowe rzucenie palenia bo ona mi
mówi z etreaz juz nie mozna bo to żel wpłynie na dziecko takie drastyczne
odrzucenie no i co tu robić???ale najbardziej boli mnie co mogła złego zrobic
naszemu dziecko przez papierosy????
Obserwuj wątek
    • bciabcia Re: pomocy żona całą ciąże PALI 23.09.08, 19:14
      przepraszam że to powiem, ale masz mało odpowiedzialną żone. Myśle że jak w
      google w wyszukiwarce wpiszesz skutki palenia w ciązy to dużo znajdziesz. Ja
      gdzieś o tym czytałam, niestety dziecko może odczuwac niedojrzałość matki przez
      całe zycie
    • kammik Re: pomocy żona całą ciąże PALI 23.09.08, 19:21
      Permamentne niedotlenienie sprawia, ze dziecko gorzej i wolniej sie
      rozwija. Oznacza to, ze bedzie mniejsze i slabsze, niz mogloby byc.
      Żona już na starcie obniżyła potencjał waszego dziecka -
      intelektualny i zdrowotny. O ok. 20% wzrasta ryzyko śmierci
      okołoporodowej i później - łóżeczkowej. Dziecko będzie miało gorzej
      rozwinięte płuca, w przyszłości mogą mieć kłopoty z astmą.
      Na rzucenie palenia zawsze jest pora, nawet na miesiac przed
      porodem. Bzdury o złym wpływie rzucania palenia na dziecko to mity
      rozpowszechniane przez te matki, którym się rzucić nie chce. Palenie
      w ciąży nie musi mieć natychmiastowych skutkow - klopoty zdrowotne
      mogą pojawić się w dorosłym życiu dziecka.
      Nie wiem, co możesz zrobić, na głupotę raczej nie ma rady. Na twoim
      miejscu pewnie poczekalabym, aż żona urodzi, a potem ją stłukła.
      Szczerze mowiąc zagryzłabym każdego, kto robi krzywdę mojemu dziecku.
      • bciabcia Re: pomocy żona całą ciąże PALI 23.09.08, 20:02
        ja bym ujęła to inaczej, z uwagi na to że spotkałam się z tym nie raz. Przykre
        jest to że są tak nieodpowiedzialne matki i oby tylko dziecko jak najmniej
        ucierpiało. Z drugiej strony troche niesprawiedliwością jest że
        nieodpowiedzialne osoby maja dziecko a te, które tego bardzo pragną - nie jest
        im dane, albo muszą przejść przez problemy by miec swojego skarba.
        Z drugiej strony .. nie sztuka jest zajść w ciąże tylko ciąze utrzymać, urodzić
        zdrowe dziecko itd
        Współczuje przyszłemu Tatusiowi
        • elianaa Re: pomocy żona całą ciąże PALI 23.09.08, 20:15
          Drogie Panie moze zamiast wieszac przyslowiowe psy na zonie tego Pana to
          zastanowicie sie nad sensem waszych wypowiedzi.
          Sama jestem w ciazy, bylam palaczka ale od momentu gdy dowiedzialam sie ze
          jestem w ciazy-nie pale i tylko ja i moj organizm wiemy ile mnie to kosztowalo
          wysilku, skokow cisnienia, dodatkowych napiec. O ciazy dowiedzialam sie nie na
          drugi dzien po stosunku tylko po kilku tygodniach, takze moje dziecko otrzymalo
          juz na wstepie dawke syfu papierosowego. Czy to oznacza ze jestem wyrodna Matka?
          Ile z was nie wiedzac ze jestescie w ciazy zaliczylo drinka lub dwa??? Ile z was
          palilo papierochy dopoki nie wiedzialyscie ze jestescie w ciazy??
          Zamiast wpisywac posty w stylu "wyrodna matka" "wspolczuje tatusiowi" itd moze
          cos sensownego napiszecie?
          Ja raczej radzilabym Panu na wizyte z zona u ginekologa prowadzacego i na
          spokojnej rozmowie w gabinecie lekarskim.
          Robienie awantur zonie w 8 miesiacu ciazy i wywolywanie poczucia winy nie jest
          dobrym wyjsciem.
          • kammik Re: pomocy żona całą ciąże PALI 23.09.08, 20:40
            Też jestem w ciązy, też paliłam przed. Natura nie jest taka głupia -
            we wczesnej ciaży maluch nie ma styczności z toksynami, które ładuje
            w siebie nieświadoma własnego stanu matka. Ostatniego papierosa
            wypaliłam na kilka godzin przed zrobieniem testu. I może i miałam
            skoki ciśnienia, może i były jakieś napięcia i wysiłki, trudno było
            je odróżnić od wczesnociążowych objawów. Ale nawet, gdyby rzucanie
            palenia wiązać się miało z objawami jak przy detoksie narkotykowym -
            nie wahałabym się ani chwili.

            Myslisz, ze zona autora wątku nie wie, że palenie szkodzi i dopiero
            ginekolog może ją uświadomić? Doskonale zdaje sobie z tego sprawę,
            tylko wygodniej jest jej to spychać do podświadomosci. I tak,
            uważam, ze wzbudzanie w niej poczucia winy to doskonały pomysł -
            może zastanowi się chociaż przez sekundę nad zapaleniem kolejnego
            papierosa, może nie będzie palić przy karmieniu, może nie będzie
            okadzać smrodami dziecka w piaskownicy. Czego jej, oczywiście,
            życzę. Nie, nie jej - dziecku.
          • galela Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 13:02
            > Ile z was nie wiedzac ze jestescie w ciazy zaliczylo drinka lub
            dwa??? Ile z wa
            > s
            > palilo papierochy dopoki nie wiedzialyscie ze jestescie w ciazy??

            Sugerujesz, że ta pani jeszcze się nie zorientowała, że jest w
            ciąży? Przecież to 8 miesiąc..
              • galela Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 15:55
                Ale kto ci broni przeczytać cały kontekst? Regulamin forum zabrania
                cytowania całych postów. Cytowanie i komentowanie zdań wyrwanych z
                kontekstu jest zazwyczaj bez sensu ale nie w tym przypadku.
                Dziewczyna porównuje kobiety, które palą dopóki nie dowiedzą się, że
                są w ciąży z żoną autora wątku, która kończy akurat 8 miesiąc.
                Uważasz że to ma sens?
          • bciabcia Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 15:37
            nie uwazasz moja droga ze to co napisałas nie bardzo ma sens? bo palic nie
            wiedzac ze jest sie w ciązy a robić to świadomie (ta kobieta jest w 8 mies) to
            chyba zasadnicza różnica
            Z drugiej strony niech każdy robi tak jak chce ,,, tylko zeby potem nikt nie
            mówił ze dziecko to czy tamto ,,,
          • cassie9 Re: pomocy żona całą ciąże PALI 01.10.08, 12:37
            wg. mnie jest OGROMNA roznica miedzy matka, ktora nieswiadoma swego
            stanu przez kilka tygodni siega po papierosa, a matka, ktora z pelna
            swiadomoscia robi to przez wiele miesiecy! To chyba logiczne, ktora
            z tych matek mozna nazwac wyrodna!
            Sama palilam w pierwszych tygodniach ciazy, ale nie nazwe siebie
            wyrodna matka, bo od momentu gdy dowiedzialam sie, ze bede miala
            dziecko odstawilam z dnia na dzien- czy jest mi latwo? teraz gdy moj
            synek ma juz 2 miesiace a ja nie pale bo przebywam z nim i karmie go
            piersia? Oczywiscie, ze nie! To jest nalog. Ale po to ma sie glowe,
            zeby z niej korzystac, a dobra matka stawia dobro dziecka ponad
            wlasne potrzeby! Taka jest roznica, wiec NIGDY nie bedzie mi
            zal "biednej " uzaleznionej, nieodpowiedzialnej matki, co innego
            dzieciatka i meza, ktory nie moze ufac wlasnej zonie!
    • katarzynaoles Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 00:47
      Witam serdecznie. Przede wszystkim zacznijmy od tego, że nawet jeśli
      jeszcze teraz uda się Pańskiej żonie rzucić palenie, albo choć
      zmniejszyć ilość wypalanych papierosów - to korzyść dla malucha
      będzie spora. Właśnie pod koniec ciąży rośnie zapotrzebowanie
      dziecka na składniki odżywcze i tlen. Także podczas samego wypalania
      papierosa, na skutek działania nikotyny, zwężają się naczynia
      krwionośne - także te w łożysku - więc dziecko może być
      niedotlenione. Substancje zawarte w dymie papierosowym wpływają na
      łożysko, które szybciej się starzeje, a na jego powierzchni tworzą
      się złogi - może to mieć skutki pod koniec ciąży i w czasie porodu -
      dlatego warto powiedzieć lekarzowi o paleniu - będzie można
      zaobserwować, czy maluch dobrze znosi skurcze. Wartościowy
      diagnostycznie byłby także test oksytocynowy. Krótko mówiąc - nawet
      teraz rezygnacja z palenia będzie miała pozytywne skutki. Dziecko
      może być mniejsze - ale sądzę, że nie odbiega bardzo od normy, bo
      byłoby to wiadomo z USG. Myślę, że choć jest Pan zszokowany swoim
      odkryciem, nie bardzo ma sens eskalowanie emocji - nikomu, także
      maluchowi, nie będzie służyła pełna napięcia i pretensji atmosfera
      między rodzicami. Sądzę, że i bez tego żona ma poczucie winy, nie
      bardzo wierzę, żeby tak po prostu lekceważyła sprawę...
      Po porodzie warto dokładnie przebadać malucha u dobrego pediatry, a
      potem zwracać uwagę na to, jak sobie razdzi. Poczucie bezpieczeństwa
      zwiększy też zestaw do kontroli oddechu, bo dzieci palaczek mają
      większe niż inne maluchy, skłonności do bezdechów.
      Absolutnie nie pochwalam palenia w ciąży, ale Pana dziecko nie
      będzie jedynym, którego mama paliła - i choć na pewno ryzyko
      uszczerbku na zdrowiu istnieje - to życzę żeby było jak najmniejsze.
      Proszę pamiętać, że większość kobiet w ciąży - w sposób uświadomiony
      lub nie - znajduje się w ryzykownych sytuacjach i gdyby wszystkie
      dzieci miały z tego powodu być chore - to nie byłoby wśród nas
      zdrowych osób. Trzymam kciuki za dziecko, Pańską żonę i Pana :)
    • neutralna8 Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 07:42
      Mysle ze nie zmusisz zony do rzucenia,skoro sama nie mogla sobie
      odmowic. przykra sprawa i nie bardzo masz na to wplyw. Tak samo je
      sie zdenerwowalam jak moj maz po kryjomu palil-ale on nie byl w
      ciazy;)
      Ja jestem dzieckiem palaczki, troche chorowita bylam jako
      dziecko,ale jako dorosla juz nie.powodzenia
      • elianaa Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 16:34
        Ja jestem dzieckiem palaczki, urodzilam sie zdrowa, nie bylam chorowita. Ok
        mialam szczescie ze nie jestem alergikiem, nie chorowalam na pluca itd...
        Ale sama tak jak napisalam wczesniej takze jestem palaczka i jestem w ciazy,
        palenie rzucilam jak dowiedzialam sie o ciazy jednakze moja sytuacja rodzinna o
        ktorej pisalam wczesniej proszac Pania Katarzyne o porade powoduje ze zdaza mi
        sie siegnac po papierosa. Wieszamy psy na palacych ciezarnych nie zaglebiajac
        sie w czyjes problemy.
        Nalog to choroba, papierosy, alkohol, narkotyki. Jesli po drodze zdaza sie ciaza
        wydaje mi sie ze papierosy sa wsrod wyzej wymienionych najmniejszym problemem.
        Jesli zona autora postu palila po kryjomu to nie uwierze ze nie miala poczucia
        winy, poprostu nalog tym razem wygral. A pojscie do ginekologa ktore polecalam
        nie mialo na celu wytlumaczenie zonie przez lekarza ze ma rzucic palenie tylko
        dokladne zbadanie kobiety i nienarodzoneo dziecka.
        Nie kazda kobieta ciezarna ze spokojem i radoscia oczekuje dziecka, czesto
        gdzies po drodze sa mniejsze i wieksze tragedie ktore powoduja stres, latwo jest
        wowczas siegac po papierosa myslac "jestem pod fachowa opieka wiec nie powinno
        sie nic zdazyc". Zanim zmieszamy z blotem kobiete ciezarna zastanowmy sie czy
        tak naprawde za tym popalaniem nie czai sie cos co powoduje ze latwiej siega po
        papierosa.
        • kateipaul1 Re: pomocy żona całą ciąże PALI 24.09.08, 22:43
          Niemogę uwierzyc w to co czytam.Moja matka paliła przez wszystkie ciąże(a było ich 4).Nikt niejest chory na żadne alergie itp...Ja też paliłam a mam dwójkę zdrowych dzieci.To niejest takie proste jak Wam się wydaje.Stres,nerwy,sprawy ktore nieidą jak należy wszystko skłania do sięgnięcia za papierosa.Próbowałam niepalić ale niewychodziło mi za każdym razem.Ograniczałam się jak tylko dałam radę.Proszę niewypowiadajcie sie że jesteśmy wyrodne.Bo to są bzdury ja kocham swoje dzieci
          • galela Re: pomocy żona całą ciąże PALI 25.09.08, 00:06
            >Moja matka paliła przez wszystkie ciąże(a było
            > ich 4).Nikt niejest chory na żadne alergie itp...Ja też paliłam a
            > mam dwójkę zdrowych dzieci

            A na naszym osiedlu jeden facet skoczył z 4 piętra i nic mu się nie
            stało.Czyli można uznać że to jest bezpieczne?

            >ja kocham swoje dzieci

            Oczywiście, po prostu się poświęcać nie lubisz.
            • fajnyszkrabek Re: pomocy żona całą ciąże PALI 25.09.08, 13:08
              witam. ja do 4 mies. paliła po 4 papierosy dziennie a poxniej do 8
              mies. po 1 dziennie zawsze w południe. nie mogłam rzocic. chociaz
              jak dzidzia sie urodziła to przez 6 mies. nie paliłam wcale bo
              karmiłam. wczsniej nie zdawałam sobie sprawy z tego. nie miałam
              instynktu itd.
              dziecko urodziło sie niedotlenione mimo krotkiego porodu (
              wywolywanego ) i z waga 3500 g a długością 58 cm.
              teraz ma 1,5 roku jest zdrowiutka, zahartowana i bez alergii (na
              razie) i powiem wam szczerze że nie wyobrazam sobie za drugim razem
              narazic dziecko na niebezpieczenstwo bo wiem co może juz sie
              wydarzyc.
              bo teraz pluje sobie w twarz że mimo ze mało paliłam ale robiłam to
              też w ukryciu. dodam ze ciaża nie była planowana bo byłam na II roku
              studiów.
              nie potepiam zony autora postu bo prawdopodobnie tak jak ja mimo że
              jest w ciazy ale nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji.
              mam nadzieje że dzecko bedzie zrowiutkie i nie doda wiecej stresu a
              motywacji do walki z nałogiem ( chociażby ograniczenia).
              głowa do góry
            • matysiaczek.0 Re: pomocy żona całą ciąże PALI 26.09.08, 07:28
              co by było, czego by nie było, wyrodne matki, nie myślą o dziecku tylko o sobie. Skończcie w końcu krytykować te palaczki. Jak któraś nie paliła, to niech nie mówi jak ta paląca zła i niedobra. Moja mama przez rok próbowała rzucić, wiem ile trzeba nerwów i poświęceń. A paląca w ciąży naprawdę mysli o dziecku i krzywdzie, jaką mu wyrządza, tylko nałóg jest tak silny, że silniejszy od czegokolwiek, a kto nie palił nałogowo, nie wie, jak trudno rozstać się z tym paskudztwem. Zresztą nie o to w tym wątku chodzi. Ile było tak naprawdę odpowiedzi na pytanie? mojej mamie pomogła zmiana otoczenia. Wyjechała na drugi koniec Polski (ale może wystarczy koniec miasta), została tam trzy tygodnie i to jej w końcu pomogło. Chodziło o to, żeby nic nie przypominało papierosów, poranna kawa, ale w innym kubku też pomogła, ubrania, które wzięła ze sobą były świeżo uprane, bez zapachu fajek, no i oczywiście żadnych ostatnich papierosów jak już dojechała na miejsce. Ostatniego spaliła w domu, potem pomodliła się i pojechała. Wróciła niepaląca, ale jeszcze kilka miesięcy później wyznała, że miała straszną ochotę na dymka, tylko wtedy to już łatwiej było opanować się. Życzę powodzenia!
        • tarja30 kawa tez ma w sobie duzo syfu 27.09.08, 16:49

          www.jedzdobrze.pl/36,Kawa_moze_szkodzic.html
          szkodzi doroslym a co dopiero dziecku?
          kazdy tylko potrafi krytykowac
          ciezarne pija kawe i jakos nie ma sensacji a jak matka pali to
          wielki cyrk i potepienie
          pytam:a co w tych czasach nie szkodzi?Nawet chleb ma w sobie duzo
          chemii
            • 2122joan Re: kawa tez ma w sobie duzo syfu 28.09.08, 05:44
              Co ty porownujesz kawe za papierosami oj smieszne jestescie
              naprawde.Mialam kiedys znajoma ktora palila bedac w ciazy na pytanie
              dlaczego pali?//odpowiedziala ze ///zoladek jest gdzie indziej niz
              pluca ze to dziecku nie szkodzi///Sorki to byl koniec znajomosci bo
              z debilami sie nie przyjaznie i szacunku tez nie mam do palacych
              kobiet w ciazy.////Sama palilam 6 lat zanim zaszlam w ciaze odrazu
              rzucilam jak sie dowiedzialam///I wcale niebylo tak zle rzucic bez
              przesady....juz nigdy niezapalilam papierosa ,a nieraz mialam stres
              nerwy,klotnie czy inne niewygody....mam teraz trojke zdrowych
              dzieci.I NIE TESKNIE ZA DYMKIEM,BO TO TYLKO DYM A DZIECI TO MOJE
              ZYCIE!!!!!
              • biszkopcik11 Re: kawa tez ma w sobie duzo syfu 28.09.08, 10:41
                Ja też jakoś nie potrafie wykrzesać z siebie szacunku dla kobiet
                które palą w ciąży i ja takie kobiety nazywam wyrodnymi matkami.
                Rozumiem, że ktoś pali nie wiedząc, ze jest w ciąży, trudno stało
                sie nie było to rozsądne, ale każda normalna kobieta w momencie
                dowiedzenia sie o ciąży powinna z tym skończyć. Gdyby jakaś matka
                podłożyła swoje dziecko pod rurę wydechową z samochodu i zmuszała do
                wdychania spalin, to byłaby wyrodną matką, a jak przez wiele
                miesiecy wiedząc o tym, że jest w ciąży pali, to już nieszczęśliwa
                uzalezniona i jeszcze powinniśmy współczuć, bo ma tyle kłopotow. To
                jest chore i taka "mama" niczym sie nie różni od tej co trułaby
                swoje dziecko pod rura wydechową. Ja mam bardzo drastyczne poglądy
                na palenie, jak ktoś pali to jego sprawa, ale za leczenie nowotworów
                uzależnionych od papierosów np płuc, krtani powinien zapłacić sam.
                Bo sam na nie zapracował/a. I proszę nie piszcie, że te typy
                nowotworów dotyczą też niepalaczy, bo to prawda, ale to jest poniżej
                10% zachorowań, reszta niech płaci. Za głupotę należy płacic i
                ponosić jej konsekwencję.
                    • tarja30 wyrodna matka... 28.09.08, 18:52
                      Ok opowiem wam historie wyrodnej matki...
                      narkomanka,pijaczka,palaczka czyli wszystko co skresla kobiete jako
                      dobra matke (wg.was)
                      zachodzi w ciąże...nie jest w stanie zerwac ot tak ze wszystkimi
                      nalogami,jest slaba,jest na dnie
                      ale chce walczyc,walczyc dla dziecka ktore pokochala.
                      narkotyki pod kontrola lekarza zamienia na leki
                      bierze leki i pali bo nie jest w stanie odstawic wszystkiego
                      walczy i cierpi cholernie dla dziecka...
                      ma chwile zwatpienia bo bol jest straszny...upija sie
                      chce umrzec ale nie...jest ta kruszynka i musi o nia walczyc
                      rodzi piekna corke ktora dzis ma 10 lat a ona jest najwspanialsza
                      matka jaka znam
                      wychowuje ja sama,sa szczesliwe i bardzo sie kochaja
                      to macierzynstwo jest wyjatkowe,pelne bolu i walki
                      nie znosze bab ktore kazda palaca,pijaca itp matke nazywaja wyrodna
                      cholera te matki sa w wiekszosci lepsze od was
                      brak mi slow do tej waszej krytyki
                      powiecie...rzucila narkotyki mogla i palenie...tylko wam sie latwo
                      mowi... uff zal mi was kobietki
                      • kartoffeln_salat Re: wyrodna matka... 29.09.08, 11:49
                        To dobrze że cos w niej żyło w środku co kazało jej walczyć z sobą o
                        dziecko. Może to właśnie miłość?? Która potrafi wiele przełamać?
                        Ta kobieta paliła, piła, ćpała ale sie starała walczyć.

                        My zwykłe mamuśki, które obrzucasz pogardą z tej samej miłości
                        odstawiamy po prostu kawę lub przestajemy palić.
                        Nie trzeba zaraz schodzić na dno, żeby urastać do rangi bohatera
                        który się podźwignął.

                        Tutaj córka uratowała także matkę, a matka przez miłość dała sobie i
                        dziecku nową szansę. Piękna historia zresztą.
                        Moja historia i miłość do dziecka też jest piękna, tylko mniej
                        dramatyczna.

                        Pozdrawiam

          • kartoffeln_salat Re: kawa tez ma w sobie duzo syfu 29.09.08, 11:37
            Ja kawy też nie piję.
            I nie jem tego czego nie powinnam, unikam zadymionych miejsc, na
            imprezę na którą chodzilismy co roku nie pójdziemy bo sie pali przy
            stołach.
            Owszem wszystko jest dzisiaj wysoko przetworzone i niezdrowe, ale
            palenie to trochę inna sprawa.
            Nawet milion ton przetworzonej żywności i kawy to nie to samo co
            skład papierosa.

    • galela Re: pomocy żona całą ciąże PALI 28.09.08, 15:19
      Znam bardzo wiele kobiet palących nałogowo, które gdy tylko
      dowiedziały się, że są w ciąży rzucały palenie. Są wśród nich takie,
      które już do palenia nie wracały a są takie, które liczyły dni i
      wracały do palenia od razu po odstwawieniu dziecka od piersi.
      Rzucenie palenia nie jest łatwe? Wiem, sama paliłam przez 6 lat po
      paczce dziennie, rzuciłam bo mi szkoda zdrowia było.Własnego
      zdrowia, gdyby chodziło o zdrowie mojego dziecka byłoby to
      megałatwe. A co powiecie o kobietach, które przez wiele ciążowych
      miesięcy leżą w szpitalnych łóżkach z nogami do góry, załatwiają się
      do basenu przy innych pacjentkach a obce osoby myją im krocza. To
      jest łatwe?? W poórwnaniu z tym rzucenie palenia na okres kilku
      miesięcy , to pikuś. Też uważam, że matki palące w ciąży, tak samo
      jak i pijące zasługują na potępienie. Macie wybór, niektóre matki
      nie mają wyboru i muszą rodzić chore dzieci, chociaż życie by oddały
      za zdrowie dziecka.
      :)
      • matysiaczek.0 Re: pomocy żona całą ciąże PALI 29.09.08, 11:55
        Z tego co widzę, to na wszystkie forumowiczki trafiły się dwie czy trzy palące w ciąży. A wiecie co? Na bank jest więcej takich, tylko wstydzą się przyznać. Jestem pewna. Jak leżałam w szpitalu, to na sześć pań ciężarnych dwie paliły, potem na sali poporodowej leżały z dziećmi cztery - dwie palaczki, jak tylko wrócą do domu, bo teraz im było wstyd przed położnymi. wśród moich znajomych dużo podpalało w ciąży. a tu...tylko abstynentki udzielają się, albo nie przyznają, że palą. I pewnie ta która najgłośniej krzyczy, wstaje potem od kompa i na dymka idzie...eh
        • 2122joan Re: pomocy żona całą ciąże PALI 29.09.08, 13:44
          matysiaczek.0 napisała:

          > a tu...tylko abstynentki udzielają się, albo nie przyznają, ż
          > e palą. I pewnie ta która najgłośniej krzyczy, wstaje potem od
          kompa i na dymka
          > idzie...
          Niestety nie pale jawnie,ani po kryjomu...mnie obchodzi moje wlasne
          sumienie.Kiedys palilam jak nie mialam jeszcze dzieci.A to ze jest
          tyle ciezarnych palacych nie jest niczym dobrym.Swiadczy tylko o
          egoizmie i niedojrzalosci tej spodziewajacej sie potomka.Sory ale
          prawdziwa milosc jest zdolna dla poswiecen.To jest moje zdanie....a
          te co pala niech pala ale mojego szacunku miec nie beda mialy za
          trucie bezbronnego dziecka.
          • 2122joan Re: pomocy żona całą ciąże PALI 29.09.08, 13:47
            A poza tym moja ciotka przez cztery ciaze palila i kazde z moich
            kuzynow ma problemy zdrowotne.Maja po dwadziescia pare lat i dopiero
            teraz wychodz,a nie jak byli dziecmi.Wiec narazie sie cieszcie....bo
            pozniej moze byc tylko placz...czego naprawde wam nie zycze.
    • eli-mama Re: pomocy żona całą ciąże PALI 29.09.08, 14:31
      Przeczytałam wszystkie posty i nagromadziło się we mnie zbyt dużo
      emocji, żeby się nie wypowiedzieć;)
      Myślę, że osoba, która NIGDY nie paliła nie powinna się wypowiadać w
      kwestii rzucania palenia, bo nie rozumie siły nałogu. Rzucanie
      palenia nie jest łatwe,ale problem zawsze tkwi w głowie i nie ma
      mocnych na tego, kto postanowi rzucić. Bycie w ciąży jest
      NAJWAŻNIEJSZYM powodem dla matki, żeby zmienic tryb życia na tyle,
      żeby nie szkodzić dziecku. Zna ktoś ważniejszy powód ? Ludzie często
      rzucają nałogi kiedy dowiadują się o poważnej chorobie i to też
      nierzadko są heroiczne czyny, ale tu chodzi nie o nas, ale o KOGOŚ,
      kto nie ma możliwości powiedzieć: Mamo nie pal! Bycie matką to też
      odpowiedzialność OD POCZĄTKU za nasze dzieci.
      Dość pouczań:) Powiem na własnym przykładzie: Paliłam zanim zaszłam
      w ciążę nałogowo, jak się dowiedziałam że jestem w ciąży - rzuciłam.
      Nie było łatwo, bo WSZYSTKIE NORMALNE CZYNNOŚCI kojarzyły mi się z
      papieroskiem 9każdy palacz to zna), ale miałam piękną motywację:)
      Nie wróciłam juz do palenia, długo karmiłam pierwszego synka, potem
      druga ciąża i drugi synek, tez karmię i zrobię wszystko żeby nie
      wrócic do palenia ( a nie będzie łatwo, bo nie raz mnie "ciągnie").
      Szczerze, to zawsze się bałam, że będę tą osobą, która nie da rady
      rzucić palenia i będzie do 9 m-ca kryć się po kątach i palić:)
      Acha, mimo że ja nie palę to nigdy tak agresywnie nie krytykowałam
      kobiet które w ciąży palą ( a znam ich sporo).Zawsze mówiłam, że
      potępiam to co robią, ale to ich sumienie i one będą musiały z tym
      żyć! Ja się cieszę, że jestem od tego wolna:)
      Pozdrawiam wszystkie niepalące i palące;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka