Witam...
Mam problem..dziewczyny błagam o pomoc.
MOja przyjaciolka drugi raz w ciagu pol roku ma pusty pecherzyk.
Pierwszy raz mialo to miejsce w marcu, miala typowe objawy ciazy, po czym
podczas pierwszego badania lekarz stwierdzil pusty zarodek. Nie postawil
diagnozy, tylko stwierdzil, ze co dziesiata ciaza taka wlasnie jest.Musiala
isc na zabieg, oczyscic sie ze wszystkiego

9 tygodni temu ponownie zaszla w ciaze..promieniala ze szczescia, tak sie
cieszyla...pierwsza wizyte miala wg obliczen w 7/8 tyg. i lekarz swierdzil ze
to 5 tc i zeby przyszla za 9 dni bo bedzie cos wiecej widac. Wczoraj byla u
lekarza, ginekolog stwerdzil ze to nadal 5 tc. Po czym powiedzial ze to znowu
pusty zarodek i nie postawil znowu diagnozy. I jeszcze dodal ze w sumie to on
ma slaby sprzet- ordynator z Polnej z Poznania. Kochane, czy znacie moze
jakies takie przypadki? jaka diagnoza? jaki lekarz moze pomoc?
Pomozcie, proszę....