Witam Was Drogie Forumowiczki! Na wczoraj miałam termin no i na razie nic się
nie dzieje. Denerwować to się nie denerwuję tylko to czekanie jest straszne.
Mąż w pracy - czas mu jakoś leci, a ja niestety w domu z myślami kiedy się
zacznie

Jest jeszcze ktoś w takiej sytuacji?? Może razem doczekamy
szczęśliwego końca?

pozdrawiam