kopalnia.diamentow
23.03.07, 10:53
Zaobserwowałam, że ostatnio na forum pojawia się coraz więcej wątków
wyrażających niezadowolenie, rozczarowanie, przygnębienie czy nawet depresję
u przyszłych mam. Zaczęło mi się udzielać. W poprzedniej ciąży od momentu
kiedy zobaczyłam 2 kreski żyłam w permanentnej euforii. W tej ciąży mam żal
do męża, że nie traktuje mnie tak jak przedtem, obawy czy sobie poradzę i
pomimo, że ta ciąża nie była niespodzianką - jestem jakaś przygnębiona i
wycofana... A z drugiej strony nie mogę się już doczekać kiedy zobaczę moje
kolejne wyczekane szczęście. Myślicie, że to przesilenie wiosenne,
hormony...???