Dodaj do ulubionych

a ja nie czekam na cc...

12.04.07, 15:48
... bo mialam juz jedno. (Moja corka lezala posladkowo i porod naturalny sie
nie udal. Po 40 minutach parcia zadecydowali o cc). Teraz spodziewam sie
blizniakow, jestem w 28 tyg. jeden lezy glowka na dol a drugi do gory.
Ogolnie lekarz mowi, ze to za wczesnie zeby cokolwiek stwierdzac.

A powiedziec Wam dlaczego nie chce cc, bo jak pisalam mialam juz jedno i to
co o tym mysle:
* nie poloza ci dzidziusia na brzuchu, tylko pokaza przez jakas zaslonke.
* zabrali dziecko, bo musieli mnie pozszywac. Czekalam godzine albo i dluzej
zeby zobaczyc moja dzidzie!
* 'obrzydliwy' slad po cesarskim zostal.
* lezy sie 2 dni plackiem na lozku, a po 4 dniach mozna dopiero wyjsc ze
szpitala.
* nie mozna z latwoscie podniesc dziecka, bo przeciez miesnie brzucha sa
poprzecinane i jeszcze nie zagojone. Trwa to ok 6 miesiecy, az sie miesnie
brzucha (a dokladnie nerwy) zupelnie zagoja.
* kichniesz boli, kaszlesz boli! (bo przeciez wszystko robi sie miesniami
brzucha).

Nie musicie mi odpowiadac, chcialam sie tylko wyzalic, bo sie zamartwiam
drugim cesarskim.
Na szczescie corcia jest zdrowa!
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 15:56
      moja koleżanka na dodatek była źle znieczulona i mdlała z bólu w czasie cesarki,
      potem miała zakażenie...
      • yola13 do alpepe 12.04.07, 21:57
        była źle znieczulona bo lekarze pewnie dali ZZO zamiast podpajęczynówkowego,
        dlatego częściej lekarze daja podpajęczynówkowe do cesarki, jest pewniejsze bo
        lek znieczulajacy wpływa bezposrednio do przestrzeni podpajeczynówkowej
        (okalającej rdzeń kregowy) a ZZO jest najczęściej kontynuacją porodu siłami
        natury, ale to powinna krzyczeć w tym momencie ze nie czuje pełnego
        znieczulenia, no coments
        • alpepe Re: do alpepe 13.04.07, 17:00
          słonko, ale co ty do mnie? Ja rodziłam naturalnie, to moja koleżanka była
          napalona na cesarkę, zresztą musiała mieć, bo pierwszą cesarkę miala niedużo
          wcześniej i chyba jej zaczęła pękać macica.
          Co do znieczulenia, to może i koleżanka miała krzyczeć, nie wiem i mnie to nie
          interesuje, bo to po fakcie, z tego co wiem, to anestezjolożka jej dała wybór, a
          moim zdaniem laikowi to się nie powinno dawać wyboru w takiej kwestii.
      • maretina Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 21:30
        alpepe napisała:

        > moja koleżanka na dodatek była źle znieczulona i mdlała z bólu w czasie
        cesarki
        > ,
        > potem miała zakażenie...
        chyba w rzezni miala cc, albo anestezjolog dal ciala. tez mialam problem i
        pomimo znieczulenia czulam bol trzewny. wtedy anestezjolog podal mi dodatkowe
        znieczulenie i klopot sie skonczyl.
    • uczula Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 16:01
      zawsze sobie powtarzam - ciecie to ciecie.
      Blizna zostaje.
      Nic dobrego.
      Przeciez natura nie stworzyla nas do CC.
      Tylko ze czasem inaczej nie mozna niestety...
      • cota Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 16:07
        Najwązniejsze, aby dzieci były zdrowe, żeby poród im jakoś nie zagrażał
        (jakikolwiek), no i oczywiście, byś wspominała ten dzień dobrze smile ja tylko
        powiem, że ja w miesiąc po cc juz nie pamiętałam (czytaj:czułam), że je miałam,
        ale wiele zalezy od organizmu. Myślę, jednak, że jeśli lekarz powie że np. ze
        wzgledu na ciąże bliźniaczą, poprzednie cc lub inne położenie dzieci powinnaś
        mieć cc, to chyba powinnas się go posłuchać. Ale to tylko moje zdanie.
        Wszystkiego dobrego.
      • elza78 Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 19:38
        chcialam tylko zauwazyc ze w naszym wspanialym kraju jesli juz piszemy o cieciu
        nacina sie przy porodzie 97% pierwiastek i okolo 70% kobiet ktory rodza ktorys
        raz z rzedu... ciecie to ciecie, ale IMO lepiej na brzuchu niz na pimpie...
        przynajmniej nie ma potem problemow z seksem...
        chyba z ektorejs sie uda w polskim szpitalu bez naciecia...
        ja osobiscie WOLE 4 szwy na brzuchu niz 16 na dupsku...
        • kachna79 Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 21:48
          ja mialam ciete krocze podczas porodu i powiem szczerze, ze sprawa jest
          przereklamowana. Oczywiscie nie jest to zadna przyjemnosc, ale do przezycia. A
          niby skad pomysl, ze potem pojawiaja sie problemy z seksem?
          • blaszany_dzwoneczek Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 16:30
            Niektórym się pojawiają.
            • maretina Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 21:33
              blaszany_dzwoneczek napisała:

              > Niektórym się pojawiają.
              po cc mozna miec klopot z brzuchem. mozna sie dorobic twz nawisu
              pooperacyjnego. cudnie to nie wyglada. potrzebna jest plastyka brzucha za kilka
              patoli...
        • yola13 popieram elza78:) 12.04.07, 21:59
        • mika_p Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 22:23
          Chyba się pomyliłas w liczeniu tongue_out
          Główka dziecka ma średnicę około 10 cm, a jeszcze musi się zmieścić ręka
          lekarza, więc cięcie na brzuchu ma kilkanaście cm - a niekonieczne nacięcie
          krocza ma centymetr, 2, 3. Naprawdę wyobrażasz sobie 16 szwów na centymetrze i
          cztery na kilkunastu?
          • yola13 Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 14:20
            a ty przepraszam miałaś CC, bo o ile mi wiadomo to elza78 owszem miała?
            • mika_p Re: a ja nie czekam na cc... 15.04.07, 14:54
              A to trzeba mieć cc, żeby wiedziec, ile srednicy ma główka dziecka i że lekarz
              wkłada rękę do brzucha, w zwiazku z czym musi być szczelina na jedno i drugie
              razem?
          • maretina mialam JEDEN szew po cc:) 13.04.07, 21:33
            okreznysmile
    • basia_mar Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 16:36
      Aniu, u mnie sytuacja odwrotna jeśli chodzi o ilość dzieci, najpierw bliźniaki
      i cc, a teraz pojedyńczy i marzą o porodzie naturalnym. Właśnie ze względów,
      które wymieniłaś. Życzę, żeby wszystko ułożyło się tak, żeby poród naturalny
      był możliwy.
    • basia_mar Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 16:37
      a jeśli chodzi o ciążę bliźniaczą zapraszam tutaj
      forum.blizniaki.net/index.php?t=thread&frm_id=13&
    • sabko Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 19:47
      A ja po jednym cięciu, odetchnęłam z ulgą gdy lekarka powiedziała że drugie
      dziecko też tak się urodzi smile
      Teraz spokojnie czekam na termin.
      Dla mnie cesarka była idealna, żadnego bólu czy dolegliwości a blizny
      praktycznie nie widać.
    • tijgertje Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 20:28
      Bede trzymac kciuki, zeby tym razem sie udalo naturalnie. Blizniaki sa
      zazwyczaj ciut mniejsze, wiec powinno sie udac, jezeli dziecko blizej kanalu
      rodnego bedzie lezalo glowka w dol. Z drugim nie ma sie co martwic, bo jak
      pierwsze sie urodzi, to drugie latwo mozna odwrocic, jezeli lezy pupa w dol.
      Mam nadzieje,ze wlasnie taki scenariusz cie czekasmile Powodzenia!
    • magdulka26 Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 20:59
      * lezy sie 2 dni plackiem na lozku, a po 4 dniach mozna dopiero wyjsc ze
      > szpitala.

      Z się nie
      • magdulka26 Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 21:02
        Przepraszam za szybko enter.

        * lezy sie 2 dni plackiem na lozku, a po 4 dniach mozna dopiero wyjsc ze szpitala.

        Moja cesarka nie była planowana,poród zaczął sie naturalnie ale z powodu waskiej
        miednicy zrobili ciecie.O 10.00 urodził sie mój synek a o 22.00 już siedziałam
        na łózku i pomału zaczynałam wstawać.Daltego nie zgadzam się że lezy sie 2 dni
        plackiem.Urodziłam w sobotę a we wtorek byłam juz w domu.



    • mynia0 Re: a ja nie czekam na cc... 12.04.07, 22:01
      a ja czekam na drugie cc...

      blizną się nie przejmuję - bo nie ma czym. to naprawde bzdura.

      nic mnie nie bolało, dzieckiem opiekowałam się normalnie. wstałam na drugi
      dzień i nie leżałam plackiem / miałam ogólne znieczulenie/. kaszlenie i
      kichanie też nie bolało.

      jedyne, co mnie ominęło - to pierwszy krzyk mojego dziecka. długo sobie
      tłumaczyłam, że nie jestem gorsza... ale jednak mi żal do dzisiaj. córkę
      zobaczyłam dopiero na drugi dzień / cięcie było w nocy/.

      mimo to, cieszę się, że będzie drugie cc. bo zdrowie mojego dziecka jest
      najważniejsze.
      • ania67 Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 07:58
        Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi i za trzymanie kciukow. Martwie sie,
        bo jezeli czeka mnie kolejna cesarka, to by oznaczalo, ze juz nigdy nie urodze
        naturalnie i ze nie poczuje jak to jest.
        No i zgadzam sie, ze najwaznejsze, zeby dziecie byly zdrowe. Mam nadzieje, ze
        ten drugi tez sie odwroci w ciagu paru tygodni....
        • cota Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 08:20
          Moja sie odwróciła dopiero w 37/38 tc główką w dół! z tym, że u mnie było
          odwrotnie, bo ja nie chciałam rodzić naturalnie, tylko chciałam mieć cc.
          Pozdrowienia
    • przeciwcialo Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 14:03
      I dobrze. ja raz rodziłam i potem miałam 2 cc. Juz po pierwszej żałowałm że nie
      rodziłam sn. Poród bolał ale kilka godzin później chodziłam, siedziała, mogłam
      iśc pod prysznic. Nacięcia nie czuję za to blizna na brzuchu czuje na każda
      zmiane pogody. Życzę ci szybkiego porodu i pieknych wspomnień.
    • maurra przerobiłam obie wersje 13.04.07, 14:18

      pierwsze dziecko urodziłam przez cc, drugie sn
      i w moim odczuciu cesarka to były wakacje na Hawajach w porównaniu z psn.

      po cc do normalności wróciłam po tygodniu, bez problemu zajmowałam się dzieckiem
      wszystko pogoiło sie szybko, operacja była znieczulona i poprowadzona bdb i co
      najważniejsze - dziecko miałam bardzo szybko przy sobie - całe, zdrowe,
      spokojne, nieumęczone.

      przy psn zostałam "rutynowo" nacięta, mija 3 tydzień a nacięcie nadal się
      paprze, szew się nie chce rozpuścić, boli jak cholera przy siadaniu, mam ciągle
      problemy w toalecie, o sexie nawet nie chce słyszeć

      Owszem, dziecko położono mi na piersi, ale niczego z tego tytułu nie poczułam -
      byłam tak wymordowana ponad 20-godzinnym horrorem (odmówiono mi zzo) że niewiele
      mnie to obeszło, równie dobrze mógł mi się na piersi położyć lekarz do spółki z
      położną - zero emocji i inszych tego typu wzniosłych uczuć.
      I zapewniam - kichanie, kasłanie, dmuchanie w chusteczkę jest tak samo bolesne
      przy naciętym kroczu jak i naciętym brzuchu.

      Gdyby przyszło mi rodzic kolejny raz, bez mrugnięcia okiem zdecyduję się na cc
      na życzenie.
      • carmela1 Re: przerobiłam obie wersje 13.04.07, 15:25
        Maurra- właśnie coś takiego życzyłam sobie przeczytać- decyzja będzie
        łatwiejsza..pozdarwiam
      • alicja0 Re: przerobiłam obie wersje 13.04.07, 21:25
        maurra - podpisuję się obiema rękami - nie muszę nic pisać od siebie, bo
        dokładnie to samo co Ty przeszłam smile
        Pierwszy cc, drugi sn i jedyną pozytywną kwestią sn to, że wiem, już jak to
        jest smile
        Ale nastepny musi być cc, bo nie mogę przecież dochodzić do siebie po porodzie
        sn przez blisko 3 miesiące. Dziś drugie dziecko ma 2,5 mca a ja mam chyba
        rozejście spojenia, bo nadal łazić nie mogę na dłuższe dystanse, a o
        podbiegnięciu to mogę zapomnieć.
    • kellss Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 16:38
      ana!
      A JA WOLE CC

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,572255,2,1.html
      • moniamm Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 16:42
        a ja wole nie myslec. co ma byc to bedzie....
    • maretina Re: a ja nie czekam na cc... 13.04.07, 21:29
      dziecko mialam zaraz po przewiezieniu ansale pooperacyjn. na krotko, bo zle sie
      czulam,ale przytulilam, wycalowalam.
      cc mialam wieczorem, nastepnego dnia o 8 rno byla obowiazkowa pionizacja.
      przyznje, ze to byl dla mnie koszmar, bol taki, ze brakowalo tchu.na szczescie
      trwa to tylko chwile.blizna po cc mala i "ladna",mialam drazliwa skore brzucha
      po cc, ale bez przesady, z palcem w nosie radzilam sobie z dzieckiem.
      ssmiem twierdzic ze po psn kichanie i kaslanie tez bola.na dodatek na tylku
      ciezko usiascsmile
    • ania.silenter miałam 2 x cc i nie narzekam... 13.04.07, 22:03
      bolało i owszem, zwłaszcza kiedy znieczulenie ustąpiło ale to chyba normalne
      (bądź co bądź przecinają powłoki brzuszne i macicę), ciężko było się śmiać i
      kichać przez tydzień ale poza tym ok. Cc były ze wskazań i służyły dzieciom i
      to jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE.
      Teraz (nie jestem w ciąży) złamałam nogę w kostce i pozrywałam wiązadła - też
      boli, ale cóż, tak bywa.
    • bibinka2 Re: a ja nie czekam na cc... 15.04.07, 13:42
      moja córcia ma teraz 8 tygodniwink).rodziłam ponad 20 godzin,poród sn.odmówili mi
      znieczulenia,rozstaw miednicy miałam "na styk",groziło mi pęknięcie szyjki
      macicy,mala ułożomna była z rączką przy główce,a oni nawet nie chcieli słyszeć
      o cc.no i teraz mała ma kręcz karku ,chodzę z nią na masaże.na szczęście jest
      już lepiej,ale wolałabym mieć cesarkę i nie męczyć teraz dziecka.poza tym
      dobrze,że mi nic nie pękło....o bólu nie wspomnę,bo chodziłam po ścianach,nawet
      płakać nie mogłam...dobrze,że mąż był obok,bo chyba bym zeszła z tego
      świata.wiem jedno:na następny raz chcę cc!!!
      • pitu_finka Re: a ja nie czekam na cc... 19.04.07, 22:40
        Dziewczyny ktore najpierw mialy cc a potem rodzily sn: ile po cc zaszlyscie w
        ciaze? Ja jestem po cc, chcialabym jak najszybciej drugie dziecko, ale drugiej
        cc chcialabym uniknac... Glownie dlatego ze chcialabym wiecej dzieci niz dwoje
        a w koncu ile razy mozna sie tak dac kroic. Bo ze cc to komfort to wiem, ja
        swojej nie wspominam najgorzej. Kazali mi isc pod prysznic po 8 godzinach i
        dalam radesmile A potem juz bylo z gorki.
    • kopalnia.diamentow Re: a ja nie czekam na cc... 19.04.07, 22:57
      nic dziwnego, że masz takie wspomnienia skoro były wskazania a Ciebie dopuścili
      do skuczy partych...
      trzumam kciuki, żeby ten poród odbył się gładko i wzorowo sn
      pozdrawiam
      k.d.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka