Dodaj do ulubionych

Ploteczki III

17.09.08, 08:28
no , skoro nie było zadnej chetnej do założenie kolejnej części, to zglaszam
sie na ochotnikasmile

dziewczyny, a wczoraj to strajk jakis byl? tylko bell sie odezwala jedynie z
apelem do żabci...ja to jej dzis smsa wysle a jak nie odpisze to
zadzwonię...nie ma innego wyjścia...

zimno, buro, ja nadal pod kołderką. wcale nie wychodze. o nie!!! tylko potem
ma listonosz przyjsc, czekam na paczke, wiec glupio go bedzie tak w koszuli
nocnej przyjmowac, nie???
--
Moja rodzinka
Kajtek
Obserwuj wątek
    • bell1977 Re: Ploteczki III 17.09.08, 09:28
      Melduje się Grochalciu na III części Ploteczek smile))
      Jak tylko skontaktujesz się z Żabcią to powiedz Jej żeby się do nas odezwała,
      zaczynam się martwić...
      Pozdrawiam wszystkie kobitki smile
      • grochalcia Re: Ploteczki III 17.09.08, 10:53
        napisalam do Moniki..na razie cisza...

        mialam zjesc czekolade..ale mnie sumienie ruszylo, bo juz 7 kilo na plusie i
        nakroilam caly talerzyk owocow...ech..

        wyszly mi bakterie w moczu i pochwie..poczytalam na Internecie, ze moge
        prowadzic do poronienia, wczesniejszego odplywu wod i takie tam,-wszedzie
        strasza i juz ledwo zyje ze strachusad(((
        --
        Moja rodzinka
        Kajtek
        • malyduszek Kolejny dzieciaczek 17.09.08, 13:10
          Dostałam sms-a od Krispi, że jest na porodówce. Dostaje leki na rozruszanie porodu więc lada moment może pojawić się na świecie kolejne ploteczkowe Maleństwo.

          Dziewczyny przepraszam, że się nie odzywam. Jestem z Wami całym sercem, ale przechodzę teraz trudne chwile i potrzebuję wyciszenia się, żeby nabrać nowych sił. Będę Was podczytywać, ale raczej żadko się pojawię.

          Wszystkiego najlepszego
          • anulka0as Re: Kolejny dzieciaczek 17.09.08, 16:20
            No ja juz powoli wszystko mam przygotowane, bylam dzis w sklepie
            kupilam kosmetyki i chusteczki do pupkismile jeszcze tylko poprasowac
            mi zostalo ciuszki no i w domku posprzatac ale w sumie niemusze
            strasznie bo moja mama przyjezdza na dluzej wiec pewnie jej tez sie
            bedzie nudzicsmile ehh musze jeszcze ten fotelik do auta kupic a tu
            taki wybor ze az sie odechciewa ide do sklepu a tu jeden lud dwa no
            i w czym tu wybieracsad
            Ale mam dzis ochote na pizze hawajska wszystko sobie kupilam bede
            robic na obiadekbig_grin bo juz od dwuch dni slinka mi cieknie jak o niej
            pomyslesmile
            • grochalcia u żabci:) 17.09.08, 16:36
              ma remont, żyje na wielkim placu budowy, pochlania to jej duzo czasu. troszke
              chorowala-zatoki. poza tym po 13-tym nieudanym cyklu staran-odpuscila sobie....
              mam nadzieje, ze jak remont sie skonczy wróci tu do nas...
              --
              Moja rodzinka
              Kajtek
              • zabcia35 Re: u żabci:) 17.09.08, 18:50
                Kochane moje!
                Dziś dostałam smsa od Grochalci dlatego natychmiast sie
                zjawiam.Prawda, dawno mnie nie było. Bell, ja też mimo że nie bywam
                na forum często a właściwie każdego dnia o Was myślę,a o Tobie w
                sposób szczególny, bo jedziemy na podobnym wózku.
                Ja się poddałam. 13 nieudanych cykli. Koniec.Szukam ciemnych stron
                bycia w ciązy, by umiec cieszyć sie że w niej nie jestem...Wiem, ze
                za jakiś czas wróci ze zdwojoną siłą znajoma frustracja, dlatego
                zniknęłam z forum, by nie uczestniczyć bezpośrednio i świadomie w
                staraniach.Przyznaję, że to pomaga, bo myślę już nie tylko o dzidzi
                w której pojawienie się wątpię coraz bardziej, ale o pracy w której
                mam zaległości o dalszej edukacji, którą zawiesiłam itd itp
                Znalazłam kilka powodów dla których ciąża nie jest wskazana w
                najblizszym czasie,albo w ogóle....O i tak sobie jakoś żyję na placu
                budowy jak wspomniała Grochalcia i czekam z utesknieniem na koniec
                remontu, o którym narazie ptaki nawet nie spiewają.
                Dziewczynki, nie wiem co się u Was działo,bo nawet nie miałam chwili
                by zasiąśc do lektury naszego watku, więc od razu gratuluję
                tym ,którym sie udało, ściskam te, które kichają przez jesienne
                chłody i wiedzcie proszę, że pamietam o Was zawsze, bez względu na
                to czy jestem obecna namacalnie czy tylko duchem.
                Belluś, który masz dzień cyklu? Ja 16.
                • bell1977 Re: u żabci:) 17.09.08, 19:46
                  Żabciu kochana, przytulam.
                  Ja też wyznaczyłam sobie granicę starań, dziś mam 22 dzień cyklu, a 9 dni po
                  owu. Jeśli ten cykl nie będzie owocny, to jeszcze jeden raz wezmę clo a później
                  będę starała się już bez wspomagaczy do końca grudnia. Później odpuszczam...
                  Teraz jestem oczywiście przeziębiona, tempka mi skacze (mam wykres w ząbki...),
                  ale jakoś się trzymam. Właściwie to chyba ten ostatni tydzień nie jest najgorszy
                  bo zawsze czuję się wtedy przez chwilkę "w ciąży", najgorsze jest później
                  rozczarowanie. Dlatego wytrzymam jeszcze tylko do końca grudnia, później dla
                  własnego zdrowia daję spokój.
                  Dlatego doskonale Cie rozumiem Żabciu... Chyba po prostu trzeba wiedzieć kiedy
                  wrzucić na luz. Chociaż ja ciągle mam nadzieję, że w końcu Ci się uda...
                  Buziaczki Żabciu i nie opuszczaj nas, odzywaj się, strasznie mi Ciebie brakowała
                  na ploteczkach.
                  Czekamy na wiadomości od Ciebie.
                  • malyduszek Proszę o modlitwę 18.09.08, 07:12
                    Dziewczyny tydzień temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Chociaż lekarz
                    powiedział, że nie ma na nią szans, przy moich jajnikach(zespół jajników
                    policystycznych - nie było szans na pęknięcie pęcherzyka). Zdarzył się cud.
                    Niestety cud trwa krótko i już są prolemy. Najpierw dowiedziałam się, że
                    progesteron jest za niski - dostałam leki na podtrzymanie. Teraz okazało się, że
                    beta przez 5 dni z 129 urosła do 169. Albo pomylili się w laboratorium (jakoś
                    nie bardzo w to wierzę, choć to zasadniczo jedyna szansa na życie mojego
                    dziecka) albo ten cud jakiś mało udany i widocznie Bóg nie chce żebym była mamą.
                    W każdym bądź razie na tym maleństwie kończę starania, bez względu na to co się
                    stanie. Nie mam już sił czekać aż znów poronię. Choć wiem, że jeśli nie zdarzy
                    się kolejny cud to tak się stanie i tym razem. Zaraz jadę powtórzyć badanie tym
                    razem w innym laboratorium. Prosze pomódlcie się za siłę i za to maleństwo.
                    Bo ja już nie mam sił na nic.
                    • bell1977 Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 08:06
                      Duszku, modlę się całym sercem, z resztą Ty o tym wiesz...
                      Modlę się żeby tym razem badanie wyszło dobrze, jak tylko coś będziesz wiedziała
                      to daj znać. Ściskam mocno...
                      • grochalcia Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 08:45
                        Martusia..ta ciąża moja tez od poczatku trudna..ciagle plamienia albo krwawienia
                        juz 3 wizyty w szpitalu, w tym raz przez 2 tygodniesad(( teraz bakterie i obawa
                        znowu..nie ma dnia bez strachu..nie wiem czemu Bog nas tak doswiadcza..jakbysmy
                        malo juz przeszly..dlatego rozumiem Twoj strach, Twoje lzy, smutki-wsyztsko.
                        zaciskam piąstki...musi byc dobrze..dasz znac, prawda???
                        --
                        Moja rodzinka
                        Kajtek
                        • glorcia Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 11:21
                          duszku - sciskam... trzymam kciuki, by sie wszystko ulozylo smile
                          i w ogole to wchodzilam wciaz na ploteczki 2 a tam pusto, dobrze, ze
                          sprawdzilam i znalazlam was tu smile
                          bylam na 2 dni w polsce sprawic mojemu tacie niespodzianke na 70-te
                          urodziny smile Milo bylo. Ale juz sie ciesze, ze jestem z powrotem z
                          mezem i w domciu. To jest teraz moja najblizsza rodzina smile
                          Pozdrawiam wszystkich!
    • bell1977 Wiadomość od Małegoduszka... 18.09.08, 16:30
      Dziewczyny z przykrością przekazuję Wam złe wieści. Właśnie dostałam sms od
      Marty, niestety nie ma szans na uratowanie tej ciąży. Marta prosiła żebym
      pożegnała Was od niej bo już się na ploteczkach nie pojawi. Ja po cichu mam
      nadzieję, że jednak jak odetchnie to wróci do nas, Martuś o to Cie proszę...
      Serce mi się ściska na myśl co musi przechodzić. To jest niesprawiedliwe!!!!!!!!!
      A ja zostałam sama, niedobitek, Żabcia zrezygnowała, Małyduszek też... jestem
      wśród was jak ta czarna owca... strasznie mi smutno sad
      • glorcia Re: Wiadomość od Małegoduszka... 18.09.08, 18:05
        sciskam - i bell - nie jestes czarna owca, bo to znaczy, ze ty
        zrobilas cos zle, a to przeciez zadna twoja wina, ze sie nie udaje...
        Malyduszku - nie jedna z naz stracila ciaze, ja w zeszlym roku
        stracilam synka w 15tc... a dzis 32tc i kopniaki non-stop...
        najwazniejsze ze pomimo opinii lekarzy zaszlas w ciaze w ogole,
        nawet jesli na tak krotko. Trzymaj sie i zycze tobie kopiacego
        brzuszka za kilka miesiecy, nie trac nadziei!
          • mahti Re: Wiadomość do Malegoduszka... 11.11.08, 22:28
            wiem ze duzo przeszlas i teraz nie masz ochoty ani tu zagladac ani myslec o
            kolejnej ciazy, ale napisze moze przeczytasz..... ja tez borykam sie z problemem
            jajnikow policystycznych i w dodatku mam epilepsje ale to pozostalaos po
            wczesniejszej ciazy ktorej final na porodowce zakonczyl sie zapascia, dosc
            powaznie uderzyłam sie w glowe i stad epilepsja ale na szczescie dziecku nic sie
            nie stalo ma juz 8 lat i jest zdrowym chlopaczkiem.O syna staralam sie prawie 2
            lata, ciaza od poczatku zagrozona i raczej lekarz nie nastawial mnie ze ja
            donosze. donosilam do 8 mies jej final opisalam wczesniej.po tych wszystkich
            przejsciach dlugo nie chcialam myslec nawet o 2 dziecku ale 2 lata temu natura
            zrobila swoje i baaardzo zapragnelam miec kolejne dziecko. i mimo iz lekarz nie
            dawal duzych szans po odpowiednim przygotowaniu i leczeniu zaszlam w ciaze
            czekalam na nia tez prawie 2 lata, wierze ze bedzie dobrze bo to dopiero
            poczatki. napisalam to zebys wiedziala ze nie jestes sama i ze po odpowiednim
            leczeniu jest to mozliwe ze kobietki z jajnikami policystycznymi tez moga miec
            dzieci i warto sie starac zeby w koncu usciskac ta mala istotke, wiem ze czasem
            traci sie nadzieje bo nie raz tracilam ja i ja ale jestem tez uparta na
            szczescie i dzieki temu bede znowu mama.
      • anulka0as Re: krispinka urodzila!!! 19.09.08, 18:17
        jejku krispi gratujujesmile))) ale fajnie mam nadzieje ze wszytsko z
        dzidzia ok ma sie swietnie, bo widze zadowolona minke u grocholcismile
        Ale jej fajnie a my musimy jeszcze wyobrazac sobie jak nasze dzidzie
        wygladaja te zjuz bym chciala zobaczycsmile
          • bell1977 Re: krispinka urodzila!!! 19.09.08, 20:17
            Krispii gratuluję bardzo się cieszę smile
            Jak będziesz mogła to napisz koniecznie jak było i jak się obie czujecie smile

            Adaśka, a Ty to mogłabyś się kochana odezwać co u Ciebie i maleństwa.
            Pozdrowienia dla wszystkich smile
            • envy85 Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 12:37
              witajcie kochane!

              na początek Krispinko kochana gratuluję Ci z całego serducha
              powitania dzidzi na świecie!

              tak wogóle, to nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, bo zniknęłam z
              forum prawie 3 miesiące temu... Potrzebne mi było oderwanie się od
              wszystkiego, także od starań, ale nie mogłam już dłużej wytrzymać,
              więc jestem. Mam nadzieję, że przygarniecie mnie spowrotem do
              ploteczkowego grona? smile

              Wiem, że na pewno dużo się u Was pozmieniało w tym czasie i
              obiecuję rzetelnie przeczytać wszystko, co mnie ominęło.
              • zabcia35 Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 13:11
                Skrajne emocje wzbudza dziś wizyta na forum. Radość z narodzin
                dzidzi Krispii, ból z powodu dramatu Malegoduszka...
                Radośnie i potwornie smutno.Niewiem co można napisać w takiej chwili.
                Bell, ja faktycznie nie daję już rady być aktywna na forum.
                Wysyłam Ci maila na pocztę prywatna.Przeczytaj proszę.
                Buziaki dla wszystkich
                • grochalcia Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 17:17
                  Monisia..chyba nie ma co sie zmuszac...co jakis czas wysylam Ci smsy Ty wracasz
                  na forum na 2 dni i potem znow znikasz...ja tez miaalm taki okres, kiedy
                  musialam ochlonac, bo bylam po dugim poronieniu a tu krispinka, glorcia tak sie
                  cieszyly z wlasnych ciąż...
                  jesli faktycznie pobyt tutaj Cie meczy- nie bede nastepnym razem nalegac, zebys
                  sie pokazała...sad(((

                  szkoda, bo nasz watek strasznie zamiera...

                  chlip, chlip..

                  aja nadal umieram na bol nerek..wiaza sie z tym od razu skurcze macicy i obawa,
                  ze zacznie sie porod... leki na razie nie pomagają, antybiotyk nic nie pomaga
                  tez..wyje z bolu...pojutrze wizyta u gina, moze poratuje jakos inaczejsad(( tak
                  sie boje o maluszka. starsznie trudna ta moja ciąża od poczatkusad(( juz nawet
                  żalić sie nie mam siły...
                  całymi dnaimi leze pod kocem w łóżeczkusad(( i humor do niczego przez to...

                  smutno sie zrobilo.


                  --
                  Moja rodzinka
                  Kajtek
    • envy85 niedziela :) 21.09.08, 13:57
      oj widzę, że jakiś smutek zapanował na tym formu sad
      Dziewczyny wysyłam Wam mobilizującego kopniaka! Wszystkie proszę o
      wzięcie sie w garść i głowa do góry! Trzeba wierzyć, bo jak się
      czegoś pragnie ponad wszystko, to musi się w końcu udać!
      • 1maja1 Re: poniedzialek 22.09.08, 08:54
        Witam po dluzszej przerwie, ciesze sie, ze powstala nowa czesc
        naszego watku. Serdeczne gratulacje dla Krispii, czekamy na wiesci!
        U mnie po staremu, czuje sie dobrze, jutro zaczynam 28tc, w pracy
        jeszcze 5 tyg, a potem lece do Polski na 2 tyg.
        Zabciu, trzymaj sie, bedziemy o Tobie myslec.
        Grochalcia, strasznie Ci wspolczuje, ale wierze, ze maluszek
        dzielnie wytrzyma do konca, musi byc dobrze!!
        A co u was dziewczyny?
        --
        Moj Grudniowy Skarb
        • envy85 Re: poniedzialek 22.09.08, 09:05
          Witam poniedziałkowo! smile

          dziewczyny, miałam nic nie mówić, bo nie wiadomo jeszcze, ale co
          tam... robiłam dziś rano betę i aż mnie ściska, bo muszę do 19
          czekać na wynik, a tak już bym chciała wiedzieć.
          Nie spodziewałam się niczego po tym cyklu, bo w tych najważniejszych
          dniach byłam chora, więc i starań nie było, tylko wcześniej na
          urlopie. Nawet nie wiem dlaczego postanowiłam kupić test, bo do
          okresu mi jeszcze kilka dni zostało. Jak zobaczyłam drugą kreskę to
          nie mogłam uwierzyć! Mówiąc narzeczonemu ryczałam jak bóbr... ze
          szczęścia rzecz jasna big_grin
          Mam taką nadzieję, że to prawda, chociaż kreseczka na razie blada,
          ale dobrze widoczna już po 2 min. Ehh chyba musiało mi się wszystko
          przez zmianę klimatu poprzestawiać, bo urlop w Turcji spędzaliśmy smile
          Póki co czekam...

          Pozdr,
          Ania
          • grochalcia Re: poniedzialek 22.09.08, 09:23
            Aniu..oczywiście, ze nic mowic niemusiaals, i tak sie domyslalamsmile po Twoim
            powrocie na ten wateksmile))
            dasz znac jak beta, ta?
            u mnie tez na poczatku byly blade kreseczki a dzis te blade kreseczki kopia po
            pecherzu..ałć!!!!

            dzis wizyta u gina, trzymajcie kciuki. po tych skurczach boje sie o stan mojej
            szyjki, serio....
            --
            Moja rodzinka
            Kajtek
            • envy85 Re: poniedzialek 22.09.08, 09:41
              Grochalciu, może nie uwierzysz, ale postanowiłam wrócić na forum,
              zanim zrobiłam test smile Co prawdo obiecywałam sobie, że nie będę się
              nakręcać stąd też moje zniknięcie, ale w piątek w pracy poczułam
              ogromną potrzebę zajrzenia do Was i zobaczenia co słychać, bo
              myslami byłam całe wakacje...
              a w sobotę nagle mnie naszło i poszłam do apteki pod domem po test.
              Nie wiem dlaczego, bo żadnych objawów nie miałam, no może poza
              większym apetetyem big_grin aLe to na jesieni zwykle mam większy apetyt,
              bo trzeba ciałko na zimę przygotować big_grin
              Na prawdę nie spodziewałam się tej kreski drugiej, no bo jak skoro
              starania się na 10dc skończyły. A teraz z niecierpliwością czekam na
              19. Strasznie się boję, dlatego nie chcę się za wcześnie cieszyć.

              Trzymam mocno zaciśnięte piąstki za pozytywne wieści u Twojego gina!
              Kajtuś jest dzielny, Ty też więc dacie radę wszystkiemu! smile

              A teraz do lektury wakacyjnych ploteczek... oj szef jak to zobaczy,
              to mnie z pracy wyrzuci big_grin
              • anulka0as Re: poniedzialek 22.09.08, 13:39
                Witajcie dziewczynki
                envy nic nie mowie tylko trzymam cichutko kciukismile)
                A ze mnie maz sie smieje ze dzidzia juz niebawem bedzie z nami bo
                zaganiam go do sprzataniasmile) no coz musi mi pomagac, wczoraj pierw
                bylismy nad jeziorkiem trszke sie poopalac ( tak cieplo tu w anglii
                sie zrobilo szok!) no a potem wieczorkiem pozginalam sie troszke
                posprztaac no i dzis ledwo z lozka wstalamsad ja to sie czasem jak
                kaleka czuje checi mam tylko nogi odmawiaja posluszenstwa ehh ja to
                jeszcze teraz bym sobie pobiegalasmile tylko nogi nie chca.
                A moja kochana dzidzia sie gdzies wybiera moj maz zawsze tak mowi
                jak nozkami wiezgasmile)
                    • envy85 Re: w środe ide do szpitala 22.09.08, 21:28
                      Grochalciu trzymam za Was mocno kciuki, na pewno wszystko będzie
                      dobrze!

                      u mnie beta 327,8... nadal w to nie wierzę. W środę powtarzam, mam
                      nadzieję, że urośnie. Kurcze cieszę się strasznie, chociaż okazuję
                      to płaczem, na który dostałam już zakaz big_grin
                              • grochalcia Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 11:31
                                ale opis pierscionka supersmile usmialam się do łez...
                                a teraz zjadlam ciastko i snickersa i zaraz zaczne pakowac torbe do szpitalasad((
                                troche sie naplakalam wczoraj. jakos chyba wole do szpitala isc z zaskoczenia
                                niz tak czekac na to 2 dni..i mi tak smutnosad ale musze wyleczec te nerki, bo
                                moge przez nie Kajtka stracic..ech...
                                --
                                Moja rodzinka
                                Kajtek
                                  • anulka0as Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 19:55
                                    Bylam u poloznej dziewczynki zgadala mnie i powiedziala ze dzidzia
                                    juz strasznie nisko no i porod niebawem, az mi słabosad bo ja jeszcze
                                    nie mam wszystkiego przygotowanego, mezus w skowronkach patrzy na
                                    mnie z taka mina ze jak bym powiedziala "zaczyna sie" to odrazu by
                                    wstal i zawiozl mnie do szpitalabig_grin
                                    • glorcia Re: allegro-zobaczcie:) 24.09.08, 00:48
                                      trzymaj sie anulka! wszystkiego nie musisz miec na sam poczatek,
                                      zreszta w dzisiejszych czasach wszystko w sklepach, wiec bedzie ok.
                                      trzymaj sie cieplo i tak w ogole: ktory to tydzien?
                                        • envy85 Re: środa 24.09.08, 12:30
                                          no i mi się za szybko wcisnął Enter...
                                          Grochalciu piąstki zaciskam za Was, że szybko cali i zdrowi z
                                          Kajtusiem do nas wrócicie! Trzymaj się dzielnie... z resztą komu ja
                                          to mówię, przecież Ty zawsze dzielna jesteś!!

                                          Tak wogóle to dlaczego tak pusto na forum? Gdzie się podziałyście
                                          wszystkie?

                                          Do mnie zaczyna docierać mój obecny stan... szczególnie wieczorem,
                                          jak mnie mdli i brzucho boli sad No cóż, ale zniosę wszystko, byle
                                          było dobrze... jutro wynik kolejnej bety, więc znowu czekam.
                                        • anulka0as Re: środa 24.09.08, 12:33
                                          No u mnie jakos 37 i pol leci termin na 11 pazdziernika no ja niby
                                          wszytsko mam w domu tylko lerzy wszedzie wczoraj w nocy wstalam
                                          poprasowac troche tych ciuszkow bo mnie sumienie gryzlo no i
                                          niemoglam spactongue_out no i torby niestakowane pozatym to chce
                                          przemeglowanie i niemoge namowic meza:[ musi mi szafe z dolu dac na
                                          gore no i kombinuje jak tu mi to wybic z glowy musi ja cala
                                          rozkrecic i potem zlozyc ale ja ja chce na gorze no:]
                                          • adada30 Re: środa 25.09.08, 09:15
                                            HEJ!

                                            Sorry, że się mało odzywam. Wciaż brak mi czasu.
                                            U mnie bez zmian.
                                            Mały rośnie jak na drożdżach. Karmimy się piersi. Najtrudniejsze sa
                                            nocki. Wiadomo ciężko jest się wyspać przy dawaniu cyca nieraz co
                                            godzinę. Ale dam radę. Muszę........Mały już skończył miesiac
                                            przedwczora. Huuurraaa!

                                            Smutno mi z powodu Małegoduszka. Przytulam kochana! Rozumiem twój
                                            ból.......

                                            Krispinko gratuluję córeczki!

                                            Bell pozdrawiam i życzę duuuużo cierpliwości i wytrwałości. Myślę o
                                            tobie wciażź ciepło!!! Badź dobrej myśli!!!

                                            Zabciu za twoje decyzje też trzymam kciuki!!!

                                            Glorciu u ciebie już 2 miesiace tylko zostały.....uuuu....

                                            POZDROWIONKA dla wszystkich !!!!
                                            • envy85 czwrtek 25.09.08, 12:53
                                              Witam w ten cudowny słoneczny dzień!
                                              Adada wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej miesięcznicy synka!
                                              Super, że u Was wszystko dobrze!

                                              Właśnie dzwoniłam do mojej przychodni... beta wynosi już 648! I do
                                              tego jeszce mam dobre wyniki morfologii, co jest rzadkością u mnie.
                                              Jestem strasznie szczęśliwa big_grin teraz odliczam do 21.10, wtedy mam
                                              nadzieję zobaczyć bijące serduszko! Naprawdę z tego szczęścia
                                              mogłabym góry przenosić smile

                                              Pozdrawiam,
                                              Ania
                                              • anulka0as Re: czwrtek 25.09.08, 13:07
                                                witajcie dziewczynysmile
                                                envy serdecznie gratuluje wiedzialam ze wszytsko bedzie dobrze a
                                                fasolka bedzie rosnacsmile jeszcze troszke i zobaczysz serduszko a
                                                potem poczujesz kopniaki po zebrachsmile (jejku jaka moja mama jest
                                                dzis rozbrykana od samego ranasmile )
                                                Adada jejku to juz miesiac a sie wydaje jakby bylo wczoraj jejku
                                                jeszcze chwila a juz siedziec bedzie chodzic gadacbig_grin
                                                Wczoraj ciuszki wkoncu przebralam te troche wieksze jeszcze
                                                odlozylam, co do szpitala wziasc tez juz pomalu na jednej kupce tyko
                                                jeszcze nie w torbiesmile
                                                • 1maja1 Re: czwrtek 25.09.08, 13:24
                                                  CZesc dziewczyny, cos te nasze ploteczki powoli wymieraja.
                                                  Envy serdeczne gratulacje, wyobrazam sobie Twoja euforie i zycze
                                                  spokojnej ciazy. Rzeczywiscie czas leci, u mnie 28tc, 4 tyg i 1
                                                  dzien do konca pracy, a potem to juz naprawde z gorki. Denerwuje
                                                  mnie, ze nie mam jeszcze wybranego wozka, bez przerwy zmieniam
                                                  zdanie, ale maz mi tez nie pomaga przy wyborze. Zdecydowala, ze chce
                                                  kupic typowy gleboki wozek, bo jednak zima w Anglii do przyjemnych
                                                  nie nalezy, a szczegolnie przenikliwy wiatr. Przegladam strony
                                                  internetowe i teraz w oko wpadl mi Per Perego, chyba model culla o
                                                  ile sie nie myle. Naprawde jest elegancki, zadna
                                                  nowoczesna "rakieta" (tak mi sie kojarza dzisiejsze wymyslne wozki),
                                                  wiec teraz tylko trzeba przekonac meza, bo on woli wozek z
                                                  obrotowymi przednimi kolami, a ja nie uwazam, aby te pompowane
                                                  nieobrotowe byly jakims problemem, ludzie sprawa kupna wozka w
                                                  dzisiejszych czasach urosla do rangi zakupu domu!
                                                  --
                                                  Moj Grudniowy Skarb
                                                  • glorcia Re: czwrtek 25.09.08, 14:54
                                                    heja!
                                                    faktycznie wybor wozka nielatwy... niby nie az tak wazne ktory
                                                    wybierzesz, ale zarazem bardzo... zycze powodzenia Maju! I wychodzi
                                                    na to, ze ty tez konczysz prace 24 pazdziernika, tak jak ja! smile
                                                    u mni ok, zalatana i mniej czasu na internet, bo trenuje dziewczyne
                                                    na moje miejsce na czas macierzynskiego.
                                                    Envy - sciskam i tak trzymac!
                                                    Anulka - czekamy na wiesci, ciekawe za ile dni sie zacznie smile
                                                    Krispii - daj znac co u ciebie i siostry!
                                                    Pozdrawiam wszystkich! zaciazonych i starajacych sie smile
                                                  • 1maja1 Re: czwrtek 25.09.08, 15:14
                                                    Glorcia, no rzeczywiscie tego samego dnia bedziemy swietowac, trzeba
                                                    to jakos oblacwink NIe wiem jak Ty, ale ja sie juz tak strasznie ne
                                                    moge doczekac, mecza mnie juz bardzo jazdy pociagiem, trace
                                                    cierpliwosc do ludzi w pracy, no ale musze wytrzymac. Ja poczatkowo
                                                    mialam isc na urlop macierzynski gdzies w polowie listopada, ale
                                                    bardzo mi zalezalo na odwiedzeniu rodziny przed narodzinami dziecka,
                                                    lece Wizzairem, a z nimi mozna latac do 34tc, wlasnie w przedostatni
                                                    dzien tego tygodnia bede wracac spowrotem, takze sie zalapalamsmile)
                                                    Przy okazji bede na Wszystkich Swietych, juz nie pamietam kiedy
                                                    ostatni raz bylam w Polsce podczas tego swieta, a dla mnie jest ono
                                                    bardzo wazne.
                                                    --
                                                    Moj Grudniowy Skarb
                                                  • glorcia Re: czwrtek 25.09.08, 17:14
                                                    ja lecialam wizzairem do polski tydzien temu, bylam wtedy w
                                                    32tyg. smile (tylko na jedna noc - 70te urodziny taty). Mialam
                                                    zaswiadczenie od lekarza, co potwierdzalo tydzien ciazy i ze moge
                                                    leciec (nie ma powodow, by nie - tak bylo dokladnie napisane). Ale
                                                    nikt mnie o nie nie spytal nawet! tylko stewardesy na pokladzie
                                                    kazaly usiasc obojetnie w ktorym rzedzie, ale przy oknie - ze niby
                                                    nikt "nade mna" nie bedzie przechodzic jakby szedl do toalety.
                                                    Ciekawe, czy u ciebie tez tak bedzie, zapewne tak smile Moj gp (lekarz
                                                    ogolny? czy jakos tak) mowil mi, ze czesto ludzie sie boja spytac
                                                    ktory to tydzien, bo czasem kobieta nie w ciazy, tylko ma extra
                                                    kg... smile
                                                    zgadzam sie, musimy sie spotkac wirtualnie 24-go wieczorem i wypic
                                                    szklanke soku czy cos!!! smile
                                                  • anulka0as Re: czwrtek 25.09.08, 18:06
                                                    ehh dziewczynki ja tez juz bym chciala wiedziec kiedy sie zacznie,
                                                    dzisiaj maz mnie rano obudzil bo dzwonil spytac jak sie czuje <wow>
                                                    hmm no czasem dzwoni z pracy ale raczej pozniej no i niepamietam
                                                    kiedy pytal jak sie czuje:]] ehh no i tak sie przejol ze to lada
                                                    moment ze wczoraj wybral i kupil siedzonko do auta sam! no zobaczymy
                                                    czy mi sie spodoba jak przyjdziesmile
                                                    A ja sobie dzis zrobilam pasemka jasne, ja mam takie humory w tej
                                                    ciazy niemoge sie zdecydowac co do wlosow ostatnio jak bylam w
                                                    polsce to poszlam i kazalam sobie przyciemnic no i obciac przed
                                                    ramiona, balam sie mezowi pokazacbig_grin no bylo ok ale jakos po paru
                                                    dniach mi sie niespodobalo i stwierdzilam ze jasne byly fajniejsze a
                                                    za jakis czas ze dlugie byly fajne a teraz jak ogladam swoje zdjecia
                                                    to az mi sie plakac chce ze mam takie krotkiesad nie wiem ale jakos
                                                    ostatnio mam schizo na ten temattongue_out musialam sie wyzalic ehsmile
                                                  • krispii Witajcie 26.09.08, 17:41
                                                    19.09 o 13;40 urodziłam siłami natury córeczkę Liliane 2880g 51cm.
                                                    Poród miałam wywoływany ponieważ jak trafiłam ze skurczami co 5 min.
                                                    (bezbolesnymi)w środę to skurcze ustawały. Rozwarcie miałam na 1 palec. W
                                                    czwartek skurcze co ok 15 min. rozwarcie na 2 palce, ale nic ciągle była cisza.
                                                    W końcu moja dr zadecydowała, że jeżeli do rana nie urodzę sama to o 7:00 idę na
                                                    porodówkę i będą wywoływać.
                                                    No i w piatek od 7 leżałam pod kroplówka...długo nic się nie działo, rozwarcie
                                                    robiło się bardzo powoli, skurcze słabe i rzadkie.
                                                    Dopiero ok 12 zaczęło mnie coś brać(ale spokojnie do wytrzymania). Niestety
                                                    miałam tak słabe skurcze i tak krótkie, że nie mogłam malutkiej wyprzeć więc mi
                                                    pomogli smile
                                                    Mąż był przy mnie od początku do końca...przeciął pępowine-jestem z niego taka
                                                    dumna!
                                                    Położne miałam super! Ogólnie poród wspominam bardzo miło.
                                                    W szpitalu musiałyśmy zostać dobę więcej ponieważ malutka miała żółtaczke i
                                                    musiała się jeden dzień naświetlać.
                                                    W środę wyszłyśmy. Pierwsza noc nie była łatwa...mała nie płakała ale nie miała
                                                    ochoty spać przez 2-3 godziny.
                                                    Teraz juz jest oki.
                                                    Malutka ma już tydzień smile Nie możemy się nacieszyć smile\

                                                    Pozdrawiam Was serdecznie...będę tu zaglądać w miarę możliwości.
                                                    --
                                                    Nasza Lilianka jest już z nami smile
                                                  • anulka0as Re: Witajcie 26.09.08, 18:31
                                                    Krispinko nawet nie wiesz jak strasznie ci gratuluje ze masz juz
                                                    swoja dzidziesmile) i wszystko bylo dobrze i sliczna data 19.09smile
                                                    gratuluje i troszke zazdroszcze ze mozesz juz przytulic swoja
                                                    niuniesmile
                                                    U nas dzis siedzonko przyszlo maz zadowolony i mowi ze juz wszytsko
                                                    jest to moge zaczac rodzicsmile a ja rano po nieprzespaniu calej nocy
                                                    mialam napad zlosci i chcialam zeby dzidzia juz wyszla ale
                                                    niesluchala siesad ehh juz mi z nia niewygodnie smile
                                                  • glorcia Re: Witajcie 26.09.08, 21:12
                                                    heja krispii, gratulacje! Nie powiem - zazdroszcze! Juz tez bym
                                                    chciala miec malenstwo "na zewnatrz" w moich rekach!
                                                    Fajnie, ze wszystko ok smile
                                                    Wrzuc fotke jak mozesz! Pochwal sie Liliana!

                                                    Adada - ciebie tez o fotke prosimy! smile

                                                    ja spedzam wieczor na praniu ciuszkow, kocykow itp. itd. chce juz
                                                    miec wszystko gotowe smile Takze jakby sie zaczelo, to tylko brac torbe
                                                    i jechac! smile
                                                    nie wiem czy wspominalam - ale jutro i pojutrze mamy szkole
                                                    rodzenia smile dam znac jak bylo smile
                                                  • hopeee Re: Witajcie 26.09.08, 21:23
                                                    Witam sie i jasmile Jeszcze raz najserdeczniejsze gratulacje dla Adusi
                                                    i nowej naszej mamusi Krispi!!!!!!smile Krispii dziękujemy za relacje z
                                                    porodu nie powiem czytałam z zapartym tchem bo u mnie tez bliżej juz
                                                    niz dalej do konca to juz 28 tcsmile Addusia prosze Ty tez napisz jak u
                                                    Ciebie zaczał sie i przebiegał poród... ja teraz jestem na lekach bo
                                                    mi brzuch za bardzo twardnieje ale na szczescie z szyjka jest
                                                    wszystko w porzadkusmile chodzac dzisiaj po sklepach stwierdziłam ze
                                                    musze zaczac robic juz pomału zakupy bo ceny po prostu sa
                                                    niesamowite i naraz nie dam rady tego kupicsad tak wiec pierwszy
                                                    zakup to u mnie kocyksmile Pozdrawiam serdeczniesmile
                                                    --
                                                    Moje maleństwo
                                                  • envy85 Re: Witajcie 28.09.08, 15:25
                                                    Ale tu cicho... jak w polskim filmie nic się nie dzieje wink
                                                    Krispinka gratulacje!
                                                    Hopee wow to już 28tc, ale ten czas zasuwa...
                                                    Ciekawe co u Grochalci. Macie jakieś wieści jak się czują z
                                                    Kajtusiem?
                                                  • glorcia Re: Witajcie 28.09.08, 20:41
                                                    cisza faktycznie...
                                                    ja po 2 dniach szkoly rodzenia i bardzo pozytywne wrazenia smile maz
                                                    bardzo zadowolony smile sam stwierdzil, ze nie mial pojecia jak bardzo
                                                    moze mi pomoc w czasie porodu smile milo smile teraz juz tylko czekamy na
                                                    wielkie wyjscie malenstwa smile
                                                  • adada30 U mnie to było tak.... 29.09.08, 11:02
                                                    Kochane dziewczynki.
                                                    U mnie zaczęło się wszystko sączeniem wód. Troszkę naprawdę niedużo.
                                                    Zmieniałam wkładki.... ale był "to" różowe........
                                                    Zadzwoniłam do swojego lekarza aby prosić o konsultacje.
                                                    Kazał się pokazać.
                                                    Badanie...Usg....Ktg....
                                                    Pęcherz płodowy cały ale coś się sączy.....
                                                    Umówiliśmy się jeśli to będzie tak wyglądało przez cąłą noc mam
                                                    zgłosić się na oddział. Za długie sączenie się wód równa się
                                                    podaniem dziecku po urodzeniu antybiotyku. trzeba uważać na
                                                    zakażenie.

                                                    I tak rano znalazłam się na porodówce. Położne Pierwsz klasa. Pomoc
                                                    niesamowita. uwierzcie tyle co się naczytałam o porodach i w ogóle o
                                                    opiece szpiatlnej to ja miałam naprawdę "luksus".....
                                                    Mój m słaniał się razem ze mną ....pomimo, że nie pisał się na
                                                    szpital ale nie był przy narodzinach małego.....

                                                    Pomimo tego i tak był dzielny. Trzymał mnie za rękę .....Pytał jak
                                                    ma mi pomagać....Był......
                                                    Położna dawała mi piłkę, na której skakałam, worek sako z którego
                                                    korzystałam......Nawet udało mi się wziąć przy pomocy niezastąpionej
                                                    położnej kojący prysznic. Gorąco polecam. choć sama początkowo
                                                    odmawiałam - bojąc si, że nie dam rady.....Ulga ...Chwila
                                                    oddechu....A było to około 2 godzin przed narodzinami czyli bóle
                                                    były już nie do wytrzymania......
                                                    Dużo chodziłam......Łóżko porodowe w pozycji siedzącej.....
                                                    I po 5 godzinach dość intensywnych, narastających bóli pojawił się 4
                                                    kg skarb!!!!!!!!!!!

                                                    Rekompensata największych bóli! Wszystko poszło w niepamięć!!!
                                                    Kochane dacie radę!!!!!!
                                                    Buziole!!!!
                                                  • anulka0as Re: U mnie to było tak.... 29.09.08, 21:08
                                                    witam sie dziewczynki i cos czuje ze sie zacznie niebawem. Cala noc
                                                    niespalam bo mialam skurcze co 5 min rano zdecydowalismy jechac do
                                                    szpitala przed samym wyjsciem sie pakowalam i ukladalam posciel w
                                                    kolysce dla dzidzi jakbym miała z nia wrocicsmile w drorze do szpitala
                                                    skurcze byly coraz zadsze a w szpitalu rozszerzyly sie do 15 cm ehh
                                                    chyba ze strachu no i tak zbadali mnie i mam rozwarcie 2cm jak
                                                    narazie czyli zamalo na porod a juz sie cieszylismy ze zobaczymy
                                                    nasza malutkasmile do szpitala mam wrocic jak sie skurcze nasila-
                                                    czekamysmile
                                                  • 1maja1 Re: U mnie to było tak.... 01.10.08, 08:45
                                                    Dzien dobry dziewczyny, a co tutaj takie pustki?
                                                    Ja juz jestem w pracy, pije kawke, bo normalnie usypiam. Juz srode,
                                                    ale ten czas leci, no i pazdziernik sie juz zaczal, koniec roku za
                                                    pasem. W sobote oragnizuje impreze urodzinowa dla mojego Przemka, 29
                                                    lat skonczy smarkaczwink No i mysle, co tu przygotowac do jedzenia,
                                                    salatka warzywna to na pewno, siostra zrobi kolejna, jeszcze cos
                                                    cieplego i jakies przekaski? Dziewczyny, macie jakies sprawdzone
                                                    nieskomplikowane przepisy? Dzieki za pomocsmile
                                                    --
                                                    Moj Grudniowy Skarb
    • glorcia cisza... 01.10.08, 20:56
      ano cisza... nie powiem, nie mam tyle czasu jak kiedys na internet w
      pracy, bo trenuje kobiete na moje miejsce na czas mojego
      macierzynskiego... i jakos bardzo pojetna nie jest... och...
      Maju - ja na imprezy zawsze robie bigos smile
      Poza tym - mam sie ok, jeszcze 6 tygodni do porodu (dokladnie 6 tyg
      i 2 dni) a ja bym w sumie juz mogla rodzic smile Wiem, ze bedzie bolalo
      i w ogole, ale nie moge sie doczekac, by usciskac malenstwo smile
      • grochalcia Re: cisza... 02.10.08, 10:22
        a przede mna jeszcze 15tc!!! Boze..a ja juz z bolu nie moge..dzis ide do
        neurologa, bo ja sie inaczej wykonczesadjak leze w szpitalu pod kroplowkami-jest
        dobrze, jak nie ma kroplowek-bola nerki, brzuch-a raczej podbrzusze..i nawet
        pisac mi sie nie chce..
        Kajtek bedzie najbardziej zestresowanym dzieckiem pod sloncem, ja wam to mówiesmile

        a poza tym wyleguje sie w łózku a tesciowa dowozi obiadkibig_grin
        --
        Moja rodzinka
        Kajtek
        • glorcia Re: cisza... 02.10.08, 20:08
          cisza dalej...
          pogoda sie pogorszyla i czuc juz jesien wokolo... deszczowo i w
          ogole sad jak dobrze, ze jutro juz piatek!
          pozdrawiam!
          • krispii pierwszy spacerek za nami :) 02.10.08, 21:18
            dzisiaj wybralismy się z Lili na spacerek,pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio,
            ale nie było tak źle, nawet troszkę słoneczko poświeciło.
            Jutro malutka wieczorem zostanie sama z tatusiem(pokarm ściągnę), bo mamusia
            wybiera się na koncert Feela smile
            Mam nadzieję, że mąż sobie poradzi....da rade na pewno, ale czy malutka nie da
            mu popalić za mocno.
            W razie czego będę pod telefonem, a daleko nie będę.
            Mąż ciągle mi powtarza, że on sobie poradzi i mam być spokojna. Jak będzie
            zobaczymy.

            --
            Nasza Lilianka jest już z nami smile
            • envy85 Re: pierwszy spacerek za nami :) 03.10.08, 08:20
              Grochalciu, jak się cieszę, że u Ciebie i Kajtusia w porządku!
              Naprawdę jesteś dzielna, a zobzaczysz jaki Kajtek będzie szczęśliwy
              przy takiej mamie big_grin
              Krispii i bardzo dobrze, że sobie wychodzisz. Tatuś da radę, a Ty
              choć na chwilę odpoczniesz, oderwiesz się od wszystkiego. Należy Ci
              się zdecydowanie smile
              U mnie teoretycznie 6tc, ale ja wiem, że to już 7, pewna jestem.
              Wizyta u gina 14.10 (miała być 21 ale nie wytrzymałam i przełożyłam)
              Wtedy wszystko się potwierdzi. Z objawów to mam tylko biust większy
              (ale to się chwali tongue_out),trochę mnie brzuch pobolewa (nospa pomaga),
              łatwo się męczę i dużo bym spała. Póki co mdłości raczej nie miewam.
              Jeszcze całe 11 dni do USG... już się nie mogę doczekać!
              Miłego dnia dziewczyny!
              • glorcia Re: pierwszy spacerek za nami :) 03.10.08, 23:59
                Envy - trzymam kciuki i wiem jak to jest czekac na te pierwsza
                wizyte... bedzie dobrze smile
                Krispii - jestem pod wrazeniem, idz na koncert, twemu mezowi na
                pewno dobrze zrobi wieczor z mala sam na sam smile Poza tym zazdroszcze
                Ci, ze Liliana juz po drugiej stronie brzucha smile mi zostalo
                dokladnie 6 tygodni, mam jednak nadzieje, ze zawartosc mego brzucha
                wyjdzie choc ciut wczesniej smile
                Dobrej nocy wszystkim! smile
                  • anulka0as Re: pierwszy spacerek za nami :) 06.10.08, 17:26
                    Nie ma nikogo..
                    Ale tu cisza niosmileA mi jakos smutno, tydzien do terminu,a szczeze
                    mowiac to jakby juz bo na ostatnich badaniach wyszlo ze dzidzia
                    wieksza o prawi tydzien. A tu nic tydzien temu cos sie zaczelo ale
                    po sprawdzeniu sie okazalo ze falszywy alarm no i cisza.... A ja juz
                    chcialam byc po... no dobra juz nie smece papa
                    • glorcia Re: pierwszy spacerek za nami :) 06.10.08, 18:24
                      ano cisza...
                      anulka - ja w polowie 35tyg i tez juz bym chciala rodzic... wozek
                      odebrany i jest super ) lozeczko i materac przywioza w piatek. W
                      srode mam spotkanie z polozna, albo na tym spotkaniu, albo kolejnym
                      za 2 tyg bedziemy ustalac plan porodu. Czyli ciazowo ok. Tyle, ze z
                      mezem mam ciche dni... bylismy wczoraj u jego rodzinki, niestety moj
                      maz wchodzac do domu swojej mamy znika... pojawia sie za to kochany
                      synek... mam wrazenie, ze jego mama i siostra sa wazniejsze ode
                      mnie... a szczegolnie jako jego zona pod koniec ciazy nie powinnam
                      miec takich watpliwosci... szykuje sie powazna rozmowa wieczorem...
                      pozdrawiam wszystkich! )
          • 1maja1 Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 20:49
            Ja tez jestem, gotuje gulasz i siedze sama, bo maz w pracy, ma ten
            cholerny period end jak co miesiac i nie wie, o ktorej wrocisad
            Pogadalam chwile z mama przez skypa, juz niedlugo i lece do nich.
            Przyszly mi wyniki badan krwi no i mam malo zelaza we krwi, jutro
            mam wizyte u lekarza, pewnie przepisze jakies specyfiki, to bede sie
            faszerowac. Chociaz wczoraj gotowalam wolowine (wiadomoma duzo
            zelaza), ale ja nie lubie za bardzo miesa, po drugie tyle czasu
            zajmuje gotowanie tych obiadow, nudne to straszne, mama obiecala
            mnie dokarmicsmile W ogole jak Przemek przeczytal te wyniki (ja bylam w
            pracy) od razu dzownil do mojej siostry, ze musze wziasc dzien
            wolnego i sie kurowac, no rozbawil mnie ten moj mezulsmile)
            --
            Moj Grudniowy Skarb
            • glorcia Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 21:09
              Witam Maju smile
              zostalo nam (Tobie i mnie) jeszcze 2 tyg i 2 dni w pracy smile
              czesto kobietom w ciazy brak zelaza, takze spokojnie, bedzie
              dobrze smile
              ja dzis mialam spotkanie z polozna, mamy sie dobrze, 5tyg i 2dni
              zostalo... az nie wierze! smile
              pozdrawiam wszystkich i dobranoc!
                • envy85 Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 08:12
                  oj faktycznie puchy na ploteczkach... ale to chyba naturalne, bo
                  świeżo upieczone mamy już nie mają tyle czasu, a tych w oczekiwaniu
                  wcale nie jest już tak dużo, a większość już w zasadzie na finiszu.
                  Może by nam się trochę świeżej krwi przydało?
                  Dziewczyny a co u Grochalci i Kajtka? Wiecie coś może?
                  • anulka0as Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 11:36
                    hej dziewczynki
                    Mi tez brakowalo zelaza i dostalam tabletki, ale takie malutkie ze
                    spoko sie polykasmile
                    Ehh ja troszke zajeta, rodzinka juz przyjechala tylko dzidzia nie
                    chce wyjsc no termin ma na weekendsmile zobaczymy moze chociaz z
                    drugiej stronytongue_out jakby jeszcze lazila to by sie ojechalo cos
                    pozwiedzac z moimi rodzicami nio bo potem to z maja dzidzia szybko
                    niewyjdziemy na poldniowy spacerek, ale wiadomo wszystko od naszej
                    niunki zalezy moj maz tylko jej sugeruje ze lepiej by bylo na
                    weekend bo by z nami pobyl a w tygodniu to chodzi do pracytongue_out
                    Ide jesc drugie sniadanko rodzice przywiezli tyle smakolykow ze
                    nierozstaje sie z miesnymi potrawamitongue_out nie ma to jak polskie a
                    najbardziej domowesmile
                    milego dniakiss
                    • efii Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 21:46
                      ja po ostatniej wizycie w Polsce mam 2 kg na plusie (w 2 tygodnie)ale babcia
                      pitrasila same smakolyki ktorych nie jadam w Niemczech bo tu takich nikt nie
                      robi a moje tak nie smakuje mimo,ze z babcinych przepisow wink

                      --
                      Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
    • envy85 nareszcie piątek 10.10.08, 08:16
      Witajcie!

      Właśnie kończę śniadanko... ale byłam juz głodna! Dzisiaj byłam na
      pobraniu krwi, bo chcę z aktualnymi wynikami do mojej gin we wtorek
      iść. Oczywiście nie wytrzymałam i przełożyłam wizytę z 21.10 na
      14.10. w sumie oficjalnie dzisiaj to 6t2d, ale ja wiem, że tak
      naprawdę jest to bardziej 8tc niż 7tc! Mam nadzieję, że wszystko
      jest w porządku i mały pasożyt ma się dobrze big_grin Już nie mogę się
      doczekać, bo tak bym chciała powiedzieć mamie, że babcią zostanie, a
      tu póki co trzeba czekać... no nic jeszcze tylko 4dni
      A teraz do pracy... Miłego dnia!
      • 1maja1 Re: nareszcie piątek 10.10.08, 09:07
        Witam sie z Wami i znowu moj ulubiony dzien tygodniasmile Ten tydzien
        jakos tak szybko mi zlecial, ale to dobrze, oby do 24/10! W Polsce
        umawiam sie do gina na usg oraz na pobranie posiewu, aby wykluczyc
        obecnosc paciorkowca, naczytalam sie o tym paskudztwie, a i dobrze,
        ze gin mnie sprawdzi "od srodka", bo nie mialam ten przyjemnosci
        podczas ciazy w ogolewink Niby badanie to robi sie od 34-35tc, ja bede
        akurat w trakcie 34tc, ale mysle, ze nie za wczesnie. Poza tym chce
        zobaczyc, czy moj szkrab juz sie obrocil. Jego ruchy juz nie sa
        takie gwlatwone, pokopuje jeszcze troche, ale najczesciej to sie
        wije jak waz, czego za bardzo nie rozumiem, bo skoro dziecko obraca
        sie glowka w dol, to jak niby ma sie nadal tak poruszac? Wczoraj
        bylam u lekarza, dotalam tabletki, mam nadzieje, ze poziom zelaza
        szybko sie podniesie.
        Milego dnia kobiety i piszcie cos!
        --
        Moj Grudniowy Skarb
          • efii Re: nareszcie piątek 10.10.08, 19:43
            u ns tez ma byc sloneczny i cieply weekend wiec tez bede sie relaksowac wink
            u mnie dzis sie zaczal 12 tydzien-w srode i de do lekarza na kontrol-mam
            nadzieje,ze wszystko dobrze smile
            ale ten czas szybko leci smile oby do maja.... wink

            --
            Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
            • glorcia Re: nareszcie piątek 10.10.08, 20:23
              wow, termin na maj... fajowo, sama wiosna smile
              mi zostalo 5 tyg do terminu, dokladnie 5tyg, 35 dni... brzucho
              wielkie... ciezko czasem wstac smile Moglabym juz rodzic, no moze nie
              zaraz (choc juz wszystko gotowe), jeszcze 2 tyg i nie bylby/bylaby
              wczesniakiem, takze moge rodzic po 24tym paz smile
              • efii Re: nareszcie piątek 10.10.08, 20:43
                no termin mam na 1 maja smile czasami to juz bym chciala miec taki duzy brzusio to
                bym chyba spokojniejsza byla... smileglorcia ty juz prawie na finishu smileale
                fajnie... wink

                --
                Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                • glorcia Re: nareszcie piątek 10.10.08, 22:41
                  wlasnie zlozylismy lozeczko i az nie moge uwierzyc... w naszej
                  sypialni stoi lozeczko... szok... oficjalnie moge napisac...
                  wszystko gotowe... tylko rodzic... szok...
                  • anulka0as Re: nareszcie piątek 11.10.08, 20:20
                    hej dziewczynkismile
                    glorcia to ja ci tak zycze szybko rodzicsmile u nas tez juz gotowe ehh
                    kolyska juz stoi dlugo a od ponad tygodnia posciel w nim jest bo
                    dostalam skurczy i przed wyjazdme do szpitala szybko wszytsko
                    powkladalam ale ze to byl falszywy alarm to stoi... no a dzis termin
                    porodu i nic... jak sie dzidzia niepospieszy to wszystko sie
                    zakurzy...
                    U nas tez piekne slonce od paru dni az niemoge uwierzycsmile
                    • efii sobota!!! 11.10.08, 20:52
                      glorcia,anulka zycze Was aby jak najszybciej lozeczka zamieszali mali lokatorzy smile
                      napewno sie juz doczekac niemozecie...az sie z wami ucieszylam ak o tych
                      lozeczkach przeczytalam wink

                      --
                      Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                      • efii niedziela :) 12.10.08, 21:04
                        u nas byla dzis przepiekna pogoda-chyba wszedzie taka byla bo nikogo tu nie ma
                        winknalazilam sie po gorach,nawdychala gorskiego powietrza az spac mi sie chce
                        niemilosiernie smile


                        --
                        Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                        • glorcia Re: niedziela :) 12.10.08, 21:45
                          weekend byl w Londynie super, jakby srodek lata a nie
                          pazdziernika!!! smile u mnie dzis ok, choc wczoraj czulam sie
                          srednio... chodzilam jak kaczka... podniesc sie nie moglam bez
                          pomocy meza... tak mi jakos ciezko bylo... ale dzis znow mam sie
                          super, wysprztalam i w ogole smile Pewnie juz teraz tak bedzie: raz
                          lepiej, raz gorzej... pozdrawiam wszytskich! hej smile
                          • efii poniedzialek :) 13.10.08, 21:14
                            ale tu cisza...jak makie zasial... wink
                            u mnie w sumie nic nowego-w srode mam wizyte u gina i juz sie niemoge doczekac
                            jak zobacze moje malenstwo smile
                            mam nadzieje,ze wszystko dobrze...troche mam stresa...
                            buziaki smile

                            --
                            Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                            • envy85 Re: poniedzialek :) 14.10.08, 08:10
                              Dziewczyny jestem przerażona... dzisiaj mam pierwszą wizytę i
                              nareszcie USG i tak czekam na to bijące serducho, że aż mi się
                              wszystko dzisiaj śniło. Serce mojego małego skarba biło, ale
                              strasznie nierówno...obudziłam się zlana potem. Oby do 12:30 i mam
                              nadzieję, że się uspokoję. Trzymajcie za nas kciuki.
                              • anulka0as wtorek 14.10.08, 12:24
                                hej dziewczynki a ja dzis mam wizyte z polozna ostatnia w sumie
                                jesli patrzac na kartoteke to pisze ze dzis ostatnia tylko ze nic
                                sie nie dziejesad ide dzis i bedziemy rozmawiac o wywolywaniach no i
                                zapisze sie na przyszly tydzien na to rozciaganie szyjki zobaczymy
                                ehh juz chce rodzic brzuch mnie boli od dwuch dni jak bym miala
                                porzadnie bolaca miesiaczke ale skurcze mam zadkosad Mo mezus
                                przenoszony dwa tyg ja tez nio to nasza dzidzia to z miesiac bedzie
                                chciala posiedziec dluzejtongue_out
                                • zabcia35 Re: wtorek 27.01.09, 17:48
                                  No nareszcie Izuś! Ileż mnie kosztowało trzymanie języka za zębamiwink
                                  Tak,Dziewczyny, miałyśmy dokładnie zsynchronizowane cykle, w tym
                                  samym dniu zobaczyłysmy z Bell 2 kreski na teście, ten sam termin
                                  porodu...Tylko ja niecierpliwa mimo ze nauczona przeszłością od razu
                                  musiałam się pochwalić na wyrost ( jak zwykle na wyrost...)
                                  To bedzie żabcia forumową mamusią chrzestną ma się rozumieć maluszka
                                  Bell wink
                                  A ja dziewczynki spadam na dno, leżę w głębokim dole, paradoksalnie
                                  im lepsze wyniki tym wiekszy żal, że nie możemy miec dziecka.I
                                  wszystko wskazuje na to, ze nie mozemy byc rodziacami. Boje się tej
                                  immunologii, która jako jedyna przychodzi mi teraz do głowy, gdy
                                  wszsytkie badania wraz z powtórzonymi bad męża są dobre. Co zabija
                                  moje dzieci w kilka dni po zagniezdzeniu? To dla mnie ból nie do
                                  zniesienia. Ten brak informacji od lekarzy, ten brak kompetencji i
                                  szykownie mnie do inseminacji moim zdaniem bezsensu...
                                  Jutro ide do innego lekarza.

                                  Anulka zleciało jak niewiem co, tak jak u Kasi, dopiero 2 kreski a
                                  tu Kajtek kawał chłopa.
                                  Sciskam Was SERDECZNIE MAMUŚKI !
                              • efii wtorek!!! 14.10.08, 18:10
                                envy daj znac jak po usg???ja mam jutro i tez mam stresa i koszmary-dzis mi sie
                                snilo ze @ dostalam i ze strasznie plakalam sad ale czasami sny potrfia dac
                                popalic...

                                --
                                Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                                • envy85 po pierwszym USG 15.10.08, 08:33
                                  Dziewczyny!
                                  leżałam, oglądałam moją kruszynkę na monitorze, a łzy same płynęły
                                  mi po policzkach... serduszko biło! I to równo specjalnie dla mamy smile
                                  Do tej pory jak o tym pomyślę, to łza mi się kręci w oku...
                                  P. doktor założyła mi kartę ciąży i wstępnie wyliczyła termin na
                                  01.06, ale powiedziała, że w związku z tą moją wysoką betą w dniu
                                  spodziewanej @ termin pewnie się jeszcze zmieni. Jestem bardzo
                                  szczęśliwa, bo serducho bije, nic się nie odkleja, szyjka
                                  długaśna... no i maluch ma już 1cm smile
                                  No i teściowa już wie... pogratulowała smile
                                  • 1maja1 Re: po pierwszym USG 15.10.08, 10:11
                                    Envy, bardzo sie ciesze, ze wszystko w porzadku, ja rowniez sie
                                    wzruszylam, kiedy zobaczylam po raz pierwszy moje dziecko, to jest
                                    przezycie nie do opisania. A po chwili zaczelam sie smiac, nie
                                    moglam przestac, takze brzuch mi podskakiwal od tego smiechu, a mila
                                    pani doktor kontynuowala badaniesmile
                                    Wiecie dziewczyny mam juz pierwszy zakup za soba, jest to wozek, nad
                                    znalezieniem ktorego przesiedzialam dobrych kilka chwil na necie.
                                    Wozek jest firmy bebecar, zakupilam go na angielskim e-bay'y,
                                    uzywany, ale jak nowy, poniewaz kobieta trzymala go w domu swojej
                                    mamy, aby mogla wozic dziecko podczas wizyt. No ludzie to maja kase,
                                    aby kupic drugi wozek tylko po to, aby stal wiekszosc czasu. Cena
                                    wozka nowego to prawie £500.00, a ja dalam £60.00, takze mam
                                    nadzieje, ze zrobilam dobrym intereswink Wozek tradycyjny, granatowy z
                                    bialymi dodatkami (kola tez biale, takie jak chcialam, maja nawet
                                    bltoniki). Teraz jeszcze lozeczko, tez kupie na e-bay'u, ale nowe, z
                                    obnizana scianka, bo chce miec dziecko przy sobie kiedy bedziemy
                                    spac, to jest dobre rozwiazanie jesli chodzi o noce karmienie.
                                    Piszcie dziewczyny co u was, bo te nasze ploteczki totalnie obnizyly
                                    frekwencjesad

                                    --
                                    Moj Grudniowy Skarb
                                      • anulka0as Re: po pierwszym USG 15.10.08, 12:04
                                        Envy gratuluje no najwspanialsze przezycie zobaczec swojego skarba
                                        pierwszy raz. Ja pamietam tez mi lzy lecialy ale dlatego ze bylo
                                        strasznie ciemno w tym pokoju a monitor tak zazyl i jeszcze byl z
                                        boku ze musialam na niego patrzec tak z kata i mi lezki lecialy jak
                                        patrzylamtongue_out
                                        Maja to super ze ci sie udalo tak kupic, mysmy kupili fotelik na
                                        ebayu za 30f z przesyłka w super stanie jestesmy zadowoleni no i
                                        jeszcze dobrej firmy mezus wybral ponad 100f kosztuja nowe.
                                        Tak wiec wszystko mamy tylko dzidzia dalej w brzuszku wiecie smutno
                                        mi termin minol w weekend a ona dalej siedzi i nic dzis rano sie
                                        obudzilam ze straszym bolem krzyza brzuch to zawsze mnie boli z rana
                                        no i juz chcialam dzwonic do meza ze tak strasznie boli to moze cos
                                        sie zacznie ale wstalam no i przeszlosad
                                        Trzymajcie sie dziewczynki
                                    • efii Re: po pierwszym USG 15.10.08, 18:58
                                      witajcie dziewczynki smile
                                      ja bylam dzis na usg i wszystko dobrze smilejetem przeszczesliwa a sie tak
                                      martwilam przez tego miesniaka.pani dokotr powiedziala,ze juz nie rosnie i nie
                                      mogla go znalezc bo juz tak duzo miejsca dziecko zajmuje smiledziedzia sie wiercila
                                      na calego-nie mozna bylo wymierzyc winkale widzialam wszystko tak
                                      dokladnie-stopki,raczki...az nie dociera do mnie,ze to moje dziecko w moim
                                      brzuchu!!! smile
                                      pozdrawiam was smile

                                      --
                                      Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                                      • anulka0as Re: po pierwszym USG 18.10.08, 19:33
                                        ojj uciekamy na sam dolsad chyba watek juz nieprzetrwa szkodasad no ja
                                        mna razie jestem bo czekamy na dzidzie juz sie spuznia tydzien
                                        pewnie jak urodze to tez nie bede czesto wchodzic...
                                        pozdrawiam wszystkich jesli ktos jeszcze przeczyta watek..
                                        • efii Re: po pierwszym USG 19.10.08, 13:06
                                          ja czytam smilei regularnie(w miare smile )podnosze smileale cos cienko to widze....
                                          anulka zycze szybkiego rozwiazania smilecobys juz bogla swoje malenstwo tulic
                                          smilenapisz koniecznie jak bedzie juz po wszystkim smile
                                          pozdrowionka smile


                                          --
                                          Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                                          • envy85 Poniedziałek :) 20.10.08, 12:32
                                            Witajcie! Mam nadzieję, że tym razem uda mi się skutecznie napisać,
                                            bo w zeszłym tygodniu nie wyświetlał moich postów i zrezygnowałam z
                                            dalszej walki...
                                            Ja właśnie siedzę sobie w domku, bo trochę mnie przeziębienie
                                            dopadło, a że leków żadnych łykać nie wolno to sie grzeję smile Z
                                            resztą tydzień wolnego od pracy mi się przyda. Aż wstyd się przyzać
                                            ale ciągle wisi nade mną moja praca mgr, więc postaram się ten czas
                                            dobrze spożytkować i coś wreszcie napisać, bo inaczej egzaminy
                                            dodatkowe karzą mi zdawać tongue_out
                                            Anulka ja się tej twojej córci wcale nie dziwię. Pogoda taka sobie,
                                            a u mamusi cieplutko i przytulnie więc poco zmieniać lokum wink
                                            Grochlciu napisz co u Was, wcale się nie odzywasz i zaczynam się
                                            martwić...
                                            Miłego popołudnia!
                                            • glorcia Re: Poniedziałek :) 20.10.08, 20:28
                                              Hej wszystkim!
                                              Mam nadzieje, ze wszyscy sie dobrze maja smile Pozdrawiam!
                                              maju - jeszcze tylko 4 dni pracy nam zostaly smile
                                              ja ok, tyle, ze czuje sie zmeczona i jest mi niewygodnie... zostalo
                                              25 dni... mam nadzieje, ze moj kopiacy brzdac wyjdzie jak
                                              najpredzej!
                                              trzymajcie sie cieplo w te jesienne dni! Hej!
                                            • grochalcia Re: Poniedziałek :) 22.10.08, 11:45
                                              ech...
                                              ja żyje czwartkową wizyta u gina i juz sie boje co powie...u mnie różnie-raz
                                              jest dobrze, innym razem zwijam sie z bolu, takie życie. obecnie mam dwie
                                              poważne schizy- ze pewnie mi ciekną wody plodowe i schiza nr 2-na pewno urodze
                                              skrajnego wcześniaka..nie moge sie pozbyc zlych mysli, zwlaszcza jak mnie skręca
                                              z bolu...
                                              w poniedzialek mielismy horror-moj 3.5 letni synek zaczął nam sie dusic w nocy,
                                              szybko Arek go zabraldo szpitala i spedzil tam noc pod kroplowka i inhalatoremsad
                                              Arek zostal z nim a mi akzal wracac do domu. w naszym szpitalu oddziaol dla
                                              dzieci jest fatalny-zimny, okropny, nie ma zadnej zabawki, okropnosc. i widok
                                              dziecka z wenflonem w raczce o 2 w nocy..ile sie naplakalam..zawsze jak jezt
                                              zima i gzrejka w kaloryferach Szymek ma problem z krtania i oskrzelami ale
                                              jeszcze nigdy nie dusil sie nam..wypisalismy go wczoraj na wlasne żadanie, juz
                                              jest lepiej, ale niestety kolejny antybiotyk i sterydy...

                                              u mnie leci 27tc.
                                              dam jutro znac po wizycie u lekarza.

                                              wiecie-myslalam, ze jak juz po 2 poronieniach zajde w ciaze bede przeszczesliwa.
                                              a tu co? 5 razy bylam w szpitalu, łykam mase lekow na to, aby nie bylo
                                              skurczy...brzuch boli i kregoslup)albo nerki, licho wie..nie moge wybic bakterii
                                              okropnych w moczu...boje sie nadal kazdego usg i kazdego badania...i chcialam
                                              dzis kupic proszek Jelp by wyprac Kajtusiowi ciuszki powoli i stchórzyłam..zeby
                                              nie zapeszyć...
                                              wiem, ze niewiele przypominam dawna grochalcie.
                                              ściskam was wszystkie dziewczynki!
                                              --
                                              Moja rodzinka
                                              Kajtek
                                              • envy85 już środa :) 22.10.08, 12:13
                                                Grochalciu jesteś dzielna i zobaczysz, że za trzy mieiące, jak już
                                                przytulisz swojego Kajtusia zapomnisz o tych wszystkich wizytach w
                                                szpitalu i nerwach! Szkoda mi strasznie Twojego synka, robiliście
                                                mu wcześniej jakieś badania pod tym kątem? Trzymam kciuki za jutro!
                                                U mnie za oknem szaro, słońca brak niestety. Co prawda wolałabym
                                                pójść spać (ostatnio to moje ulubione zajęcie), ale siadam do mojej
                                                wymęczonej pracy mgr. Wczoraj napisałam 2 strony, wiem, że to
                                                średnie osiągnięcie, ale i tak lepsze niż nictongue_out
                                                Miłego popołudnia!
    • glorcia allo 22.10.08, 21:39
      pozdrawiam wszytkich, grochalciu trzymaj sie, ty juz 27my tydzien!!!
      tak trzymac! bedzie dobrze, trzeba mocno wierzyc!
      ja koncze 37my za 2 dni... i wciaz w to nie wierze...
      dobranoc wszystkim!
      • zabcia35 Dzień dobry :) 23.10.08, 17:47
        Dzień dobry smile Wpadam by Was pozdrowić i uściskać mocno.
        Grochalciu, wszystko będzie dobrze, ale wyobrażam sobie jak bardzo
        już jesteś zmeczona psychicznie tym wszystkim...
        Glorciu, ależ ten czas leci, Tobie też już z górki prawie wink
        Przesyłam dobrą energię wszystkim ploteczkowym Mamuśkom wink
        • envy85 Re: Dzień dobry :) 24.10.08, 12:09
          Witajcie kochane!

          oj widzę, że od jakiegoś czasu anulka się nie odzywa... czyżby
          jednak córcia zmieniła zdanie i postanowiła wyjść na świat?!

          Żabciu fajnie, że zaglądasz, z Twojego postu bije dużo pozytywnych
          emocji!

          Glorciu napisz jak wizyta u gina. Mocno trzymałam kciuki i wierzę,
          że wszystko ok.

          A ja się zabieram za sprzątanie o gotowanie, bo mam jutro rodzinkę
          na obiedzie smile Miłego dnia dziewczyny!
        • hopeee Re: Dzień dobry :) 24.10.08, 12:11
          Witam sie i jasmile na początku Grocholciu jesteś bardzo dzielna to juz
          prawie 30 tydzień dasz rade!!!smile kurcze jak ten czas leci juz mamy
          pierwsze ploteczkowe pociechy kolejne w drodzesmileu mnie juz 32
          tydzien lecismile szkoda tylko ze coraz mniej mamy czasu na
          ploteczki... ja teraz jeszcze na studia jezdze poki sie dobrze czuje
          i moge sobie pozałatwiac tam sprawy... (swoja droga mam pytanie do
          Glorci nie wiesz moze gdzie moge znależć w jakim czasopiśmie
          angielskim artykul o socjologii organizacji? mam na zaliczenie
          przedmiotu znaleźc taki artykuł, przetłumaczyć go na polski i
          zaprezentowac i sama nie wiem gdzie go szukacsad )
          Mam nadzieje ze ten zastoj na ploteczkach w koncu minie. Addusia
          dziekujemy za relacje z porodusmile czekam z niecierpliwościa na
          zdjecia Twojej pociechy i Krispi Ty też pochwal sie
          LiliankasmileEfi Envy jeszcze raz gratulacje!!!smile robcie sobie
          koniecznie od poczatku zdjecia bo ten czas tak szybko leci ze trzeba
          uchwycic wszystkie te piekne chwile kiedy macie wasze maluszki w
          brzuszku!!!!smile

          --
          Moje maleństwo
          • grochalcia melduję, że...:) 24.10.08, 14:46
            Kajtus waży ok 1200 gramsmile całkiem sporo, z wymiarow wychodzi prawie 2 tyg
            starszysmile lozysko, wody oksmile moaj szyjka tez-nie musze juz leżec, moge robic
            wszystko, byle z umiaremsmile więc dzis wysprzątałam troche mieszkanie a zaraz bede
            w[isywac zalegle faktury-mam zaleglosci z 4 miesięcy..matko....
            u gina siedzialam godzine-ja gaduła, gin gaduła i w sumie zajęłam czas
            poświecony dla 3 pacjentek...ojojoj...
            i lubie wage u lekarza-pokazuje 2 kilo mniej niz moja..przytylam juz 10 kilo i
            wygladam jak słonik...
            ogolnie nastawiona jestem optymistycznie..w końcu...

            acha, i gdzie Kajtus trzyma nóżki? oczywiscie na moim biednym, obolałym
            pęcherzu..nawet na usg widac bylo jak mnie tam kopie..to jest taki bol, że
            najpierw migaja mi gwiazdy przed oczami a potem szybko muszę leciec siku..łobuz
            jeden, nie wie, ze mamusia ma bakterie w moczu i to jeszcze bardziej boli?
            kiedy on sie przewroci główką w dół???? lezy na razie skośnie i gin mowi, ze z
            tej pozycji łatwo mu bedzie fikolka zrobic..więc niech robi go jak najszybciej,
            bo moj pecherz długo tego nie wytrzyma...

            poza tym bida u nas za oknemsad pranie przydalo by sie zrobic ale gdzie mam je
            suszyc??? do suszarni nie chce mi sie biegac, bo obecnie wejscie na moje 3
            pietro graniczy z cudem...na balkonie tylko..moze jeszcze wyjdzie sloneczko, co???
            całuski dla wszystkich..

            żabciu Moniko-napisz więcej co u ciebie...
            --
            Moja rodzinka
            Kajtek
            • envy85 Re: melduję, że...:) 24.10.08, 15:14
              no Grochalciu gratulacje! wiedziałam, że wszystko musi być dobrze.
              A teraz koniec smutków i sama radość. Nie wiem, czy nie przeoczyłam
              tego, ale czy Ty wiesz, że Kajtuś zostanie Kajkiem, czy się może
              jeszcze zmieni i Ci córa wyskoczy? smile Tak mi się wydaje, że Kajtuś"
              został tak "roboczo" nazwany prawda?... chyba, że coś niedoczytałam.
              A może chcecie niespodziankę?
                • 1maja1 Re: melduję, że...:) 24.10.08, 18:00
                  Dziewczyny, ja oficjalnie skonczylam dzisiaj z praca, jeszcze to do
                  mnie nie dociera. Glorcia, a Ty jak sie czujesz? Ale Ty pewnie
                  wrocisz po maierzynskim? Ja juz sie pozegnalam z moja praca na
                  stale, nie wiem jeszcze czy podejme prace po zakonczeniu
                  mcierzynskiego, to sie okaze w przyszlosci. W niedziele rano lece do
                  Polski, troche sie obawiam tego lotu, w poniedzialek mialam wizyte u
                  poloznej, mowi, ze mam zbyt duzy brzuch jak na 31tc, to to ja tez
                  wiem, moja mama po ocenie przez skypa stwierdzila, ze pewnie mam
                  duzo wod plodowych (co potwierdzila polozna na wizycie), co wcale
                  nie jest taki dobre jak sie okazuje. W Polsce ide do gina. Mam
                  nadzieje, ze lot bedzie spokojny.
                  --
                  Moj Grudniowy Skarb
                  • glorcia Re: melduję, że...:) 24.10.08, 20:29
                    Maju, ja tez po ostatnim dniu w pracy... dziwnie... ale dostalam
                    fajowe prezenty i byla fajna impreza! smile
                    Nie wiem, czy wroce i jesli tak - to kiedy. Ale furtki nie zamknelam
                    za soba... jesli recesja zawita i bedzie kiepsko na rynku pracy, to
                    tam wroce... ale mam nadzieje znalezc cos innego, na pol etatu i
                    blizej domu... zobaczymy... Zycze milego lotu i udanego pobytu w
                    Polsce. Mi zostaly 3 tyg do terminu... szok!!! brzuch tez duzy!
                    • zabcia35 A ja melduje że... ;) 25.10.08, 09:42
                      Kochane, lezę sobie z laptopem, obok mnie test ciążowy a na nim...2
                      kreseczki.
                      Wczoraj kupiłam, bo moje samopoczucie baaardzo specyficzne
                      zaniepokoiło mnie.Miałam naprawde ciążowe objawy charakterystyczne
                      dla pierwszych tygodni, poza nudnościami.
                      I zobaczyłam drugą bardzo blada kreskę na pre teście, właściwie jej
                      cień. Pomyślałam schiza, a następnie pojechałam po ultra czuły
                      Akona. Zrobiłam go natychmiast.Na nim 2 różowe kreseczki, tylko 2
                      bledsza ale wyraźna.Zrobiłam wiec jeszcze kolejny-kinder test i na
                      nim ani cienia.
                      Jednak te ultra czułe testy to nie jest oszustwo.Faktycznie są dużo
                      czulsze od zwykłych.Własnie zrobiłam kolejny i sobie zerkam na
                      niego winkDziś ładnie wyglada ta druga jest nie tylko wyraźniej różowa
                      ale i grubszasmile
                      Oczywiście nie trudno sie domyslec ze o 8.00 wraz z otwarciem
                      laboratorium byłam na hcg z krwi. Wynik o 14.
                      I wiecie co ? UMIERAM ZE STRACHU... Nie umiem sie cieszyc albo
                      raczej boje sie cieszyc.W poniedz zobacze czy beta rosnie, wtedy
                      spróbuje pozwolic sobie na nadzieje.Narazie nie mam nawet odwagi
                      mieć nadziei.
                      Grochalciu, jaki Kajtuś duży !!! smile Pieknie!
                      Miło Was wszystkie zobaczyć po takiej długiej przerwie. Wziełam
                      sobie do serca słowa memphis, która napisała, że żeby zajść w ciążę
                      trzeba zniknąć z forum. Posłuchałam jej rady jak wielu innych i znów
                      miała rację smile
                      • glorcia Re: A ja melduje że... ;) 25.10.08, 13:06
                        a ja trzymam kciuki za ladne wyniki z bety... wiem zabciu... ja po
                        zeszlorocznej stracie jak tym razem zobaczylam 2 krechy, to
                        szczescie bylo przez kilka godzin... potem strach i nerwy... ktore
                        mnie w pewnym sensie do dzis nie opuszczaja... takze to normalne...
                        trzymaj sie cieplo! smile
                        • zabcia35 Źle to wyglada :( 25.10.08, 13:20
                          Beta 6.61.....
                          Nie mam siły nic więcej napisać.To chyba za mało trochę.Dziś 26 dc sad
                          W poniedziałek jesli nie dostanę @ powtórze to badanie, ale w tym
                          momencie już jestem gotowa na to co się stanie.Jestem 2-3 dni przed
                          terminem @.Czy któras z Was miała taka niska betę w 26 dc ?A potem
                          było dobrze.... Ech, po co sie oszukiwać...
                          Przepraszam za smutek który znów wniosłam
                          • efii Re: Źle to wyglada :( 25.10.08, 19:57
                            Zabciu ja nigdy nie mialam bety robionej wiec niewiem jak powinno byc...trzymam
                            kciuki aby wszystko dobrze roslo smile pozdrawiam cieplutko i sle pozytywe fluidki
                            ~~~~~~~~~~ smile

                            --
                            Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                            • zabcia35 Re: Źle to wyglada :( 26.10.08, 08:42
                              Efii dziękuje za słowa otuchy.Ale nic z tego nie bedzie.Powtórzyłam
                              dzis test sikany rano gdy stezenie hcg jest najwieksze.Kreska ani
                              odrobine nie jest mocniejsza, wiec nic nie przyrasta.Taki sam blady
                              cien jak 48 godz temu
                              Boze jak mi źle...
                              • efii Re: Źle to wyglada :( 26.10.08, 14:29
                                zawsze pisalyscie zeby nie tracic nadziei poki @ nie ma...ja trzyma, kciuki-z
                                testami roznie bywa...
                                przytulam Cie mocno...

                                --
                                Człowiek musi mieć tyleż obawy, co nadziei.
                                • anulka0as :)) 26.10.08, 18:06
                                  witajnie dziewczynki
                                  pare dni temu chciala napisac ale niechcialo wyslac posta.
                                  My juz w domku, niuncia Maya urodzila sie 19.10 o 3.55 2 i pol
                                  godzinki nam to zajelo, tak mi sie spieszylo zeby ja zobaczycsmile
                                  rodzilam w basenie bardzo fajnie bylo tylko w efekcie peklam no i
                                  teraz sie musze kurowac, jest coraz lepiej a jak patrze na niunie to
                                  o wszystkim zapominamsmile)
                                  nieczytalam wszystkich postow t nie wiem co sie dzieje ale fajnie e
                                  watek roszyl
                                  trzymajcie sie dziewczynkikiss