Dodaj do ulubionych

Ploteczki III

17.09.08, 08:28
no , skoro nie było zadnej chetnej do założenie kolejnej części, to zglaszam
sie na ochotnikasmile

dziewczyny, a wczoraj to strajk jakis byl? tylko bell sie odezwala jedynie z
apelem do żabci...ja to jej dzis smsa wysle a jak nie odpisze to
zadzwonię...nie ma innego wyjścia...

zimno, buro, ja nadal pod kołderką. wcale nie wychodze. o nie!!! tylko potem
ma listonosz przyjsc, czekam na paczke, wiec glupio go bedzie tak w koszuli
nocnej przyjmowac, nie???
Obserwuj wątek
    • bell1977 Re: Ploteczki III 17.09.08, 09:28
      Melduje się Grochalciu na III części Ploteczek smile))
      Jak tylko skontaktujesz się z Żabcią to powiedz Jej żeby się do nas odezwała,
      zaczynam się martwić...
      Pozdrawiam wszystkie kobitki smile
    • anulka0as Re: Ploteczki III 17.09.08, 10:09
      hej dziewczynki ja tez sie meldujesmile tez jeszcze w pizamce siedze i
      zajadam juz drugie sniadankotongue_out
      • grochalcia Re: Ploteczki III 17.09.08, 10:53
        napisalam do Moniki..na razie cisza...

        mialam zjesc czekolade..ale mnie sumienie ruszylo, bo juz 7 kilo na plusie i
        nakroilam caly talerzyk owocow...ech..

        wyszly mi bakterie w moczu i pochwie..poczytalam na Internecie, ze moge
        prowadzic do poronienia, wczesniejszego odplywu wod i takie tam,-wszedzie
        strasza i juz ledwo zyje ze strachusad(((
        • malyduszek Kolejny dzieciaczek 17.09.08, 13:10
          Dostałam sms-a od Krispi, że jest na porodówce. Dostaje leki na rozruszanie porodu więc lada moment może pojawić się na świecie kolejne ploteczkowe Maleństwo.

          Dziewczyny przepraszam, że się nie odzywam. Jestem z Wami całym sercem, ale przechodzę teraz trudne chwile i potrzebuję wyciszenia się, żeby nabrać nowych sił. Będę Was podczytywać, ale raczej żadko się pojawię.

          Wszystkiego najlepszego
          • anulka0as Re: Kolejny dzieciaczek 17.09.08, 16:20
            No ja juz powoli wszystko mam przygotowane, bylam dzis w sklepie
            kupilam kosmetyki i chusteczki do pupkismile jeszcze tylko poprasowac
            mi zostalo ciuszki no i w domku posprzatac ale w sumie niemusze
            strasznie bo moja mama przyjezdza na dluzej wiec pewnie jej tez sie
            bedzie nudzicsmile ehh musze jeszcze ten fotelik do auta kupic a tu
            taki wybor ze az sie odechciewa ide do sklepu a tu jeden lud dwa no
            i w czym tu wybieracsad
            Ale mam dzis ochote na pizze hawajska wszystko sobie kupilam bede
            robic na obiadekbig_grin bo juz od dwuch dni slinka mi cieknie jak o niej
            pomyslesmile
            • grochalcia u żabci:) 17.09.08, 16:36
              ma remont, żyje na wielkim placu budowy, pochlania to jej duzo czasu. troszke
              chorowala-zatoki. poza tym po 13-tym nieudanym cyklu staran-odpuscila sobie....
              mam nadzieje, ze jak remont sie skonczy wróci tu do nas...
              • zabcia35 Re: u żabci:) 17.09.08, 18:50
                Kochane moje!
                Dziś dostałam smsa od Grochalci dlatego natychmiast sie
                zjawiam.Prawda, dawno mnie nie było. Bell, ja też mimo że nie bywam
                na forum często a właściwie każdego dnia o Was myślę,a o Tobie w
                sposób szczególny, bo jedziemy na podobnym wózku.
                Ja się poddałam. 13 nieudanych cykli. Koniec.Szukam ciemnych stron
                bycia w ciązy, by umiec cieszyć sie że w niej nie jestem...Wiem, ze
                za jakiś czas wróci ze zdwojoną siłą znajoma frustracja, dlatego
                zniknęłam z forum, by nie uczestniczyć bezpośrednio i świadomie w
                staraniach.Przyznaję, że to pomaga, bo myślę już nie tylko o dzidzi
                w której pojawienie się wątpię coraz bardziej, ale o pracy w której
                mam zaległości o dalszej edukacji, którą zawiesiłam itd itp
                Znalazłam kilka powodów dla których ciąża nie jest wskazana w
                najblizszym czasie,albo w ogóle....O i tak sobie jakoś żyję na placu
                budowy jak wspomniała Grochalcia i czekam z utesknieniem na koniec
                remontu, o którym narazie ptaki nawet nie spiewają.
                Dziewczynki, nie wiem co się u Was działo,bo nawet nie miałam chwili
                by zasiąśc do lektury naszego watku, więc od razu gratuluję
                tym ,którym sie udało, ściskam te, które kichają przez jesienne
                chłody i wiedzcie proszę, że pamietam o Was zawsze, bez względu na
                to czy jestem obecna namacalnie czy tylko duchem.
                Belluś, który masz dzień cyklu? Ja 16.
                • bell1977 Re: u żabci:) 17.09.08, 19:46
                  Żabciu kochana, przytulam.
                  Ja też wyznaczyłam sobie granicę starań, dziś mam 22 dzień cyklu, a 9 dni po
                  owu. Jeśli ten cykl nie będzie owocny, to jeszcze jeden raz wezmę clo a później
                  będę starała się już bez wspomagaczy do końca grudnia. Później odpuszczam...
                  Teraz jestem oczywiście przeziębiona, tempka mi skacze (mam wykres w ząbki...),
                  ale jakoś się trzymam. Właściwie to chyba ten ostatni tydzień nie jest najgorszy
                  bo zawsze czuję się wtedy przez chwilkę "w ciąży", najgorsze jest później
                  rozczarowanie. Dlatego wytrzymam jeszcze tylko do końca grudnia, później dla
                  własnego zdrowia daję spokój.
                  Dlatego doskonale Cie rozumiem Żabciu... Chyba po prostu trzeba wiedzieć kiedy
                  wrzucić na luz. Chociaż ja ciągle mam nadzieję, że w końcu Ci się uda...
                  Buziaczki Żabciu i nie opuszczaj nas, odzywaj się, strasznie mi Ciebie brakowała
                  na ploteczkach.
                  Czekamy na wiadomości od Ciebie.
                  • malyduszek Proszę o modlitwę 18.09.08, 07:12
                    Dziewczyny tydzień temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Chociaż lekarz
                    powiedział, że nie ma na nią szans, przy moich jajnikach(zespół jajników
                    policystycznych - nie było szans na pęknięcie pęcherzyka). Zdarzył się cud.
                    Niestety cud trwa krótko i już są prolemy. Najpierw dowiedziałam się, że
                    progesteron jest za niski - dostałam leki na podtrzymanie. Teraz okazało się, że
                    beta przez 5 dni z 129 urosła do 169. Albo pomylili się w laboratorium (jakoś
                    nie bardzo w to wierzę, choć to zasadniczo jedyna szansa na życie mojego
                    dziecka) albo ten cud jakiś mało udany i widocznie Bóg nie chce żebym była mamą.
                    W każdym bądź razie na tym maleństwie kończę starania, bez względu na to co się
                    stanie. Nie mam już sił czekać aż znów poronię. Choć wiem, że jeśli nie zdarzy
                    się kolejny cud to tak się stanie i tym razem. Zaraz jadę powtórzyć badanie tym
                    razem w innym laboratorium. Prosze pomódlcie się za siłę i za to maleństwo.
                    Bo ja już nie mam sił na nic.
                    • bell1977 Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 08:06
                      Duszku, modlę się całym sercem, z resztą Ty o tym wiesz...
                      Modlę się żeby tym razem badanie wyszło dobrze, jak tylko coś będziesz wiedziała
                      to daj znać. Ściskam mocno...
                      • grochalcia Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 08:45
                        Martusia..ta ciąża moja tez od poczatku trudna..ciagle plamienia albo krwawienia
                        juz 3 wizyty w szpitalu, w tym raz przez 2 tygodniesad(( teraz bakterie i obawa
                        znowu..nie ma dnia bez strachu..nie wiem czemu Bog nas tak doswiadcza..jakbysmy
                        malo juz przeszly..dlatego rozumiem Twoj strach, Twoje lzy, smutki-wsyztsko.
                        zaciskam piąstki...musi byc dobrze..dasz znac, prawda???
                        • glorcia Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 11:21
                          duszku - sciskam... trzymam kciuki, by sie wszystko ulozylo smile
                          i w ogole to wchodzilam wciaz na ploteczki 2 a tam pusto, dobrze, ze
                          sprawdzilam i znalazlam was tu smile
                          bylam na 2 dni w polsce sprawic mojemu tacie niespodzianke na 70-te
                          urodziny smile Milo bylo. Ale juz sie ciesze, ze jestem z powrotem z
                          mezem i w domciu. To jest teraz moja najblizsza rodzina smile
                          Pozdrawiam wszystkich!
                          • anulka0as Re: Proszę o modlitwę 18.09.08, 11:54
                            Małyduszku ja tez cie mocno sciskam i trzymam kciuki by twoj malenki
                            skarb trzymal sie ciebie nigdzie nieuciekał, musi ładnie rosnac,
                            bedzie dobrzekiss
    • bell1977 Wiadomość od Małegoduszka... 18.09.08, 16:30
      Dziewczyny z przykrością przekazuję Wam złe wieści. Właśnie dostałam sms od
      Marty, niestety nie ma szans na uratowanie tej ciąży. Marta prosiła żebym
      pożegnała Was od niej bo już się na ploteczkach nie pojawi. Ja po cichu mam
      nadzieję, że jednak jak odetchnie to wróci do nas, Martuś o to Cie proszę...
      Serce mi się ściska na myśl co musi przechodzić. To jest niesprawiedliwe!!!!!!!!!
      A ja zostałam sama, niedobitek, Żabcia zrezygnowała, Małyduszek też... jestem
      wśród was jak ta czarna owca... strasznie mi smutno sad
      • glorcia Re: Wiadomość od Małegoduszka... 18.09.08, 18:05
        sciskam - i bell - nie jestes czarna owca, bo to znaczy, ze ty
        zrobilas cos zle, a to przeciez zadna twoja wina, ze sie nie udaje...
        Malyduszku - nie jedna z naz stracila ciaze, ja w zeszlym roku
        stracilam synka w 15tc... a dzis 32tc i kopniaki non-stop...
        najwazniejsze ze pomimo opinii lekarzy zaszlas w ciaze w ogole,
        nawet jesli na tak krotko. Trzymaj sie i zycze tobie kopiacego
        brzuszka za kilka miesiecy, nie trac nadziei!
        • grochalcia Re: Wiadomość od Małegoduszka... 19.09.08, 10:19
          ja też 2 razy stracilam ciążę a i tak trudnia jak diabli, nie ma dnia, zebym
          nie plakala, ale sie nie poddaje..Martusia-wrocisz tutaj i znow przyjdzie czas,
          ze bedziesz probowac, mimo, ze teraz nie chcesz o tym slyszec..

          tak mocno przytulam..oj, wiem jak Cie teraz serducho bolisad
          • mahti Re: Wiadomość do Malegoduszka... 11.11.08, 22:28
            wiem ze duzo przeszlas i teraz nie masz ochoty ani tu zagladac ani myslec o
            kolejnej ciazy, ale napisze moze przeczytasz..... ja tez borykam sie z problemem
            jajnikow policystycznych i w dodatku mam epilepsje ale to pozostalaos po
            wczesniejszej ciazy ktorej final na porodowce zakonczyl sie zapascia, dosc
            powaznie uderzyłam sie w glowe i stad epilepsja ale na szczescie dziecku nic sie
            nie stalo ma juz 8 lat i jest zdrowym chlopaczkiem.O syna staralam sie prawie 2
            lata, ciaza od poczatku zagrozona i raczej lekarz nie nastawial mnie ze ja
            donosze. donosilam do 8 mies jej final opisalam wczesniej.po tych wszystkich
            przejsciach dlugo nie chcialam myslec nawet o 2 dziecku ale 2 lata temu natura
            zrobila swoje i baaardzo zapragnelam miec kolejne dziecko. i mimo iz lekarz nie
            dawal duzych szans po odpowiednim przygotowaniu i leczeniu zaszlam w ciaze
            czekalam na nia tez prawie 2 lata, wierze ze bedzie dobrze bo to dopiero
            poczatki. napisalam to zebys wiedziala ze nie jestes sama i ze po odpowiednim
            leczeniu jest to mozliwe ze kobietki z jajnikami policystycznymi tez moga miec
            dzieci i warto sie starac zeby w koncu usciskac ta mala istotke, wiem ze czasem
            traci sie nadzieje bo nie raz tracilam ja i ja ale jestem tez uparta na
            szczescie i dzieki temu bede znowu mama.
    • grochalcia krispinka urodzila!!! 19.09.08, 17:35
      dopiero dziśsmile

      ale sie pewnie umeczyla..

      to mamy kolejne ploteczkowe dzieciatko, tym razem dziewczynkęsmile
      • anulka0as Re: krispinka urodzila!!! 19.09.08, 18:17
        jejku krispi gratujujesmile))) ale fajnie mam nadzieje ze wszytsko z
        dzidzia ok ma sie swietnie, bo widze zadowolona minke u grocholcismile
        Ale jej fajnie a my musimy jeszcze wyobrazac sobie jak nasze dzidzie
        wygladaja te zjuz bym chciala zobaczycsmile
        • glorcia Re: krispinka urodzila!!! 19.09.08, 18:54
          gratulacje krispii! ale fajowo! ja mam dzis dokladnie 8tyg do
          terminu... juz tez bym chciala!
          • bell1977 Re: krispinka urodzila!!! 19.09.08, 20:17
            Krispii gratuluję bardzo się cieszę smile
            Jak będziesz mogła to napisz koniecznie jak było i jak się obie czujecie smile

            Adaśka, a Ty to mogłabyś się kochana odezwać co u Ciebie i maleństwa.
            Pozdrowienia dla wszystkich smile
            • envy85 Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 12:37
              witajcie kochane!

              na początek Krispinko kochana gratuluję Ci z całego serducha
              powitania dzidzi na świecie!

              tak wogóle, to nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, bo zniknęłam z
              forum prawie 3 miesiące temu... Potrzebne mi było oderwanie się od
              wszystkiego, także od starań, ale nie mogłam już dłużej wytrzymać,
              więc jestem. Mam nadzieję, że przygarniecie mnie spowrotem do
              ploteczkowego grona? smile

              Wiem, że na pewno dużo się u Was pozmieniało w tym czasie i
              obiecuję rzetelnie przeczytać wszystko, co mnie ominęło.
              • zabcia35 Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 13:11
                Skrajne emocje wzbudza dziś wizyta na forum. Radość z narodzin
                dzidzi Krispii, ból z powodu dramatu Malegoduszka...
                Radośnie i potwornie smutno.Niewiem co można napisać w takiej chwili.
                Bell, ja faktycznie nie daję już rady być aktywna na forum.
                Wysyłam Ci maila na pocztę prywatna.Przeczytaj proszę.
                Buziaki dla wszystkich
                • grochalcia Re: krispinka urodzila!!! 20.09.08, 17:17
                  Monisia..chyba nie ma co sie zmuszac...co jakis czas wysylam Ci smsy Ty wracasz
                  na forum na 2 dni i potem znow znikasz...ja tez miaalm taki okres, kiedy
                  musialam ochlonac, bo bylam po dugim poronieniu a tu krispinka, glorcia tak sie
                  cieszyly z wlasnych ciąż...
                  jesli faktycznie pobyt tutaj Cie meczy- nie bede nastepnym razem nalegac, zebys
                  sie pokazała...sad(((

                  szkoda, bo nasz watek strasznie zamiera...

                  chlip, chlip..

                  aja nadal umieram na bol nerek..wiaza sie z tym od razu skurcze macicy i obawa,
                  ze zacznie sie porod... leki na razie nie pomagają, antybiotyk nic nie pomaga
                  tez..wyje z bolu...pojutrze wizyta u gina, moze poratuje jakos inaczejsad(( tak
                  sie boje o maluszka. starsznie trudna ta moja ciąża od poczatkusad(( juz nawet
                  żalić sie nie mam siły...
                  całymi dnaimi leze pod kocem w łóżeczkusad(( i humor do niczego przez to...

                  smutno sie zrobilo.
              • grochalcia envy 20.09.08, 17:21
                <buziak>
                envy, fajnie, ze jestes. co u Ciebie?
    • envy85 niedziela :) 21.09.08, 13:57
      oj widzę, że jakiś smutek zapanował na tym formu sad
      Dziewczyny wysyłam Wam mobilizującego kopniaka! Wszystkie proszę o
      wzięcie sie w garść i głowa do góry! Trzeba wierzyć, bo jak się
      czegoś pragnie ponad wszystko, to musi się w końcu udać!
      • 1maja1 Re: poniedzialek 22.09.08, 08:54
        Witam po dluzszej przerwie, ciesze sie, ze powstala nowa czesc
        naszego watku. Serdeczne gratulacje dla Krispii, czekamy na wiesci!
        U mnie po staremu, czuje sie dobrze, jutro zaczynam 28tc, w pracy
        jeszcze 5 tyg, a potem lece do Polski na 2 tyg.
        Zabciu, trzymaj sie, bedziemy o Tobie myslec.
        Grochalcia, strasznie Ci wspolczuje, ale wierze, ze maluszek
        dzielnie wytrzyma do konca, musi byc dobrze!!
        A co u was dziewczyny?
        • envy85 Re: poniedzialek 22.09.08, 09:05
          Witam poniedziałkowo! smile

          dziewczyny, miałam nic nie mówić, bo nie wiadomo jeszcze, ale co
          tam... robiłam dziś rano betę i aż mnie ściska, bo muszę do 19
          czekać na wynik, a tak już bym chciała wiedzieć.
          Nie spodziewałam się niczego po tym cyklu, bo w tych najważniejszych
          dniach byłam chora, więc i starań nie było, tylko wcześniej na
          urlopie. Nawet nie wiem dlaczego postanowiłam kupić test, bo do
          okresu mi jeszcze kilka dni zostało. Jak zobaczyłam drugą kreskę to
          nie mogłam uwierzyć! Mówiąc narzeczonemu ryczałam jak bóbr... ze
          szczęścia rzecz jasna big_grin
          Mam taką nadzieję, że to prawda, chociaż kreseczka na razie blada,
          ale dobrze widoczna już po 2 min. Ehh chyba musiało mi się wszystko
          przez zmianę klimatu poprzestawiać, bo urlop w Turcji spędzaliśmy smile
          Póki co czekam...

          Pozdr,
          Ania
          • grochalcia Re: poniedzialek 22.09.08, 09:23
            Aniu..oczywiście, ze nic mowic niemusiaals, i tak sie domyslalamsmile po Twoim
            powrocie na ten wateksmile))
            dasz znac jak beta, ta?
            u mnie tez na poczatku byly blade kreseczki a dzis te blade kreseczki kopia po
            pecherzu..ałć!!!!

            dzis wizyta u gina, trzymajcie kciuki. po tych skurczach boje sie o stan mojej
            szyjki, serio....
            • envy85 Re: poniedzialek 22.09.08, 09:41
              Grochalciu, może nie uwierzysz, ale postanowiłam wrócić na forum,
              zanim zrobiłam test smile Co prawdo obiecywałam sobie, że nie będę się
              nakręcać stąd też moje zniknięcie, ale w piątek w pracy poczułam
              ogromną potrzebę zajrzenia do Was i zobaczenia co słychać, bo
              myslami byłam całe wakacje...
              a w sobotę nagle mnie naszło i poszłam do apteki pod domem po test.
              Nie wiem dlaczego, bo żadnych objawów nie miałam, no może poza
              większym apetetyem big_grin aLe to na jesieni zwykle mam większy apetyt,
              bo trzeba ciałko na zimę przygotować big_grin
              Na prawdę nie spodziewałam się tej kreski drugiej, no bo jak skoro
              starania się na 10dc skończyły. A teraz z niecierpliwością czekam na
              19. Strasznie się boję, dlatego nie chcę się za wcześnie cieszyć.

              Trzymam mocno zaciśnięte piąstki za pozytywne wieści u Twojego gina!
              Kajtuś jest dzielny, Ty też więc dacie radę wszystkiemu! smile

              A teraz do lektury wakacyjnych ploteczek... oj szef jak to zobaczy,
              to mnie z pracy wyrzuci big_grin
              • anulka0as Re: poniedzialek 22.09.08, 13:39
                Witajcie dziewczynki
                envy nic nie mowie tylko trzymam cichutko kciukismile)
                A ze mnie maz sie smieje ze dzidzia juz niebawem bedzie z nami bo
                zaganiam go do sprzataniasmile) no coz musi mi pomagac, wczoraj pierw
                bylismy nad jeziorkiem trszke sie poopalac ( tak cieplo tu w anglii
                sie zrobilo szok!) no a potem wieczorkiem pozginalam sie troszke
                posprztaac no i dzis ledwo z lozka wstalamsad ja to sie czasem jak
                kaleka czuje checi mam tylko nogi odmawiaja posluszenstwa ehh ja to
                jeszcze teraz bym sobie pobiegalasmile tylko nogi nie chca.
                A moja kochana dzidzia sie gdzies wybiera moj maz zawsze tak mowi
                jak nozkami wiezgasmile)
                • grochalcia w środe ide do szpitala 22.09.08, 17:28
                  kurcze...zastój moczu w prawej nerce..i skrocona szyjka...

                  trzymajcie kciukisad

                  ale z kajtkiem wszystko ok-wazy 550 gramsmile
                  • glorcia Re: w środe ide do szpitala 22.09.08, 20:24
                    trzymaj sie grochalciu i kajtku! sciskam i przesylam pozytywne
                    wibracje!
                    my ok, pogoda dopisuje, humor tez niezly. Hej!
                    • envy85 Re: w środe ide do szpitala 22.09.08, 21:28
                      Grochalciu trzymam za Was mocno kciuki, na pewno wszystko będzie
                      dobrze!

                      u mnie beta 327,8... nadal w to nie wierzę. W środę powtarzam, mam
                      nadzieję, że urośnie. Kurcze cieszę się strasznie, chociaż okazuję
                      to płaczem, na który dostałam już zakaz big_grin
                      • grochalcia Re: w środe ide do szpitala 22.09.08, 21:55
                        piękna betabig_grinDDDDDDDDD
                        a co ma nie urosnąć??? pewnie, ze urosnie i bedzie przynajmniej 500smile
                        • glorcia Re: w środe ide do szpitala 22.09.08, 22:50
                          ciesze sie z toba envy! Tak trzymac... teraz juz tylko trzeba czasu
                          i pozytywnego nastawienia, ze wszystko sie ulozy smile
                          • grochalcia allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 07:40
                            allegro.pl/item429636360.html
                            hi, hi...
                            • glorcia Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 11:23
                              to co dziewczyny? Kupujemy to cacko!?
                              Nie powiem - kupilam sobie kilka dni temu 2 pary butow - od razu
                              humorek mi sie poprawil smile
                              • grochalcia Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 11:31
                                ale opis pierscionka supersmile usmialam się do łez...
                                a teraz zjadlam ciastko i snickersa i zaraz zaczne pakowac torbe do szpitalasad((
                                troche sie naplakalam wczoraj. jakos chyba wole do szpitala isc z zaskoczenia
                                niz tak czekac na to 2 dni..i mi tak smutnosad ale musze wyleczec te nerki, bo
                                moge przez nie Kajtka stracic..ech...
                                • anulka0as Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 13:42
                                  Grocholciu trzymaj sie wszytsko bedzie dobrze, w szpitalu troszke
                                  sie ponudzisz ale zdrownie najwazniejszesmile a opis fantastyczny tego
                                  pierscionkabig_grinbig_grin
                                • glorcia Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 14:25
                                  trzymaj sie grochalciu! podlecz nereczki i bedzie ok smile sciskam smile
                                  • anulka0as Re: allegro-zobaczcie:) 23.09.08, 19:55
                                    Bylam u poloznej dziewczynki zgadala mnie i powiedziala ze dzidzia
                                    juz strasznie nisko no i porod niebawem, az mi słabosad bo ja jeszcze
                                    nie mam wszystkiego przygotowanego, mezus w skowronkach patrzy na
                                    mnie z taka mina ze jak bym powiedziala "zaczyna sie" to odrazu by
                                    wstal i zawiozl mnie do szpitalabig_grin
                                    • glorcia Re: allegro-zobaczcie:) 24.09.08, 00:48
                                      trzymaj sie anulka! wszystkiego nie musisz miec na sam poczatek,
                                      zreszta w dzisiejszych czasach wszystko w sklepach, wiec bedzie ok.
                                      trzymaj sie cieplo i tak w ogole: ktory to tydzien?
                                      • envy85 środa 24.09.08, 12:00
                                        Witajcie dziewczynki!
                                        • envy85 Re: środa 24.09.08, 12:30
                                          no i mi się za szybko wcisnął Enter...
                                          Grochalciu piąstki zaciskam za Was, że szybko cali i zdrowi z
                                          Kajtusiem do nas wrócicie! Trzymaj się dzielnie... z resztą komu ja
                                          to mówię, przecież Ty zawsze dzielna jesteś!!

                                          Tak wogóle to dlaczego tak pusto na forum? Gdzie się podziałyście
                                          wszystkie?

                                          Do mnie zaczyna docierać mój obecny stan... szczególnie wieczorem,
                                          jak mnie mdli i brzucho boli sad No cóż, ale zniosę wszystko, byle
                                          było dobrze... jutro wynik kolejnej bety, więc znowu czekam.
                                        • anulka0as Re: środa 24.09.08, 12:33
                                          No u mnie jakos 37 i pol leci termin na 11 pazdziernika no ja niby
                                          wszytsko mam w domu tylko lerzy wszedzie wczoraj w nocy wstalam
                                          poprasowac troche tych ciuszkow bo mnie sumienie gryzlo no i
                                          niemoglam spactongue_out no i torby niestakowane pozatym to chce
                                          przemeglowanie i niemoge namowic meza:[ musi mi szafe z dolu dac na
                                          gore no i kombinuje jak tu mi to wybic z glowy musi ja cala
                                          rozkrecic i potem zlozyc ale ja ja chce na gorze no:]
                                          • adada30 Re: środa 25.09.08, 09:15
                                            HEJ!

                                            Sorry, że się mało odzywam. Wciaż brak mi czasu.
                                            U mnie bez zmian.
                                            Mały rośnie jak na drożdżach. Karmimy się piersi. Najtrudniejsze sa
                                            nocki. Wiadomo ciężko jest się wyspać przy dawaniu cyca nieraz co
                                            godzinę. Ale dam radę. Muszę........Mały już skończył miesiac
                                            przedwczora. Huuurraaa!

                                            Smutno mi z powodu Małegoduszka. Przytulam kochana! Rozumiem twój
                                            ból.......

                                            Krispinko gratuluję córeczki!

                                            Bell pozdrawiam i życzę duuuużo cierpliwości i wytrwałości. Myślę o
                                            tobie wciażź ciepło!!! Badź dobrej myśli!!!

                                            Zabciu za twoje decyzje też trzymam kciuki!!!

                                            Glorciu u ciebie już 2 miesiace tylko zostały.....uuuu....

                                            POZDROWIONKA dla wszystkich !!!!
                                            • envy85 czwrtek 25.09.08, 12:53
                                              Witam w ten cudowny słoneczny dzień!
                                              Adada wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej miesięcznicy synka!
                                              Super, że u Was wszystko dobrze!

                                              Właśnie dzwoniłam do mojej przychodni... beta wynosi już 648! I do
                                              tego jeszce mam dobre wyniki morfologii, co jest rzadkością u mnie.
                                              Jestem strasznie szczęśliwa big_grin teraz odliczam do 21.10, wtedy mam
                                              nadzieję zobaczyć bijące serduszko! Naprawdę z tego szczęścia
                                              mogłabym góry przenosić smile

                                              Pozdrawiam,
                                              Ania
                                              • anulka0as Re: czwrtek 25.09.08, 13:07
                                                witajcie dziewczynysmile
                                                envy serdecznie gratuluje wiedzialam ze wszytsko bedzie dobrze a
                                                fasolka bedzie rosnacsmile jeszcze troszke i zobaczysz serduszko a
                                                potem poczujesz kopniaki po zebrachsmile (jejku jaka moja mama jest
                                                dzis rozbrykana od samego ranasmile )
                                                Adada jejku to juz miesiac a sie wydaje jakby bylo wczoraj jejku
                                                jeszcze chwila a juz siedziec bedzie chodzic gadacbig_grin
                                                Wczoraj ciuszki wkoncu przebralam te troche wieksze jeszcze
                                                odlozylam, co do szpitala wziasc tez juz pomalu na jednej kupce tyko
                                                jeszcze nie w torbiesmile
                                                • 1maja1 Re: czwrtek 25.09.08, 13:24
                                                  CZesc dziewczyny, cos te nasze ploteczki powoli wymieraja.
                                                  Envy serdeczne gratulacje, wyobrazam sobie Twoja euforie i zycze
                                                  spokojnej ciazy. Rzeczywiscie czas leci, u mnie 28tc, 4 tyg i 1
                                                  dzien do konca pracy, a potem to juz naprawde z gorki. Denerwuje
                                                  mnie, ze nie mam jeszcze wybranego wozka, bez przerwy zmieniam
                                                  zdanie, ale maz mi tez nie pomaga przy wyborze. Zdecydowala, ze chce
                                                  kupic typowy gleboki wozek, bo jednak zima w Anglii do przyjemnych
                                                  nie nalezy, a szczegolnie przenikliwy wiatr. Przegladam strony
                                                  internetowe i teraz w oko wpadl mi Per Perego, chyba model culla o
                                                  ile sie nie myle. Naprawde jest elegancki, zadna
                                                  nowoczesna "rakieta" (tak mi sie kojarza dzisiejsze wymyslne wozki),
                                                  wiec teraz tylko trzeba przekonac meza, bo on woli wozek z
                                                  obrotowymi przednimi kolami, a ja nie uwazam, aby te pompowane
                                                  nieobrotowe byly jakims problemem, ludzie sprawa kupna wozka w
                                                  dzisiejszych czasach urosla do rangi zakupu domu!
                                                  • glorcia Re: czwrtek 25.09.08, 14:54
                                                    heja!
                                                    faktycznie wybor wozka nielatwy... niby nie az tak wazne ktory
                                                    wybierzesz, ale zarazem bardzo... zycze powodzenia Maju! I wychodzi
                                                    na to, ze ty tez konczysz prace 24 pazdziernika, tak jak ja! smile
                                                    u mni ok, zalatana i mniej czasu na internet, bo trenuje dziewczyne
                                                    na moje miejsce na czas macierzynskiego.
                                                    Envy - sciskam i tak trzymac!
                                                    Anulka - czekamy na wiesci, ciekawe za ile dni sie zacznie smile
                                                    Krispii - daj znac co u ciebie i siostry!
                                                    Pozdrawiam wszystkich! zaciazonych i starajacych sie smile
                                                  • 1maja1 Re: czwrtek 25.09.08, 15:14
                                                    Glorcia, no rzeczywiscie tego samego dnia bedziemy swietowac, trzeba
                                                    to jakos oblacwink NIe wiem jak Ty, ale ja sie juz tak strasznie ne
                                                    moge doczekac, mecza mnie juz bardzo jazdy pociagiem, trace
                                                    cierpliwosc do ludzi w pracy, no ale musze wytrzymac. Ja poczatkowo
                                                    mialam isc na urlop macierzynski gdzies w polowie listopada, ale
                                                    bardzo mi zalezalo na odwiedzeniu rodziny przed narodzinami dziecka,
                                                    lece Wizzairem, a z nimi mozna latac do 34tc, wlasnie w przedostatni
                                                    dzien tego tygodnia bede wracac spowrotem, takze sie zalapalamsmile)
                                                    Przy okazji bede na Wszystkich Swietych, juz nie pamietam kiedy
                                                    ostatni raz bylam w Polsce podczas tego swieta, a dla mnie jest ono
                                                    bardzo wazne.
                                                  • glorcia Re: czwrtek 25.09.08, 17:14
                                                    ja lecialam wizzairem do polski tydzien temu, bylam wtedy w
                                                    32tyg. smile (tylko na jedna noc - 70te urodziny taty). Mialam
                                                    zaswiadczenie od lekarza, co potwierdzalo tydzien ciazy i ze moge
                                                    leciec (nie ma powodow, by nie - tak bylo dokladnie napisane). Ale
                                                    nikt mnie o nie nie spytal nawet! tylko stewardesy na pokladzie
                                                    kazaly usiasc obojetnie w ktorym rzedzie, ale przy oknie - ze niby
                                                    nikt "nade mna" nie bedzie przechodzic jakby szedl do toalety.
                                                    Ciekawe, czy u ciebie tez tak bedzie, zapewne tak smile Moj gp (lekarz
                                                    ogolny? czy jakos tak) mowil mi, ze czesto ludzie sie boja spytac
                                                    ktory to tydzien, bo czasem kobieta nie w ciazy, tylko ma extra
                                                    kg... smile
                                                    zgadzam sie, musimy sie spotkac wirtualnie 24-go wieczorem i wypic
                                                    szklanke soku czy cos!!! smile
                                                  • anulka0as Re: czwrtek 25.09.08, 18:06
                                                    ehh dziewczynki ja tez juz bym chciala wiedziec kiedy sie zacznie,
                                                    dzisiaj maz mnie rano obudzil bo dzwonil spytac jak sie czuje <wow>
                                                    hmm no czasem dzwoni z pracy ale raczej pozniej no i niepamietam
                                                    kiedy pytal jak sie czuje:]] ehh no i tak sie przejol ze to lada
                                                    moment ze wczoraj wybral i kupil siedzonko do auta sam! no zobaczymy
                                                    czy mi sie spodoba jak przyjdziesmile
                                                    A ja sobie dzis zrobilam pasemka jasne, ja mam takie humory w tej
                                                    ciazy niemoge sie zdecydowac co do wlosow ostatnio jak bylam w
                                                    polsce to poszlam i kazalam sobie przyciemnic no i obciac przed
                                                    ramiona, balam sie mezowi pokazacbig_grin no bylo ok ale jakos po paru
                                                    dniach mi sie niespodobalo i stwierdzilam ze jasne byly fajniejsze a
                                                    za jakis czas ze dlugie byly fajne a teraz jak ogladam swoje zdjecia
                                                    to az mi sie plakac chce ze mam takie krotkiesad nie wiem ale jakos
                                                    ostatnio mam schizo na ten temattongue_out musialam sie wyzalic ehsmile
                                                  • glorcia piatek :) 26.09.08, 13:44
                                                    allo! u mnie piekna pogoda i wlasnie zadzwonili, ze wozek jest,
                                                    trzeba tylko odebrac! smile Pozdrawiam!
                                                  • krispii Witajcie 26.09.08, 17:41
                                                    19.09 o 13;40 urodziłam siłami natury córeczkę Liliane 2880g 51cm.
                                                    Poród miałam wywoływany ponieważ jak trafiłam ze skurczami co 5 min.
                                                    (bezbolesnymi)w środę to skurcze ustawały. Rozwarcie miałam na 1 palec. W
                                                    czwartek skurcze co ok 15 min. rozwarcie na 2 palce, ale nic ciągle była cisza.
                                                    W końcu moja dr zadecydowała, że jeżeli do rana nie urodzę sama to o 7:00 idę na
                                                    porodówkę i będą wywoływać.
                                                    No i w piatek od 7 leżałam pod kroplówka...długo nic się nie działo, rozwarcie
                                                    robiło się bardzo powoli, skurcze słabe i rzadkie.
                                                    Dopiero ok 12 zaczęło mnie coś brać(ale spokojnie do wytrzymania). Niestety
                                                    miałam tak słabe skurcze i tak krótkie, że nie mogłam malutkiej wyprzeć więc mi
                                                    pomogli smile
                                                    Mąż był przy mnie od początku do końca...przeciął pępowine-jestem z niego taka
                                                    dumna!
                                                    Położne miałam super! Ogólnie poród wspominam bardzo miło.
                                                    W szpitalu musiałyśmy zostać dobę więcej ponieważ malutka miała żółtaczke i
                                                    musiała się jeden dzień naświetlać.
                                                    W środę wyszłyśmy. Pierwsza noc nie była łatwa...mała nie płakała ale nie miała
                                                    ochoty spać przez 2-3 godziny.
                                                    Teraz juz jest oki.
                                                    Malutka ma już tydzień smile Nie możemy się nacieszyć smile\

                                                    Pozdrawiam Was serdecznie...będę tu zaglądać w miarę możliwości.
                                                  • anulka0as Re: Witajcie 26.09.08, 18:31
                                                    Krispinko nawet nie wiesz jak strasznie ci gratuluje ze masz juz
                                                    swoja dzidziesmile) i wszystko bylo dobrze i sliczna data 19.09smile
                                                    gratuluje i troszke zazdroszcze ze mozesz juz przytulic swoja
                                                    niuniesmile
                                                    U nas dzis siedzonko przyszlo maz zadowolony i mowi ze juz wszytsko
                                                    jest to moge zaczac rodzicsmile a ja rano po nieprzespaniu calej nocy
                                                    mialam napad zlosci i chcialam zeby dzidzia juz wyszla ale
                                                    niesluchala siesad ehh juz mi z nia niewygodnie smile
                                                  • glorcia Re: Witajcie 26.09.08, 21:12
                                                    heja krispii, gratulacje! Nie powiem - zazdroszcze! Juz tez bym
                                                    chciala miec malenstwo "na zewnatrz" w moich rekach!
                                                    Fajnie, ze wszystko ok smile
                                                    Wrzuc fotke jak mozesz! Pochwal sie Liliana!

                                                    Adada - ciebie tez o fotke prosimy! smile

                                                    ja spedzam wieczor na praniu ciuszkow, kocykow itp. itd. chce juz
                                                    miec wszystko gotowe smile Takze jakby sie zaczelo, to tylko brac torbe
                                                    i jechac! smile
                                                    nie wiem czy wspominalam - ale jutro i pojutrze mamy szkole
                                                    rodzenia smile dam znac jak bylo smile
                                                  • hopeee Re: Witajcie 26.09.08, 21:23
                                                    Witam sie i jasmile Jeszcze raz najserdeczniejsze gratulacje dla Adusi
                                                    i nowej naszej mamusi Krispi!!!!!!smile Krispii dziękujemy za relacje z
                                                    porodu nie powiem czytałam z zapartym tchem bo u mnie tez bliżej juz
                                                    niz dalej do konca to juz 28 tcsmile Addusia prosze Ty tez napisz jak u
                                                    Ciebie zaczał sie i przebiegał poród... ja teraz jestem na lekach bo
                                                    mi brzuch za bardzo twardnieje ale na szczescie z szyjka jest
                                                    wszystko w porzadkusmile chodzac dzisiaj po sklepach stwierdziłam ze
                                                    musze zaczac robic juz pomału zakupy bo ceny po prostu sa
                                                    niesamowite i naraz nie dam rady tego kupicsad tak wiec pierwszy
                                                    zakup to u mnie kocyksmile Pozdrawiam serdeczniesmile
                                                  • envy85 Re: Witajcie 28.09.08, 15:25
                                                    Ale tu cicho... jak w polskim filmie nic się nie dzieje wink
                                                    Krispinka gratulacje!
                                                    Hopee wow to już 28tc, ale ten czas zasuwa...
                                                    Ciekawe co u Grochalci. Macie jakieś wieści jak się czują z
                                                    Kajtusiem?
                                                  • glorcia Re: Witajcie 28.09.08, 20:41
                                                    cisza faktycznie...
                                                    ja po 2 dniach szkoly rodzenia i bardzo pozytywne wrazenia smile maz
                                                    bardzo zadowolony smile sam stwierdzil, ze nie mial pojecia jak bardzo
                                                    moze mi pomoc w czasie porodu smile milo smile teraz juz tylko czekamy na
                                                    wielkie wyjscie malenstwa smile
                                                  • adada30 U mnie to było tak.... 29.09.08, 11:02
                                                    Kochane dziewczynki.
                                                    U mnie zaczęło się wszystko sączeniem wód. Troszkę naprawdę niedużo.
                                                    Zmieniałam wkładki.... ale był "to" różowe........
                                                    Zadzwoniłam do swojego lekarza aby prosić o konsultacje.
                                                    Kazał się pokazać.
                                                    Badanie...Usg....Ktg....
                                                    Pęcherz płodowy cały ale coś się sączy.....
                                                    Umówiliśmy się jeśli to będzie tak wyglądało przez cąłą noc mam
                                                    zgłosić się na oddział. Za długie sączenie się wód równa się
                                                    podaniem dziecku po urodzeniu antybiotyku. trzeba uważać na
                                                    zakażenie.

                                                    I tak rano znalazłam się na porodówce. Położne Pierwsz klasa. Pomoc
                                                    niesamowita. uwierzcie tyle co się naczytałam o porodach i w ogóle o
                                                    opiece szpiatlnej to ja miałam naprawdę "luksus".....
                                                    Mój m słaniał się razem ze mną ....pomimo, że nie pisał się na
                                                    szpital ale nie był przy narodzinach małego.....

                                                    Pomimo tego i tak był dzielny. Trzymał mnie za rękę .....Pytał jak
                                                    ma mi pomagać....Był......
                                                    Położna dawała mi piłkę, na której skakałam, worek sako z którego
                                                    korzystałam......Nawet udało mi się wziąć przy pomocy niezastąpionej
                                                    położnej kojący prysznic. Gorąco polecam. choć sama początkowo
                                                    odmawiałam - bojąc si, że nie dam rady.....Ulga ...Chwila
                                                    oddechu....A było to około 2 godzin przed narodzinami czyli bóle
                                                    były już nie do wytrzymania......
                                                    Dużo chodziłam......Łóżko porodowe w pozycji siedzącej.....
                                                    I po 5 godzinach dość intensywnych, narastających bóli pojawił się 4
                                                    kg skarb!!!!!!!!!!!

                                                    Rekompensata największych bóli! Wszystko poszło w niepamięć!!!
                                                    Kochane dacie radę!!!!!!
                                                    Buziole!!!!
                                                  • envy85 Re: U mnie to było tak.... 29.09.08, 14:02
                                                    adada aż mi się gardło zacisnęło! Jeszcze raz gratulacje!
                                                    Ależ Wam zazdroszcze... ja teraz w wielkim strachu, czy wszystko w
                                                    porządku, a jeszcze 3 tyg czekania...
                                                  • anulka0as Re: U mnie to było tak.... 29.09.08, 21:08
                                                    witam sie dziewczynki i cos czuje ze sie zacznie niebawem. Cala noc
                                                    niespalam bo mialam skurcze co 5 min rano zdecydowalismy jechac do
                                                    szpitala przed samym wyjsciem sie pakowalam i ukladalam posciel w
                                                    kolysce dla dzidzi jakbym miała z nia wrocicsmile w drorze do szpitala
                                                    skurcze byly coraz zadsze a w szpitalu rozszerzyly sie do 15 cm ehh
                                                    chyba ze strachu no i tak zbadali mnie i mam rozwarcie 2cm jak
                                                    narazie czyli zamalo na porod a juz sie cieszylismy ze zobaczymy
                                                    nasza malutkasmile do szpitala mam wrocic jak sie skurcze nasila-
                                                    czekamysmile
                                                  • 1maja1 Re: U mnie to było tak.... 01.10.08, 08:45
                                                    Dzien dobry dziewczyny, a co tutaj takie pustki?
                                                    Ja juz jestem w pracy, pije kawke, bo normalnie usypiam. Juz srode,
                                                    ale ten czas leci, no i pazdziernik sie juz zaczal, koniec roku za
                                                    pasem. W sobote oragnizuje impreze urodzinowa dla mojego Przemka, 29
                                                    lat skonczy smarkaczwink No i mysle, co tu przygotowac do jedzenia,
                                                    salatka warzywna to na pewno, siostra zrobi kolejna, jeszcze cos
                                                    cieplego i jakies przekaski? Dziewczyny, macie jakies sprawdzone
                                                    nieskomplikowane przepisy? Dzieki za pomocsmile
                                                  • anulka0as Re: U mnie to było tak.... 01.10.08, 14:35
                                                    Maju jak widac cisza tu strasznasad napisalam ci przepis na drugim
                                                    forumwink i sie głodna przez ciebie zrobilam tongue_out papa
    • glorcia cisza... 01.10.08, 20:56
      ano cisza... nie powiem, nie mam tyle czasu jak kiedys na internet w
      pracy, bo trenuje kobiete na moje miejsce na czas mojego
      macierzynskiego... i jakos bardzo pojetna nie jest... och...
      Maju - ja na imprezy zawsze robie bigos smile
      Poza tym - mam sie ok, jeszcze 6 tygodni do porodu (dokladnie 6 tyg
      i 2 dni) a ja bym w sumie juz mogla rodzic smile Wiem, ze bedzie bolalo
      i w ogole, ale nie moge sie doczekac, by usciskac malenstwo smile
      • grochalcia Re: cisza... 02.10.08, 10:22
        a przede mna jeszcze 15tc!!! Boze..a ja juz z bolu nie moge..dzis ide do
        neurologa, bo ja sie inaczej wykonczesadjak leze w szpitalu pod kroplowkami-jest
        dobrze, jak nie ma kroplowek-bola nerki, brzuch-a raczej podbrzusze..i nawet
        pisac mi sie nie chce..
        Kajtek bedzie najbardziej zestresowanym dzieckiem pod sloncem, ja wam to mówiesmile

        a poza tym wyleguje sie w łózku a tesciowa dowozi obiadkibig_grin
        • glorcia Re: cisza... 02.10.08, 20:08
          cisza dalej...
          pogoda sie pogorszyla i czuc juz jesien wokolo... deszczowo i w
          ogole sad jak dobrze, ze jutro juz piatek!
          pozdrawiam!
          • krispii pierwszy spacerek za nami :) 02.10.08, 21:18
            dzisiaj wybralismy się z Lili na spacerek,pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio,
            ale nie było tak źle, nawet troszkę słoneczko poświeciło.
            Jutro malutka wieczorem zostanie sama z tatusiem(pokarm ściągnę), bo mamusia
            wybiera się na koncert Feela smile
            Mam nadzieję, że mąż sobie poradzi....da rade na pewno, ale czy malutka nie da
            mu popalić za mocno.
            W razie czego będę pod telefonem, a daleko nie będę.
            Mąż ciągle mi powtarza, że on sobie poradzi i mam być spokojna. Jak będzie
            zobaczymy.
            • envy85 Re: pierwszy spacerek za nami :) 03.10.08, 08:20
              Grochalciu, jak się cieszę, że u Ciebie i Kajtusia w porządku!
              Naprawdę jesteś dzielna, a zobzaczysz jaki Kajtek będzie szczęśliwy
              przy takiej mamie big_grin
              Krispii i bardzo dobrze, że sobie wychodzisz. Tatuś da radę, a Ty
              choć na chwilę odpoczniesz, oderwiesz się od wszystkiego. Należy Ci
              się zdecydowanie smile
              U mnie teoretycznie 6tc, ale ja wiem, że to już 7, pewna jestem.
              Wizyta u gina 14.10 (miała być 21 ale nie wytrzymałam i przełożyłam)
              Wtedy wszystko się potwierdzi. Z objawów to mam tylko biust większy
              (ale to się chwali tongue_out),trochę mnie brzuch pobolewa (nospa pomaga),
              łatwo się męczę i dużo bym spała. Póki co mdłości raczej nie miewam.
              Jeszcze całe 11 dni do USG... już się nie mogę doczekać!
              Miłego dnia dziewczyny!
              • glorcia Re: pierwszy spacerek za nami :) 03.10.08, 23:59
                Envy - trzymam kciuki i wiem jak to jest czekac na te pierwsza
                wizyte... bedzie dobrze smile
                Krispii - jestem pod wrazeniem, idz na koncert, twemu mezowi na
                pewno dobrze zrobi wieczor z mala sam na sam smile Poza tym zazdroszcze
                Ci, ze Liliana juz po drugiej stronie brzucha smile mi zostalo
                dokladnie 6 tygodni, mam jednak nadzieje, ze zawartosc mego brzucha
                wyjdzie choc ciut wczesniej smile
                Dobrej nocy wszystkim! smile
                • krispii Re: pierwszy spacerek za nami :) 04.10.08, 11:48
                  Koncert był świetny a mąż dał sobie radę smile

                  miłego dnia
                  • anulka0as Re: pierwszy spacerek za nami :) 06.10.08, 17:26
                    Nie ma nikogo..
                    Ale tu cisza niosmileA mi jakos smutno, tydzien do terminu,a szczeze
                    mowiac to jakby juz bo na ostatnich badaniach wyszlo ze dzidzia
                    wieksza o prawi tydzien. A tu nic tydzien temu cos sie zaczelo ale
                    po sprawdzeniu sie okazalo ze falszywy alarm no i cisza.... A ja juz
                    chcialam byc po... no dobra juz nie smece papa
                    • glorcia Re: pierwszy spacerek za nami :) 06.10.08, 18:24
                      ano cisza...
                      anulka - ja w polowie 35tyg i tez juz bym chciala rodzic... wozek
                      odebrany i jest super ) lozeczko i materac przywioza w piatek. W
                      srode mam spotkanie z polozna, albo na tym spotkaniu, albo kolejnym
                      za 2 tyg bedziemy ustalac plan porodu. Czyli ciazowo ok. Tyle, ze z
                      mezem mam ciche dni... bylismy wczoraj u jego rodzinki, niestety moj
                      maz wchodzac do domu swojej mamy znika... pojawia sie za to kochany
                      synek... mam wrazenie, ze jego mama i siostra sa wazniejsze ode
                      mnie... a szczegolnie jako jego zona pod koniec ciazy nie powinnam
                      miec takich watpliwosci... szykuje sie powazna rozmowa wieczorem...
                      pozdrawiam wszystkich! )
                      • glorcia Re: pierwszy spacerek za nami :) 07.10.08, 10:06
                        po powaznej rozmowie z mezem... jest lepiej, ach te zwiazki
                        malzenskie smile
    • glorcia to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 17:41
      bo pustki tu straszliwe....
      • anulka0as Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 18:31
        Hej glorcia no nie wiem, ja jestem ale od dluzszego czasu nikt inny
        sie nieodzywa...
        • glorcia Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 19:42
          zawsze mozemy sobie we dwojke pogadac smile
          • 1maja1 Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 20:49
            Ja tez jestem, gotuje gulasz i siedze sama, bo maz w pracy, ma ten
            cholerny period end jak co miesiac i nie wie, o ktorej wrocisad
            Pogadalam chwile z mama przez skypa, juz niedlugo i lece do nich.
            Przyszly mi wyniki badan krwi no i mam malo zelaza we krwi, jutro
            mam wizyte u lekarza, pewnie przepisze jakies specyfiki, to bede sie
            faszerowac. Chociaz wczoraj gotowalam wolowine (wiadomoma duzo
            zelaza), ale ja nie lubie za bardzo miesa, po drugie tyle czasu
            zajmuje gotowanie tych obiadow, nudne to straszne, mama obiecala
            mnie dokarmicsmile W ogole jak Przemek przeczytal te wyniki (ja bylam w
            pracy) od razu dzownil do mojej siostry, ze musze wziasc dzien
            wolnego i sie kurowac, no rozbawil mnie ten moj mezulsmile)
            • glorcia Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 21:09
              Witam Maju smile
              zostalo nam (Tobie i mnie) jeszcze 2 tyg i 2 dni w pracy smile
              czesto kobietom w ciazy brak zelaza, takze spokojnie, bedzie
              dobrze smile
              ja dzis mialam spotkanie z polozna, mamy sie dobrze, 5tyg i 2dni
              zostalo... az nie wierze! smile
              pozdrawiam wszystkich i dobranoc!
              • efii Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 08.10.08, 21:48
                ja jestem jak najbardziej za aby ciagnac nasze ploteczki wink
                obiecuje,ze bede czesciej pisac a nie tylko zagladac wink
                • envy85 Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 08:12
                  oj faktycznie puchy na ploteczkach... ale to chyba naturalne, bo
                  świeżo upieczone mamy już nie mają tyle czasu, a tych w oczekiwaniu
                  wcale nie jest już tak dużo, a większość już w zasadzie na finiszu.
                  Może by nam się trochę świeżej krwi przydało?
                  Dziewczyny a co u Grochalci i Kajtka? Wiecie coś może?
                  • anulka0as Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 11:36
                    hej dziewczynki
                    Mi tez brakowalo zelaza i dostalam tabletki, ale takie malutkie ze
                    spoko sie polykasmile
                    Ehh ja troszke zajeta, rodzinka juz przyjechala tylko dzidzia nie
                    chce wyjsc no termin ma na weekendsmile zobaczymy moze chociaz z
                    drugiej stronytongue_out jakby jeszcze lazila to by sie ojechalo cos
                    pozwiedzac z moimi rodzicami nio bo potem to z maja dzidzia szybko
                    niewyjdziemy na poldniowy spacerek, ale wiadomo wszystko od naszej
                    niunki zalezy moj maz tylko jej sugeruje ze lepiej by bylo na
                    weekend bo by z nami pobyl a w tygodniu to chodzi do pracytongue_out
                    Ide jesc drugie sniadanko rodzice przywiezli tyle smakolykow ze
                    nierozstaje sie z miesnymi potrawamitongue_out nie ma to jak polskie a
                    najbardziej domowesmile
                    milego dniakiss
                    • efii Re: to co - ciagniemy dalej watek, czy nie? 09.10.08, 21:46
                      ja po ostatniej wizycie w Polsce mam 2 kg na plusie (w 2 tygodnie)ale babcia
                      pitrasila same smakolyki ktorych nie jadam w Niemczech bo tu takich nikt nie
                      robi a moje tak nie smakuje mimo,ze z babcinych przepisow wink
    • envy85 nareszcie piątek 10.10.08, 08:16
      Witajcie!

      Właśnie kończę śniadanko... ale byłam juz głodna! Dzisiaj byłam na
      pobraniu krwi, bo chcę z aktualnymi wynikami do mojej gin we wtorek
      iść. Oczywiście nie wytrzymałam i przełożyłam wizytę z 21.10 na
      14.10. w sumie oficjalnie dzisiaj to 6t2d, ale ja wiem, że tak
      naprawdę jest to bardziej 8tc niż 7tc! Mam nadzieję, że wszystko
      jest w porządku i mały pasożyt ma się dobrze big_grin Już nie mogę się
      doczekać, bo tak bym chciała powiedzieć mamie, że babcią zostanie, a
      tu póki co trzeba czekać... no nic jeszcze tylko 4dni
      A teraz do pracy... Miłego dnia!
      • 1maja1 Re: nareszcie piątek 10.10.08, 09:07
        Witam sie z Wami i znowu moj ulubiony dzien tygodniasmile Ten tydzien
        jakos tak szybko mi zlecial, ale to dobrze, oby do 24/10! W Polsce
        umawiam sie do gina na usg oraz na pobranie posiewu, aby wykluczyc
        obecnosc paciorkowca, naczytalam sie o tym paskudztwie, a i dobrze,
        ze gin mnie sprawdzi "od srodka", bo nie mialam ten przyjemnosci
        podczas ciazy w ogolewink Niby badanie to robi sie od 34-35tc, ja bede
        akurat w trakcie 34tc, ale mysle, ze nie za wczesnie. Poza tym chce
        zobaczyc, czy moj szkrab juz sie obrocil. Jego ruchy juz nie sa
        takie gwlatwone, pokopuje jeszcze troche, ale najczesciej to sie
        wije jak waz, czego za bardzo nie rozumiem, bo skoro dziecko obraca
        sie glowka w dol, to jak niby ma sie nadal tak poruszac? Wczoraj
        bylam u lekarza, dotalam tabletki, mam nadzieje, ze poziom zelaza
        szybko sie podniesie.
        Milego dnia kobiety i piszcie cos!
        • glorcia Re: nareszcie piątek 10.10.08, 12:14
          witam, ja tez sie ciesze, ze hej, ze to juz piatek smile
          i ma byc super pogoda w weekend wiec planuje relaks na maxa smile
          pozdrawiam!
          • efii Re: nareszcie piątek 10.10.08, 19:43
            u ns tez ma byc sloneczny i cieply weekend wiec tez bede sie relaksowac wink
            u mnie dzis sie zaczal 12 tydzien-w srode i de do lekarza na kontrol-mam
            nadzieje,ze wszystko dobrze smile
            ale ten czas szybko leci smile oby do maja.... wink
            • glorcia Re: nareszcie piątek 10.10.08, 20:23
              wow, termin na maj... fajowo, sama wiosna smile
              mi zostalo 5 tyg do terminu, dokladnie 5tyg, 35 dni... brzucho
              wielkie... ciezko czasem wstac smile Moglabym juz rodzic, no moze nie
              zaraz (choc juz wszystko gotowe), jeszcze 2 tyg i nie bylby/bylaby
              wczesniakiem, takze moge rodzic po 24tym paz smile
              • efii Re: nareszcie piątek 10.10.08, 20:43
                no termin mam na 1 maja smile czasami to juz bym chciala miec taki duzy brzusio to
                bym chyba spokojniejsza byla... smileglorcia ty juz prawie na finishu smileale
                fajnie... wink
                • glorcia Re: nareszcie piątek 10.10.08, 22:41
                  wlasnie zlozylismy lozeczko i az nie moge uwierzyc... w naszej
                  sypialni stoi lozeczko... szok... oficjalnie moge napisac...
                  wszystko gotowe... tylko rodzic... szok...
                  • anulka0as Re: nareszcie piątek 11.10.08, 20:20
                    hej dziewczynkismile
                    glorcia to ja ci tak zycze szybko rodzicsmile u nas tez juz gotowe ehh
                    kolyska juz stoi dlugo a od ponad tygodnia posciel w nim jest bo
                    dostalam skurczy i przed wyjazdme do szpitala szybko wszytsko
                    powkladalam ale ze to byl falszywy alarm to stoi... no a dzis termin
                    porodu i nic... jak sie dzidzia niepospieszy to wszystko sie
                    zakurzy...
                    U nas tez piekne slonce od paru dni az niemoge uwierzycsmile
                    • efii sobota!!! 11.10.08, 20:52
                      glorcia,anulka zycze Was aby jak najszybciej lozeczka zamieszali mali lokatorzy smile
                      napewno sie juz doczekac niemozecie...az sie z wami ucieszylam ak o tych
                      lozeczkach przeczytalam wink
                      • efii niedziela :) 12.10.08, 21:04
                        u nas byla dzis przepiekna pogoda-chyba wszedzie taka byla bo nikogo tu nie ma
                        winknalazilam sie po gorach,nawdychala gorskiego powietrza az spac mi sie chce
                        niemilosiernie smile
                        • glorcia Re: niedziela :) 12.10.08, 21:45
                          weekend byl w Londynie super, jakby srodek lata a nie
                          pazdziernika!!! smile u mnie dzis ok, choc wczoraj czulam sie
                          srednio... chodzilam jak kaczka... podniesc sie nie moglam bez
                          pomocy meza... tak mi jakos ciezko bylo... ale dzis znow mam sie
                          super, wysprztalam i w ogole smile Pewnie juz teraz tak bedzie: raz
                          lepiej, raz gorzej... pozdrawiam wszytskich! hej smile
                          • efii poniedzialek :) 13.10.08, 21:14
                            ale tu cisza...jak makie zasial... wink
                            u mnie w sumie nic nowego-w srode mam wizyte u gina i juz sie niemoge doczekac
                            jak zobacze moje malenstwo smile
                            mam nadzieje,ze wszystko dobrze...troche mam stresa...
                            buziaki smile
                            • envy85 Re: poniedzialek :) 14.10.08, 08:10
                              Dziewczyny jestem przerażona... dzisiaj mam pierwszą wizytę i
                              nareszcie USG i tak czekam na to bijące serducho, że aż mi się
                              wszystko dzisiaj śniło. Serce mojego małego skarba biło, ale
                              strasznie nierówno...obudziłam się zlana potem. Oby do 12:30 i mam
                              nadzieję, że się uspokoję. Trzymajcie za nas kciuki.
                              • anulka0as wtorek 14.10.08, 12:24
                                hej dziewczynki a ja dzis mam wizyte z polozna ostatnia w sumie
                                jesli patrzac na kartoteke to pisze ze dzis ostatnia tylko ze nic
                                sie nie dziejesad ide dzis i bedziemy rozmawiac o wywolywaniach no i
                                zapisze sie na przyszly tydzien na to rozciaganie szyjki zobaczymy
                                ehh juz chce rodzic brzuch mnie boli od dwuch dni jak bym miala
                                porzadnie bolaca miesiaczke ale skurcze mam zadkosad Mo mezus
                                przenoszony dwa tyg ja tez nio to nasza dzidzia to z miesiac bedzie
                                chciala posiedziec dluzejtongue_out
                                • zabcia35 Re: wtorek 27.01.09, 17:48
                                  No nareszcie Izuś! Ileż mnie kosztowało trzymanie języka za zębamiwink
                                  Tak,Dziewczyny, miałyśmy dokładnie zsynchronizowane cykle, w tym
                                  samym dniu zobaczyłysmy z Bell 2 kreski na teście, ten sam termin
                                  porodu...Tylko ja niecierpliwa mimo ze nauczona przeszłością od razu
                                  musiałam się pochwalić na wyrost ( jak zwykle na wyrost...)
                                  To bedzie żabcia forumową mamusią chrzestną ma się rozumieć maluszka
                                  Bell wink
                                  A ja dziewczynki spadam na dno, leżę w głębokim dole, paradoksalnie
                                  im lepsze wyniki tym wiekszy żal, że nie możemy miec dziecka.I
                                  wszystko wskazuje na to, ze nie mozemy byc rodziacami. Boje się tej
                                  immunologii, która jako jedyna przychodzi mi teraz do głowy, gdy
                                  wszsytkie badania wraz z powtórzonymi bad męża są dobre. Co zabija
                                  moje dzieci w kilka dni po zagniezdzeniu? To dla mnie ból nie do
                                  zniesienia. Ten brak informacji od lekarzy, ten brak kompetencji i
                                  szykownie mnie do inseminacji moim zdaniem bezsensu...
                                  Jutro ide do innego lekarza.

                                  Anulka zleciało jak niewiem co, tak jak u Kasi, dopiero 2 kreski a
                                  tu Kajtek kawał chłopa.
                                  Sciskam Was SERDECZNIE MAMUŚKI !
                              • efii wtorek!!! 14.10.08, 18:10
                                envy daj znac jak po usg???ja mam jutro i tez mam stresa i koszmary-dzis mi sie
                                snilo ze @ dostalam i ze strasznie plakalam sad ale czasami sny potrfia dac
                                popalic...
                                • envy85 po pierwszym USG 15.10.08, 08:33
                                  Dziewczyny!
                                  leżałam, oglądałam moją kruszynkę na monitorze, a łzy same płynęły
                                  mi po policzkach... serduszko biło! I to równo specjalnie dla mamy smile
                                  Do tej pory jak o tym pomyślę, to łza mi się kręci w oku...
                                  P. doktor założyła mi kartę ciąży i wstępnie wyliczyła termin na
                                  01.06, ale powiedziała, że w związku z tą moją wysoką betą w dniu
                                  spodziewanej @ termin pewnie się jeszcze zmieni. Jestem bardzo
                                  szczęśliwa, bo serducho bije, nic się nie odkleja, szyjka
                                  długaśna... no i maluch ma już 1cm smile
                                  No i teściowa już wie... pogratulowała smile
                                  • 1maja1 Re: po pierwszym USG 15.10.08, 10:11
                                    Envy, bardzo sie ciesze, ze wszystko w porzadku, ja rowniez sie
                                    wzruszylam, kiedy zobaczylam po raz pierwszy moje dziecko, to jest
                                    przezycie nie do opisania. A po chwili zaczelam sie smiac, nie
                                    moglam przestac, takze brzuch mi podskakiwal od tego smiechu, a mila
                                    pani doktor kontynuowala badaniesmile
                                    Wiecie dziewczyny mam juz pierwszy zakup za soba, jest to wozek, nad
                                    znalezieniem ktorego przesiedzialam dobrych kilka chwil na necie.
                                    Wozek jest firmy bebecar, zakupilam go na angielskim e-bay'y,
                                    uzywany, ale jak nowy, poniewaz kobieta trzymala go w domu swojej
                                    mamy, aby mogla wozic dziecko podczas wizyt. No ludzie to maja kase,
                                    aby kupic drugi wozek tylko po to, aby stal wiekszosc czasu. Cena
                                    wozka nowego to prawie £500.00, a ja dalam £60.00, takze mam
                                    nadzieje, ze zrobilam dobrym intereswink Wozek tradycyjny, granatowy z
                                    bialymi dodatkami (kola tez biale, takie jak chcialam, maja nawet
                                    bltoniki). Teraz jeszcze lozeczko, tez kupie na e-bay'u, ale nowe, z
                                    obnizana scianka, bo chce miec dziecko przy sobie kiedy bedziemy
                                    spac, to jest dobre rozwiazanie jesli chodzi o noce karmienie.
                                    Piszcie dziewczyny co u was, bo te nasze ploteczki totalnie obnizyly
                                    frekwencjesad
                                    • 1maja1 Re: po pierwszym USG 15.10.08, 10:13
                                      Sorki, mialo byc blotniki, chyba taka jest nazwa?
                                      • anulka0as Re: po pierwszym USG 15.10.08, 12:04
                                        Envy gratuluje no najwspanialsze przezycie zobaczec swojego skarba
                                        pierwszy raz. Ja pamietam tez mi lzy lecialy ale dlatego ze bylo
                                        strasznie ciemno w tym pokoju a monitor tak zazyl i jeszcze byl z
                                        boku ze musialam na niego patrzec tak z kata i mi lezki lecialy jak
                                        patrzylamtongue_out
                                        Maja to super ze ci sie udalo tak kupic, mysmy kupili fotelik na
                                        ebayu za 30f z przesyłka w super stanie jestesmy zadowoleni no i
                                        jeszcze dobrej firmy mezus wybral ponad 100f kosztuja nowe.
                                        Tak wiec wszystko mamy tylko dzidzia dalej w brzuszku wiecie smutno
                                        mi termin minol w weekend a ona dalej siedzi i nic dzis rano sie
                                        obudzilam ze straszym bolem krzyza brzuch to zawsze mnie boli z rana
                                        no i juz chcialam dzwonic do meza ze tak strasznie boli to moze cos
                                        sie zacznie ale wstalam no i przeszlosad
                                        Trzymajcie sie dziewczynki
                                  • grochalcia Re: po pierwszym USG 15.10.08, 16:05
                                    samych takich wzruszen Ci życzę envysmile
                                    • efii Re: po pierwszym USG 15.10.08, 18:58
                                      witajcie dziewczynki smile
                                      ja bylam dzis na usg i wszystko dobrze smilejetem przeszczesliwa a sie tak
                                      martwilam przez tego miesniaka.pani dokotr powiedziala,ze juz nie rosnie i nie
                                      mogla go znalezc bo juz tak duzo miejsca dziecko zajmuje smiledziedzia sie wiercila
                                      na calego-nie mozna bylo wymierzyc winkale widzialam wszystko tak
                                      dokladnie-stopki,raczki...az nie dociera do mnie,ze to moje dziecko w moim
                                      brzuchu!!! smile
                                      pozdrawiam was smile
                                      • anulka0as Re: po pierwszym USG 18.10.08, 19:33
                                        ojj uciekamy na sam dolsad chyba watek juz nieprzetrwa szkodasad no ja
                                        mna razie jestem bo czekamy na dzidzie juz sie spuznia tydzien
                                        pewnie jak urodze to tez nie bede czesto wchodzic...
                                        pozdrawiam wszystkich jesli ktos jeszcze przeczyta watek..
                                        • efii Re: po pierwszym USG 19.10.08, 13:06
                                          ja czytam smilei regularnie(w miare smile )podnosze smileale cos cienko to widze....
                                          anulka zycze szybkiego rozwiazania smilecobys juz bogla swoje malenstwo tulic
                                          smilenapisz koniecznie jak bedzie juz po wszystkim smile
                                          pozdrowionka smile
                                          • envy85 Poniedziałek :) 20.10.08, 12:32
                                            Witajcie! Mam nadzieję, że tym razem uda mi się skutecznie napisać,
                                            bo w zeszłym tygodniu nie wyświetlał moich postów i zrezygnowałam z
                                            dalszej walki...
                                            Ja właśnie siedzę sobie w domku, bo trochę mnie przeziębienie
                                            dopadło, a że leków żadnych łykać nie wolno to sie grzeję smile Z
                                            resztą tydzień wolnego od pracy mi się przyda. Aż wstyd się przyzać
                                            ale ciągle wisi nade mną moja praca mgr, więc postaram się ten czas
                                            dobrze spożytkować i coś wreszcie napisać, bo inaczej egzaminy
                                            dodatkowe karzą mi zdawać tongue_out
                                            Anulka ja się tej twojej córci wcale nie dziwię. Pogoda taka sobie,
                                            a u mamusi cieplutko i przytulnie więc poco zmieniać lokum wink
                                            Grochlciu napisz co u Was, wcale się nie odzywasz i zaczynam się
                                            martwić...
                                            Miłego popołudnia!
                                            • glorcia Re: Poniedziałek :) 20.10.08, 20:28
                                              Hej wszystkim!
                                              Mam nadzieje, ze wszyscy sie dobrze maja smile Pozdrawiam!
                                              maju - jeszcze tylko 4 dni pracy nam zostaly smile
                                              ja ok, tyle, ze czuje sie zmeczona i jest mi niewygodnie... zostalo
                                              25 dni... mam nadzieje, ze moj kopiacy brzdac wyjdzie jak
                                              najpredzej!
                                              trzymajcie sie cieplo w te jesienne dni! Hej!
                                            • grochalcia Re: Poniedziałek :) 22.10.08, 11:45
                                              ech...
                                              ja żyje czwartkową wizyta u gina i juz sie boje co powie...u mnie różnie-raz
                                              jest dobrze, innym razem zwijam sie z bolu, takie życie. obecnie mam dwie
                                              poważne schizy- ze pewnie mi ciekną wody plodowe i schiza nr 2-na pewno urodze
                                              skrajnego wcześniaka..nie moge sie pozbyc zlych mysli, zwlaszcza jak mnie skręca
                                              z bolu...
                                              w poniedzialek mielismy horror-moj 3.5 letni synek zaczął nam sie dusic w nocy,
                                              szybko Arek go zabraldo szpitala i spedzil tam noc pod kroplowka i inhalatoremsad
                                              Arek zostal z nim a mi akzal wracac do domu. w naszym szpitalu oddziaol dla
                                              dzieci jest fatalny-zimny, okropny, nie ma zadnej zabawki, okropnosc. i widok
                                              dziecka z wenflonem w raczce o 2 w nocy..ile sie naplakalam..zawsze jak jezt
                                              zima i gzrejka w kaloryferach Szymek ma problem z krtania i oskrzelami ale
                                              jeszcze nigdy nie dusil sie nam..wypisalismy go wczoraj na wlasne żadanie, juz
                                              jest lepiej, ale niestety kolejny antybiotyk i sterydy...

                                              u mnie leci 27tc.
                                              dam jutro znac po wizycie u lekarza.

                                              wiecie-myslalam, ze jak juz po 2 poronieniach zajde w ciaze bede przeszczesliwa.
                                              a tu co? 5 razy bylam w szpitalu, łykam mase lekow na to, aby nie bylo
                                              skurczy...brzuch boli i kregoslup)albo nerki, licho wie..nie moge wybic bakterii
                                              okropnych w moczu...boje sie nadal kazdego usg i kazdego badania...i chcialam
                                              dzis kupic proszek Jelp by wyprac Kajtusiowi ciuszki powoli i stchórzyłam..zeby
                                              nie zapeszyć...
                                              wiem, ze niewiele przypominam dawna grochalcie.
                                              ściskam was wszystkie dziewczynki!
                                              • envy85 już środa :) 22.10.08, 12:13
                                                Grochalciu jesteś dzielna i zobaczysz, że za trzy mieiące, jak już
                                                przytulisz swojego Kajtusia zapomnisz o tych wszystkich wizytach w
                                                szpitalu i nerwach! Szkoda mi strasznie Twojego synka, robiliście
                                                mu wcześniej jakieś badania pod tym kątem? Trzymam kciuki za jutro!
                                                U mnie za oknem szaro, słońca brak niestety. Co prawda wolałabym
                                                pójść spać (ostatnio to moje ulubione zajęcie), ale siadam do mojej
                                                wymęczonej pracy mgr. Wczoraj napisałam 2 strony, wiem, że to
                                                średnie osiągnięcie, ale i tak lepsze niż nictongue_out
                                                Miłego popołudnia!
    • glorcia allo 22.10.08, 21:39
      pozdrawiam wszytkich, grochalciu trzymaj sie, ty juz 27my tydzien!!!
      tak trzymac! bedzie dobrze, trzeba mocno wierzyc!
      ja koncze 37my za 2 dni... i wciaz w to nie wierze...
      dobranoc wszystkim!
      • zabcia35 Dzień dobry :) 23.10.08, 17:47
        Dzień dobry smile Wpadam by Was pozdrowić i uściskać mocno.
        Grochalciu, wszystko będzie dobrze, ale wyobrażam sobie jak bardzo
        już jesteś zmeczona psychicznie tym wszystkim...
        Glorciu, ależ ten czas leci, Tobie też już z górki prawie wink
        Przesyłam dobrą energię wszystkim ploteczkowym Mamuśkom wink
        • envy85 Re: Dzień dobry :) 24.10.08, 12:09
          Witajcie kochane!

          oj widzę, że od jakiegoś czasu anulka się nie odzywa... czyżby
          jednak córcia zmieniła zdanie i postanowiła wyjść na świat?!

          Żabciu fajnie, że zaglądasz, z Twojego postu bije dużo pozytywnych
          emocji!

          Glorciu napisz jak wizyta u gina. Mocno trzymałam kciuki i wierzę,
          że wszystko ok.

          A ja się zabieram za sprzątanie o gotowanie, bo mam jutro rodzinkę
          na obiedzie smile Miłego dnia dziewczyny!
        • hopeee Re: Dzień dobry :) 24.10.08, 12:11
          Witam sie i jasmile na początku Grocholciu jesteś bardzo dzielna to juz
          prawie 30 tydzień dasz rade!!!smile kurcze jak ten czas leci juz mamy
          pierwsze ploteczkowe pociechy kolejne w drodzesmileu mnie juz 32
          tydzien lecismile szkoda tylko ze coraz mniej mamy czasu na
          ploteczki... ja teraz jeszcze na studia jezdze poki sie dobrze czuje
          i moge sobie pozałatwiac tam sprawy... (swoja droga mam pytanie do
          Glorci nie wiesz moze gdzie moge znależć w jakim czasopiśmie
          angielskim artykul o socjologii organizacji? mam na zaliczenie
          przedmiotu znaleźc taki artykuł, przetłumaczyć go na polski i
          zaprezentowac i sama nie wiem gdzie go szukacsad )
          Mam nadzieje ze ten zastoj na ploteczkach w koncu minie. Addusia
          dziekujemy za relacje z porodusmile czekam z niecierpliwościa na
          zdjecia Twojej pociechy i Krispi Ty też pochwal sie
          LiliankasmileEfi Envy jeszcze raz gratulacje!!!smile robcie sobie
          koniecznie od poczatku zdjecia bo ten czas tak szybko leci ze trzeba
          uchwycic wszystkie te piekne chwile kiedy macie wasze maluszki w
          brzuszku!!!!smile
          • grochalcia melduję, że...:) 24.10.08, 14:46
            Kajtus waży ok 1200 gramsmile całkiem sporo, z wymiarow wychodzi prawie 2 tyg
            starszysmile lozysko, wody oksmile moaj szyjka tez-nie musze juz leżec, moge robic
            wszystko, byle z umiaremsmile więc dzis wysprzątałam troche mieszkanie a zaraz bede
            w[isywac zalegle faktury-mam zaleglosci z 4 miesięcy..matko....
            u gina siedzialam godzine-ja gaduła, gin gaduła i w sumie zajęłam czas
            poświecony dla 3 pacjentek...ojojoj...
            i lubie wage u lekarza-pokazuje 2 kilo mniej niz moja..przytylam juz 10 kilo i
            wygladam jak słonik...
            ogolnie nastawiona jestem optymistycznie..w końcu...

            acha, i gdzie Kajtus trzyma nóżki? oczywiscie na moim biednym, obolałym
            pęcherzu..nawet na usg widac bylo jak mnie tam kopie..to jest taki bol, że
            najpierw migaja mi gwiazdy przed oczami a potem szybko muszę leciec siku..łobuz
            jeden, nie wie, ze mamusia ma bakterie w moczu i to jeszcze bardziej boli?
            kiedy on sie przewroci główką w dół???? lezy na razie skośnie i gin mowi, ze z
            tej pozycji łatwo mu bedzie fikolka zrobic..więc niech robi go jak najszybciej,
            bo moj pecherz długo tego nie wytrzyma...

            poza tym bida u nas za oknemsad pranie przydalo by sie zrobic ale gdzie mam je
            suszyc??? do suszarni nie chce mi sie biegac, bo obecnie wejscie na moje 3
            pietro graniczy z cudem...na balkonie tylko..moze jeszcze wyjdzie sloneczko, co???
            całuski dla wszystkich..

            żabciu Moniko-napisz więcej co u ciebie...
            • envy85 Re: melduję, że...:) 24.10.08, 15:14
              no Grochalciu gratulacje! wiedziałam, że wszystko musi być dobrze.
              A teraz koniec smutków i sama radość. Nie wiem, czy nie przeoczyłam
              tego, ale czy Ty wiesz, że Kajtuś zostanie Kajkiem, czy się może
              jeszcze zmieni i Ci córa wyskoczy? smile Tak mi się wydaje, że Kajtuś"
              został tak "roboczo" nazwany prawda?... chyba, że coś niedoczytałam.
              A może chcecie niespodziankę?
              • grochalcia Re: melduję, że...:) 24.10.08, 16:38
                Kajtuś nazwany roboczo zostal faktycznie Kajtusiem-wiadomo od 14tc i dod zis sie
                nic nie zmienilo-siusiak jak złotosmile
                • 1maja1 Re: melduję, że...:) 24.10.08, 18:00
                  Dziewczyny, ja oficjalnie skonczylam dzisiaj z praca, jeszcze to do
                  mnie nie dociera. Glorcia, a Ty jak sie czujesz? Ale Ty pewnie
                  wrocisz po maierzynskim? Ja juz sie pozegnalam z moja praca na
                  stale, nie wiem jeszcze czy podejme prace po zakonczeniu
                  mcierzynskiego, to sie okaze w przyszlosci. W niedziele rano lece do
                  Polski, troche sie obawiam tego lotu, w poniedzialek mialam wizyte u
                  poloznej, mowi, ze mam zbyt duzy brzuch jak na 31tc, to to ja tez
                  wiem, moja mama po ocenie przez skypa stwierdzila, ze pewnie mam
                  duzo wod plodowych (co potwierdzila polozna na wizycie), co wcale
                  nie jest taki dobre jak sie okazuje. W Polsce ide do gina. Mam
                  nadzieje, ze lot bedzie spokojny.
                  • glorcia Re: melduję, że...:) 24.10.08, 20:29
                    Maju, ja tez po ostatnim dniu w pracy... dziwnie... ale dostalam
                    fajowe prezenty i byla fajna impreza! smile
                    Nie wiem, czy wroce i jesli tak - to kiedy. Ale furtki nie zamknelam
                    za soba... jesli recesja zawita i bedzie kiepsko na rynku pracy, to
                    tam wroce... ale mam nadzieje znalezc cos innego, na pol etatu i
                    blizej domu... zobaczymy... Zycze milego lotu i udanego pobytu w
                    Polsce. Mi zostaly 3 tyg do terminu... szok!!! brzuch tez duzy!
                    • zabcia35 A ja melduje że... ;) 25.10.08, 09:42
                      Kochane, lezę sobie z laptopem, obok mnie test ciążowy a na nim...2
                      kreseczki.
                      Wczoraj kupiłam, bo moje samopoczucie baaardzo specyficzne
                      zaniepokoiło mnie.Miałam naprawde ciążowe objawy charakterystyczne
                      dla pierwszych tygodni, poza nudnościami.
                      I zobaczyłam drugą bardzo blada kreskę na pre teście, właściwie jej
                      cień. Pomyślałam schiza, a następnie pojechałam po ultra czuły
                      Akona. Zrobiłam go natychmiast.Na nim 2 różowe kreseczki, tylko 2
                      bledsza ale wyraźna.Zrobiłam wiec jeszcze kolejny-kinder test i na
                      nim ani cienia.
                      Jednak te ultra czułe testy to nie jest oszustwo.Faktycznie są dużo
                      czulsze od zwykłych.Własnie zrobiłam kolejny i sobie zerkam na
                      niego winkDziś ładnie wyglada ta druga jest nie tylko wyraźniej różowa
                      ale i grubszasmile
                      Oczywiście nie trudno sie domyslec ze o 8.00 wraz z otwarciem
                      laboratorium byłam na hcg z krwi. Wynik o 14.
                      I wiecie co ? UMIERAM ZE STRACHU... Nie umiem sie cieszyc albo
                      raczej boje sie cieszyc.W poniedz zobacze czy beta rosnie, wtedy
                      spróbuje pozwolic sobie na nadzieje.Narazie nie mam nawet odwagi
                      mieć nadziei.
                      Grochalciu, jaki Kajtuś duży !!! smile Pieknie!
                      Miło Was wszystkie zobaczyć po takiej długiej przerwie. Wziełam
                      sobie do serca słowa memphis, która napisała, że żeby zajść w ciążę
                      trzeba zniknąć z forum. Posłuchałam jej rady jak wielu innych i znów
                      miała rację smile
                      • glorcia Re: A ja melduje że... ;) 25.10.08, 13:06
                        a ja trzymam kciuki za ladne wyniki z bety... wiem zabciu... ja po
                        zeszlorocznej stracie jak tym razem zobaczylam 2 krechy, to
                        szczescie bylo przez kilka godzin... potem strach i nerwy... ktore
                        mnie w pewnym sensie do dzis nie opuszczaja... takze to normalne...
                        trzymaj sie cieplo! smile
                        • zabcia35 Źle to wyglada :( 25.10.08, 13:20
                          Beta 6.61.....
                          Nie mam siły nic więcej napisać.To chyba za mało trochę.Dziś 26 dc sad
                          W poniedziałek jesli nie dostanę @ powtórze to badanie, ale w tym
                          momencie już jestem gotowa na to co się stanie.Jestem 2-3 dni przed
                          terminem @.Czy któras z Was miała taka niska betę w 26 dc ?A potem
                          było dobrze.... Ech, po co sie oszukiwać...
                          Przepraszam za smutek który znów wniosłam
                          • efii Re: Źle to wyglada :( 25.10.08, 19:57
                            Zabciu ja nigdy nie mialam bety robionej wiec niewiem jak powinno byc...trzymam
                            kciuki aby wszystko dobrze roslo smile pozdrawiam cieplutko i sle pozytywe fluidki
                            ~~~~~~~~~~ smile
                            • zabcia35 Re: Źle to wyglada :( 26.10.08, 08:42
                              Efii dziękuje za słowa otuchy.Ale nic z tego nie bedzie.Powtórzyłam
                              dzis test sikany rano gdy stezenie hcg jest najwieksze.Kreska ani
                              odrobine nie jest mocniejsza, wiec nic nie przyrasta.Taki sam blady
                              cien jak 48 godz temu
                              Boze jak mi źle...
                              • efii Re: Źle to wyglada :( 26.10.08, 14:29
                                zawsze pisalyscie zeby nie tracic nadziei poki @ nie ma...ja trzyma, kciuki-z
                                testami roznie bywa...
                                przytulam Cie mocno...
                                • anulka0as :)) 26.10.08, 18:06
                                  witajnie dziewczynki
                                  pare dni temu chciala napisac ale niechcialo wyslac posta.
                                  My juz w domku, niuncia Maya urodzila sie 19.10 o 3.55 2 i pol
                                  godzinki nam to zajelo, tak mi sie spieszylo zeby ja zobaczycsmile
                                  rodzilam w basenie bardzo fajnie bylo tylko w efekcie peklam no i
                                  teraz sie musze kurowac, jest coraz lepiej a jak patrze na niunie to
                                  o wszystkim zapominamsmile)
                                  nieczytalam wszystkich postow t nie wiem co sie dzieje ale fajnie e
                                  watek roszyl
                                  trzymajcie sie dziewczynkikiss
                                  • efii Re: :)) 26.10.08, 21:55
                                    anulka no to wielkie gratulacje smile
                                    • zabcia35 mam wynik 27.10.08, 14:20
                                      Jedno z najdłuższych 48 h mam za sobą. Jest wynik. HCG przyrosło
                                      ponad 100 % smile
                                      Ciągle niskie ale co tam !!!!! Rośnie smile)))))))))
                                      Dziś jest 14.9
                                      Dziekuje za kciuki i proszę o jeszcze Pojutrze powtórze badanie.
                                      W sercu poczułam nadzieje smile
                                      Anulka gratulacje !
                                      • grochalcia Re: mam wynik 27.10.08, 15:09
                                        Monisiu
                                        ja Ci wszystko juz na[isalam w sms-achsmile
                                        czyli czekamy do srody, znowusmile

                                        a pewnie, ze kiedys chlapniemy sobie ogromny toast za nasze skarbysmile

                                        trzymaj się.

                                        a mnie tez dzis głowa boli-ciśnienie jakieś do niczego musi byćsad
                                        • zabcia35 Re: mam wynik 27.10.08, 15:13
                                          Marne to pocieszenie ale mi też peka dzis czaszka jestem po
                                          paracetamolu.
                                          • grochalcia Re: mam wynik 27.10.08, 15:30
                                            jestem po dwóchbig_grin
                                  • grochalcia Re: :)) 27.10.08, 15:06
                                    witamy kolejną małą istotkę na naszym forumsmile gratulujemy mamusi i
                                    życzymy szybkiego powrotu do formy!
                                    • envy85 Re: :)) 27.10.08, 15:13
                                      Anulka gratulacje! Fajnie, że tak szybko i spokojnie minął Ci poród,
                                      a córcia zdrowa smile

                                      Żabcia, czekałam z niecierpliwością na Twój post. Kciuków jeszcze
                                      nie puszczam i wierzę, że w środe beta będzie znowu większa!

                                      A ja znowu w pracy, ale już nie długo do domku, a właściwie to do
                                      kina, trochę się zrelaksować smile
                                      • zabcia35 Re: :)) 27.10.08, 15:34
                                        Nie dziekuje Envy na wszelki wypadek smile
                                        Już nie moge doczekać sie środy popołudniu smile
                                        • 1maja1 Re: :)) 27.10.08, 16:05
                                          Witam was, ja od wczoraj w kraju, relaksuje sie, juz jestem po
                                          zakupach, nie wytrzymalam i kupilam sobie 2 pary kozakowsmile Ale juz
                                          nie szaleje, bo zakupy byly przeznaczone na dziecko, ale mam
                                          nadzieje, ze maz zrozumie, ze ja MUSIALAM kupic te butywink Zabciu, ja
                                          o Twoich kreseczkach wiem juz od soboty, ale siedzialam cicho i
                                          czekalam na poniedzialek i pierwsze co po wlaczeniu komputera
                                          weszlam na nasz watek, aby przeczytac tak wspaniale wiadomosci!
                                          Jestem pewna, ze srodowa beta tylko potwierdzi, ze malenstwo w Tobie
                                          rosniesmile)
                                          • grochalcia Re: :)) 27.10.08, 17:10
                                            oj, jak ja dawno nie kupowałam nic dla siebie...

                                            ale nie produkują ciuszkow dla słoni, wiec nie ma obawy, ze cos sie
                                            dla mnie znajdziebig_grin

                                            ide mężowi zrobic sałatke na kolacjębig_grin
                                            • efii Re: :)) 27.10.08, 17:33
                                              Zabciu ciesze sie razem z Toba i zaciskam jeszcze mocniej kciuki na srode smile
    • glorcia wtorek! 28.10.08, 10:56
      witam wszystkich i pozdrawiam!
      zabciu - trzymam kciuki, anulka - gratuluje!
      Grochalciu - trzymaj sie cieplo, maju - rob zakupy, jak nie teraz,
      to kiedy!
      Ja w polowie 38-go tygodnia... cisza na froncie porodowym, niestety,
      bo ja moglabym rodzic nawet dzis... ale coz, trzeba czekac... az sie
      zawartosc brzucha zdecyduje wyjsc na zewnatrz! smile
      • anulka0as Re: wtorek! 28.10.08, 14:43
        Witajcie dziewczynki
        Zabciu wspaniale wiesci przylaczam sie do dziewczyn i trzymam kciuki.
        Moja niuncia ma uz tydzien i dwa dni wczoraj ja wietrzylam dzis
        chcialam wyjsc ale takie brzydkie chmury przyszly jakby mialo padac,
        byla u nas dzis ostatni raz polozna niunia coraz grobszatongue_out no i tu w
        anglii to sa zdania ze z dzidzia to odrazu na dwor na co czekac czy
        przyzwyczajac jak sie pytalam na ile powinnam wyjsc czy nie est
        zawczesnie to mowila ze dla dziecka jak najbardziej powinnam juz
        wyjsc na jak dlugo chce jej to nieprzeszkadza ze tylko zalezy ile
        ja sily mam. Ale tu to wszystkie dzieci z zakatarzonym nosem chodza
        i jest ok:]
        • zabcia35 a jednak... 29.10.08, 13:32
          A jednak Bóg zabrał mi to
          dziecko..............................................................
          .....................................................................
          .....................................................................
          ................................................
          • 1maja1 Re: a jednak... 29.10.08, 14:39
            Zabciu, strasznie mi przykro... brak mi slow.
            Mocno przytulam.
          • grochalcia Re: a jednak... 29.10.08, 14:48
            Monisiu
            jak napisalas mi tego smsa bylo mi bardzo smutno. nie wiedzialm co Ci
            napisać. jak pocieszyć...bo żadne slowa nie pocieszą..

            kiedy ja tracilam kolejna ciążę a nasze dziewczyny przynosily kolejne
            dobre wiesci po usg tez zadawalam sobie pytanie-dlaczego ja? znowu
            ja? tak bardzo chaialam maluszka, tak dbalam, tyle sie modlilam..

            nie wiem czemu Bog tyle razy wystawia nas na takie ciężkie proby.
            czemu nie wysluchuje naszych prósb i modlitw..nie wiem...
            wiem tylko, ze musisz probowac dalej!!! nie mozesz sie poddac!!!!

            kiedy zaszlam w ciaze z kajtkiem, trezcia nw ciagu roku wszyscy
            stukali sie w glowe..ze jak mi sie chce, ze ejstem glupia,
            nieodpowiedzialna, ze juz wystarczajaco przeszlam..mialam w sobie
            mnostwo determinacji i chyba tylko dzieki niej jestem na takim etapie
            jakim jestem.
            nie mozemy nic wiecej dla Ciebie zrobic jak tylko wspierac Cie i byc
            przy Tobie, przynajmniej tu, wirtualnie na forum.
            wiem jak Ci ciężko.
            nie poddawaj sie-prosze...
            • malyduszek Re: a jednak... 29.10.08, 19:19
              Żabciu kochana tak bardzo mi przykro.
              Nie wiem co powiedzieć, chyba nic nie jest dobre w tej chwili.
              Napiszę Ci to co Ty niedawno mi - nie załamuj się. Walcz. Kochana walcz. A zobaczysz utulimy nasze maleństwa i Ty i ja.
              [*]
              Jedno mnie pociesza, że nasze dzieciaczki są w lepszym świecie i kiedyś je spotkamy i przytulimy - zobaczysz. Jeszcze będzie dobrze.
              • biedronka1969 Re: a jednak... 30.10.08, 09:20
                Zabciu szukalam cie i znalazlam...od 8 m-cy nie pisalam na tym
                forum! Tylko dla ciebie teraz jestem. Nie poddawaj sie!!! ja tez
                walcze choc moze juz przegralam a jeszcze o tym nie wiem? Ale poki
                nie wiem bede walczyc! razem bedziemy walczyc tak?
                Ja, Ty, Malyduszek.........i inne
                • grochalcia Re: a jednak... 30.10.08, 10:31
                  jak Ty się Monisia czujesz?? nie pisalas jaka ta beta wogole
                  wyszła...

                  biedroncia!!! jak miło!!!Ty kochana sie tez nie poddawaj, wiem jak
                  ciężko walczysz od tylu miesiecy, sledze Twoje wpisy w watkach o
                  staraniach na Promyczku...

                  ech, człek by chcial wam pomoc a nie ma jak...


                  czas najwyzszy wstac z łózka. musze ogarnac chalupe. mąż dzis
                  powiedzial, ze mi daje wolne i na obaid kuimy cos gotowegosmile jak
                  milosmile ale za to prasowanie mnie czeka. lekko nie ma..

                  glorcia-jak ta Twoja ciąża szybko zleciala...az sie wierzyc nie
                  chce...

                  dobra, wstajębig_grin
                  • zabcia35 Re: a jednak... 30.10.08, 11:18
                    Kasiu nie umiem powiedzeć nawet co czuje.Chyba skrajne poczucie
                    buntu, gniewu i zalu.Czuje że obraziłam sie na Boga, że cos we mnie
                    pękło.
                    Fizycznie czuje sie jak na poczatku ciązy, jestem bardzo senna, bolą
                    mnie bardzo piersi, draznią zapachy.
                    Od wczoraj biore Duphaston tak jak kazał lekarz.Chce już miec to za
                    sobą... oczekiwanie na krwawienie jest jak czekanie na pogrzeb kogoś
                    bliskiego, jest dla mnie nieznośnie bolesne.
                    To moment ostatecznego rozstania na które nigdy nie jestem gotowa
                    Pytasz o hcg, spadło z 14,9 na 13,5. Lekarz powiedział że to
                    subtelny spadek i mozna próbować z progesteronem,ale doskonale wiem,
                    ze to mija sie z celem.To zbyt wczesna ciąza, zbyt niskie wartości
                    hcg. Ale robię to, bo nic innego zrobic juz nie moge.
                    Do 4.11 mam zwolnienie bo rozchorowała sie mała i chyba mi to
                    potrzebne mi by sie dźwignac.
                    Biedroniu, dziekuje ze tu jestes.Masz racje musimy jakos wraz z
                    malymduszkiem sięwspierać by nie zwariowac z bólu
                    Malyduszku dziekuje za maila wczoraj nie miałam siły by Ci odpisac,
                    zrobie to dzisiaj
                    Envy i Efii macie takie podobne nicki ze ciągle Was mylę. Dziekuje
                    za Waszw dobre słowa
                    Pozdrawiam Was wszystkie Kobietki na ploteczkach
                    • grochalcia Re: a jednak... 30.10.08, 11:35
                      trudne chwile przed Tobą...mi sie duphaston kojarzy z podtrzymaniem
                      ciązy a nie z czekaniem na krwawienie. jak Ci pomoc???

                      wierze, ze w kolejnym cyklu sprobujesz znowu. nie umiem Ci pomoc ani
                      nic doradzic, bo jak dotad z zajsciem problemu nie mialam tylko z
                      utrzymaniem ciązysad nie znam sie na lekach , wspomagaczach, na
                      niczymsad

                      moge tylko tak sobie czytac co masz do powiedzenia i smucic sie kiedy
                      Ty sie smucisz...i cieplo myslec o Tobie i nadal kibicować...
                      • envy85 Re: a jednak... 30.10.08, 13:52
                        Żabciu zupełnie nie wiem co Ci napisać... może skoro lekarz kazał
                        łykać duphaston to jest jeszcze jakaś nadzieja?
                        Strasznie mi przykro, naprawdę wierzyłam, że tym razem się udało...
                        przytulam mocno. Nie trać wiary, jeszcze przyjdzie ten dzień, że
                        weźmiesz w ramiona swojego małego szkraba! Musi przyjść!
                        • anulka0as Re: a jednak... 30.10.08, 14:32
                          Zabciu bardzo mi przykro, mocno cie przytulam nie moge powiedziec ze
                          wiem jak sie czujeszsad ale wiem jedno puki nie ma @ jest nadzieja.
                          Ok niby to logiczne ze jak beta minimalnie spadla to znaczy tylko
                          jedno ale... czytalam twoj watek o wczesnym testowaniu... A co
                          gdybys ty tylko zatestowala zobaczyla 2 kreseczki nierobilabys bety
                          niewiedzialabys ze trzeba juz sie smucic, bierz te lekarstwa co ci
                          lekarz zalecil i czekaj a noz... wiem ze to ciezko myslec pozytywnie
                          w takiej sytuacji, ale smutek to nienajlepsza zecz w tej chwili.
                          trzymaj sie zabciu zycze ci duzo siby do walki... niepoddawaj siekiss
                          • bell1977 Witajcie po długiej nieobecności... 30.10.08, 15:03
                            witam wszystkich. Trochę mnie nie było, tzn. poczytywałam Was, ale nie miałam siły pisać.
                            Biedroneczko jak się cieszę, że jesteś smile Wiele razy przeszukiwałam forum w poszukiwaniu Ciebie ale bez efektu, bardzo się cieszę, że wróciłaś. Ja niestety też nie mam dobrych wieści, parę dni temu zaczęłam 15 cykl starań i nadzieja już we mnie umarła. Jestem pogodzona z tym, że już w ciążę nie zajdę i usiłuję teraz wypełnić sobie tę pustkę... Robię to na różne sposoby, wyszukuje plusy posiadania jednego dziecka, chociaż tak naprawdę to skakałabym do góry gdybym jednak w ciążę zaszła... Jestem po trzech cyklach z duphastonem i 4 cyklach z clo. Nie ma już dla mnie nadziei... Pozostały tylko metody inwazyjne, na które się nie zdecyduję, z wielu powodów, o których już kiedyś pisałam...
                            Pozdrawiam wszystkich...
                            • biedronka1969 Re: Witajcie po długiej nieobecności... 30.10.08, 23:52
                              Witaj bell smile ale sie ciesze, ze jestes smile I ogolnie ciesze sie, ze sie
                              odwazylam napisac i spotkac z wami. Teraz sie zorientowalam, ze akurat w
                              rocznice, dokladnie rok temu staralam sie razem z wami i pod koniec listopada
                              zobaczylam II kreski...ech sad
                              Bell kochana nie wiedzialam,ze tyle przeszlas! A co mowi lekarz? Dlaczego nie
                              zachodzisz w ciaze? ja wlasnie zaczelam swoj pierwszy cykl z clo i duphastonem.
                              Walcze jak napisala Grochalcia ale ta walka u mnie to takze walka z czasem (mam
                              juz swoje lata).
                              Zabciu powalczymy razem tylko badzcie tutaj bedzie mi razniej smile
                              Grochalciu dziekuje za twoj optymizm i wiare w nas.
                              Gratuluje wszystkim ktore urodzily i sa w ciazy!
                              Glorciu pamietam jak sie staralas, liczylas,robilas testy owulacyjne...bardzo
                              sie ciesze, ze sie udalo i ze juz niebawem bedziesz miala swoje upragnione
                              dziecko smile Jesli nie sprawi ci to klopotu to napisz ile sie staraliscie i jak w
                              koncu sie udalo?
                              Pozdrawiam
                              • glorcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 00:54
                                hej wszystkim!
                                juz po polnocy, wiec dzis koncze 38-my tydzien.
                                Biedronko - w odpowiedzi na twoje pytanie, to stracilam synka w
                                kwietniu 2007. Odczekalimsy kilka miesiecy (potrzebowalam sie zebrac
                                psychicznie). zaczelismy sie starac jakos w sierpniu, robilam testy
                                owu, byly starania w czasie owulki i nic. Od stycznia postanowilam
                                nie robic testow owu, pierwszy cykl bez sukcesu. Drugi bez testow
                                owu zaczelam 2 dni przed wakacjami zimowymi. Relaksik, wysypianie
                                sie, zakupy, gorskie powietrze... mialam owu (tak wychodzi mi z
                                obliczen teraz) zaraz po wakacjach i zaskoczylo! I teraz brzuch
                                kopiacy, termin za 2 tyg. taka nasza historia... Chyba mi te wakacje
                                pomogly, bo nie myslalam o tym wszystkim, duzo ruchu na swierzym
                                powietrzu itp. Takze polecam smile
                                Pozdrawiam i dobranoc smile Wysylam pozytywne fluidki, niech bedzie
                                dobrze, a co smile niech wam sie zagniezdzaja fasolki a bety ladnie
                                rosna smile
                              • bell1977 Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 07:43
                                Biedroneczko, lekarz mówi, że zostały już tylko metody inwazyjne, czyli HSG i
                                laparoskopia a ja z różnych względów nie chce się na nie zdecydować, ale długo
                                by o tym pisać... Kiedyś opowiedziałam już tę historię na ploteczkach, teraz mam
                                strasznie dużo pracy więc nie mam zbytnio czasu na pisanie, ale jeśli zostaniesz
                                tutaj to kiedyś o tym napiszę. Rzadko teraz włączam komputer w domu bo mam
                                problemy z oczami i ogólnie unikam patrzenia w monitor, stąd za często też się
                                tu nie będę pojawiać, ale będę smile
                                Biedroneczko, trzymam kciuki żeby Tobie clo pomogło, u mnie to pewnie są jakieś
                                problemy mechaniczne a nie hormonalne dlatego nie zadziałało, ale skoro Ty
                                zaszłaś w ciążę (jakby nie było to całkiem niedawno) to na pewno clo pomoże.
                                Pozdrawiam wszystkich piątkowo smile
                                • biedronka1969 Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 09:50
                                  Bell ja tez nie bede az tak czestym gosciem jak kiedys...ale
                                  postaram sie zagladac od czasu do czasu smile
                                  U mnie byc moze jest calkiem podobna sytuacja. Po 2 poronieniach
                                  jest podejrzenie o zrosty na jajowodach ale zanim podejde do hsg lub
                                  laparo mam sprobowac z clo. Nie licze na wiele bo czuje, ze gdyby
                                  bylo dobrze to juz dawno zaszlabym w ciaze. Kiedys nie mialam z tym
                                  problemu. Czekam na twoja opowiesc i odzywaj sie smile

                                  Glorcia bardzo ladna ta twoja historia i ladnie sie konczy smile Wiele
                                  juz slyszalam takich opowiesci, ze wystarczy sie "odblokowac" i od
                                  razu zachodzi sie w ciaze. Tylko mnie sie nie udaje sad Probowalam
                                  nie liczyc, nie myslec, bylismy nad morzem...i nic sad Widocznie mam
                                  jakis wiekszy problem niz blokada psychiczna.

                                  Pozdrawiam
                                  • glorcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 13:56
                                    sama nie wiem biedronko czy to byl duzy czy maly problem... ja
                                    zawsze mialam nieregularne cykle, podejrzenie policystycznych
                                    jajnikow itp itd... slyszalam od lekarzy, ze moge miec problemy z
                                    zajsciem, a tu pierwsza ciaza za pierwszym podejsciem, tyle ze bez
                                    happy endu (genetycznie bylo ok, tyle ze natura nie wykonala planu,
                                    juz kiedys pisalam...). Druga w sumie po 7 miesiacach staran... Maz
                                    sie smieje, bo za kazdym razem jak zaszlam w ciaze mielismy w domu
                                    taka wielka szynke z hiszpani... z tzw. czarnych swinek (sa karmione
                                    tylko zoledziami). Szynka bez cholesterolu i z bardzo odzywczym
                                    bialkiem... Wiec maz twierdzi, ze zachodze w ciaze, jak jem te
                                    szynke. teraz mamy zart w domu kiedy znow szynke kupic (tania nie
                                    jest, ale pychota...). Wiem, ze latwo mowic: "odblokuj sie"... sama
                                    nie wiem jak i kiedy sama to zrobilam...
                                    Sciskam i zycze powodzenia smile
                                    Milego weekendu!
                                    • grochalcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 15:02
                                      hi, hi..glorcia usmialam sie z tej szynkismile wyślij dziewczynkom po
                                      kawałkubig_grin i tak wyjdzie taniej niz te wszystkie leki, ktore musimy
                                      łykać...

                                      ja wczoraj nadprogramowo wyladowalam u gina..ledwo poodkurzalam w
                                      domu a zaczelam krwawić...
                                      ech....

                                      na szczescie wszystko jest dobrze, ale mam juz psychicznie dosc tej
                                      ciąży...nie umiem sie z niej cieszyc..nie potrafie...zbyt duzo nerwow
                                      mnie ona kosztuje..lykam garsciami tabletki, nawet te, ktorych w
                                      ciazy nie wolno, odliczam kazdy dzien...

                                      byle ten kajtuś szczesliwie się urodził...

                                      bell, dobrze, ze jesteś...

                                      Biedroncia jak ja slysze twoje marudzenie o twoim wieku, to mi sie
                                      nóż w kieszeni otwiera!!!!ostatnio jak lezalam w szpitalu rodzila
                                      coreczke kobitka-miala 46 latsmile i wyobraz sobie-ja 30 na karku, 5
                                      pobytow w szpitalu, ciaza od poczatku zgrozona a ona fikala, lekow
                                      zadnych nie brala, urodzila z usmiechem na ustach..to ja sie czulam
                                      jak 46-latka, nie ona..więc gadanie o wieku jest bezsesnu. ja
                                      osobiscie uwazam, ze Ty zbyt duzo w ostatnich 2 latach przeszlas i to
                                      wszystko, te zle doswiadczenia negatywnie wplywaja na Ciebie..tak
                                      samo jak mysle sobie, ze i moje doswiadczenia tak samo zle wplywaja
                                      na moja obecna ciążę..ciagle, od poczatku wyszukiwalam tego, co jest
                                      zlego w moim organizmie, balam sie plamienie-pojawilo sie, balam sie
                                      krwawienia-pojawilo sie, balam sie szpitala-bylam tam juz 5 razy,
                                      balam sie bolu brzucha-cierpie na to od 8 tygodni, balam sie bolu
                                      nerek(z Szymkiem to przechodzilam)-zapytaj Arka jak sie zwijam przez
                                      nerki i ile lez juz prze ten bol wylałam....

                                      szkoda gadac...

                                      dla mnie tu jest pies pogrzebany...

                                      żabcia-jestes??? co u Ciebie, kotku? jak Ty sie cZujesz???
                                      • glorcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 15:16
                                        Jakby ktos chcial sprobowac kuracji szynkowej, to ta szynka nazywa
                                        sie "jamón ibérico de bellota"
                                        link na wikipedia po angielsku:
                                        en.wikipedia.org/wiki/Jam%C3%B3n_ib%C3%A9rico
                                        Sa rozne rodzaje "jamon iberico". My mielsmy ta jamón ibérico de
                                        bellota, co znaczy, ze z tylnych nog, karmiona tylko zoledziami, w
                                        lasach na granicy portugalsko-hiszpanskiej, chodza sobie swinki
                                        (ruch wplywa na ich dobra kondycje i smak miesa).
                                        Kto wie, moze to super bialko w niej spowodowalo, ze zaskoczylam smile
                                        Pozdrawiam, hej!
                                        • envy85 Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 16:05
                                          Witam wszystkich smile

                                          Ciesze się bardzo, że "ruch" na ploteczkach powrócił smile
                                          Bel, Biedronka uprzejmie uprasza się o nie poddawanie w staraniach.
                                          Może faktycznie spróbujcie szynkowej kuracji smile
                                          Grochalciu odgoń wszystkie złe myśli. Jeszcze troszkę i zobaczysz
                                          swojego Kajtusia. Teraz to już z górki będzie, tylko się nie
                                          denerwuj!
                                          Żabciu, jak będziesz miała siły, to napisz co u Ciebie. Ja nadal mam
                                          nadzieję, że leki pomogą a Twój dzidziuś ma na pewno silną wolę
                                          walki!
                                          Anulka jak pierwsze dni w domku? Kurcze Glorcia i Ty za chwilę
                                          przywitasz swojego szkraba...

                                          Ja jeszcze niesety w pracy, ale już odliczam czas do wyjścia.
                                          Niestety znowu jestem chora i liczę, że się w weekend wykuruję, więc
                                          na cmentarz się tym razem nie wybieram... ale pańską skórkę i tak
                                          dostanę bo mi mój kochany przywiezie mniam mniam smile
                                          • efii Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 21:11
                                            no wlasnie dziewczynki smilemoze nadzieja w szynce smilealbo w zoledziach smile
                                            co byscie nie probowaly to ja trzymam kciuki za was smile
                                            ja wczoraj bylam na usg-wszystko dobrze,dzidzia ma juz 8,5 cm i szaleje-ja nic
                                            jeszcze nie czuje,niestety mam jeszcze z miesniakiem problemy bo podrosl o cm i
                                            znow musze za 2 tygodnie na kontrolsmileduzo nie przytylam,tylko juz w zadne
                                            spodnie sie nie mieszcze smile
                                            ciesze sie,ze znow nas tyle smile
                                            pozdrawiam
                                            • biedronka1969 Re: Witajcie po długiej nieobecności... 31.10.08, 23:57
                                              Grochalcia moze masz racje a nawet chcialabym zebys ja miala! Moj facet tez
                                              uwaza, ze wszystko przez moja "glowe" i stresy. Za duzo przeszlam i za duzo o ty
                                              mysle. I choc naprawde staralam sie wyluzowac to widocznie podswiadomosc robila
                                              i robi swoje.
                                              A szynke bym sprobowala smile
                                              • grochalcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 01.11.08, 10:14
                                                Aga, a moze trzeba Ci znowu nogę zlamac i w gips włozyc???big_grin swego
                                                czasu pomogło, hi, hismile
                                            • grochalcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 01.11.08, 10:13
                                              jaka już duża dzidziasmile ja pierwsze ruchy w tej ciazy poczulam w
                                              15tc, takie delikatne..a od 18tc to juz mąż czul, a dzis w 28 czasem
                                              prosze kajtka, by juz przestal sie wiercic, bo bolibig_grin

                                              nie znam sie na miesniakachsad

                                              ja dzis sama leze, nadal kuruje nerki, maz pojechal na cmentarz z
                                              rodzicami.
                                              • efii Re: Witajcie po długiej nieobecności... 01.11.08, 11:09
                                                grochalciu kuruj sie kochana smilejeszcz troszke ci zostalo-dasz rade smilezobacz juz
                                                ile za Toba wink
                                                niedlugo bedziesz z kajtkiemn na spacerki chodzic smile
                                                pozdrawiam wszystkich smile
                                                • anulka0as Re: Witajcie po długiej nieobecności... 01.11.08, 17:00
                                                  witajcie dziewczynki,
                                                  U nas tloku troche co chwilke jakies odwiedziny co kilka dni albo
                                                  polozna albo srodowiskowa zaglada do dzidzi pozatym tesciowie sa tu
                                                  w kraju no i tez czesto wpadaja no i tak w przyszlym tygodniu mam
                                                  nadzieje ze troche odetchnesmile moi rodzice u mnie w domku to mi
                                                  pomagaja przy dzidzi tylko niunia strasznie placze jak ktos ja
                                                  przebiera tylko przy mnie nie;/ i jak ja babcia przebiera z kupki to
                                                  jest placzsmile pozatym jest slodka i coraz wiekszasmile
                                                  Trzymajcie sie dziewczynki papa
                                                  • glorcia Re: Witajcie po długiej nieobecności... 01.11.08, 18:42
                                                    cisza na forum, bo dzis swieto zmarlych w polsce... w londynie
                                                    leje... maz gotuje, ja odpoczywam...
                                                    pozdrawiam, hej
                                                  • zabcia35 w oczekiwaniu 02.11.08, 07:21
                                                    A ja czekam już wyciszona stosownie do okoliczności.
                                                    Jutro wizyta u gina. Naraie cisza,chciałoby sie powiedzieć przed
                                                    burza...
                                                    Biore Duphaston i czekam,i sprawdzam co chwila.Nic sie nie dzieje w
                                                    zasiegu wzroku.Za to w srodku napewno wiele. Gdyby nie tamto badanie
                                                    juz tydzien bylabym szczesliwa ciezarna...To juz tydzien od terminu
                                                    @...
                                                    Sciskam Was wszystkie ciepło kobitki- Wy moje dobre Anioły
                                                  • grochalcia Re: w oczekiwaniu 02.11.08, 12:20
                                                    ja jednak mam caly czas nadzieje, ze w brzuszku u Ciebie dzieje sie
                                                    dużo dobrego a nie złego...

                                                    tak mocno Cie ściskam...
                                                  • efii Re: w oczekiwaniu 02.11.08, 17:14
                                                    Zabciu ja tez mam nadzieje i trzymam kciuki...przytulam...
                                                  • biedronka1969 Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 00:36
                                                    Zabcia skoro @ nie ma ani nawet plamien to jest nadzieja i szansa! smile
                                                    Ja caly czas trzymam kciuki i wierze, ze bedzie dobrze!

                                                    Grochalcia zebys wiedziala, ze powinnam cos zlamac albo zwichnac smile
                                                    Mnie musi cos odwrocic uwage ale tak drastycznie.
                                                  • envy85 Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 08:08
                                                    Witajcie kochane!
                                                    Jak tam u Was poniedziałek się zaczyna? Ja już niestety siedzę w
                                                    pracy sad ale cóż nie można się zbyt długo lenić tongue_out Niestety muszę
                                                    iść dzisiaj do dentysty, bo mi się ząb ułamał, tak po prostu, nawet
                                                    nie przy gryzieniu sad Ale takie to juz uroki ciąży, że jak ktoś ma
                                                    słabe zęby, to mu się ich stan wtedy pogarsza...
                                                    Ale nic trzeba się cieszyc z każdego dnia, bo mi się dzidziuś
                                                    nerwowy urodzi wink
                                                    Żabciu znowu mocno zaciskam piąstki. Trzymaj się kochana i nie
                                                    poddawaj! Jestem przekonana, że Twój mały skarb również się nie
                                                    poddaje i walczy!
                                                    Biedronka, może samo zwichnięcie by wystarczyło? Szkoda, żeby Cie
                                                    znwou w gips włożyli wink
                                                    Miłego dnia!
                                                  • zabcia35 Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 12:00
                                                    Witajcie kochane smile
                                                    Mam wyrzuty sumienia ze od dłuższego czasu wnoszę na to
                                                    błogosławione forum mnóstwo smutku.Ale dla równowagi musi być jakaś
                                                    czarna owieczka, a traf chciał że to ja. Chce mi sie wyc z rozpaczy
                                                    bo czekam na dzisiejsze hcg a nie jestem gotowa na złe wieści.Ale
                                                    zjawiam się mimo to na forum w poczuciu obowiązku, w ramach
                                                    wdzięcznośi za Wasze dobre fluidy za obecność Biedroni.
                                                    Oczywiście podziele się z Wami wiescią złą zapewne za kilka godzin,
                                                    moze wczesniej nawet.
                                                    A woeczorem do gina wypłakać sie w fartuch i złożyć na nim cieżar
                                                    powodzenia jesli nie tej to najlbiższej ciąży.
                                                    Wiecie ze zaczełam mysleć że inseminacja chyba była by rozsadnym
                                                    pomysłem, tak boje się że trafi się patologiczny ale zdolny do
                                                    zapłodnienia plemnik sadNiestety , to nie tak, ze one nie
                                                    zapładniają. Owszem wiekszość nie, ale niektóre tak tylko ze takie
                                                    są smutne efekty....
                                                    Miłego dnia smile
                                                  • envy85 Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 12:34
                                                    tak się rozglądam, ale na tym forum żadnych czarnych owiec nie
                                                    dostrzegam tongue_out Oj żabciu przecież od tego nas masz, abyśmy Cię
                                                    wspierały również w chwilach gorszych... Nie załamuj się, jeszcze
                                                    nie wszystko stracone. @ nie ma, więc bądź dobrej myśli.
                                                    Czekam z niecierpliwością na wieści od Ciebie i wierzę, że będą to
                                                    same dobre nowiny smile
                                                  • glorcia Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 12:45
                                                    Zgadzam sie z envy... zadnych czarnych owiec tu nie widze! smile
                                                    jestesmy tu dla siebie na dobre i zle chwile... ja pomarudze... juz
                                                    chce urodzic bo mi ciezko!!! itp., itd. Choc nie moge tego porownac
                                                    ani ciut z czekaniem na potwierdzenie ciazy, na pierwsze usg, na
                                                    bijace serduszko... moje narzekanie wydaje sie przy tym niewazne...
                                                    Jestesmyz Toba zabciu i sciskamy! smile
                                                  • zabcia35 Re: w oczekiwaniu 03.11.08, 12:58
                                                    To ja odbije piłeczke Glorciu. Twoim problemem jak najbardziej jest
                                                    oczekiwanie które ciagnie sie w nieskonczonosc bo już chcesz
                                                    urodzić. I to jest własnie bardzo ważne, tak samo dla Ciebie ważne
                                                    jak dla mnie to żeby zdarzył sie cud i wzrosła spadająca beta.
                                                    Tak samo ważny jest złamany ząb Envy.
                                                    Bo każda z nas jest na innym etapie, każda ma inny problem na daną
                                                    chwile dlatego chetnie poczytam o tym jak Glorcia czuje sie słoniem,
                                                    jak Envy boi sie dentysty, jak któraś z nas ma problem bo na wózku
                                                    jest nieparzysta lub własnie parzysta liczba ślimaków a marzyła ze
                                                    bedzie inaczej.
                                                    Idealnie byłoby gdybysmy na naszym watku były na podobnym etapie
                                                    starań ale tak nie jest. Spotkałyśmy sie tu ponad rok temu gdy
                                                    wszystkie startowałyśmy z podobnej pozycji, ale nasze losy potoczyły
                                                    sie bardzo róznie, jak to w zyciu bywa i wymiar naszych radosci i
                                                    smutków również sie zmienił.
                                                    Najważniejsze żebyśmy nie musiały nic udawać.Zebyśmy mogły sie tu
                                                    spotkać nie mając poczucia że kogoś dotkniemy swoją radością, bo
                                                    ktoś własnie cierpi.
                                                    Macie racje na dobre i złe chwile...
                                                    I naprawde uwielbiam czytać o Waszych rozterkach, które z mojego
                                                    punktu widzenia wydają się dziś banalne, ale ja je rozumiem, bo tez
                                                    poznałam kiedys ich smak.
                                                    Ciesze się że Was poznałam smile
                                                  • zabcia35 Ostatnie hcg 03.11.08, 14:10
                                                    Ból wypełnia każdy mikrometr mojego ciała i umysłu.
                                                    To mój ostatni wynik hcg...3.13. I choć spodziewałam sie ze bedzie
                                                    własnie taki, nie potrafie nie płakać.Wiem, że musze teraz płakać aż
                                                    zabraknie mi sił, inaczej do końca życia bede czuła ten smutek...
                                                    Pozdrawiam listopadowo
                                                  • glorcia Re: Ostatnie hcg 03.11.08, 14:32
                                                    sciskam zabciu...
                                                  • anulka0as Re: Ostatnie hcg 03.11.08, 16:45
                                                    Zabciu sciskam cie mocno, placz ile chceszkiss
                                                    Tylko ja czegos nierozumiem, bo skoro nie ma juz nadziei i od
                                                    poczatku beta spadala to czemu nie masz @. moze to za wczesnie i
                                                    przyjdzie lada moment... Zabciu bardzo ci wspolczuje ze musialas cos
                                                    takiego przezyc...
                                                  • biedronka1969 Re: Ostatnie hcg 03.11.08, 22:12
                                                    Zabciu bardzo, bardzo mi przykro sad
                                                    Ja mysle, ze bedzie dobrze...
                                                    Zobaczysz.
                                                    U nas wszystkich.
                                                  • efii Re: Ostatnie hcg 03.11.08, 22:29
                                                    Zabciu...strasznie mi przykro...
                                                    przytulam...
                                                  • envy85 Re: Ostatnie hcg 04.11.08, 15:19
                                                    Żabciu nie wiem co powiedzieć, bo żadne słowa nie wypełnią tej
                                                    pustki... przytulam mocno!
                                                    byłaś u lekarza? co powiedział, dlaczego tak się mogło stać?
                                                    Sciskam z całych sił
                                                  • zabcia35 Re: Ostatnie hcg 04.11.08, 15:46
                                                    Kochane Dziewczyny, jestem przez Was utulona i wyciszona.Jak zawsze
                                                    zresztą gdy jest mi źle i cierpię.Dziękuję.
                                                    Lekarz powiedział żebym po skończonym krwawieniu przyszła ze
                                                    wszystkimi badaniami jakie robiłam w ciągu ostatnich 2 lat.Konieczne
                                                    jest badanie nasienia powtórne.Narazie trudno powiedzieć.Dla mnie
                                                    też dziwne i trudno uwierzyć ze to przypadek, że obie ciąże
                                                    zakończyły sie w taki sam sposób i tak trudno było w nie zajść.
                                                    Zobaczymy.Nie tracę ducha choć moje obawy stają się coraz większe
                                                  • malyduszek Re: Ostatnie hcg 04.11.08, 17:20
                                                    Żabciu kochana, ja wiem przez co przechodzisz i wiem co czujesz. Znam ten ból i
                                                    strach, ale przypomnę Ci to co mi powiedziałaś, zawsze jest nadzieja, że w końcu
                                                    się uda. Pamiętasz jak opowiadałaś o pasku św. Dominika i o modlitwach. To jest
                                                    to co nam zostało i wiara w to że w końcu ktoś nam pomoże. Taki ten głupi świat,
                                                    że dobrych ludzi spotykają złe rzeczy. Ja wiem, że będziesz się bała o kolejną
                                                    ciążę, ale zobaczysz uda się. Jak nie naturalnie to przez wspomaganie. Masz
                                                    super lekarza, który Ci pomoże, a jak nie to szukaj następnego w końcu się znajdzie.
                                                    I zobaczysz za rok o tej porze zapomnimy o naszych smutkach. Widać taka jest
                                                    cena naszego macierzyństwa.
                                                    Ściskam i nie poddawaj się
                                                    Razem damy radę. smile
                                                  • glorcia Re: Ostatnie hcg 04.11.08, 18:09
                                                    Trzymaj sie zabciu i podpisuje sie pod slowami malegoduszka: "razem
                                                    damy rade!" Musimy sie trzymac dziewczyny, razem razniej i w ogole!

                                                    PS ja wciaz w dwupaku i cisza...
                                                  • biedronka1969 Re: Ostatnie hcg 04.11.08, 20:13
                                                    Ja zawsze bardzo chcialam pasek Sw.Dominika ale pomimo, ze pisalam dwa razy i
                                                    siostry mi dwa razy odeslaly maila z obietnica przyslania paska nie dostalam go sad
                                                    Nie wiem czemu.
                                                    Czy ja zle prosilam czy mam takiego zyciowego pecha?

                                                    A moze macie link do siostr i moze to trzeba napisac w jakis specjalny sposb? Bo
                                                    moze ja nie pisalam tam gdzie potrzeba?

                                                  • glorcia Re: Ostatnie hcg 05.11.08, 14:07
                                                    heja
                                                    u mnie pada, jakos tak ponuro... wciaz 2 w 1 i cisza... czytam,
                                                    ogladam tv, leniuchuje... i czekam...
                                                  • zabcia35 biedroniu ! 05.11.08, 16:37
                                                    Bierdoniu nie masz pecha tylko po prostu nie pisz a zadzwoń.Ja
                                                    dzwoniłam do sióstr.Rozmowa daje ukojenie a list z paskiem i
                                                    medalikiem przyszedł 2 dni po rozmowie.
                                                  • biedronka1969 Re: biedroniu ! 06.11.08, 00:40
                                                    Zabciu moze masz racje smile A masz numer telefonu do tych siostr?
                                                    Napisz co u ciebie? Co w koncu sie dzieje?
                                                    Glorcia trzymam kciuki za szybkie i pomyslne rozwiazanie smile
                                                  • envy85 Nowy dzień :) 06.11.08, 08:08
                                                    Witajcie!
                                                    Za oknem co prawda pochmurno i brzydko, ale ja witam nowy dzień z
                                                    uśmiechem, tak będzie łatwiej go przetrwać! Znowu odliczam dni do
                                                    kolejnej wizyty i USG... jescze 12. W tym czasie pewnie Glorciu juz
                                                    zdążysz urodzić big_grin
                                                    Czas chyba powoli myśleć o nowej garderobie, bo w większości spodni
                                                    juz mi ciasno, nie wspominając juz o spódnicach. Z drugiej strony
                                                    brzucha jeszcze za bardzo nie mam, tylko taki jakbym była wiecznie
                                                    po porządnym obiadku tongue_out Więc na ciuchy typowo ciążowe to może
                                                    jeszcze za wcześnie? Sprawa do przemyślenia...
                                                    Piszcie co u Was!

                                                    Miłego dnia kobitki!
                                                  • glorcia Re: Nowy dzień :) 06.11.08, 11:33
                                                    nowy dzien ale sytuacja bez zmian smile i wciaz cisza... nie czuje
                                                    zadnych znakow przepowiadajacych... naprawde powoli sobie mysle, ze
                                                    juz tak zostane na zawsze z wielkim brzuchem!!! smile
                                                    8 dni do terminu.
                                                    U mnie jesiennie, ale nie pada. ide odkurzac... potem kapiel i
                                                    spacerek... nie mam ochoty gotowac, a ciagnie mnie na rybke z
                                                    frytkami... wiec pewnie zakupie takowa w lokalnym fast-food w drodze
                                                    do domu smile A co smile
                                                  • anulka0as Re: Nowy dzień :) 06.11.08, 14:53
                                                    Witajcie
                                                    envy teraz to duzo jest ciuszkow ze sie zmiescisz i z duzrzym
                                                    brzuszkiem a wygladaja normalnie no i maja ten system poszezania,
                                                    wiec najlepiej idz do sklepu poprzymierzaj big_grin
                                                    Glorcia to tak najgorzej jak juz stwierdzisz ze z brzusiem
                                                    zostaniesz nazawsze. Moja niunia siedziaa tydzien dluzej przez co ja
                                                    stracilam nadzieje ze ona kiedys wyjdzie. a w efekcie teraz tak
                                                    brakuje mi brzuszkasmile)
                                                  • zabcia35 Re: Nowy dzień :) 06.11.08, 15:47
                                                    Biedroniu, podaje tel do sióstr Dominikanek 12 422 79 25.
                                                    Daj znać czy się udało.
                                                    U mnie jesień za oknem i w sercu...Krwawienie nawet nie jest
                                                    silniejsze niż zwykle, nie boli mnie nawet brzuch.
                                                    Przede mną zapewne cykl bezowulacyjny i badania.Mysl o tym mnie
                                                    pogrąża.Znów jestem w punkcie wyjścia tylko bardziej zaniepokojona
                                                    niż dotąd. Po skonczonym krwawieniu mam sie zgłosic z wynikami badan
                                                    jakie robiłam w ostatnich 2 latach.
                                                    Glorciu trzymam kciuki za rychłe rozwiązanie
                                                    Pozdrawiam wszystkie Kobitki
                                                  • malyduszek Re: Nowy dzień :) 06.11.08, 20:56
                                                    oj Żabciu, to wcale nie tak że wracasz do punktu wyjścia.
                                                    Przynajmniej wiemy, że mamy drożne jajowody i że nasi panowie są zdolni pomimo kiepskich badań nasienia.
                                                    Ja dzisiaj wracam od gina. Na ostatniej wizycie kazał mi zrobić tsh i układ krzepnięcie i wiem, że mam podwyższony czas krzepnięcia, który może być powiązany z antykoagulatem tocznie - czyli pewnymi przeciwciałami, przez które mogło dojść do poronień.
                                                    Szkoda tylko, że oprócz tego, że jestem bogatsza w wiedzę, jestem też bogatsza w przykre i ciężkie do przełknięcia doświadczenia. Teraz mam pół roku na próby (ale póki co czekam na badania genetyczne, choć nie wiem co się zmieni jeśli będą złe), a jak się nie uda spróbujemy pomóc naturze. Choć w sumie bardzo boję się zajść w ciążę.
                                                    Ale Żabciu to Ty i Bell jesteście tymi osobami, dzięki którym wogóle próbuję. Bo chciałam już odpuścić. I dziękuje Wam bardzo za słowa otuchy i wsparcie.

                                                    PS. Żabciu nie dostałam żadnego maila.
                                                  • grochalcia Re: Nowy dzień :) 07.11.08, 11:44
                                                    Martusia

                                                    ja jestem tez po 2 stratach i gdyby teraz sie nie udalo, probowalabym
                                                    znowu!!! uwierz mi. choc wiem jak to boli, kiedy sie nie udaje...ale
                                                    znow wiem jaka to radosc, kiedy sie udaje....
                                                    trzyma kciuki!!!

                                                    pasek sw. Dominika nosze od 6tc. wierze, ze modlitwa do Dominika
                                                    bardzo mi pomaga. pasek jest brudny, zakrwawiony(mialam 3 razy
                                                    krwawienia w ciąży), ledwo mi juz sie pod brzuchem zawiążuje, ale
                                                    nosze codziennie...

                                                    bylam dzis na usg w szpitalu i badaniach. Usg oksmile Kajtus wazy ok.
                                                    1.5 kilo, nadal wychodzi 2 tyg starszy niz z OM. szyjka średnia,
                                                    skrocona, stale musze na nią uwazac..uwazam od 9 tygodni, nic innego
                                                    nie robiesmile
                                                    wyniki badan za tydzien, zobaczymy jakie tym razem wyhoduja mi
                                                    bakterie...

                                                    ide zaraz smazyc nalesniki a potem pojade po Szymka do przedszkola.

                                                    żabciu, Arek ma w czwartek zajecia popoludniu w Lublinie, chcialam z
                                                    nim pojechac, zeby sie z Toba na kawie spotkac, ale nie dam rady
                                                    pojechac tak dalekosad to niby tylko 100 km, ale boje sie o brzucxh i
                                                    ta szyjke, choc Arek mnie usilnie namawia, zebym pojechala.

                                                    nie wiem co wam jeszcze napisac-o wiem, brakuje mi seksu..Jezu, jak
                                                    mi brakuje....
                                                  • glorcia Re: Nowy dzień :) 07.11.08, 12:23
                                                    Witam,
                                                    u mnie bez zmian, seksu mi tez brakuje, ale zarazem nie mam ochoty
                                                    (wiem, ze to brzmi sprzecznie, ale tak jest).
                                                    Zaczelam sie denerwowac... wiem, jutro zaczynam 40tc, wszystko ok,
                                                    ale jakos sie boje... juz raz mialam potencjalna ciaze niskiego
                                                    ryzyka... i stracilam synka... szczerze przyznam, ze nie wiem, czy
                                                    bym przezyla kolejny pogrzeb wlasnego dziecka... chyba wiekszosc z
                                                    nas zyje w przekonaniu, ze zawsze wszystko bedzie ok, ze to komus
                                                    innemu przytrafiaja sie nieszczescia... Zarazem wiele z nas juz wie,
                                                    ze tak nie jest... ze to my lub ktos bardzo bliski moze
                                                    niespodziewanie odejsc... Wiem, ze zycie w strachu nie ma sensu, ale
                                                    czasem trudno sie od leku odpedzic...
                                                    Mimo tego trzymam sie cieplo i czekam... I pozdrawiam wszystkich smile
                                                  • grochalcia Re: Nowy dzień :) 07.11.08, 14:14
                                                    glorcia-nie możesz mieć takich mysli!!! tak malutko dzieli Cie od
                                                    szczęśliwego finału. nie mozesz sie denerwować...

                                                    na poprawe humoru cos wklejesmile

                                                    "Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą
                                                    dzieci, miewają
                                                    cesarki, wstrzykują silikon w różne miejsca, depilują gorącym
                                                    woskiem włosy na
                                                    nogach, pod nosem, na wzgórkach, robią sobie lifting, tatuaże,
                                                    odsysają tłuszcz,
                                                    zmniejszają pośladki, zwiększają pośladki, usuwają żebra, operują
                                                    biusty,
                                                    usuwają skórki na palcach...

                                                    ...a nie można ich bzyknąć bo je, k..., głowa boli!"





                                                    Mąż z żoną stoją przed klatką z gorylem. Wiatr lekko unosi sukienkę
                                                    małzonki, co wzbudza zainteresowanie goryla. Mąż mówi: Pokaż mu
                                                    więcej - żona pokazuje uda, goryl jest bardziej zainteresowany. Mąż
                                                    mówi: pokaż mu jeszcze, małżonka (której ta zabawa zaczyna sie
                                                    podobać), pokazuje głęboki dekolt, goryl zaczyna szaleć w klatce.
                                                    Mąż mówi: dalej, dalej. Małzonka zaczyna robić bardzo wyzywające
                                                    gesty. Goryl stara się wyłamać kraty. Małżonek w pewnym momencie
                                                    wpycha połowicę do klatki ze słowami" a teraz mu wytłumacz, że Cię
                                                    głowa boli".
                                                  • efii tez na poprawe humoru :) 07.11.08, 19:56
                                                    Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta: NA SPRZEDAŻ - ŻONA.
                                                    OSTATNIO MAŁO UŻYWANA. CENA 360 ZŁ. INFORMACJA W TYM DOMU. Małżonka robi mężowi
                                                    karczemną awanturę: - Nawet nie mam pretensji, że chcesz się mnie pozbyć, ale za
                                                    takie grosze? Skąd wziąłeś cenę. - Prosta matematyka - odpowiada mąż - 80 kg
                                                    mięsa po 2 zł daje 160 plus złota obrączka - 200. Razem 360. Następnego dnia mąż
                                                    wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: PILNIE SPRZEDAM
                                                    MĘŻA. OSTATNIO NIEWIELE UŻYWANY. CENA 0,67 ZŁ. INFORMACJA W TYM DOMU. Tym razem
                                                    awanturę robi mąż. - To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za jakieś marne
                                                    grosze sprzedajesz? - Już ci tłumaczę - odpowiedziała dumna żona - dwa jajka po
                                                    32 to daje 64 grosze plus 10 cm rurki za 3. Razem 67 groszy.
                                                  • malyduszek Re: tez na poprawe humoru :) 07.11.08, 21:27
                                                    Grochalciu, ja wiem że przeżyłaś ciężie chwile i wiem, że się udało. Ale lekarz jednak coś u Ciebie znalazł. U mnie nie zmieniło się nic. Niby miałam mieć nadczynność tarczycy - ale jak stwierdził endokrynolog pani jest słaba z matematyki i nie zna się na ułamkach. Tarczycę mam w stanie idealnym. Jedynie krew mi za wolno krzepnie i na to uwaga - od pierwszych dni ciąży mam brać acard - lek na rozrzedzenie krwi. Nic z tego nie rozumiem ale ok. Spróbuję.
                                                    Póki co czekam na wyniki badań genetycznych. Niestety w moim wieku wszystkie kobiety w mojej rodzinie nie roniły ciążę (mama i babcia). Niestety takiego ryzyka uniknąć się nie da i nie ma sposobu by je zmniejszyć. Zostaje czekać.
                                                    I uwierzcie mi to ostatnia próba, więcej po prostu nie dam rady.

                                                    PS. Dziewczyny albo mi się wydaje, albo jak się odezwę to jakaś cisza się robi. No chyba, że to tylko taki zbieg okoliczności.

                                                    PS2. Czemu się nie chwalicie swoimi usg?
                                                  • efii Re: tez na poprawe humoru :) 07.11.08, 22:21
                                                    malyduszku ja uwazam,ze to tylko zbieg okolicznosci smiletrzymam za Ciebie Kochana
                                                    kciuki aby wszystko poszlo dobrze...
                                                    ja ostatni na usg byla w poprzedni czwartek-wszystko bylo dobrze-dzidzia
                                                    urosla-ma juz 8,5 cm ale niestety moj miesniak tez urosl i musze w nastepny
                                                    czwartek znow do lekarza pomykac...mam stresa przez tego miesniaka ale mam
                                                    nadzieje,ze jakos to bedzie...
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • 1maja1 Re: tez na poprawe humoru :) 08.11.08, 20:19
                                                    CZesc dziewczyny, mi wlasnie mija ostatni wieczor w domu i jutro w poludnie
                                                    samolot, smutno mi, czas tak szybko zlecial, ale P. juz skreca z tesknoty za mna
                                                    i MarJankiem, wiec sie ciesze, ze mam do kogo wracac (nie liczac rodzenstwa no i
                                                    znajomych). Zalatwilam mnostwo spraw, chociaz obiecalam sobie, ze sobie fundne
                                                    profesjonalne zdjecia u fotografa no i nie zrobilam tego, ale najwaznijsze, ze
                                                    bylam u wspanialego ginekologa, dzieciatko moje miewa sie dobrze, wyszlo mi
                                                    nawet, ze moge urodzic tydzien przed terminem. Wiecej szczegolow po powrocie.
    • glorcia Sobota! 08.11.08, 17:54
      u mnie deszczowo, ale humorek lepszy, niezle kawaly dziewczyny, az
      sie usmialam smile
      poza tym brzuch pobolewa, ale to juz nie pierwszy raz w tym
      tygodniu... wiec nie mam pojecia, czy to poczatek porodu, czy
      kolejny falstart...
      pozdrawiam!
    • glorcia niedziela 09.11.08, 11:29
      ja dalej na posterunku z brzuchem smile idziemy dzis do kina, moze
      odglosy James Bonda cos zdzialaja smile
      • grochalcia Re: niedziela 09.11.08, 12:19
        a mi w 7 miesiacu wrocily mdlosci i wymioty. no i ledwo żyje...
        • anulka0as Re: niedziela 09.11.08, 19:55
          witajcie dziewczynkismile
          grocholcia moze to rzejsciowe ja pamietam tez mialam jakies
          przejsciowe wymioty i sie balam ze wrocily na koniec ciazy ale byly
          chwilowesmile oby twoje tez
          A my wszyscy w domku maja rosnie jak na drozdzach codziennie coraz
          wiekszasmile
          • glorcia Re: niedziela 09.11.08, 20:02
            Grochalciu - mam nadzieje, ze szybko ci przejdzie!
            u mnie bez zmian... coz, czekamy...
    • glorcia poniedzialek... 10.11.08, 17:48
      jest tu kto? smile
      my wciaz w dwupaku... ach...
      • grochalcia Re: poniedzialek... 10.11.08, 19:39
        ja jestem!

        padam na pysk, sprzatalamsmile a ze robie to rzadko, więc to osiagniecie
        nie ladabig_grin

        leze w łóżeczku i odpoczywam

        ściskam
        • efii Re: poniedzialek... 10.11.08, 21:09
          ja tez jestem smile
          glorcia nie martw sie-coraz blizej konca wink
          grochalcia ty za to nie szalej tak-jak bedziesz miala ochote znow na
          sprzatanie-tu usiadz i poczekaj az Ci przejdzie smile
          ja chyba dzis poczulam ruchy dziecka-16 tc-tak mnie polaskotalo w srodku ale
          sama niewiem czy to to,gdyz to moja pierwsza ciaza wink
          w czwartek am usg smile
    • glorcia wtorek 11.11.08, 11:39
      u was w polsce dlugi weekend, pewnie dlatego taka tu cisza... smile
      pozdrawiam!
      • efii Re: wtorek 11.11.08, 20:21
        wszyscy odpoczywaja smiletylko emigranci na posterunku smile
        pozdrawiam smile
    • glorcia sroda 12.11.08, 13:05
      allo! dlugi weekend w polsce sie skonczyl! gdzie sie wszyscy
      podziewaja???!!! smile
      u mnie bez zmian smile pozdrawiam smile
      • grochalcia Re: sroda 12.11.08, 14:50
        glorcia, dzilena na posterunku. co my poczniemy jak Ty pójdziesz
        rodzic??/ forum umrze smiercia naturalnąbig_grin

        Ty tu prosze mężulka na seks namawiaj i do tego czerwone winko i
        porod sam sie zaczniebig_grin

        bylam dzis na zakupach, pochodzilam z mężulkiem po sklepach i
        normalnie padam ze zmeczenia...zaraz sie troszke zdrzemnę.

        mdłosci i wymioty nadal obecne...a co!
        • malyduszek Re: sroda 12.11.08, 19:36
          Witam smile
          Dziewczyny ja z drżącym sercem zaczynam starania o kolejną ciążę. Mam nadzieję, że tym razem zakończy się ona szczęśliwie. W sumie to staram się nie myśleć o ciąży, o staraniach, o problemach.
          Staram zająć się tak aby nie mieć czasu na myślenie, a im bliżej do Świąt tym więcej rzeczy na głowie.
          Póki co czekam też na wyniki badań genetycznych. Oj i ich też się boję. Bo teraz przynajmniej mam nadzieję, wątłą ale jest.
          Łykam sobie kwas foliowy, B6 i wiesiołek. I oby wreszcie skutecznie się udało.
          Pozdrawiam serdecznie
          PS Żabciu jak się czujesz? Co powiedział lekarz?
          • glorcia Re: sroda 12.11.08, 19:41
            witam malyduszku smile milo cie tu widziec i wpis powiewa optymizmem smile
            tak trzymac smile
            • bell1977 Re: sroda 12.11.08, 21:03
              witajcie dziewczynki smile Glorcia a Ty wciąż w dwupaku jak widzę, wypuść już to maleństwo smile)))) będziemy mieć trzeciego (a może czwartego, bo już się pogubiłam) ploteczkowego dzidziusia. Ja ciągle jestem w jednopaku... i tak już chyba pozostanie, ale powoli godzę się z tą myślą, a czasami to nawet mam wrażenie że już się całkiem pogodziłam, tylko jak widzę nowo narodzone maleństwa moich koleżanek to trochę serducho boli...
              Ale dosyć tych smutków, Glorcia Ty już na finiszu, a która będzie następna? Chyba Hope, nasza nadzieja, Hope kochana odezwij się jak będziesz to czytać, wiem, że miała Ci maila napisać i obiecuje, że napiszę, ale póki co to mam małe zawirowania i ciężko trochę czasu znaleźć, a nie chcę pisać na "odwal się" ale myślami i sercem jestem z Tobą smile Obiecuję, że niedługo sie odezwę...
              Pozdrawiam wszystkie mamuśki!
              Żabciu, co u Ciebie?????? Daj znać bo martwię się o Ciebie, napisałam Ci w tamtym tygodniu smsa, ale nie odpisałaś. Co się dzieje?
              • adada30 witam wszystkich czwartkowo! 13.11.08, 08:43
                hej, hej!!!!
                Dawno mnie tu nie było...
                Stęskniłam się za wami. Glorcia jeszcze nie urodziła. A Hope??
                Małyduszku szystkiego dobrego podczas staranek. Belciu nigduy nie
                trać nadziei.....Naprawdę.
                Żabciu nie wiem na jakim ty jesteś etapie???

                Dziewuszki u mnie mój synek "zaraz" będzie miał 3 miesiące.
                Toleruje tylko cycusia i nic poza tym.
                Zaczyna mu się normować rytm dnia zaś nocy niekoniecznie!
                Ale nie mogę narzekać.
                Jest słodki i kochany.
                Jejku jak ten czas leci - a pamiętam jak w zeszłym roku o tej porze
                liczyłam swoje starsznie długaśne cykle....i taciłam nadzieję, że
                nic już się nie wydarzy......Aż tu na sam koniec grudnia ujrzałam 2
                kreski.....

                Buziole dla Was......
                • bell1977 Re: witam wszystkich czwartkowo! 13.11.08, 09:52
                  Adusia, jak miło Cie widzieć smile
                  Ucałowania dla Ciebie i maleństwa smile
                  Życzę wszystkim miłego dnia i wracam do pracy smile
                  • mahti Re: wiadomosc do malegoduszka 13.11.08, 11:49
                    nie wiem czy przczytalas moja wczesniejsza wiadomosc do Ciebie zostawilam ja dla
                    Ciebie po Twoim pozegnaniu czyli na poczatku tego forum. ciesze sie bardzo ze
                    znowu probjesz bo po przeczytaniu twego pozegnania zrobilo mi sie bardzo smutno.
                    pozdrawiam i trzymam kciuki
                  • hopeee Re: witam wszystkich czwartkowo! 13.11.08, 12:54
                    Witam sie i jasmile Addusia, Bell, Małyduszku strasznie miło Was
                    widzieć znowu na ploteczkachsmile może ten zastój w koncu miniesmile
                    Glorciu trzymam mocno kciuki żebyś już sie rozpakowała może ta
                    dzisiejsza pełnia pomożesmile u mnie to juz 35tcsmile wszystko u mnie
                    dobrzesmile zaczełam wczoraj szkołe roszenia, pokoik dla malutkiej już
                    przygotowany, zaliczam teraz ostatnie przedmioty na uczelni,
                    pozostało mi juz kupowanie rzeczy dla mnie do szpitala... a termin
                    mam na 20 grudnia tak wiec po Glorci ja jestem nastepna w kolejce
                    chyba że mnie Maja wyprzedzi bo też ma zbliżony termin do mojegosmile
                    Maju odezwij sie co tam u Ciebie...
                    Bell nic sie nie przejmuj jak bedziesz miała czas to napiszsmile
                    Pozdrawiamsmile
                    • glorcia Re: witam wszystkich czwartkowo! 13.11.08, 13:38
                      Ja mam wrazenie, ze z tym moim brzuchem to juz tak na zawsze smile
                      mojem malenstwu sie nie spieszy smile termin mam na jutro, jutro tez
                      wizyta z polozna, zobaczymy, co zasugeruja smile
                      Pozdrawiam wszystkich! smile
                      • efii Re: witam wszystkich czwartkowo! 13.11.08, 17:02
                        ciesze sie,ze nasze ploteczki ozyly smile
                        ja mam dzis Urodziny i dostalam super prezent-bylam na usg i widzialam swojego
                        dzidziusia smilewszystko jest dobrze tylko musze nadal co 2 tygodnie chodzic na
                        kontrole...ale za to czesto widze swojego dzidziusia smile
                        pozdrawiam smile
                        • glorcia wszystkiego najlepszego efii! 13.11.08, 17:30
                          faktycznie super prezent urodzinowy smile
                          • efii Re: wszystkiego najlepszego efii! 13.11.08, 22:50
                            ziekuje Glorciu smile mialam taka nadzieje,ze z Twoim dzidziusiem bede swietowac
                            ale chyba sie nie uda... smile
                            • 1maja1 Re: piatek 14.11.08, 13:33
                              Witam piatkowo (tak mi sie wydaje, ze to juz piatek, od kiedy nie
                              pracuje nie rozrozniam dni).
                              Ja od niedzieli juz z powrotem, pobyt w Polsce sie udal, wracalam
                              obladowana jak wielblad, kupilam przeslicze 3 kocyki i rozek, bo w
                              UK nie widzialam rozkow. Ubranek nie kupowalam, bo ceny jak z
                              ksiezyca, dziewczyny, zapraszam na zakupy ubrankowe do Anglii!!
                              Dzisiaj przyszedl fotelik do samochodu, jeszcze tylko lozeczko mamy
                              dostac w przyszlym tyg, pare ostatnich zakupow, acha, jeszcze musimy
                              jechc na polnoc Anglii odebrac wozek, mam nadzieje, ze dam rade.
                              Mecze sie juz bardzo, robie czesto przerwy, bo pobolewa mnie
                              podbrzusze, a tu jeszcze tyle sprzatanaia, gora prania dla malego,
                              prasowanie, skladanie, ale to ma byc przyjemnosc, prawda?
                              Jesi chodzi o moj termin, to tak jak pisalam wyzej wyszedl mi wg usg
                              robionego w Polsce 15 grudzien (wg usg z 12tc 22 grudzien), och
                              bardzo bym chciala aby sie sprawdzilo, wole tydzien wczesniej niz
                              pozniej.
                              Co porabiacie kobietki?
                              • glorcia Re: piatek 14.11.08, 14:13
                                ja po spotkaniu z polozna smile termin mam na dzis smile takze przebadali
                                mnie i malenstwo i wszytsko ok, nic innego tylko czekac... smile
                                pozdrawiam! smile
                                • malyduszek Re: piatek 14.11.08, 18:29
                                  Glorciu odrobinę cierpliwości. A z tą pełnią to hope ma rację. Ponoć najwięcej porodów jest w czasie pełni smile. Że niby księżyc ma wpływ na wodę. A w końcu człowiek wody w sobie trochę ma.

                                  Mahti wybacz, ale nie pamiętam ciebie. Cóż trudne chwile nie sprzyjają zapamiętaniu osób. Ale mam nadzieję, że to się zmieni.
                                  Przypomnij mi proszę, na jakim etapie jesteś? Planowania, starania się, czy oczekujesz juz na maleństwo. PS. Jeśli masz ochotę na dłuższą rozmowę to łatwiej mnie zastać przez maila lub gg. Ale o tym to na priva.

                                  Oj dziewczyny jak ten czas szybko leci. Tylko co zaczynałyśmy się starać a tu już rok minął.

                                  Wszystkim oczekującym rozwiązania życzę dużo szczęścia. I cierpliwości smile
                                  • mahti Re: piatek 14.11.08, 20:50
                                    malyduszku w sumie tak naprawde to sie nie znamy od niedawna zagladam na to
                                    forum, ale po przeczytaniu twego pozegnania postanowilam napisac do ciebie pare
                                    slowek. jestem na samym poczatku zaczyna sie 7 tydz w koncu udalo sie po prawie
                                    2 latach starania, jesli masz ochote pogadac to napisz na maila mahti@op.pl
                                    wymienimy sie gg i bedziemy mogly pogadac dluzej.
                              • grochalcia maja.. 15.11.08, 08:11
                                kurcze, szlag mnie trafia. nie jestes pierwszą osoba, ktora pisze, ze
                                w Anglii jest cos tansze...byli u nas ostatnio klienci po krzewy ,
                                ktorzy maja tu dom, ale przebywaja w Anglii wiekszosc czasu. i
                                mowili, ze jak weszli tu do Tesco i zobaczyli ceny zabawek to nie
                                mogli uwierzyc..bo tam te same zabawki w tym samym Tesco sa tansze...
                                kurcze..a nie porownujmy zarobków...

                                Ty juz niedlugo..Ty i Glorcia..

                                ściskam
    • glorcia sobota! 15.11.08, 11:52
      heja, powoli zaczynam myslec, ze maja to urodzi przede mna smile
      wciaz bez zmian smile i bez zadnych skurczy ostatniej nocy sad
      a'propos anglii - to sa tu tansze niektore rzeczy, ale nie wszystko.
      Chyba jak wszedzie: tu cos tanszego, tam cos drozszego smile
      Planuje dzis wszelkie sposoby na wywolanie porodu: spacer, cynamon,
      swiezy ananas, jakis pikantny posilek na kolacje, duzo herbaty z
      lisci malin, seks przed snem... jak to nic nie zdziala... to juz
      tylko siedziec i nic nie robic mi zostanie smile prosi sie o trzymanie
      kciukow smile
      Pozdrawiam! Glorcia
      • efii Re: sobota! 15.11.08, 12:40
        ja trzymam za Ciebie kciuki smile a raczej za Twoja dzidzie aby sie wkoncu odwazyla
        wyjsc wink
        ja mam dzis mini imprezke urodzinowa i od rana sie krece i robie smile
        buziaki smile
    • glorcia wody mi poszly! 15.11.08, 16:01
      Takze nastepny wpis juz po! wlasnie czekamy na taxi! smile
      • bell1977 Re: wody mi poszly! 15.11.08, 17:51
        Glorcia, trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Mam nadzieję, że jesteś już po....
        Z niecierpliwością czekamy na Twój kolejny wpis smile
      • grochalcia Re: wody mi poszly! 15.11.08, 18:04
        glorcia!!!nareszcie!!!! ufffff.
        życzę lekkiego porodu, zazdroszcze widoku maluszka na twoim
        brzuchu..to taki wzruszający moment..
        ściskam i mysle.Kasia
        • biedronka1969 Re: wody mi poszly! 15.11.08, 22:29
          Glorcia mam nadzieje, ze juz jestes po i ze porod byl lekki! Wracajcie jak
          najszybciej zdrowi i szczesliwi smile
          Zabciu! Odezwij sie sad
          • efii Re: wody mi poszly! 16.11.08, 10:18
            witajcie niedzielnie smile
            domyslam sie,ze Glorcia jest najszczescliwsza osoba na swiecie mogac tak tulic
            swoje malenstwo smile
            Dobrego dnia smile
            • hopeee Re: wody mi poszly! 16.11.08, 13:23
              Glorciu ściskam mocno i wszystkie czekamy na Twój powrót z
              maleństwem i relacjesmile
              • anulka0as Re: wody mi poszly! 16.11.08, 22:35
                Witajcie dziewczynki chwilke mnie nie bylo a tu az niemoge uwierzyc
                tyle postow do przeczytania az milosmile
                A u nas hmm mezus troszke narzeka po pracy ze sie niewystal w nocy
                ale rano jak go Maya obudzi przed budzikiem to szczesliwy jeszcze
                sie z nia bawi ehh sama sie dziwie bo ja czasem mam dosc... Piatek
                sobote troszke jezdzilismy i sie nameczylam i tak sobie myslalam ze
                fajnie by bylo sobie pospac dluzej... A tu taka niespodzianka,
                obudzilam sie przed niunka na jej karminietongue_out
                Glorciu no tak czytalam co planujesz na wieczor i tak myslalam ze
                cos sie bedzie dziac u mnie tez seks pomogl a juz tracilam nadzieje.
                Mam nadzieje ze sie dowiemy ze wszystko poszlo sprawnie i szybko.
                szybko do nas wracajsmile
                No i tak nam zostalo tylko wspominac tamte chwile. Mezus od dnia
                porodu patrzy na mnie z minka bardziej napalona niz przed ciaza
                hehetongue_out Nie wiem ile jeszcze bedziemy musieli czekac... W zeszlym tyg
                jeszcze jakbym widziala szwy we wnatrz... a to juz 4 tyg minely.
    • bell1977 Pozdrowienia od Żabci... 18.11.08, 20:26
      Witajcie dziewczynki wpadam na chwilkę, żeby przekazać Wam pozdrowienia od
      Żabci. Ma się dobrze, na tyle na ile to w tych okolicznościach możliwe, myślę,
      że niedługo sama się odezwie i napisze Wam coś więcej.

      Glorciu, czekam na wieści od Ciebie!!!! Mam nadzieję, że wkrótce się
      odezwiesz... czekamy...

      Dziewczynki gdzie wszystkie jesteście???

      Miłego wieczoru. Pa.
      • 1maja1 Re: Pozdrowienia od Żabci... 18.11.08, 20:33
        Ja jestemsmile Wlasnie weszlam sprawdzic, czy moze Glorcia juz sie
        pochwalila swoim malenstwem, teraz chyba wszystkie czekamy na
        wiadomosci od niej jak na szpilkach. Bell dzieki za pozdrowienia,
        moze Zabcia sama sie niedlugo odezwie? A co kochana u Ciebie slychac?
        • bell1977 Re: Pozdrowienia od Żabci... 18.11.08, 20:39
          Majeczko, u mnie końcówka kolejnego cyklu... ale nie drżę w radosnym
          oczekiwaniu... nie po tylu nieudanych miesiącach... nawet dziś miała chęć zrobić
          test ale dałam sobie spokój, w końcu jak z lekami nie zaszłam to marne szanse,
          że w cyklu bez leków się udało. Ale lepiej Ty napisz jak się czujesz smile W końcu
          to już też nie długo...
          • 1maja1 Re: Pozdrowienia od Żabci... 18.11.08, 23:06
            Bell, napisalam posta, chcialam wyslac, czas forumowy sie skonczyl,
            musialam sie ponownie zalogowac i mi post zezarlo, echsad
            Bell, ja jak zawsze trzymam kciuki za udany cykl, nawet nie masz
            pojecia jak b. bym chciala, aby wam sie udalo.
            U mnie wszystko w porzadku, juz drugi tydzien jestem na
            macierzynskim, czas leci i rzeczywiscie juz niedlugo przywitam
            mojego gosciasmile Jutro idziemy z mezem na pierwsza lekcje rodzenia,
            bedzie ich tylko dwie, po 3 godz. kazda. Mam nadzieje, ze cos z tego
            wyniose, a przynajmniej technike oddychania. Powoli kompletuje torb
            do szpitala, rzeczy dla malego.
            To juz rok minal o kiedy piszemy razem, zzylam sie z wami dziewczyny
            i mam nadzieje, ze jeszcze dlugo bedziemy utrzymywac kontakt.
            MIlej nocy.
            • grochalcia Re: Pozdrowienia od Żabci... 19.11.08, 13:36
              a u mnie leci 31tc. popralam i poprasowalam juz ciuszki dla malego.
              przez to, ze czeka mnie prawdopodobnie wczesniejszy porod wole miec
              juz wszystko przygotowane.jutro ide na usg, zobaczymy co z ta moja
              szyjkąsad matko, a pierwsza ciaza taka bezproblemowa i
              radosna....ech...

              myslalam, ze jak bede w ciazy, pojde sobie na zwolnienie, bede
              sprzatac w domku, gotowac pyszne obiadki..a tu trzeba jak najwiecej
              lezec w łóżku, łykac mase lekow, obiadki przewaznie kupne albo od
              tesciowej, mieszkanie brudem zarasta...
              no, pomarudzila, co?
              • envy85 Re: Pozdrowienia od Żabci... 20.11.08, 08:33
                no proszę tylko klilka dni nie zaglądałam, a tu takie nowiny!
                Glorciu kochana jak znajdziesz trochę sił napisz jak Ci minął poród
                i jak się miewacie smile Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze!

                u mnie wszystko w porządku, byłam we wtorek na usg... mój mały
                kosmita (no niestety tak wygląda big_grin) ma juz rączki, nóżki i paluszki
                też widać smile Rozwija się prawidłowo i mam nadzieję, że tak juz
                zostanie! Skoro wszystko dobrze to od soboty zaczynam fitness dla
                ciężarnych, żeby te dodatkowe kilogramy się dobrze układały smile No i
                większość spodni i spódnic poszła w odstawkę. Póki co tylko jedne
                spodnie ciążowe kupiłam, ale musze się wybrać na kolejne zakupy.
                Po woli też rozpowiadam wieści w pracy... szef tylko zabronił mi
                mówić o tym przy naszym szwedzkim guru, który w tym tygodniu
                wizytuje naszą firmę, bo mogłaby mnie ominąć podwyżka w lutym... z
                jednej strony fajnie, że mi ten polski szef tak powiedział, bo to
                znaczy, że chce mi dac podwyżkę, ale wkurza mnie to, że mogłabym jej
                nie dostać tylko z tytułu ciąży. Szczególnie, że zamierzam pracować
                jak długo się da, a po macierzyńskim chcę wrócić!
                Ale się rozgadałam... miłego dnia!
    • bell1977 Glorciu!!!! 21.11.08, 10:45
      odezwij się, co u Ciebie?
      Jak maleństwo i jak Ty się czujesz.
      Daj chociaż znać, że wszystko jest ok.
      Pozdrawiam i ściskam mocno smile
      • efii Re: Glorciu!!!! 21.11.08, 20:29
        ja tez juz sie niemoge doczekac wiesci od glorci!!!!!
        • malyduszek Re: Glorciu!!!! 23.11.08, 13:51
          Dziewczyny spokojnie
          Po pierwsze to poród to pewnie niezłe przeżycie i psychiczne ale i fizyczne - bo w końcu wyczepujący i trzeba potem dojść do siebie. (Akurat pisze to osoba z niezłym doświadczeniem w tej kwestji tongue_out)
          A po drugie dajcie jej się nacieszyć maluszkiem.
          Jestem pewna że glorcia niedługo się odezwie smile.
          A co u was? Bo ostatnio jakoś cicho.
          • glorcia tu glorcia!!! 24.11.08, 17:26
            urodzilam 16-go listopada, duze chlopczysko 55cm, 4.15 kg. Nie
            powiem... bolalo... no i 29 godzin porodu (niech Bog blogoslawi
            tego, co wymyslil znieczulenie). Ale warto bylo smile po porodzie
            stres, bo maly mial niski poziom curku i infekcje. Dlatego dopiero
            dzis wyszlismy do domu (bylismy oboje na antybiotykach). Ale jest
            slodki i je pieknie i spi 3-4 godziny po kazdym karniemiu smile Takze
            tak trzymac smile
            Dzieki za wasze cieple mysli smile
            bardzo szczesliwa glorcia smile
            • glorcia oto moj synek :) 24.11.08, 17:36
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,87646290.html
              • bell1977 Re: oto moj synek :) 24.11.08, 19:53
                Glorciu, nareszcie!!!
                Strasznie sie bałam jak tak długo się nie odzywałaś, maleńki śliczny. Czekam na
                więcej fotek mamusi i syneczka na maila smile
                No to trochę Cię wymęczyło, ja Michała urodziłam w 4 godziny, a tutaj tyle,
                wielki szacun... wink
                Trzymajcie się kochani, teraz to już do przodu, całuję smile
              • 1maja1 Re: oto moj synek :) 24.11.08, 19:55
                Glorcia, serdeczne gratulacje, jak dobrze, ze juz wszystko w
                porzadkusmile A synus, ech, po prostu cudo!!!
                • efii Re: oto moj synek :) 24.11.08, 21:12
                  Glorcia ciesze sie bardzo,ze juz w domu jestescie smile wielkie gratulacje!!!synek
                  sliczniusi smile ale sie nameczylas... smile buziaki smile
                  • anulka0as Re: oto moj synek :) 24.11.08, 21:42
                    Glorcia jeszcze raz wielkie gratulacjekiss śliczny synus, wspolczuje
                    wykanczajacego porodu ale wierze ze jak tylko patrzysz na swojego
                    skarba to o wszystkim zapominaszbig_grin trzymajcie sie cieplutkokiss
              • grochalcia Re: oto moj synek :) 25.11.08, 12:09
                oj, jak sie ciesze, ze juz wrociliściesmilechcialabym byc juz na takim
                etapie jak Ty-ze zdrowym synusiem obok serduchasmile
                • glorcia Re: oto moj synek :) 25.11.08, 13:40
                  jeszcze troche grochalciu, i tez ci bedzie zasypial jak ty bedziesz
                  pisac na forum smile jak moj teraz. dzieki za gratulacje! smile
                  • 1maja1 Re: oto moj synek :) 25.11.08, 19:44
                    Czesc dziewczyny, ja bylam dzisiaj na usg, polozna mi dala
                    skierowanie, bo bylam u niej na rutynowym spotkaniu wczoraj i
                    badajac tetno serca dziecka stwierdzila, ze maly chyba sie
                    przewrocil z powrotem glowka w gore. Nic bardzie mylnego, malutki
                    jest w pozycji wyjsciowej, czeka grzecznie kiedy juz zobaczy swoja
                    mamusie, ktora juz sie tak bardzo nie moze doczekac na niego, no
                    tatus tezsmile Malutki juz w brzuchu nabral manier, bo akurat sobie
                    ziewnal i pieknie sobie raczka przykryl ustasmile Wazy juz 3470, takze
                    szykuje mi sie pokazny skarb swiateczny.
                    • envy85 Re: oto moj synek :) 26.11.08, 08:28
                      Glorciu wielkie gratulacje! Tyle godzin... wow byłaś naprawdę
                      dzielna! Teraz kochana odpoczywaj i ciesz się obecnością swojego
                      synka!

                      Maju a Twoja godzina zero kiedy wypada z wyliczeń?
                      • zabcia35 Re: oto moj synek :) 26.11.08, 12:56
                        Glorciu kochana, GRATULACJE smile Synuś jak malowanie smileCudny. Mocno
                        Was ściskam!
                        • glorcia witam 27.11.08, 10:21
                          tu niewyspana glorcia... maly zaczal rozrabiac, coz, jak sie
                          chcialo, to sie ma smile
                          ja dzis wyspana, bo ostatniej nocy tata sie nim zajal... wyglada
                          wykonczony. Ja mam chwilke na internet, jak milo smile
                          co tam u wszystkich?! bo sie stesknilam za wiadomosciami smile
                          • hopeee Re: witam 27.11.08, 12:33
                            Glorciu najserdeczniejsze gratulacje!!!!!smile maluszek jest
                            cudowny!!!smile podziwiam Cie jak dałaś rade te 29 h! jak bedziesz
                            miała chwilke choc wiem że przy maluszku bedzie to teraz trudne
                            napisz cos wiecej o porodzie bo przyznam sie ze juz pomalu sama
                            mysle tylko o tym i wypatruje zblizajacych sie objawow bo u mnie to
                            juz 37tcsmile czuje sie wspaniale nie mam zadnych dolegliwosci i boje
                            sie czy to nie jakas cisza przed burza... chodze z moim M na szkole
                            rodzenia ale i tak strach prrzed niewiadoma zostaje.
                            Pozdrawiam serdeczniesmile
                            • glorcia Re: witam 27.11.08, 18:15
                              hopee - bedzie dobrze, moj synek byl duzy i zle przekrecony, dlatego
                              tak dlugo trwalo. polecam znieczulenie, choc chcialam bez niego
                              rodzic, to teraz uwazam, ze to extra sprawa smile
                              jedyne co ci powiem: bylam w szpitalu 9 dni i widzialam codziennie
                              mase kobiet na sali po porodzie... kazda chce wygladac dobrze i miec
                              przy sobie nieplaczace dziecko... 99% chodzi jak kaczki, zmeczone
                              porodem (chocby nie wiem jak krotkim) i dzieci placza... i mysla,
                              ze tylko one tak... w zaleznosci jakie polozne byly na zmianie:
                              jedne pomagaly, drugie nie. Takze przygotuj sie na to, ze malenstwo
                              bedzie plakac pomimo tego ze ma sucho cieplo i po jedzeniu... Ja
                              wciaz sie przyzwyczajam. dzis mialam spotkanie z moimi dziewczynami
                              ze szkoly rodzenia, kazda z nas z workami pod oczami, same sie z
                              siebie smialysmy smile
                              • hopeee Re: witam 27.11.08, 18:24
                                Dziękuję Glorciu za odpowiedzsmile u mnie w szpitalu to z tego co sie
                                orientuje to zzo nie podaja... wiec musze byc mysli ze dzidzia
                                bedzie dobrze ułożona i wszystko bedzie dobrzesmile ale fakt mnie
                                przeraza nie tyle sam porod co pobyt w szpitalu... do porodu na
                                szczescie umowiłam sie ze znajama polozna moze dlatego mniej sie
                                boje samego porodu... bo bedzie caly czas ze mna chyba ze urodze w
                                swieta wtedy bede zdana na te polozne ktore beda mialy dyzur ... ale
                                moze urodze wczesniejsmile 12 grudnia jest pełniatongue_out
                                • glorcia Re: witam 28.11.08, 16:05
                                  grunt to pozytywne nastawienie smile
                                  i choc wspominam porod... jako nielatwe wydarzenie w zyciu... to
                                  patrzac sie na mojego synka... zrobilabym to jeszcze raz by go
                                  miec... takze smile
                                  Biust mam obecnie w wymiarze 75E!!! (przed ciaza 75B). I juz tylko
                                  5kg do wagi sprzed ciazy.... sama nie wiem kiedy to ze mnie
                                  zlecialo... smile
                                  • grochalcia Re: witam 28.11.08, 22:33
                                    75E???? ja tez chce takie cycki!!!!! moje nic nie rosnąsadbuuuuuuu

                                    ja te swoje zjadane teraz czekoladki bede gubic przez roksad

                                    ech.

                                    bylam wczoraj u dentystki-8 zebow do leczenia, w tym jeden
                                    kanalowo...na razie rozwiercony, cos tam włozone i boli jak lichocrying

                                    nie wiem czy jest cos w moim ciele co mnie nie boli..i tak sobie
                                    mysle, jak to mozliwe, ze jedna ciaza taka latwa i fajna a ta taka
                                    bolesna...buuuu, musze pomarudzic..

                                    tak bym chciala chociaz do 35tc wytrzymacsad

                                    no to pojeczałam wam.
                                    • anulka0as Re: witam 28.11.08, 23:48
                                      witajcie dziewczynki glorcia gratuluje cyckowbig_grin moje tez zaduzo
                                      nierosna tzn jak tylko pokarm naplywa to moze i duze a jak wyssie to:
                                      ( malutkie.
                                      Kurcze chyba zamalo pije;/ zadko chdze sikac no i wydaje mi sie ze
                                      mam malo pokarmu;/ I dokarmiam małą troche;/ po porodzie nie mialam
                                      jakiejs wielkie ochoty na jedzenie szybko wrocilam do normy no ale
                                      teraz hmm jutro jade do rodzico na miesiac moze sie poprawismile no i
                                      tez sie chcialam troszke pozegnac bo moge czesto niewpadac ale bede
                                      sie staracsmile trzymajcie sie dziewczynki papakiss
                                      • glorcia Re: witam 29.11.08, 14:48
                                        witam, maly dal nam dzis popalic z rana... tak to jest. ogolnie jest
                                        ok, ale raz na dobe protestuje i pomimo wszelkich prob... ryczy! raz
                                        to rano, raz popoludniu, raczej na kolke mi to nie wyglada... a
                                        teraz spi jak susel smile a ja latam po internecie smile
                                        Pozdrawiam!
                                        Trzymajcie sie dziewczyny, milego weekendu! smile
                                        • krispii Re: witam 30.11.08, 20:30
                                          Witajcie dziewczyny!

                                          przepraszam za bardzooo długa przerwe. Początki nie są łatwe(już jest oki), mała
                                          miała kolki i nie było za ciekawie. Teraz dostaje kropelki i jest ok.

                                          Glorciu, ogromne gratulacje, masz ślicznego synka. Podziwiam Cię kochana ze taki
                                          długi poród wytrzymałaś.

                                          Całą resztę dziewczyn gorąco pozdrawiam!!!
                                          • glorcia Re: witam 01.12.08, 00:42
                                            moj maly dzis skonczyl 2 tyg.... ale czas leci!!! kolek narazie
                                            brak, ale napisz krispi co to za kropelki, moja mama wkrotce
                                            przyjezdza, to by mi przywiozla smile
                                            pozdrawiam!
                                            • anulka0as Re: witam 01.12.08, 23:52
                                              Witajcie dziewczynki, a ja jednak do was wpadlam bo jak sie okazalo wizyty mojej
                                              niuni sluza. Codziennie inne twarze dzis niespala od 16 az do teraz bo byly moje
                                              dwie przyjaciolki przysypiala moze ze trzy razy na miec minut i zaraz dostawala
                                              enegrii na wiecejsmile teraz wykompana nasmarowana i nakarmiona spi hmm ciekawe jak
                                              dlugo po takich wrazeniach. Niepisze zaduzo bo troche klawiatura glosno stukasmile
                                              skorzystam z okazji i chyba wezme dluzsza kompiel ( dawno takiej niebylotongue_out )
                                              Glorcia jak pamietam ty jestes z angii? Mi mama przywiozla krople z polski ponoc
                                              dobre bardzo no ok ale po kazdym jedzeniu musze troche dac a kupilam w tesko w
                                              anglii krople takie w duzym pudelku i sie okazalo ze sa geste strasznie dodaje
                                              lyzeczke do herbatki jej raz dziennie i nawet nie steka jak kupe robi bardzo
                                              fajne, tylko mi sie koncza;/
                                              • krispii Re: witam 02.12.08, 12:05
                                                Glorciu, te kropelki to Sab Simplex(polecam) mozna je kupić w Czechach i
                                                Niemczech(i oczywiście przez internet).
                                                Nam nasze polskie nie pomogły sad

                                                pozdrawiam
                                              • 1maja1 Re: witam 02.12.08, 12:12
                                                Dziewczyny, wczoraj ok. 22giej zaczely mi sie saczyc wody plodowe, i
                                                trwalo to tak ponad godzine. Pojechalismy do szpitala, po wyjsciu z
                                                samochodu tak mi chlupnelo, ze zostalam calkiem zalana. Poloznik
                                                mnie zbadal, dziecko duze, dlatego tak mu spieszno na ten swiat. Po
                                                2 godz. pojechalismy do domu, jesli porod nie zacznie sie do jutra
                                                do 12tej w poludnie beda mi wywolywac, czego bardzo nie chce! Moja
                                                mama panikuje (a tak myslalam, zeby lepiej do niej nie dzwonic), bo
                                                podobno w Polsce jak odejda wody plodowe, to juz kobiet ze szpitala
                                                nie wypuszcza. Czy tak rzeczywicie jest? Na necie pisze, ze
                                                rozsadnie jest wywolac porod do 24 godz, a ja mam siedziec w domu 36
                                                godz.
                                                No wiec siedze, wody sie sacza, nawet sie nie denerwuje, czekam na
                                                te skurcze, zaraz bede jesc ananasa, moze cos pomozesmile
                                                • hopeee Re: witam 02.12.08, 13:03
                                                  Maju nic si nie martw mi położna mówiła ze wody plodowe moga
                                                  odchodzic 2 dni nawet... trzymam jak najmocniej kciuki zeby akcja
                                                  porodowa rozpoczeła sie jak najszybciej i jak najszybciej zebys
                                                  miała to juz za soba!!!!!!!!!!!!!smile Pozdrawiam Cie serdecznie i
                                                  czekam na wiescismile
                                                  • efii Re: witam 02.12.08, 20:57
                                                    maju ja tez trzymam kciuki smilemojej kuzynce tez sie saczyly wody i wypisali ja do
                                                    domu-urodzila po 2 dniach i wszystko dobrze smilelaura za tydzien bedzie miala 2
                                                    urodziny smiletakze sie nie przejmuj-wszystko bedzie dobrze smile
                                                    odezwij sie koniecznie smile
                                                    ja sie dawno nie odzywalam ale chyba powinnam sie pochwlic,ze bede
                                                    miala(najprawdopodobniej)synka smileciesze sie ogromnie smile
                                                    pozdrawiam wszystkich smile
                                                  • glorcia Re: witam 02.12.08, 23:44
                                                    maju - sciskam! jak by cale poszly, to nie puszcza cie do domu, ale
                                                    jak sie sacza, to tak. zalezy, czy skurcze sie zaczna... trzymam
                                                    kciuki by szybko poszlo!
                                                  • grochalcia Re: witam 03.12.08, 12:05
                                                    maja-kciuki zacisniete

                                                    efii-gratuluje synkabig_grin
                                                  • hopeee Re: witam 03.12.08, 12:23
                                                    Maju mocno trzymam kciuki żeby już było po wszystkim!!!!smile
                                                    Glorciu a jak Twój synuś ma na imie?smile
                                                  • efii Re: witam 03.12.08, 19:35
                                                    grochalciu dziekuje za gratulacje smile
                                                  • glorcia Re: witam 03.12.08, 21:15
                                                    hopeee - ma na imie Tomek smile
                                                  • hopeee Re: witam 04.12.08, 22:08
                                                    Glorciu fajnie że zdecydowaliście się na imie które ładnie brzmi i w
                                                    Polsce i w Anglismileale Ci zazdroszcze że masz już małego przy sobiesmile
                                                    Ciekawe jak tam Maja napewno też juz rozpakowanasmile Czekamy Maju na
                                                    wieścismile ja dzisiaj zaczynam 38tc czyli mała już donoszonasmile też bym
                                                    juz strasznie chciała urodzic jutro ide do lekarza zobaczymy co mi
                                                    powiesmile Pozdrawiamsmile
                                                  • glorcia Re: witam 04.12.08, 22:56
                                                    trzymaj sie hopee, pamietam te ostatnie tygodnie... nielatwo sie
                                                    czeka na rozpakowanie... ale stanie sie predzej czy pozniej smile
                                                    pozdrawiam.
                                                    Maju - czekamy na wiesci, mam nadzieje, ze cie od razu wypuszcza
                                                    (nie tak jak mnie...)
                                                    Dobranoc wszystkim!
                                                  • krispii Maju 05.12.08, 16:21
                                                    trzymam kciuki i zycze wszystkiego dobrego i spokojnego porodu.
                                                    co do wód, to jak ja lezałam na podtrzymaniu w lipcu to lezała ze mna dziewczyna
                                                    która urodziła 6 dni po odejsciu wód....one całe nie odejda na raz, pozniej sie
                                                    sączą poniewaz dziecko w tym momencie robi ze tak brzydko napisze za korek.
                                                    u nas rzeczywiscie tak jest ze jak odejda wody to juz zostaje sie w szpitalu, a
                                                    to dlatego tez zeby infekcji dziecko nie dostało. Ta dziewczyna co ze mna lezała
                                                    miała zakaz brania prysznica. I oczywiscie dla bezpieczeństwa dziecka i matki
                                                    sie zostaje.
                                                    Kochana ty sie jednak nie martw, bo wszystko bedzie dobrze! a wywoływania porodu
                                                    sie nie bój, ja miałam i poród bardzo miło wspominam i zycze kazdemu takiego porodu.
                                                    Jedyny minus to to ze lezałam 5 godzin pod kroplówka zeby cos sie
                                                    ruszyło...pozniej to juz tylko 10 minut trwało.
                                                    NA miesiaczke mnie bardziej bolało niz skurcze porodowe.
                                                    Głowa do góry!
                                                  • glorcia czekamy na info maju! sciskamy! 06.12.08, 15:19
                                                    smile
                                                  • 1maja1 Re: czekamy na info maju! sciskamy! 08.12.08, 15:45
                                                    W koncu znalazlam chwilke, aby sie z wami przywitac i podzielic sie
                                                    moim szczesciem. Syn moj przyszedl na swiat w srode tuz przed
                                                    polnoca z waga 3540g i 51cm, to byl drugi dzien 38tc, takze
                                                    troszeczke sie pospieszyl. Porod mialam wywolywany, poniewac od
                                                    odplyniecia wod plodowych minelo 36h, a skorczow brak. Podlaczono
                                                    mnie pod kroplowke i bardzo szybko pojawily sie skorcze na tyle
                                                    bolesne, ze nie obylo sie bez znieczulenia. I tak jak mowila
                                                    Glorcia, niech bedzie blogosawiony ten kto wymyslil znieczulenie.
                                                    Cala acja porodowa trwala 11 godz, nie wiem jak to wytrzymalam, na
                                                    szczescie byl ze mna maz, ktory bardzo mnie wspomagal. Porod
                                                    odbieraly 2 polozne (jedna byla studentka, to byl jej pierwszy
                                                    porod), ktore byly fantastyczne, naprawde jestem bardzo zadowolona z
                                                    tutejszej opieki. Do domu wrocilismy w piatek, z karmieniem na
                                                    poczatku nie bylo latwo, ale juz sie dogadalismysmile Trudne dla mnie
                                                    sa noce, maly nie daje spac prawie wcale, spi godz.po karmieniu, nie
                                                    chce zasnac, jk tylko poloze go do lozeczka natychmiast marudzi,
                                                    troche mnie to nerwow kosztuje, nie powiem. Karmie go kiedy chce,
                                                    moze pozniej to sie jakos unormuje. Niestety ma zoltaczke, ale dzis
                                                    przyszla polozna i powiedziala, ze nie jest taka rozlegla, za jakies
                                                    3 tyg powinna przejsc, ale smiesznie wyglada, jak przyslowiowy
                                                    Chinczyksmile Wszyscy zgodnie twierdza, ze to caly tata, no no, jeszcze
                                                    sie okazewink
                                                    To na razie tyle, nie moge wiecej pisac, bo nawetten post pisalam w
                                                    3 ratach, pozdrawiam was serdecznie i dziekuje za mile slowa i
                                                    wsparcie.
                                                  • bell1977 Re: czekamy na info maju! sciskamy! 12.12.08, 07:23
                                                    Majeczko, gratulacje smile
                                                    Nie dawno zaczynałyśmy naszą znajomość i startowałyśmy z tego samego punktu a tu proszę kolejny ploteczkowy dzieciaczek na świecie smile Oby maleńki zdrowo rósł i za bardzo nie dał mamusi popalić wink
                                                    U mnie bez zmian, kolejny cykl płynie...
                                                    To kto następny? Z tego co pamiętam to Hope a później Grochalcia.
                                                    Hope kochana, jak się czujesz, a może już maleństwo jest na świecie??
                                                    Grochalciu a jak Twoje problemy ze zdrowiem, mam nadzieję, że im bliżej rozwiązania tym jesteś spokojniejsza i ryzyko już mniejsze...
                                                    Kochane mamuśki, mam szczerą nadzieję, że Wasze wyczekane pociechy dobrze się sprawują, dają Wam w nocy pospać i ładnie śpią smile
                                                    Ucałowania dla wszystkich.
                                                    Żabciu jak trafisz na mój post to proszę Cię odezwij się. Nie wiem czy wróciłaś już czy jeszcze nie? Daj znać proszę... Odezwij się tez do Marty, rozmawiałyśmy ostatnio o Tobie i bardzo się martwimy tym milczeniem sad
                                                  • 1maja1 Re: acha 08.12.08, 15:49
                                                    Zdecydowalismy z imieniem, nasz MarJanek to teraz Michal (Glorcia,
                                                    tez myslelismy nad Tomkiem). No i zeby nie bylo, drugie imie musi
                                                    byc Marian, takze przynajmnej jeden z dziadkow bedzie sie cieszyl
                                                    (bo MarJanek to bylo z polaczenia imion dziadkow).
                                                  • grochalcia Re: acha 08.12.08, 17:41
                                                    fajnie Majusiasmile witamy Michałka na świeciesmile

                                                    matko, jestem nastepna w kolejce!!!!
                                                  • glorcia Re: acha 08.12.08, 18:46
                                                    gratulacje maju!!! moze sie kiedys uda spotkac i poznaja sie nasze
                                                    chlopaki! Michal i Tomek! smile Moj ma na drugie Jan, po moim tacie smile
                                                    Tomek sypia niezle, 3 godziny po karmieniu, ale mam problemy z
                                                    piersiami... obolale strasznie sad
                                                    Pozdrawiamy!
                                                  • efii Re: acha 08.12.08, 21:36
                                                    Maju gratuluje serdecznie smilefajnie,ze juz w domu jestescie smile
                                                    pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia smile
                                                  • envy85 Gratulacje Maju! 09.12.08, 08:33
                                                    Witajcie kochane!
                                                    Majeczko gratuluje synka! Cieszę się, że już jesteście razem w domku
                                                    i możecie się spokojnie przygotowywać do pierwszych wspólnych
                                                    świąt smile
                                                    Glorciu na obolałe piersi to podobno dobre są okłady z zimnych liści
                                                    kapusty. Spróbuj może Ci trochę ulżą!
                                                    Grochalciu napisz jak się czujesz, bo to faktycznie juz niedługo
                                                    Twoja kolejka. Jeszcze chyba tylko Hope została przed Tobą smile

                                                    U mnie nieźle. Nareszcie napisałam pracę mgr i tylko czekam aż
                                                    ostatnie poprawki zaakceptuje promotor. Mam nadzieję, że się już nie
                                                    będzie przyczepiał, bo w poniedziałek muszę ją złożyc oprawioną do
                                                    dziekanatu... A z typowo ciążowych spraw to dzisiaj zaczynam 16tc...
                                                    ależ ten czas leci... i póki co brzuszek mam leciutko zaokrąglony i
                                                    dla otoczenia wygląda jakbym była troche grubsza w tym miejscu wink
                                                    Niestety męczy mnie ból kręgosłupa, głównie w dolnej części w
                                                    okolicach kości ogonowej sad
                                                  • envy85 Re: Gratulacje Maju! 09.12.08, 08:48
                                                    i wiecie co... strasznie mi smutno bo musiałam wczoraj uśpić pieska,
                                                    z którym mieszkałam u mojej mamy... ale już był bardzo chory i nic
                                                    nie dało się innego dla niego zrobić sad
                                                  • hopeee Re: Gratulacje Maju! 09.12.08, 09:18
                                                    Maju najserdeczniejsze gratulacje!!!!smile Bardzo sie ciesze że masz
                                                    już swojego synga w domusmile
                                                    Envy przykro mi z powodu pieskasadale za to podziwiam że tak szybko
                                                    poszło Ci z praca mnie jakos nie idzie ostatnio pisanie... teraz jak
                                                    ju u Ciebie 16tc to szybko zacznie juz byc widac brzuszeksmile
                                                    Grocholciu własnie własnie nie wyrywaj sie przede mnie bo jeszcze ja
                                                    zostałąm w kolejcetongue_out
                                                    u mnie juz koniec 38tc ale byłam u lekarza w piatek i wody
                                                    czysciutkie, łożysko w porzadku wiec nie wiem czy cos sie zacznie
                                                    przed terminem... choc dzis w nocy troche bolał mnie brzuch i
                                                    kregoslup wiec kto wie... Pozdrawiamsmile
                                                  • glorcia Re: Gratulacje Maju! 09.12.08, 20:38
                                                    envy - sciskam...
                                                    hopee - sciskam i zycze szybkiego rozwiazania. Juz nie pamietam:
                                                    znasz plec malenstwa, czy nie?
                                                    u mnie chyba kolki sie zaczely... aby nie... zobaczymy
                                                    Pozdrawiam
                                                  • hopeee Re: Gratulacje Maju! 09.12.08, 20:59
                                                    Glorciu znamy płećsmile ma być niuniasmile i mam nadzieje że to juz na
                                                    dniach bo nie chce byc na swieta w szpitaluuncertain
                                                  • krispii Re: Gratulacje Maju! 10.12.08, 17:34
                                                    Maju ogromne gratulacje!!! dzielna z Ciebie kobietka jak dałaś rade 11h smile Brawo!!!
                                                    Hopeee Tobie życzę szybkiego i bardzo spokojnego jak najmniej bolesnego porodu.

                                                    Kochane ja męcze się 4 dzień z przejściem z cycka na butelke sad nie wiedziałam,
                                                    że to takie trudne będzie sad
                                                    Mam jednak nadzieję, że to się niedługo unormuje i maleństwo nie będzie
                                                    protestowało przy butli i bedzie ładnie jadło tyle ile należ. Narazie nie
                                                    wygląda to zaciekawie.
                                                  • efii Re: Gratulacje Maju! 10.12.08, 21:18
                                                    krispii napewno dasz rade smiletrzymam kciuki aby troche lawiej ci szlo.
                                                    ja bylam dzis na usg polowkowym-wszystko dobrze.synek na 100% smilenawet mam
                                                    zdjecie "klejnocików" smile
                                                    chcialam was zapytac o badanie na cukrzyce ciazowa.ja bede miala robione podczas
                                                    nastepnej wizyty-tylko nie zapytalam czy moge wczesniej cos pic bo,ze jesc nie
                                                    wolno to wiem.i chcialam was zapytac czy takie badanie to ma kazdy czy tylko ci
                                                    co maja wysoki poziom cukru w moczu.bo u mnie wszystko ok a bede miala robione
                                                    ba sama chce smile
                                                    dziekuje za pomoc i pozdrawiam smile
                                                  • mampka Re: acha 21.12.08, 11:46
                                                    Kochana jak zaczyna się nawał to leć pod ciepły prysznic i ściągnij pokarm (albo
                                                    przystaw dzieciątko), zaraz potem mrożone rozbite liscie z kapusty na piersi i
                                                    zmienic jak sie ugrzeją. Cykl powtarzasz nie czesciej niz raz na 2 godziny.
                                                    Czesciej to sie zacznie zaklety krag.
                                                    Masowac piersi przed kazdym karmieniem, żeby dziecko mialo szanse opróżnic piers
                                                    i po karmieniu dalej liscie kapusty. Dwa dni i powinno sie juz unormowac.
                                                    pozdrawiam
                                                    Mampka
                                                  • krispii WItajcie 21.12.08, 14:19
                                                    Już czuję się troszkę lepiej, dziękuję WAm!
                                                    Świąteczne porządki ciągle trwają. Jutro zaczynam piec ciasta...tylko to do mnie
                                                    należy, bo na Święta jedziemy do moich rodziców i reszta już jest rozdzielona.

                                                    Glorciu, ja już całkiem przeszłam na butelkę. Od 3 dni daję też butlę w
                                                    nocy(wcześniej dawałam cycka).
                                                    Decyzję taką podjeliśmy z mężem o przejściu na butle ponieważ mała była troszkę
                                                    niespokojna kiedy dawałam cycka(nie zawsze, ale czasami) i myślałam, że ona po
                                                    prostu nie chce pić mojego mleka i zawsze się denerwowałam, że pewnie coś
                                                    zjadłam, a że się denerwowałam przy karmieniu uznałam, że to nie ma sensu, bo i
                                                    dziecko się denerwuje.
                                                    Na początku butla małej nie pasiła za bardzo, ale teraz jest juz oki i je tez
                                                    ładnie w nocy.
                                                    Daje jej mleko Bebilon i jest w porządku.

                                                    Dziewczyny gorąco Was pozdrawiam i zycze miłego dnia!
    • glorcia allo allo 11.12.08, 23:18
      mam mame u siebie na piec dni, wiec malo czasu na internet.
      Pozdrawiam!
      co tam u was?
      • 1maja1 Re: allo allo 14.12.08, 19:31
        Dziewczeta, gdzie jestescie wszystkie? Ja powoli dochodze do siebie,
        malutki dal troche popalic przez pierwszy tydzien, w nocy bywalo tak
        ciezko, ze chcialam wystawic go na ebayuwink Juz jest lepiej,
        poznajemy sie, ostanie dwie nocy spi po 3 godz, takze wysypiam siesmile
        Dzisiaj szykujemy pierwsza kapiel, troszke sie boje, ale trzeba
        przez to przejsc.
        Pozdrawiam serdecznie.

        https://suwaczki.maluchy.pl/li-
25295.png
        • 1maja1 Re: allo allo 14.12.08, 19:48
          Probuje wkleic nowy suwaczek i cos mi nie wychodzi, nie wiem, gdzie
          jest forum probne na suwaczkisad
          • efii Re: allo allo 14.12.08, 22:51
            ja jestem smilemaju mam nadzieje,ze coraz lepiej bedziesz sie rozumiec ze swoim
            synkiem smilei ze da ci pospac smile
            naprawde jakos cicho sie zrobilo smilepewnie wszyscy za pozadki sie wzieli smile
            pozdrawiam
            • glorcia Re: allo allo 15.12.08, 00:14
              porzadki, zakupy albo goscie (to ostatnie w moim przypadku).
              Moj synek skonczyl dzis 4 tyg! ale to zlecialo!!!
              pozdrawiam i dobranoc!
              • adada30 dawno mnie tu nie było..... 15.12.08, 12:22
                Witajcie babeczki moje drogie,....
                Glorcia wielkie gratulacje!!! I najlepsze życzonka dla Małego już
                Miesięczniaka!!!!

                Maju dla Ciebie też gratulki!!! Synuś spory!!! Zdrówka dla Was
                dwojga. Z ty karmieniem to czasami tak bywa. U mnie Mały konczy 3,5
                miesięca a nocki wciąż słabo przesypia. Taka jego uroda - widać....
                tak sobie to tłumaczę.....

                Buziaki dla całej reszty......
                • glorcia Re: dawno mnie tu nie było..... 15.12.08, 14:03
                  adada - twoj maly ma juz ponad 3 miechy?! ale ten czas leci!!!
                  dzieci rosna... a my sie nie starzejemy - jak to moja mama
                  powtarza smile
                  pozdrawiam slonecznie w ten ponury londynski dzien smile
                  • 1maja1 Re: dawno mnie tu nie było..... 15.12.08, 16:52
                    Hej dziewczyny, czas rzeczywiscie szybko leci, Adada, prosze wrzuc
                    zdjecie synka, ja obiecuje wkleic zdjecie mojegosmile Glorcia,
                    spotkanie mile widziane, lato przyjdzie, cos sie wymyslismile
                    Dziewczyny, czy zauwazylyscie, ze u nas rzadza chlopaki? Tylko
                    Kryspii ma rodzynke, a za chwile dowiemy sie od Envy kogo nosi pod
                    sercem.
                    U mnie wizyty rowniez w toku, natomiast dziadki przylatuja w
                    styczniu, najpierw rodzice P., a zaraz po nich moi. No troche sie
                    obawiam tych wizyt, nie powiem, bo wiadomo, ze to nie wizyta na
                    jeden dzien, pewnie wiecie o co mi chodzi.
                    Malutki tnie komarka, wisial na cycku praktycznie caly dzien.
                    • zabcia35 Re: dawno mnie tu nie było..... 15.12.08, 18:27
                      Dzień dobry Mamuśki kochane smile
                      GRATULACJE z okazji narodzin naszych kolejnych ploteczkowych
                      bobasków smile))
                      Tomek to imię które darzę sentymentem, bo to imie mojej połówki smile
                      MarJanek Michaś też ślicznie. No dziewczyny ale zleciało !!!!
                      Bell kochana własnie wróciłam jak wiesz, bo widziałas fotki. Było
                      cudownie ! smile Odpoczęłam, opaliłam się i zupełnie nie czuje klimatu
                      Bożego Narodzenia.
                      Mam nadzieje że spadnie odrobina śniegu na Święta.
                      Jak miewa się Grochalcia?
                      Czy ktos nowy zawitał na ploteczkach ?
                      Wszystkie Was mocno ściskam smile)))))))
                      • envy85 Re: dawno mnie tu nie było..... 16.12.08, 08:25
                        Witajcie kochane!
                        ale te dzieciaczki rosną szybko... ani się obejrzymy a juz beda
                        maszerować i zadawać mnóstwo pytań smile

                        Muszę się wam pochwalilć... nareszcie złozyłam pracę magisterską i
                        juz tylko czekam do 12.01 na obronę. Taki ogromny ciężar juz ze mnie
                        spadł... jeszcze tylko trochę nauki i zapomnę wogóle o studiach i
                        bedę mogła się skupic na maluszku...
                        alez jestem ciekawa kto tam we mnie siedzi. wszyscy mówią, ze
                        chłopak. Kurcze może dzisiaj się czegoś dowiem. Mam wizytę i
                        postanowiłam, że poprosze o dodatkowe USG, to dam mojemu Wiktorowi w
                        prezencie płytę z nagraniem, bo póki co to tylko zdjęcia widział.

                        Żabciu a Ciebie gdzie na wakacje wywiało?
                        • krispii kochane.. 16.12.08, 08:55
                          odkiedy urodziła się Liliana życie wywróciło mi się do góry nogami(wszystkie
                          mamy pewnie rozumieją).
                          Wiedziałam, że macierzyństwo to nie bajka i nikt nie mówił mi, że będzie
                          łatwo...czasami myślę, że ja się do tego nie nadaję sad
                          Ciągle coś jest nie tak sad myślę, że ta zła passa zaczęła się już w szpitalu
                          kiedy to musiałyśmy zostać kilka dni dłużej ze względu na żółtaczkę. Później
                          kolki...przeziębienie...ciężkie noce...wysypka...przejście na butelkę...wstręt
                          do łóżeczka...do ubierania się..można by tak więcej...
                          Brakuje mi snu i to bardzo...czuję się taka zmęczona. Oczywiście jak widzę jak
                          Lila się uśmiecha do mnie to wszystko przechodzi...jednak chyba więcej jest
                          płaczu niż uśmiechu sad
                          Nie mam czasu już na nic, a jak znajdzie się chwilka to już nic mi się nie chce.
                          Za 3 dni Lila skończy 3 miesiące...czas zapiernicza, a ja od lutego już wracam
                          do pracy i zastanawiam się jak ja sobie z tym wszystkim poradzę sad
                          Przepraszam,że Wam tu marudzę i to w dodatku tak od rana, ale musiałam się komuś
                          wypłakać.
                          • envy85 Re: kochane.. 16.12.08, 10:05
                            Krispinko głowa do góry. Jest ciężko czasami, ale dasz radę.
                            Najważniejsze, że córcie masz zdrową i dobrze się rozwija. Jeszcze
                            troszke i zacznie siadać, raczkować, gadać z mamusią na swój tylko
                            przez Ciebie zrozumiały sposób smile Z reszta sama mówisz, że wystarczy
                            jeden uśmiech i zapominasz o tych trudnych chwilach.
                            Może spróbuj zaplanować sobie jakis wypad z przyjaciółką na kawę czy
                            zakupy przedświąteczne, albo basen a córę zostaw z mężem. Chociaż na
                            chwilkę odsapniesz. Głowa do góry!
    • bell1977 Spadaaaamyyyyyyyyy..... 19.12.08, 13:43
      Hej, no co tak pusto?!
      Właśnie wyciągnęłam nas z drugiej stronysad
      Dziewczyny co u Was słychać jak przed świętami żyjecie?
      Hope, już po wszystkim? Maleńka już na świecie?
      Czekam na wszystkie informacje od was, całuję smile
      • hopeee Re: Spadaaaamyyyyyyyyy..... 19.12.08, 14:08
        Witamsmile ja jeszcze w dwupakutongue_out i niestety nic sie nie zapowiada żeby
        cos sie zaczynalo... a na jutro mam termin...to czekanie wykancza
        mnie nerwowo... juz bym chciała byc po wszystkim...
        • glorcia Re: Spadaaaamyyyyyyyyy..... 19.12.08, 18:11
          Hopee - pamietam te ostatnie dni... wiem, ciezko jest... ale juz za
          chwileczke bedziecie razem... trzymaj sie smile
          Krispii... tez mam czasemchwile placzu... raz nawet kazalam mezowi
          pojsc na spacer z malym... musialam nabrac dystansu... poszli na
          spacer, a ja pol godziny pozniej juz sie za nimi tak stesknilam, ze
          hej! takze polecam troche czasu sam na sam, odpoczniesz i bedzie
          lepiej smile pytanko - wspomnialas, ze mala juz na butli. Karmisz
          jeszcze piersia, czy juz tylko butla? Moge spytac czemu
          przestawienie na butle? Ja mieszam (raz butla, raz cyc, raz moje
          mleko z butli, raz nie... Karmienie piersia nie jest dla mnie...
          tzn. nie jest zle, ale nie czuje, ze jest extra jak dla
          niektorych... dlatego pytam.
          Pozdrawiam wszystkich w czas tych swiatecznych porzadkow smile
          • efii Re: Spadaaaamyyyyyyyyy..... 20.12.08, 15:43
            no to i ja sie odezwe cobysmy za nisko nie spadly smile
            u mnie przygotowan jako takich wielgachnych to niema-ale bigosik dzis gotuje
            smilena swieta bedziemy w Niemczech wiec jakos tak nie jestem nakrecona jak zawsze
            w Polsce smileale na Swieta jedziemy do Polski smilejuz sie nie moge doczekac smile
            pozdrawiam
            a ciązowo-to dzis zaczynam 22 tydzien smile
            • anulka0as Re: Spadaaaamyyyyyyyyy..... 21.12.08, 00:05
              Witajcie dziewczynki nie wchodzilam troche bo jak wam pisalam jestem teraz we
              wrocławiu u rodziców.
              Wczoraj moja córeczka skonczyla dwa miesiace, jest na cycusiu budzi sie w nocy
              jest i jak pomysle ze mialabym robic butelke... kilka razy jej dawalam butelke
              bo jakos tak malo mleka mialam...
              Hopee wspolczuje wiem jak sie czujesz ale jeszcze bedziesz wspominac te ostatnie
              dnie przed porodem i zalowac ze juz sie skonczyly, mi bardzo brakowalo brzuszka
              jak tak maya zasnela w kolysce a ja tak lezalam na lozku czulam sie taka...
              pusta w srodkubig_grin

              krispi nie przejmuj sie, wszystko jest ok jestes dobra mama dla twojego skarba
              najlepsza pod sloncemsmile Ja mialam troszke inny problem martwilam sie ze sobie
              nieporadze pozniej... wiecie teraz jestem u rodzicow czesto jakies odwiedziny
              wszyscy niancza moje dziecko a co bedzie pozniej jak zostane z nia sama... to
              mnie czasem przygnebia.
              Dziewczyny dobrze radza zostaw małą z mezem jemu tez to dobrze zrobi a ty sie
              poczujesz lepiej nawet krótki spacerek na zakupachwink

              Zabciu fajnie ze jestes ahh i tak zazdroszcze opalania!!! Gratuluje pomyslu na
              wyjazd teraz napewno sie czujesz wspaniale po takich przezyciach wracajac do
              ponurej zimnej polskiwink
    • bell1977 Hope... 23.12.08, 14:56
      Czekamy na wieści od Ciebie.
      Mam nadzieję, że już masz maleństwo przy serduszku, ale z tej drugiej strony od
      zewnątrz... wink
      Bardzo zniecierpliwiona czekam na wieści od Ciebie....
      ... i trzymam kciuki smile
    • bell1977 Wesołych Świąt!!! 23.12.08, 22:33
      Niech magiczna moc Wigilijnego Wieczoru
      Przyniesie Wam spokój i radość.
      Niech każda chwila Świąt Bożego Narodzenia
      Żyje własnym pięknem,
      A Nowy Rok obdaruje Was
      Pomyślnością i szczęściem.
      Najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia
      Niech spełniają się wszystkie Wasze marzenia.
      Wesołych Świąt życzy Bell smile
      • glorcia Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 00:54
        wszystkim na ploteczkach - pogodnych swiat!
        i do napisania po swietach!

        hopee - czekamy na wiesci! smile
        • hopeee Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 09:55
          20 grudnia równo w dniu terminu urodziłam Zuziesmile 3500 ważyła i 56
          cmsmile urodziłam 1,5h od przyjazdu do szpitalasmile zero znieczulenia i
          porod wspominam supersmile gorzej teraz po bo musieli mnie sporo naciac
          ale najwazniejsze ze juz na swieta jestesmy w domusmile wesołych świątsmile
          • efii Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 11:51
            Niech świąteczne życzenia mają moc spełnienia, te całkiem błahe i te ważne, te
            dostojne i te ciut niepoważne, niech się spełnią. Marzeń o które warto walczyć,
            wartości którymi warto się dzielić,przyjaciół z którymi warto być i nadziei, bez
            której nie da się żyć. W tym dniu radosnym, oczekiwanym, gdzie gasną spory, goją
            się rany życzę Ci zdrowia, życzę miłości, niech mały Jezus w sercach zagości,
            szczerości duszy, zapachu ciasta, przyjaźni, która jak miłość wzrasta, kochanej
            twarzy, co rano budzi i wokół pełno życzliwych ludzi. Prószy śnieżek, gwiazdka
            świeci,w okno patrzą wszystkie dzieci. Już przy stole jest rodzina i szczęśliwa
            każda mina. Zdrowia, szczęścia pomyślności w Nowym Roku przyjemności zyczy Efii

            PS.hopeee Wszystkiego Dobrego smilegratuluje tak szybkiego porodu smilei szybkiego
            powrotu do domku smile
            • zabcia35 Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 12:56
              Radości, spokoju, ciepła, wyciszenia, miłości i życzliwości od
              innych w te cudowne Święta, pierwszych ruchów, pierwszych skurczów,
              pierwszych 2 kresek na teście, pierwszych łez wzruszenia ze
              spotkania z noworodkiem i SZCZĘŚCIA w nadchodzącym Roku życzę Wam z
              całego serca!
              • 1maja1 Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 13:11
                Dziewczyny piekne zyczeniasmile)
                Ja od siebie rowniez zycze cudownych Swiat w cieplej, rodzinnej
                atmosferze i spelnienia marzen w Nowym Rokusmile
                Ps. Hope wielkie gratulacje!!!
                • glorcia Re: Wesołych Świąt!!! 24.12.08, 16:27
                  hopee - brawo! smile gratulacje!
                  • krispii Re: Wesołych Świąt!!! 26.12.08, 18:19
                    Hopee, GRATULUJE!!!!!!!!!! cudowny prezent na Święta smile

                    Kochane wszystkiego dobrego Wam życzę pomimo iż Święta się już kończą sad
                    Dużo zdrówka!!!
                    • bell1977 Re: Wesołych Świąt!!! 26.12.08, 20:30
                      Hope gratulujęsmile Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze, pozdrawiam i czekam na
                      pierwsze zdjęcia maleńkiej Zuzki smile
                      • malyduszek Re: Wesołych Świąt!!! 27.12.08, 14:31
                        Witam,
                        Dziewczyny chciałam Wam życzyć samych szczęśliwych chwil.
                        Przepraszam, że tak żadko się odzywam, ale jakoś nie jestem w stanie. Jesteście bliskie memu sercu i często Was wspominam, czasem zaglądam.
                        Serdecznie gratuluję pociech już urodzonych i z niecierpliwością czekam na wieści o kolejnych narodzinach. Grochalciu teraz chyba Twoja kolej.

                        Żabciu bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Nie wiem na ile to pomoże, ale ostatnio siostra powiedziała mi żebym spróbowała połykać witaminę b6 - polepsza ona ponoć jakoś jajeczka i dobrze wpływa na samo jajeczkowanie. U siostry poskutkowało. Jest w końcówce 4 miesiąca ciąży. Mam nadzieję, że niedługo z Bell dołączycie do grona oczekujących mam.
                        Wszystkiego dobrego. smile
                        PS. Hope jeśli możesz odezwij się, gdzieś zgubiłam Twój numer gg, pewnie związane jest to ze zmianą komputera, a nie wyeksportował mi się.
                        Ściskam gorąco
                        m.
                        • envy85 Re: Wesołych Świąt!!! 29.12.08, 08:46
                          Witajcie kochane! Niestety nie miałam dostępu do internetu, żeby Wam
                          złożyć życzenia, więc tak trochę spóźnione i juz noworoczne...
                          wszystkiego dobrego, dużo uśmiechów i radości z maluszków tych co
                          juz na świecie, tych w brzuszkach i tych co niedługo pod serduszkiem
                          zamieszkają smile Spełnienia wszystkich marzeń!

                          Pochwalę się... w sobotę po 7 latach udanego związku zostałam żoną smile
                          • grochalcia hurtowo.. 29.12.08, 18:56
                            envysmile co sie nie chwalilas wczesniej?? czy ja nie doczytalam??? mam
                            nadziejej, ze po ślubie zwiazek bedzie tak samo udany, hi, hismile

                            hopee-gratulujesmile

                            no tak, moja kolej..jutro zaczynam 37tc. nie dotrzymam do terminu, bo
                            skurcze coraz mocniejsze, brzuch praktycznie caly czas twardy, dol
                            plecow boli jak licho..byle do Nowego Roku....

                            żabciu-dzwonilam do Ciebie w wigilie z telefonu męża, ale nie
                            odebralas. chcialam z Toba porozmawiac.

                            ja tez polecam wit b6 i kwas omega 3-forte. juz nie raz o tym
                            pisalam.... i vigantol przed zajsciem w ciążę...

                            u nas trwaja ostatnie przygotowania. tydzien temu na usg w 35tc
                            Kajtus wazyl 3 kilo i nadal wychodzi prawie 10 dni wiekszy niz z OM.

                            boje sie..rodzilam juz raz..ale tym razem sie boje..mnostwo lekow
                            bylo w tej ciazy i jeszcze wiecej stresu..boje sie o synka
                            straszniesad
                            • glorcia Re: hurtowo.. 31.12.08, 01:32
                              grochalciu - to normalne sie bac, ktora z nas tego nie przeszla...
                              tzrymaj sie jednak cieplo i mocno, nie daj temu strachowi za bardzo
                              narozrabiac!!! smile I czekamy na kajtka!!! ale to zlecialo, moj juz ma
                              ponad 6 tyg, a ty w 37tc!!!
                              envy - gratulacje smile po slubie nic sie nie zmienia, jesli tylko - to
                              na lepsze smile
                              milego sylwestra!!! my w domciu z powodow oczywistych smile z malym nie
                              ma dokad pojsc smile ale bedzie wesolo, cos sobie wymyslimy smile
                              • envy85 Dzień dobry :) 31.12.08, 08:02
                                Ale pustki znowu na ploteczkach... pewnie szykujecie się do
                                sylwestrowej balangi wink
                                Grochalciu trzymam mocno kciuki za szybki i łatwy poród. Już tak
                                niedużo dzieli Cię od spotkania ze swoim synkiem, bądź dzielna tak
                                jak do tej pory.
                                U mnie leci 19tc i czekam na pierwsze kopniaczki. Czasami czuję jak
                                mi tam coś zabulgocze, ale jeszcze nic wyraźnego i co mogłabym z
                                całą pewnością zidentyfikować jako mój skarb. Poza tym strasznie
                                jestem ciekawa kto tam siedzi. Na około słysze, że pewnie chłopak,
                                bo podobno wyładniałam, brzuch mi rośnie jak na chłopaka (cokolwiek
                                to oznacza) no i w krzyżu wcześnie zaczęło boleć, ale to zabobony,
                                więc im nie bardzo ufam big_grin Cóż już niedługo połówkowe to się może
                                mała paskuda raczy nam pokazać!

                                Bawcie się dzisiaj dobrze kochane i do zobaczenia w przyszłym roku.
                                Wszystkiego dobrego!
                                • grochalcia Re: Dzień dobry :) 31.12.08, 18:23
                                  nie wierz w zabobonysmile
                                  jak bedzie mial byc chlopak to na polowkowym na pewno pokaże cos
                                  ciekawegobig_grin
                                  u mnie pokazal juz w 15tcbig_grin

                                  my tez Sylwestra w domku. wlasnie przygotowalam cosik na kolacje.
                                  i juz styczeńsmile
                                  ściskam was mocno!
                                  • glorcia witamy w 2009! 01.01.09, 20:51
                                    jak tam sie wszyscy mamy? my dzis bylismy w pubie z malym, potem w
                                    restauracji i na dlugim spacerze :0 towarzyski ten moj syn,
                                    przygladal sie wszystkim i wszystkiemu, w ogole nie plakal i chyba
                                    wcale nie chcial wracac do domu! Mlody podroznik nam rosnie smile
                                    • 1maja1 Re: witamy w 2009! 02.01.09, 15:52
                                      Ja rowniez witam w Nowym Rokusmile Zeszly rok strasznie szybko mi
                                      zlecial, ciekawe jak bedzie teraz, z malym pewnie to ani sie nie
                                      spostrzege i minie kolejny rok. Michal jutro konczy miesiac, juz
                                      chcialabym, zeby mial chociaz 3, bo troszke mnie nudzi ten okres u
                                      niemowlakow. Nocki mam nadal zarwane, zeszla noc nalezala do tych
                                      gorszych, czyli snu mialam jak na lekarstwo. Pieluch produkuje
                                      dziesiatki kazdego dnia, kiedy ilosc tych kup sie zmniejszy? No i
                                      nabawil sie odparzenia, ratujemy sie jak mozemy, ale pomalu cos
                                      schodzisad Zoltaczka tez nie chce odejsc, wkurza mnie to, bo chcialam
                                      aby dzisiaj pobrali mu krew w szpitalu na poziom bilirubiny, ale nie
                                      maja terminu, ciekawe! Ile moze zajac pobranie krwi?? Wiec czekamy
                                      do poniedzialku.
                                      Grochalcia, trzymaj sie, to juz koncowka, ale fajniesmile
                                      Envy, serdeczne gratulacje!
                                      Glorcia, Tomek juz w pubie? no nowink
                                      • grochalcia Re: witamy w 2009! 02.01.09, 16:16
                                        czuje sie do dupy. o, przepraszam za slownictwo. od 3 dni tak mnie
                                        boli krzyz, ze ledwo zyje. mdli mnie, dzis mialam tak bolesne
                                        skkurcze, ze myslalam, ze rodze. ale okazalo sie, ze to
                                        jelita...brzuch praktycznie caly czas twardy i do tego bol jak na
                                        okres..rodzę??? psia mac, to moj drugi porod, ale czuje sie zielona.
                                        za pierwszym razem ciaza byla bezproblemowa, nagle odeszly wody i
                                        wiedzialam, ze to juz. a tak????
                                        dzis 36t4d.

                                        źle misad
                                      • 1maja1 Re: Kripsii 02.01.09, 16:46
                                        Jak sie czujesz? Jak Lilianka? Slodziutka z niej dziewczynka,
                                        widzialam zdjecia na NKsmile
                                        Ja rowniez miewam mieszane uczucia, to jest normalne, ze przy
                                        pierwszym dziecku dostajemy niezly wycisk i chcemy czasem uciec
                                        gdzie pieprz rosnie. Nie czuj sie winna z tego powodu, to sie
                                        niedlugo zmieni, ja tak sobie powtarzam w ciezkich chwilach i z
                                        utesknieniem czekam na usmiech mojego Skarba.
                                        • 1maja1 Re: hello 05.01.09, 22:21
                                          dziewczyny, gdzie sie podziewacie?? piszcie cos, bo znowu spadamysad
                                          my dzisiaj bylisy w szpitalu na pobranie krwi, malutki byl dzielny,
                                          nic nie plakal, zato ja omal nie zemdlalam, jak zobaczylam wbita
                                          igle w jego raczke i saczaca sie do probki krew. Jutro ide do
                                          lekarza, bo Michal ma bialy jezyk, nie wiem co to jest, plesniawki
                                          czy co? No i te cholerne pryszcze mnie denerwuja, brodke ma juz taka
                                          chropowata, nawet na uszkach, nie wyglada to dobrzesad
                                          • glorcia Re: hello 06.01.09, 19:09
                                            hej maju! Thomas tez mial taka wysypke (jak wiekszosc dzieci z mojej
                                            grupy ze szkoly rodzenia, nazywaja to tu baby acne chyba jakos).
                                            teraz wszystko juz zniknelo i znow buzka gladka smile trwalo 3 tygodnie
                                            i tez mnie to denerwowalo!!!
                                            a bialy jezyk to pewnie znak ze ma tzw. thrush (infekcja grzybiczna
                                            jakas), tez dosc czeste wsrod dzieci. Hmm... twoj Michal te kilka
                                            tygodni mlodszy i widze, ze przechodzisz wlasnie przez to, co ja
                                            skonczylam, jestem ten tzw krok do przodu. Moj Thom mial dzis
                                            pierwsze szczepienie, jak narazie zachowuje sie normalnie.
                                            Zobaczymy.
                                            Tez miala kilka razy doly i wszystkiego dosc, ale juz jakos wychodze
                                            na prosta. Bardzo mi pomaga to, ze maz czasem sie nim zajmie, a ja
                                            wyleze sie w wannie z gazeta albo pojde na zakupy smile chwila dla
                                            samej siebie i baterie naladowane! smile
                                            pozdrawiam wszystkich! i grochalcia - teraz czekamy na wiesci o
                                            wielkim wyjsciu kajtka!!!
                                            • envy85 a jednak cuda się zdarzaja... 07.01.09, 08:52
                                              wyobraźcie sobie, że u mnie w biurze są dwie Panie, którym
                                              stwierdzono bezpłodność... i obie w ciąży! smile To niesamowite. Jedna
                                              miała z mężem juz dwie próby z in vitro i nic i nagle kiedy już
                                              zupełnie zrezygnowali i zaczęli myśleć o adopcji udało się, tak
                                              zwyczajnie... miała chyba najcudowniejszy prezent na świeta jaki
                                              tylko mozna sobie wyobrazić big_grin Druga natomiast ma juz synka, ale
                                              właśnie dzięki in vitro, i teraz znowu jest w ciąży, tyle że bez
                                              żadnego wspomagania. To utwierdza mnie w przekonaniu, że trzeba
                                              wierzyć, że każdemu się moze udać, tylko czasem ta droga jest
                                              trudniejsza, dłuższa... Zabciu, Bell, Małyduszku... Wam też się uda!
                                              Miłego dnia kobitki!
                                              • envy85 Re: a jednak cuda się zdarzaja... 08.01.09, 08:28
                                                Dziewczyny znowu spadamy! Odzywać się i to już!
                                                Grochalciu czekamy z niecierpliwością na wieści od Ciebie i pierwsze
                                                wrażenia ze spotkania z Kajtusiem smile
                                                Efi, my już tylko w dwupakach zostałyśmy. Napisz jak się czujesz i
                                                jak Ci ciąża przebiega.
                                                Ja cały czas czekam na pierwsze ruchy... wczoraj słyszałam
                                                serduszko, a w sobotę mamy usg 3d i może się nareszcie dowiemy na
                                                kogo czekamy Stasia, czy Zosię smile
                                                Miłego dnia!
                                              • bell1977 Re: a jednak cuda się zdarzaja... 08.01.09, 15:54
                                                Envy, dzięki Ci za słowa pociechy, w imieniu Małegoduszka, Żabci i moim własnym...
                                                U mnie bez zmian, tyle, że w pracy dużo pracy smile
                                                W kwestii oczekiwania to nadal jestem oczekująca... a może już nie czekam, nie wiem, chyba pogodziłam się z tym wszystkim. Przynajmniej już tak nie wariuję, chociaż każda kolejna @ boli i wytrąca mnie z równowagi... norma... Ale jest lepiej niż pół roku temu więc myślę, że ta tendencja się utrzyma wink
                                                Pozdrawiam wszystkie nasz mamuśki i ich maleństwa oraz wszystkie mamuśki czekające na rozwiązanie, Grochalciu daj jakiś znak, jak się czujesz? A może Kajtuś już na świecie... smile Czekamy z niecierpliwością.
                                                Jak zawsze gorąco i serdecznie ściskam moje towarzyszki Martusię i Moniczkę...
                                                Buziaki dla wszystkich smile
                                                • malyduszek Re: a jednak cuda się zdarzaja... 08.01.09, 18:34
                                                  Witam,
                                                  Bell po prostu musisz uwierzyć w swój cud, a przedewszystkim przestać o nim myśleć. Bo cuda lubią przychodzić niespodziewanie. A ja po prostu wierzę, że ten cud tylko czeka na właściwy moment.
                                                  U mnie zbliżają się ferię i muszę wystawić oceny. Niestety ostatnio średnio się czuję i byłam troszkę na zwolnieniu. Za tem uczniowie mają o tyle dobrze, że zamiast ocenić srogo wstawię raczej oceny na ich korzyść. Nie ich wina, że w końcówce semestru mnie nie było.
                                                  Pozatym wszystko układa się powoli i może w końcu wyjdę na prostą i będę częściej do Was zaglądała.
                                                  Choć i tak cały czas jesteście blisko mojego serca.
                                                  Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
                                                  Trzymam kciuki za nowe fasolki/.../maleństwa(każdy wybiera co woli smile ) i za te już istniejące smile.
                                                  • grochalcia Re: a jednak cuda się zdarzaja... 09.01.09, 13:54
                                                    bell, cos Ty..Kajtek pol ciąży pchal sie na swiat a teraz jak
                                                    odstawilam leki i czekam na porod to siedzi łobuz cichosmile ma jeszcze
                                                    ponad 2 tyg czasu, ale nie ukrywam, ze chcialabym juz urodzic..ciąża
                                                    donoszona, ja wygladam jak balon, do tego mam zapalenie gardla i
                                                    jestem na antybiotykusad i leze w lozeczku i sie wygrzewam. maly sie
                                                    rozpycha, chyba mu strasznie ciasno...zawsze na usg wychodzil 10 dni
                                                    wiekszy, wiec w sumie wypadaloby, ze juz powinien sie rodzic...

                                                    jak urodze-dam znaćsmile najpewniej przez zabcie-mam nadzieje, ze wam
                                                    tu napiszebig_grin

                                                    ale zanim urodze jeszcze tu troche ponarzekam-spokojna głowa!
                                                  • bell1977 Re: a jednak cuda się zdarzaja... 09.01.09, 21:33
                                                    no popatrz... to u mnie było inaczej, Michał przez pół ciąży pchał się na świat
                                                    i jak tylko odstawiłam leki to w ciągu kilkunastu godzin się urodził smile No cóż,
                                                    doczekasz się i Ty Grochalciu może już niedługo... smile
                                                    No właśnie a wiesz może co u Żabci? Ostatnio nie odzywa się do mnie, w sumie już
                                                    dosyć długo nie miałam od niej żadnej wiadomości... Chyba wyślę Jej eska, bo
                                                    zaczynam się martwić...
                                                    Pozdrowienia i dobrej nocki smile
                                                  • efii Re: a jednak cuda się zdarzaja... 10.01.09, 20:04
                                                    no witam-tak dlugo sie nie odzywalam bo bylam w Polsce smileprzemarzłam na calego
                                                    bo bylo -22 stopnie a jednej nocki nawet -26.myslalam,ze wiecej pospaceruje a tu
                                                    tylko w domku ale fajnie w sumie bylo smilesylwester w sumie porazka ale coz...
                                                    winkza rok bedzie weselej smiledzis zaczelam juz 25 tydzien i sie grubasna
                                                    zrobilam...w sumie brzuch mi urósł najbardziej... winkogolnie wszystko jest
                                                    dobrze,miesiniak o ktorego sie martwilam jest malutki a junior juz duzy
                                                    smileniemozemy sie zdecydowac jeszcze na imie..ale do maja jest jeszcze troche
                                                    czasu...mialam w Polsce robione 3d i mam fajne fotki smilesynus jak malowany smile
                                                    kochane dziewczyny zycze wam wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku smile
                                                    pozdrawiam i buziaki sle smile
                                                  • grochalcia Re: a jednak cuda się zdarzaja... 11.01.09, 09:29
                                                    wczoraj do mnie pisała, pytala sie co u mnie...w sumie nie zapytalam
                                                    co u niej, ale dostalam wlasnie skurczy, pojechalam na ktg a tam
                                                    zaden skurcz nie wyszedl i odeslali mnie do domu , kazali lyknac leki
                                                    przeciwbolowe i tylesad
                                                    serio, urodze w domu..boli jak licho a ktg nie pokazuje skurczy..to
                                                    co mnie boli????
                                                  • anulka0as Re: a jednak cuda się zdarzaja... 12.01.09, 01:43
                                                    Witajcie dziewczynki po dluzszej przerwie ehh
                                                    Poród potem świeta po sylwestrze wrocilismy wkoncu do domku na swoje
                                                    i wkoncu jestesmy sami we trójkęsmile bylo cudownie a tu od dwuch dni
                                                    rozklada mnie przeziębienie i tak dzis gadalam tylko szeptem bo mi
                                                    glos odebralo dziecko sie mnie balo a maz sie cieszyltongue_out ehh

                                                    Wszystkiego dobrego w nowym roku dziewczynkikiss odezwe sie w dzienwink
                                                  • envy85 czekamy na Zosię :) 12.01.09, 12:55
                                                    dziwczyny miałam w sobotę usg 3d i już wiem, że w brzuchu rośnie mi
                                                    córcia smile Było nam wszystko jedno kim będzie ta mała istotka, ale
                                                    cieszę się, że już wiemy i nareszcie nasze dziecko ma jakąś
                                                    osobowość smile Wszystkie poiary wyszły dobrze, więc malutka jest
                                                    zdrowa i rozwija się prawidłowo. Zaczęła też już powoli dokazywać.
                                                    Dzisiaj ją tylko mały stres czeka, bo idziemy się bronić, ale mam
                                                    cichą nadzieję, że ciężarną potraktują łagodnie i nie będą mnie
                                                    maglować tongue_out Trzymajcie za mnie kciuki!
                                                    Grochalciu korzystaj z ostatnich dni wylegiwania, bo sama wiesz, że
                                                    jak już Kajtuś się zdecyduje na świecie pokazać nie będziesz miała
                                                    na to czasu. Głowa do góry, już niedługo!
                                                  • grochalcia Re: czekamy na Zosię :) 12.01.09, 15:52
                                                    gratuluje coreczki i trzymam kciuki na obroniesmile daj potem znac, co?
                                                  • efii Re: czekamy na Zosię :) 12.01.09, 22:06
                                                    envy jak tam po obronie???mam nadzieje,ze swietujesz i dlatego nie masz czasu
                                                    nam nic napisac smile
                                                    kajtus wychodz juz bo sie nie mozemy doczekac smile
                                                    buziaki smile
                                                  • envy85 Re: czekamy na Zosię :) 13.01.09, 08:24
                                                    no to się obroniłam! Olbrzymi kamień spadł mi z serca. Już teraz
                                                    mogę się skupić na przygotowaniach do przyjścia naszej małej Zosi. A
                                                    przecież jest tyle rzeczy do kupienia... mamuśki zróbcie w wolnej
                                                    chwili proszę listę rzeczy, które faktycznie dobrze kupić. Nie
                                                    chciałabym się bez sensu zapędzić w zupełnie niepotrzebne
                                                    przedmioty, a zapomnieć o czyms naprawdę ważnym.
                                                    Glorciu tak sobie ostatnio myślałam o Tobie i Twoim synku i mam do
                                                    Ciebie pytanko, może głupie, ale jestem ciekawa... w jakim języku do
                                                    niego mówisz?
                                                  • bell1977 Re: czekamy na Zosię :) 13.01.09, 18:09
                                                    Envy, no to czekamy wszystkie smile
                                                    Grochalciu, jak tam skurcze??? Już się coś wyklarowało???
                                                    Mamuśki na obczyźnie, mnie tez ciekawi jak mówicie do swoich maleństw???
                                                    Adaśka, Krispinka, czemu milczycie??? Odezwijcie się koniecznie, jak maluchy???
                                                    Hope wysłałam Ci wiadomość na gg.
                                                    U mnie dziś był fatalny dzień, nie wiem co się dzieje, strasznie jestem
                                                    pesymistycznie do wszystkiego nastawiona, czuje się beznadziejna, wszystko mnie
                                                    wkurza, nie mogę się skupić... bleee.... mam tyle roboty, że już nie oganiam
                                                    tego wszystkiego, a jeszcze mi dowalają sprawozdania kolejne... koszmar...
                                                    Jestem zmęczona psychicznie, w tej chwili marze tylko o wannie pełnej gorącej
                                                    wody z pianką... Spadam i przestaje marudzić...
                                                    Trzymajcie się kobietki miłego wieczoru
                                                  • anulka0as Re: czekamy na Zosię :) 13.01.09, 20:54
                                                    Envy dla mnie najwazniejszy okazal sie laktator. Duzo osob pisze ze
                                                    niepotrzebny i takie tam wiec ja stwierdzilam ze skoro planuje
                                                    karmic piersia to jest mi on niepotrzedny i tak po powrocie do domku
                                                    po kolku dniach jak dostalam nawalu pokarmu a moja niunia miala cyca
                                                    gdzies bo sie juz najadla i spala a ja myslalam ze mi cycki pekna
                                                    moj m byl w pracy a ja blagalam zeby jechal szybko do sklepu bo mi
                                                    zaraz cycki pekna! To bylo straszne hehe co prawda uzywalam go jakos
                                                    dwa tyg pierwsze ale naprawde byl potrzebny. Krople na kolki tez
                                                    dobrze miec w domu i mala buteleczke na herbatke ziolowa dla bobasa.
                                                    Aha i pomysl o kroczu za wczasu mi niestety nikt niepowiedzial ze to
                                                    takie straszne i ratowalam sie tym co w domku potem meza wysylalam
                                                    oprucz tego to duzo pieluch malo ciuszków bo rosna jak na drozdzachsmile
                                                  • glorcia allo allo 14.01.09, 00:48
                                                    tu glorcia smile pozdrawiam wszystkich!
                                                    bell - ja mowie do malego po polsku glownie, maz po angielsku 9jako
                                                    ze jest anglikiem a jego polski slaby... tzn rozumie bardzo duzo,
                                                    gorzej z mowieniem).
                                                    envy - troche ubranek na poczatek 9ja mialam w 2 rozmiarach: na 3.4
                                                    kg i 4.5kg... okazalo sie, ze te pierwsze byly za male (maly sie
                                                    urodzil i mial 4.15kg), dobrze, ze tylko kilka mialam tych na 3.4.
                                                    Polecam takie tzw. kimono, tzn nie tzreba ich wkladac przez glowe...
                                                    Poza oczywistymi rzeczami jak wozek, lozeczko... polecam laktator,
                                                    pare butli (tak jak u anulki... jak piersi pelne, to jest jak
                                                    wybawienie). Mialam wkladki w razie szwow i sie przydaly (takie co
                                                    sie schladza w lodowce... i potem wklada w majtki... och byla
                                                    ulga...). Jak mi sie cos nieodzownego przypomni, to napisze
                                                    jeszcze...
                                                  • malyduszek Re: allo allo 14.01.09, 18:12
                                                    Witam,
                                                    Ja z troszkę nietypowym pytaniem. W czym pierzecie ciuszki dla dzieci? Właśnie jestem w trakcie robienia ciuszków dla dwóch znajomych maluszków, które niebawem przyjdą na świat i tak się zastanawiam w czym to uprać? Jako, że przyszłe mamy chcą to dostać po porodzie, a nie wiem czy będą w stanie prać ręcznie smile (A zblokować też by się przydało). Z góry dziękuję za porady smile

                                                    Kochane mamy pochwalcie się jak rosną wam dzieciaczki smile

                                                    Bell jutro wstanie nowy dzień i on będzie lepszy, dużo lepszy.

                                                    Żabciu co u Ciebie?

                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • bell1977 Re: allo allo 14.01.09, 18:35
                                                    Martusiu, szkoda że się minęłyśmy sad napisałam Ci wiadomość na gg.
                                                    Jeśli chodzi o ubranka to ja pamiętam, że prałam przez pierwszych 5 miesięcy w płatkach mydlanych lub zwykłym mydle dla dzieci i oczywiście ręcznie. Tylko pieluchy w pralce, w Yelpie zdaje się, czy jakoś tak się ten proszek nazywał, taki specjalny dla niemowląt (chyba, że coś pokręciłam z tą nazwą, bo nie jestem pewna...) i oczywiście gotowałam i to też do 5 miesiąca, później już chyba nie, ale to było tak dawno temu, że nie pamiętam smile
                                                    Dziś dzień też był bardzo pracowity, ale przynajmniej udało mi się zamknąć kilka spraw i wprawia mnie to w odrobinę lepszy nastrój.
                                                    Miłego wieczoru, ja biegnę do wanny, może uda mi się męża zaprosić do wspólnej kąpieli smile
                                                    Pa kobitki smile
                                                  • grochalcia Re: allo allo 15.01.09, 11:00
                                                    cos Ty bell, recznie prałas???ojojoj...

                                                    Martusia, wypierz w Loveli albo Jelpiesmile

                                                    jade dzis wieczorem na kontrolne ktg. ale sama nie wiem po co, jak
                                                    tam zadne skurcze nie wychodząsad
                                                  • zabcia35 Re: allo allo 15.01.09, 20:43
                                                    Witajcie smile
                                                    Widzisz Grochalcia jak to jest, najpierw drzałaś ze strachu że za
                                                    wczesnie urodzisz, teraz martwisz sie ze zgoła odwrotnej
                                                    przyczyny..Ech życie pełne przekory!
                                                    Cierpliwości kochana,Kajtus przyjdzie w swoim czasie smile
                                                    Martusiu, ja tez polecam JELPa do prania.
                                                    Bell u mnie tez w pracy niezła jazda, ledwie żyje.
                                                    Dzewczynki!
                                                    Zdecydowalismy sie na inseminacje. Mam tyle obaw co nadziei. Teraz
                                                    czekam na @ i w najblizszym cyklu bedzie mój pierwszy raz wink Boje
                                                    sie.Przede wszystkim bólu związanego z rozczarowaniem jesli sie nie
                                                    uda. Niestety niewiem co lekarz powie na przeciwciała p/plemnikom
                                                    ktore wyszly w moim badaniu sad Pewnie dostane leki immunosupresyjne
                                                    i tego tez sie boje sad
                                                    Ogólnie mam doła...
                                                    Miłego wieczoru !
                                                  • grochalcia Re: allo allo 15.01.09, 21:33
                                                    Monisiu!!!! jak dobrze, ze jestes!!!!

                                                    jak lezalam w szpitalu byla ze man dziewczyna na sali po inseminacji.
                                                    udalo sie za czwartym razem....ciesze sie, ze podjeliście taka
                                                    decyzje, ze chcecie walczyc. Boze, jak to dobrze!!!!! wiesz, na
                                                    poronieniu, na innym moim forum po stracie patrze na dziewczyny,
                                                    ktore stracily dzieci, czasem przed samym porodem i jak sie nie
                                                    poddaja, jak pieknie walcza do konca. jak wszystkie sie potem
                                                    cieszymy, jak te oczekiwane dziecaiczki sie rodzą...

                                                    Monisu-Ty wiesz, ze bedziesz miec we mnie, w nas tutaj wiernych
                                                    kibicow. tylko odzywaj sie do nas, pisz. nie znam sie na
                                                    inseminacji....

                                                    sluchaj..wejdz na forum PROMYCZEK...jest tam tez nasza
                                                    biedronka1969,jest to forum prywatne, musisz wyslac zgloszenie...jest
                                                    tam mnostwo dziewczyn po stratach, probuja roznych metod, w tym
                                                    inseminacji, moze ktoras cos Ci pomoze..dziewczyny sa rewelacyjne,
                                                    bardzo sie przyjaznimy, zapraszam!!!!!!

                                                    ściskam Cie tak mocno jak potrafie..


                                                    ps. na ktg ciiiisza. tylko taki wiercioch z Kajtka, ze tetno co
                                                    chwile gdzies uciekalo. na razie nie rodzęsmile
                                                  • envy85 Re: allo allo 16.01.09, 08:26
                                                    Grochalciu jeszcze trochę cierpliwości... juz niedługo będziecie
                                                    razem.
                                                    Zabciu ciesze się, że do nas wracasz. Nie wiem czy czytałaś jeden z
                                                    moich wcześniejszych postów, w którym pisałam o dwóch znajomych z
                                                    pracy, którym sie udało zajść w ciążę i to naturalnie, mimo iż w
                                                    przypadku jednej z nich nie udały się dwie próby in vitro, a druga
                                                    tylko dzięki in vitro ma jednego synka. Trzeba wierzyć i działać.
                                                    Trzymam kciuki za powodzenie, żeby Ci się udało za pierwszym
                                                    podejściem i żebyś juz za chwilę cieszyła się ze zdrowo
                                                    rozwijającego się w Tobie maluszka smile Pisz do nas koniecznie!
    • grochalcia Re: Ploteczki III 17.01.09, 11:15
      spadamy!!! dziewczyny, bylysmy juz na samym dole!!!
      • efii Re: Ploteczki III 17.01.09, 17:34
        witajcie smile
        ja wczoraj bylam na kontroli i wszysko ok smileco mnie bardzo cieszy bo jak bylam
        we wroclawiu 29.12 to lekarz podczas badania 3d zapytal czy moja pani doktor nie
        zwrocila uwagi,ze u mojego dziecka jest za duzo plynu rdzeniowo-mozgowego(chyba
        tak to sie nazywa-w kazdym razie jego nadmiar wskazuje na wodoglowie)ja na to,ze
        nic pani doktor nie mowila i pytam czy powinnam sie martwic a on,ze nie bo tylko
        tak powiedzial-ogolnie to miescimy sie w normie tylko tak chcial zapytac i
        ciagle tam patrzyl i patrzyl-strachu sie najadlam i tak naprawde do wczoraj sie
        tym martwilam.pani doktor wczoraj zbadala wszystko dokladnie i przejzala
        wczesniejsze usg ( a chodzilam do niej co 2 tygodnie)i powiedziala,ze nic nie ma
        i niewie dlaczego tamten lekarz wogole mogl tak pomyslec...dobrze,ze wszystko
        dobrze smiletamten lekarz to wogole dziwny bo jak zapytalam co moge na katar wziac
        to powiedzial,ze wszystki krople i wszystko do ssnia co jest w aptece bez
        recepty!!!!aptekarka dziwnie na mnie patrzyla i odradzila takie
        leczenie!!!dostalam tylko masc majerankowa do smarowania pod nosem smiletak
        musialam sie wygadac smilepozdrawiam smile
        • grochalcia Re: Ploteczki III 17.01.09, 17:44
          jak Ci lekarze lubia czasem nastraszyć, nie??? dobrze, ze nic złego nie ma i
          badanie wyszlo w porządku!!!
          my tez wszyscy chorujemy, ja juz drugi tydziensad
          • bell1977 Re: Ploteczki III 17.01.09, 19:00
            a ja dziś całą sobotę spędziłam w papierach sad
            Wpadłam więc tylko na chwilkę, żeby się przywitać i idę jeszcze trochę
            posprzątać mieszkanie.
            Miłego wieczoru smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka