pppolonistka
22.05.07, 07:37
Dopadł i mnie wątpliwej jakości zaszczyt - wypełnianie karty ruchów płodu.
Jasne! Nie mam nic lepszego do roboty, tylko leżeć i liczyć ruchy. Wieczorem -
niech będzie, ale rano czy w ciągu dnia - nie mam kiedy, np. dziś, muszę
córę wystroić do przedszkola (zaraz Gwiazda wstanie), potem zakupy, a
następnie, mimo że jestem w 39. tygodniu ciąży, idę na 4-godzinne szkolenie,
na którym bardzo chcę być i nie ma to nic wspólnego z podlizywaniem się
pracodawcy.
Chcę Was zapytać, ile ruchów na godzinę najwięcej miewały Wasze pociechy? Z
książek dla mamusiek wiem, że jeśli dziecko w ciągu godziny poruszy się 10
razy, to wszystko gra. Tak, ale moje dzieciątko 10 razy potrafi kopnąć na
minutę, a w ciągu godziny, to z 50 razy stuknie! Albo nawet więcej...Też tak
miałyście? I jak ginekolodzy interpretowali takie wyniki?