Dodaj do ulubionych

Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piersią?

11.06.07, 18:58
Witam,

od 3 lat mam lekko wciągniętą brodawkę jednej piersi. Zrobiłam usg i
mammografię i nowotwór został wykluczony. Zalecono jedynie wyciąganie brodawki
co jakiś czas (czasami wychodzi ona sama). Przewody mleczne ponoć były ok.
Teraz jestem w 5-tym miesiącu ciąży i zastanawiam się, jak to będzie z karmieniem?
Czytałam o aparacie firmy Avent (zdaje się Niplette) - ale gdy pytałam o to
ginekologa, powiedział, że dziecko samo wyciągnie brodawkę.

Czy któaś z Was ma może jakieś doświadczenia w tym temacie??
Obserwuj wątek
    • kasiaba1 Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 11.06.07, 18:59
      Obie miałam wklęsłe.
      Dziecko dało radę wink
      A przy następnym już nie było tego problemu.
    • katarzyna.krajewska Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 11.06.07, 20:17
      Witam!
      Pracuje na oddziale noworodkowym, wiec chyba bede osobą, która moze Ci udzielić
      pewnych wskazówek.

      Bardzo trudno jest mi ocenic Twoją brodawkę, bo jej nie widze. Być moze
      powinnas się udac do poradni laktacyjnej w Twoim mieście, a tam osoby
      kompetentne powinny Ci coś doradzić.
      Osobiście jednak stosowałabym "coś", żeby formować brodawki. Teoretycznie
      dziecko powinno sobie poradzić - przeciez chwyta brodakę wraz z otoczka, ale
      praktycznie bywa różnie. Cżęść noworodków ma problemy z uchwyceniem plaskiej
      brodawki i wbrew temu co piszą w książkach, trzeba mu ją włożyć do buzi.
      Płaskiej lub wklesłej nie da się włożyć.
      Umiejetność uchwycenia brodawki przez dziecko zalezy także od wielkosci tej
      brodawki, od tego, czy podczas chwytania, brodawka nie "chowa się", czy dziecko
      prawidłowo układa jezyk do ssania, itd. Zatem widzisz, ze nie jest to taka
      prosta sprawa.
      Lekarz ma absolutną racje - dziecko wyciągnie brodawkę jesli bedziesz karmiła
      piersią. Ale zanim wyciągnie mozesz miec trochę trudności. Nie musisz
      oczywiscie ich miec.
      Do plaskich brodawek mozna stosować Niplette.Jest to urzadzenie do wyciągania
      wklęsłych lub płaskich brodawek. Jednak jego zastosowanie musisz przedyskutowac
      z lekarzem. Generalnie producent zaleca stosowanie aparatu przed ciażą, i do
      III trymestru ciaży, badz po porodzie. Dlaczego?? Otóż podraznianie brodawki
      powoduje wydzielanie oksytocyny. A jak zapewne dobrze wiesz, jest ona
      odpowiedzialna za skurcz mięśnia macicy. Zatem przy ciązy z zagrazającym
      poronieniem, porodem przedwczesnym na pewno nie mozna stosować Niplette. Przy
      ciazy prawidlowo przebiegającej nie ma obaw co do stosowania systemu.

      Inna opcję, którą mozesz wybrać jest stosowanie osłony formującej płaskie lub
      wklęsłe brodawki, firmy Medela. Są one tansze od systemu Niplette i mozesz je
      nosic bez obaw przez calą ciążę.

      Myslę, ze najrozsądniej bedzie udac sie do poradni laktacyjnej i tam zasięgnąć
      wszelkich informacji. Jesli Twoja brodawka po podraznieniu "wychodzi" i jest
      łatwouchwytna, to chyba zaczełabym od wkładek Medeli.
      Jesli bedziesz miała do mnie jakies pytania, służe pomoca na priv.
      Pozdrawiam
      KK
    • anek130 Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 11.06.07, 21:26
      ja miałam obydwie wklęsłe i dziecko sobie poradziło. połozna powiedziała mi, że
      najwazniejszy jest pierwszy chwyt po porodzie, bo dziecko jakby zapamiętuje jak
      dobrze się wessać smile). Także pilnuj, aby za pierwszym razem po porodzie dobrze
      przystawić dzidziusia, najlepiej gdyby oczywiście pomogła jakaś doświadczona
      położna.

      Ania
      • gonia28b Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 11.06.07, 21:39
        my sobie z tym nie poradziliśmy.
        właściwie nie mam wklęsłych płaskich brodawek
        ale karmienie piersią w naszym wydaniu i tak było prawdziwym koszmarem...
        ja strasznie chciałam karmić, a moje dziecko ciągle płakało głodne
        Kubuś nigdy nie opróżnił mojej piersi...
        • katarzyna.krajewska goniu28b 11.06.07, 21:50
          Goniu, to szkoda, ze nie było kompetentnej osoby przy Tobie, która by Ci
          pomogła. O ile byłas zdecydowana na karmienie piersią.
          No własnie z tym karmieniem bywa różnie. W kolorowych pismach wygląda wszystko
          pięknie, a w rzeczywistosci niekoniecznie.
          Szkoda tylko, ze skutkiem braku odpowiedniej opieki, był głód malucha i Twoje
          przykre wspomnienia związane z karmieniem.
          • gonia28b Re: goniu28b 12.06.07, 06:08
            no właśnie nie wiem...
            prawie co drugi dzień jeździłam do poradni laktacyjnej przy szpitalu, w którym
            rodziłam. Kubuś w miarę ssał pod okiem wykfalifikowanej położnej, w domu już
            tak "dobrze" nie było.
            Zważyłyśmy też Kubusia przed i po 15-minutowym karmieniu
            wypijał stanowczo za mało, a w mojej piersi pozostawał pokarm
            ta walka trwało blisko dwa miesiące...
            • gonia28b Re: goniu28b 12.06.07, 06:17
              a jeśli już mówimy o fachowej opiece, to najbardziej mi jej brakowało jeszcze
              podczas pobytu w szpitalu, tuż po urodzeniu Kubusia.
              W szpitalu, który szczyci się promocją karmienia piersią (a to fakt: "cyckowa
              propaganda" z plakatami i broszurami rozbuchana na maksa), nie można było
              liczyć na życzliwą pomoc pielęgniarek.
              • katarzyna.krajewska Re: goniu28b 12.06.07, 14:48
                No własnie o tym mówie. Najwazniejsza jest opieka w pierwszych dniach,
                skorygowanie błedów popełnianych przy karmieniu. A potem dalsza praca w poradni.
                Goniu Ty nie piszesz, czy ktos Ci powiedział, co ewentualnie mogło być powodem
                Twoich problemów. Hmmm, tak mi się cos wydaje, ze to nie była kwestia brodawek,
                a twojego synka smile. Byc moze on nieprawidłowo ssał, mógł cofac język podczas
                ssania. To da sie oczywiscie skorygowac, ale trzeba ćwiczyć z maluchem. Byc
                moze był on ssakiem, który bawił się cycą i zjadał mało, bo miał w planie nie
                15 minut, ale np godzine.

                Poza tym cześc maluchów w ogóle nie ma ochoty na ssanie piersi. I nic im nie
                zrobiszwink Upra się i koniec!!!

                Piszesz, że Kubuś świetnie ssał przy paniach z poradni laktacyjnej. A
                przypomnij sobie, czy one tez tak emocjonalnie podchodziły do Kuby i karmienia,
                jak Ty... Z moich obserwacji najwiecej szkody przynoszą emocje - zdenerwowanie,
                zniecierpliwienie, brak wiary itd. Z drugiej strony nie tak łatwo zachowac
                zimną krew, jak dziecko płacze. A propos szpitali promujacych i przyjaznych....
                zastanawiam sie czy rzeczywiscie są tak przyjazne. Nie zebym była za rutynowym
                dokarmianiem kazdego noworodka. Ale niektóre dzieci poprostu tego potrzebują.
                No ale propaganda jest. I ona szkodzi mamom. Bo przeciez, po pierwsze,
                karmienie piersią powinno byc wyborem kazdej kobiety a nie przymusem, po
                drugie - wszelkie niepowodzenia z tym zwiazane nie powinny byc przyjmowane jak
                porazka zyciowa. A tak często są pojmowane.
        • binkaa Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 12.06.07, 10:10
          ja tez karmienie wspominam koszmarnie
          teraz jestem w 2 ciąży i jesli coś bedzie nie tak
          nie będę karmić wcale
          w zasadzie jestem nastawiona na NIE
          • katarzyna.krajewska Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 12.06.07, 14:49
            binkaa, ale dokładnie co ma być "nie tak"?
    • kasiap75 Re: Lekko wciągnięta brodawka - a karmienie piers 11.06.07, 22:06
      Ja miałam obie brodawki wklęsłe. Ginekolog mówiła mi, że będzie trudno z
      karmieniem. Po porodzie córeczka rzeczywiście nie potrafiła zassać dobrze
      piersi, ani ja obolała nie potrafiłam jej w tym pomóc. Przy nawale pokarmu
      przystawienie do piersi było jeszcze trudniejsze. Położne mówiły coś o
      kapturkach, ale nie miałam pojęcia o jakich. Mąż poszedł do apteki i kupił
      nakładki Aventu na popękane brodawki. Dopiero w domu spróbowałam z nimi
      nakarmić. Jaka byłam szczęśliwa, kiedy mała najadła się i zasnęła spokojnie.
      Nie znam tych nakładek Niplette, ale te co ja miałam pomogły. Brodawki w nich
      pięknie się naciągały. Karmiłam z nimi miesiąc, a później stopniowo je
      odstawiałyśmy. Karmiłam rok bez problemu, a potem jeszcze dwójkę.
      • katarzyna.krajewska do kasiap75 11.06.07, 22:30
        Niplette to nie sa nakładki, tylko taki system do wyciągania brodawek.
        Natomiast mąz kupił Ci nakładki do karmienia piersią, które inaczej nazywane są
        kapturkami (jak Ci położne polecały kapturki, to powinny wytłumaczyć co to
        za "cudo", bo nie musisz posiadac wiedzy w kazdej dziedzinie). I rzeczywiście
        niektóre mamy chwalą je sobie.
        Kasiu, nie Ty jestes od pomagania swojemu dziecku przy przystawieniu się do
        piersi, ale połozne lub pielęgniarki pracujące przy noworodkach. One powinny Ci
        pokazac, udzielić wskazówek i skontrolowac jak sobie radzisz.
        A przy nawale jest to zrozumiałe, piersi staja sie wieksze, otoczka nabrzmiewa,
        staje się twarda i nawet przy brodawkach dobrze uchwytnych moze byc problem z
        przystawieniem dziecka do piersi. Jest dosc prosty sposób na to - nalezy
        odciagnąc trochę mleka z piersi, az otoczka bedzie bardziej miękka. Ale Ty juz
        to zapewne wiesz, skoro wykarmiłaś 3 dzieci smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka