Dodaj do ulubionych

Pielegniarka na wizytacji po porodzie

20.11.07, 12:59
Troche idiotyczny tytuł wątku, ale nie wiedzialam jak ujac problem w
krotkich slowach.
Mianowicie z tego co pamietam to podobniez jest tak, ze po porodzie
przychodzi do domu pielegniarka srodowiskowa (?) w celu ogolnych
ogledzin dziecka, warunkow itp. Czy ta instytucja przetrwala po dzis
dzien?? i zastanawiam sie nad jeszcze jednym, zameldowana jestem w
jednej dzielinicy a mieszkam w innej - i poniewaz nie mam zielonego
pojecia na jakich zasadach teraz funkcjonuje publiczna sluzba
zdrowia - to moje pytanie brzmi - czy taka pielegniarka w ogole do
mnie dotrze? czy jest delegowana z rejonu, ze szpitala w ktorym sie
rodzilo czy skad???
wiem ze jeden wielki metlik w moim poscie, ale mam nadzieje, ze
jakies świeże mamy bedą wiedzialy o co mi chodzi.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • sabciass Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 13:06
      Wychodząc ze szpitala dostaniesz kartę szczepień dzidziusia i musisz
      ją zanieść do przychodni( do tej którą wybierzesz, nieważne gdzie
      jesteś zameldowana) i wtedy możesz zapytać kiedy przyjdzie położna.
      Do mnie dotarła jeszcze tego samego dnia po dostarczeniu karty.
      • mikula78 Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 13:08
        tak jak pisze poprzedniczka
        zgłosiłam dziecko z kartą i wypisem a w ciągu 2-3 dni zadzwoniłam do
        mnie połóżna z pytaniem kiedy może nas odwiedzić po niej przyszedł
        pediatra. Wszystko w ramach nfz
    • siasiunia1 Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 13:15
      ja dostalam info z szpitala ze sami dadza znac poloznej z rejonu i ze przyjdzie w ciagu 2 tygodni. Po 2 tygodniach jak nei przyszla to sama zadzwonilam do przychodni i w ciagu tygodnia sie zjawila i zapisala do lekarza tego co chcialam.
    • malgosiek2 Linki do wątków o wizytach położnej i pielęgniarki 20.11.07, 13:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=66754042&a=67441447
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=63681071&a=63681071
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=62613466&a=62613466
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=70659724&a=70659724
    • mantha Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 14:06
      Dziekuje za odpowiedzi i linki i przepraszam za dublowanie wątków smile
      • malgosiek2 Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 15:11
        mantha napisała:

        > Dziekuje za odpowiedzi i linki i przepraszam za dublowanie
        wątków smile

        Eee nic się nie stałosmile
        I tak bez mała wszystkie tematy na forum były już poruszane nie raz
        i nie dwa i z pewnościa niedługo będą znowu.
        To normalne.
        Pzdr.Gosia
    • anita_szostak1 u mnie było tak 20.11.07, 14:22
      W szpitalu musiałam zgłosić do jakiego lekarza zapiszę dziecko. Oni
      zawiadomili tamtą przychodnię i po 2 dniach od wyjścia ze szpitala
      przyszła do mnie położna. Później musiałam w przychodni dopełnić
      formalności w postaci wypełnionych zgłoszeń i wyboru lekarza i
      pielęgniarki środowiskowej.

      Pielęgniarka obejrzała moją bliznę po cc i dziecko. Była 2 razy.
      • osa551 Re: u mnie było tak 20.11.07, 14:42
        Ja po wyjściu ze szpitala nie zgłaszałam dziecka nigdzie, bo mam
        kartę do prywatnego centrum medycznego. Ponieważ mieszkałam gdzie
        indziej i gdzieindziej byłam zameldowana - po pielęgniarce ani widu
        ani słychu. Do dziś nie wiem gdzie jest przychodnia rejonowa w mojej
        okolicy.
        • malgosiek2 Re: u mnie było tak 20.11.07, 15:15
          Ale od dawna NIE MA rejonizacji.
          Możesz mieszkać na końcu miasta,a pielęgniarka czy położna będzie w
          drugim końcu.
          Zameldowanie z zamieszkaniem pod danym adresem nie ma nic wspólnego
          z przychodnią.
          Na stałe będziesz zameldowana w W-wie,a mieszkać w Poznaniu.
          To ma przyjechać pielęgniarka z W-wy?Bo tam jesteś zameldowana?
          Więc jedno z drugim ma niewiele wspólnego zapewniam,bo pracuję w
          przychodni.
          Pzdr.Gosia
    • reewa Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 20.11.07, 16:05
      Po wyjściu ze szpitala mąż "zapisał" synka do przychodni.Po kilku dniach
      przyszła lekarka a kilka dni po niej położna.Wcześniej oczywiście
      zadzwoniły,żeby się dokładnie umówić
      Pozdrawiamsmile
    • truscaveczka Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 21.11.07, 11:22
      U mnie położna środowiskowa, nasza kochana Ciocia Misia, pojawiła się 2 miesiące
      przed terminem sama z siebie. Dokładnie to moja położna od ginekologa
      zawiadomiła ją, że jestem w ciąży, Ciocia Misia zadzwoniła, przyszła, opitoliła
      za przejmowanie się porodem, bo dam radę itp., dała spisy co do szpitala, co dla
      dziecka trzeba, pogadała, popocieszała i poszła. A i ciśnienie zmierzyła, wyniki
      obejrzała itp. No i kazała zadzwonić, jak sie dziecię urodzi.
      Po przyjechaniu ze szpitala miałam ją po godzinie w odwiedzinach, potem była na
      każde płaczliwe wink wezwanie, nauczyła mnie karmienia (płaskie brodawki),
      masowania dziecka, męża przeszkoliła do kąpania wink Następnym razem też do niej
      się zapiszę.
      A, i kwestie pediatry, kart itp. też pozałatwiała smile
    • asia19813 Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 21.11.07, 11:33
      w szpitalu pytają gdzie będzie się mieszkać przez najbliższe 3 tygodnie.
      • kasiapro1 Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 21.11.07, 11:52
        mam prywatna przychodnie,rodzilam prywatnie i nikt do mnie nie
        przyszedl.Meldowana jestem gdzie indziej niz przebywam.Nie plakalam
        z tego powodu,lekarz przyjezdzal na kazdy telefon.
        Wlasnie sie zastanawialam czy mnie jakims listem gonczym nie
        poszukuja na jelonkach?bo rodzila a nie mam jej i dziecka
    • 4point Re: Pielegniarka na wizytacji po porodzie 21.11.07, 11:51
      u mnie nikt się nie zjawiał, a ja potrzebowałam takiego wsparcia,
      wiec dostałam od koleżanki numer prywatnej położnej, która spędziła
      z nami sporo czasu, obejrzała dokładnie mnie i Maleńką, zważyła i
      pomogła wykąpać. Potem patrzyła jak karmię. Jestem bardzo zadowolona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka