Dodaj do ulubionych

urodzilam w medicover :)

24.07.09, 18:32
To pierwsze dziecko urodzone w nowym szpitalu medicover (we wtorek, nie w
poniedzialek - aczkolwiek zgadza się, że przyjęto mnie na porodówkę w
poniedzialek) to moje. Nie mam za duzo czasu, bo to moje trzecie, ale z
ogromnej wdzięcznosci wobec calego personelu chcialabym pokrótce opisac swoje
wrazenia smile

Pierwsze dziecko urodzilam w Damianie, drugie w Zofii. Moim zdaniem Medicover
łączy w sobie komfort zewnętrzny Damiana (osobny ładny pokoj, dobre jedzenie,
super opieka ze strony położnych, lekarzy, pielęgniarek etc) z Zofiowym
poszanowaniem dla natury i fizjologii porodu, nie przyspieszaniem niczego na
silę bez potrzeby, nie przysparzaniem kobiecie zbędnych cierpień (typu: jak
oksytocyna, to non stop ktg i leżenie na łóżku). Poród mialam indukowany,
trwal dlugo, jak po grudzie, ale w koncu się udalo. Chyba nigdzie indziej nie
mialabym szansy tak dlugo rodzic i pewnie nigdzie indziej nie skonczyloby sie
na stole operacyjnym...
Zespoł Medicovera to naprawdę nalepsi ludzie z rynku, z najlepszych
warszawskich i okolowarszawskich szpitali, będących w czołówce rankingów
Fundacji Rodzić po Ludzku.Wiem, bo pytalam smile Pielęgniarki noworodkowe - w
większosci z IMiD. Lepszej rekomendacji chyba nie trzeba. Profesorem jestem
zachwycona smile

No, w ogóle jestem superzadowolona z porodu i pobytu tam. Gdyby ktos chcial
popytac o cos na priva, piszcie, ale z góry ostrzegam, ze moze trochę zająć,
zanim odpowiem smile

pozdrawiam pięknie wszystkie Forumowiczki
Potrójna Mama
Obserwuj wątek
    • ania_may Re: urodzilam w medicover :) 24.07.09, 20:47
      Gratulacje!

      Twój post idealnie się wpisuje w reklamę tego szpitala: "Damian i Zofia urodzeni
      w szpitalu Medicover" czy coś w tym stylu smile Dokładnie nie pamiętam, ale
      rozbawił mnie ten wybór imion.
    • hania.hania3 Re: urodzilam w medicover :) 24.07.09, 21:11
      Hej serdeczne gratulacje !!!! rzuc jakimiś nazwiskami jeslimozesz, temat ten niezmiernie mnie interesuje a takniewiele mozna wyczytac na temat kadry polozniczej....z twojego opisu wynika ze pro.niemiec przyjmowal porod twoj.. tak ?
        • urodzilam_w_medicover Re: urodzilam w medicover :) 25.07.09, 22:36
          Nie wiem, czy wypada pisać, kto tam konkretnie pracuje, skoro sami tego nie
          piszą na swojej stronie, ale chyba nie będzie dużym przegięciem jeśli zdradzę,
          że rodziliśmy z położną Agnieszką Tobiasz - kiedyś pracowała na Żelaznej, potem
          w Mińsku Maz. Jest świetna. smile
        • free_ewaklo19 Re: urodzilam w medicover :) 17.08.09, 18:10
          jeśli chodzi o położne to właśnie się dowiedziałam że położna z
          którą rodziłam dwójke swoich dzieci przeszła do szpitala
          medicover....spodziewam sie trzeciego dziecka i niestać mnie na
          medicover więc ta wiadomość średnio mnie cieszy ale osobę szczerze
          polecam pierwszy raz trafiłam na nią "z Urzędu" drugi raz już nie
          wyobrażałam sobie rodzić bez niej. nazywa się Joanna Kalwasińska-
          polecam.wiem tylko ze niechętnie przyjezdzała do prywatnych porodów
          bo pracowała w kilku miejscach ale może i to się zmieniło

          A odesłaniem tego nowonarodzonego dziecka to mnie zastrzeliliście....
      • kenoj Re: urodzilam w medicover :) 27.07.09, 18:09
        można cc na życzenie na 1000% . Jesli nie wierzysz w to co
        dowiedzialam sie na spotkaniu , spojrz na strone szpitala , plan
        porodu punkt numer 2 :
        2. W jaki sposób chciałabyś urodzić (w łóżku, na fotelu, na
        materacu, przez cesarskie cięcie)?

        to chyba jasne smile
        • medy-czka Re: urodzilam w medicover :) 27.07.09, 22:33
          plan porodu jak każdy plan jest tym co Zakładasz Ty lekarz zawsze
          wypowie się w tej kwestii nie zawsze zgodnie z Twoim planem .
          dlatego zawsze opracowywujesz go wspólnie z personelem.muszą być
          wskazania lub próba porodu drogami natury. to szpital a
          nie "podziemny" gabinet.
          • kenoj Re: urodzilam w medicover :) 28.07.09, 00:07
            Oczywiście możesz mieć własne zdanie na ten temat , ale akurat byłam
            na spotkaniu i wiem to bezpośrednio od "szpitala" . Poza tym owszem
            nie jest to podziemny gabinet , ale szpital prywatny , gdzie cc na
            życzenie jest dostępne . Nie można chyba nazwać szpitala damiana
            podziemnym gabinetem , ani tez kliniki iatros. W jednym i w drugim
            wykonuja cc na życzenie . Dlatego chyba nie wiesz co piszesz , nie
            muisz mieć tam żadnych wskazać do cc ani też nie musi być próby sn.
            To co nazywasz podziemnym gabinetem ,nazywa się Kliniką prywatnasmile
            gdzie kobieta decyduje jak chce urodzić . Oczywiście jest mnóstwo
            przeciwników i zwolenników , ale to akurat nie jest tematem tego
            postu , więc nie ma się co rozwodzić , W kazdym razie mylisz pojecie
            podziemnego gabinetu z wolnym wyborem miedzy cc a sn kobiety w
            prywatnym szpitalu jakim jest damian , iatros i medicover , w kazdym
            z tych trzech szpitali -klinik masz dostępne cc BEZ WSKAZAŃ
            MEDYCZNYCH I BEZ PRÓB SN.
            • blue-bear Re: urodzilam w medicover :) 30.07.09, 10:35
              Kilka dni temu odmówiono mojej koleżance cc na życzenie właśnie w tej
              klinice.Nie ma wyraźnych wskazań do tego, więc bez potrzeby cięta nie
              będzie!Cesarke będzie mieć w razie konieczności.Takie jest podejście szefa
              kliniki, który ma bardzo negatywne zdanie na temat i uważa, że cc na życzenie to
              błąd w sztuce lekarskiej! To że szpital jest prywatną kliniką nic nie
              znaczy.Była pod ogromnym wrażeniem szpitala i Pana profesorasmile
    • sarniaczek7 Re: urodzilam w medicover :) 16.08.09, 14:37
      Gratuluje szczęśliwego finału!

      Z ciekawości weszłam na stronę tego nowego szpitala, przeczytałam
      o "unikalnym" podejściu porodowym, kliknęlam zakładkę - pakiet porodowy -
      i zdębiałam - 12 000 PLN!!! Bosze, za co??? Przecież nie ma tam
      nic "unikalnego", "pakiet" zawiera wszelkie podstawowe rzeczy (no może
      oprócz 1-osobowego pokoju co nadal standardem nie jest).
      Rodziłam kilka tygodni temu w Orłowskim. wszystko za co tam musiałabym
      zapłacić tyle pieniędzy miałam za darmo. Ja i mój syn mieliśmy najlepszą
      możliwą opiekę, zawsze dostępną, zawsze życzliwą. Do tego wiedziałam, że
      jeżeli coś się będzie działo mój synek znajdzie się pod fantastyczną
      opieką nowoczesnego oddziału neonatologicznego w klinice z 3 st.
      referencyjności. Takiego standardu jeszcze żaden polski prywatny szpital
      nie oferuje.
      • orkannadpolska brak opieki oiom dla noworodków!!! 16.08.09, 18:17
        Za miesiąc moja córka ma rodzić, bardzo namawiałam ją na nowy szpital.
        Zachwycona byłam standardem, personelem...ceną juz nieco mniej ale córkę i
        zięcia stać na to.

        Chyba jednak zmienię zdanie. Dziś po południu byłam w szpitalu i jakiez było
        moje zdziwienie kiedy dowiedziałam się od personelu, że karetka nowordokowa
        właśnie wywozi nowo-narodzone niemowlę na intesnywną terapię do innego szpitala,
        bo u nich nie ma takiego zaplecza!!!!

        To ja namówiłam córkę by tam rodziła, po przeczytaniu:
        Ruszył nowy szpital Medicover
        W Wilanowie rozpoczął działalność szpital Medicover, pierwsza tego typu prywatna
        placówka. Szpital zapewnia kompleksową pomoc pediatryczną, chirurgiczną dla
        dzieci oraz opiekę porodową wraz z intensywną opieką nad noworodkiem.


        Zrozumiałam, że w razie czego jest tam OIOM dla noworodka...teraz mam mieszane
        uczucia i nie wiem co córce doradzić, bo skoro nie ma tam takiej opieki to po co
        płacić 12 tysięcy?

        Doradźcie co robić, co córce powiedzieć? Odkręcać to? Sama nie wiem, jestem
        rozdarta.
        • kenoj Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 16.08.09, 19:01
          szpital dopiero się otwiera , na pierszy rzut poszedł oddzial
          polozniczy . niestety zeby byl iom dla noworodkow podejrzewam ,ze
          trzeba poczekać miesiac , dwa ....teraz jest to wszytsko w
          powijakach . panuje tam bałagan, Osoby udzielające informacji , same
          ich nie posiadają . Oprocz nie do konca gotowego oddzialu
          polozniczego nie ma zbyt wiele . Ja tez mam termin za miesiac, tez
          mialam nadzieje tam urodzić , ale chyba w takim bałaganie nie jest
          to bezpieczne . Owszem jak nic sie nie dzieje tylko i wszystko
          przebiega zgodnie z planem . w razie klopotów na razie chyba nie
          jest dobrze ..... na razie nawet obsady lekarskiej nie ma na tym
          oddziale . moze przez miesiąc wiele się zmieni
                • lorna.doone Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 17.08.09, 13:04
                  Kilka tyg temu byłam oglądać szpital Medicover i profesor, który oprowadzał mówił (nie wiem na ile zgodne to z prawdą wg co tu piszecie, może coś jednak źle zrozumiałam), iż oiom działą jednak szpital nie ma jeszcze podpisanej umowy z NFZem wiec koszta opieki nad noworodkiem na Oiomie pokrywają rodzice - a że do niskich one nie należą więc oczywiście rodzice mają wybór: albo płacimy albo przewozimy dziecko do szpitala państwowego. Może rodzice dziecka z karetki, o którym piszesz zdecydowali się więc nie płacić za prywatny oiom.
                  • kenoj Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 17.08.09, 15:19
                    ja również byłam na spotkaniu. Z tego co zrozumiałam i z tego co
                    piszą na stronie opieka nad noworodkiem po porodzie jest wliczona w
                    cene porodu , nawet jesli ma byc to oiom i każdy dostępny sprzęt w
                    tym szpitalu . Jesli byłaś na spotkaniu , to profesro zapewne
                    oprowadzał po szpitalu , zapewne widziałaś jakie ma braki jeszcze .
                    Przy mnie pilegniarka od noworodków dzwoniła i mówiła przez tel , że
                    nie mają jeszcze jakiś nawet podstawowych rzeczy dla zdrowo
                    urodzonych dzieci , a co dopiero jak jest jakiś problem . Owszem
                    sprzet może jest już , ale sam sprzet nie wystarczy . Trzeba mieć
                    wszystko co potrzebne do sprzetu , trzeba mieć ludzi i przede
                    wszystkim umieć to zorganizować , moim zdaniem organizacja kuleje .
                    za szybko otworzono i na pewno będzie wszystko dobrze i bedzie
                    działało , ale za kilka tygodni . Takie jest moje zdanie . Inna
                    sprawa jest taka , że szpital nie jest szpitalem specjalistycznym i
                    np jesli okaząło się , że dziecko ma problemy kardiologiczne to mało
                    ktory szpital zostawiłby je u siebie , tylko od razu zawozi się z
                    takimi problemami do konkretnego szpitala . Nie wiemy jak chory był
                    dzieciaczek więc nie znamy przyczyn. Z tego co ja zrozumiałam opieka
                    nad noworodkiem po porodzie 2 czy 3 dni jest bezpłatna (tzn wliczona
                    w cenę porodu) , wiec na pewno nie była to kwestia płacić nie
                    płacić . Natomiast ioim na pewno tam nie działa jeszcze pełną parą a
                    nawet na pół pary , chyba , że w ciągu 3 tygodni sie bardzo dużo
                    zmieniło . Zyczę szpitalowi aby jak najszybciej się rozwinął i
                    przyjął przyszłe mamusie i dzidziusie bo na pewno i chęci i kasy
                    włożono w niego mnóstwo . Jednak tak jakby ich to trochę przerosło i
                    troszeczkę trzeba czasu na porządną organizację , co w tym przypadku
                    równa się bezpieczeństwu w razie jakiś problemów . Bo dla mnie
                    ważniejsze jest zdrowie dziecka a nie kolor ścian smile to tak juz
                    przejaskrawiam , ale mam nadzieję , że szybko będzie to super
                    szpital smile
                    • lorna.doone Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 17.08.09, 18:53
                      Wydaje mi się jednak, że te 2-3 dni opieki, której koszty są zawarte w pakiecie dotyczą jedynie opieki standardowej. Gdyby działo się coś nieprzewidzianego - należy dopłacać. Na spotkaniu mówiono nam, iż w umiowie jest zapis, że gdyby coś nieprzewidzianego zdażyło się w ciągu porodu to możemy być dodatkowo obciążeni jakąś kwotą, jednak nie przekraczającą 60% wartości zamówienia.
        • onlyeto9 Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 17.08.09, 21:03
          Nie wiem skąd biorą się takie informacje. Nie są one prawdziwe!!!!
          Tego dnia nie było żadnego porodu, więc skąd mógłby się nagle
          znaleźć patologiczny noworodek????? Z tego co wiem to nawet
          noworodek, któremu by coś się działo, miałby dobrą opiekę bez
          potrzeby transportu. Ludzie piszcie konkrety a nie wyssane z palca
          bzdury. Jestem pacjentką (on line)i bardzo mnie to zaskoczyło.
          Jestem bardzo zadowolona z opieki, która jest naprawdę
          profesjonalna! Piszcie co chcecie ale tylko to co prawdziwe i
          sprawdzone.
          Pozdrawiam.
          • kenoj Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 17.08.09, 23:18
            Przepraszam , ale jeśli ktoś pisze :cytuję "
            Dziś po południu byłam w szpitalu i jakiez było
            moje zdziwienie kiedy dowiedziałam się od personelu, że karetka
            nowordokowa
            właśnie wywozi nowo-narodzone niemowlę na intesnywną terapię do
            innego szpitala,
            bo u nich nie ma takiego zaplecza!!!! "
            to wydaje się być prawdziwe , wynika z tego , ze Pani ta była tam i
            ma potwierdzone informacje ..... Rozumiem , ze ktoś może pisać
            nieprawdę , ale po co ? Jesli ktoś pisze , że był i widział i
            dowiedział się no to ciężko uznać to za niesprawdzone informacje .
            • pucia14 Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 20.08.09, 02:54
              a ja jestem pracownikiem tegoż szpitala i autorytatywnie stwierdzam
              NIC TAKIEGO NIE MIAŁO MIEJSCA!!! przepraszam że krzyczę ale to
              strasznie denerwujące jak ktoś rzuca oszczerstwa. powiedzcie mi
              jednak kochane dlaczego???i jaki w tym cel???
              mamy wiele rzeczy,które trzeba dopracować jak to na rozruchu bywa
              ale na przyjęcie pacjentów w tym noworodków OJOM-owych jesteśmy
              przygotowani.W przeciwieństwie do wielu warszawskich państwowych
              szpitali(np praski,inflancka)ale to już zupełnie inny temat.
              • kenoj Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 20.08.09, 21:36
                w takim razie nic z tego nie rozumiem .... nie rozumiem po co ktos
                mialby pisac , że był i wlasnie wywozili noworodka do innego
                szpitala ....nie rozumiem sad przecież chyba nie konkurencja bo
                takowej nie ma . W takim razie jak rozumiem iom jest gotowy na
                niespodzianki i można spokojnie rodzić . Ja mam termin za miesiąc i
                jestem bardzo zainteresowana . Jednakże jak bylam na spotkaniu
                jeszcze wiele rzeczy było niegotowych , włącznie z listą lekarzy ,
                którzy w szpitalu maja pracować , a to w zasadzie najbardziej nas
                interesowało . Czy lekarze akredytowani , wpisani u Panstwa na
                stronie to lekarze pracujacy w tym szpitalu ? moze wlasnie Osoba ze
                szpitala wyjaśnilaby na forum nasze wątpliwości i podała jakieś
                rzetelne informacje?
              • medok-5 Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 05.09.09, 21:45
                Szanowny Pracownik Medicover!!!!!!!!!!!!!!!! Kochane Forumowiczki!

                Szpital Praski i Szpital przy Inflanckiej też jest przygotowany do prowadzenia
                noworodka w trybie OIOMu. Posiadamy w Praskim i stanowiska do resuscytacji ,
                respirator, kardiomonitory, aparat RTG, aparat USG, cieplarki nowe...... tylko
                chyba ...wiesz Pracowniku, że wg. Katalogu Świadczeń Medycznych szpitale 3
                stopnia referencyjności otrzymują za leczenie pacjenta OIOmowego dużo więcej
                pieniędzy a niż szpital 1 stopnia referencyjności, dlatego noworodka należy
                odesłać tam gdzie NFZ przyznał większe opłaty.

                Kochane Forumowiczki!!!!!!!!!
                Jestem pewna że Szpital Medicover jest przygotowany do prowadzenia noworodka
                chorego i OIOmowego....tylko kto i ile za to zapłaci.
                Na przykład w Szpitalu Państwowym za dziecko z infekcja wewnątrzmaciczną
                ..wydolne oddechowo leczenie trwa minimum 5-7 dni dostajemy 90-110 punktów X 51
                zł = 4500-6000zł. Personel ( 1 pielęgniarka)pod opieka ma takich 4-5 dzieci.
                Dziecko nie wydolne oddechowo ...na respiratorze leczone 1-3 miesiące w szpitalu
                ...NFZ placi od 60-do 250 tys. zł. ( 25-34 HBD). Proste wyliczenia ...Medicover
                musi miec cenę ok. 10tys.zl. za 1 dobę.....tylko kto chce takie pieniądze
                zapłacić ? .... Płacimy za położną prywatnie, za lekarza, za znieczulenie, za
                opiekę i pielęgnację swojego ciałka po c.c., a wszystkie te usługi trwają od
                12-max 24 god...A za nawet najukochańsze nasze dziecko kto chce płacić?....... I
                to jest prawda życia....
            • mumi7 Re: brak opieki oiom dla noworodków!!! 28.08.09, 22:42
              Chyba że ktoś chciałaby, pod płaszczykiem tego typu informacji,
              przemycić inna, taka mianowicie, że szpital jest beznadziejny.
              Zreszta ta zatroskana przyszła babcia nie odezwała się juz po tym,
              jak ktos napisał, że był w tym dniu w szpitalu i nie bylo tego typu
              sytuacji...
        • graziaw Re: urodzilam w medicover :) 26.08.09, 08:59
          czy jest jakaś osoba która tam ostatnio urodziła poza koleżanką,która założyła
          ten temat?zastanawiam się nad tym szpitalem,ale chciałabym jeszcze jakiejś innej
          opinii,z góry dziękujęsmile
            • en10 po spotkaniu w szpitalu 26.08.09, 20:02
              Na spotkaniu e szpitalu powiedziano, że pierwsza doba noworodka na
              OIOMie jest wliczona w cenę. Kolejne to koszt ok. 10.000 za dobę.
              Także rodzice mają 24 godziny na podjecie decyzji czy w przypadku
              jesli dziecku potrzebne jest dalsze leczenie, to płacą w Medicoverze
              czy przewożą noworodka karetką do panstwowego szpitala.

              Dziewczyny pytaly o listę zatrudnionych lekarzy i położnych.
              Uzyskały listę nazwisk już na Oddziale. Mnie to akurat nie
              interesowało, bo rodze dopiero na początku przyszłego roku, więc
              dopytam o to w grudniu (pewnie do tego czasu dużo się zmieni).

              Generalnie oddział robi b. dobre wrażenie. Pokoje wyglądają
              faktycznie jak w hotelu, ale najistotniejsze jest to, że w każdym
              pokoju jest np. waga czy lampa do naświetleń, dzięki czemu właściwie
              nie zabiera się dziecka od mamy.

              W pakiecie są jakieś szczepienia dzieci, ale nikt o to szczególnie
              nie pytał, więc nie znam szczegółów.

              W pakiet wchodzi szkoła rodzenia.
              Ok. 8 tygodni przed porodem przychodzi się na wizytę kwalifikacyjną.
              Później pacjentka zapoznaje się z ekipą tzn. anestezjologiem,
              położnymi, pediatrą. Od 4 tyg przed planowanym porodem co tydzień
              przychodzi na ktg itp. Te wizyty są w cenie.
              Jeśli ma się takie zyczenie, poród może odbierac lekarz prowadzacy
              ciążę- po uzyskaniu akredytacji, czyli sprawdzeniu czy jego papiery
              sa ok i czy lekarz ma doświadczenie w odbieraniu porodów (myslałam
              sobie, że to kit i że i tak pozwolą każdemu tam wejść, ale mój
              lekarz prowadzacy potwiedził mi, że zna przypadek, kiedy odmówiono
              położnikowi odbierania porodów w Medicover smile).

              To wszystko, co teraz przyszło mi do głowy.
              Myslę, że jesli ktos mysli o porodzie tam, to warto zarejestrować
              się na stronie i poświęcić 1.5 godz na spotkanie w szpitalu. Mozna
              samemu obejrzeć, dopytać i sprawdzić, czy odpowiada smile.
              Ja się zastanawiam, na szczęście mam jeszcze dużo czasu, więc
              spokojnie moge poczekac na więcej opinii.


              • graziaw do en 10 26.08.09, 20:48
                "Na spotkaniu w szpitalu powiedziano, że pierwsza doba noworodka na
                OIOMie jest wliczona w cenę. Kolejne to koszt ok. 10.000 za dobę."


                dziwne,mi powiedziała konsultantka wprawdzie przez telefon że dwie doby na
                oiomie wliczone są do pakietu porodowego,więc już nie wiem komu wierzyć?Tobie to
                mówił osobiście Profesor Niemiec?
                • en10 Re: do en 10 26.08.09, 21:15
                  graziaw napisała:

                  > "Na spotkaniu w szpitalu powiedziano, że pierwsza doba noworodka na
                  > OIOMie jest wliczona w cenę. Kolejne to koszt ok. 10.000 za dobę."
                  >
                  >
                  > dziwne,mi powiedziała konsultantka wprawdzie przez telefon że dwie
                  doby na
                  > oiomie wliczone są do pakietu porodowego,więc już nie wiem komu
                  wierzyć?Tobie t
                  > o
                  > mówił osobiście Profesor Niemiec?

                  Spotkanie było z profesorem, a później przekazał nas pani, ktora nas
                  oprowadzała o oddziale. I o tym OIOMie mowiła ta pani (nazwiska
                  niestety nie pamiętam)- kilka osób sie dopytywało o ten OIOM i z
                  cała pewnościa pani powtórzyła, że jedna doba i kolejne płatne.
                  Oczywiście biorepod uwage, że mogla cos pomylić- w sumie koordytator
                  tez pewnie wie, co mowi smile
      • trika13 Re: urodzilam w medicover :) 04.09.09, 09:02
        Ja chętnie bym tam rodziła ale 12 000 zł to dla mnie pieniądze wyrzucone w
        błoto. Owszem, chciałabym mieć w szpitalu państwowym taki komfort jak w
        Mariocie, ale prawda jest taka, że jest to rzecz bez której można się spokojnie
        obejść. Tym bardziej, że wyposażenie szpitala, w którym planuję rodzic jest w
        normie. A jeśli zapragnę oddzielnego pokoju w szpitalu z własną łazienką, to
        kupię go sobie np. na Inflanckiej za 200 zł za dobę i po sprawie.
    • loretta_7 Re: urodzilam w medicover :) 07.09.09, 16:59
      jestem nieszczesliwa posiadaczka karty medicover (firma zafundowala
      mi taka pare lat temu) gdy spoznie sie 5min do lekarza jest wielki
      problem z przyjeciem, oczywiscie moja ciaze prowadzi lekarz z
      zewnatrz, na pobranie krwi czasem musze czekac 30-40min,

      nie wyobrazam sobie, ze mialabym w ich szpitalu rodzic dziecko!


      • koliberek15 Re: urodzilam w medicover :) 23.09.09, 22:18
        Do LORETTY_7,

        Całkowicie się z toba zgadzam. Medicver to taka ładnie wyglądająca
        placówka, wygodne fotee, ladne gabinety i wzystko pachnące, ale
        żeby trafic na dobrego specjalstę o treba zaliczyć mnóstwo wizyt u
        szarlatanów. nie zaryzykowalabym tak z własnym dzieckiem. szpital to
        nie hotel, nie muszę miec standardu jak w hotelu hilton i posiłków z
        kart niczym w restauracji. n plster mi to wszystko jak zabraknie
        zaplecza by w razie potrzeby pomóc mojego dziecku.

        stawiam na lekarzy i zaplecze medyczne dlateg wybieram szpital
        bielański. a 12 tysięcy przeznaczę na nowonarodzone dzieciątko, na
        szczepionki nie refundowane przez NFZ i wszystko inne co
        zagwarantuje mu prawidłowy rozwoj i zdrowie.

        ale to oczywiście kwestia priorytetów
        • mamik2no Re: urodzilam w medicover :) 24.09.09, 11:42
          "Medicver to taka ładnie wyglądająca
          placówka, wygodne fotee, ladne gabinety i wzystko pachnące, ale
          żeby trafic na dobrego specjalstę o treba zaliczyć mnóstwo wizyt u
          szarlatanów. "

          i to niestety jest prawda. co gorsza nie tylko w Medicover ale
          generalnie w polskiej tzw. służbie zdrowia
    • fotografka85 a jak z cc? 10.09.09, 23:13
      dla mnie najwazniejsze jest cc na zyczenie. Tylko to mnie
      interesuje. Nie bardzo zrozumialam ze za 12 tys oni nie daja mi
      gwarancji CC? To wlasnie ja tylko i dlatego chce rodzic w prywatnej
      klinice bo chce miec bez zadnej dyskusji cc. w Damianie od reki cos
      takiego dostaje. Jezeli oni strzelaja focha to ja rezygnuje i ide do
      Damiana. CHyba ,ze cos sie zmieni. Ale nie chce dyskusji place i
      wymagam. Nie zycze sobie nawet tego , żeby ktos mnie namawial ze Sn
      jest lepszy od CC. Za to wlasnie chce zaplacic. Bo placic 12 tys za
      sn to wybaczcie ale jest głupota.
      • ochra Re: a jak z cc? 11.09.09, 06:59
        A ja jestem pewna że znajdą się takie które bedą chciały zapłącić 12
        tysięcy nawet za SN, byle w godziwych warunkach i z dobrą opieką.
        • mamkarolka Re: a jak z cc? 12.09.09, 09:15
          dla mnie to już czysta głupota dać się pokroić i jeszcze za to
          zapłacić.nie rozumiem tego polowania na cięcie,jeśli są takie
          możliwości dla porodu sn, cięcie to jednak opearcja,zawsze niesie
          jakieś ryzyko,potem leżysz jak kłoda i nic nie możesz zrobić,zdana
          na kogoś. poniżające
            • aga415 Re: a jak z cc? 12.09.09, 14:58
              Ja to rozumie że kobiety chcą mieć taki wybór.
              Ja nie wyobrażam sobie innego porodu jak tylko cc.
              Mój poród na Inflandzkiej zakończył się vacum, Dochodziłam do siebie
              5 miesiecy rana po vacumnie nie chciała się za nic goić, psychicznie
              dochodziłam do siebie też bardzo długo, opieka w szitalu była
              beznadziejna, nie miłe a wręcz obleśne pielęgniarki miały wszystkich
              gdzieś.
              Całe szczęscie że naszemu dziecku nic nie jest po tym traumatycznym
              porodzie, choć i tak pierwszy rok życia spędziliśmy na wizytach u
              neurologa i rechabilitanta.
              Nie zdeccyduje się nigdy na powtórkę z takiego porodu, koszmarne
              wsponienia zostaną mi do końca życia, jak lekarz wypychał mi dziecko
              na siłę, i ciągły strach o zrowie dziecka.
          • mim288 Re: a jak z cc? 24.09.09, 14:42
            A skąd masz takie informacje? mialam 2 razy cc, nie leżałam jak
            kłoda, było miło, łatwo i przyjemnie i mam drowe dzieci. Teraz
            myslę, że nawet gdybym mogła urodzić sn to bym nie chciała, więc nie
            dziwię sie że wile kobiet gotowych jest za to płacić.
            • orkannadpolska szczęsliwa babcia 25.09.09, 15:49
              Jestem juz szczęśliwą babciąsmile!!!!!!!! wszystko odbyło się prawidłowo, córka i
              wnuczek czuja sie doskonale a ja juz zdążyłam ochłonąć.

              Córka nie zedydowała sie na szpital medicovera ale jestem pewna, że opieka tam
              jest bardzo dobra i zycze szpitalowi samych sukcesów, bo mało (jeśli w ogóle)
              jest takich placówek w Polsce.

              Zakochana we wnuczku babciasmile))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • fotografka85 no i co z tym cc na zyczenie??? 26.09.09, 18:26
                No niestety jak widze nikt na temat cc na zyczenie w Medim sie nie
                wypowiada tylko jakas fanatyczka sn ktora uwaza ze po cc jestes
                pocieta a po sn to zdrowa jak rybka i nic Ci nie dolega. Wystarczy
                poczytac wypowiedzi mam po cc i od razu widac ile szczescia i
                radosci daje Ci tak komfortowy pord. Dziewczyny prosze jak mialyscie
                cc na zyczenie w Medim napiszcie jak bylo? i czy pielegniarki w
                Medim sa ok? bo jak pielegniarki przeszly ze szpitali panstwowych
                to one nie beda w stanie byc mile dla pacjentow. Na to potrzeba lat
                przekwalifikowania i nowego spojrzenia ,że to nie my robimy łaske
                cokolwiek robiąc dla dobra pacjenta.
      • alurka12 Re: a jak z cc? 04.05.12, 16:59
        CC to moga zrobic w pcimiu dolnym! Trwa ok 20minwink

        Wazniejsze jest dla mnie by podczas porodu
        - miec zapewnioną super opieke wylacznie mojej poloznej-bez wpadki, ze nie dojedzie, cos je wypadnie etc.
        - swego lekarza
        - móc godnie rodzić, bez traktowania jak mięso armatnie
        - miec zapewnione ZZO bez lachy i na życzenie
        - móc byc 24h z mężem wtedy-czego panstwowe szpitale nie oferują
        -miec komfort psych! To bardzo ważne dla mnie- spokój i intymność!
        - opieka laktacyjnego doradcy po porodzie- do mojej dyspozycji kiedy bede potrezbowac

        Rodziłam 2 dzieci w panstwowym szpitalu- jednop sn drugie cc....i wiem jak ma NIE wyglądac moj trzeci poród.
        -
    • jaela_34 Re: urodzilam w medicover :) 20.10.09, 17:56
      urodziłam w Medicover kilka dni temu- poród SN- i również jestem nim
      zachwycona.To był mój drugi poród, pierwszy 5 lat temu na Karowej, więc mam
      niejako skalę porównawczą. Po Karowej jedna wielka trauma. W Medicover świetna
      opieka lekarska, ale przede wszystkim znakomity anestezjolog i rewelacyjna
      położna, co w sumie przełożyło się na super organizację podczas porodu i w
      konsekwencji na szybki i lekki poród. Po Karowej nie sądziłam, że istnieje coś
      takiego jak lekki
      i łatwy poród, a jednak. Z czystym sumieniem polecam ten szpital. Pacjentka jest
      tam najważniejsza i cały czas w centrum uwagi- zarówno w trakcie porodu jak i po
      porodzie.Personel medyczny naprawdę na najwyższym poziomie. Piszę same pochwały
      ale w mojej opinii szpital ten w pełni na nie zasłużył. Pozdrowienia dla
      Forumowiczek
      mama synka i córeczki
      • fotografka85 Re: urodzilam w medicover :) 20.10.09, 23:49
        Jaela nie obraz sie ale jak masz porownanie z
        Karową to nic dziwnego ,że jestes zachwycona Medim. Bylam na
        spotkaniu w Medim i uwazam ,że szpital jest piekny i nie ma sobie
        rownych tylko to podejscie do cc na zyczenie jest tam beznadziejne.
        Slyszlam ,że szpitalowi kiepsko idzie (finansowo)ale jak ma isc
        dobrze jak oni odstraszaja od cc. a przeciez zdecydowana wiekszosc
        kobiet , która chce zaplacic tak duze pieniadze za porod to sa to
        kobiety myslace o cc a nie o sn. Wiec dlaczego oni tak odstraszaja
        swoich klientow. To niedorzeczne. Chce sie wybrac juz bezposrednio
        do lekarza zeby zobaczyc co mi powie. ale jak bedzie mi wmawial ,ze
        chce zrobic krzywde dziecku przez cc to bede rodzic w Damianie. Nie
        chce żeby ktos wzbudzal we mnie wyrzuty sumienia i robil mi wode z
        mózgu
        • cania12 Re: urodzilam w medicover :) 31.10.09, 21:07
          Ja była tylkom na spotkaniu informacyjnym. Odpowiedz na pytanie o CC była raczej
          odwróceniem kota ogonem... ale poza fatalnym artykułem o cc na ich stronie nie
          zauważyłam jawnej odmowy tego typu porodu. Czy coś mi umknęło?

          Ja rodzę za 1,5 miesiąca, mam umówione CC w iatrosie, ale gdyby wystąpiły jakieś
          komplikacje przed 36tc to będę musiała jechać do bardziej specjalistycznej
          placówki. Mam na myśli właśnie medicover, ale też nie chciałabym się spotkać z
          jakimiś oporami z ich strony. Wszelkie dodatkowe informacje mile widziane.
          • moreno68 Re: urodzilam w medicover :) 02.11.09, 12:05
            A ja dowiedziałam się ,że rodząc Sn w medicover nie mam wyboru
            lekarza , tylko jest ten który jest na dyżurze.
            Wybór lekarza tylko do cc.I jeżeli o mnie chodzi to jest dopiero
            paranoja za 12 tys.
              • moreno68 Re: urodzilam w medicover :) 03.11.09, 10:10
                w przyszłym tyg. zamierzam sama wybrac się do Medi na wizytę.Tą
                informację mam od dziewczyny która ,była w medim ,bo chce miec cc na
                życzenie.I dowiedziała się ,że w przypadku cc lekarz jest
                wybierany , a jeśli chodzi o sn ten który na dyżurze.
                Zamierzam o to dokładnie wypytac, o położną też.
                • ayelet Re: urodzilam w medicover :) 29.11.09, 23:10
                  Ja byłam w zeszłym tygodniu na spotkaniu w Medicoverze. Sądziłam, że
                  szpital mnie powali na kolana i nie będę miała wątpliwości, że chce
                  tam rodzić a niestety nie bardzo mnie zachwycił.
                  Faktycznie mam wrażenie, że oni przede wszystkim stawiają na PR smile
                  Pani ginekolog, która miała spotkaniez nami zaczęła od odradzania
                  porodu w państwowym szpitalu, bo tam nie ma mowy o szacunku dla
                  pacjentki i ogólnie nie warto, po czym dodała, że wie co mówi, bo
                  sama pracuje w państwowym szpitalu. No nie chciałam siać fermentu i
                  pytać po co, skoro powinno się je omijac z daleka.
                  Druga rzecz, która mie się nie spodobała to, że zachwalała poziom
                  socjalny, o pokojach szpitalnych powiedziała, że w prywatnych
                  szpitalach na zachodzie nie ma takich luksusów. Stwierdziła, że
                  nawet pokoje standardowe mają kącik wypoczynkowy, gdzie spokojnie
                  można przyjmować gości. Pokój był dokładnie taki sam jak mają w
                  Damianie, żaden luksus rzucający na kolana. Jedna z dziewczyn
                  spytała panią czy ten fotel wciśnięty między kaloryfer a
                  naświetlarkę to kącik wypoczynkowy o którym mówiła pani doktor smile
                  Ja spytałam co w sytuacji, gdy np. poród odbywa się przed czasem i
                  wiadomo, że trafia się wówczas do państwowej kliniki, bo oni takiego
                  porodu nieprzyjmą- pani szczerze odpowiedziała, że nie ma pojęcia i
                  poradziła mi, żebym zadzwoniła do jakiejś tam konsultantki to mi
                  odpowie. Na koniec dostaliśmy umowę do przeczytania i chyba w II
                  akapicie jest informacja, że w przypadku przedwczesnego porodu umowa
                  ulega rozwiązaniu. Sorrki ale czy osoba organizująca takie
                  spotkania, która ma odpowiadać na pytania i udzielać informacji nie
                  może poświęcić 8 minut, żeby zapoznać się z 1,5 stronicową umową?

                  Jeślizdecyduję się na prywatny szpitalnie wiem czy znów nie wrócę do
                  Damiana, bo Medivoer sprawia na mnie wrażenie jakby uprawiał
                  propagandę sukcesu i nie sprawiają wrażenia profesjonalistów
                  szczególnie na poziomie informacji.

                  Co do cc to pani dr na spotakniu faktycznie mówiła, że cc wykonują
                  tylko ze wskazań medycznych, bo "kobieta to nie książka , którą
                  można otwierać"- cytat z pani doktor. Stwierdziła, że wskazania do
                  cc mają szersze niż państwowy szpital ale generalnie cc na życzenie
                  nie robią.
                  Co do OIOM-u noworodków też stwierdziła, że jak coś się dzieje to
                  większość rodziców jednak przewozi dzieci do państwowego szpitala,
                  bo cena za OIOM jest wysoka. Taka sama sytuacja jeśli dzieje się coś
                  z matką. Jeśli muszą podjąć jakieś szybkie działania medyczne do
                  kwoty porodu dochodzi maksymalnie 6 tyś.
                  Potem matka też decyduje czy leczy się dalej u nich i płaci sama czy
                  jest przewożona do państwowego szpitala.
                    • alii.w Re: urodzilam w medicover :) 30.11.09, 14:30
                      A ja nie byłam na takim spotkaniu tylko po obejrzeniu szpitala od razu umówiłam
                      sie na konsultacje z prof Niemcem. Już w trakcie tego spotkania byłam przekonana
                      co do tego szpitala w 100%. Myśle że w kwestii cc, to na prawde warto
                      porozmawiac osobiście z prof, sądze że każdy przypadek analizowany jest
                      indywidualnie, ale na prawde nie ma żadnego naciskania na sn. Mój mąż
                      stwierdził, że jak ktoś bedzie nas naciskał, to od razu wyjdziemy ...ale tak nie
                      było - wrecz prof utwierdził mnie w przekonaniu że cc jest w 100% słuszna, a
                      wskazania miałam poprzednio cc (w Damianie), od okulisty zalecone skrócenie II
                      fazy (choć zadnych zaświadczeń nie musiałam pokazywać) i obciążony wywiad.
                      Po rozmowie z profesorem, potem anestezjologiem i neonatologiem poczuliśmy, że
                      jestesmy na prawde w dobrych rekach. Teraz z radością i spokojem czekam na
                      poród, jak bede po postaram sie zrelacjonowac. Aha konsultacje mialam w 32 tc i
                      prof twierdził, że mieli porody bliźniacze w 32 tc i takie wczesne na pewno
                      przyjmują.
                        • alii.w Re: urodzilam w medicover :) 04.12.09, 13:27
                          ochra napisała:

                          > W twojej sutuacji nawet w szpitalu państowywm zrobiliby cesarkę,
                          > więc nie wiem dlaczego bałaś się że w Medicoverze odmówią.

                          o dziwo wcale nie! lekarze państwowi nie widzieli bezpośredniego wskazania
                          ...powiedziano mi, że najpierw bedzie próba sn bez wspomagaczy (typu oksytocyna
                          itp.) a jak nie pójdzie szybko to sie zobaczy ...no to podziekowałam. Niech
                          sobie ryzykują sami własnym zdrowiem, a nie moim i mojego dziecka.
                      • elfiontko22 Re: urodzilam w medicover :) 17.01.10, 20:35
                        skąd wy wzielyscie kwotę 12 tys?? na stronie medicoveru jest cena
                        5,5 tys i tyle wlasnie kosztuje tam porod - jak ktos nie umie czytac
                        to nie powinien chociaz durnych wiadomosci zostawiac na forum i
                        zamet siac
                          • joannas_bananas Re: urodzilam w medicover :) 18.01.10, 00:16
                            Witam wszystkie teraźniejsze i przyszłe mamy. Jestem w 23 tygodniu
                            ciąży , to moja pierwsza ciąża, także zapewne jeszcze mam bardzo
                            niewielką wiedzę na temat porodu, ale gorąco polecam abyście
                            obejrzały film dokumentalny (jest w częściach na youtube.pl) pod
                            tytułem "Porodowy biznes." Dał mi naprawdę sporo do myślenia i
                            jestem pod wrażeniem. Po jego obejrzeniu przynajmniej jestem
                            świadoma, że nie należy się ślepo słuchać lekarza tylko trzeba
                            czasem posłuchać własnego ciała i zaufać swojej intuicji i walczyć
                            aby to lekarz postąpił wg tego czego ja chcę (Lekarze opowiadali, że
                            często wywołują/przyspieszają poród bo spieszy im się do domu, bo są
                            zmęczeni itp. a tak naprawde wszystko mogłoby się potoczyć
                            całkowicie naturalnie) Były tam także wywiady z lekarzami, którzy
                            wprost powiedzieli że pozycja stojąca podczas 2 fazy porodu jest i
                            dla kobiety i dla dziecka o wiele lepsza, ale lekarze nie stosują
                            tego bo jest im zwyczajnie niewygodnie. Oczywiście zdaję sobie
                            sprawę, że ile osób tyle opinii i nie każda jest prawdziwa i słuszna
                            ale ten dokument dodał mi trochę pewności siebie, że mam prawo nie
                            zgodzić się z jakąś decyzją lekarza, mam prawo pytać się co się ze
                            mną dzieje i nie musze bezmyślnie poddawać się wszystkim procedurom
                            porodowym (które czasem mogą być wykonywane rutynowo , bez
                            rozpatrzenia czy konkretnie tej kobiecie jest to potrzebne- np
                            nacięcie krocza). Przeraziły mnie niestety opowieści wielu kobiet,
                            które pisały, że mimo tego że wyraźnie sprzeciwiały się lekarzowi
                            czy też położnej nikt ich nie słuchał i miał gdzieś ich prośby i
                            sugestie i robił swoje. (Np historia Pani, która jak powiedziała że
                            nie chce nacięcia krocza, to usłyszała, że jak się będzie
                            sprzeciwiać to ją przywiążą na siłę!!!!!) Dlatego mam też pytanie do
                            Pań, które rodziły w Medicoverze, czy tam lekarze, położne są
                            przychylni do tego aby kobieta rodziła w pozycji stojącej i czy
                            robią wszystko aby uniknąć często niepotrzebnego nacięcia krocza?
                            Dziękuję z góry za odpowiedź!!
                          • elfiontko22 Re: urodzilam w medicover :) 22.01.10, 08:57
                            tak jestem pewna bo jestem tam zapisana na porod
                            pakiet porodowy jak sama nazwa wskazuje nie jest tylko porodem ale
                            tez prowadzeniem ciazy i jak widac z listy jeszcze wieloma innymi
                            rzeczami

                            porod kosztuje 5,5 tys wraz z pobytem w szpitalu
                            • joannas_bananas koszt porodu w medicover na pewno 12 000zł 22.01.10, 12:30
                              oto cytat ze strony szpitala medicover:
                              Pakiet porodowy obejmuje:

                              spotkanie przygotowujące do porodu z lekarzem anestezjologiem,
                              położnikiem, położną
                              i pediatrą,
                              szkołę rodzenia (dotyczy pacjentek, które podpiszą umowę przed
                              końcem 28 tygodnia ciąży),
                              począwszy od 36 tyg. ciąży cotygodniowe KTG na oddziale
                              położniczym.poród naturalny lub cesarskie cięcie,
                              opiekę lekarza oraz położnej w trakcie porodu,
                              znieczulenie zewnątrzoponowe na życzenie pacjentki,
                              w określonych przypadkach transport medyczny do porodu,
                              pobyt matki wraz z dzieckiem w pokoju jednoosobowym (2 doby po
                              porodzie naturalnym, 3 doby po cesarce),
                              kompleksową opiekę medyczną nad matką i dzieckiem (2 doby po
                              porodzie naturalnym, 3 doby po cesarce),


                              w przypadkach konieczności stabilizacji zdrowia noworodka zapewniamy
                              opiekę
                              na oddziale Intensywnej Opieki nad Noworodkiem,
                              codzienne poranne i wieczorne odwiedziny pacjentki przez lekarza
                              prowadzącego i lekarza pediatrę. Jeżeli podczas porodu stosowane
                              było znieczulenie zewnątrzoponowe – również lekarza anestezjologa,
                              Zapoznaj się także z unikalnym system opieki okołoporodowej
                              realizowanym w Szpitalu Medicover.pomoc w opiece i pielęgnacji
                              dziecka, ze strony położnej, która nauczy metod przystawiania
                              noworodka do piersi, udzieli porad laktacyjnych, pokaże jak radzić
                              sobie w trudnych sytuacjach,
                              pomoc położnej w codziennych czynnościach higienicznych, zmiana
                              opatrunków
                              możliwość komfortowego odpoczynku pacjentki - dziecko pozostaje pod
                              opieką
                              na Oddziale Noworodkowym lub w sali opieki pośredniej.
                              wizytę kontrolną po porodzie u położnej lub ginekologa w Szpitalu
                              Medicover
                              nieograniczoną obecność osób bliskich pacjentce w trakcie porodu i
                              hospitalizacji
                              Standardowa cena pakietu porodowego wynosi 12 000 zł.

                              • nikki30 Re: urodzilam w medicover :) 22.01.10, 15:41
                                en10 napisała:

                                > Bardzo źle myslisz. Jestem ich klientką, mam podpisana umowę.
                                > Zapewniam, że poród kosztuje 12 tys (bez promocji).

                                Niekoniecznie.Wszystko zależy od abonamentu/ubezpieczenia.Moja znajoma końcem
                                grudnia rodziła całkowicie za darmo.Firmy mogą mieć indywidualnie negocjowane
                                pakiety medyczne dla swoich pracowników i wtedy pracownicy nie są traktowani
                                sztampowo.Cennik zatem może być różny!
                                • en10 Re: urodzilam w medicover :) 22.01.10, 17:16
                                  nikki30 napisała:
                                  Zapewniam, że poród kosztuje 12 tys (bez promocji).
                                  >
                                  > Niekoniecznie.Wszystko zależy od abonamentu/ubezpieczenia.Moja
                                  znajoma końcem
                                  > grudnia rodziła całkowicie za darmo.Firmy mogą mieć indywidualnie
                                  negocjowane
                                  > pakiety medyczne dla swoich pracowników i wtedy pracownicy nie są
                                  traktowani
                                  > sztampowo.Cennik zatem może być różny!

                                  Oczywiscie- jeśli masz złoty abonament albo jakąś ofertę specjalną,
                                  to możesz rodzić nawet za darmo. Pisałam o sytuacji: wchodzi pani z
                                  ulicy i płaci.
                                  Pakiet porodowy to nazwa usługi zawierającej poród, znieczulenia,
                                  pobyt w szpitalu po porodzie (zgodnie z tym, co powyżej zostało
                                  wklejone), a nie prowadzenie ciaży+poród.

    • mmmonikkk Re: urodzilam w medicover :) 11.03.10, 14:33
      1 marca urodziłam (poród naturalny) synka w Medicover...
      Długo z mężem zastanawialiśmy się czy warto wydać aż 10tys (promocja) na poród, który teoretycznie można mieć za free...
      Teraz wiem, że to była dobra decyzja i dobrze zainwestowane pieniądze.
      Wiadomo, że w takich miejscach warunki muszą być super i są, ale to co okazało się bezcenne to podejście ludzi, ich zaangażowanie, serdeczność i profesjonalizm.
      Tak powinno być wszędzie!!!
      • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 11.03.10, 20:14
        mmmonikkk,
        możesz napisać coś więcej? Ja mam w pakiecie firmowym porod do
        wyboru w medicover albo innym szpitalu z dodatkowymi "bonusami" ale
        jestem raczej zdecydowana na medicover. Chce rodzic naturalnie,
        dlatego wdzieczna bede za wszystkie informacje. Jak polozne?
        Lekarze? czy mialas ich wsparcie, czy chronią przed nacieciem, nie
        przyspieszaja, dbaja o poczucie bepieczenstwa malenstwa i mamy? Czy
        dostalas informacje i wspracie w kwestji karmienia? Czy nie było
        parcia na szybki wypis, ze względu na koszty?
        To moja pierwsza ciaza i pierwszy poród, dlatego bedę wdzieczna za
        info.
        Pozdrawiam!
        • mmmonikkk Re: urodzilam w medicover :) 11.03.10, 22:23
          Na wszystkie Twoje pytania odpowiedź jest pozytywna:
          - położne super
          - lekarze także, chociaż tak naprawdę mało masz z nimi do czynienia...
          - chronią przed nacięciem, jednak nie za wszelką cenę - u mnie mały wychodził
          twarzyczką do spojenia łonowego i po kilku bezskutecznych parciach gdy sytuacja
          zaczynała być krytyczna nie było wyjścia i mnie nacieli...
          - mnie nikt nie pospieszał wink
          - wsparcie jest - nie było momentu żebym poczuła, że nikt nade mną czy synkiem
          nie czuwa
          - przy naturalnym wypisują w 3 dobie, po cesarce w 4 - do ostatniego momentu nie
          wiedzieliśmy czy nie zostaniemy dzień dłużej z powodu złych wyników synka, ale w
          końcu nie było takiej potrzeby - co wtedy z kosztem tej jednej dodatkowej doby?
          Szczerze mówiąc nie wiem - proponuje dopytać przy podpisywaniu umowy.
          • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 12.03.10, 07:47
            Dziekuje za odpowiedzsmile tak mi się wydawało, ze szpital oferuje
            wszystko na poziomie i nie ma co obawiac sie tego , ze jest nowy i
            prywatny -tym bardziej chyba im zalezy.. lepiej jednak usłyszeć coś
            dobrego od kogoś kto rodził naturalnie, bo większosc opini dotyczy
            cesarek - w tym na zyczenie..
            Zycze Tobie i Małemu pieknej,pogodnej wiosny smile
            pozdrawiam!
      • kpma Re: urodzilam w medicover :) 18.03.10, 14:17
        Witam, Też mam rodzić w szpitalu Medicover i chciałabym dowiedzieć się
        więcej od Ciebie szczegółów, np. za co trzeba dopłacać, jak z opieka
        noworotka, ze znieczuleniem i czy trzeba płacić za konsultacje jezeli
        pojawisz się w szpitalu a jeszcze to nie będzie poród?
        Będę wdzięczna za opinie.
          • gorza2 Re: urodzilam w medicover :) 09.07.10, 12:06
            Dziewczyny, napiszcie prosze, czy Szpital Medicover gwarantuje w pakiecie
            porodowym takze wyprawke dla Maluszka i szczepionki (nie moglam doszukac sie
            takiej informacji na ich stronie). Co musialyscie zapakowac w torbe do porodu???
            Z gory dziekuje za info i pozdrawiam.
            • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 09.07.10, 19:07
              nie wiem co masz na mysli piszac wyprawke: na miejscu sa kosmetyki
              dla dzieci i pieluchy - nie trzeba zabierac. Ubranka , rozek, kocyk
              musisz miec - ale to chyba nic dziwnego...
              Szczepienia sa w pakiecie- tak samo wszyskie standardowe badania +
              + ewentualne dodakowe ze wskazan medycznych.
              Do porodu koszule ( mozesz miec ich ale jakies takie przezroczyste
              flizelinowe), podkladow nie trzeba.
              • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 08.08.10, 11:59
                Urodzilam córeczke w Medicover 30 lipca - porod silami natury.
                Rodzilam w ramach pakietu ubezpieczeniowego - wiec nie bede sie
                wypowiadac w sprawie odplatnosci itp, ale sama organizacja, warunki,
                personel, sprzet itp. wszystko na najwyzszym poziomie.
                Lekarze bardzo pomocni i kompetentni, polozna z ktora rodzilam byla
                cudownie troskliwa i zapewnila mi pelne poczucie bezpieczenstwa, na
                ktorym mi bardzo zalezalo bo to oj pierwszy porod i mialam rozne
                obawy.
                Porod caly czas dyskretnie monitorowany - pod kontem bezpieczenstwa
                dziecka i ewentualnego cc ( mialam cukrzyce ciazowa, porod w
                ostatniej fazie szedl troche opornie) - sprzet jakim dysponuje
                szpital odpowiada II st. referencyjnosci - bylam wiec zupelnie
                spokojna o bezpieczenstwo moje i Malejsmile
                Jesli ktos ma mozliwosc - to serdecznie polecam.
                • afro.ninja Re: urodzilam w medicover :) 09.08.10, 10:44
                  only_margorzata napisała:

                  > Urodzilam córeczke w Medicover 30 lipca - porod silami natury.
                  > Rodzilam w ramach pakietu ubezpieczeniowego - wiec nie bede sie
                  > wypowiadac w sprawie odplatnosci itp, ale sama organizacja,
                  warunki,
                  > personel, sprzet itp. wszystko na najwyzszym poziomie.
                  > Lekarze bardzo pomocni i kompetentni, polozna z ktora rodzilam
                  byla
                  > cudownie troskliwa i zapewnila mi pelne poczucie bezpieczenstwa,
                  na
                  > ktorym mi bardzo zalezalo bo to oj pierwszy porod i mialam rozne
                  > obawy.

                  Czy zostalas nacieta? Mialas znieczulenie? Czy musialas rodzic na
                  fotelu? Czy musialas lezec, jesli robili ktg?
                  Tak sie pytam, bo jestem ciekawa czy oprocz na pewno troskliwej
                  opieki poporodowej i jedynki, prywatne szpitale moga zagwarantowac
                  rodzacej cos wiecej niz panstwowe.
                • gorza2 Re: urodzilam w medicover :) 12.08.10, 18:04
                  Hej,
                  ja mam termin na 30. sierpnia. Tez cierpie na cukrzyce ciazowa, wiec prof.
                  Niemiec ostrzegl mnie, ze porod prawdopodobnie bedzie wczesniej indukowany. A
                  jak bylo u Ciebie? Czy musieli wywolywac porod? Czy mialas jakies ,,obostrzenia"
                  porodowe oraz poporodowe ze wzgledu na cukrzyce? Pytam, bo boje sie, czy z moja
                  Mala bedzie wszystko ok i czy bede mogla urodzic jak najbardziej naturalnie...Z
                  gory dziekuje za szybka odp. i pozdrawiam!
    • mama_pchelki Re: urodzilam w medicover :) 13.08.10, 10:13
      Urodziłam w Medicover 3 sierpnia drogą CC.
      To był jeden z lepszych wyborów mojego życia. Profesjonalnie, ciepło,
      z poszanowaniem intymności i wsparciem dla mnie, mojego męża i synka.

      To moje pierwsze dziecko, nie mam porównania z innymi szpitalami.
      Wiem jednak z uwagi na wizyty w szpitalu Orłowskiego na początku
      ciąży, że nie można porównywać żadnego państwowego szpitala ze
      szpitalem Medicover. Nie z uwagi na piękny pokój - ale z uwagi na
      poziom ludzi pracujących w Medicover. Są naprawdę warci każdych
      pieniędzy.
      Jest bardzo dobry zespół neonatologów, jest oddział intensywnej
      opieki dla dorosłych i dzieci - więc jest bezpiecznie.
      Polecam.
      mama pchełki
      • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 15.08.10, 19:30
        ja nie mialam naciecia- znieczulenia nie zdazylam - najpierw nie
        bolalo - a potem jak juz chcialam to zostalo mi 40 minut rodzenia i
        polozna zyczliwie i sensownie odradzila - pewnie by tylko opoznilo
        wszytsko, a wiele bym na nim nie skorzystala. Co do ktg, to mialam
        na pilce, w wannie( Wlasciwie tylko sprawdzenie tetna dziecka),
        potem takze na fotelu. Ostatnia faza porodu na fotelu - ale ten u
        nich umozliwia rodzenie w roznych pozycjach - wiec nie lezalam
        plasko na plecach, moglam sie zaprzec nogami i "wygiąć" tak jak mi
        podpowiadało ciało.
        Co do pytania o cukrzyce: ja urodzilam 2 tyg przed terminem, porod
        rozpoczal sie sam więc nie bylo mowy o indukowaniu.
        Co do "obostrzen" zwiazanych z cukrzycą to nie było takowych: ja
        mialam zaleczona dietą, nie brałam insuliny, dziecko nie było bardzo
        duże jak na moje fizyczne mozliwości - no i też było jeszcze troche
        czasu do terminu - mialam zreszta zagrozenie porodem przedwczesnym
        wiec w ogole na temat indukcji nie rozmawialam.
        Po wszytskim bylismy jeszcze 2 razy na kontroli pediatrycnej w
        szpitalu - oraz raz u ginekologa - mogę tylko jeszcze dodać, że
        wszystko było super i jestem bardzo zadowolona z opieki.
        • afro.ninja Re: urodzilam w medicover :) 15.08.10, 22:07
          only_margorzata napisała:

          > ja nie mialam naciecia- znieczulenia nie zdazylam - najpierw nie
          > bolalo - a potem jak juz chcialam to zostalo mi 40 minut rodzenia
          i
          > polozna zyczliwie i sensownie odradzila - pewnie by tylko opoznilo
          > wszytsko, a wiele bym na nim nie skorzystala. Co do ktg, to mialam
          > na pilce, w wannie( Wlasciwie tylko sprawdzenie tetna dziecka),
          > potem takze na fotelu. Ostatnia faza porodu na fotelu - ale ten u
          > nich umozliwia rodzenie w roznych pozycjach - wiec nie lezalam
          > plasko na plecach, moglam sie zaprzec nogami i "wygiąć" tak jak mi
          > podpowiadało ciało.

          Dzieki za odpowiedzi. Czyli mialas super porod, super opieke- dobrze
          wydane pieniadze!

          Zastanawia mnie tylko co sie dzieje jak dziecko lapie zoltaczke, czy
          za dodatkowy pobyt trzeba placic ekstra?
          • only_margorzata Re: urodzilam w medicover :) 15.08.10, 22:17
            u nas byl porod w ramach pakietu ubezpieczeniowego wiec nie
            martwilam sie o to bo nie musielibysmy placic, ale rzeczywiscie
            jesli dziecko musi zostac dluzej to trzeba dodatkowo liczyc koszty
            za pobyt.. standardowo w cenie sa 2 doby po porodzie sn i 3 po cc -
            wszystko ponad jest niestety dodatkowym kosztem..
    • kasiopeja1111 Re: urodzilam w medicover :) 21.01.11, 10:13
      Witam,
      ja urodziłam w Medicoverze swoje pierwsze dziecko w lipcu tego roku. Chciałabym się podzielić wrażeniami. Na początek uwagi, bo że szpital jest elegancki, to wszyscy wiemy. Spotkania przed porodem, ktg na oddziale (w ramach pakietu) itd. - uprzejmie i milo. Jeśli chodzi o sam poród, to planowałam próbować rodzić siłami natury. Do szpitala przyjechałam popołudniu, po dobie skurczów w domu, leżeniu w wannie itd., kiedy skurcze były już co 4 minuty i były silne. Na wstępie okazało się że żeby stwierdzić czy rodzę muszę mieć najpierw zrobione ktg, które jest zajęte. Siedziałam więc z mężem na kanapie (zwijając się z bólu) przez czterdzieści minut. Kanapa stoi przy wejściu na oddział w związku z czym towarzyszyło nam w tym czasie sporo innych ludzi. Cieszę się pomimo wszystko, że trwało to z pół godziny i nie musiałam cały poród siedzieć w poczekalni, jak np. koleżanka, która pól roku przede mną rodziła w św. Zofii i trafiła na tłok na oddziale.
      W czasie ktg panie pielęgniarki stwierdziły że rzeczywiście rodzę i przebadały mnie, co ostatecznie upewniło je w tym przekonaniu..

      Zaproponowały mi pokój „rodzinny” nieco większy niż standard. Wiedziałam że takimi dysponują już wcześniej, wiedziałam że za dopłatą itd. wiec ok. Położna nie zdawała sobie natomiast sprawy, że wszystkie z nich są akurat zajęte, w związku z czym szukała wolnego (a my chodziliśmy za nią) az nie znalazła smile Stanęło na standarcie .
      Z położną, która towarzyszyła mi w czasie porodu, widziałam się już wcześniej - w czasie pierwszej wizyty na oddziale. Mila pani położna zaoferowała mi wtedy od razu, że za dopłatą 1 500 będzie przy moim porodzie na wyłączność, przyjedzie do szpitala kiedy będę rodzić /ma blisko/ itd. Nie zdecydowałam się na to.
      Toteż miałam, hmm, mieszane uczucia kiedy okazało się, że właśnie ona ma dyżur.
      Co do porodu - trwał jeszcze siedem godzin sn, zakończył się cc. Przez ten czas nie widziałam lekarza, kilkakrotnie widziałam położną, która sprawdzała co jakiś czas czy rozwarcie się powiększa (stanęło na półtorej i 6 godzin ani drgnęło) i robiła ktg. Pomagała mi piłka, aczkolwiek rozwarcie zbyt male na znieczulenie i wilam się z bólu. Miałam mocne torsje, nie spałam od ok.40 godzin, byłam wykończona. Położna stwierdziła, że MUSZE się przespać pomiędzy skurczami bo nie będę miała siły rodzic, więc mam się postarać. Bardzo chętnie bym to zrobiła ponieważ czułam się na prawdę fatalnie. Aczkolwiek równie dobrze ja mogłam zaproponować jej, że co 3- 4 minuty będę z całej siły walić kijem w brzuch a ona niech się prześpi pomiędzy uderzeniami. A na poprawę humoru przyniosłabym jej ziołowy deprim. (Przyniosła mi no-spę smile). Tak czy inaczej po pół godzinie, kiedy skurcze nadal wzrastały i były już na prawdę nie do wytrzymania /znów ktg, znów badanie, znów rozwarcia brak/ uznałam że błagam o cc.
      Właściwie nie wiem, ale czułam się trochę tak, jakby oni mieli pretensje ze od razu cc nie chciałam tylko zawracam głowę tym sn. Położna stwierdziła, że świetny pomysł cc i po pol godzinie byłam na stole.
      Wszystko przebiegło ok, był ze mną mąż, lekarz pokazał mi ukochaną córeczkęsmile
      Po porodzie wszystko ok., przyjemne pielęgniarki, lekarze, częste obchody. Raz zdenerwowałam się, kiedy w drugiej dobie z rana pojawiło się mleko, zaczął się tzw. nawal, jedna z położnych stwierdziła że muszę przystawić dziecko do piersi bo będzie źle ze mną. Niestety, właśnie zabierała je na jakieś badanie, a przynieśli mi małą po 2 godzinach – elegancko najedzoną, zapewne żeby nie płakała w trakcie tegoż badania. Czyli z karmienia nici a piersi ogromne i bolesne..
      Reasumując – jeśli będę rodzić raz jeszcze, być może wrócę tam. Ale tylko na cc i to z góry umówione. Poza tym powinni moim zdaniem zażądać sobie tyle, ile rzeczywiście chcą np. 16 000 i darować sobie jakieś dopłaty za położne itd. Moim zdaniem nie po to z góry decyduję się i opłacam konkretny pakiet, żeby później (po opłaceniu tegoż) dowiadywać się o kolejnych możliwościach i dopłatach. Trochę też kuleje informacja – co ci dają do kroplówki, kiedy, co z dzieckiem, trzeba się wypytywać. Tyle narzekania smile
      Mam nadzieje że nie wystraszyłam nikogo, bo pomimo wszystko mój pierwszy poród traumą nie byłsmile


      • karora7 Re: urodzilam w medicover :) 21.01.11, 13:13
        sprawdzalam i pord tak kosztuje (pakiet 12 ooo ), uważam, że w tej cenie powinna być opieka położn ej.
        W CM Damiana poród razem z dobami (liczy się osobno) to również przybliżony koszt w zaokrągleniu 12 tyś i tak masz pielęgniarkę na wyłączność, położną, i w ogóle wszyscy tobie pomagają, bez pytania jak dziecko zaplacze w nocy pielęgniarki pytaja czy maja zajac się dzieckiem aby mama mogla odpoczac etc....
        Dziwie sie ze w Medicover najpierw kasuja 12 tys., a pozniej jak juz kobieta rodzi i cierpi w bolach dowiaduje sie o roznych pomocnych opcjach ale "za doplatą" jest to zwykle naciąganie, i wykorzystywanie sytuacji gdy kobieta w bólach jest w stanie zrobic wszystko (i zaplacic kazde pieniadze) aby bolalo mniej...
        • kasiopeja1111 Re: urodzilam w medicover :) 21.01.11, 19:48
          Nie Karora7, źle zrozumiałaś. Tam pacuje kilka położnych jednocześnie na każdej zmianie i pielęgniarek noworodkowych, i ta opieka jest. Szczególnie po porodzie można odpocząć i też wszyscy pomagają. Nie podobała mi się jedynie sytuacja, że trafilam z porodem akurat na dyżur tej położnej, której wcześniej odmówilam wprost dodatkowej opłaty za ,nie wiem za co, za "dyspozycyjność" i dosyć nieswojo się z tym czułam.
        • karora7 Re: urodzilam w medicover :) 24.01.11, 14:43
          kosjopeja - ja sobie nie wyobrażam, żeby w prwatnym szpitalu - gdzie płacisz za poród 12 TPLN beszczelne babsko położne przyszło pytać czy chce prywatną pomoc jej (sic!) tożto prywatna usługa. Chciała Cię naciągnąć.
          W szpitalu państwowym, ok - (choć też uważam że to chore), ale rozumiem, że wówczas położna ma na dyżusze kilka rodzących a ja jej zapłacisz to przyjdzie (rozumiem, że nie w dyżuższe ? - bo co zaniedba wtedy pozostałe ? ) i za dodatkową dopłatą wykona usługę w postaci indywizualnej opieki podczas porodu. ALE poza godzinami pracy.
          W szpitalu prywatnym - to jest nie do pomyślenia.
          • gonia.pk urodzilam w medicover :) 04.04.11, 11:24
            Urodzilam w medicover synka, tydzien temu. Pobyt w szpitalu byl naprawde wspanialy, swietna opieka medyczna, przemile i bardzo pomocne polozne no i warunki ogolne swietne. To byla bardzo dobra decyzja i ciesze sie, ze moj drugi porod tak bardzo sie roznil od tego traumatycznego sprzed trzech lat. Polecam serdecznie wszystkim!
            • f-iga0 Re: urodzilam w medicover :) 21.01.14, 16:47
              Dodaję info do wątku, choć wątek stary, ale sama szukałam informacji o porodach gdzie się da i każda informacja była dla mnie cenna. Urodziłam synka na początku stycznia. Poród kosztował majątek, ale po fakcie uważam, że warte było to każdych pieniędzy, nawet kredytu, choć bez tego się obyło. Medicover ma doskonałą opieka nad rodzącą, oczywiście - żadnych problemów (poza koniecznością opłaty za lekarza dedykowanego) z cesarskim na życzenie. Sam poród wspominam jako jedno z najprzyjemniejszych doświadczeń w moim życiu. Sama operacja - razem z przygotowaniem do zabiegu - trwała 45 minut. Chwilę po wyjęciu z brzucha zobaczyłam swoje dziecko, potem został z nim tata, który towarzyszył nam podczas zabiegu. Szpital pisze, że jest "szpitalem bez bólu". Całkowita prawda. Nie czułam ani momentu wkłuwania się w kręgosłup, ani bólu po samej operacji. Najgorsza jest oczywiście pierwsza doba a w zasadzie jedna rzecz - pionizacja po zabiegu. Kręci się w głowie, chce się wymiotować, ale sprawny personel daje sobie radę ze słaniającymi się pacjentkami. Drugiej doby mogłam się już poruszać, trzeciej - poruszałam się całkiem sprawnie. Dwa tygodnie po porodzie - zgodnie z tym, co przed operacją powiedział nam lekarz - nie czułam, że zostałam poddana jakiemukolwiek zabiegowi brzusznemu. Po trzech tygodniach blizna jest już różowa i cienka.

              Podsumowując - polecam gorąco cesarkę na życzenie. Dziewczyny, jeśli macie wątpliwości, to się nie zastanawiajcie, to wy rodzicie a nie wasi lekarze, teściowe, koleżanki i Matki Polki, które odsądzą was od czci i wiary za wybór cesarki. Jeśli boicie się naturalnego porodu, który może być piękny, ale może też trwać kilkanaście godzin i być niebezpieczny dla dziecka - macie prawo do swojego strachu i wyboru cesarki. Dentysty to się można bać, a po rodu już nie? Niezależnie od tego na co się zdecydujecie - poród powinien być taki, jakiego chcecie, wtedy wszystko przebiega sprawniej i bezpieczniej - także psychicznie - dla was. Cesarka dała mi błogi spokój o moje dziecko, oszczędziła stresu, że w czasie porodu coś się dziecku stanie, źle się wstawi, przydusi. Po całej operacji ja byłam szczęśliwa, niezmęczona, dziecko spokojne, ciekawe świata. Jeśli nawet miałoby boleć 100 razy bardziej, następnym razem też się zdecyduję na cesarkę. O łagodnym połogu, braku problemów z nietrzymaniem moczu, możliwością siedzenia na 4literach dobę po porodzie i niezrujnowanych strefach intymnych już nie będę się rozpisywać smile Tnijcie się dziewczyny i jeśli macie kasę - to róbcie to w Medicover
        • iguana_a Re: urodzilam w medicover :) 24.02.11, 21:56
          Długo wahałam się z wyborem szpitala ze względu na koszty - wybrałam jednak Medicover i szczerze polecam. Urodziłam na początku stycznia. Poród wspominam jako prawdziwy cud narodzin - wspaniała opieka lekarzy, anestezjologów, położnych oraz pielęgniarek noworodkowych. Mama po porodzie może odpocząć, ponieważ dzidziuś otaczany jest troskliwą opieką na życzenie. Bardzo chciałam rodzić siłami natury, jednak los zadecydował inaczej - w połowie 35 tygodnia w nocy odeszły mi wody.... szybki transport do szpitala, błyskawiczne przyjęcie na oddział, dodatkowe badania (mimo regularnych badań krwi w trakcie ciąży) i szybka decyzja lekarza, że nie powinniśmy zwlekać - ponieważ miałam tylko lekkie skurcze, niewielkie rozwarcie - a wiedziałam, że po odejściu wód (dużo się naczytałam w czasie ciąży o ewentualnych zagrożeniach) jest 12 godzin na to by dzidzia pojawiła się na świecie, gdyż istnieje ryzyko niedotlenienia + nie ma bariery ochronnej. Po 4 godzinach lekarz zadecydował po kolejnym badaniu rozwarcia o cc - po 5,5 godz. nasz synek był już na świecie - szczęśliwie zdrowiutki, dostał wielkie 10 pkt smile podczas operacji czułam się bardzo bezpiecznie - czuwał na nami sztab lekarzy i pielęgniarek (dokładnie nie pamiętam, ale było chyba ze 12 osób - w tym chyba trzy lub cztery zajmujące się samym dziudziusiem ... podczas całego pobytu - wspaniała opieka i możliwość obecności rodziny bez ograniczeń również w nocy, położne pokazywały jak pielęgnować maleństwo - codziennie odwiedzał nas również neonatolog przekazując informacje o stanie zdrowia maluszka - kompleksowo odpowiadając na pytania i rozwiewając wątpliwości. Jeśli tylko będę mieć możliwość finansową - nie wyobrażam sobie aby drugi nasz dzidziuś przyszedł na świat gdzie indziej.
          Nie wiem jak skończyłaby się nasza historia, gdybym trafiła do szpitala gdzie na izbie przyjęć czeka się 6 godzin w kolejce ... Podróż do szpitala była ogromnym stresem, gdy zobaczyłam na sali mojego lekarza prowadzącego - ogarnął mnie błogi spokój, wiedziałam że zrobi wszystko abyśmy byli bezpieczni, czułam że wszystko musi być dobrze. Dziękuję całemu Personelowi szpitala a w szczególności Prof. Tomaszowi Niemcowi za wspaniałą opiekę, za szczęśliwe rozwiązanie, za poczucie bezpieczeństwa.
          • lidek0 Re: urodzilam w medicover :) 24.02.11, 22:18
            Ja podobnie mogę opisać swój poród z państwowego szpitala, wynajęta połóżna, sala do porodu rodzinnego, znieczulenie, wszyscy koło mnie skakali. I to za dużo mniejsze pieniądze, ale faktem jest, że w ciazy chodziłam do lekarz pracującego w tym szpitalu. Tak więc nie widzę powodu, dla którego warto rodzić w prywatnym szpitalu za tak chore pieniądze.
          • chubus Re: urodzilam w medicover :) 25.02.11, 16:34
            urodziłaś w Medicover w 35 tc czy źle wpisałaś tydzień?pytam z ciekawości bo nie wiem czy dotrwam do terminu a nie wyobrazam sobie porodu w państwowym szpitalu(miałam 3 razy cc w Damianie)
              • iguana_a Re: do chubus :) 01.03.11, 00:08
                Z całego serca życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i przede wszystkim nie martw się - bo stres nie jest Wam teraz potrzebny. Ja też cały czas bałam się aby tylko dotrwać do 34 - 35 tygodnia, lekarz powiedział mi że w 35 tygodniu jest już bezpiecznie, tzn jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziecko będzie zdrowe (najbardziej bałam się czy będzie mogło samo oddychać, a ja sama mam astmę) - i miał rację .... chłopak jak Zuch - dziś byliśmy na kontrolnej wizycie - urodził się z wagą 2600, mierzył 53 cm; dziś ma 7,5 tygodnia i waży już 4300 g, rośnie jak na drożdżach smile
                Swoją drogą, nie wiem czy tym moim lękiem i ciągłym myśleniem o tym by dotrwać do 35 tygodnia, nie spowodowałam że stało się jak się stało.

                Jeśli będziesz miała jakieś pytania co do szpitala lub jakieś wątpliwości albo po prostu będziesz chciała z kimś pogadać o "ciążowych przypadłościach" smile pisz na priv iguana_a@gazeta.pl
                • chubus Re: do chubus :) 01.03.11, 20:36
                  bardzo Ci dziekuję za odpowiedź.w czwartek mam wizyte kwalifikacyjna w Medicover i dowiem sie,czy w razie wczesniejszego porodu nas przyjmą.u nas problemem jest konflikt serologiczny a w Medi jest nasza cudowna neonetolog, ktora prowadziła cała moją trojke od dnie narodzin i do ktorej mam pełne zufanie.zobaczymy,pozyjemy.
                  w kazdym razie mam zamiar dotrwac co najmniej do konca 37 tc i rodzic w Damianie z moim lekarzek a Medicover to tylko zabezpieczenie.
                  Gratuluje dzielnego malucha i zyczę dalszych sukcesów w zwiekszaniu wagi synkabig_grin
                  ps. mój po dzisiejszym usg wazy podobno 2700 a to dopiero skonczony 33 tc.
                  pozdrawiam
        • chubus Re: urodzilam w medicover :) 04.04.11, 14:00
          Ja tez urodzilam w Medicover tydzien temu.i tez uwazam,ze to fantastyczne miejsce,jesli mozna tak powiedziec o pobycie w szpitaluwink nie ma tak intymnej,rodzinnej atmosfery jak Damian w ktorym rodzilam trojke starszakow ale zdecydowanie jest swietny.opieka przed,po i w trakcie cc rewelacyjna.opieka naworodkowa to po prostu bajka!! maja swietny sprzet,cudowna Doktor Balicka, ktora bez problemow i z sercem zajela sie naszym przypadkiem.nie boja sie trudnych wyzwan jak nasz porod-ciezki konflikt serologiczny,synek mial transfuzje doplodowe i wykonana po porodzie w pierwszej dobie zycie transfuzje wymienna.Jutro wychodzimy do domku bo w koncu bilirubina nam spadla!!!
      • alurka12 Re: urodzilam w medicover :) 04.05.12, 17:28
        Hmm....nie wygląda to najlepiej!
        Czyli jak place ponad 8 tys i niby mam zagwarantowana polozna i lekarza- to lelkarza ani widu a polozna zada 1500 doplaty????

        Przynosza NAJEDZONE dziecko?! zgroza.....
      • painka Re: urodzilam w medicover :) 27.05.15, 22:53
        Czy ktoś zna może ceny dodatkowych usług? Np. ZZO w pakiecie "poród z położną"? Podanie oksytocyny? I czy faktycznie zapłaciłyście ostatecznie tyle ile kosztuje pakiet? Czy może "zaskoczyły" Was jakieś dodatkowe opłaty przy wypisie? Przeczytałam całą umowę, przeszukałam stronę Medicover i różne strony/fora, ale niestety nie znalazłam żadnych informacji jak wygląda cennik takich usług, a w szpitalu też niechętnie się nim chwalą. Planuję poród SN.
    • jaipur Re: urodzilam w medicover :) 06.08.11, 21:33
      witam,
      w maju br urodziłam synka w medicoverze.Miało być sn skończyło się cc.To był mój pierwszy poród, wspominam go bardzo pozytywnie- trafiłam akurat na tą położną, którą bym wybrała jesli miałabym dopłacać.Nie będę pisac o standardzie- bo za tą cenę to norma.
      Ważni są tez ludzie- oczywiście wszyscy pomocni, życzliwi,mili itd(nie wyobrażam sobie aby było inaczej, w końcu oni są dla mnie).Nie obyło się jednak chwilami bez lekkiego "nadęcia" niektórzy lekarze chwilami zachowują się jakby grali w serialach- wieczny uśmiech,opowiadanie 5 razy tego samego,wieczne robienie dobrej miny do złej gry, to samo dwie panie położne/pielęgniarki(bo ich nie rozrózniałam)- śmieszne to było,ale może ludziom się to podoba.Nie jestem lekarzem a więc nie mogę oceniać fachowości, jednak po porodzie musiałam wrócić do szpitala na kolejny pobyt bo zrobił się krwiak w ranie.Dzień wcześniej byłam na zdjęciu szwów i zwracałam uwagę na moim zdaniem nienormalne opuchnięcie okolicy szwu.Ale może się czepiam, może tak miało być.Według innego chirurga- taką opinię usłyszałam - nie podjęto interwencji przy ściąganiu szwu,bo.. była jakaś szansa ,że samo się wchłonie.
      To tyle z marudzeniasmile
      poza tym opieka przed i po cc doskonała, drugie dziecko też napewno urodzę w medicoverze.

        • emienogie Re: urodzilam w medicover :) 06.05.12, 12:22
          no to sie wypowiem,bo pamietam dokladnie jak w ciazy chlonelam recenzje szpitalne,nerwowo myslac gdzie by tu urodzic.porod zeszlej jesieni w medicover.sn bez znieczulenia.tak chcialam i tak bylowink do szpitala dotarlam z solidnym rozwarciem,bo wciaz nie dowierzalam ze rodze, mimo bolu.procedura przyjecia blyskawiczna i jesli sie nie myle zakonczona dopiero po fakcie, o czyms takim moglabym pomarzyc w szpitalu nieprywatnym.zdazylam zostawic w pokoju torbe wraz z wodamiwink i partymi wjechalam na porodowke.mialam liste zyczen, m.in.mialo byc dosc ciemno,bez wenflonu, naturalnie w kucki..o muzyce i innych nawet nie zdazylabym pomyslec, jednak jesli chodzi o owe 3 podstawowe..bardzo wazne dla mnie.dla jasnosci spisane byly na kartce w tzw planie porodu to: mimo wszystko musialam przypomniec o swietle bo mi las vegas chciano zrobic z porodowki..przed wenflonem sie obronilam niemal do samego konca,owszem wpadl jakis lekarz i namietnie wypytywal w trakcie dlaczego nie,dlaczego niby mialabym sie tlumaczyc? na koniec sam zostalam zawenflonowana ,cos tam skurcz obumarl-nadasana pielegniarka wklula sie po krotkiej wymianie zdan..ona stwierdzila ze jest ciemno i zyl nie widzi ja zyly widzialam ,pokazalam i oznajmilam ze albo wbije albo sobie pojdzie.i ostatnie porod w kucki rowniez niemal do konca , na samo wyskoczenie" proszono bym weszla na fotel.nie wiem jak to sie odbywa w innych szpitalach,czy to konieczne etc..na pewno mialo to wplyw na skurcze, nagla przestalo dziac sie cokolwiek.stad wenflon i wizja oxy..jedynie sila woli chyba wypchnelam bobasa i potem lozysko.zatem skonczylo sie szczesliwie.ale..mialam duzo szczescia, lekki szybki porod.nie wiem jak wygladalaby ta akcja w bardziej zlozonym.po wszystkim dostalam bobasa swiezego na cialo, ale tez po chwili koniecznie chciano zabierac wmawiajac,ze zmarznie?! dopiero zbadanego ubranego dostalam na dlugo, wtedy wszyscy znikneli i bylo cudnie.zalezalo mi na intymnosci, samo to ze byla tam polozna-rzecz oczywista, lekarz, 2 os z noworodkow siedzace na kanapie..wpadl dodatkowo jeszcze inny lekarz i dodatkowa pielegniarka..i zapomnialabym; w trakcie nastapila zmiana dyzuru poloznych..wiec panie sie zmienialy i mnie sobie przekazywaly.!.no cos nie bardzo intymnie jak dla mnie.polozna namawiajace mnie do porodu na fotelu mimo ze drukowanymi "pozycja kuczna" napisalam.mysle ze medicover sprawdza sie na cc,jesli ktoras marzy o spokojnym porodzie zgodnym z wlasnym rytmem to niekoniecznie.byc moze w zwiazku z pojawieniem sie opcji porodowych to sie zmieni.teraz o ile wiem jest mozliwosc porodu tylko z polozna, pakiet za 6 tys,gdy rodzilam bylo tylko podstawowo 12 tys i ewentualnie wybor pokoju wiekszego lepszego za doplata.osoby wege musza glosno to oznajmic, bo moga spotkac sie z parowkami lub wege ryba..ryba to nie miesowink bardzo duzy pozytyw za opieke pielegniarek noworodkowych,raz ze przy kp, instrukcje,pomoc, dwa wszelka pomoc przy bobasie, kapiel lalki nijak sie ma do kapieli wlasnego, wijacego sie chrzaszczawink oczywiscie jest mozliwosc opieki nad bobasem w nocy, mozna okreslic czy sobie zyczymy czy tez nie by go dokarmiano, ja ńie korzystalam.mialam mieszane odczucia po calym przedsiewzieciu.emocje w pewnym stopniu zaklocaja ostrosc osadu.ale tez nie mam porownania, pojecia jak to wyglada w innej panstwowej placowce.pomoglam?wink
    • daga19.fm Re: urodzilam w medicover :) 02.06.12, 21:23
      Ja urodziłam w Medicover 16.05 - mogę z czystym sumieniem polecić ten szpital. Przez cały czas czułam, że jestem pod dobrą, fachową opieką, każda procedura, jaką miałam przejść była ze mną dokładnie omawiana, lekarze upewniali się, że wiem, co mnie czeka smile
      15.go przyjechałam na kontrolne ktg (ponieważ już było po planowanym terminie, więc jeździłam na ktg co dwa dni) i okazało się, że zapis był gorszy niż zawsze. Od razu przyjęli mnie do szpitala. Po niedługim czasie miałam próbę oksytocynową (żeby sprawdzić, czy łożysko jest wydolne). Jeżeli okazałoby się, że jest źle - od razu pojechałabym na cc. Ponieważ jednak było w porządku wieczorem założono mi balonik, żeby zrobiło się rozwarcie i zaplanowano wywoływanie następnego dnia. Wszystko odbywało się w naprawdę bardzo przyjaznej atmosferze. Położna, która była tego wieczoru na dyżurze była niesamowicie empatyczna, bardzo starała się przygotować mnie na trudy następnego dnia, dawała różne wskazówki co do przebiegu porodu. Następnego dnia podłączono mi oksytocynę około 11tej i do 13tej oprócz lekkich skurczy nic się nie działo, wobec czego zostałam zaproszona na przebicie błon płodowych. Od tego momentu poród nabrał rozpędu. Skurcze w jednej chwili z prawie żadnych zrobiły się bardzo bolesne. Od razu poprosiłam o znieczulenie, jednak ponieważ tętno maluszka spadało niebezpiecznie, lekarz spokojnie wyjaśnił, że jeżeli chcę, to mogą mi podać znieczulenie, ale przy spadającym tętnie maluszka dalszy poród sn może być niebezpieczny. Zdecydowałam się więc na cc. Momentalnie zostałam przewieziona na salę operacyjną. Mój partner został zapytany, czy chce mi towarzyszyć. W trakcie cc anestezjolog informowała mnie o wszystkim co się dzieje, ja z kolei obawiałam się, czy przypadkiem nie będę mogła obserwować operacji w lampie (jak to naczytałam się na forach wink, na szczęście byłam tak osłonięta, że nic nie widziałam smile O 13.36 mój synek był już na świecie - cały i zdrowy smile Po cc zostałam przewieziona do mojego pokoju, gdzie już czekał na mnie synek. Co prawda do następnego dnia nie ruszałam się z łóżka, ale jak już zostałam uruchomiona to czułam się naprawdę dobrze. Przez cały czas mogłam liczyć na pomoc położnych i pielęgniarek od noworodków. Jedyne, co mi przeszkadzało to częste wizyty lekarzy/pielęgniarek/rehabilitanta, ale domyślam się, ze w publicznym szpitalu na wieloosobowej sali poporodowej byłoby o wieeeleee gorzej pod tym względem smile Jestem bardzo zadowolona z opieki w Medicover.
          • sierpien_2012 Re: urodzilam w medicover :) 29.08.12, 18:28
            Zamierzałam rodzić w Medicoverze ostatecznie zdecydowałam się na Madalińskiego i decyzji nie żałuję.
            Ponieważ podpisałam z Medicoverem umowę i chodziłam tam przez jakiś czas postanowilam podzielić się swoimi spostrzeżniami na temat tego szpitala.

            Myślę, że Medicover idealnie się sprawdzi w przypadku osób które chcą cesarkę na życzenie albo wygodny zmedykalizowany poród SN. Nie jest to natomiast szpital dla osób które chcą urodzić naturalnie SN:
            - jak na wizycie wstępnej u anestezjologa powiedziałam że chciałabym rodzić bez znieczulenia to spojrzał się na mnie jak na wariatkę i wręcz delikatnie namawiał mnie na skorzystanie z ZZO twierdząc że to ułatwia poród etc.
            - NIE JEST TO SZPITAL PRZYJAZNY DZIECKU - nie przestrzegają zasad dotyczących kontaktu skóra do skóry - po przecięciu pępowiny dziecko zabierają na badania i szczepienia i oddają ubrane - próbowałam rozmawiać z neonatologiem i dwoma położnymi i przekaz był prosty: nie ma możliwości przeforsowania innego trybu postępowania - jest to powód dla którego ostatecznie nie zdecydowałam się tam rodzić - chciałam przed tym ostrzec ponieważ temat wypłynął troche przypadkowo (na szkole rodzenia zapewniali że umożliwiają kontakt skóra do skóry - jak się troche temat podrąży to wychodzą takie właśnie kwiatki)
            - dokarmiają dzieci i podają smoczki - jeżeli ktoś sobie tego nie życzy należy ponoć wyraźnie zakomunikować to pielęgniarkom noworodkowym
            - opieka nad ciężarną jest bardzo kulejąca jeżeli nie ma się swojego "dedykowanego lekarza" (czyli lekarza za którego dodatkowo trzeba zapłacić ponad to co jest zapewnione w pakiecie) - każą przychodzić na KTG od 36 tc. - wizyty te niewiele wnoszą, nie ma możliwości porozmawiania o wynikach KTG z lekarzem... jak raz zapisała się tachykardia płodu (z wyświetleniem ostrzeżenia przez sam aparat do KTG) to moje pytania o to czy powinnam się martwić zostały zbyte zdawkowym "zapis KTG jest w normie"... przez te 5 tygodni chodzenia na KTG nie zostałam ani razu zbadana przez lekarza (a zaznaczam że ostatni raz pojawiłam się tam już w terminie porodu i wydawało mi się naturalne że ktoś powinien mnie zbadać żeby ocenić sytuację)
            - tak jak ktoś już wcześniej pisał szkoła rodzenia jest absolutną porażką - zajęcia w sali wykładowej na niewygodnych krzesłach (co samo w sobie nie jest tragedią życiową - o ile nie jest się w zaawansowanej ciąży wink... większość tematów omawiana dosyć zdawkowo

            z plusów:
            - wygodny jest brak Izby Przyjęć - do szpitala przychodzi się właściwie jak do hotelu
            - wygodne pokoje
            - absolutna cisza i spokój na korytarzach i w pokojach (mają średnio 2 porody dziennie więc tłumów tam nie ma)
            - możliwość przedłużenia pobytu w szpitalu ponad standardowe 2-3 doby (co może być istotne jeżeli ktoś sobie nie radzi np z nawałem mlecznym albo obsługą dziecka)
            - możliwość oddania dziecka na oddział noworodkowy na noc (zakładam że są osoby, dla których może to być plusem)
            - ZZO podawane systemem pompowym (czy jakoś tak - generalnie chodzi o to że jak już raz ZZO zacznie działać to podają do samego końca porodu i nie ma efektu "odpuszczenia" znieczulenia pod koniec porodu o którym się czasami słyszy)
            • latte5 Re: urodzilam w medicover :) 31.08.12, 16:31
              mnie w szpitalu na inflanckiej nikt nie zbadał ani razu jak byłam po terminie. Chodziłam na ktg co drugi dzień. Po prawie dwóch tygodniach od terminu porodu zasugerowałam na IP żeby mnie kto zbadał. Dopiero wtedy lekarz kazał usiąść na fotel.
              Także jak widać nie tylko w Medi tak bywa.
              Dokarmiają wszędzie i zawsze trzeba powiedzieć, że się nie chce. Tak samo jak szczepienia, jeśli sobie nie życzysz to musisz to wyraźnie zaznaczyć.
              A jesli chodzi o możliwość "zostawienia" dziecka na noc u pielęgniarek to w wielu przypadkach jest zbawienne. I moim zdaniem dobrze, że w niektórych szpitalach można to zrobić.
              • makda Re: urodzilam w medicover :) 03.09.12, 11:12
                Ja dopiero co urodzilam w Medicoverze. Nie mialam tam lekarza prowadzacego, a po terminie po kazdym ktg bylam badana i rozmawiano ze mna o dalszym postepowaniu.
                Na oddziale dziecko dokarmiano tylko w nocy, kiedy prosilam, zeby je zabrac na kilka godzin na noworodki- i za kazdym razem bylam pytana, czy dziecko nakarmic, czy przywiezc do mnie na karmienie. w ciagu dnia dziecko bylo ze mna i nie bylo mowy o dokarmianiu.
                Ogolnie jestem b zadowolona z opieki nade mna i dzieckiem. Jedynie mam zastrzezenie co do braku doradcy laktacyjnego - polozne i pielegniarki noworodkowe pomagaja, ale przydalby sie ktos, kto mialby czas na dluzsza wizyte i pomoc mamie.
                • 2szczurki Pytanka 25.09.12, 12:21
                  Witam, czy od storny finansowej wygląda to tak jak na stronie internetowej? jestem zainteresowana cc i ze strony wynika, że koszty to 8390 zł. Ponieważ zeszli z ceny (wcześniej bylo coś koło 12 tys) to zastanawiam się czy nie ma kosztów ukrytch (wiecie, że nieby na stronie to tyle a jak przyjdzie co do czego to i tak wyjdzie 12 tys).
                  Jeżeli nie wskaże lekarza to robi cc ten który ma dyżur, czy wcześniej wiemy kto to będzie?
                  Ile przed porodem trzeba się zgłosić do nich, podpisać umowę itd.?
                    • alicja1980_0 Re: I jeszcze jedno 25.09.12, 15:22
                      Ja zamierzam niedługo rodzić w Medicover i z lekarza i generalnie obsługi medycznej podczas ciąży jestem bardzo zadowolona. Jedynie szkoła rodzenia weekendowa to jednak porażka. Jakbym miała za to oddzielnie płacić to naprawdę bym się wkurzyła. Jeśli zaś chodzi o koszty i sprawy administracyjne to moim zdaniem jest jakiś bałagan, nikt nie chce dać mi wykazu dokładnego co jest w cenie porodu, a czego nie ma (oprócz tego ogólnego co jest na stronie). I uważam, że działają trochę niezgodnie z prawem, bo chyba powinni jasno określić co jest dodatkowe a co nie. Przy podpisywaniu umowy powiedziano mi, że tylko dedykowany lekarz, pokój rodzinny jest w razie czego do dopłaty. Teraz zaś okazuje się, że jeszcze kilka innych rzeczy też nie jest w cenie, np. krew w przypadku konieczności przetoczenia, bo muszą ją zakupić na rynku....no i ręce mi opadły, niby poród mam opłacony ale nie do końca. I oczywiście nie potrafią powiedzieć gdzie to jest napisane, że to jest płatne extra. Poprosiłam więc o wykaz usług, które są w cenie, lub wykaz czego nie ma i niestety takiego nie mają!! sad( Nie jestem pewna więc za co płacę. Ciekawe czym mnie zaskoczą jeszcze...
    • amatlea Re: urodzilam w medicover :) 02.11.12, 16:22
      Ja również rodziłam w szpitalu Medicover i chyba, po niemal dwóch latach dojrzałam do tego, aby o tym opowiedzieć - może komuś pomogę.
      Że chcę rodzić w Medicover wiedziałam od zawsze i to, że wybudowali szpital było dla mnie wielką radością. Panicznie boję się szpitali państwowych, lekceważącego podejścia, proszenia się o wszystko, obawy czy dostanę znieczulenie itp. Tak więc decyzja była prosta. Wtedy jeszcze nie miałam porodu w pakiecie - teraz drugie dziecko będę rodzić już w ramach abonamentu.
      Nie będę opisywać od początku, bo już chyba zostało sporo opowiedziane.
      Szpital zrobił na mnie dobre wrażenie, miłe położne, wszystko ładne, nowe, schludne. Zapisałam się na szkołę rodzenia i byłam zachwycona - położne super, rozumiejące potrzeby rodzących, oczywiście znieczulenie, metody łagodzenia bólu - mnóstwo sposobów. Była mowa o muzyce relaksującej, o świeczkach, które można sobie przynieść, o kojących kąpielach w wannie itp. No i pozycje porodowe - też sporo, wszystkie omawiane na szkole rodzenia. Brzmiało to super.
      Oprócz tego omawialiśmy plan porodu, czyli kartę, którą każda pacjentka wypełnia jakieś 2-3 tyg. przed porodem - jest tam o tym co chemy a czego nie. Czyli o lewatywie, oksytocynie i takie różne sprawy. Wypełniłam to i oddałam podczas ktg na oddziale.
      Teraz poród - przyjechałam i najpierw oczywiście ktg, przy którym już umierałam z bólu. Po ktg okazało się, że rozwarcie jest niezłe, ale za wcześnie na znieczulenie - dowiedziałam się, że dostanę kroplówkę. Ok - byłam nieprzytomna z bólu. Jednak ostatkiem sił olśniło mnie i spytałam czy to kroplówka z oksytocyną - a jakże - właśnie tak!!! Mimo, że wyraźnie zaznaczałam w planie porodu, ze nie chcę przyspieszać porodu i żadnej oksytocyny. Po moim proteście nie dostałam i okazało się, że dobrze, bo rozwarcie jest ok i można dać znieczulenie.
      Znieczulenie dostałam, jednak to jest jeszcze inna historia – niestety nie zadziałało niemal wcale! Na łagodzenie bólu położna podstawiła mi piłkęuncertain Do tej pory myślę, że sama mogła sobie na niej skakać…
      Potem już w asyście lekarza przeszliśmy do ostatniej fazy – oczywiście w pozycji leżącej. Brak mi nawet słów na opisanie lenistwa położnej, które zwyczajnie nie chciało się mi pomóc i wybrała pozycję wygodną dla niej i lekarza – pozycję o której trąbiono na szkole rodzenia, że jest beznadziejna i o wiele lepiej rodzić w iinych pozycjach. Ja byłam zbyt zmęczona i obolała, żeby protestować.
      Zmierzając ku końcowi – mam ogromny żal, że położna ( a właściwie dwie) nawet nie zajrzały do planu porodu, co wyszło jeszcze przy kilku sprawach. Były fatalne, w niczym mi prawie nie pomogły i przez nie poród wspominam źle. Ale to oczywiście kwestia na kogo się trafi, bo położne ze szkoły rodzenia też tam oczywiście pracują i myślę, że stosują się do tego co opowiadają w teorii.
      Po porodzie było już super – opieka nade mną i dzieckiem bardzo dobra i pod tym względem bardzo polecam. Natomiast jak będę rodzić następne dziecko to jednak wezmę sobie dedykowaną położną za dodatkową opłatą i wygarnę im wszystko to, co zawalili. Mimo, że nie było idealnie to i tak decyzja jest prosta i oczywiście chcę tam rodzić.
      • aane-tta Re: urodzilam w medicover :) 23.11.14, 12:13
        hej, jestem w 32 tyg i planuję rodzić w medicover przez cc, może będzie ktoś na forum kto w ostatnim czasie tam rodził i podzieli się najświeższymi informacjami, jak to teraz wygląda, czy te trzy doby w zupełności wystarczą żeby spokojnie wyjść do domu i co w wypadku jak dziecko ma żółtaczkę.
        • kasialip5 Re: urodzilam w medicover :) 25.11.14, 19:14
          Ja urodziłam w Medicover 5 tygodni temu swoje 4 dziecko. Rodziłam sn, więc jeśli chodzi o cc to nie pomogę. Szpital polecam- opieka fantastyczna. Zarówno w czasie porodu jak i po porodzie. Jestem zachwycona opieką nad noworodkiem- bardzo dobra neonatolog i pomocne położne noworodkowe.
          • mima14 Re: urodzilam w medicover :) 25.11.14, 20:46
            Ja rodziłam 5 miesięcy temu przez cc. Załodze medicoveru będę wdzięczna do końca życia bo uratowali życie mojego synka i moje. Poród planowałam u nich na lipiec, jednak zaczęły się komplikacje (nie będę się rozpisywać) i przyjechałam wcześniej i od razu pojechałam na blok operacyjny. Synek urodził się jako wcześniak o małej masie urodzeniowej, opieka nam nim jak i nade mną super. Mają tam spory ruch, a mimo to czułam się zaopiekowana i bezpieczna, a to najważniejszesmile po cc dostaje się tak idealnie dopasowaną dawkę leków, że nic nie boli. Po chyba 2 dniach przychodzi rehabilitant, ogląda, doradza, mówi co i jak robić żeby szybko dojśc do formy. Ja następnego dnia już chodziłam bez problemu, po tygodniu nie pamiętałam, że miała operację. W szpitalu byliśmy 5 dni, synek miał delikatną żółtaczkę i musieli go poobserwować w związku z wcześniactwem. Nie miałam wybranego lekarza, ale każdy z którym się tam spotkałam (a sporo wcześniej do nich zaczęłam jeżdzić na ktg i kontrole) jest świetny. CC robiła mi dr Uchman-Musiałek i dr Ciebiera. Niestety ze względu zdrowotnych musiałam mieć cc w narkozie, ale bardzo szybko doszłam do siebie. Kilka lat temu rodziłam w Damianie, jeszcze w starej lokalizacji i porównując, to na plus dla medicoveru.
            Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem na priv.
            polecam
            • aane-tta Re: urodzilam w medicover :) 26.11.14, 18:26
              Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, cieszę się , że jesteście zadowolone z tego szpitala, bo trochę czułam się osamotniona w swoim wyborze, bo znajomi trochę dziwią mi się, że chce tam rodzić za tyle kasy, że to moja fanaberia. A ja nie chcę się czuć tak jak przy pierwszym moim porodzie w państwowym szpitalu, gdzie każdy traktuje cię jak przedmiot i o niczym cię nie informuję. Wczoraj byłam na wizycie u anestezjologa i neonatologa i jestem uspokojona, aby doczekać do terminu jeszcze 7 tygodni.
              Jeszcze raz dziękismile