Dodaj do ulubionych

Egipt a ciąża

02.04.08, 20:19
Witam wszystkich,
Mam problem: w styczniu kupiliśmy z mężem wczasy w Egipcie na konec
Maja, a w tym tygodniu okazało się, że jestem w ciąży. Myślicie że
ten wyjazd może dojść do skutku? (oczywiście chodzi mi o zdrowie i
bezpieczeństwo maluszka).
PORADŹCIE COŚ PROSZĘ....
Obserwuj wątek
    • koma77 Re: Egipt a ciąża 02.04.08, 20:32
      Ja byłam w pierwszym m-cu ciąży, w styczniu. Wszystko jest OK.

      Jeśli zdecydujesz się pojechać to pamiętaj: nie wolno pić surowej wody i drinków z lodem-oni robią lód z surowej wody! Ryzykujesz wtedy poważne kłopoty 'kibelkowe'.
      • tu_nia Re: Egipt a ciąża 02.04.08, 21:40
        bylam w4 miesiacu tydzien w hurgadzie, nurkowanie nie wchhodzilo w gre- reszta
        wszystko jak zwykle, bylam tydzien w pazdzierniku, moja coreczka m 4 dni i jest
        piekna i zdrowa.
        • comsi-0 Re: Egipt a ciąża 02.04.08, 22:06
          Serdeczne dzięki za odpowiedzi. Muszę przyznać że podniosły mnie
          trochę na duchu. Mam nadzieję, że moja pani doktor powie to samo.

          Pozdrawiam
          Anka
    • mkostki Re: Egipt a ciąża 02.04.08, 22:18
      Witam
      Myslę, że przede wszystkim powinnaś porozmawiać z lekarzem. Nie da
      się ukryć, że kraje arabskie mają ,hm, powiedziałabym alternatywne
      podejście do higieny, zaś flora bakteryjna jest całkiem odmienna od
      naszej. Będziesz nadal w pierwszym trymestrze ciąży - to czas,kiedy
      kształtują się wszystkie najważniejsze narządy. Natura tak to
      wymyśliła,żeby w tym czasie jak najmniej toksyn dostawało sie do
      organizmu matki - temu między innymi służą mdłości w tym okresie
      (podaję za książką "Co się tam dzieje" pani Elliot). Dlatego tez
      rozważyłabym dokładnie, czy na te toksyny się dodatkowo narażać.
      Istotne jest także,jaki standard hotelu macie. Nie jest tajemnicą,
      że w hotelu 5* jest mniej zakażeń tzw. "zemstą faraona" niż w np.3*.
      To że przedmówczynie były w ciąży w Egipcie i urodziły zdrowe dzieci
      o niczym, niestety, nie świadczy. Prawda jest taka, że narażasz się
      na dodatkowe ryzyko. Czy jest ono duże - to omów z lekarzem. I to
      jest clou sprawy.
      Oczywiście fajnie sobie odpocząć - to w ciąży na pewno dobrze robi.
      Z drugiej strony - moim skromnym zdaniem, jeśli się nie nurkuje (co
      nie wchodzi w grę) to w Egipcie jest nieopisanie nudno. A
      wystawianie się na słońce w ciąży to niestety duże ryzyko dorobienia
      się przecudnych przebarwień (nie wspominając o wpływie przegrzania
      na płód).
      Osobiście byłam w 7.miesiącu ciąży w Tunezji, nic się z dzieckiem
      nie działo, ale po pierwsze nie powtórzyłabym raczej tego, a po
      wtóre konsultowałam to wielokrotnie z lekarką do ostatniej chwili
      przed wylotem; po trzecie - 3. trymestr nie jest tak ryzykowny w
      sensie możliwości powstania wad płodu, ewentualnie wcześniejszy
      poród mi groził.
      Pozdrawiam
      Magda
      • comsi-0 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 01:42
        Hotel mamy 5*. Moje obawy dotyczą właśnie tej odmiennej flory
        bakteryjnej, ale napewno porozmawiam o tym z moją lekarką. Serdeczne
        dzięki.
        • ullenkaa76 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 08:01
          A ja bym odradzała. Byłam w Egipcie w hotelu 5* , co prawda nie
          byłam w ciąży. Dopadła mnie tzw. zemsta faraonów. I nie wyobrażam
          sobie, żebym miała byc wtedy w ciąży. Poza tym tam w ogóle opiekę
          medyczną mają nieciekawą. Wolałabym tam nie korzystać z opieki
          medycznej.
        • maciejka_majowa Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 10:04
          My też kupiliśmy na początku stycznia wakacje w Egipcie, wylot
          połowa lipca. Zrezygnowaliśmy jednak ze względu na ciąże byłby to
          jakiś 6 mc. Lekarz mówi, że niby to jeden z bezpieczniejszych
          momentów na podróż samolotem, jednak upały napewno by doskwierały.
          Głównym argumentem naszej rezygnacji to moja zagrożona ciąza. Gdyby
          wszystko było ok to byśmy się zdecydowali. Wiele kobiet ciężarnych
          podrozuje i jest dobrze. Skonsultuj się z lekarzem, zobaczysz co
          powie.
          Pozdrawiam
    • annubis74 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 09:00
      Dziwi mnie trochę, że normalnie dziewczyny chuchają na siebie i
      dmuchają w Polsce, zastanwiają się co jeść, czego nie jeść, idą na
      zwolnienie z pracy na początku ciąży, a z drugiej nie potrafią sobie
      odpuścić wyjazdu za granicę.
      Szczególnie Egipt, Tunezja i tym podobne kraje są kiepskim wyborem -
      po pierwsze gorąco (opalać się nie można, ale i tak można się
      zagotować), po drugie możliwość różnorodnych problemów zdrowotnych
      od zatruć pokarmowych i biegunek, do jeszcze bardziej nieprzyjemnych
      komplikacji. Wiem że sporo dziewczyny ma problemy nawet przy
      lokalnych wyjazadach w kraju (góry, morze), a co dopiero przy
      wyjazdach zagranicznych. Oczywiście zdanie decydujace należy do
      lekarza - ale żaden nie zagwarantuje, że nic złego się nie wydarzy.
      • kasia2705 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 11:20
        annubis74 napisała:

        > Dziwi mnie trochę, że normalnie dziewczyny chuchają na siebie i
        > dmuchają w Polsce, zastanwiają się co jeść, czego nie jeść, idą na
        > zwolnienie z pracy na początku ciąży, a z drugiej nie potrafią
        sobie
        > odpuścić wyjazdu za granicę.


        Mnie tez dziwia te, ktore na siebie chuchaja i dmuchaja, pytaja o
        bezpieczenstwo malowania paznokci/ robienia henny/ jedzenia serow
        Turek itp, tak myslac mozna rzeczywiscie zwariowac

        > Szczególnie Egipt, Tunezja i tym podobne kraje są kiepskim
        wyborem -
        > po pierwsze gorąco (opalać się nie można, ale i tak można się
        > zagotować)

        Jeszcze zalezy co kto lubi, mozna tez siedziec przy basenie, pod
        parasolem, saczyc soczek i swietnie wypoczywac


        , po drugie możliwość różnorodnych problemów zdrowotnych
        > od zatruć pokarmowych i biegunek, do jeszcze bardziej
        nieprzyjemnych
        > komplikacji. Wiem że sporo dziewczyny ma problemy nawet przy
        > lokalnych wyjazadach w kraju (góry, morze), a co dopiero przy
        > wyjazdach zagranicznych. Oczywiście zdanie decydujace należy do
        > lekarza - ale żaden nie zagwarantuje, że nic złego się nie
        wydarzy.

        Nie zagwarantuje, racja, moze tylko odradzic lub wyrazic
        przyzwolenie jesli stan zdrowia matki i nienarodzonego dziecka nie
        daje powodow do zmartwien. W zyciu juz tak jest, ze musimy sami
        dokonywac wyborow a potem sami ponosic ich konsekwencje, IMO nie
        trzeba dac sie zwariowac ani przesadzac - w zadna strone :o)

        milych urlopow ;o)
        • londine Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 14:45
          Akurat o kwestie serów pleśniowych i chuchanie jest to dobre pytanie... Sery
          pleśniowe są z ZAŁOŻENIA odradzane, bo...
          1. nie wiadomo czy były robione z mleka pasteryzowanego (choć większość w Polsce
          tak) a to ma znaczenie jak masz toksoplazmę ujemną tak jak ja
          2. istnieje ryzyko zakażenia Listerią, która jest bardzo złośliwą bakterią dla
          płodu powodującą zakażenie wewnątrzmaciczne i obumarcie płodu (to dla wszystkich
          ciężarówek)
          Ja choć kocham pleśniowce, sushi, tatara, metkę etc. odpuściłam je sobie na czas
          ciąży. Jak urodzę... ALE będzie wyżera!.
          A co do wyjazdu... Ja siedzę w domu i nie wyjeżdzam, chyba że na krótko w
          Polsce... Nie ryzykowałabym wyjazdu dalej, zwłaszcza do Egiptu (odwodnienie
          /zaczyna się już w samolocie/, zmiany ciśnienia w trakcie lotu, ryzyko
          zakrzepicy /u ciężarówek zwiększone/, zakażenia szczepami bakterii o nieznanej
          wrażliwości, zmiana flory bakteryjnej, przegrzanie organizmu itd.
          Kilka znanych mi kobiet olało zalecenia dotyczące "chuchania" i.. wylądowały na
          ginekologii w wiadomym celu, szlochając i mówiąc jakie były głupie...
        • annubis74 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 15:13
          > Mnie tez dziwia te, ktore na siebie chuchaja i dmuchaja, pytaja o
          > bezpieczenstwo malowania paznokci/ robienia henny/ jedzenia serow
          > Turek itp, tak myslac mozna rzeczywiscie zwariowac

          chciałąm napisać że dziwi mnie pewna rozbieżność - zjednej strony
          przewrażliwienie dotyczące rzeczy niegroźnych (wspomniane przez
          Ciebie malowanie paznokci) a z drugiej niefrasobliwość związana z
          planowaniem egzotycznych wakacji.

          > Nie zagwarantuje, racja, moze tylko odradzic lub wyrazic
          > przyzwolenie jesli stan zdrowia matki i nienarodzonego dziecka nie
          > daje powodow do zmartwien.
          Zgoda ale to jest diagnoza na tu i teraz.
          u mojej znajomej pod wpływem 2godz lotu zaczęło odklejać się łożysko
          Jak pisałam w innym wątku jestem zdania, że ciąża nie jest chorobą,
          ale uważam że wyjazd do było nie było egzotycznego kraju jest dużą
          niefrasobliwością. ja sama uwielbiam podróże i to w wersjach
          bardziej ekstremalnych niż hotel 5* ale wychodzę z założenia że
          przez 9 miesięcy czy nawet chwilę dłużej mogę się powstrzymać
          Naprawdę nikomu nie życzę wylądowania w egipskim szpitalu
        • joann14 Re: Egipt a ciąża 04.04.08, 09:45
          Ja bylam w 6 msc i to jeszcze z malym synkiem 17msc.Bylismy teraz w
          marcu i bylo fantastycznie.Jedz i nie zastanawiaj sie.
          Pozdrawiam Milego wypoczynku.
      • memphis90 Re: Egipt a ciąża 07.04.08, 20:50
        > Dziwi mnie trochę, że normalnie dziewczyny chuchają na siebie i
        > dmuchają w Polsce, zastanwiają się co jeść, czego nie jeść, idą na
        > zwolnienie z pracy na początku ciąży,

        No, to akurat nie jest normalne...
    • diabe Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 10:20
      "Zemstą faraona" nie można się zarazić, ani nie jest ona
      bezpośrednio związna ze standardem hotelu, gdyż jest to reakcja
      organizmu na kontakt z odmienną florą bakteryjną. Jedni są na to
      bardziej odporni, inni mniej. Na "zemstę" działaja tylko lokalne
      leki (nasz węgiel jest na to zasłaby), a czy są bezpieczne dla ciąży
      tego nie wiem i nie wiem czy ktoś w ogóle kiedyś to sprawdzał, bo
      Egipcjanie traktują swoje kobiety jak krowy...
      Jeśli chodzi o statndardy hoteli, to są tam niezwykle zawyżone. Ich
      5*, to europejskie 3-3,5* maks. Szczególnie widać to po łazienkach.
      W zeszłym roku byłam w naprawdę super nowym hotelu, a mimo to w
      łazience miejscami na kafelkach slady grzyba...
      Tak jak napisał już ktoś wcześniej, jeśli nie mozesz nurkować, ani
      się opalać w Egipcie jest cholernie nudno. Wyjście z hotelu w
      zasadzie nie wchodzi w rachubę (zresztą nie ma po co), zwiedzanie
      wiąże się z pokonaniem kilkuset km autokarem. Moim zdaniem nie
      bardzo taki urlop ma sens.
      Większość biur podróży umożliwia zmianię destynacji chyba nawet do
      miesiąca przed wylotem. Proponuję, żebyście sprawdzili, czy jest
      taka możliwość, bo niewątpliwie urlop w Europie będzie o wiele
      bezpieczniejszy i przyjemniejszy.
      • memphis90 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 10:52
        Na "zemstę" działaja tylko lokalne
        > leki (nasz węgiel jest na to zasłaby),
        Egipcjanie dają ten sam nifuroxazyd, co lekarze w Polsce, tylko mają tam większe
        dawki. Ogólnie leki dają identyczne, jakie można znaleźć w Polsce- w tyłek
        metoklopramid+ papaweryna+ ketonal, doustnie nifuroxazyd.

        a czy są bezpieczne dla ciąży
        > tego nie wiem i nie wiem czy ktoś w ogóle kiedyś to sprawdzał, bo
        > Egipcjanie traktują swoje kobiety jak krowy...
        Przecież Egipcjanki nie chorują na zemstę faraona uncertain - to raz. A dwa, ze żaden
        szanujący się kraj nie przeprowadza prób leków na ciężarnych, bo jest to
        niezgodne z prawem. Więc to, że w Egipcie nie walą ciężarnym czego tylko fabryka
        nie wyprodukuje świadczy dobrze o ich medycynie.

        > Tak jak napisał już ktoś wcześniej, jeśli nie mozesz nurkować, ani
        > się opalać w Egipcie jest cholernie nudno.
        A to już zależy, co kto lubismile Dla mnie to naprawdę ulga, jak mogę wreszcie
        poleniuchować, poczytać książki, pospać do oporu, ewentualnie popływać sobie
        leniwie z maską...
        • diabe Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 11:19
          memphis90 napisała:

          > Na "zemstę" działaja tylko lokalne
          > > leki (nasz węgiel jest na to zasłaby),
          > Egipcjanie dają ten sam nifuroxazyd, co lekarze w Polsce, tylko
          mają tam większ
          > e
          > dawki. Ogólnie leki dają identyczne, jakie można znaleźć w Polsce-
          w tyłek
          > metoklopramid+ papaweryna+ ketonal, doustnie nifuroxazyd.
          >
          > a czy są bezpieczne dla ciąży
          > > tego nie wiem i nie wiem czy ktoś w ogóle kiedyś to sprawdzał, bo
          > > Egipcjanie traktują swoje kobiety jak krowy...
          > Przecież Egipcjanki nie chorują na zemstę faraona uncertain - to raz. A
          dwa, ze żaden
          > szanujący się kraj nie przeprowadza prób leków na ciężarnych, bo
          jest to
          > niezgodne z prawem. Więc to, że w Egipcie nie walą ciężarnym czego
          tylko fabryk
          > a
          > nie wyprodukuje świadczy dobrze o ich medycynie.

          Nie zrozumiałyśmy się. Chodziło mi o to, że istnieje (moim zdaniem)
          spore prawdpopodobieństwo, ze kupując lek w aptece nie uzyskasz
          informacji na temat tego, czy jest bezpieczny dla kobiet w ciązy czy
          nie.
          W Polsce leki również nie są testowane na ciężarnych, a pomimo tego,
          wiadomo, że niektóre z nich są bezpieczne.
        • londine Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 14:50
          Zaraz, zaraz... A PO CO???? METOKLOPRAMID PRZY BIEGUNCE????? Po to, aby mieć
          jeszcze większą???? Metoklopramid jest lekiem przyspieszającym pasaż treści
          pokarmowej a działa na nudności spowodowane czym innym a NIE zatruciem
          pokarmowym! Nie wspominajć już, że... nifurokazyd, ketonal!!! i metoklopramid są
          lekami przeciwwskazanymi w ciąży!
          • memphis90 Re: Egipt a ciąża 07.04.08, 20:59
            Metoklopramid na mdłosci- nasila persytaltykę żołądka przyspieszając jego
            opróżnianie, natomiast NIE działa na jelito grube, więc w żadnym razie nie
            nasila biegunki. Nifuroksazyd nie jest przeciwwskazany w ciaży, bo działa
            wyłącznie w świetle jelita, nie wchłania się do organizmu. Metoklopramid ma
            kategorię B, czyli można podawać go w ciąży, jeśli zachodzi potrzeba. Ketonal-
            cóż, we wczesnej ciąży też B, nie wolno stosować w III trymestrze, bo pogarsza
            krzepliwosć. Czyli- jednak lekarze w Egipcie wiedzą, co robią. Choć- oczywiscie,
            podczas pobytu nie byłam w ciąży, ale ten zestaw leków w zasadzie bezpiecznie
            można zastosować także u ciężarnych.
            • londine Re: Egipt a ciąża 08.04.08, 00:18
              Wiesz... dzięki za info, ale... ja wiem jak działają te leki i NIGDY w życiu nie
              podałabym pacjentowi z biegunką metoklopramidu! Za dużo razy widziałam już
              biegunek PO metoklopramidzie. Przyspieszenie pasażu powoduje upośledzenie
              wchłaniania ergo biegunkę związaną z utrudnionym wchłanianiem (tzw. za dużo dla
              jelita). Nifuroksazyd jest dyskusyjny sam w sobie... A Ketonal... NLPZ!! czyli
              coś jak np. aspiryna czy ibuprofen ale jeszcze gorszy. NLPZ są przeciwwskazane w
              ciąży nie tylko ze względu na krwawienie. Przede wszystkim hamują działanie
              prostaglandyn (taki ich mechanizm działania) + powodują przedwczesne zamykanie
              się przewodu Botalla u dziecka umożliwiającego mu życie w okresie płodowym.
              Konsekwencje łatwo się domyślić... Kategoria B - czyli moż na stosować, nie
              jeśli potrzeba, ALE jeśli korzyści z zastosowania tego preparatu dla matki
              przewyższają zagrożenie dla płodu ergo... tylko wtedy, kiedy życie matki jest
              ważniejsze niż dziecka a jemu może mało zaszkodzić. Tyle mojego wywodu... Co
              nieco znam egipską medycynę i jej nie polecam... A tych leków nie stosowałabym z
              powyższych przyczyn, bo są inne...
    • kasia2705 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 11:12
      Przede wszystkim poszlabym za rada lekarza, a nie forumowych
      kolezanek smile Kazda z nas przechodzi ciaze na swoj sposob, ma lub nie
      ma przerozne dolegliwosci itp.
      Ja w poprzedniej ciazy bylam 2 tyg w Kenii (14,15.tc) i wszystko
      bylo ok, uwazalam na siebie, a wyjazd wspominam wspaniale. W tej
      ciazy myslelismy o wyjezdzie do Hiszpanii ale zrezygnowalismy, bo ja
      od poczatku znosilam ja marnie, bez porownania gorzej niz
      poprzednia. Tak wiec regul nie ma, ale JESLI lekarz stwierdzi, ze
      przy zachowaniu odpowiednich srodkow ostroznosci mozesz leciec, a Ty
      czujesz sie dobrze to ja bym leciala i starala jak najlepiej
      wypoczac :o)
      pozdrawiam
      kasia
    • osa551 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 16:48
      Ja bywałam w krajach arabskich w różnych hotelach, ale w ciąży nie odważyłabym
      się tam pojechać.
      • comsi-0 Re: Egipt a ciąża 03.04.08, 20:41
        A ja zobaczę co powie pani doktor i wtedy zdecydujemy (ja i mąż).
        • zuzanna47 Re: Egipt a ciąża 04.04.08, 08:17
          Gdybym była na Twoim miejscu zrezygnowałabym z podróży, ze względu
          na egzotyczne choroby przywożone stamtąd.Natomiast każdy podejmuje
          sam decyzje co do takich wyjazdów.
          zuzka
          • cmikcmok Re: Egipt a ciąża 04.04.08, 08:24
            A ja byłam w Rgopcie będąc już w ciąży, nie nurkowałam a
            snurkowałam, piłam soczki, odpoczywałam pod parasolem przy basenie,
            troche nawet się opaliłam, popływałam. Byłam juz w Sharm El Sheikh
            drugi raz i żadna zemsta faraona mnie nie dopadła, z dzidziusiem
            wszystko ok. Bałam się że może coś być nie tak i trudno mi było
            sobie wyobrazić co w takim momencie bym zrobiła ale na szczęście
            wszystko było dobrze i czułam się swietnie.
            • comsi-0 Re: Egipt a ciąża 04.04.08, 15:01
              Podnosisz mnie na duchu!!!
              Dzięki!!!
    • marsupilami25 Re: Egipt a ciąża 04.04.08, 18:36
      Szczerze, nie zdecydowalabym sie - poziom higieny pod psem i jego pchlami.
      Inna kwestia to upal, moze byc naprawde meczacy.
      I jeszcze jedna uwaga z opowiadania naszej niani: Pojechali cala rodzina do
      Maroka, jej corka w 4 miesiacu ciazy prawie caly pobyt spedzila w hotelu w
      zasadzie nie zywiac sie niczym oprocz wody. Dlaczego ? Nadwrazliwosc na zapachy
      to straszna rzecz.
      • acha29 Re: Egipt a ciąża 07.04.08, 15:52
        Muszę przyznać że jeszcze dwa tygodnie temu miałam ten sam problem i
        tak jak ty w styczniu wykupilam wakacje do Egiptu na 20 maja na 2
        tygodnie a w polowie lutego okazalo się że jestem w ciąży i ...
        długo się nad tym zastanawialam rozmawialam z lekarzami i pojęłam
        decyzję, że rezygnuję! Nie bylo mi latwo bo bardzo chcialam jechać
        ale uważam żę zdrowie jest ważniejsze od wakacji, które może
        zrealizuję za rok . Bezpieczniej będzie pojechać z półrocznym
        bobasem, ktory odżywia się głownie mlekiem niż w ciąży. Itak nie
        będziesz mogła korzystać z basenów i słońca ( lekarz odradził mi a
        poza tym ani nic nie zwiedzisz i niech cię dopadnie ta choraba
        Faraona to w ciąży się odwodnisz bo nie możesz nic przyjmować. A
        poza tym nie daj Boże niech coś się zacznie dziać to nie wyobrażam
        sobie leżeć w Egipskim szpitalu! Uważam że ppowinnaś zrezygnować ale
        to twoja decyzja. pozdrawiam.
    • vetka24 Re: Egipt a ciąża 07.04.08, 17:23
      witaj
      razem z mezem bylismy w Egipcie w Sharm w hotelu 5* i drugiego dnia
      zaczal chorowac maz, pozniej ja - do konca pobytu, do tego jeszcze u
      mnie doszla grypa. Leki daja bardzo silne, mnie np. zapytal lekarz
      czy nie jestem w ciazy. Bez tych tabletek i zastrzyku nie da rady.
      Oslabienie jest naprawde duze i jak kogos wezmie to nie da sie
      cieszyc urlopem, bo tam tylko mozesz plywac lub opalac sie, poza tym
      jak jestes chora nie ciesza cie zadne wycieczki - ja taka chora
      pojechalam ogladac w 40stopniowym upale piramidy, a pozniej
      zwiedzalam Jerozolime - przy czym w autobusie sie dobilam bo tak
      mnie przewialo... jak wrocilismy do Pl od razu dobry, polski obiad
      postawil mnie na nogi. Miesiac po powrocie dowiedzialam sie, ze
      jestem w ciazy, a po powrocie nabawilam sie jeszcze silnego
      zapalenia pochwy wiec przestraszylam sie nie na żarty. Ale chyba z
      moja dzidzia jest ok. - przynajmniej tak mowia lekarze. Mysle, ze
      kazdy organizm reaguje inaczej, ale faktem jest ze bardzo wiele osob
      tam choruje. Jestem w 7 m-cu c i niedawno wrocilam z wyjazdu
      zagranicznego (samochodem, sluzbowo) i wiem, ze 2 raz bym sie nie
      zdecydowala. Moje zdanie jest takie - moze byc wszystko ok, ale
      jesli sie cos stanie to ja bym sobie nie wybaczyla, dlatego teraz
      jak mialabym wybierac to ani zaden Egipt, ani nic innego. To
      przeciez nie koniec swiata, a wycieczke zawsze mozna odsprzedac.
      Zycze dobrych wyborow, glowa do gory!
    • olazur Re: Egipt a ciąża 08.04.08, 07:51
      byłam w Egipcie na przełomie 5/6 miesiąca ciąży. Nurkować
      rzeczywiście niestety w ciąży nie można ale za to snurkować można
      dowoli. Trzeba tylko pamiętać, żeby przy dłuższym snurkowaniu
      przepłukiwać sobie rurke wodą, bo tam zbiera się dwutlenek węgla z
      wydychanego powietrza. To naprawde świetna forma wypoczynku i
      relaksu dla mamy i bobaska w brzuchu. Opalać sie nie trzeba, bo
      spędzając czas pod parasolem i tak sie opalisz.
      A w hotelu jedz tylko gotowane rzeczy, żadnych surowych warzyw i
      owoców któych sie nie obiera i sosow majonezowych, lodów a wszystko
      będzie dobrze i zemsta faraona cie nie dopadnie. Zapewniam, że wybór
      co zjeść będziesz miała ogromny.
      Jedynie co do lotu zapytaj swojego lekarza, ponieważ generalnie
      uważa sie, ze drugi trymestr jest idealną porą na latanie, pierwszy
      i trzeci tak średnio.
      • balbinka01 Re: Egipt a ciąża 08.04.08, 08:03
        zanam tragiczne przypadki kobiet które w ciąży w pierwzym trymestrze
        poleciały do egiptu i wróciły już bez dzidziusia...Byłam w Egipcie
        (nie w ciąży) i wszyscy mieliśmy zemstę, mimo, że nawet zęby myliśmy
        w mineralnej... Generalnie większość znanych mi osób w tym kraju
        zemstę przechodziła. ja bym nie leciała do egiptu - w inne miejsce,
        ale tam w ciąży to dla mnie ryzyko wielkie...
    • klementynka-pl Re: Egipt a ciąża 08.04.08, 13:06
      Miałam do niedawna dokładnie ten sam problem.
      Jeszcze w ubiegłym roku - w grudniu - dokonałam rezerwacji wycieczki
      do Egiptu (zaznaczam - do naszego ukochanego Egiptu). W styczniu
      okazało się, że jestem w ciąży. Wyjazd pod koniec maja. Powstało
      pytanie - co robimy. Ponieważ znamy standardy panujące w tym kraju -
      jeździmy co roku - czasem częściej - i to byłby nasz szósty wyjazd.
      Odpowiedź zostawiliśmy lekarzom. Żaden z nich - a byliśmy z mężem u
      trzech - nie pochwalił takiego wyjazdu. Abstrachując od stresu
      związanego z lotem, od mocnego słońca itd. najgorsze są zatrucia
      pokarmowe.
      Znamy tę przypadłość z poprzednich wyjazdów. Za każdym razem
      zabezpieczaliśmy się biorąc leki z kraju na wyjazd, kupowaliśmy
      również leki na miejscu; piliśmy alkohol (który ponoć pomaga w tej
      kwestii - a napewno nie przeszkadza), bardzo uważaliśmy na to co
      jemy. Standard hotelu był różny - przeważnie nie schodzimy poniżej 4
      gwiazdek. Ale to nic nie dało. To kwestia ogranizmu. Mój jest
      słabszy - i średnio co drugi wyjazd przechodziłam ostrą "zemstę
      faraona" - objawiającą się wysoką gorączką oraz ostrą biegunką. Mąż
      jest bardziej odporny... na wszystko zresztą.

      Tak więc - to zadecydowało o tym, że poprostu zrezygnowaliśmy z
      wyjazdu - z przyczyn zdrowotnych. Najbardziej przeraził mnie fakt -
      żę będąc w maju w piątym miesiącu - przy skurczu jelit są skurcze
      macicy....I mogłabym urodzić.

      Jedziemy w przyszłym roku - nie wiem czy sami - czy z Małym/Małą.
      Wakacje w tym roku spędzimy nad Bałtykiem. Bezpiecznie i spokojnie.
      A nasz ukochany Egipt - powróci za rok.

      Podejmij decyzje w konsultacji z lekarzem - nie w oparciu o opinie
      internautek.
      Przemyśl to dobrze - bo zdrowie dziecka i Twoje - jest najważniejsze.

      Powodzenia!

      • niedziela24 Re: Egipt a ciąża 11.05.08, 11:29
        ja też mam ten problem. mam zarezerwowane 2 tyg końcem września na podróż
        poślubną do Egiptu, a tu niedawno sie dowiedziałam że jestem w ciąży. wtedy to
        już będę pewnie w 5 miesiącu,trzeba będzie pewnie zrezygnować,no chyba że uda
        się jechać w podróż przedślubna np w lipcusmileale to chyba tez nie będzie wskazane
        jak myślicie?
        • ariella Re: Egipt a ciąża 11.05.08, 12:59
          hi, w obu ciazach latalam wielokrotnie samolotem we wstzystkich
          trymestrach, takze poza europe. Historie o szkodliwosci samolotu sa,
          moim zdaniem mocno przerysowane. Tysiace kobeit lata i nic. Owszen,
          czasem moze byc jakas tragedia, tylko ze nie udowodniono wplywu
          samolotu na ten fakt. To samo mogloby sie stac, niestety, w kazdych
          innych warunkach, takze w domu. Taka mamy tendencje, e jesli cos
          zlego sie wydarzy to szukamy usprawiedliwien i wtedy taki samolot
          jets idealnym wytlumaceniem. Jesli nie masz ciazy jakos zagrozonej
          to samolotu bym sie wogole nie bala. Co od Egiptu - jesli masz
          wrazliwy zoladek, albo jestes przesterylizowana, czyli pozbawiona
          odpornosci, np myjesz maliny przed jedzeniem, to nie radze, bo
          klopotu zoladkowe prawie jak w banku. Natomiast jesll nie miewasz
          problemow, to przy zachowaniu podstawowych srodkow ostroznosci nie
          sadze zeby sie cos stalo. Ja w Egipcie bylam z 5 razy i nigdy mi nic
          nie bylo. Moim zdaniem kozrysci jest wiecej niz potencjalnego ryzyka
          i ja bym pojechala. pozdr
          PS A juz na bank nie zamienilam bym wakacji w Egipcie na Baltyk. To
          jest dopiero nuda!
          PS Lekarz oczywiscie nie powie - oczywiscie, niech pani jedzie, bo
          jego obowiazkiem jest cie otrzec przed wszystkimi mozliwymi
          konsekwencjami. Ale jak go zapytasz czy jazda samochodem jest
          bezpieczna dla ciezarnych, to tez uslyszysz, ze nie.
          pozdr
    • zapomniana1978 Ja z moich zrezygnowałam... 11.05.08, 14:02
      ... bo bałam się, że trafię tam do szpitala, a to, przy ich standardach
      medycznych groziło by nie tylko dziecku, ale mi! Oni tam nie wiedzą co to
      sterylny sprzęt, itp. Kto wie, co mogłabym "przywieźć". Poza tym moja koleżanka
      musiała pójść do lekarza tam... Masakra! Nie była muzułmanką, a do tego
      blondynką, szacunek się jej nie należał. Chyba nie muszę pisać więcej? Wiecie o
      co mi chodzi?
      • m2407 Re: Ja z moich zrezygnowałam... 15.05.08, 09:33
        Witam Was dziewczynysmile))
        Ja jestem w podobnej sytuacji wycieczke wykupiliśmy kilka miesięcy temu, a 6 dni temu dowiedziałam się że, jestem w 5 tygodniu ciąży a wyjazd jest zaplanowany na 06.06.( 8-9 tydzień w czasie wyjazdu) i nie wiemy co zrobić na samym początku stwierdziliśmy że nie jedziemy, ale z upływem dni zastanawiamy się czy jednak nie polecieć.
        Mam pytanie do dziewczyn które były w Egipcie w ciąży co można brać ewentualnie na biegunke aby nie zaszkodzić fasolce, a może jeszcze w Polsce zacząć coś brać na osłonę żołądka?
        Pozdrawiam serdecznie
        • veronique7601 Re: Ja z moich zrezygnowałam... 20.05.08, 12:44
          Ja bylam w Egipcie w 9 tygodniu ciazy, lekarz powiedzial ze nie ma
          przeciwskazan, gdyby nie fakt ze w tym okresie mialam najgorsze
          mdlosci to pewnie byloby fajnie. Kupowalam butelkowana wode i soki w
          sklepie, ichniejsza pilam tylko herbate i to bardzo slaba, jadlam
          tylko gotowane, pieczone, grillowane, smazone, zadnych surowych
          warzyw, sosow i zemsta faraona mnie nie dopadla. Bylismy w hotelu
          5+. Podczas lotu nie bylo zadnych problemow. Jak dla mnie za duzo
          ograniczen (nie moglam jechac na quady, opalac sie, przy snorkowaniu
          brakowalo mi powietrza, brak pelnej lodowki do ktorej w kazdej
          chwili mozna siegnac po cokolwiek do jedzenia), posilki czesto bo
          mielismy All Incl ale ja bylam glodna co 2 godz smile, w sumie
          cieszylam sie ze juz wracamy smile Pewnie wszystko dlatego ze to byl
          moj najgorszy okres pierwszego trymestru smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka